Recenzje:
W naszym społeczeństwie bardzo łatwo zauważyć jakie nastawienie do życia istnieje w przeważającym stopniu. Otóż mamy to do siebie, że bardzo często zanim jeszcze coś zrobimy – zakładamy już na początku, że to nie może nam się udać. Przypomina Wam to coś? Czy Wy również tak robicie? Zamykamy się w swoim świecie, a kiedy już zdecydujemy się na ten wielki krok i gdy wtedy coś nam nie wyjdzie – wolimy zakopać się w łóżku, tak aby samemu przełknąć porażkę. Czego uczy Sincero? Otóż autorka zachęca, a praktycznie wmawia nam, że nie można zmykać się w swoim świecie „nie mogę”, nie można po każdej porażce zakopywać się w głębinach łóżka. Ponoć wszyscy wielcy ludzie, którzy coś w życiu osiągnęli musieli przejść przez barierę życiową jaką były wielkie porażki. I teraz popatrzcie – czyż nie opłacało im się „przeżycie porażek”? Ta książka, to bardzo pozytywny poradnik. Na pewno nie jest taka jak każda inna książka tego typu. Już od pierwszych stron, kiedy przeczytamy pierwszy akapit, poczujemy świeży powiew pozytywnych emocji. Praktycznie przez cały czas jesteśmy przekonywani, jakimi to wartościowymi ludźmi jesteśmy, odciągani od stereotypów pokazywanych wśród społeczeństwa, ale także tych, które przecież wynosimy z domu . Cały czas mamy patrzeć poza horyzont i na pewno nie można tutaj powiedzieć, że „niebo jest limitem”. Tutaj zdecydowanie nie ma limitów. Książka inna niż pozostałe tego typu również dlatego, że przyznam szczerze, po raz pierwszy spotkałam tak bezpośrednie słowa, nie ma tutaj pięknych i utartych motywacyjnych zwrotów. Jeśli trzeba dotrzeć do czytelnika – to autorka tak dobierze słowa, że naprawdę mamy chęć czytać dalej. Bardzo dobrym sposobem na przyciągnięcie uwagi czytelnika są ramki a w nich kilka słów wyrwanych z kontekstu. Chcesz dowiedzieć się więcej? A może w jakiś sposób zainteresowały Cię te słowa z ramki? Nie ma innego sposobu jak czytać dalej! Bardzo ważnym elementem jest także to, że autorka wszystko to o czym nam mówi i do czego przekonuje – przetestowała na sobie. Sama przez to wszystko przeszła i jest najlepszym przykładem na to, że jeśli tylko chcemy i silnie dążymy do celu – to nic nie jest w stanie stanąć nam na drodze.

