1. Badania Huthwaite
To był przygnębiający styczniowy wieczór. Miałem za sobą ciężki tydzień pracy ze swoim pierwszym ważnym klientem i bardzo chciałem już wrócić do domu. Wsiadając do pociągu, z głową pełną wydarzeń mijającego tygodnia, ledwo zauważyłem jedynego pasażera w przedziale. Jednak trzy godziny później, gdy zatrzymała nas marznąca mgła, nieznajomy i ja wdaliśmy się w jedną z tych obnażających duszę rozmów, które przydarzają się zagubionym podróżnym. Wyjaśniłem, że niedawno zrezygnowałem z uniwersyteckiego stypendium badawczego, aby założyć własną firmę konsultingową. "Jak ci idzie?" - zapytał. "Znacznie gorzej niż się spodziewałem - przyznałem. - Kłopot z badaniami polega na tym, że o wiele trudniej jest je sprzedać niż coś namacalnego, takiego jak produkt". "Zajmuję się sprzedażą - powiedział mi. - Podobnie jak ty, właśnie zmieniłem pracę i jest mi ciężko. W poprzedniej firmie miałem wybitne wyniki, ale teraz... cóż, po prostu nic mi nie wychodzi".
Po kilku pytaniach stało się jasne, że mój nieszczęśliwy towarzysz podróży sprzedawał wcześniej tanie produkty. W zespole 200 pracowników zajmował trzecie miejsce pod względem wielkości sprzedaży. Czując, że jest gotowy na większe rzeczy, przeniósł się do nowej firmy, gdzie handlował drogimi obrabiarkami. Pracował tam od roku i wpadł w prawdziwe tarapaty. "To jak dzień i noc - narzekał. - Zamiast być w pierwszej trójce, jestem teraz na samym dole. I nie mam pojęcia, co poszło nie tak. Jak można odnosić sukcesy w jednej pracy związanej ze sprzedażą, a w innej ponieść całkowitą porażkę?"
Nie znalazłem żadnych odpowiedzi, poza zwykłymi frazesami o tym, że każdy od czasu do czasu przechodzi przez zły okres. Na następnej stacji patrzyłem, jak wychodzi z pociągu i się oddala - wiktoriański obraz przygarbionej postaci brnącej ponuro w wirującej mgle. Przez resztę podróży myślałem o jego problemie. Jak mu powiedziałem, nie było prawie żadnych badań na temat sukcesu w jego branży, a już na pewno niczego, co pomogłoby wyjaśnić, dlaczego ktoś może być wybitny w jednym rodzaju sprzedaży, a w innym ponieść sromotną porażkę.
Wtedy byłem jeszcze bardziej zdziwiony niż on. A jako psycholog badawczy nienawidziłem być zdziwiony. Zadał mi praktyczne pytanie dotyczące ludzkiego zachowania, na które nie potrafiłem odpowiedzieć. Od tamtej pory to pytanie cały czas zaprząta moje myśli. Być może ta podróż była genezą prowadzonych przez Huthwaite Research Group badań nad skuteczną sprzedażą? Moi koledzy i ja poświęciliśmy 12 lat na analizę ponad 35 tysięcy transakcji sprzedażowych. Przeanalizowaliśmy 116 czynników, które mogą odgrywać pewną rolę w wynikach sprzedaży, i zbadaliśmy skuteczną sprzedaż w 23 krajach. Nasze badania stanowią największą w historii analizę sukcesu w sprzedaży.
Teraz, mając do dyspozycji wyniki systematycznych badań wartych milion dolarów, moglibyśmy udzielić mojemu kompanowi z pociągu odpowiedzi, których szukał. Moglibyśmy mu na przykład powiedzieć, że:
wiele umiejętności, które pomogły mu odnieść sukces w sprzedaży produktów o niższej wartości, w rzeczywistości uniemożliwiło mu uzyskanie osiągnięć w sprzedaży, w której stawka była znacznie większa, ważne transakcje, które wymagają wielu rozmów z klientem, aby dobić targu, potrzebują zupełnie innego stylu sprzedaży niż te zawierane podczas jednej rozmowy, zachowanie klientów zmienia się znacząco wraz ze wzrostem wielkości sprzedaży i wymaga od sprzedawcy innego zestawu umiejętności.
