Recenzje:
Autorka albumu poszukuje odpowiedzi na pytanie, co łączyło takie produkty jak Volkswagen Garbus, iPhone i kostka Rubika, że niczym wirus zagnieździły się w umysłach konsumentów, szybko zyskując miano kultowych. Jej zdaniem tym, co je wyróżniło, były oryginalne i pomysłowe metody promocji. Album opisuje 158 niestandardowych kampanii reklamowych, pokazując, na czym polegają dobre praktyki marketingowe. W przykładach z różnych branż odnajdziemy kluczowe elementy wspólne, owe "cząsteczki przyciągania" konsumentów.

mycompanypolska.pl


Unikam większości reklam. Co więcej, nie posiadam telewizora, więc omijają mnie komunikaty nadawane pomiędzy kolejnymi programami. Jednak reklamy atakują mnie w sieci (m.in. na Facebook’u, Instagramie, podczas przeglądania stron), w radio, a także offline, gdy spaceruję lub korzystam ze środków komunikacji miejskiej. Większość z nich jest dla mnie niewidoczna. Jednak czasami jeden przekaz przebija się przez szum informacyjny i sprawia, że go zapamiętuję.

Co takiego mają w sobie niestandardowe kampanie reklamowe?

Najtrafniejsze komunikaty występują w formie niestandardowych kampanii reklamowych. Co musi mieć w sobie reklama, aby przykuć Twoją uwagę? Kiedy   wywołuje chęć podzielenia się nią z innymi, a tym samym rozprzestrzenia się niczym epidemia społeczna? Natalia Hatalska zbadała polski rynek i wyłoniła 7 elementów, które wyróżniają wirusową kampanię reklamową. Znajdziesz je w „Cząstkach przyciągania”.

Dobra kampania rozprzestrzenia się niczym wirus

Wirus. To słowo pojawia się na pierwszej stronie albumu. Autorka porównuje wirus biologiczny typu ebola do wirusa społecznościowego. Jak wywołać epidemię społeczną i rozprzestrzenić informację o naszym produkcie bez ponoszenia dużych kosztów? Niestandardowe metody komunikacji mogą pomóc w realizacji tego planu.

Jaka informacja nosi znamiona wirusa? Natalia Hatalska wyróżnia 7 schematów, które mogą zapewnić sukces reklamie niestandardowej.

Zaangażowanie. Bliskość. Użyteczność. Emocje. Kontekst. Czas. Zaskoczenie.

To działa! Przekonaj się jak znane marki wykorzystały te praktyki. Materac, który czule szepcze do Ciebie, gdy testujesz go w sklepie. A może rekrutacja w formie komunikatu nadanego alfabetem morsa? Tak, aby zgłosili się wyłącznie pasjonaci Muzeum Powstania Warszawskiego. Rozkład jazdy mierzony w hamburgerach, frytkach i porcjach lodów. Scrabble w przestrzeni miejskiej. To tylko niektóre z przykładów, które wywarły na mnie największe wrażenie.

6 powodów, dla których warto sięgnąć po tę książkę
  1. Marketing to Twój konik. Jesteś koneserem dobrych praktyk marketingowych.
  2. Chcesz wiedzieć jak być bardziej odpornym na działanie takich kampanii.
  3. Interesuje Cię jak wygląda polski rynek kampanii niestandardowych i chcesz wiedzieć które marki wiodą prym.
  4. Prowadzisz własną firmę i zależy Ci na stworzeniu niskobudżetowej kampanii.
  5. Specjalizujesz się w marketingu i chcesz wiedzieć jak radzi sobie konkurencja.
  6. Organizujesz kampanię społeczną i potrzebujesz przekazu, który wzbudzi odpowiednie emocje.
Zbadaj 7 cząstek, które przyciągają odbiorców w najlepszych polskich kampaniach niestandardowych. Jak każda z nich sprawia, że konsument z szumu informacyjnego wyłapie akurat tę reklamę? Które marki potrafią zaangażować, wciągając konsumentów do gry? Książka zagwarantuje Ci dużo inspiracji i nieszablonowych rozwiązań.

Kreatorka Jutra Beata Markunas; 2016-01-30


Wirus – organizm żywy, który rozprzestrzenia się i atakuje w mgnieniu oka. Jednym z najgroźniejszych w historii był wirus ebola – skomplikowana cząstka organiczna, którą nie sposób zatrzymać. Wirusy są czymś, czego na co dzień się boimy. Atakują nasze organizmy i wywołują choroby. W życiu są kojarzone raczej z negatywnymi emocjami.  W ciągu kilku ostatnich lat wirusy wtargnęły również do świata reklamy. Stały się terminem, który określa niekontrolowanie rozprzestrzeniające się informacje, materiały w sieci, które są na tyle atrakcyjne dla odbiorcy, że sam komunikuje o nich dalej – to jest ich jedyne pozytywne znaczenie.



I o tym właśnie możemy poczytać w najnowszej publikacji Natalii “Cząstki przyciągania”. To Katalog niestandardowych kampanii jakie na polskim rynku pojawiały się przez ostatnie lata. Przyznam szczerze, że nie jestem zwolenniczką polskich reklam i nie śledziłam ich przez te ostatnie lata, ale zbiór 158 niestandardów zamieszczonych w książce robi wrażenie.



Niech Was nie zmyli określenie album – to nie jest obrazkowa książka, którą przejrzycie sobie w ciągu 5 minut. Każda z zamieszczonych kampanii została dobrana i opisana w odpowiednim dziale. Książka składa się z 7 rozdziałów – 7 cząstek, którymi Natalia sklasyfikowała cechy niestandardowych metod komunikacji, które wpływają na sukces kampanii.



I to co najważniejsze w przypadku niestandardowych form komunikacji zostało jasno w książce powiedziane – one nie sprzedają, one budują wizerunek na długie lata. W przypadku dużych marek to konieczność. Wielu uważa, że to zbędne koszty jakie firmy ponoszą co roku. One nie są mierzalne, nie da się oszacować ROI, ani sprawdzić ile osób zostało nowymi klientami.



Warto jednak pamiętać, że niestandardy budują ogromny zasięg – który bywa skuteczniejszy od zwykłej kampanii sprzedażowej. Tego rodzaju działania budują zaufanie klienta na dany moment kampanii. Sprzedajemy produkt, określamy przychód i jesteśmy kwita. Niestandardy to rodzaj działań, które mocno wpływają i budują wizerunek firmy na lata. Mają pokazać jak marka prezentuje się na rynku i dotrzeć do potencjalnych klientów, którzy jeśli nie w danym momencie to przyszłości  przypomną sobie o nas  i zajrzą do naszego salonu BMW, albo kupią dziecku zabawkę bo pojawi się u nich potrzeba, której wcześniej nie było.



