Transformacja i rozwój - Stanislaw Gomulka

Kup ebooka

74.00 zł
59.20 zł (59,20 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

ROZDZIAŁ 4Gospodarka światowa w XXI wieku: czy trendy wieku XX będą kontynuowane

W tym rozdziale chciałbym zastanowić się nad odpowiedzią na pytanie, czy trendy rozwojowe wieku XX będą kontynuowane w wieku XXI. Za punkt wyjścia przyjmę listę dziesięciu takich trendów, zaproponowaną przez wybitnego teoretyka długofalowego rozwoju gospodarczego, ekonomistę z MIT - Darona Acemoglu - w niedawno wydanej książce pt. In 100 Years. Leading economists predict the future[1]. Omówienie najważniejszych z tych trendów XX w. przedstawiam poniżej.

4.1. Systematyczny wzrost wskaźnika praw politycznych oraz wskaźnika poziomu demokracji

Wskaźnik praw politycznych został oparty na danych pochodzących ze 164 państw, natomiast wskaźnik poziomu demokracji - na danych ze 186 państw. Oba wskaźniki przyjmują wartości w przedziale od 0 do 1. Według przyjętych definicji miar tych dwóch pojęć pierwszy wskaźnik wzrósł z poziomu 0,15 w roku 1900 do poziomu nieco ponad 0,6 w roku 2000, przy czym silny trend wzrostowy odnotowujemy dopiero od roku 1950. Drugi wskaźnik wzrósł z poziomu 0,2 w roku 1950 do poziomu nieco poniżej 0,6 w roku 2000 (nie ma danych za lata1900-1950).

Silny wzrost obu wskaźników w drugiej połowie XX w. będzie prawdopodobnie kontynuowany przez rozszerzenie praw politycznych i reguł demokratycznych na Chiny oraz kraje w Afryce, Azji Centralnej i na Bliskim Wschodzie. W rezultacie oba wskaźniki mogą znacznie przybliżyć się do wartości 1 pod koniec wieku.

Acemoglu argumentuje, że ten niespotykany w poprzednich wiekach rozwój praw politycznych i obywatelskich miał już duże konsekwencje ekonomiczne w XX w. i podobnie duże będzie miał w wieku XXI. Jego argumentacja jest zbliżona do tej, jaką przedstawiłem w rozdziale 2. Pisał on m.in., że "realizacja praw politycznych gorzej wyedukowanych i mniej uprzywilejowanych prowadziła często do rozwiązań polegających na redystrybucji środków lub sprawiała, że usługi publiczne stawały się dla nich dostępne" [Palacios-Huerta (red.), 2014, s. 25]. Na potwierdzenie tej oceny mamy dane dotyczące wydatków publicznych w relacji do PKB, pokazujące silny wzrost tej relacji w ostatnich 50-60 latach. Stopień nierówności w dochodach i nagromadzonym bogactwie jest nadal wysoki, a w wielu krajach wręcz niezwykle wysoki. Wprawdzie wysokie nierówności są częściowo czynnikiem pobudzającym aktywność i zachęcającym do pełnego wykorzystywania talentów, ale niskie dochody i niewielkie nagromadzone bogactwo mogą też być czynnikiem utrudniającym awans zawodowy i społeczny. Przeciwdziałać temu mają rosnące nakłady publiczne na szkolnictwo. Nakłady te sprawiły, że silnie zmalały nierówności w szansach zdobycia kwalifikacji zawodowych przez dzieci i młodzież. Z kolei znaczne nakłady publiczne na służbę zdrowia zmniejszają różnice w oczekiwanym czasie życia między bogatszymi i biedniejszymi.

4.2. Silnie rosnący trend dostępności do produktów technologicznie zaawansowanych

Ten trend coraz bardziej masowej dostępności podnosi jakość życia niemal wszystkich, co ogranicza negatywne skutki społeczne dużej koncentracji bogactwa w rękach niewielkiej mniejszości; powoduje w szczególności, że nawet wysokie zróżnicowanie dochodów i bogactwa były dotąd i są nadal akceptowane. W rozdziale 2 argumentowałem, że ta akceptowalność może ulegać erozji wraz z przewidywanym przeze mnie zmniejszaniem się stopy innowacji i w rezultacie także tempa wzrostu gospodarczego. Przedstawiona w rozdziale 1 ogólna teoria wzrostu prowadzi jednak do wniosku, że rezerwy szybkiego postępu technologicznego w gospodarce światowej są jeszcze wystarczająco duże, aby podtrzymać dotychczasowe trendy w obszarze innowacji i wzrostu gospodarczego w XXI w.

