Recenzje:
Trzej Andrzeje. "Innego punktu widzenia" nie znam z telewizji. Pierwszy i drugi tom z wywiadami Grzegorza Miecugowa dostałem na majowych targach książki. Całego tekstu nie można przeczytać "od razu", więc na początek "zainteresowali mnie" Andrzeje: - Andrzej Stasiuk (z tomu I.), Andrzej Chyra, Andrzej Grabowski, Andrzej Mleczko (z tomu II.). "Zebrali się": pisarz, aktor/reżyser, aktor i rysownik - ciekawa "banda czworga"! Przemknąłem przez wywiady. Wywiady inaczej się czyta, a inaczej ogląda. Wie to każdy, kto zetknął się z wystąpieniem i stenogramem. Wywiady Miecugowa przeszły udaną redakcję wiec czyta się je dobrze. Za kilka lub kilkadziesiąt lat będą jak "bursztyny" z zaklętą "chwilą rozmowy" w "materii minionego czasu". - Polecam!

Podróże Andrzej Budzyk


Rację ma Grzegorz Miecugow - znany dziennikarz i autor prezentowanej tu książki - że we współczesnym świecie czymś niespotykanym jest emisja niemal godzinnych, przede wszystkim - niełatwych, bo refleksyjnych, rozmów o tzw. wartościach na antenie ogólnopolskiej telewizji komercyjnej. Oczywiście, w porównaniu z siostrzaną TVN telewizja TVN24 wydaje się może niemal niszowa, by nie powiedzieć - awangardowa. Nie zmienia to jednak faktu, że i tak nieśpieszne wywiady Miecugowa stanowią w jej ramówce pozycję godną uwagi.

W pierwszej kolejności - z uwagi na zapraszanych rozmówców. Właściwie to prawie każdy jest z innej parafii. Łączy ich natomiast jedno - mają coś ważnego do powiedzenia. Wymieńmy kilkoro: Ewa Bem i Anna Dymna, Wojciech Mann i Krzysztof Majchrzak, Robert Korzeniowski i Zbigniew Preisner czy wreszcie Jacek Hołówka i Aleksander Wołszczan. Każdy z nich mówi rzeczy ważne, można śmiało rzec - fundamentalne. Określają swoje miejsce w Polsce, a miejsce Polski w Europie i świecie. Mówią o wolności i kłopotach w jej zażywaniu.

Z początku trudno się oswoić z pytaniami, jakie stawia Miecugow - onieśmielająco bezpośrednimi, niekiedy wręcz brzmiącymi infantylnie (do Ewy Bem: "Człowiek jest kopalnią wiedzy, w każdym człowieku odbija się jakiś kawałek świata, prawda?" albo "Co Pan pisze o tej Polsce? Pana Polsce?" do Andrzeja Stasiuka). Może dlatego właśnie uzyskiwane na nie odpowiedzi także są szczere i pozbawione autokreacji. A o to chodzi w rozmowie.

Magazyn Literacki Książki KF; 11/2005


Wywiad dziennikarski jest wielką i ciągle niedocenianą sztuką. Chyba zbyt często uważa się, że wystarczy znaleźć interesującego rozmówcę, przygotować kilkanaście pytań, poznać parę podstawowych chwytów interakcyjnych, by odnieść sukces. Tylko potem telewidzowie zasypiają już w czasie emisji czołówki programu, a czytelnicy odwracają głowę ze wstrętem po lekturze kilku zdań. Nie przyciągnie bowiem uwagi ten, kto nie wypracował własnej filozofii istnienia. Może z tego powodu zalewani jesteśmy banalną, powierzchowną refleksją, w której nie widać trwałego, chociaż niekoniecznie wiecznego, sensu.

