Sekret 1 Czym jest copywriting?
Copywriting to każde działanie, które ma nakłonić czytelnika, widza lub słuchacza do podjęcia konkretnych kroków.
Jim Edwards
Oto moja definicja copywritingu:
Copywriting to każde działanie, które ma nakłonić czytelnika, widza lub słuchacza do podjęcia konkretnych kroków.
Jim Edwards
Zastanów się nad tym chwilę. Chcesz, aby czytelnik, widz lub słuchacz podjął konkretne działanie.
Nieważne: online czy offline, te oczekiwane przez ciebie konkretne kroki mogą polegać na kliknięciu w link, poproszeniu o bardziej szczegółowe informacje, kupieniu czegoś albo przejściu do następnego etapu w procesie sprzedażowym. Tworząc treść sprzedażową, chcesz, aby ktoś kliknął w przycisk "Kup", wypełnił formularz, nabył coś online albo wysyłkowo. Może chcesz, aby potencjalny klient chwycił za telefon i wybrał numer albo udał się w konkretne miejsce, takie jak sklep. Jeśli mówimy o copywritingu sprzedażowym, sprawdza się to prawie zawsze.
Taką treścią sprzedażową może być cokolwiek, od kilku linijek reklamy w gazecie po 40-stronicowy list sprzedażowy online. Półgodzinne filmy informacyjne, posty na Facebooku lub Instagramie, a także wszystko inne, co działa w podobny sposób, możemy i powinniśmy traktować jako treści copywritingowe.
Jeśli chcesz być dobry w copywritingu, oznacza to, że chcesz być dobry w zachęcaniu ludzi do klikania w linki, wypełniania formularzy i wydawania pieniędzy. Swoją drogą, warto być w tym dobrym! Nie należy jednak zbytnio komplikować sprawy. Większość ludzi uważa copywriting za coś niezwykle złożonego, co wymaga lat nauki i kolejnych dekad praktyki. W ich głowach urasta to do ogromnego, niezwykle trudnego wyzwania. A prawda jest taka, że tekst sprzedażowy to wszystko, co przedstawiasz ludziom, aby skłonić ich do klikania, wypełniania formularzy i wydawania pieniędzy. Kiedy spojrzysz na teksty sprzedażowe w ten sposób, copywriting staje się mniej onieśmielający. To nie jest fizyka kwantowa!
Co odróżnia copywriting od zwykłego pisania?
Mniej, niż ci się wydaje. Większość ludzi uważa, że copywriting to inny sposób myślenia i pisania. Coś, co ma bardzo odrębny charakter i stosuje określone wzorce. Czasami te osoby mają rację. Innym razem całkowicie się mylą.
Z mojego doświadczenia wynika, że najlepszy copywriting to taki, kiedy ludzie nie zdają sobie sprawy, że czytają tekst sprzedażowy, gdyż wzbudził on ich zainteresowanie. Swego czasu czytywałem listy sprzedażowe, które przychodziły pocztą pod nazwą darmowych raportów.
To zabawne, gdy pomyślimy, że w tamtych czasach można było poprosić o darmowy raport. Był on niczym innym jak 10-, 20-, 30-stronicowym listem sprzedażowym. Jednak ponieważ dotyczył tematu, który wzbudzał moje zainteresowanie, nie postrzegałem go jako tekstu sprzedażowego. Uważałem go za darmowy raport.
Gdy ludzie są czymś zainteresowani, zabierają się do czytania i przez myśl im nie przejdzie, że za pomocą tego tekstu ktoś próbuje im coś sprzedać. Co zatem sprawia, że ludzie zwracają na jakiś tekst uwagę? Co sprawia, że go czytają i nie traktują w kategoriach treści sprzedażowej? Twój przekaz odwołuje się do ich obaw. Mówi o ich pragnieniach. Używa słów, których oni sami używają. Odbiorcy czują się tak, jakby rozmawiali z przyjacielem lub zaufanym doradcą.
Moim zdaniem wiele osób uważa również teksty sprzedażowe za coś, co magicznie sprawia, że ludzie robią to, czego normalnie zrobić by nie chcieli. Prawda jest jednak taka, że ludzie uwielbiają robić zakupy.