4.3. Tempo wzrostu PKB per capita w krajach najbardziej zaawansowanych technologicznie - porównanie XIX i XX w. i prognoza dla XXI w.

Acemoglu korzysta ze zbioru danych historycznych Angusa Maddisona. W latach 1825-2000 poziom realnego PKB per capita w Wielkiej Brytanii wzrósł dziesięciokrotnie. Oznacza to, że przeciętne roczne tempo wzrostu w tym okresie wynosiło około 1,3% i było mniej więcej takie samo w wieku XIX, jak w XX. W roku 1900 poziom PKB per capita Stanów Zjednoczonych dorównał poziomowi w Wielkiej Brytanii. W wieku XX tempo wzrostu tego poziomu wynosiło 1,95%.

Czy takie tempo da się utrzymać w XXI w.?

Na to pytanie już próbowałem odpowiedzieć w rozdziale 2. Podstawową nową okolicznością jest silne zmniejszenie tempa wzrostu sektora zmian jakościowych, obejmującego szkolnictwo oraz B+R. Wielkość tego sektora doszła bowiem już nie tylko w Stanach Zjednoczonych, ale także w całym obszarze TFA, do mniej więcej stałego (optymalnego) poziomu w relacji do PKB. Konsekwencją powinno być niższe tempo wzrostu zmian jakościowych - podstawowego czynnika wzrostu PKB na roboczogodzinę. W XXI w. tempo wzrostu tych zmian będzie jednak podtrzymywane przez rosnący wkład do światowego sektora B+R krajów doganiających, głównie Chin oraz Indii. W rezultacie średnioroczne tempo wzrostu PKB per capita w krajach obecnie najbardziej zaawansowanych, takich jak Stany Zjednoczone, Unia Europejska i Japonia, powinno plasować się w przedziale 1,0-1,8%. Zakładając wzrost w tempie 1,4%, poziom PKB per capita w roku 2100 wyniesie w tych krajach czterokrotność poziomu z roku 2000.

4.4. Nierównomierny wzrost PKB per capita między krajami

O zróżnicowaniu między krajami tempa wzrostu PKB per capita w wieku XX mówiliśmy już w rozdziałach 1 i 2. Wyróżniliśmy tam dwie grupy krajów: najbardziej rozwinięte, tworzące TFA, i słabiej rozwinięte, a wśród nich tzw. doganiające. Jaka będzie zmiana w tym zróżnicowaniu w wieku XXI?

Obszar TFA obejmuje teraz, obok Stanów Zjednoczonych i Kanady, także dużą część Unii Europejskiej, Japonię, Południową Koreę i Australię. Ten obszar zamieszkuje w przybliżeniu miliard mieszkańców, więc tylko około 15% ludności świata. Przez pierwszą połowę XX w. występowała duża dywergencja w PKB per capita między krajami TFA a tą ogromną resztą świata. W drugiej połowie tego wieku obserwowaliśmy najpierw powolne wyhamowywanie dywergencji, a następnie rozpoczęcie procesu stopniowej konwergencji. Szybki w ostatnich 20-30 latach wzrost gospodarczy w ludnych krajach świata, przede wszystkim w Chinach i Indiach, powoduje znaczne przyśpieszenie tego procesu globalnej konwergencji.

Podczas XXI w. możemy zatem oczekiwać dołączenia się wielu krajów do obszaru TFA oraz znacznego zmniejszenia różnicy w PKB per capita między rozszerzającym się obszarem TFA a resztą świata.

Drugą dużą różnicą między wiekami XX a XXI będzie znaczne wyhamowanie tempa wzrostu globalnej populacji. W wieku XX ludność świata zwiększyła się z poziomu 1,5 miliarda w roku 1900 do nieco ponad 6 miliardów w roku 2000. Prognozy populacji w roku 2100 wahają się między 5 a 15 miliardów. O ile zatem w wieku XX populacja wzrosła czterokrotnie, o tyle w wieku XXI wzrośnie prawdopodobnie mniej niż dwukrotnie.

Według teorii zarysowanej w rozdziale 1, globalny stan równowagi, do którego zmierzamy, oznacza wprawdzie duże zmniejszenie różnic między krajami w PKB per capita, ale nie ich eliminację. W przypadku wielu krajów doganiających, nazywanych czasem krajami typu emerging markets, ten stan równowagi będzie zapewne osiągnięty już w pierwszej połowie XXI w. lub tylko nieco później. Dotyczy to m.in. krajów Centralnej i Wschodniej Europy oraz Chin, prawdopodobnie także Brazylii i Turcji. W przypadku krajów półwyspu indyjskiego i większości krajów Afryki oraz niektórych krajów Ameryki Łacińskiej, osiągnięcie stanu równowagi nastąpi dopiero w trakcie drugiej połowy XXI w.