Grzegorz Miecugow, znany dziennikarz i publicysta, rozpoczął w grudniu 2003 roku w TVN24 rozmowy ze sławnymi ludźmi. Ich cykl, ładnie zatytułowany "Inny punkt widzenia", nagrywany jest zwykle w przytulnym wnętrzu warszawskiej kawiarni "Antrakt", chociaż kilka ważnych spotkań odbyło się w prywatnych domach, między innymi u Stanisława Lema i Andrzeja Stasiuka. Rozmowy, które trwają zawsze czterdzieści pięć minut, są nagrywane, ale nigdy nie poddawane skrótom. Udzielający wywiadu nie są zatem narażeni na szok, porównując wrażenia ze spotkania z jego ostatecznym efektem.

W książce "Inny punkt widzenia. Rozmowy o współczesnym świecie" znalazł się zapis dwudziestu jeden spotkań z nagranych ponad siedemdziesięciu, najpewniej najciekawszych, chociaż kryteria wyboru nie zostały ujawnione. Zaletą tomu jest możliwość takiej lektury, którą umownie można nazwać "skokami po tematach", większość bowiem rozmówców Grzegorza Miecugowa to osoby publiczne, których osobowości, domeny, a nawet pasje, są zazwyczaj dobrze znane. Czytelnik dokonuje wyboru wywiadu biorąc pod uwagę własne zainteresowania, warte rozstrzygnięcia egzystencjalne wątpliwości, a nawet chwilowy nastrój. Jest to lektura niespieszna i refleksyjna.

Ja tradycyjnie zacząłem od rozmowy ze Stanisławem Lemem i Ryszardem Kapuścińskim, by potem przejść do Władysława Bartoszewskiego, Jerzego Pilcha, Andrzeja Stasiuka, Aleksandra Wolszczana, Anny Dymnej, Jana Nowickiego, Jacka Hołówki, Krystyny Jandy i Marka Kondrata. Z ogromną przyjemnością przeczytałem też wywiad z Krzysztofem Majchrzakiem, którego poznałem w 1964 roku na letnich wakacjach w Świnoujściu. A jest co czytać, gdyż poza tym można poznać przemyślenia Ewy Bem, Grzegorza Jarzyny, Ewy Łętowskiej, Krzysztofa Pawłowskiego, Wojciecha Manna, Krzysztofa Materny, Zbigniewa Preisnera, Roberta Korzeniowskiego i Bartosza "Fisza" Waglewskiego.

Grzegorz Miecugow jest rozmówcą dyskretnym i taktownym, ale widać, na szczęście, jego intelektualne obsesje: rozumienie i odmiany polskości, polska kultura narzekania, wszechświat i oczywiście magia Krakowa. Sięgając po tę książkę możemy przy okazji zrozumieć, jak ważne jest wybicie się na myślową niezależność. Kiedy to osiągniemy, wszystko potem jest już proste. A może tylko prostsze?

Dziennik Łódzki Andrzej Rostocki; nr 83


Rozmowy wbrew modom i pod prąd. Prowadzone ze spokojem, taktem i wyczuciem. Z szacunkiem do rozmówcy i tematu. Nie przystające do dzisiejszego szybkiego i powierzchownego świata mediów, gdzie brakuje miejsca na oddech. "Inny punkt widzenia" Grzegorza Miecugowa to program przeznaczony dla tych, którzy pragną się w tym codziennym biegu zatrzymać. Choć cykl emitowany jest w TVN 24, nie chciałbym być posądzany o autopromocję. Spróbuj´ jedynie podkreślić wyjątkowość tego, co robi Grzegorz, tym bardziej, że rozmowy ukazały się ostatnio w postaci książki.

Szczególni są już sami rozmówcy. Ludzie niebanalni, z autorytetem, doświadczeniem, oryginalnym spojrzeniem na świat, życie, sztukę czy politykę. Wśród nich Władysław Bartoszewski, Ryszard Kapuściński, Zbigniew Preisner, Anna Dymna, Jan Nowicki, Krzysztof Majchrzak, Aleksander Wołszczan.