Z tego powodu wszyscy mają piekielnie wysokie spłaty kart kredytowych. Właśnie dlatego Amazon stał się numerem jeden na świecie, jeśli chodzi o handel detaliczny. Ubóstwiamy zakupy. Zgodnie ze starą prawdą: "Ludzie uwielbiają kupować, ale nienawidzą, gdy się im coś sprzedaje". Kupujemy, gdy czujemy, że coś poprawi nam nastrój lub pomoże uzyskać to, czego pragniemy. A to dlatego że tekst sprzedażowy używa znanych, krzepiących słów. Podkreślę raz jeszcze: Tekst sprzedażowy jest jak rozmowa z przyjacielem lub zaufanym doradcą.
Copywriting sprowadza się do intencji
Co chcę, aby ktoś zrobił po przeczytaniu, obejrzeniu lub wysłuchaniu tego, co stworzyłem? Gdy spojrzymy na sprawę z takiej perspektywy, treść sprzedażowa może być właściwie czymkolwiek. Tweetem. Artykułem. Materiałem wideo. Relacją na żywo na Facebooku. Memem. Czymkolwiek, co prezentujesz potencjalnemu klientowi. Przedstawiasz mu jakąś wartość. Następnie zachęcasz go, by zrobił kolejny krok, którym jest zakup rzeczy, które i tak chce kupić.
Jak bardzo zmieniła się sztuka copywritingu na przestrzeni lat?
Poniższa grafika jest przedrukiem okładki katalogu firmy Sears, Roebuck, and Co. z 1900 roku. Przedruk pochodzi z roku 1970. To dlatego widnieje na nim cena 3,95 dolara.
Ludzie kupują rzeczy, odkąd wynaleziono pieniądze. W tej kwestii nic nie uległo zmianie. Wcześniej kwitła wymiana barterowa.
Zmienił się sposób rozmawiania, być może nie na lepsze. Zmieniły się używane przez ludzi formalne sformułowania i to, jak się do siebie nawzajem zwracają. Na marginesie dodam, że moim zdaniem kiedyś ludzie bardziej szanowali uczucia i poglądy innych. Mieli maniery - oczywiście nie wszyscy. Dziś wystarczy pójść do centrum handlowego i posłuchać nastolatków kręcących się przed różnymi sklepami, aby zrozumieć, że daleko im do ogłady towarzyskiej. Ale dość tego narzekania.
Zmienił się sposób rozmawiania. Ludzie nie mówią już tak samo. Mają tyle samo czasu, ile 200 lat temu, ale pojawiły się setki przeróżnych absorbujących uwagę rozpraszaczy, takich jak media społecznościowe, maile, telewizja, radio oraz narzędzia komunikacji, czyli SMS-y, komunikatory internetowe i telefony komórkowe. Te rzeczy konkurują o ograniczony zasób naszej uwagi. Właśnie dlatego pod koniec dnia, gdy jesteś wyczerpany, stwierdzasz: "Mam dość".
Nie chodzi o to, że ludzie są głupi czy leniwi. Nie stali się też bardziej otępiali. Po prostu więcej rzeczy zaprząta ich uwagę. Ważne jest, aby podczas tworzenia treści marketingowych zdawać sobie z tego sprawę. W dzisiejszym świecie musisz znacznie bardziej zaciekawić ludzi, aby zechcieli na chwilę się zatrzymać i zwrócić uwagę na przekaz. Ponadto w tekście musisz ograniczyć wstępne omówienia i szybciej przejść do sedna.
Mam sąsiada: starszy facet z południa Stanów, superfajny gość. Jest budowlańcem, który postawił mój dom. Wyznaje starą szkołę prowadzenia konwersacji. Kiedy z nim rozmawiasz, zanim przejdziesz do rzeczy, musisz zrobić 20-minutową rozgrzewkę. "Hej, jak tam rodzina? Co słychać?" Trzeba pogadać o pogodzie, polityce, sąsiedztwie, o tym, o tamtym. W pewnym momencie następuje głęboki oddech, a potem przechodzimy do konkretów. Co zrobimy z tą konkretną sprawą.
