Recenzje:
Czy można budować swoją markę na prawdziwym przekazie? Jak to robić? Czyli książka o copywritingu dla tych, co są sobie sterem, żeglarzem i okrętem. Książka „Autentyczny przyciąga” (2 wydanie) zaciekawiła mnie z trzech powodów. Po pierwsze, ciekawa byłam jej autorki, Ania Piwowarska i jej myśli. Temat pisania jest mi bliski od wielu lat. Zawodowo zajmuję się copywritingiem jako manager PR, a po godzinach prowadzę warsztaty z kreatywnego pisania, więc każda lektura na ten temat wzbudza moje zainteresowanie. Nie bez znaczenia było dla mnie słowo „autentyczny”, które jak najbardziej pasuje mi do autorki, ale już zupełnie nie współbrzmi z copywritingiem. O czym ta książka? Zawartość książki to poradnik na temat jak pisać w internecie o sobie, firmie i usługach. Dlatego zalecam wszystkim mikroprzedsiębiorcom, którzy są na początku swojej drogi i tym, którzy wiedzą, że w informacji o nich potrzebna jest zmiana. Anna precyzyjnie zdefiniowała odbiorcę swojej książki, którym jest coach, terapeuta, wizażystka, najróżniejsi nauczyciele. Z pewnością będzie pomocna dla przedsiębiorcy, który już wie, że klienci wybierają jego/ją również dlatego, a czasami przede wszystkim dlatego, że jest taką, a nie inna osobą. Właśnie przedstawiciele zawodów, którzy mają bezpośredni kontakt z klientem, moim zdaniem skorzystają najwięcej na książce. Wskazówki, przykłady i ćwiczenia z pewnością są pomocne przy tworzeniu treści na temat swojej działalności w sieci. A co do autentyczności to... Książkę odbieram jako afirmację autentyczności i cieszę się, że nie tylko jest o niej mowa z pozycji abstrakcyjnego pojęcia, ale zastosowania w codziennym biznesie. Natomiast zupełnie obce mi jest twierdzenie, że autentyczność jest trendy. Dla mnie jest pragnieniem ludzkości, które jest częściej drogowskazem niż rzeczywistością, a szczególnie biznesową. Dla mnie autentyczność to nie stan ciągły, ale codzienne podejmowanie wyzwania, aby być w danej sytuacji autentycznym. Powtarzam to za Brené Brown, która, podejmuje między innymi temat odwagi. Niewątpliwie pisanie jest twórczym aktem poszukiwania siebie, ale copywriting to dla mnie zbudowanie pomostu,porozumienia pomiędzy przedsiębiorcą, firmą a klientem. Akurat w tym pisaniu dla mnie ważniejszy jest odbiorca od osoby tworzącej treści na swój temat. Copywriting? Każdy może... Copywriting jest sztuką. Wspaniale, jeżeli mikroprzedsiębiorcy podejmą wyzwanie, chociaż z mojego doświadczenia i też z informacji, które zamieściła Anna, wynika, że konsultacje są potrzebne. Jeżeli weźmiemy pod uwagę większe firmy to nie zalecam samodzielnego tworzenia i publikowania treści bez konsultacji, bo w tym wypadku źle napisane słowo ma większą siłę rażenia i błędy nie są tak wybaczane, jak w przypadku osób, które prowadzą firmę będąc sobie sterem, żeglarzem i okrętem. Niewątpliwie z Anną można zaznać pierwszego, praktycznego zetknięcia z copywritigiem, w którym liczy się człowiek. Cieszę się, że w książce znalazło się też takie zdanie, które jest mi bardzo bliskie: „Dlatego pierwszym krokiem do budowania własnej marki opartej na autentycznym przekazie jest poznanie siebie”. O ile sformułowanie „marka osobista” uważam dzisiaj za chwyt reklamowy, a przymiotnik „autentyczny” za jedno z najbardziej pożądanych słów w powstających tekstach, o tyle poznanie siebie jest w tym wszystkim stwierdzeniem, z którym absolutnie się zgadzam. To proces poznawania siebie warunkuje, czy w ogóle jakaś marka powstanie i ile w niej będzie autentyczności. Książka to przykład - inspiracja jak promować nie tylko książkę, ale i swoją pracę „Autentyczny copywriting” jest również cenną inspiracją dla tych, którzy myślą o swoim poradniku i chcą zadbać od samego początku o promocję siebie i swojej książki. Anna wykorzystuje opinie swoich klientów odsyłając do ich stron jako przykładów dobrych praktyk. W książce znajdziesz wypowiedzi osób, które w internecie zbudowały silną pozycję i dużą rozpoznawalność. Dodatkowo są krótkie historyjki z życia wzięte, np. o pierwszych spotkaniach z klientami. Tak powstała spora grupa ambasadorów książki, którzy z pewnością będą o niej dobrze mówić i zachęcać do jej przeczytania.