Tematy rozmów. Choć Miecugow ociera się o to, co rozmówcy na co dzień robią i kim są, zawsze jednak koncentruje się na człowieku, współczesności i ich wzajemnych relacjach. Padają pytania o sprawy zasadnicze, ale nie ma tu ciągnięcia nudnych wywodów filozoficznych.

Ryszard Kapuściński: "Niebezpieczeństwem dla ludzi żyjących w dzisiejszej cywilizacji jest bierność i możliwość zagapienia się. W dawnych kulturach, dawnych okresach historycznych wszystkiego było mało i wszystko było bardzo zhierarchizowane, ustabilizowane. Historia rozwijała się strasznie (...) Raptem w XX wieku, a zwłaszcza teraz, przez ostatnie lata, spada na tak nieprzygotowanego człowieka ogromna ilość danych, ryzyka, sytuacji niejasnych, nieznanych, nowych."

Zbigniew Preisner: "Przestaliśmy ze sobą rozmawiać, bo wysyłamy SMS-y, przestaliśmy czytać książki, bo oglądamy telewizję. Przestaliśmy interesować się tym, co dzieje się u sąsiada, ponieważ oglądamy Big Brothera".

Styl prowadzenia rozmowy znacznie odbiega do promowanego dziś w telewizji agresywnego wywiadu. Miecugow przede wszystkim daje gościom wypowiedzieć się. Nie przerywa im zdania w połowie, nie szuka potwierdzenia swoich tez.

Rozmowy odbywające się najczęściej w warszawskiej kawiarni "Antrakt", zawdzięczają swój nastrój temu miejscu. Kawiarnia otwiera gości, daje im możliwość mniej zobowiązującego zachowania się przed kamerą, która spina nawet największych zawodowców.

Przerzuconym na papier rozmowom na pewno jednak czegoś brakuje. Z wymienionych powyżej zalet "Innego punktu widzenia" to atmosfera traci najbardziej w wydaniu książkowym. Trudno bowiem przenieść na papier gest, grymas, błysk w oku. Nie zmniejsza to wartości lektury. Książka daje bowiem możliwość zastanowienia się nad wypowiedzianą myślą, powrotu do niej po tygodniu, roku, dziesięciu latach.

Tygodnik Ostrołęcki Maciej Starczewski; 22/11/05


Wywiady Grzegorza Miecugowa nie tylko się dobrze ogląda, ale i świetnie czyta. Emitowane na ekranie TVN24 programy są, "nietelewizyjne" -- długie (emisja odcinka trwa 45 min) i "nieinwazyjne" (kamera koncentruje się na dwóch rozmówcach , a konwersacji nie przerywają fragmenty filmów ani reklamy). Zdjęcia realizowane są w miejscach ważnych dla bohaterów. Stanisław Lem gościł ekipę TVN24 w swoim krakowskim domu, dla Andrzeja Stasiuka realizatorzy pofatygowali się do beskidzkiego Wołowca.

Przelane na papier telewizyjne wywiady nic nie tracą. Miecugow jest dobrym rozmówcą -- nie stara się dominować i "zagadywać" gości. Nie atakuje, choć zadaje niewygodne pytania (znanegoz kontrowersyjnych wypowiedzi Zbigniewa Preisnera indaguje o stosunek do polskości) i potrafi efektownier zaskoczyć interlokutora.
Jeden z przykładów: Krystyna Janda opowiada, jak zagraniczni webmasterzy wyrzucili jej syna z internetowej gry komputerowej, po tym, jak ucharakteryzowany na rycerza w polskich barwach narodowych sprowadził do wirtualnego świata niebezpieczne monstra. "To chyba obawa całej Europy, że sprowadzimy potwory..." -- skierował dyskusję na inne tory Miecugow.

Równie ciekawe są rozmowy z innymi bohaterami: Anną Dymną, Władysławem Bartoszewskim, Grzegorzem Jarzyną, Ryszardem Kapuścińskim, Markiem Kondratem oraz Janem Nowickim.