Natalia jasno i wyraźnie napisała o czymś co zwykle jest w naszych domysłach i często nie umiemy tego konkretnie nazwać. Mamy świadomość tego, że odbiór wszelkich komunikatów wiąże się z naszymi emocjami, które mobilizują nas do działania (bądź nie) – zaangażowania, co z kolei pozwala nam na poświęcenie odpowiedniej ilości czasu na odbiór tych komunikatów, itd. To wszystko zostało przedstawione w albumie, który również jak chodzi o format książki jest niestandardem.



Album zdecydowanie przypadnie do gustu każdemu odbiorcy. Dla tych związanych z reklamą powinna być to lektura obowiązkowa. A dla tych mniej pochłoniętych światem komercji niech będzie to ciekawostka, do której co jakiś czas z pewnością będą wracać.

blogreklamowy.com Paulina Wiktorska


Cząstki przyciągania to 200 stron poszukiwania odpowiedzi na pytanie – jak budować niestandardowe kampanie reklamowe. Autorką zbioru przeszło 150 polskich kampanii reklamowych jest Natalia Hatalska – znany ekspert w dziedzinie alternatywnych form komunikacji marketingowej. Kiedy dotarła do mnie paczka z Onepress zawierająca tę książkę, praktycznie rozerwałam opakowanie, żeby móc jej dotknąć. A po kilku minutach, z wypiekami na twarzy, zaczęłam lekturę…


Moja pierwsza reakcja? Album jest boski. Kolorystyka i styl publikacji mnie oszołomił. A ikonki symbolizujące poszczególne cząstki – po prostu mnie urzekły. Majstersztyk wizualny. No i ten kolor… Zakochałam się zanim przebrnęłam przez wstęp.


Zwykle czytam książki w jakimś celu, nawet jeśli nie dotyczą wprost moich zainteresowań. Cząstki opowiadają o kampaniach reklamowych, a w związku z tym, że nie jestem bezpośrednio z tej branży – postanowiłam znaleźć na łamach publikacji coś wyjątkowego dla siebie. Zaczęłam więc szukać odpowiedzi na pytanie – w jaki sposób powinnam projektować i tworzyć komunikaty do swoich odbiorców, aby były magnetyczne, zapadały w pamięć i wywoływały oczekiwane efekty. Moją odpowiedź znalazłam.


Natalia Hatalska pokusiła się o nazwanie elementów, które według niej, stanowią sedno niestandardowych kampanii reklamowych. Nazwała te elementy „cząstkami przyciągania” i poświęciła im cały album. Myślę, że można je spokojnie potraktować jako check-listę do projektowania niestandardowych… komunikatów i przekazów. Bo w świecie tak wielkiego szumu informacyjnego, aby wyróżnić się czymś z masy przeciętnych komunikatów – trzeba tworzyć oryginalne i nieszablonowe rzeczy. Zwłaszcza kiedy zależy nam, aby wybrana treść dotarła do najszerszej publiczności, była udostępniana dalej i dalej i zaczęła dla nas pracować.


Cząstki przyciągania wg Natalii Hatalskiej to:



  1. Zaangażowanie
  2. Użyteczność
  3. Bliskość
  4. Emocje
  5. Kontekst
  6. Czas
  7. Zaskoczenie.

Pochłaniając album, szkicowałam na tablecie moje skojarzenia z każdą z opisywanych cząstek. Przyjrzyj im się bliżej i zastanów, z czym Tobie się kojarzą.


Autorka pisze, że każda niestandardowa kampania reklamowa, którą prezentuje w albumie spełnia przynajmniej jeden z tych schematów. Większość z nich wywołuje konkretne odczucia, angażuje do podjęcia konkretnych działań, albo wywołuje tak wielkie zdziwienie, że nie sposób przejść obok nich obojętnie. Marzy mi się tworzenie takich tekstów i takich publikacji, które realizowałyby takie oto założenia. Dużo przede mną do zrobienia, ale z taką wiedzą na pewno jestem bliżej celu.


A na zakończenie – co mnie szczególnie urzekło. Autorka zebrała w swoim albumie tylko krajowe kampanie. Dla każdej z nich stworzyła dedykowaną notatkę, w której zwraca uwagę na charakterystyczne jej elementy. Przyznam, że znam wiele z tych kampanii, w kilku z nich uczestniczyłam jako klient. Ale oglądając je w szerszym kontekście – znalazłam kolejne płaszczyzny do ich postrzegania. To było bardzo odświeżające uczucie.


Dziękuję wydawnictwu Onepress za świetną książkę! :)

katarzynazbikowska.pl Katarzyna Żbikowska


Kup nasz produkt!




Minęły czasy banalnych reklam telewizyjnych, kiedy to proszki do prania zachwalali przebrani za naukowców panowie (koniecznie w białych fartuchach), otoczeni wianuszkiem spragnionych wiedzy pań. Teraz tak łatwo nie przyciągnie się uwagi konsumenta, zwłaszcza że w każdym programie czyhają kolejne, długie bloki reklamowe, które nam spowszedniały i prędko je omijamy, przerzucając się na inny kanał. Z badań wynika, że w ciągu 30 lat nasza zdolność do zapamiętywania reklam pokazywanych w TV spadła aż o 70%. To zjawisko - rzecz jasna, niekorzystne dla reklamodawców - jest skutkiem naturalnych mechanizmów zapobiegających przeładowaniu pamięci. Na informacje nieistotne, nieinteresujące lub doskonale znane po prostu nie zwracamy uwagi. Dlatego reklama musi być zaprezentowana w niestandardowy sposób, by zaskoczyć odbiorcę, rozśmieszyć go, wywołać w nim jakieś emocje, bo wtedy wzrasta prawdopodobieństwo, że informacje zostaną zapamiętane. Dzisiaj reklama wychodzi w „teren" i w rozmaity sposób „wciąga" nas do akcji (nasze psy też - gdy słup z reklamą emituje dźwięki słyszalne tylko dla pupila, który prowadzi swojego właściciela prosto pod plakat z reklamą karmy), np. podczas odbierania walizki z taśmy bagażowej, używania przycisku windy czy rozpakowywania kanapki. Najlepsze z pomysłów zostały skrupulatnie odnotowane przez Natalię Hatalską, ekspertkę w dziedzinie alternatywnych form komunikacji marketingowej. Jej książka pokazuje, jak niesamowicie twórczy potrafią być ludzie wymyślający reklamy. Moja ulubiona to kampania mająca przyciągnąć do Krakowa nowych turystów. Ruch na stronie internetowej wzrósł o 50%, gdy miasto pokazywano z perspektywy gołębi, którym założono miniaturowe kamery wideo.

Wiedza i Życie OLGA ORZYŁOWSKA-ŚLIWIŃSKA 09/2014


W albumie "Cząstki przyciągania" znalazło się 158 najciekawszych polskich niestandardowych kampanii reklamowych. Mają one zaprezentować odbiorcy dobre praktyki marketingowe i zachęcić do podejmowania niekonwencjonalnych działań reklamowych. Album ten ma być również próbą odpowiedzi na zasadnicze pytanie - co takiego musi znaleźć się w niestandardowej kampanii reklamowej, aby konsument nie tylko ją zauważył ale i zapamiętał.