www.facebook.com/notes/justyna-niebieszczańska


Budowanie marki na autentycznym przekazie to wciąż rewolucja w podejściu do biznesu! Autentyczność w biznesie pozwala Ci być sobą w tym, co robisz. Wyróżnia Ciebie i Twoje usługi. Sprawia, że Twoja marka staje się nie do podrobienia. Dzięki temu możesz docierać do właściwych osób — Twoich idealnych klientów. O autentycznej marce osobistej pisze Anna Piwowarska w drugim wydaniu książki "Autentyczność przyciąga. Jak budować swoją markę na prawdziwym i porywającym przekazie." Pierwsze wydanie książki ukazało się w 2015 roku i trafiło na listy marketingowych bestsellerów Zachęcamy do lektury

marketerplus.pl (DEPRECATED)


O książce „Autentyczność Przyciąga” słyszałam wiele dobrego, więc miałam wysokie oczekiwania. Z drugiej strony bałam się, co zastanę w środku – „marketing oparty na wartościach” i „personal branding” kojarzyły mi się z „misjami przedsiębiorstwa”, w których korporacje wpisują sobie, jakie to są wspaniałe, bo oddają plastikowe kubeczki do recyklingu. W moim odczuciu napisanie książki o marce osobistej, która nie odrzuca i nie popada w puste frazesy, to karkołomne zadanie. Tym większy szacunek dla Anny Piwowarskiej, której się to udało. Jej „Autentyczność Przyciąga” to podręcznik do marketingu, który wywrócił do góry nogami moje przekonania na temat sprzedaży, marki i reklamy. Nie tylko uczy, jak skutecznie promować się w mediach społecznościowych, ale pokazuje też, w jaki sposób marketing może być zajęciem przynoszącym satysfakcję, przydatnym i zgodnym z naszym sumieniem. Książka promuje ideę autentycznego marketingu, czyli budowania przekazu dla klientów opartego na szczerości: otwartego pisania o swoich dobrych i złych stronach, a także o swoich wartościach. W biznesie czy blogosferze jesteśmy skazani na konkurowanie z wieloma innymi firmami czy twórcami oferującymi podobne usługi. Aby wybić się na rynku przesyconym treściami, powinniśmy wykorzystać to, co wyróżnia nas z tłumu – naszą osobowość i to, w co naprawdę wierzymy. Jeśli nasi czytelnicy lub klienci polubią nas i spodoba się im nasz przekaz, to będą chcieli z nami pracować czy konsumować nasze treści niezależnie od tego, ile podobnych usług jest na rynku. Niektórych klientów nasza osobowość odrzuci. Paradoksalnie, jest to zaleta takiego marketingu. Przyciągamy odbiorców idealnych i od razu eliminujemy tych, którzy i tak nie byliby zadowoleni z naszej pracy. Książka składa się z sześciu rozdziałów. Pierwsze trzy stanowią wprowadzenie do idei autentycznego marketingu i wskazują na korzyści wynikające z takiego rodzaju promocji. To najlepsza część podręcznika. Przeczytałam ją z wypiekami na twarzy, zakreślając sobie co celniejsze fragmenty. Książkę dostałam w zeszłą środę i jeszcze tego samego dnia na skrzydłach natchnienia napisałam nowe bio na stronę, nie dochodząc nawet do sekcji poświęconej tworzeniu takich tekstów.Autentycznoscprzyciaga2 Kolejne trzy rozdziały zawierają konkretne porady dotyczące promocji – jak tworzyć teksty marketingowe, jak pisać o sobie, jak postować w mediach społecznościowych. Jest tu dużo przykładów dobrych i złych praktyk oraz sporo przydatnych ćwiczeń. Ta część książki mogłaby być jednak trochę bardziej rozbudowana. Zwłaszcza w części poświęconej poradom pisarskiem dałabym więcej konkretów. Piwowarska radzi na przykład, aby „pokazywać, a nie opisywać”. Większość podręczników pisania daje początkującym pisarzom tę radę, ale słabo wyjaśnia, co to tak naprawdę oznacza. Zwłaszcza, że w tekstach często „pokazuje się” odpowiednio skonstruowanym opisem. Pamiętam, że kiedy sama zaczynałam pisać, rada „pokazuj, nie opisuj” nie znaczyła dla mnie absolutnie nic. Dla osób, które miały już do czynienia z pisaniem, nie będzie to ogromny problem – potraktują ten rozdział jako przypomnienie podstawowych zasad tworzenia tekstu. Natomiast osobom, które rzeczywiście mają problem z pisaniem polecałabym uzupełnienie „Autentyczności” podręcznikiem Joanny Wryczy-Bekier „Magia słów. Jak pisać teksty, które porwą tłumy”, który krok po kroku tłumaczy różne techniki pisarskie. Książka kończy się zeszytem ćwiczeń, w którym można pisać i malować. Są tam zarówno konkretne zadania pomagające stworzyć swoje bio czy strategię promocji w social media, jak i kolorowanki. Moim zdaniem to świetny pomysł. Często zapominamy, że kreatywność (a ta jest konieczna w marketingu) budzi się w trakcie zabawy. Wyjście poza sztywne ramy podręcznika do personal brandingu to kolejna rzecz, która wyróżnia tę książkę. Podsumowując, jeśli macie swojego bloga albo małą firmę, to kupcie sobie „Autentyczność Przyciąga”. Nie sądziłam kiedykolwiek, że będę podjarana marketingiem, a ta książka sprawiła, że na myśl o tworzeniu contentu na social media poczułam dreszczyk ekscytacji. Poza tym to rzetelny i praktyczny podręcznik promocji. Powie wam, co napisać w bio, jak często postować na fejsie – samo mięsko. Jeśli chcecie jeszcze więcej wskazówek dotyczących pisania treści, to dokupcie jeszcze wspomnianą wyżej „Magię słów” i będziecie ustawieni.