Jak dowiesz się z tej książki, jest o wiele więcej rzeczy, które moglibyśmy przekazać mojemu towarzyszowi podróży, by wyjaśnić, dlaczego napotykał w pracy trudności i - co ważniejsze - wskazać, co dokładnie mógłby zrobić, aby zwiększyć swoje sukcesy sprzedażowe.
Nasz pierwszy błąd
Generałowie piszą o zwycięstwach, lekarze o wyzdrowieniach, a naukowcy o udanych projektach. Wszyscy ukrywamy nasze porażki. Na wczesnych etapach naszego przedsięwzięcia popełniliśmy wiele kosztownych błędów. Na większość z nich mogę teraz litościwie spuścić zasłonę milczenia, ale jest jeden, który zasługuje na analizę. Postaw się w mojej sytuacji. Oto ja - gotów do badań nad skuteczną sprzedażą. Udało mi się przekonać wielu międzynarodowych klientów, że muszą się dowiedzieć więcej na temat tego, co decyduje o sukcesie w sprzedaży o dużej wartości. Dysponowałem więc budżetem, ale jak zamierzałem go wydać? Jak ty na moim miejscu rozpocząłbyś takie badania?
Być może zrobiłbyś to samo, co my: znalazłbyś kilku najlepszych sprzedawców i przeprowadził z nimi wywiady, aby poznać sekrety ich sukcesu. I odkryłbyś, tak jak my, że najlepsi rzadko wiedzą, co sprawia, że są bardziej skuteczni od innych. Dotyczy to nie tylko sprzedaży, ale każdej dziedziny. Dokładnie z tego samego powodu bardzo niewielu najlepszych sportowców zostaje najlepszymi trenerami. Osoby osiągające wybitne wyniki często działają naturalnie, nawet nie zdając sobie sprawy z tego, co je wyróżnia. Uwagi, które starają się przekazać innym, dotyczą zazwyczaj tych drobnostek, nad którymi musiały pracować - a nie głównych rzeczy, które robią bez zastanowienia.
Podnoszę tę kwestię z dwóch powodów. Po pierwsze, takie podejście opóźniło nasze badania o co najmniej rok; nawet dziś wielu badaczy marnuje cenne zasoby, próbując bezskutecznie zrozumieć umiejętności za pomocą metod wywiadu. Ale drugi powód jest ważniejszy. Jak ty nauczyłeś się sprzedawać? Większość z nas uczy się częściowo metodą prób i błędów, a częściowo, korzystając z rad tych, których uważamy za dobrych sprzedawców. I to jest właśnie problem. Jak przydatne są rady, które otrzymujemy? Z naszego doświadczenia wynika, że warto bardzo ostrożnie podchodzić do porad ekspertów, niezależnie od tego, czy sięgamy po kolejną książkę "największego sprzedawcy na świecie", czy też słuchamy najlepszego handlowca przemawiającego na konferencji sprzedażowej.
Zacznijmy tę książkę od szczerej rady. Nie ufaj temu, co mówią ci najlepsi sprzedawcy. Wszystkie nasze doświadczenia badawcze wskazują, że istnieje ogromna różnica między tym, co skuteczni sprzedawcy mówią, że robią, a tym, co faktycznie zaobserwowaliśmy podczas wykonywania przez nich pracy. Jeśli chcesz dowiedzieć się, jak sprzedają eksperci, podróżuj z nimi i obserwuj ich w akcji, a nie polegaj na tym, co powiedzą ci później.