21. wiek 08/2014


Ostatnia pozycja ukazała się niedawno, a autorka jest bardzo znaną postacią w branży. Natalia Hatalska zebrała w Cząstkach przyciągania 158 najciekawszych, niestandardowych kampanii reklamowych w Polsce.

To właściwie nawet nie jest książka. To album. Niezwykle inspirujące 200 stron z dobrymi przykładami, godnymi naśladowania.

Część z nich wykonana niskobudżetowo przez organizacje lub instytucje, o których wcześniej nie słyszałem (np. akcja z bombami marchewkowymi, zrealizowana przez Fundusz Lokalny Masywu Śnieżnika). To dowód, że nie trzeba dziś milionowych budżetów, żeby uśmiercić advertising clutter.

A gdyby taki album trafił w ręce kompletnego laika, to założę się, że po przeczytaniu powiedziałby zaskoczony: to takie reklamy, które chętnie bym oglądał. Bo są tak wciągające, że chętnie powiedziałbym o tym swoim znajomym.

socialtalk.pl 2014-07-14


Czy jesteśmy tego świadomi, czy nie – żyjemy w dobie i w przestrzeni wirusów. Chociaż epidemia Eboli (póki co) nam nie grozi, zewsząd atakują nas wirusy XXI wieku – mentalne i społeczne. W porównaniu do tych biologicznych – rozprzestrzeniają się wielokrotnie szybciej, a użyte niewłaściwie – mogą być równie niebezpieczne. Jak przekonuje Natalia Hatalska, blogerka i autorka „Cząstek przyciągania”, wirusy społeczne są też równie jak ich biologiczne formy – fascynujące i intrygujące. Udowadnia to sama, biorąc je pod swój „mikroskop” – mikroskop eksperta w dziedzinie alternatywnych form komunikacji marketingowej i trendwatchera.

Natalia Hatalska w swojej książce stawia sobie za cel rozpracowanie mechanizmów działania i rozprzestrzeniania się tych mentalno- społecznych wirusów, zwanych „marketingowymi memami”. Owe mechanizmy bazują na odkrytych i sklasyfikowanych przez nią, siedmiu tytułowych „cząstkach przyciągania”, którymi są: zaangażowanie, bliskość, użyteczność, emocje, kontekst, czas i zaskoczenie. To one sprawić mają, że każda kampania będzie tą „niezapomnianą”. Jednakże jej album (bo zdecydowanie w tych kategoriach należy odbierać tę pozycję) poświęcony jest przede wszystkim ukazaniu tych mechanizmów na przykładach prawie 160 niestandardowych kampanii. Ma on stanowić także (o czym informuje autorka) formę promocji i zachęty dla marketerów do podejmowania niekonwencjonalnych działań reklamowych.

Tym, co stanowi o wartości tej pozycji wydawnictwa Helion, jest… (jak nietrudno się domyślić) niestandardowe ujęcie i zaprezentowanie tematu. „Cząstki przyciągania” to nie kolejny, typowy (i stereotypowy) podręcznik marketingu czy reklamy. Czytelnik nie znajdzie w tej pozycji przytłaczającej ilości akademickiej wiedzy. Może spodziewać się natomiast ukazania tego, co NAPRAWDĘ działa. Bo to właśnie doświadczenie pokazało, że JUŻ ZADZIAŁAŁO. I to w blisko 160 przypadków – kampanii zarówno komercyjnych, jak i społecznych. I co nie mniej istotne – w ostatnich latach, na naszym rodzimym, polskim gruncie. Pozycję tę charakteryzuje konstrukcyjna i merytoryczna prostota. Oszczędna ilość informacji, minimalna ilość tekstu i wyłącznie niezbędna ilość interpretacji własnej. A całość oparta na prostej, logicznej, spójnej i przejrzystej koncepcji „7 cząstek przyciągania” – cech niestandardowych metod komunikacji, zastosowanie których zapewnić ma sukces.

„Cząstki przyciągania” to album, który sam przyciąga. I to od „pierwszego spojrzenia”, bowiem już niestandardowy format oraz nietuzinkowa okładka intrygują i budzą ciekawość. Chce się wyciągnąć po niego rękę i… zaangażować. Chociaż wydaje się być niemałej wagi (dosłownie) i objętości, przygodna z nim płynie niespodziewanie wartko, a uwaga Czytelnika – nie odpływa. Tak jak i moje zaangażowanie, które trwało na wysokim poziomie do samego końca. Autorce udało się wzbudzić we mnie także rzeczywiste emocje. I zaskoczyć! (a raczej zaskakiwać nieustannie, gdy zadawałam sobie pytanie: gdzie ja żyłam, że ominęło mnie tyle nietuzinkowych akcji marketingowych?!) A poprzez ukazanie rodzimych kampanii – poczułam także kolejną cząstkę – bliskość. Co więcej, kontakt z tym albumem to także czysta przyjemność pod względem estetycznym – kredowy papier i wysokiej jakości, inspirujące fotografie (w liczbie 305), uzupełnione oszczędnymi objaśnieniami tekstowymi. To album w stylu minimalistycznym. Prostota, wśród której nic się nie ukryje – więc pozwolić sobie mogą na nią wyłącznie nieliczni. Kwintesencja stylu i smaku.

Ponieważ nie jestem specjalistką od marketingu czy reklamy, a kompletnym laikiem, do sięgnięcia po „Cząstki przyciągania” skłoniła mnie tak zwana ciekawość poznawcza. Do pozycji tej podeszłam z czystym umysłem i potraktowałam ją jak ciekawostkę. Stanowić miała kolejną cegiełką pomocną w zrozumieniu mechanizmów funkcjonowania człowieka w przestrzeni społecznej. Nie poszukiwałam ani też nie oczekiwałam niczego konkretnego. Tymczasem propozycja Hatalskiej okazała się być „kawałkiem” dobrej psychologii praktycznej. Jej lektura uświadomiła mi nie tylko, jaka jest formuła skutecznego wpływu, ale także – do jakiego stopnia sami mu ulegamy. To szczególnie cenne doświadczenie, wziąwszy pod uwagę fakt, iż każdy z nas z jednej strony – codziennie jest (mniej lub bardziej świadomym) odbiorcą oddziaływań marketingowych, a z drugiej strony – sam je także generuje (choćby prowadząc profil na Facebooku czy angażując się w różne akcje charytatywne).