Tak kiedyś zachowywali się ludzie. Ale już nie dziś. Jeśli chodzi o copywriting, trzeba zrezygnować z rozgrzewki. Zamiast tego należy ludzi zainteresować, przyciągnąć ich uwagę jakąś ciekawostką, a następnie poprowadzić prosto do sedna.
W jaki sposób copywriting mimo wszystko się nie zmienił?
Ludzie to tylko ludzie. Nadal chcą kupować. Musisz do tego podejść następująco: jeśli zrozumieją korzyści płynące z posiadania twoich produktów, usług lub oprogramowania, to je kupią. Twoim zadaniem jako osoby tworzącej treść sprzedażową jest świetne zakomunikowanie potencjalnym klientom powodu, dla którego potrzebują tego, co im oferujesz. Jesteś za to odpowiedzialny.
Ludzie są pełni nadziei, obaw i marzeń. Zawsze je mieli i zawsze będą mieć. Kochają pewne rzeczy. Innych nienawidzą. Mają własne opinie. Im lepiej zrozumiesz osoby znajdujące się w twojej niszy rynkowej, tym więcej pieniędzy zarobisz ty i tym szczęśliwsi będą oni, gdyż będziesz potrafił się z nimi lepiej komunikować.
Zrozum swoją niszę odbiorców
Porozmawiajmy o twojej niszy. Kiedy ludzie mówią o copywritingu, pisaniu reklam i targetowaniu, odnoszą się do swojej niszy. Ale większość mówi o liczbach. Poruszają kwestie psychografii lub demografii. Często zapominają, że tak naprawdę niszą są ludzie, którzy się w niej znajdują. Dlatego musisz ich zrozumieć. Dobrze jest znać liczby i wszystkie inne kwestie z tym związane, ale przede wszystkim należy zrozumieć ludzi, osoby, jednostki z niszy. Chciałbym tu wprowadzić koncepcję awatara. Będzie to twoja idealna osoba, którą nazwiemy FRED.
Zrozum, że twoi potencjalni klienci to ludzie z nadziejami, marzeniami i zmartwieniami. Są tacy jak ty. Chcą mieć czas wolny. Chcą opiekować się swoimi dziećmi. Martwią się o przyszłość. Stresują się saldem kart kredytowych. Chcą mieć ładny samochód. Pragną zapewnić rodzinie wspaniałą przyszłość. Wszystkie te kwestie są dla nich ważne. Musisz zdać sobie z tego sprawę, ponieważ starasz się coś sprzedać tym ludziom, a nie niszy.
W copywritingu nie ma nagrody za drugie miejsce
Albo twój przekaz sprzedażowy działa na ludzi, albo głodujesz. Kubeł zimnej wody, prawda? Nie zarobisz pieniędzy, gdy ktoś stwierdzi: "O, świetny list sprzedażowy", "Hej, podobało mi się twoje wideo". Miło usłyszeć, ale niestety nie przynosi to zysków. Zarabiasz pieniądze, kiedy potrafisz sprawić, aby ludzie kliknęli, podjęli decyzję, kupili. Tak to wygląda.
Przekazu sprzedażowego nie możesz tworzyć po łebkach. Nie zajmujesz się tym, żeby sprawdzić, co się stanie. A nuż się uda. Nie. Za każdym razem musisz włożyć w to duży wysiłek. Istnieją narzędzia takie jak Funnel Scripts, które mogą pomóc. Pomóc może też inne oprogramowanie, na przykład moje kreatory. Najważniejsze jest to, aby podejść do zadania poważnie. Nie możesz tego robić na pół gwizdka. Jeśli tak postąpisz, rezultat też będzie na pół gwizdka.
Podsumowanie:
Ludzie uwielbiają kupować. Tekst sprzedażowy pomaga im kupować właśnie u ciebie. Słowa uległy zmianie, ale intencja copywritingu nie. Nadzieje, obawy, marzenia i pragnienia motywują ludzi do zakupu. Każdy może być dobry w copywritingu sprzedażowym. Trzeba tylko ćwiczyć.