Aby uzmysłowić sobie konsekwencje dla światowego PKB tego procesu konwergencji na koniec obecnego stulecia, pomocne będzie ćwiczenie statystyczne, przeprowadzone przy w miarę realistycznych założeniach, dotyczące wielkości populacji obszarów TFA i reszty świata w roku 2100 oraz relacji PKB per capita w latach 2000 i 2100 reszty świata w stosunku do krajów TFA. Założenia i wyniki ćwiczenia podaję w tabeli 4.1. Założone tam podwojenie ludności TFA wynika głównie ze wzrostu obszaru TFA.

TABELA 4.1. Podstawowe zmiany w wieku XXI

Wyszczególnienie

2000

2100

Populacja w mld

TFA

Reszta świata

1,0

5,0

2,0

8,0

PKB per capita, indeks, poziom w TFA w roku 2000 równy 1

TFA

Reszta świata

Globalnie

1,0

0,2

0,3

4,0

2,4

2,7

PKB całkowity, indeks, poziom w TFA w roku 2000 równy 1

TFA

Reszta świata

1,0

1,0

8,0

19,2

Źródło: opracowanie własne.

W tabeli 4.1 założyłem przede wszystkim, że w stanie równowagi PKB per capita w krajach reszty świata będzie wynosić 60% poziomu krajów TFA.

Wyniki powyższego ćwiczenia implikują, że poziom światowego PKB wzrośnie w obecnym wieku około 13-14 razy, co daje przeciętne tempo wzrostu nieco ponad 2,6%. Szczególnie wysokie tempa wzrostu występowałyby w pierwszej połowie XXI w., prawdopodobnie będzie to najwyższe półwieczne tempo wzrostu w okresie rewolucji technologicznej 1800-2200.

***

W swojej pracy Daron Acemoglu wyróżnia jeszcze sześć trendów, którymi tutaj nie będę się zajmować. Dla porządku jednak wymieniam kwestie, których dotyczą:

1) kategorie pracy i zróżnicowanie zarobków;

2) rewolucja zdrowotna;

3) globalizacja technologii;

4) liczba ofiar międzynarodowych konfliktów;

5) rola religii i idei liberalnego oświecenia;

6) populacja, zasoby naturalne i środowisko.

Autor ten przedstawia i komentuje zmiany w tych sześciu obszarach w wieku XX, a następnie stawia prognozy dotyczące prawdopodobnych zmian, jakie nastąpią w wieku XXI. Wiele z tych szczegółowych prognoz jest jednak obciążonych dużym ryzykiem błędu.

Dwa potencjalne rodzaje ryzyka rzutują także bardzo mocno na realizm przedstawionej powyżej prognozy, dotyczącej wzrostu gospodarczego. Pierwsze ryzyko dotyczy możliwości globalnego konfliktu nuklearnego, a drugie - globalnej katastrofy ekologicznej. Nie mamy metody oceny wielkości tego rodzaju ryzyka ani potencjalnych skutków tego typu katastrof.

Pewne rodzaje ryzyka, choć nie w kategorii wielkiej katastrofy, są związane z ograniczeniami w podaży surowców naturalnych oraz możliwościami w produkcji energii elektrycznej i cieplnej. Zważywszy, że dojdzie do poważnego, może nawet całkowitego wyczerpania zasobów ropy, węgla i naturalnego gazu, należy przypuszczać, iż postępująca rewolucja technologiczna zapewne doprowadzi do niemal całkowitego zastąpienia silników spalinowych silnikami elektrycznymi w transporcie naziemnym. Ale nawet dziesięciokrotny wzrost zapotrzebowania na energię elektryczną powinien być łatwy do zaspokojenia, skoro byłoby to możliwe nawet przy obecnej technologii w obszarze źródeł odnawialnych oraz energetyki jądrowej.

Inny ciekawy i ważny obszar, z którym wiąże się znaczny stopień niepewności, dotyczy rewolucji zdrowotnej. Duży postęp naukowy i technologiczny w medycynie może prowadzić do

znacznego wydłużenia okresu aktywności zawodowej i oczekiwanego czasu życia. Wydatki na ochronę zdrowia są teraz bardzo zróżnicowane, od około 1% PKB w Indiach do około 8-10% w wysoko rozwiniętych krajach UE i około 18% w Stanach Zjednoczonych. W trakcie XXI w. będziemy więc zapewne obserwowali bardzo duże zmiany w strukturze wydatków gospodarstw domowych na rzecz wydatków na ochronę zdrowia.