Album „Cząstki przyciągania” pokazuje, co już zadziałało. Jego autorka podaje także formułę sprzyjającą odniesieniu sukcesu, ale – jak sama uprzedza i ostrzega – jedną z cech niestandardowych form komunikacji i reklamy jest JEDNORAZOWOŚĆ. Z tego też powodu, owych siedmiu cząstek przyciągania nie da się po prostu skopiować, naiwnie licząc na powtórzenie efektu. Można się jednakże z całą pewnością zainspirować. I wtedy zadziała cząstka UŻYTECZNOŚCI.

moznaprzeczytac.pl MN


"Cząstki przyciągania" Hatalskiej to coś więcej niż solidne kompendium wiedzy o reklamie

Przysłowie mówi "nie oceniaj książki po okładce", ale kiedy do moich rąk trafiła książka Natalii Hatalskiej "Cząstki przyciągania. Jak budować niestandardowe kampanie reklamowe" wydana w formie ekskluzywnego albumu, niemal natychmiast oszacowałam, że zawartość będzie równie interesująca co okładka. Nie pomyliłam się.

Niestereotypowy format i szata graficzna książki nie powinny dziwić, bo książka traktuje przecież o kreacji, przełamywaniu banału i innowacyjności w reklamie. To coś więcej niż tylko solidne kompendium wiedzy na temat niestandardowych kampanii reklamowych, które zrealizowano w Polsce.

Można powiedzieć, że "Cząstki przyciągania. Jak budować niestandardowe kampanie reklamowe" to encyklopedia dla marketerów i wszystkich, którzy zawodowo lub czysto hobbystycznie mają do czynienia z reklamą. Hatalska serwuje niczym wyszukane trunki najlepsze według niej kampanie reklamowe ostatnich lat, a całość ilustrują tematycznie dobrane zdjęcia.

Treść posegregowana jest w rozdziały, których nazwa odpowiada celom, jakie ma realizować reklama, opisują różne rodzaje emocji i zachowań związanych z marką. Autorka nazwała je cząstkami przyciągania i rzeczywiście jakby się głębiej zastanowić nad ich funkcją, to taką spełniają. Znajdziemy zatem przykłady kampanii związanych z zaangażowaniem użytkownika, wywołaniem emocji czy wykorzystaniem elementu zaskoczenia.

Tej książki się nie czyta, tylko ogląda jak świetny album, który zgromadził kolekcję perełek reklamy. Narracja wpleciona pomiędzy zdjęcia jest o tyle pasjonująca, że autorka wprowadza nas w świat zagadnień epidemiologicznych mających - poprzez zastosowanie metafor językowych - zilustrować specyfikę form komunikacji marketingowej. Autorka twierdzi bowiem, że dobra reklama jest jak wirus - najważniejszy czynnik w epidemiach społecznych.

Miałam wrażenie, że wybrałam się w jakąś ekscytującą podróż, której atrakcyjność polegała na tym, że wszystko, co zwiedzałam, było ciekawe i zaskakujące, nawet jeśli znałam większość tych kreacji. I tak wspomniana podróż prowadzi nas przez ambient media, flashmoby, street marketing, aż po bluecasting.

Skuteczność tradycyjnych mediów spada i marketerzy muszą sięgać po niestandardowe formy kampanii reklamowych, wykorzystywać nowe technologie i kanały dotarcia. „Wielu marketerów oczekuje, że działania niestandardowe zapewnią im duży zasięg. To możliwe, ale cel tych działań powinien być inny - budowanie zaangażowania, zwracanie uwagi i przypominanie marki o sobie” - pisze Hatalska w swojej książce.

Dziennik Internautów Małgorzata Gontarek, 2014-06-21


Nie jestem krytykiem, ani też znawcą literatury. Nie potrafię recenzować książek i chyba nawet nie chciałbym posiąść tej umiejętności. Ja je po prostu czytam i jeśli mam ochotę, wyrażam na ich temat swoją opinię. Z takim właśnie nastawieniem usiadłem przed komputerem i postanowiłem podzielić się moimi przemyśleniami na temat albumu “Cząstki Przyciągania” Natalii Hatalskiej.

Jako że tematyka książki, o której dziś mowa jest mi niezwykle bliska, w końcu na Mediafeed niestandardów bez liku, prędzej czy później można było się spodziewać, że napiszę o niej słów kilka. A same “Cząstki” to pozycja wyjątkowa. Bo ani nie jest to typowa książka do czytania “od lewa do prawa”, ani też sztampowy album do beznamiętnego oglądania po niedzielnym obiadku. Oprócz wspaniałych zdjęć jest w niej naprawdę dużo wiedzy przydatnej całemu sektorowi kreatywnemu. Już po pierwszym zapoznaniu się z książką można doszukać się jednej wiodącej myśli, wokół której została zbudowana całość: Dobra reklama niestandardowa (ale nie tylko taka) może rozprzestrzeniać się podobnie do wirusa (np. Ebola). Jeśli zostaną spełnione odpowiednie warunki, ma ona szansę zatoczyć szerokie kręgi, dotrzeć do ogromnej liczby odbiorców, wzmocnić rozpoznawalność marki i przełożyć się na zwiększenie sprzedaży. Bardzo trafione. To właśnie przypadło mi do gustu. W trakcie czytania nie trzeba zadawać sobie pytań w stylu “co Autorka miała na myśli?”. Została bowiem postawiona twarda teza, następnie przedstawiono szereg konkretnych argumentów.

Jak ją więc ugryźć? – pomyślałem. Do głowy wpadł mi pomysł. Skoro powyżej napisałem, że nie jest to książka, jakich wiele w księgarniach, to potraktuję ją jako “niestandard” i spróbuję spojrzeć na nią troszkę tak, jak Natalia na realizacje w niej przedstawione: z perspektywy 7 cząstek, które powodują, że dana kampania jest w stanie odnieść sukces. Sprawdźmy więc, czy (i dlaczego) posiadanie na swojej półce tej książki jest w stanie pomóc przyszłym twórcom niestandardowych działań promocyjnych.
ZAANGAŻOWANIE

Mam tu na myśli zaangażowanie behawioralne, o którym Natalia piszę w książce. Dotyczy ono konieczności wykonania konkretnej, fizycznej aktywności, aby zrozumieć przekaz. W tę cząstkę książka wpisuje się bardzo dobrze. Nie jest to “lektura”, którą po przeczytaniu odłożymy na półkę i do której nigdy więcej nie wrócimy. Wyciągając rękę po album mamy pewność, że za każdym razem w środku znajdziemy coś, co nas zainspiruje, przedstawi odpowiednie wzorce i dobre praktyki realizacji działań niestandardowych. To bardzo duża zaleta. Nie pozwólcie tej książce pozostać śnieżnobiałą.
BLISKOŚĆ