https://martamareckapisze.com


Autentyczność przyciąga, czyli jak wyróżnić się w biznesie? Zastanawiałam się jak zmierzyć się z recenzją tej książki. Dlaczego? Okazało się, że to nie tylko książka, ale narzędzie mojej pracy. I to najlepsze jakie mogłam sobie wyobrazić. Po raz pierwszy ta książka wpadła w moje ręce w momencie, w którym najbardziej jej potrzebowałyśmy (my, w sensie ja i Asia Gotfryd) realizując plan: nowe mamopracuj.pl. A dziś właśnie ma miejsce premiera najświeższego wydania książki Anny Piwowarskiej „Autentyczność przyciąga” wzbogaconej o 40 inspirujących ćwiczeń. Chcę podzielić się z Wami tym, co okazało się dla mnie najbardziej odkrywcze w książce Ani. Wierzę, że zaciekawi Was to na tyle, iż uznacie, że musicie ją koniecznie przeczytać tę książkę! Autentyczność nowym językiem biznesu Tak, i to jest coś co już się dzieje. I to bardzo ważna wiadomość, bo będzie ciekawiej, prawdziwiej, a takie myślenie bliskie jest kobiecym biznesom. Również nam, bo Mamo Pracuj to bardzo kobiecy biznes! Jak to? Ano tak, jak pisze Ania, biznes się zmienia. My-klienci zmęczeni jesteśmy już „profesjonalną obsługą”, „najlepszym asortymentem” i po prostu nie reagujemy na takie informacje. My-przedsiębiorcy boimy się konkurencji, chcemy być „naj”, chcemy się wyróżnić, ale jednocześnie pozostać sobą i szansę na to daje nam właśnie budowanie marki na autentycznym przekazie. Przykład? Ania podaje ich wiele, ale ja podam swój. Proszę, przeczytaj uważnie poniższy opis mojego serwisu rowerowego 😉 a zobaczysz o co chodzi… „Jeśli szukasz SERWISU, gdzie Twoim rowerem zajmie się grupa wyspecjalizowanych mechaników, gdzie otrzymasz fachową poradę i odczujesz przyjazną atmosferę masz do wyboru każdy serwis… Lecz gdy szukasz chłopaków, którzy od bobasa zamiast w wózkach śmigali na trójkołowych rowerkach, oczekujesz szczerej opinii o sprzęcie, który najlepiej będzie pasował do Twojego stylu i chcesz poczuć prawdziwą rowerową zajawkę, masz do wyboru tylko jeden – FUNBIKES. To właśnie tam doradzimy najkorzystniejszą wersję naprawy i użyjemy swojego doświadczenia tak, by wycisnąć z Twojego bika 101% możliwości.” (www.funbikes.pl – pisownia oryginalna) Jasne jest, że nie każda z nas od razu napisze, że od bobasa prowadziła portal czy pisała wartościowe teksty, ale to nie tylko lokalizacja serwisu sprawiła, że wszystkie rowery wozimy akurat do funbikes.pl. Ich przekaz jest po prostu bardzo prawdziwy, zachęcający i… autentyczny. Po jego przeczytaniu od razu byłam gotowa im zaufać, bo komu jak nie pasjonatowi? Myślisz, że autentyczny przekaz może odmienić biznes? A przynajmniej Twój biznes? Dlaczego autentyczność przyciąga? Ania pisze: Jako klientka chciałabym wiedzieć, z kim mam do czynienia, kim jest osoba, z której usług chcę skorzystać, czy nadajemy na podobnych