Nie ufaj ekspertom: studium przypadku
Patrząc wstecz na te wszystkie zmarnowane rozmowy, zdaję sobie teraz sprawę, że powinienem być mądrzejszy. Kilka lat wcześniej przeprowadziłem badania dotyczące łapania przemytników, które wyraźnie pokazały, jak niemiarodajne mogą być porady typu: "Oto, jak ja to robię...". Moja firma, Huthwaite Research Group, została poproszona przez kilka agencji rządowych o przeprowadzenie badania, które miało wyjaśnić, dlaczego niektórzy celnicy mieli znacznie wyższy wskaźnik trafień niż inni. Znaleźliśmy 23 agentów celnych, z których każdy miał wybitne wyniki w wykrywaniu i zatrzymywaniu przemytników. Przeprowadziliśmy z nimi wywiady, próbując odkryć tajemnicę ich sukcesu. Osiemnastu z 23 opowiedziało nam tę samą historię. "Wszystko tkwi w oczach" - wyjaśniali. "Spójrz ludziom w oczy, a zobaczysz oznaki winy". Byliśmy na tyle ufni, że im uwierzyliśmy, a nawet zorganizowaliśmy szkolenie dla mniej uzdolnionych celników. Polegało ono między innymi na szczerym wpatrywaniu się sobie nawzajem w oczy. Spowodowało to wiele zakłopotania, ale - o ile mi wiadomo - nie przyczyniło się do złapania przemytników.
Po jakimś czasie zmieniliśmy metodę. Zamiast przeprowadzać wywiady, zaczęliśmy obserwować skutecznych celników podczas pracy, używając ukrytych kamer. Nasze badania wykazały, że odnoszący sukcesy funkcjonariusze wyłapywali oznaki kontroli, kontrolowania się, a nie poczucia winy. Nawet niewinna staruszka wygląda na winną pod badawczym spojrzeniem celnika. Prawdziwie winnych zdradza jednak wiele oznak, takich jak bardziej wyprostowana postawa i bardziej napięte mięśnie szyi. Były to oznaki kontroli, które wyłapywali skuteczni agenci. Pomimo zeznań 18 z 23 funkcjonariuszy, nie miało to nic wspólnego z poczuciem winy lub oczami.
W czasie, gdy rozpoczynaliśmy nasze badania nad sprzedażą, BBC wyprodukowało serial zatytułowany The Experimenters. Opowiadał o ludziach, którzy zastosowali nietypowe podejście do badań naukowych, a pierwszy odcinek traktował o naszej pracy, którą wykonaliśmy w celu opracowania lepszych metod wykrywania przemytników. Omawiałem nasze badania przed kamerą. "Pamiętaj - powiedziałem z przekonaniem - jeśli chcesz się dowiedzieć, co sprawia, że ludzie są wybitni w swojej pracy, obserwuj ich w akcji, nie próbuj dowiadywać się tego z dyskusji i wywiadów". Później, gdy oglądałem nagrania, dotarło do mnie, że w naszych badaniach nad sprzedażą złamaliśmy tę zasadę. Używaliśmy metod wywiadów i kwestionariuszy. Nic dziwnego, że nie znaleźliśmy nic użytecznego. Nie padnij ofiarą naszego błędu. Nigdy nie ufaj osobom, które tłumaczą, jak osiągają świetne wyniki.
Badanie wyników sprzedaży
Jeśli rozmowy z najlepszymi pracownikami nic nam nie dadzą, jakie mamy inne metody? Można by powiedzieć: "Wyjdź z biura i obserwuj ludzi w pracy", ale jest to o wiele trudniejsze, niż się wydaje. Czego należy szukać, obserwując najlepszych sprzedawców w akcji? Jak porównać jedną rozmowę sprzedażową z inną? Jak zachować obiektywizm? Jakich metod pomiaru można użyć? W Huthwaite Research Group byliśmy pionierami w stosowaniu metody zwanej analizą zachowania. (Tych, którzy chcą się zanurzyć w zawiłych szczegółach, może zainteresować wiele napisanych przeze mnie specjalistycznych książek na jej temat, których kulminacją jest Behaviour Analysis in Training, przygotowana wspólnie z Terrym Morganem, McGraw-Hill 1977).
