Gdzie leży błąd?
Nie ma wątpliwości że Qumran było zamieszkałe, więc wszyscy pozostali archeolodzy odrzucają ich nieistnienie. Błąd polega na tym że ascetów, kojarzymy z średniowieczem, w którym to wszystko co mieli trzeba było oddać biednym, ci trzymali się ustalonej reguły zakonnej i nie mogli popierać odmiennych poglądów, a na pewno nie mogli popierać małżeństwa. Żydowski sposób myślenia pierwszego stulecia był dokładnie odwrotny. Poglądy żydzi mieli różne, często dziwaczne i nikt nie brał sobie tego do serca, dla nich liczyło się prawo. Za nie przestrzeganie prawa można było być ukamieniowanym, a za poglądy co najwyżej wyśmianym. Kiedy chrześcijaństwo dotarło do Grecji to dla nich najważniejsza był nauka, wiedza, to grecy wymyślili doktryny a nie żydzi i do dzisiaj jak się nie zgadzasz z poglądami kościoła to cię z niego wykluczą. A dwa kościoły protestanckie na tej samej ulicy skaczą sobie do gardeł za to że różnią się poglądami. Przeróżne poglądy w pismach qumrańskich nie są niczym szczególnym. Esseńczycy dzielili się na trzy odłamy ale spotykali się razem, by przeklinać tych co nie przestrzegali prawa.
Pieniądze - Bogactwo uważano za błogosławieństwo, odwrotnie było w średniowieczu. Możemy jedynie zadać pytanie skąd mieli takie dochody? Oddzielenie się dla Boga nie oznaczało tego że poza modlitwami nic nie robili. Paweł którego celem było głoszenie ewangelii wyrabiał namioty, aby mieć fundusze na swoje utrzymanie. I nie ma w tym nic nadzwyczajnego że mogli również zajmować się wyrabianiem ceramiki, to że zakonnik nie powinien pracować to pogląd współczesny. Inny archeolog doszedł do wniosku że tam była garbarnia bo odnalazł sporo skór. Skoro pisali na skórach to ich potrzebowali, więc mogli je też sami wyrabiać.
Małżeństwo - średniowiecze stworzyło pogląd że małżeństwo i stosunki w nim to grzech, w Izraelu pogląd był odwrotny, kobieta która nie miała dziecka była pogardzana. Mieć dużo dzieci oznaczało błogosławieństwo. Byli też tacy pośród esseńczyków co zalecali bezżeństwo i wszystkie te odmienne grupy spotykały się na wspólnym święcie zwanym Przymierzem Odnowy.
"Archeolog z Uniwersytetu Ben Guriona Daniel Vainstub i jego zespół naukowców twierdzą, że Dokument z Damaszku pokazuje, że Qumran było miejscem corocznej ceremonii znanej jako Przymierze Odnowy, podczas której gromadziła się starożytna, mistyczna grupa żydowska znana jako esseńczycy z miast całej Ziemi Izraela. Twierdzi że to wyjaśnia nam całą tą dużą liczbę naczyń glinianych, Zgodnie z nową teorią", zauważył Live Science, "wiele zwojów znad Morza Martwego mogło zostać napisanych przez społeczności esseńczyków w całym kraju i przywiezionych do Qumran w czasie corocznego festiwalu, aby tam studiować". Odpowiedni fragment w Dokumencie Damaszku brzmi następująco: "I wszyscy [mieszkańcy] obozów zbiorą się w trzecim miesiącu i będą przeklinać każdego, kto zboczy na prawo [lub na lewo od] Tory".Twierdzi, że teoria poparta Dokumentem Damaszku wyjaśnia, dlaczego znaleziono spiżarnię z tak dużą ilością naczyń, po to aby służyły dużej ilości pielgrzymów.