DobreRecenzje.pl Edyta


Jak już wiecie, podchodzę bardzo ostrożnie do poradników, uważam, że jest ich mnóstwo, a niewiele faktycznie ma jakąkolwiek wartość. Często czytając je, mam wrażenie, że piszą je laicy, osoby, którym się wydaje, że wiedzą mnóstwo na dany temat, a ich wiedza jest skromna albo najzwyczajniej w świecie nie potrafią jej przekazać. Jest kilka tytułów, które bardzo sobie cenię, ale nie jest łatwo mnie pod tym względem zadowolić. Do książki „Jesteś kozak. Uwierz w siebie i zacznij żyć pełnią życia” podchodziłam również sceptycznie, a dodatkowo nie byłam przekonana, czy to faktycznie ja powinnam czytać ten poradnik. Przecież jestem szczęśliwa, mam kochającą (chociaż niekiedy doprowadzającą mnie do szewskiej pasji) rodzinę, robię to, co lubię, mam świetnych przyjaciół, marzenia, do spełnienia których dążę. Po co mi więc ten poradnik? Po przeczytaniu kilku stron, stwierdziłam, że może jednak coś z niego uda mi się wyciągnąć, ale czy tak było faktycznie? Czy książka nie wylądowała w koszu? Albo nie wyleciała przez okno? „Wszyscy jesteśmy cudowni na swój własny, wspaniały, popieprzony sposób. Śmiej się z siebie. Kochaj siebie i innych. Raduj się komizmem Wszechświata”. Irytują mnie osoby, które widzą świat wyłącznie w czarnych barwach (nie mam na myśli osób z depresją). Gdy mają problemy, to uważają, że są najbardziej pokrzywdzeni przez los, nikt ich nie rozumie i nie chce im pomóc. Gdy wszystko wraca do normy i jest dobrze, martwią się tym, co było, wywlekają ciągle na nowo stare dramaty albo dla odmiany, zamartwiają się na przyszłość, rozmyślają, jakie to nieszczęścia mogą ich w przyszłości dopaść, dotknąć ich i ich rodziny. Gdy słyszę od babci, która jest zdrowa, ma trójkę wspaniałych wnuków i której dzieci dobrze ułożyły sobie życie, że ta nie ma żadnych powodów do radości, to mam ochotę krzyczeć albo wstrząsnąć taką osobą. Dla niektórych wszystko poniżej wygranej w totka nie ma znaczenia. Dlaczego o tym piszę? Jen Sincero twierdzi, że z takim negatywnym nastawieniem nie mamy szans na sukces, że musimy się przeprogramować, nasza świadomość i podświadomość musi chcieć osiągnąć sukces, stać się bogata, usatysfakcjonowana zawodowo i szczęśliwa prywatnie, kochająca i kochana. Musimy się obudzić z wielkiej drzemki, przestać źle myśleć o sobie i o swoich szansach na powodzenie. „Jeśli chcesz tkwić w miejscu i ciągle powtarzać te same lekcje, bądź pełen żalu, pielęgnuj swoje negatywne nastawienie i poczucie bycia ofiarą. Jeśli jednak chcesz się z tym uporać i zapanować nad swoim życiem, bądź wdzięczny, szukaj dobrych rzeczy i ucz się”. Wybór należy do nas, nikt nie zmieni naszego nastawienia, czy naszego spojrzenia na świat, jeśli sami nie będziemy tego chcieli. Jen Sincero opisuje krok po kroku proces przemiany nas i naszego życia, uwalniania „wewnętrznej kozackości”, uczenia się bycia wdzięcznym nie tylko za to co już osiągnęliśmy, ale również za to co z pewnością uda nam się osiągnąć w przyszłości. Autorka podkreśla znaczenie wiary w sukces. Trzeba przekuć czarnowidztwo w mantry, które przybliżą nas do celu. Już one pozwolą poczuć smak sukcesu, który z dobrym nastawieniem szybko uda się osiągnąć. Autorka doradza czytelnikom, ale też zdradza sporo informacji ze swojego życia, dzieli się własnymi doświadczeniami, opowiada o swoich obserwacjach, trudnych przypadkach, z którymi miała styczność. Dla mnie to spora zaleta. Nie znoszę książek, w których brakuje przykładów, bo zwykle dobijają one monotonnością i sprawiają, że niewiele pozostaje w pamięci po takiej lekturze. W tym przypadku na szczęście tak nie jest, książkę czyta się szybko, jednak nie jestem przekonana, że ten jeden poradnik spowoduje rewolucję w życiu czytelnika. Bardziej traktowałabym ją jako pomoc w zrozumieniu problemu i w zapoczątkowaniu zmian w sposobie programowania naszego myślenia. Ta książka nie przytłacza, a motywuje do zmian, do poszukiwania nowej życiowej ścieżki, do sięgnięciu po to, co pozwoli osiągnąć cel i odrzucenia tego, co nam przeszkadza. Gdzieś tam w trakcie lektury miałam kilka wątpliwości, autorka nie do końca mnie przekonała do swoich racji, ale na szczęście takich fragmentów było niewiele. Poza tym myślę, że jestem na trochę innym etapie niż osoby, do których adresowana jest ta książka, przeczytałam już kilka poradników, niektóre skłoniły mnie do wprowadzenia małych lub dużych rewolucji, więc ta pozycja nie okazała się wielkim zaskoczeniem i nie wyczerpała tematu. Samo przeczytanie książki „Jesteś kozak! Uwierz w siebie i zacznij żyć pełnią życia” nie odmieni Waszego życia, ale jeżeli włożycie sporo wysiłku, to jest szansa, że rewolucja się uda. Autorka wielokrotnie podkreśla, że wielu ludzi chce zmian, dostrzega, że ich potrzebują, ale swój zapał ograniczają do kupienia i przeczytania poradnika albo zapisania się na odpowiedni kurs. Bez zaangażowania, pracy nad sobą, zmiany sposobu myślenia nie uda się osiągnąć spodziewanych efektów. Ta książka może się stać katalizatorem zmian, ale nie zrobi niczego za Was. Ona zaprasza Was na ścieżkę sukcesu, ale czy nią podążycie, zależy wyłącznie od Was.