Tu wiele nie trzeba mówić. Książka zawierająca pokaźną wiedzę powinna być niedaleko odbiorcy, który tej wiedzy potrzebuje. Mając album w domu mamy stały dostęp do blisko 160 niestandardów, których nie sposób spamiętać. Sam kilkukrotnie zdziwiłem się widząc starsze realizacje, zbudowane na bardzo solidnych i nietypowych fundamentach. “Cząstki Przyciągania” to pierwszy tak obszerny i komplementarny album przedstawiający coś więcej niż tylko nietypowe kampanie – poczuć w nim można przede wszystkim polską myśl kreatywną oraz reklamową. Aha. Nie liczcie na wersję elektroniczną. Z tego co mi wiadomo, nie będzie jej wcale lub pojawi się w przyszłości bliżej nieokreślonej.
UŻYTECZNOŚĆ

Pomimo swego niestandardowego formatu i sporej objętości, użyteczności albumu nie można podać w wątpliwość. Jeśli pracujesz w agencji kreatywnej lub dziale marketingu, zastanów się, ile razy podczas procesu twórczego myślałeś/-łaś o tym, jak wspaniale byłoby zrobić coś nietypowego przy okazji kolejnej akcji promocyjnej. Często to właśnie od tego typu książek rozpoczyna się poszukiwanie inspiracji (nie mylić z tzw. wiernymi kopiami kampanii – jestem ich absolutnym przeciwnikiem!), insightów lub punktów odniesienia. Być może jedna z wielu “cząstek” kreatywnych zawartych w książce spowoduje, że Twoja następna kampania odniesie niespodziewany sukces?
EMOCJE

Miałem tu napisać o potrzebie tworzenia kampanii z sercem, uderzających w najczulsze punkty odbiorcy. Pełna zgoda, ale mówimy o Was, o potencjalnych beneficjentach korzyści, które ma lub których nie ma omawiana książka. Pamiętacie ciepło, jakie odczuwa się, gdy dotknie Was “błysk” geniuszu, a Wasz pomysł zostanie uznany za godny realizacji lub przynajmniej przedstawienia klientowi (co będzie dalej – nie pytajcie)? Rozszerzone źrenice podczas spotkania kreatywnego, szybsze bicie serca, (przynajmniej pozorne) przeświadczenie, że właśnie wymyśliliście “The Next Big Thing” w branży reklamy. Bez odpowiednich inspiracji i gromadzonej latami wiedzy nie jesteście w stanie nawet uchylić drzwi z tabliczką “Niestandardowe podejście w reklamie”.
KONTEKST

Na potrzeby tekstu zaadaptowałem po swojemu pewną znaną maksymę: “Context is (also) the king”. Skoro “Kontekst jest jednym z najlepiej działających marketingowych memów i (…) podnosi efektywność komunikatu reklamowego” (zdaniem Autorki), to wykorzystanie książki w konkretnej sytuacji, w której potrzebujemy wiedzy, jest również w stanie podnieść efektywność naszego procesu myślowego, zaowocować tym “czymś”, co może stanowić o sukcesie przyszłej kampanii lub niestandardowej akcji reklamowej. To proste. Im większa Twoja wiedza i doświadczenie w pracy w tzw. branży, tym łatwiej będzie Ci osądzić, które koncepty warto szlifować, a na które lepiej opuścić zasłonę milczenia.
CZAS

Odpowiedni timing i wykorzystanie zasady pierwszeństwa to podstawa sukcesu nie tylko w branży reklamowej. Świat od dawna kręci się wokół czasu i jego deficytu (czy nam się to podoba, czy też nie), tak więc posiadanie zaplecza intelektualnego i jego odpowiednie wykorzystanie “na czas” może pomóc firmie w zdobyciu przewagi konkurencyjnej. Twojej firmie.
ZASKOCZENIE

Pisząc o zaskoczeniu wystarczy wspomnieć o 158 niestandardowych akcjach zebranych w albumie. Z założenia wszystkie powinny być zaskakujące, aby odpowiednio zadziałały na przypadkowego ich widza. Zaskoczeniem dla Was natomiast mogą być z pewnością niektóre z nich. Przeprowadzone wiele lat temu, często już zapomniane, mimo tego, że nie rzadko były one wielokrotnie nagradzane i faktycznie zrealizowane z pomysłem. W książce otrzymały swoje drugie życie i bardzo cieszę się z tego powodu, bo na nowo będą mogły zaskakiwać młodszych adeptów sztuki reklamy i przypominać się tym, którzy nie wiedzieć czemu wyrzucili je ze swojej pamięci.

Czy warto zainwestować w “Cząstki Przyciągania”? Zdecydowanie tak. Szczególnie, jeśli Twoim codziennym zadaniem jest praca przy budowaniu kampanii reklamowych i stałe poszukiwanie nowych, pionierskich rozwiązań kreatywnych dla Twojego własnego biznesu lub dla klienta, dla którego pracujesz. Pamiętajmy, że znacznie trudniej tworzyć nowatorską przyszłość, nie mając odpowiedniej wiedzy na temat tego, co zadziałało i odniosło sukces w przeszłości.

mediafeed.pl Adam Przezdziek, 2014-06-03


Książka „Cząstki przyciągania. Jak budować niestandardowe kampanie reklamowe" Natalii Hatalskiej adresowana jest przede wszystkim do tych, którzy wciąż nie mogą wyjść z podziwu nad sukcesem takich produktów i marek jak: iPhone, Crocs, kostka Rubika czy volkswagen beetle. Po prostu nie biorą pod uwagę, że reklamowano je w lepszy, bardziej niestandardowy sposób. Innymi słowy - ktoś skutecznie uświadomił konsumentom, że pragną właśnie takiego smartfona, butów, gry i samochodu. Według autorki, idea przekazana przez reklamę tych produktów okazała się na tyle interesująca, że wytwór umysłu marketera został - niczym wirus - rozniesiony po całym świecie, infekując kolejne ludzkie umysły.

Dzięki wysiłkowi autorki i wydawnictwa Onepress otrzymaliśmy album, w którym znalazło się 158 najciekawszych polskich niestandardowych kampanii reklamowych. Te dobre praktyki, tytułowe „cząstki przyciągania", mogą stać się inspiracją do podejmowania innych niestandardowych działań reklamowych. Album jest także próbą odpowiedzi na pytanie: co takiego musi znaleźć się w niestandardowej kampanii reklamowej, żeby konsument ją „kupił" ale, przede wszystkim, żeby chciał o niej opowiedzieć swoim znajomym, rozsiewając oczekiwanego wirusa.

POLSKA - DZIENNIK ŁÓDZKI .N, 2014-05-12


Natalia Hatalska w swojej książce w sposób przekonujący informuje czytelnika, że reklama nie zawsze musi denerwować – a czasem może zapaść w pamięć i dobrze się kojarzyć.

Album, który macie Państwo przed sobą i w którym znalazło się 158 najciekawszych polskich niestandardowych kampanii reklamowych, ma nie tylko pokazywać dobre praktyki, promować je i tym samym zachęcać marketerów do podejmowania niestandardowych działań reklamowych – pisze Natalia Hatalska.

