Twoja e-platforma. Jak się wybić w świecie pełnym zgiełku - Michael Hyatt

Kup ebooka

39.90 zł
19.95 zł (19,95 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Wprowadzenie Świat jest teatrem

Ponad cztery wieki temu William Szekspir napisał: "Świat jest teatrem[1]", a dziś jego słowa są prawdziwsze niż kiedykolwiek wcześniej. Jeśli masz coś do powiedzenia - czy to za pośrednictwem bloga, wystąpienia, książki, piosenki, scenariusza, kazania lub sztuki scenicznej - jesteś na scenie. Jeśli masz coś do sprzedania - niezależnie od tego, czy rozmawiasz z klientem twarzą w twarz, czy stoisz przed wielkim tłumem, czy może sprzedajesz w internecie - także znajdujesz się na scenie.

Jednak ta scena nigdy nie była bardziej zatłoczona. Przebywanie na niej nie ma większego znaczenia, jeśli to nie na Tobie koncentruje się światło reflektorów lub jeśli widownia jest pusta.

Ta książka opowiada o tym, jak przyciągnąć publiczność, włączyć naj­jaśniejsze reflektory i pielęgnować relacje oparte na pasji i lojalności, dzięki którym Twoja publiczność będzie z Tobą do ostatniego wiersza, ostatniej sceny czy ostatniego aktu. Nie chodzi tu o dopieszczanie własnego ego lub pozostanie w centrum zainteresowania. Chodzi o to, aby przekazywać coś wartościowego i znajdywać najskuteczniejsze sposoby przekazywania tych wartości, tak aby mogli z niej skorzystać także inni ludzie.

Jeśli jesteś początkującym (lub już z sukcesami) pisarzem, artystą, muzykiem, mówcą, sprzedawcą, kandydatem na urząd publiczny - kimkolwiek, kto ma coś do powiedzenia lub do sprzedania - chciałbym pomóc Ci dostać się na scenę i zostać zauważonym po to, aby sukces wykraczający poza marzenia z Twoich najśmielszych fantazji stał się Twoim udziałem.

NOWA SCENA

Prawdopodobnie nigdy wcześniej o mnie nie słyszałeś, chyba że jesteś w jakiś sposób związany ze światem wydawniczym lub obserwujesz mojego bloga. Nie jestem wszak celebrytą, nie prowadzę własnego talk show w telewizji kablowej, nie nagrałem piosenki, która trafiła na pierwsze miejsce na listach przebojów, ani nie startuję w wyścigu o jakikolwiek urząd. (Dzięki Bogu...).

Jednak mimo wszystko ja mam już coś, czego Ty potrzebujesz - coś, czego mocno pragniesz, jeśli liczysz na osiągnięcie sukcesu w swojej dzie­dzinie. Tym czymś jest platforma.

W najprostszym rozumieniu tego słowa platforma jest podestem, na którym musisz stanąć, aby być słyszanym. To Twoja scena. Jednak w przeciwieństwie do sceny teatralnej w dzisiejszych czasach platformy nie buduje się z drewna lub betonu ani nie stawia na trawiastym wzgórzu. Dzisiaj platformy buduje się z ludzi. Kontaktów. Relacji. Fanów.

Twoja platforma jest środkiem, dzięki któremu możesz dotrzeć do Twoich aktualnych lub potencjalnych fanów. Wśród narzędzi wykorzystywa­nych do budowy platformy może znajdować się strona internetowa firmy, blog, profile w serwisach takich jak Twitter i Facebook, kanał wideo w try­bie online lub podkast. Równie dobrze środek ten może zawierać prezen­tacje występów, nagrania z koncertów muzycznych lub rozrywkowych. Być może w tej samej kategorii znajdują się także informacje na temat Twoich występów w tradycyjnych mediach - w prasie codziennej lub periodykach albo w audycjach radiowych. Najprawdopodobniej będzie to kombinacja wszystkich tych elementów.

KTO

Tak jak to bywało w minionych czasach, także i dziś sukces zależy nie tyle od tego, co wiesz lub co masz, ale od tego, kogo znasz. I to właśnie te zna­jomości są jądrem Twojej platformy. Może dysponujesz już tym - lub uważasz, że dysponujesz - co można nazwać tym istotnym czymś. Musisz jed­nak sprawić, aby Twój głos wybił się ponad zgiełk tysięcy innych głosów. Musisz także być w stanie zaprezentować komuś Twoje genialne coś. Ja pomogę Ci znaleźć te znajomości, wykorzystując równanie na sukces.