korcimnieczytanie.blogspot.com Kornelia Pikulik-Czyż


Powyższe głosi Nonsensopedia. I choć w nonsensy wierzyć nie chcemy, musimy przyznać, że tak to z kozakami jest – kozaczą! Ale czy nazywanie kogoś kozakiem budzi tylko negatywne skojarzenia? Jesteś kozak. Uwierz w siebie i zacznij żyć pełnią życia, czyli jeden z najnowszych poradników motywacyjnych na rynku wydawniczym, nieco inaczej przedstawia temat bycia kozakiem. Czyżby to była nowa moda XXI wieku? Jen Sincero wielu pomogła odnieść sukces. Choć wydaje nam się, że los wciąż rzuca nam kłody pod nogi, a zegar – zarówno ten „fizyczny”, jak i biologiczny – z dnia na dzień coraz bardziej przyspiesza, możemy nad tym zapanować. Prośba autorki: „Pierwszą rzeczą, o którą Cię poproszę, jest to, żebyś uwierzył, że żyjemy w świecie nieograniczonych możliwości” na pierwszy rzut oka jest co najmniej sztuczna, ale warto zastanowić się nad tym, czy rzeczywiście sztuczna jest. Może tylko nam się wydaje? A jeśli tak – co jest powodem naszego sceptycyzmu? To, że żyjemy w świecie nieograniczonych możliwości, wydaje się jasne jak słońce. Niby jesteśmy wiecznie niezadowoleni – a to z pracy, a to z sytuacji materialnej, a to jeszcze z czegoś innego – ale gdyby się zastanowić: możemy mieć to, czego tylko zapragniemy. I nie chodzi mi o rzeczy do kupienia, ale coś istotniejszego, wręcz najistotniejszego, czyli wartości. A od nich już tylko krok do prawdziwego szczęścia. Wciąż pragniemy więcej i więcej, a nie zdajemy sobie sprawy z tego, że to ciągłe złudzenie braku tkwi głęboko w naszym umyśle i nakręca machinę, jaką jest myślenie i rozumowanie. Nie zamierzam wciskać wam kitu i pleść trzy po trzy, ale pomyślcie… Czy tak to właśnie nie działa? Wiara w siebie u nas niestety kuleje, a co dopiero świadomość własnego celu. Nie mamy czasu na to, aby rozejrzeć się dookoła siebie, o refleksji nie wspomnę. Hasła – chociażby tytułowe: „uwierz w siebie i zacznij żyć pełnią życia” – brzmią jak frazesy. I mimo że ich zadaniem jest obudzenie w nas tego kozaka, który po pierwsze, po drugie i po dwudzieste jest zajebisty, efekt jest zupełnie inny. Zamiast wziąć sobie do serca różne porady i posłuchać głosu mądrzejszych od siebie, potrafimy tylko wyśmiewać te „oklepane” teorie. Nie uważam, że Jesteś kozak! to książka przełomowa, która zmieni nasze życie nie do poznania zaraz po tym, gdy przewrócimy ostatnią kartkę. Jeśli sądzicie, że taka jest rola poradników, to chyba kłaniają się podstawy. Rady nie są bowiem gotowcami, które wypowiedziane od razu, niczym duchy, same wbijają nam się do głowy, ale… no właśnie: PROPOZYCJĄ, co możemy zrobić w danej sytuacji, aby zmienić swoje podejście do niej i inaczej spojrzeć na to, co – jak nam się wydaje – niemożliwe do rozwiązania. Chcemy być szczęśliwi, ale nie potrafimy określić własnych potrzeb i pragnień. Tak samo jest z radami. Chcielibyśmy, aby ktoś nam pomógł, ale gdy on to robi (nieważne jak, słowo pisane ma równie dużą siłę przebicia jak to mówione), śmiejemy się pod nosem i powtarzamy „no jasne”. Sami tworzymy frazesy, nawet o tym nie wiedząc. Jesteś kozak! Uwierz w siebie i zacznij żyć pełnią życia to poradnik dla każdego – niezależnie od poglądów i płci. Nie znajdziemy w nim gotowców rozwiązań, ale zabawne i inspirujące historie, które sprawią, że poczujecie się jak podczas rozmowy z przyjaciółką – jakby ktoś doskonale was rozumiał. Będziecie kiwać głową częściej niż powtarzać w myślach to wyświechtane „no jasne”, które tylko was zniechęca zamiast motywować. No i przyłapiecie się na tym, że naprawdę zaczynacie wierzyć w to wszystko, o czym mówi Jen Sincero. Po lekturze nie staniecie się od razu panami i paniami własnego życia, ale – co cenniejsze – poznacie narzędzia, dzięki którym w przyszłości okaże się to możliwe.

Rekacja Essentia Klaudia Raflik


Wydany przez Onepress poradnik "Jesteś kozak! Uwierz w siebie i zacznij żyć pełnią życia" to wyrażona już w tytule zachęta Jen Sincero do uwierzenia, że żyjemy w świecie nieograniczonych możliwości. Autorka zapewnia, że każdy z nas może stać się znacznie lepszą wersją siebie, rezygnując z myślenia w kategoriach nieudacznika i zdobywając to, na czym najbardziej nam zależy. Trzeba tylko podjąć w końcu ostateczną decyzję oraz zdobyć się na wysiłek, który pozwoli wcielić w życie tkwiące w tyle głowy postanowienia. Po prostu zastanów się czego chcesz od życia... namawia autorka - a potem weź sprawy we własne ręce! Poradnik Jen Sincero, który jest przykładem działania tej strategii, pomaga wystartować w oczekiwanym kierunku. Zabawny, inspirujący i całkowicie nieformalny przewodnik podpowiada, jak uwolnić energię, obudzić się z Wielkiej Drzemki i zacząć słuchać wewnętrznego głosu.