Oglądamy więc w “Cząstkach przyciągania” udaną kampanię Heyah, ciekawe formy promowania ochrony środowiska czy wspierania fundacji i stowarzyszeń. Zastanawiamy się, czy reklama samochodu w windzie odnosi skutek lepszy niż jego prezentacja w telewizorze. Czy kampanie społeczne są jeszcze potrzebne i czy odnoszą skutek? Przykład Bartłomieja Topy, który wespół z Fundacją Synapsis uświadomił 1,6 miliona Polaków co do autyzmu świadczy o tym wyraźnie.

Reklama,którą prezentuje nam autorka nie denerwuje, nie wkurza a zmusza do zastanowienia się i … refleksji. Okazuje się, że nawet zwykły proszek do prania przedstawiony na witrażach (sic!) pozwala na chwilowe przeniesienie się w świat sztuki z najwyższej półki.

Tablica.pl posprzątała niektóre miasta z denerwujących ogłoszeń oblepiających ściany przystanków autobusowych. Energa z kolei w ciekawy sposób zachęcała do odwiedzenia swojego stoiska na targach energetycznych (świeca).

Polska – kraj niby szary i bez perspektyw, a jednak Natalia Hatalska pokazuje, że mamy się czym pochwalić. Nawet w branży, która kojarzy się głównie z przerwanym filmem. Zupełnie niesłusznie.

ksiazka-online.pl 2014-05-17


Natalia Hatalska ekspert w dziedzinie alternatywnych form komunikacji i blogerka, prowadząca blog o tematyce marketingowej hatalska.com, oddaje w nasze ręce potężnych rozmiarów album „Cząstki przyciągania. Jak budować niestandardowe kampanie reklamowe.”

To 200 stron i ponad 150 przykładów nietypowych, polskich akcji marketingowych, które szokują, zachwycają, wywołują uśmiech, ale przede wszystkim są warte zapamiętania i docenienia. Hatalska w pierwszej, dość krótkiej części wprowadzającej prezentuje teorię rozprzestrzeniania się wartościowej reklamy niestandardowej niczym wirusa, który szybko opanowuje organizmy wywołując epidemię społeczną. Następnie opowiada jakimi cechami powinna charakteryzować się kampania aby stać się takim właśnie reklamowym wirusem. Dalej jest już tylko ogromna dawka przykładów i inspiracji.

Kampanie nie są prezentowane w porządku chronologicznym, ale przyporządkowane hasłom.

Autorka podzieliła je według siedmiu słów – kluczy, które stanowią podstawę niestandardowych kampanii. To właśnie tytułowe cząstki przyciągania, którymi są: zaangażowanie, bliskość, użyteczność, emocje, kontekst, czas i zaskoczenie. W każdym dziale znajduje się kilkadziesiąt przykładów na to jak różnorodnie można rozumieć i realizować te poszczególne elementy. Każdy z nich jest dobrze zobrazowany oraz posiada opis, w którym zawarta jest idea kampanii, nazwa marki, dla której była realizowana kampania, nazwa agencji prowadzącej całą akcję oraz rok jej przeprowadzenia. Mimo, że opisy w niektórych miejscach są zbyt krótkie, przez co gdy się chce lepiej zrozumieć daną kampanię trzeba przeszukiwać internet, to jednak zebranie tak wielu kreatywnych i pomysłowych kampanii reklamowych w jednym miejscu jest warte słów uznania. Autorka wyróżniła także kilka kampanii odnośnikiem „warte uwagi”, choć moim zdaniem lepiej nie kierować się tym kluczem. Mimo, że album jest obszerny całość czyta i przegląda się szybko, dlatego dobrze stworzyć swoją, subiektywną listę kampanii wartych uwagi, będących inspiracją dla działań każdego kreatywnego umysłu.

Na końcu autorka zawarła krótki słowniczek tłumaczący trudne pojęcia żargonu reklamowego i marketingowego.

Całość wydana przez OnePress w dużym formacie, na dobrym papierze, w formie eleganckiego albumu, który powinien znaleźć się na półce każdego fana marketingu i reklamy, jak również tych, którzy w życiu poszukują nietypowych i oryginalnych rozwiązań.

POLSKA Justyna Bakalarska, 2014-05-05


Niestandardowe działania reklamowe to coś dla odważnych marketerów: nie wiesz, jaki zasięg zbudujesz i jaki oddźwięk wywołasz, nie możesz policzyć zwrotu z inwestycji. Za to masz szansę zbudować zaangażowanie, wyróżnić się i przypomnieć o sobie. Takie przesłanie płynie z pierwszej książki Natalii Hatalskiej „Cząstki przyciągania”.

Natalii Hatalskiej pewnie przedstawiać Wam nie trzeba – jest jedną z najbardziej znanych polskich blogerek specjalizujących się w tematyce marketingowej. Obserwuję jej bloga hatalska.com i działalność z ogromnym uznaniem – Natalia pisze na temat popularny i robi to merytorycznie, wspierając się teorią naukową i dostępnymi źródłami, do tego przygotowuje ciekawe prezentacje konferencyjne i opracowania eksperckie. Dlatego z jednej strony trudno było mi recenzować jej książkę – wypadałoby się do czegoś przyczepić, coś skrytykować, wejść w polemikę – ale jak kogoś darzysz uznaniem, a nie ma się do czego przyczepić…

Bo nie ma. Album „Cząstki przyciągania” to starannie przemyślana i przygotowana pozycja. Najpierw otrzymujemy dawkę teorii – autorka zaczyna od omówienia zjawiska wirusowości, odpowiadającego za to, że daną informacją chętniej dzielimy się z innymi. Autorka stwierdza, że skuteczne kampanie reklamowe spełniają trzy warunki:

- reklama zawiera taki element, który sprawia, że konsument zwraca na nią uwagę, wśród setek komunikatów reklamowych docierających do niego każdego dnia
- reklama zawiera w sobie taki element, że konsument zapamiętuję tę konkretną reklamę
- reklama zawiera w sobie taki element, który sprawia, że w konsumencie pojawia się napięcie psychologiczne powodujące, że musi on podzielić się informacją na temat tej reklamy z innymi.

Następnie skupia się na niestandardowych kampaniach reklamowych, których – jak pisze – jest sama wielką fanką od ponad 10 lat. „Niestandardy” to według jej definicji te działania reklamowe, które marketerzy podejmują poza tradycyjnymi mediami (w przestrzeni miejskiej, ale nie na standardowych nośnikach) lub w tradycyjnych mediach, ale w inny, niż powszechnie przyjęty sposób.