Możesz się zastanawiać, dlaczego miałbyś czytać to, co mam do powiedzenia. Oto dlaczego. Na moim blogu pojawia się miesięcznie ponad czterysta tysięcy internautów. Ponadto mam ponad pięćdziesiąt tysięcy subskry­bentów codziennych wpisów na blogu. Tak naprawdę ta książka opiera się w dużej części na wielu spośród moich artykułów na temat sieci społecznościowych. Tak wielu ludzi proponowało mi, abym zebrał wszystkie przemyśle­nia na ten temat w jednym miejscu, że w końcu napisałem książkę (uzupełniając wpisy pewnymi istotnymi dodatkami). Mam także ponad sto tysięcy obserwatorów na Twitterze i piętnaście tysięcy fanów na Facebooku.

Takie wyniki udało mi się osiągnąć w ciągu ostatnich sześciu lat.

Jako osoba, której udało się zbudować relacje z wieloma osobami, mogę Cię zapewnić, że konstrukcja platformy nie polega już na dobijaniu się do różnych "kluczników", wydawaniu tysięcy dolarów na konsultantów lub opanowaniu różnych skomplikowanych technologii.

Być może coś takiego było potrzebne pięć lat temu. Ale nie dzisiaj. Technologie mediów społecznościowych wszystko zmieniły. Teraz, po raz pierwszy w historii, osoby nie będące celebrytami - zwykli ludzie, tacy jak ja czy Ty - mogą zostać zauważeni i wiele ugrać w tym świecie wypełniającym się coraz głośniejszym zgiełkiem.

RÓWNANIE

Kilka dni temu otrzymałem e-mail od początkującej autorki, która próbowała znaleźć swoje miejsce wśród milionów konkurujących ze sobą pisarzy. Świat wydawnictw książkowych jest jednym z tych, w których panuje największy zgiełk. Autorka listu jest doskonałym przykładem kogoś, kto wierzy, że jej dzieło (to coś) powinno być wystarczającym elementem zapewniającym osiągnięcie sukcesu. Jej przesłanie było typowe - jako przewodniczący zarządu wydawnictwa Thomas Nelson Publishers co tydzień dostaję wiele tego rodzaju listów. Kobieta pisała:

Dwaj szanowani agenci literaccy stwierdzili, że bardzo spodobała im się moja książka i oferta, dlatego są gotowi do reprezentowania mnie, ale do­piero wtedy, gdy uda mi się zgromadzić rzeszę fanów i obserwatorów na serwisach społecznościowych liczoną w tysiącach. Ten warunek wprawia mnie w konsternację. Czy dobra książka już nie wystarczy? Czy pisarze są obecnie skazani na spędzanie większości swojego czasu pracy na działaniach mających przyciągnąć subskrybentów bloga?

Odpowiedź na pierwsze pytanie brzmi: nie. Dobry produkt nie jest już jedynym wyznacznikiem. Jest podstawą, ale nie wystarczy do osiągnięcia sukcesu. Odpowiedź na drugie pytanie jest z kolei twierdząca. Tak. Trzeba podjąć aktywne działania zmierzające do uzyskania jak największej wartości zmiennej kto w równaniu na sukces. Aby odnieść sukces w dzisiejszym środowisku biznesowym, potrzebujesz dwóch komponentów: atrakcyjnego produktu oraz solidnej platformy.

Obecnie nie wystarczy już stworzyć atrakcyjny produkt, zmajstrować jakiś przekonujący komunikat, skomponować piękny kawałek, napisać cudowną powieść lub walczyć w imię jakiejś istotnej sprawy. Ta prawda jest obecnie bardziej prawdziwa niż kiedykolwiek wcześniej. Dlaczego? Z dwóch powodów:

Nigdy wcześniej nie trzeba było walczyć z większą konkurencją. Czy robiłeś ostatnio jakieś zakupy w sieci? Ja niedawno szukałem telewizora z płaskim ekranem w serwisie Amazon i po podaniu w wyszukiwarce odpowiedniej frazy otrzymałem 19 069 wyników! To śmieszne, ale tak właśnie wygląda obecnie rzeczywistość, z jaką masz do czynienia, jeśli starasz się przekazać informacje o czymś, co próbujesz sprzedać. Ludzie są obecnie bardziej rozpraszani niż kiedykolwiek wcze­śniej. Nie chodzi już tylko o to, że dostępnych jest więcej produktów. Wzrosła także liczba mediów przekazu. Mamy do wyboru więcej filmów. Więcej kanałów telewizyjnych. Więcej aplikacji, stacji radiowych, podkastów i gier wideo. Więcej serwisów informacyjnych, blogów, no i jest jeszcze - jakżeby inaczej - Facebook i Twitter. Innymi słowy: uwaga lu­dzi jest zasobem ograniczonym i wszystkie inne media walczące o Twojego przyszłego klienta są Twoją konkurencją.