Dziennik Łódzki


Poradniki - jak myślicie, pomagają w życiu? Czy są może tylko kilkunastoma stronami, na których autor lub autorka wymądrzają się i próbują przekonać nas do swoich racji? W swoim życiu przeczytałam kilka poradników, do ponad połowy mam mieszane uczucia. Czy z "Jesteś kozak! Uwierz w siebie i zacznij żyć pełnią życia" będzie tak samo? Chyba nikt z nas nie lubi, jak ktoś mówi mu co ma robić i jak ma żyć. Moja skromna osoba też tego nie lubi. Prawda jest jednak taka, że jeszcze się nie urodził taki osobnik, który wiedziałby wszystko, dlatego też stworzono szkołę i zaczęto pisać poradniki. Poradniki, a zwłaszcza ten, który dziś przedstawiam sprawdza się wyjątkowo w przypadku osób bardzo zakompleksionych, nie potrafiących ruszyć do przodu i stłamszonych przez otoczenie. Tak Kochani, jeżeli jesteście osobami niezaradnymi życiowo i nie potraficie dążyć do celu, to "Jesteś kozak..." jest dla Was! Autorka podzieliła książkę na rozdziały, dokładnie jest ich pięć. Na samym początku sprawdzamy kim jesteśmy i czy otoczenie ma na nas decydujący wpływ. Uświadamiamy sobie, że osoby toksyczne i destruktywne potrafią skutecznie niszczyć nasze cele i pragnienia, powodując brak rozwoju. Następnie autorka uświadamia nam w jaki sposób obudzić w sobie "bestię" i zacząć żyć po swojemu. To życie po swojemu nie jest wcale takie proste. Jak dziś pamiętam chwilę, kiedy zaczęłam pisać bloga - cóż to było za wydarzenie wśród znajomych i rodziny. No bo jak można się tak uzewnętrzniać, być innym niż wszyscy, a do tego czerpać z tego przyjemność. Do dnia dzisiejszego osoby te wchodzą tutaj szukając taniej sensacji, a ja... piszę dalej, już ponad dwa lata, i dobrze mi z tym. Na początku jednak wiele mnie kosztował dążenie do celu, konsekwentne bycie "inną" i nie wtapianie się w szarą, otaczająca mnie masę. Wiecie co mi pomogło? Pozbycie się z życia osób toksycznych, które nie były mi życzliwe - i oto właśnie chodzi i to również przekazuje nam autorka. Język jakim pisze jest świetnie skonstruowany. Ona nie narzuca swojego zdania, ale stara się czasem dyskretnie, a czasem "z grubej rury" uświadomić nam pewne sprawy. Pisze do tego bardzo interesująco, co sprawia, że czytamy z zapartym tchem i nabieramy zaufania. W trakcie czytania zauważamy, że nasz sposób myślenia się zmienia, by na końcu powiedzieć głośno "dam radę, mogę i zrobię to"! Genialnym zagraniem jest też przytaczanie opowieści z własnego życia autorki. Dzięki czemu czujemy płynąca z tekstu autentyczność i utożsamiamy się z nią? "Jesteś kozak..." to niewielka ilość stron, ale wystarczająca, by zawrzeć w niej treść, która podnosi na duchu, motywuje i daje kopa do działania. Polecam każdemu, kto nie potrafi przełamać schematów i skupia się na tym, co myślą inni, zamiast iść swoją drogą.

http://czasemtakjestczasemtakjest.blogspot.com/


W książce Jesteś kozak! Uwierz w siebie i zacznij żyć pełnią życia Jen Sincero przekazuje nam swoją wiedzę i doświadczenie w temacie co zrobić, aby żyć szczęśliwie. Autorka zachęca do zmiany swojego życia. W trakcie lektury możemy uświadomić sobie własne słabości, blokady oraz ograniczenia. Podsuwa ona wiele inspirujących przykładów i mocnych motywacji. Znajduje się w niej również dużo pomysłów i rad jak zmienić się na lepsze. W książce Jesteś kozak znajdziemy dużo opowieści z życia samej autorki.Na początku opowiada ona o tym, jak to miała dosyć wygodne i komfortowe życie jednak czegoś jej w nim brakowało. Cóż... pewnie brzmi to trochę znajomo. Po napisaniu paru oczywistości, że musisz nie tylko wiedzieć, czego chcesz, ale przede wszystkim podjąć decyzję i zacząć działać, autorka przechodzi do bardziej konkretnych porad. Jesteś kozak to źródło wielu mądrych i sensownych założeń oraz refleksji na temat naszego życia. Co dokładnie? Autorka pisze o negatywnych przekonaniach w naszej podświadomości, o tym jak pokochać siebie, czy o tym dlaczego i jak nie przejmować się tym, co myślą o nas inni. Dowiemy się również jak odkryć kim jesteśmy i jakie jest nasze powołanie. Przeczytamy o medytacji, wdzięczności, pozbywaniu się żalu czy wybaczaniu. Uzyskamy wiedzę jak skończyć ze stopującymi nas zachowaniami oraz zmienić myślenie na bardziej proaktywne. Zgłębimy temat prokrastynacji, jak sobie z nią radzić oraz co zrobić, gdy czujemy się przeciążeni. Znajdziemy też fragment dotyczący pieniędzy. Książka Jen Sincero jest naładowana motywacyjnymi hasłami, które z jednej strony są nam dobrze znane, ale z drugiej ich powtarzania nigdy dość. Jednak poza hasłami znajdziemy też bardziej konkretne pomysły na to, co zrobić, aby zmienić siebie i swoje życie. Niektórych może razić gorliwa wiara autorki w prawo przyciągania, którą daje się wyraźnie odczuć podczas czytania. Mimo to uważam, że warto sięgnąć po tę książkę, zwłaszcza jeżeli jesteś osobą, która potrzebuje motywacyjnych kopniaków.

praktykarownowagi.blogspot.com/ Dorota


Co czujesz, kiedy oglądasz w telewizji reportaż ze zdobycia K2 albo igrzyska olimpijskie? A kiedy słuchasz kogoś, kto z pasją opowiada 0 swoim zrealizowanym marzeniu? Czy nie towarzyszy Ci wówczas myśl, że każdego dnia bezpowrotnie tracisz kawałek swojego życia, podczas gdy możesz sięgnąć po znacznie więcej? A przecież to możliwe! Każdy może stać się najlepszą wersją siebie, przestać myśleć o sobie w kategoriach nieudacznika i zdobyć to, na czym najbardziej mu zależy. Musi tylko podjąć w końcu decyzję oraz zdobyć się na wysiłek, który pozwoli mu wcielić w życie swoje postanowienia. Poradnik Jena Sincero jest przykładem działania tej strategii i może pomóc na początku drogi. Napisany jest w sposób zabawny i inspirujący. Może być pomocny w świadomym używaniu własnego umysłu i ciała oraz pielęgnowaniu w sobie poczucia miłości własnej. Należy tylko uwierzyć, że żyjemy w świecie nieograniczonych możliwości. Książka wydana jest w formie audiobooka.