Krótko mówiąc, metoda analizy zachowania działa tak, jak pokazuje schemat na ilustracji 1.1.
Ilustracja 1.1. Analiza skutecznych zachowań sprzedażowych
Wybierz kluczowe zachowanie.
Wybierz jakiś aspekt zachowania handlowego, który twoim zdaniem może prowadzić do sukcesu. Możesz na przykład założyć, że transakcja będzie udana, jeśli będziemy często uderzać pięścią w biurko klienta.
Obserwuj rozmowy handlowe i licz częstotliwość występowania kluczowego zachowania.
Chodź ze sprzedawcami na rzeczywiste rozmowy i obserwuj, jak często uderzają pięścią w biurko. Zmierz częstotliwość, abyś mógł później powiedzieć: "W tej rozmowie było 11 uderzeń pięścią, podczas gdy w tamtej naliczyłem ich 17".
Podziel rozmowy z klientem na te, które się powiodły, i te, które się nie powiodły.
Ten krok jest trudniejszy, niż się wydaje. Jak zdefiniować udaną rozmowę? Wrócimy do tego punktu i omówimy go bardziej szczegółowo później, ale na razie załóżmy, że jest to rozmowa, która albo skutkuje zamówieniem, albo jest krokiem w kierunku finalizacji transakcji. Podziel wszystkie rozmowy, w których zaobserwowałeś uderzanie pięścią, na dwie grupy. W pierwszej umieść udane rozmowy, w drugiej te, które zakończyły się niepowodzeniem.
Przeanalizuj różnice w częstotliwości.
Porównaj średnią liczbę uderzania pięścią w udanych rozmowach z tą odnotowaną w rozmowach, które zakończyły się niepowodzeniem. Jeśli uderzanie pięścią jest zachowaniem powiązanym z wysoką efektywnością sprzedaży, powinno występować częściej w udanych rozmowach. Jeśli średni poziom uderzania pięścią jest mniej więcej taki sam zarówno w udanych, jak i nieudanych rozmowach, można założyć, że to zachowanie nie wiąże się z sukcesem - innymi słowy, że nie ma żadnego wpływu na skuteczność sprzedaży. Wreszcie, jeśli uderzanie pięścią jest znacznie częstsze w rozmowach, które zakończyły się niepowodzeniem, to prawdopodobnie nie istnieje jego związek z sukcesem - im więcej walenia pięścią, tym mniejsze prawdopodobieństwo, że rozmowa zakończy się sukcesem.
Oczywiście jako badacz nie mogę nie zauważyć, że analiza zachowania nie jest wcale taka prosta. Aby ją przeprowadzić, trzeba mieć obiektywne metody i precyzyjne definicje. Nawet w naszym przykładzie badacze musieliby mieć ustandaryzowaną definicję uderzania pięścią. Musieliby uzgodnić na przykład, czy należy uwzględnić bębnienie palcami w biurko albo czy walenie pięścią w krzesło zamiast biurko mieści się w definicji. Musieliby obserwować dużą liczbę rozmów i spotkań, aby zebrać statystycznie ważne próbki, i kontrolować inne zmienne. Wyciągnięcie wniosków, nawet na temat czegoś tak prostego, jak walenie pięścią w biurko klienta, może zająć miesiąc obserwacji, obejmować ponad sto rozmów i kosztować ponad 10 tysięcy dolarów!