Nie podzielam poglądów Vainstuba że esseńczycy przywozili zwoje aby je tam zostawić. Niby dlaczego mieliby je tam zostawiać? Czasami ktoś zapomni zabrać dzieło sztuki z hotelu, ale to są rzadkie przypadki, pisma były cenne, więc nikt się ich nie pozbywał, chyba że zostawiali je jako prezent dla gospodarzy, to mogłoby tłumaczyć różnice w poglądach jakie są w zwojach, w swojej biblioteczce też posiadam książki z poglądami z którymi się nie zgadzam, ale czasami w rozmowie z kimś trzeba się na nie powołać, zacytować, więc się ich nie pozbywam. Zastanawia mnie to że na wielu zwojach są tylko fragmenty z Biblii dwa albo trzy psalmy, lub fragment z danej księgi. Esseńczycy mogli pisać również na życzenie z okazji uroczystości, ktoś u nich zamówił fragment z okazji święta, dla odczytywania podczas uroczystości, i napisali mu dany fragment a nie całą księgę, w takim języku jaki sobie zażyczył, grecki, hebrajski, aramejski, to był sposób na zarobek, esseńczycy nie izolowali się od społeczeństwa, dzisiaj wyobrażamy sobie klasztor do którego nikt nie może wejść, to nie ta epoka, i dziwiłbym się gdyby nie sprzedawali swoich pism. W Qumran zwoje były pisane w kilku językach, gdyby pisali tylko dla siebie to byłby jeden język którym się posługiwali. Wielu żydów mieszkało w Egipcie i wychowali się na grece, każdy woli czytać w języku w którym się urodził. Na północy była Babilonia ludność posługiwała się aramejskim, na północ od Galileii zamieszkiwali mówiący po grecku, nawet jest kilka zwojów po łacinie.
Co do datowania zwojów. Społeczność Qumrańska nie pojawiła się nagle, mogła istnieć już od 150 lat, od czasów Antiocha Epifanesa, Wielki Zwój Izajasza datuje się na ok. 120 rok p.n.e. Co niektórzy dochodzili do wniosków że zwój w języku hebrajskim musi być starszy od greckiego, bo w 1 wieku już hebrajskiego nie używano, a aramejski był językiem bazowym, ale to nie prawda, hebrajski był znany i używany w pierwszym stuleciu i każdym następnym w Izraelu świadczy o tym opis z Dziejów Apostolskich podczas aresztowania Pawła w Jerozolimie, do tłumu zaczął on mówić po hebrajsku, i tłum go słuchał. Kiedy Jezus na krzyżu zawołał po aramejsku eli, eli lama ... tłum po krzyżem go nie zrozumiał, myśleli że wzywa Eliasza, bo Eli po hebrajsku to Eliasz. Nie spodziewali się że Jezus przemówi po aramejsku. Świadczy to że hebrajski był podstawowym językiem. Kiedy pod Damaszkiem Jezus objawił się Pawłowi przemówił do niego po hebrajsku. Nad krzyżem Piłat umieścił napis w trzech językach hebrajskim, greckim i łacińskim, (Jan.19,20) nie było tam aramejskiego. Łacina jako oficjalny język urzędowy, bo byli rzymianami. Grecki bo był to język miedzynarodowy, jak dzisiaj angielski i hebrajski dla ludności która to obserwowała.
Historia Esseńczyków
Czy historia potwierdza istnienie Esseńczyków? Tak - Wzmiankę o nich mamy u Filona z Aleksandrii, u Pliniusza Starszego ten chociaż nigdy nie był w Judei polegał na opisie rzymskiego namiestnika Marka Wispaniusza Agryppy i największym ale dowodem jest Józef Flawiusz który stwierdził że faktycznie dołączył do esseńczyków jako wtajemniczony, ale odszedł, zanim został pełnoprawnym członkiem. Ableman twierdzi że w swojej autobiografii Józef Flawiusz napisał że w młodości sprawdził wszystkie trzy odłamy esseńczyków i spędził trzy lata na pustyni ze skrajnym ascetą imieniem Banus, przypuszczalnie Esseńczykiem. Ale w wieku 19 lat Józef odszedł od nich i dołączył do faryzeuszy. W każdym razie w swojej książce "Wojna Judejska" historyk podaje najpełniejszy opis:
."Ci esseńczycy odrzucają przyjemności jako zło, ale szanują wstrzemięźliwość, a walkę z namiętnościami jako cnotę". Wystrzegają się także, małżeństwa i prokreacji, jednocześnie uznając, że inni mogą i powinni się rozmnażać, aby zapewnić przetrwanie ludzkości - dodał Józef Flawiusz. Różnice, wyjaśnia Ableman, dotyczą pewnych szczegółów - najbardziej zauważalnych w przypadku celibatu. Józef Flawiusz mówi, że Esseńczycy nie żenią się i polegali na nowych rekrutach, aby zwiększyć ich liczbę. Później mówi, że inna grupa Esseńczyków wyszła za mąż i miała dzieci, ale nie wyjaśnia relacji między tymi dwiema grupami. Reguła Społeczności nie mówi nic o małżeństwach członków i w ogóle nie wspomina o kobietach. Inne zwoje omawiają małżeństwo i rolę kobiet w społeczności.