Personel Plus


Zawód coacha w Polsce nie cieszy się zbytnim poszanowaniem. Nie dlatego, że na to nie zasługuje - uważam wręcz, że jest bardzo przydatny. Opinię o tym zawodzie zszargały jednak pojedyncze przypadki osób, które próbowały swych sił w branży motywacyjnej - na czele tego stoi oczywiście słynny człowiek od "jesteś zwycięzcą". Dlatego choć każdy może próbować żyć z motywowania innych, to jestem daleki od stwierdzenia, że każdy powinien. Ten zarzut bezpośrednio dotyczy autorki tej książki, o której wiem niewiele ponad to, że była kiedyś na dnie, postanowiła to zmienić (nie wiadomo jak, bo szczegóły zachowuje dla siebie) i voila - stała się autorką bestellerów o sztuce auto-motywacji. Na własną rękę próbowałem znaleźć cokolwiek więcej na jej temat, ale poległem. Czytałem zatem książkę osoby, której nie wiem dlaczego powinienem w zasadzie słuchać. Sądziłem jednak, że wybroni się treścią - całość przypomina jeden wielki potok myśli. Niemal jakby spisywała wszystko co jej ślina na język przyniesie. Są tam trafne myśli, ale przekazywane w sposób, który do mnie nie trafia. Nie skreślam tej pozycji, ale najwyraźniej nie jestem jej docelowym odbiorcą. Sądzę, że jednak trafi do osób, które ... nie wiem - są może bardziej wyluzowane ode mnie?

jakzarabiacpieniadze.com.pl Mateusz Kiszło


Każdy z nas a marzenia i te wielkie i te duże,nie zawsze mamy w sobie na tyle samozaparcia, by je zrealizować.Powodów może być dużo.Brak czasu,brak motywacji czy wsparcia od najbliższych,a niekiedy brak planu na własne życie.Jak się czujesz, gdy patrzysz na ludzi,którzy osiągnęli dosłownie wszystko?Czujesz radość, zazdrość albo wciąż wmawiasz sobie dlaczego to ja nie jestem na miejscu tej osoby?W końcu czym różni się osoba, która osiągnęła sukces od nas samych? Wszystkie negatywne myślenia popychają nas ,do stania w miejscu dając poczucie,że nic nie jest w stanie w naszym życiu się coś pięknego wydarzyć. Do zmiany swojego życia zachęca nas Jen Sincero.Pokazuję,że warto wyjść z monotonnego letargu i zacząć żyć pełnią życia.Pokazuje jak zacząć pozytywnie myśleć i świadomie używać własnych możliwości do spełnienia marzeń.Dzięki książce zburzysz stare schematy,w których tkwiłeś, a one powodowały,że czułeś się źle w swoim życiu. Książka zrobiła na mnie wrażenie,sam tytuł przykuwa już uwagę,a treść książki jest zwarta i bez owijania w bawełnę wszystko jest przedstawione wprost,by czytelnik jak najwięcej informacji zakodował w głowie. Jest to w stu procentach propozycja wydawnicza, do której się wraca.Polecam serdecznie.

angelikarecenzjeksiazek.blogspot.com Angelika S; 2017-07-05


Ostatnio przeglądając nowości natknęłam się na tą książkę. Właściwie poradnik. Zazwyczaj nie czytam poradników, ponieważ nie wciągają mnie. Raczej nudzą i utwierdzają w przekonaniu, że porady na papierze mi nie pomogą. Muszę sama stworzyć własny plan działania i motywacji. I nie mówię tu o sobie, ponieważ jak na razie nie potrzebują porad w niczym konkretnym. Niezłym pomysłem byłby poradnik literacki. Coś takiego jak pisać, jak robić mniej błędów. Tego nigdy za wiele. Ale wracając do książki. Zacznijmy od tego co najbardziej mi się w niej podobało. Każdy rozdział zaczyna się cytatem. I nie zaprzeczę, że jeden upatrzyłam sobie za mój ulubiony. Tego typu cytaty dają do myślenia i kiełkują w nas wiele motywacji. Rzeczywistość jest tylko złudzeniem, chociaż bardzo oczywistym - Albert Einsten Jednak mi osobiście książka się nie spodobała. Tak jak mówiłam nie czytam poradników i nie przepadam za nimi. Są po prostu monotonne. Jak wspomniałam wyżej jedyne co zapadnie mi w pamięć to cytaty. Nie chcę i nie lubię jechać po książce po całości. Zawsze szukam plusów. I znalazłam, ale jeden. Mimo mojej negatywnej opinii zawsze zachęcam do kupna. Może wam się spodoba. Nigdy nie wiadomo.