falach. Bo przecież „kupując” daną usługę czy produkt, po części „kupuję” osobę, która za tą usługą stoi. Dokładnie tak. Stąd zapewne moda na „backstage” czyli pokazywanie firmy, zespołu „od kuchni” (tego co dzieje się za kulisami), to jest bardzo ciekawe, prawdziwe. I wiele mówi o danej firmie. A czy Ciebie autentyczność przyciąga i urzeka? W czym autentyczność pomaga na co dzień? Zastosowanie autentyczności jest praktycznie nieograniczone. Ja zaznaczyłam sobie takie 4 punkty jak: 1. Autentyczność pomaga budować zaufanie Tak, zaufanie jest kluczowe w prowadzeniu biznesu. Klienci zgłaszają się do nas, ufając, że wiemy jak przygotować przekaz, który zainteresuje Czytelniczki portalu. A jeśli podejmiemy współpracę, to zrealizujemy wszystkie nasze ustalenia i o niczym nie zapomnimy. Dlatego rozmawiamy, dopytujemy, zbieramy informacje, aby nie pominąć żadnego ważnego szczegółu. Chcemy poznać motywację klienta i jego oczekiwania. Otwarcie mówimy, co może się nie sprawdzić i czego lepiej nie robić, a co warto. Dzięki temu zyskujemy zaufanie klientów, którzy wiedzą, że powierzają zadanie ekspertom. 2. Autentyczność wyróżnia Tak. Wyróżnia serwis funbikes.pl i to jest kierunek, którym warto zmierzać i w którym my zmierzamy ;-). Prowadząc biznes chcemy się wyróżnić… 3. Autentyczność pozwala być zawsze sobą Właśnie. Bo wyróżnić się można, ale być zawsze sobą nie jest tak łatwo, szczególnie walcząc o klientów, zlecenia, miejsce na rynku… Dlatego to ważne, aby każda z Was sięgnęła po książkę, teraz zaraz, i sprawdziła w czym filozofia autentyczności może pomóc Tobie. 4. Promocja może być przyjemna. Jak się promować i pozostać sobą? Tak, może i to jest moje wielkie odkrycie po lekturze książki. W tym fragmencie odnalazłam zrozumienie dla mojej niechęci do rozdawania ulotek, zagadywania uczestników konferencji. Ja po prostu źle się z tym czuję. Ale już wystąpić z ciekawą prezentacją? – bardzo chętnie. Albo napisać porywający list do #Pawła Tkaczyka, nie ma sprawy. To zrobię chętnie i już niedługo napiszę Wam czy dostałam odpowiedź ;-). Wiele razy od kobiet prowadzących swoje firmy słyszałam „ja to kocham szyć/pisać etc., ale sprzedawać, promować się nie potrafię”. Autentyczność jest właśnie odpowiedzią na problemy wielu biznesów prowadzonych z pasją. Bo autentyczność wyróżnia i przyciąga! Zainteresowała Cię autentyczność? Polecam zacząć przygodę z autentycznością od bloga Ani – autentycznycopywriting.pl, a może od razu kursu on-line „Autentyczne bio”? Słowem, polecam gorąco! Ps. 1. Zdradzę Ci także, że nasze nowe teksty, które czytasz na stronach „O portalu”, „Dla Pracodawców” i inne 😉 powstały w duchu autentyczności właśnie. Zobacz sama. Ps. 2. Chcesz zdobyć egzemplarz książki? Już wkrótce szczegóły na naszym fp na FB!

mamopracuj.pl AGNIESZKA KACZANOWSKA