Etymologia
Etymologia słowa "esseńczyk" pochodzi od Józefa Flawiusza używa słowa "essenoi" takie słowo było aramejskie lub hebrajskie nazwy "chassaja" czyli "podożni" Obecnie "chasyd" aramejski i hebrajski były podobnymi do siebie językami i może w tamtym czasie tak samo te słowo wymawiano. Inna możliwość mówi że Flawiusz jako kapłan użył tłumaczenia na grekę słowa "choszen" czyli pektorału na którym mieściło się 12 kamieni. Co strój kapłański na wspólnego, otóż nazwa może pochodzić z początku powstania esseńczyków, czyli okresu machabejskiego w którym przez wiele lat toczyła się walka o strój arcykapłana, i jeden z uczestników tej walki zabrał strój arcykapłana i odseperował się od świątyni w Jerozolimie. Wiemy że Hirkam ścigał owego Nauczyciela Sprawiedliwości odebrał mu szaty i umieścił je w skarbcu. Od tego czasu esseńczycy nie uznawali świątyni w Jerozolimie. Nazywali ją ludzką świątynią.
Należy również wspomnieć o zwoju o nazwie "reguła wspólnoty" jest opis społeczności która nazywa samych siebie"Jahad" (wspólnota) Jah w słowie może być od Jahwe bardzo często dodawano do imion i nazw jak obecnie w polskim Bogusław, czy Bogumiła. Była to zatem "Wspólnoga Boga". Nazwa Esseńczycy może pochodzić z zewnątrz, tak określani przez innych, chrześcijanie na początku nazywali się "uczniami", to inni zaczeli ich nazywać chrześcijanami czyli Chrystusowcami. W zwoju Reguła Wspólnoty przytacza się napomnienia i kary nakładane na osoby łamiące zasady, sposób wstąpienia do grupy, relacje między członkami, sposób życia i przekonania. Wspólnota podzieliła ludzkość między sprawiedliwych i niegodziwych i twierdziła, że natura ludzka i wszystko, co dzieje się na świecie, jest nieodwołalnie predestynowane. Zwój kończy się pieśniami uwielbienia Boga. Tolerancja dla innych poglądów nie oznacza że nie mieli żadnych ustalonych albo że uznawali wszystkie. W tej regule dotyczą one praw moralnych.
Tłumaczenie
Język tego przekładu może nie być poprawny, to nie jest literacki przekład, więc błędy stylistyczne są tu mile widziane. W niektórych zdaniach musiałem dołożyć słowo, aby przekaz miał sens. Słowa dołożone zaznaczam czcionką podkreśloną pochyłą - Italiką. Jeśli słowo jest w zwoju Qumrańskim a nie ma go w Masoreckim wydaniu jest podkreślony czcionką pogrubioną - Bold to są dla nas nowe słowa. I na odwrót jeżeli nie występują w zwoju Qumran a są w naszych bibliach Masoreckich są z przekreśleniem: przekreślenie.
Nowe słowa w zwojach Qumran
Brak słów w Qumran a są w tekście Masoreckim
Słowa dołożone
Na ile tekst jest dokładny? Zarzuca się że tekst Qumrański jest wolnym tłumaczeniem, bo odbiega od oryginału. Tylko proszę pokazać mi oryginał, Jeżeli tym oryginałem ma być tekst Masorecki pisany 1000 lat później to raczej nie jest to argument. Na początku istniał przekaz ustny, a ten nigdy nie miał oryginału, liczył się przekaz nie cytowanie. Zarzucający niewiedzą że w tamtym okresie natchniona była myśl, a nie poszczególne słowa, więc oddając inaczej tą samą myśl Qumrańczycy nie popełnili błędów, ani nie zlekceważyli przekazu biblijnego. Tekst zawiera też idiomy których nie da się przetłumaczyć dosłownie, trzeba wprowadzić nową myśl, takie tłumaczenie zgodne jest z myślą autora, ale niezgodne z dosłownym tłumaczeniem. Niezrozumienie Esseńczyków jest wynikiem obecnego niewłaściwego zrozumienia na czym polega natchnienie tekstu. Nie da się przetłumaczyć słowo w słowo, bo wyjdzie z tego niezrozumiały tekst. Tłumacząc trzeba oddać myśl, ktoś inny tłumacząc te same teksty odda je całkowicie inaczej niż ja. Czytać dosłownie można jedynie po hebrajsku, ci co nie znają tego języka zdani są jedynie na interpretacje tłumacza. Każdy kto po mnie przetłumaczy ten sam tekst użyje innych słów, co nie znaczy że zrobi to lepiej lub gorzej, zrobi to inaczej z innymi słowami i niech tak zrobi, aby jedynie sens zachował.