zaczytana-brunetka.blogspot.com


Jestem oporna na wszelkie motywacje – czy to płynące z książek, czy z filmów, a nawet te, wygłaszane przez najbardziej znanych polskich coachów. Czasami zbiorę się w sobie i jakimś cudem sama się zmotywuję, napalę na osiągnięcie jakiegoś celu, ale po kilku dniach słomiany zapał bierze górę, a ja daję sobie spokój z walką o lepsze jutro. Czytam poradniki bo lubię, chociaż mają na mnie niewielki wpływ, a jeszcze nigdy nie zdarzyło się, żebym dzięki jakiejś książce wprowadziła w swoim życiu diametralne zmiany. Ale dochodzę do wniosku, że skoro na innych to działa, że ktoś może czerpać motywację i chęć do działania z takiej książki, to warto się jednak przekonać o co chodzi. To wygląda trochę tak, jakbym nieustannie szukała swojego poradnikowego Graala, dzięki któremu może uda mi się wreszcie coś zmienić na lepsze w swoim życiu. Styl autora Książka została podzielona na pięć rozdziałów, które mają ułatwić i upłynnić czytelnikowi wyobrażenie przejścia do zamierzonych celów. Wraz z autorką przechodzimy od samego początku – czyli momentu, który zdefiniował nas jako osoby, którymi obecnie jesteśmy – przez uwalnianie ukrywanych możliwości i budzenie się z życiowego letargu, aż po osiągnięcie właściwego celu – pełni życia i wiary w siebie. Już od pierwszych stron książki autorka stara się uzmysłowić czytelnikowi co jest w życiu ważne, co sprawia mu największą radość i na czym powinien się skupić, w czasie gdy osoby postronne odwracają jego uwagę i narzucają to, co powinno być zrobione. Okazuje się, że ludzie ingerujący w nasze życie mają ogromny wpływ na to, jakimi osobami jesteśmy i jak bez wystarczającej pewności siebie porzucamy dążenie do spełnienia naszych marzeń – porzucamy egoizm w kącie, żeby nie stać się bardziej zauważali i poniekąd kontrowersyjni. Okazuje się, że żyjemy w społeczeństwie opartym na lęku, które woli z góry obserwować i oceniać ludzi mających odwagę wziąć sprawy w swoje ręce i żyć pełnią życia. Siedzimy ukryci w swoich strefach komfortu, obawiając każdego wyściubienia nosa poza jego granice, obawiamy się nieoczekiwanego i tego, że ktoś może ocenić nas za nasze czyny. Dużo łatwiej jest też założyć, że sobie nie poradzimy i porzucić wszelkie myśli jeszcze przed próbą wcielenia ich w życie. Autorka w bardzo umiejętny sposób buduje z czytelnikiem relację opartą na zaufaniu. Jej słowa są uniwersalne i trafiają w punkt, przez co czytelnik nabiera przekonania, że te treści kierowane są bezpośrednio do niego, a co za tym idzie sposoby budowania pewności siebie przekazywane przez Sincero wydają się być idealnym rozwiązaniem problemów. W książce, poza schematycznymi opisami życiowych utrapień i sposobów na walkę z nimi, pojawiają się wyznania autorki z jej życia, z życia jej znajomych czy gdzieś zasłyszane. Sprawia to, że treści stają się bardziej osobiste, prostsze w odbiorze i w bardziej bezpośredni sposób trafiają do czytelnika. Refleksja Jesteś kozak. Uwierz w siebie i zacznij żyć pełnią życia to książka, która wywołała u mnie mieszane uczucia. Z jednej strony autorka pomogła mi w uświadomieniu sobie pewnych błędów, które nieustannie powtarzam i które mogą mieć wpływ na moje pesymistyczne podejście do wszystkiego, ale z drugiej strony irytowały mnie powtarzane w kółko niektóre motywacyjne powiedzonka. Jednak sądzę, że to dobra książka, którą warto przeczytać, po którą powinny sięgnąć osoby łatwiej ulegające motywacyjnym wywodom.