Takie doświadczenie może być zniechęcające - tak jak demobilizująca była jego świadomość dla początkującej autorki, która zwróciła się do mnie. Tyle że ja widzę w tym szansę. Nigdy wcześniej nie było tak wielu sposobów dotarcia do ludzi! Wystarczy tylko podjąć właściwe działania. I tak w naturalny sposób przechodzimy do zagadnienia budowy platformy.

Istnieją co najmniej trzy korzyści związane z umiejętnym konstruowaniem i starannym pielęgnowaniem Twojej platformy:

Platforma zapewnia dostrzegalność. Słowo platforma jest meta­forą sceny, o której wspominałem wcześniej. Jest pomostem, na którym znajdujesz się ponad tłumem. Dzięki temu wszyscy mogą Cię zobaczyć. Taki pomost liczy się zwłaszcza teraz, gdy zewsząd otacza nas zgiełk świa­ta, w którym coraz więcej osób i organizacji walczy o naszą uwagę. Platforma zapewnia wzmocnienie sygnału. Dzięki niej Twój głos wybije się ponad ryk tłumu. Hałas. Przed pojawieniem się nowoczesnych systemów nagłośnienia kaznodzieje i politycy wspinali się na jakieś wysoko położone miejsce, aby ich głos docierał do wszystkich zgromadzonych. Nowoczesne systemy dźwiękowe wykorzystują naturalną akustykę i sprawiają, że głos dociera do dziesiątków tysięcy ludzi. Dzisiaj nowoczesne media - a zwłaszcza media społecznościowe - stanowią okazję, aby jeszcze bardziej zwiększyć zasięg Twojego "głosu". Platforma gwarantuje budowanie relacji międzyludzkich. Plat­formy mediów tradycyjnych dają szansę na swoistą intymność - ale tylko jednostronną. "Znasz" gospodarza talk show, artystę na scenie lub prelegenta na konferencji. Natomiast media społecznościowe przeniosły to doświadczenie na zupełnie nowy poziom. Sprawiły, że możliwa jest intymność obustronna - dwustronne zaangażowanie. W efekcie możesz mieć lepszy niż kiedykolwiek wcześniej kontakt ze swoimi fana­mi, klientami i sympatykami.

***

Teraz, gdy rozumiesz już podstawowe koncepcje składające się na definicję platformy, wyjaśnię, jak zamierzam pomóc Ci w budowie solidnej, trwałej platformy dla Ciebie, Twoich produktów, usług lub Twojej sprawy.

Z pierwszej części zatytułowanej "Zacznij od Wow!" dowiesz się, jak stwo­rzyć, nazwać i opakować przekonujący produkt (to coś). Jeśli nie zrobisz tego właściwie, wszystko inne nie ma znaczenia. Kiedy już opanujesz te podstawy, możesz wypłynąć na głębokie wody (i przejść do kto).

Część "Przygotowania do startu" obejmuje szeroką tematykę - od tworzenia narzędzi służących do budowy wizerunku marki do przygotowania zestawu referencyjnego i stworzenia internetowego zestawu dla mediów.

Następnie przejdziemy do części trzeciej zatytułowanej "Zbuduj bazę domową" (gdzie zajmiemy się szczegółami budowania solidnej strony domowej), a następnie do części czwartej, noszącej tytuł "Dotrzeć jak najdalej", którą poświęcimy tematyce blogowania, wykorzystania profili Twittera i Facebooka. Książkę zakończymy częścią piątą - "Zaangażuj swoje plemię" - gdzie znajdziesz cenne informacje na temat zagadnienia monitorowania stanu wizerunku marki i wchodzenia w bliskie relacje z odbiorcami Twoich treści.

Platforma została pomyślana tak, aby była książką maksymalnie przyjazną czytelnikowi. Możesz przeczytać całość od deski do deski albo znaleźć temat, który Cię najbardziej interesuje, i skoncentrować się na wybranym rozdziale. (Przypuszczam, że wielu z Was natychmiast przeskoczy do ostatniego rozdziału zatytułowanego "Zarabianie na blogu").

[1] Ze sztuki Szekspira zatytułowanej Jak wam się podoba w przekładzie Stanisława Barańczaka - przyp. tłum.