Ozon Kalina Kawalec


Telewizyjne rozmowy bardzo się zbanalizowały. Z jednej strony mamy rutynowe odpytywanie polityków i specjalistów "od świata", jak śpiewał kiedyś Jacek Kleyff, z drugiej talk-shows, w których akcent pada zdecydowanie na show. Prezentowany w TVN 24 program Grzegorza Miecugowa "Inny punkt widzenia" jest na tym tle zjawiskiem wprost wyjątkowym.

To prawdziwa rozmowa, a ściślej -- inteligencka rozmowa, jak się kiedyś ten typ konwersacji określało. Czyli gadanie o wszystkim, wymierzanie sprawiedliwości widzialnemu światu. Miecugow pyta więc pisarza (Jerzy Pilch) nie tylko, jak pisze, ale także, jak przyjął naszą integrację z Europą, z aktorem (Marek Kondrat) zaczyna od aktorstwa, ale potem pyta o wspomnienia z PRL, z reżyserem teatralnym (Grzegorz Jarzyna) od spraw sceny przechodzi płynnie do bezrobocia, potem do polityki. Jak się okazuje, artyści, uczeni czy sportowcy mają często o sprawach publicznych bardzo wiele ciekawego do powiedzenia, tylko nikt ich o to nie pyta.

Program "Inny punkt widzenia" trwa bardzo długo jak na telewizyjne standardy, bo aż 45 minut. (Ale przecież to zaledwie tyle, ile zajmuje połówka meczu piłkarskiego!). Dzięki temu nie ma tu nerwowości i typowej dla telewizyjnych rozmów przedwczesnej pointy prowadzącego: "Niestety, nasz czas już minął".

Miecugow daje się gościom wygadać, nie przerywa im niepotrzebnymi wtrętami, nie popisuje się, choć widać, że do każdej rozmowy jest świetnie przygotowany, od pierwszego pytania poczynając. Przykładowo ze Stanisławem Lemem zaczyna od pytania: "Czy pan wierzy w Boga?", "Nie" -- odpowiada Lem i to jest początek jednej z najciekawszych rozmów w cyklu. "Na rozgrzewkę pytanie, które wydawać się może proste. Czym jest wszechświat?" -- zwraca się do Aleksandra Wolszczana. "Nikt tego na dobrą sprawę nie wie" -- odpowie wybitny astronom.

Jak się okazało na wizji, spokojna, kulturalna rozmowa inteligentnych ludzi może stać się widowiskiem, od którego nie można oderwać oczu. (Szkoda, że telewizja publiczna przestała w to wierzyć). Teraz mamy okazję "przeżyć to jeszcze raz", ponieważ 21 wybranych dialogów ukazuje się w książce zatytułowanej tak jak program -- "Inny punkt widzenia", choć z podtytułem "Rozmowy o współczesnym świecie".

Oprócz wspomnianych już rozmówców pojawiają się tu m.in. Władysław Bartoszewski, Jacek Hołówka, Ewa Łętowska, Ryszard Kapuściński, Krystyna Janda, Wojciech Mann. Większość tych rozmów widziałem na ekranie, a teraz czytając je odniosłem wrażenie, iż trafiły do zbioru w wersji oryginalnej. W lekturze też brzmią bardzo dobrze. Tymczasem kolejne -- inne -- rozmowy Miecugowa możemy oglądać na bieżąco w TVN 24.

Polityka Zdzisław Pietrasik; 03/12/05


Przełożyć język telewizji na język książki jest zadaniem karkołomnym. I dziennikarz TVN24 Grzegorz Miecugow, i jego wydawca Olga Ptasińska zdają sobie z tego sprawę. Dlatego mamy przed sobą książkę zawierająca wywiady jakby żywcem spisane z ekranu. Ale jakie to wywiady!

Po pierwsze dobór gości. Miecugow prezentuje zapis 21 solidnych rozmów, między innymi z Władysławem Bartoszewskim (o historii, Polsce i Europie), z Jackiem Hołówka (o filozofii, polityce i postawach obywatelskich), z Anną Dymna (o niej samej i jej jednoosobowej fundacji), z Ryszardem Kapuścińskim (o geopolityce, podziale świata i globalizacji), z Janem Nowickim (o aktorstwie, Emierci i Krakowie).