ruderecenzuje Rude; 2017-06-24


Już czytając wstęp książki, poczułam bliską więź z autorką. Jen ma specyficzne poczucie humoru, podobne do mojego. Niektórych jej błyskotliwe porównania mogą drażnić, ale mnie niesamowicie bawią. Nie mogłam więc oderwać się od lektury. Jen Sincero dzieli się też osobistymi historiami, łatwo więc poczuć się jak na kawie z dobrą koleżanką. Książka podzielona jest na 5 części: 1. Jak się taki stałeś? 2. Jak uwolnić swoją wewnętrzną kozackość? 3. Jak podłączyć się do duchowej macierzy? 4. Jak pokonać swoją Wielką Drzemkę? 5. Jak zostać kozakiem? W każdej z nich autorka nawiązuje do łączności z Energią Źródła, która dla każdego może być czym innym – Bogiem, Siłą Wyższą, Intuicją, Wszechświatem, czy Macierzą – to nie ma znaczenia. Ważna jest świadomość tej Energii, która jest wokół Ciebie i jest największym przyjacielem na drodze do spełnionego życia. Wszechświat dopasowuje się do Twoich działań niezależnie od tego, jaką wibrację wysyłasz i nie jesteś w stanie go oszukać. Tylko wysyłając pozytywne wibracje na wysokiej częstotliwości, świetne rzeczy będą napływać do Twojego życia, będziesz trafiać na niesamowitych ludzi i sprzyjające okazje. Nawet gdy nie wszystko idzie po Twojej myśli, musisz wierzyć, że gdzieś, tuż za rogiem, kryje się rozwiązanie Twoich problemów. Wielka Drzemka Wielka Drzemka pochodzi od ego, przez które zdarza nam się zachowywać jak frajerzy – jesteśmy spłukani, umawiamy się z kretynami, wybuchamy niekontrolowanym płaczem, nienawidzimy swojego życia. Wielka drzemka działa w oparciu o te fałszywe przekonania, które wypełniają naszą podświadomość. To czego Ci potrzeba, to wybudzić się z niej i odzyskać łączność z Energią Źródła. Żyjemy w społeczeństwie opartym na lęku, które uwielbia patrzeć z góry na tych, którzy budzą się z Wielkiej Drzemki, porzucają strefę komfortu i idą w nieznane za głosem serca. Dlatego wybudzenie się jest takie trudne. Wielka drzemka jest niczym nadopiekuńcza włoska matka, która nie tylko nie chce, byś kiedykolwiek wychodził z domu, ale na dodatek ma nadzieję, że do końca życia będziesz z nią mieszkał. Energia Źródła, Wielka drzemka – dla niektórych może to brzmieć dość naciąganie. Ale Jen na podstawie tego typu obrazowych zagadnień świetnie przedstawia swój tok myślenia i sens celowego życia. Do mnie to trafia. Do wielu innych też, nie bez powodu książka jest bestsellerem New York Times. Cytaty Książka Jen Sincero „Jesteś kozak! Uwierz w siebie i żyj pełnią życia” jest pełna motywujących tekstów – zabawnych oraz takich, które skłaniają do głębszych refleksji. Pół książki pozakreślałam, bo co drugi akapit trafiał w moje serce. Poniżej tylko kilka wybranych fragmentów. "Nie chodzi o to, że rzeczy i szanse, których pragniemy w życiu, jeszcze nie istnieją. Chodzi o to, że nie jesteśmy świadomi ich istnienia albo nie rozumiemy, że naprawdę możemy je zdobyć." "Obserwowanie, jak ktoś bez wahania podąża za marzeniami, może być bardzo trudne dla kogoś, kto poświęcił życie na przekonywanie samego siebie, że nie może tego zrobić." "Porównywanie się z innymi to najszybszy sposób, by wyjałowić życi z wszelkiej przyjemności." "Większość odpowiedzi ukazuje się nam, gdy działamy, a nie gdy siedzimy i się zastanawiamy." Rozwój nie jest dla mięczaków, jednak nie jest nawet odrobinę tak bolesny, jak życie bez większego celu. Potrzebujemy zajebistych ludzi, którzy nie będą musieli walczyć o każdy dzień, będą mogli żyć zgodnie ze swoim celem i ze sobą, tak by stać się inspiracją dla innych, którzy również tego pragną. Książka Jen Sincero „Jesteś kozak! Uwierz w siebie i żyj pełnią siebie” to potężny, motywacyjny kopniak w cztery litery, by zacząć walczyć o tę zajebistość. To książka, która otwiera oczy, pobudza do działania i pomaga zawalczyć o to, co w życiu ważne, czymkolwiek to dla Ciebie jest.