Pomimo wielu zalet metody analizującej zachowanie wysokie koszty uniemożliwiły jej szersze zastosowanie przez badaczy, którzy zazwyczaj nie są w stanie zebrać wymaganego budżetu. Dopiero gdy niezależna firma badawcza, taka jak Huthwaite, przyciągnęła znaczne fundusze od dużych klientów, badania oparte na analizie zachowania stały się możliwe. Ta książka jest pierwszą publikacją badań, których ukończenie zajęło nam wiele lat. Zanim napisaliśmy o naszych ustaleniach, moi koledzy z Huthwaite: Simon Bailey, Linda Marsh i Bernard Midgley, spędzili lata na dokładnym testowaniu naszych wniosków z kilku wiodących firm sprzedażowych na świecie. W kolejnych rozdziałach dowiesz się zaskakujących rzeczy. Na przykład:
Techniki zamykania
Techniki zamykania sprzedaży, które się sprawdzają przy małych transakcjach, przynoszą straty, gdy wartość sprzedaży rośnie. Większość powszechnie nauczanych technik zamykania sprzedaży po prostu wtedy nie działa, więc zamiast nich opiszę lepsze sposoby na rozbudzenie zaangażowania klienta w przypadku dużej transakcji sprzedażowej.
Metody sondowania
Klasyczne metody zadawania pytań otwartych i zamkniętych mogą się sprawdzać przy małych transakcjach, ale z pewnością nie pomogą przy większych. Przedstawię ci metodę sondowania SPIN?, którą odkryliśmy na podstawie analizy kilku tysięcy udanych rozmów sprzedażowych i obserwacji najlepszych sprzedawców na świecie w akcji.
Radzenie sobie z zastrzeżeniami
W przypadku dużej transakcji sprzedażowej umiejętności radzenia sobie z zastrzeżeniami przyczyniają się w bardzo niewielkim stopniu do skuteczności sprzedaży. Odnoszący sukcesy sprzedawcy koncentrują się na zapobieganiu obiekcjom, a nie na radzeniu sobie z nimi. Przeanalizowaliśmy, jak to robią, a ja opiszę sposoby, dzięki którym możesz zmniejszyć liczbę zastrzeżeń o ponad połowę.
Nowe rodzaje korzyści
Od lat dwudziestych ubiegłego wieku uczono nas, że korzyść należy prezentować, tłumacząc, w jaki sposób dana funkcja produktu może być używana lub pomóc klientowi. Takie pokazywanie korzyści może być bardzo skuteczne w przypadku sprzedaży na małą skalę. Przy dużej skali całkowicie zawodzi. Przedstawię nowy rodzaj korzyści, który jest skuteczny przy większych transakcjach.
Możesz nie zgadzać się ze wszystkim, co powiem. Jestem do tego przyzwyczajony. Kiedyś zostałem ściągnięty ze sceny w Los Angeles przez wściekłego trenera za pokazanie, że jego ulubiona technika zamykania sprzedaży przynosi mu straty. Ale ta książka nie jest osobistą opinią Neila Rackhama na temat tego, jak odnieść sukces w wypadku dużych transakcji. To skrupulatna analiza osiągnięć wielu tysięcy sprzedawców - przeprowadzona na podstawie najbardziej rozległych badań, jakie kiedykolwiek miały miejsce w przypadku sprzedaży o dużej wartości.
Przekonasz się, że czerpię przykłady zarówno z małych, jak i dużych sprzedaży. Czasami robię to specjalnie, aby pokazać, czym się od siebie różnią, a czasem po prostu dlatego, że przykłady z mniejszych transakcji mogą zilustrować jakąś kwestię w prostszy sposób. Będę również prezentować przypadki z szerokiej gamy sytuacji handlowych. Przeanalizowane przez nas rozmowy sprzedażowe pochodzą z ponad 50 branż i reprezentują setki różnych produktów i usług. Podczas badania tak różnorodnych materiałów wspólnym mianownikiem była analiza sukcesu. Jakie umiejętności sprawiają, że jedna rozmowa jest bardziej udana niż inna, niezależnie od tego, czy sprzedajesz profesjonalne usługi, dobra inwestycyjne czy złożone systemy? Na to pytanie postaram się odpowiedzieć w kolejnych rozdziałach.