Dalej, Hatalska wyróżnia siedem głównym schematów – marketingowych memów, które mogą zapewnić reklamie niestandardowej sukces. Są to:

Zaangażowanie – czyli akcja reklamowa wymaga od odbiorcy konkretnej aktywności, wymusza lub umożliwia bezpośrednie doświadczenie z produktem;
Bliskość – reklama umieszczona jest w najbliższym otoczeniu konsumenta;
Użyteczność – marki dostrzegają istotne dla konsumentów problemy i pomagają im je rozwiązywać (czyli, innymi słowy, kampania zawiera elementy społecznej odpowiedzialności biznesu);
Emocje – reklama wywołuje bardzo silne emocje, pozytywne lub negatywne;
Kontekst – reklama nawiązuje do kontekstu, w którym się pojawiła;
Czas – reklama dociera do odbiorcy we właściwym czasie, gdy nie robi on nic innego szczególnie angażującego (np. czeka na przystanku, czeka na lotnisku na bagaż);
Zaskoczenie – reklama zawiera element zaskoczenia, zmienia nasze codzienne otoczenie.

Schematy te posłużyły do pogrupowania opisanych w książce 158 polskich niestandardowych kampanii reklamowych. Opisy kampanii są krótkie, zawierają informacje o idei kampanii, osobach lub firmach realizujących daną kampanię, informacje o zasięgu oraz budżecie – na stronie książki możecie pobrać przykładowy fragment. Towarzyszą im materiały graficzne – jak pisze sama autorka, zebranie materiałów zdjęciowych i uzyskanie pozwoleń na ich publikację była to chyba największa część pracy nad książką. Z ciekawostek: kampania promocyjna polegała na zaangażowaniu najbardziej rozpoznawalnych postaci branży marketingowo-internetowej (np. Paweł Tkaczyk, Michał Górecki), które wypowiadały się o książce w mediach społecznościowych.

To, co jest jeszcze ciekawe, i o czym wspomina autorka, to ograniczenia związane z „niestandardami”. Przykłady kampanii nie są gotowymi schematami do naśladowania – mogą być one wykorzystane tylko raz; dlatego zresztą nie ma możliwości prowadzenia tutaj badań pilotażowych. Trudno je budżetować, bo wiele kosztów jest niełatwych do oszacowania. Trudno mierzyć ich efekty. Dodam, że jak do tej pory nie ma narzędzia, które umożliwiłoby łatwy pomiar wirusowości w mediach. Dla marketera (a zwłaszcza dla jego prezesa) trudne może być też to, że nie będzie on miał pełnej kontroli nad prowadzonymi działaniami ani też gwarancji, że działania reklamowe zakończą się sukcesem, często wobec niestandardów oczekuje się też zbudowania dużego zasięgu. „To możliwe, ale cel tego typu działań powinien być inny – budowanie zaangażowania, zwracanie uwagi i przypominanie marki o sobie”, pisze autorka.

Miałam tylko dwa maleńkie „ale”. Jedno dotyczyło tego, że bodajże dwa opisy kampanii były za bardzo skrótowe. Nie pamiętając samych kampanii, nie do końca wiedziałam, o co chodzi. Drugie dotyczyło formatu książki, który jest dość nieporęczny, co utrudniało lekturę w łóżku (a przez ostatnie dni chorowałam i nadrabiałam czytelnicze zaległości).

annamiotk.pl 2014-04-27


Album "Cząstki przyciągania" autorstwa Natalii Hatalskiej zawiera 158 najciekawszych polskich kampanii reklamowych posegmentowanych w 7 bloków tematycznych - wskazówek, jak przygotować najskuteczniejszy przekaz reklamowy.

Natalia Hatalska, ekspert w dziedzinie alternatywnych form komunikacji marketingowej oraz trendwatcher, niezwykle celnie podzieliła czynniki, jakie musi spełniać przekaz reklamowy, by był skuteczny. Zaangażowanie, bliskość, użyteczność, emocje, kontekst, czas i zaskoczenie to tytułowe cząstki, dzięki którym kampanie mają szansę na zaistnienie w świadomości zbiorowej.

Autorka omawia każdy z tych aspektów i daje przykłady działań, które były najefektowniejsze spośród tysięcy zrealizowanych w ostatnich latach w Polsce projektów.

W bogato ilustrowanych "Cząstkach przyciągania" znajdziemy opisy kampanii z użyciem przystanków odtwarzających muzykę, form reklamowych emitujących zapachy czy kina, które można oglądać od morza po Tatry.

To lektura obowiązkowa każdej osoby zajmującej się marketingiem!

Styl.pl 2014-04-25


15 kwietnia ukazał się album „Cząstki przyciągania: Jak budować niestandardowe kampanie reklamowe”. Zawiera on prezentacje 158 pomysłowych kampanii marketingowych. Wybrała je Natalia Hatalska, ekspertka w dziedzinie alternatywnych form komunikacji marketingowej.

W albumie znalazło się 158 najciekawszych zdaniem autorki niestandardowych reklam z rodzimego rynku. Publikacja ma nie tylko pokazywać dobre praktyki, lecz także promować je i tym samym zachęcać marketingowców do podejmowania niestandardowych działań reklamowych.

Ma być ona również próbą odpowiedzi na pytanie, co takiego musi znaleźć się w niestandardowej kampanii reklamowej, by konsument nie tylko zauważył ją i zapamiętał, ale przede wszystkim by chciał opowiedzieć o niej znajomym.

Autorka podzieliła album na 7 części, odpowiadających jej zdaniem siedmiu elementom pomocnym w stworzeniu skutecznej kampanii niestandardowej. Są to: zaangażowanie, bliskość, użyteczność, emocje, kontekst, czas i zaskoczenie.

marketing-news.pl 2014-04-16


Można nie lubić jej. Można nie lubić koloru różowego. Można się z nią nie zgadzać. Można nie czytać żadnych książek. Ale jeśli chcesz ogarnąć jak wygląda historia niestandardowej reklamy nad Wisłą, to powinieneś zajrzeć do tej książki.

Reklama niestandardem silna

Mam wrażenie, że wiele osób mogło czekać na pełną książkę od Natalii. Nie tym razem. „Cząstki Przyciągania” są albumem. Albumem o polskiej sztuce niestandardowych form reklamowych. Nie licz na wiele stron treści i opasłe rozdziały... ale i ma to sens.

Na wstępie dostajemy zgrabnie napisane podstawy teoretyczne. Co najważniejsze - nie ma tam przetwarzania informacji pozyskanych od innych autorów. Natalia proponuje własną teorię. Teorię w ramach której dowiadujemy się jakie są schematy (tzw. marketingowe memy), które mogą zapewnić sukces niestandardowej akcji. Później już tylko mięso, mięso i mięso, czyli 158 przykładów akcji z naszego pięknego kraju, które wykorzystały przynajmniej jeden z siedmiu wytypowanych przez Natalię schematów. Wiele osób pewnie zarzuci to, że samego wprowadzenia jest za mało. Może rzeczywiście trochę tak jest, jednak ma to jedną kolosalną zaletę - o której słów kilka później.