Freelance Mama Brzozowska Ewa


Trudno być szczęśliwym w nowym, pięknym dwudziestym pierwszym wieku. Przynajmniej tak można sądzić, zważywszy na to, jak wiele na rynku wydawniczym pojawia się rozmaitych poradników, których autorzy próbują nauczyć nas, jak być szczęśliwymi, żyć pełnią życia, odkryć wewnętrzną harmonię, wszystko sobie poukładać. Kryje się za tym prosta logika – ktoś musi to przecież czytać, skoro gatunek cieszy się aż tak dużą popularnością, że wciąż i wciąż pojawiają się nowi nauczyciele szczęścia z kolejnym zestawem praktycznych mądrości, mających uwolnić twój (tak, twój, nie kogoś innego!) wewnętrzny potencjał do bycia pięknym, mądrym, przebojowym i bogatym. Mało optymistyczną rewelacją jest za to taka, że... Wraz z przesyceniem się rynku popyt powinien słabnąć – a nie słabnie. Przybywa poradników, a nie przybywa szczęśliwych ludzi, więc nadal przybywa poradników. Czy rozwiąże to kolejna pozycja wydawnictwa OnePress? Przekonajmy się: oto „Jesteś Kozak! Uwierz w siebie i zacznij żyć pełnią życia” autorstwa Jen Sincero. Na samym początku jedno spostrzeżenie – polski tytuł tej pozycji być może nie do końca oddaje ideę, która stała za nim w oryginale. Słówko „Kozak” dość powszechnie i raczej przykro kojarzy się przecież z osiedlowymi wirachami, których szczytowym osiągnięciem jest naparzanie się po facjatach na sobotnich potańcówkach przy techno (ciut rzadziej natomiast – ze zbrojną formacją rozrabiaków wywodzącą się z Ukrainy od XVI do XVIII wieku, też nieszczególny powód do dumy). Użytym w oryginalnym tytule publikacji słowem jest „badass”, tyle że akurat nie ma ono polskiego odpowiednika (przynajmniej oficjalnego – spotkałem się z ciut lapidarnym tłumaczeniem „złodupiec”, ale... ech), stąd myślę, że tłumacz mimo wszystko poradził sobie całkiem nieźle. Co to więc znaczy „badass”? Słowo to spopularyzowało się mocno w ciągu ostatniej dekady, a jego pierwotne znaczenie uległo pewnemu rozwodnieniu, gdyż bywa tak nazywane wszystko, co budzi jakiekolwiek pozytywne odczucia. Tymczasem „człowiek o złej dupie” to po prostu osobnik twardy, bezkompromisowy, niedający sobą pomiatać, ktoś, kto zna swoją wartość i nie boi się jej egzekwować. Jak więc, zdaniem pani Sincero, mieć złą dupę, to znaczy oprócz nabawienia się zmian zwyrodnieniowych części lędźwiowej kręgosłupa lub stawu biodrowego, bądź hemoroidów? Poradnik zaczyna się obiecująco – autorka opowiada o swoich doświadczeniach w poszukiwaniu szczęścia w życiu, o dziesiątkach odbytych kursów i seminariów, na których nasłuchała się różnych głupstw, a które i tak nie sprawiły, że jej życie nabrało właściwego kolorytu. Ponura, zamartwiająca się o wszystko, radząca sobie nieźle, ale uważająca gdzieś w środku, że „nieźle” to mało – życiowe, prawda? Jak z takiej sytuacji przeszła na zupełnie przeciwny biegun? Nie precyzuje, ale twierdzi, że pierwszym etapem musi być podjęcie decyzji o chęci zmiany. Trzeba przestać marzyć, a zacząć planować – przestać gdybać, zacząć działać. Pierwszy rozdział stanowi napisany z jajem, humorem i polotem zestaw właśnie takich porad, które są oczywiste dla każdego, po prostu piekielnie trudno na nie wpaść. Sincero wskazuje na to, jak ważne są podświadome przekonania, które wpojono nam we wczesnych latach życia oraz jak mogą one w destruktywny sposób oddziaływać na nasze dążenie do szczęścia. Nie jest to podręcznikowa psychoanaliza, bardziej bycie szczerym wobec samego siebie i praktyka trudnej sztuki słyszenia własnych myśli, rozumienia własnych dążeń i pragnień. Styl autorki jest lekki i sympatyczny, różne pomysły przeplata anegdotami wyrwanymi z własnego życia, co kojarzy się nieco z przyjacielską pogawędką przy piwie. Sincero nie usiłuje mędrkować, pouczać, nie sili się na profesjonalny, pretensjonalny ton, z jakiego znani są rodzimi „kołcze”, nie próbuje podpierać się bzdurnymi teoryjkami z rodzaju „amerykańscy naukowcy” i jeszcze nazywać tego psychologią. To jest w porządku i za to ogromnie autorkę szanuję. Niektórzy z naszych czytelników pewnie czekali na ten moment. Wykrakaliście, no to macie – po tak zachęcającym wstępie zaczyna się standardowa wyliczanka: pozytywne myślenie, afirmacja, zaklinanie rzeczywistości, jeszcze raz afirmacja, jedność z Kosmiczną Energią. Innymi słowy – wszystko to, co proponuje każdy inny życiowy doradca, chociaż napisane nieco przystępniej. Z oceanu zdegenerowanej mądrości Wschodu da się sporadycznie wyłowić jakiś wartościowy aforyzm. Autorka przynajmniej wydaje się wierzyć w to, o czym pisze, zamiast po prostu kopiować cudze pomysły celem „programowania” swojego życia na „większą mamonę”, jak to robią niektórzy, także z naszego podwórka. Ba, to prawdopodobnie pierwszy tego typu poradnik, w którym możemy uświadczyć czegoś na kształt bibliografii, zaś seminaria obowiązkowo polecane na ostatniej stronie wyjątkowo nie są prowadzone przez samą autorkę (mimo że sama takie eventy prowadzi), stanowiąc jedynie wyliczenie tych, które szczególnie się jej spodobały. W zalewie podobnych poradników takie szczere, rzeczowe podejście do tematu to rzadkość. Jak więc treść poradnika Jen Sincero ma się do jego tytułu? Mówię to z niekłamaną przykrością, ale po lekturze „You Are A Badass”, moja dupa ma się wcale nie gorzej niż wcześniej. Nie mogę za to powiedzieć, że czytało mi się nieprzyjemnie – „Jesteś kozak!” jest książką ciepłą, pozytywną i radosną. Nie twierdzę, że zmieni twoje życie – to zarezerwowane jest dla wielkich myślicieli czasów już dawno minionych i to tam powinno się szukać odpowiedzi, a nie w kolorowych paperbackach AD 2017 – ale jeśli poradniki „jak żyć”, pozytywne myślenie, afirmacja i poczucie jedności z Kosmosem to twoja rzecz, ten wydaje się być całkiem niezły.

kotwbookach.pl Dobry łotr