Po drugie sam prowadzący. Tylko pierwsze pytania maja coś wspólnego z telewizyjnym sposobem rozmawiania (pamiętajmy, że rozmowy toczyły się przed kamerami). Później dziennikarz nawiązuje rozmowę bliską niekiedy książkowym wywiadom rzekom, choć program trwał zaledwie 40 minut. Spośród ponad 70 rozmów przeprowadzonych w programie "Punkt widzenia" Grzegorz Miecugow wybrał 21, które z wielu względów zapadły w pamięć jemu i ekipie programu. Zapadną w pamięć także czytelnikom.

Twój Styl grudzień 2005


"Gazety odbierają optymizm. Jak się je czyta, to po prostu ręce opadają. Ja nie mam energii na następny dzień, one nie mają w sobie niczego mobilizującego. Mnie najbardziej mobilizuje rubryka gospodarcza, bo tam zawsze nawet jak coś upadnie, to zawsze są też informacje, że jeżeli tu zainwestujemy, to będą zyski".

I kto to mówi, proszę Państwa? Wygląda na polityka jakiejś rządzącej partii. A to nie polityk. To reżyser Grzegorz Jarzyna, jeden z rozmówców Grzegorza Miecugowa z programu "Inny punkt widzenia" nadawanego w TVN 24. Miecugow rozmówców dobiera nie według zawodu, ekscentryczności, a nawet sławy. Wybiera ludzi, z którymi dobrze się gada, tzn. ludzi nie nastawionych tylko na promocję samych siebie. Ludzi, którzy lubią to, co robią. I nie są malkontentami.

W książce jest 20 takich rozmów. Z pisarzami (np. Lem, Stasiuk, Kapuściński, Pilch), aktorami (Dymna, Janda. Kondrat, Nowicki, Majchrzak), z ludźmi inaczej znanymi ze sceny (Bem, Mann, Materna, Bartosz Waglewski), z Władysławem Bartoszewskim, Jackiem Hołówką, Robertem Korzeniowskim, Aleksandrem Wolszczanem, Krzysztofem Pawłowskim, Zbigniewem Preisnerem.

Miecugow nie poluje na swoich rozmówców. To nie są rozmowy dziennikarza, który próbuje "wyhaczyć" newsa. Miecugow po prostu (choć to trudne) życzliwie podtrzymuje rozmowę. Lubi swoich rozmówców i jest ciekawy, co powiedzą. Rozmawia z nimi z taką samą uwagą jak z telewidzami, którzy po śmierci Jana Pawła II telefonowali do TVN 24.

To są rozmowy o sprawach, ale i o życiu, i o sercu w znaczeniu nie anatomicznym. "Serce ludzkie nie siwieje, proszę pana" - zapewnia Miecugowa prof. Ewa Łętowska.

To są rozmowy rozprasowujące duszę. I tak Władysław Bartoszewski mówi, że wrodzony optymizm pomagał mu w życiu. Powiada, że "optymiści i pesymiści żyją identycznie długo, tylko optymiści weselej". I że brak "pewnego minimalnego zasobu optymizmu demobilizuje". Nieopodal tych zdań znajduje się przypomnienie, że więzień Bartoszewski miał w Auschwitz numer 4427.

Wątek optymizmu, pogody ducha jest wspólny dla wielu rozmówców Miecugowa. Ewa Bem na przykład opowiada, jak ciężko żyło się w jej domu rodzinnym. "Mama musiała [więc] postawić na coś, co kosztowało niewiele albo nawet nic". Czym było to coś niedrogiego? "Wychowała nas w duchu artystycznym, pełnym swobody wypowiedzi, pełnym poczucia humoru".

Tak właśnie optymistyczni są rozmówcy Miecugowa.

Gazeta Wyborcza Ewa Milewicz; 23/11/05