Historia polskiej reklamy

Przeglądając przykłady akcji zawarte w albumie, odbywamy podróż po historii nadwiślańskiej reklamy niestandardowej. Akcje z lat 2012-2013 są prezentowane obok tych z roku 2004. Łatwo można zauważyć, że w akcjach niestandardowych rok produkcji nie ma tak wielkiego znaczenia – liczy się sam pomysł. Bardzo dobrym zabiegiem zastosowanym w albumie jest to, że w większości akcje są opisane bardzo obiektywnie. Natalia nie wartościuje jakości akcji. Chyba wyszła z założenia, że samo umieszczenie w albumie jest wystarczającą nobilitacją. Najlepsze jednak, że taki zabieg pozostawia bardzo duże pole do własnej interpretacji i oceny czy akcja jest dobra. Jedynie co kilka stron znajdziemy znacznik od autorki, że warto przyjrzeć się danej realizacji.

Jednak czy wszystkie umieszczone akcje zasługują na wyróżnienie? Nie zgodziłbym się z kilkoma wyborami np. takimi jak „Hiszpańskie Oliwki” czy „ Aluminiowa konstrukcja Audi” - jak dla mnie za mało WOW i CIAR jak na niestandard. Jednak taki urok subiektywnych wyborów :) Mocno rzucił mi się w oczy wybór akcji marki Play która jako pierwsza w Europie Centralnej przeprowadziła dystrybucję swoich ulotek za pomocą bankomatów, gdzie razem z pieniędzmi ludzie dostawali materiał reklamowy. Przykład ten został przez Natalię zakwalifikowany do kategorii „Bliskość” według której akcja niestandardowa, aby odnieść sukces, powinna znajdować się w najbliższym otoczeniu odbiorcy. Jednak jak na tego typu akcję reagują klienci? Przypomniało mi się jak na identyczną reklamę zareagował ostatnio Michał Górecki.

A przy okazji znalazłem przykładowy artykuł z tamtego czasu, w którym mamy informacje odnośnie tego, że klienci niekoniecznie są zadowoleni z takiego typu niestandardowej reklamy. To świetnie pokazuje, jak dużo dyskusji można przeprowadzić po przejrzeniu albumu od Natalii i zastanowić się nad plusami i minusami każdego z rozwiązań. To jest właśnie największa wartość tego albumu. Natalia wykonała strasznie dużą pracę, aby zebrać wszelkie materiały dzięki, którym to teraz my możemy sami ocenić czy coś jest dobre, inspirujące i warte uwagi. Przykładów jest 158 - jest z czego wybierać. Sam zauważyłem wiele akcji, których nie znałem wcześniej.

Duży format i różowe strony

Całość bardzo smacznie wydana, w dość nieporęcznym jak na albumy przystało formacie :) Jednak papier, skład i jakość zdjęć jest na najlepszym poziomie. Zasadniczy minus tej publikacji jest taki, że za szybko się ją czyta :) Jednak na pewno każdy z branży będzie wracał do albumu szukając inspiracji lub informacji czy ktoś już wcześniej wymyślił to, na co on wpadł przed chwilą. Po więcej info o albumie zapraszam na stronę www.czastkiprzyciagania.pl. Premiera już 15.04.2014. Warto zaoszczędzić na kilku burgerach i kawach i zainwestować w pierwszą (i mam nadzieję, że nie ostatnią:) publikację Natalii.



Wiem, że Tomek też przegląda już album i podzieli się z Wami swoją recenzją. :)

studiumprzypadku.com Bartosz Idzikowski


Cząstki przyciągania  to 200 stron poszukiwania odpowiedzi na pytanie – jak budować niestandardowe kampanie reklamowe. Autorką zbioru przeszło 150 polskich kampanii reklamowych jest Natalia Hatalska – znany ekspert w dziedzinie alternatywnych form komunikacji marketingowej. Kiedy dotarła do mnie paczka z Onepress zawierająca tę książkę, praktycznie rozerwałam opakowanie, żeby móc jej dotknąć. A po kilku minutach, z wypiekami na twarzy, zaczęłam lekturę…

Moja pierwsza reakcja? Album jest boski. Kolorystyka i styl publikacji mnie oszołomił. A ikonki symbolizujące poszczególne cząstki – po prostu mnie urzekły. Majstersztyk wizualny. No i ten kolor… Zakochałam się zanim przebrnęłam przez wstęp.

Zwykle czytam książki w jakimś celu, nawet jeśli nie dotyczą wprost moich zainteresowań. Cząstki opowiadają o kampaniach reklamowych, a w związku z tym, że nie jestem bezpośrednio z tej branży – postanowiłam znaleźć na łamach publikacji coś wyjątkowego dla siebie.  Zaczęłam więc szukać odpowiedzi na pytanie – w jaki sposób powinnam projektować i tworzyć komunikaty do swoich odbiorców, aby były magnetyczne, zapadały w pamięć i wywoływały oczekiwane efekty. Moją odpowiedź znalazłam.

Natalia Hatalska pokusiła się o nazwanie elementów, które według niej, stanowią sedno niestandardowych kampanii reklamowych. Nazwała te elementy „cząstkami przyciągania” i poświęciła im cały album. Myślę, że można je spokojnie potraktować jako check-listę do projektowania niestandardowych… komunikatów i przekazów. Bo w świecie tak wielkiego szumu informacyjnego, aby wyróżnić się czymś z masy przeciętnych komunikatów – trzeba tworzyć oryginalne i nieszablonowe rzeczy. Zwłaszcza kiedy zależy nam, aby wybrana treść dotarła do najszerszej publiczności, była udostępniana dalej i dalej i zaczęła dla nas pracować.

Cząstki przyciągania wg Natalii Hatalskiej to:

  1. Zaangażowanie

  2. Użyteczność

  3. Bliskość

  4. Emocje

  5. Kontekst

  6. Czas

  7. Zaskoczenie.


Pochłaniając album, szkicowałam na tablecie moje skojarzenia z każdą z opisywanych cząstek. Przyjrzyj im się bliżej i zastanów, z czym Tobie się kojarzą.

Autorka pisze, że każda niestandardowa kampania reklamowa, którą prezentuje w albumie spełnia przynajmniej jeden z tych schematów. Większość z nich wywołuje konkretne odczucia, angażuje do podjęcia konkretnych działań, albo wywołuje tak wielkie zdziwienie, że nie sposób przejść obok nich obojętnie. Marzy mi się tworzenie takich tekstów i takich publikacji, które realizowałyby takie oto założenia. Dużo przede mną do zrobienia, ale z taką wiedzą na pewno jestem bliżej celu.

A na zakończenie – co mnie szczególnie urzekło. Autorka zebrała w swoim albumie tylko krajowe kampanie. Dla każdej z nich stworzyła dedykowaną notatkę, w której zwraca uwagę na charakterystyczne jej elementy. Przyznam, że znam wiele z tych kampanii, w kilku z nich uczestniczyłam jako klient. Ale oglądając je w szerszym kontekście – znalazłam kolejne płaszczyzny do ich postrzegania. To było bardzo odświeżające uczucie.

 

Projectmanagerka.pl Project Managerka