Refleksje na temat powstania serii tomów "Studia kulturowo-etyczne nad kobiecością" - Katarzyna Lisowska

Kup ebooka

8.08 zł
6.71 zł (6,71 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

I Słuszność pomysłu

Jestem pomysłodawczynią projektu publikacji, które ukazują perspektywę kobiet. Odpowiadam za redagowanie poszczególnych tomów od podstaw i zbieranie materiałów oraz ich promocję, współpracę z instytucjami. Celem publikacji jest pokazanie kobiecej różnorodności, piękna w niej i prawa do różnic.

Publikacja jest dla kobiet, by były słyszalne (a więc to sprawa dla społeczeństwa i perspektywa dla nauki). Szybko doszłam do refleksji, że owa seria jest bardzo potrzebna. Różne kobiety zwracały się do mnie, słały swoje teksty. Często w ich tle jest cichy dramat. Poznawałam sytuacje każdej osoby, która się do mnie zwróciła. Okazywało się, że potrzebna jest na dużą skalę profesjonalna pomoc (organizuję ją), a jeszcze regularniej zwykła rozmowa, kogoś, kto wysłucha bez oceny, a z próbą pełnego zrozumienia. Rozmawiam, okazuje zrozumienie.

Zwracały się do mnie kobiety młode, uczennice, ale także dojrzałe panie. I one przeżywały tragiczne relacje. 52latka opowiadała mi z radością, ale z posmakiem goryczy, że kilku mężczyzn zawsze się nią interesuje, jednak wszystko sprowadza się do seksu. Tymczasem ona potrzebuje relacji i emocjonalnej, mieć komu powiedzieć o swoich zainteresowaniach, porozmawiać zwyczajnie, poznać swoją wartość. Pisała bardzo dobre wiersze, marzyła o studiach, poświęciła się mężowi i wychowaniu dzieci. Prowadziłam ją ku temu, aby publikowała swoje wiersze, przesiąknięte głębią egzystencji. Uwierzyła w siebie, że ma talent. Pisze o tym jak bez czułości jest traktowana w relacjach łóżkowych, niemal jak rzecz służąca do zaspokojenia. Seria moich publikacji stanowczo sprzeciwia się temu. Jest głosem stanowczego sprzeciwu i napiętnowania takiego podejścia do jakiegokolwiek człowieka. To już nie jest moja seria publikacji, wraz z pierwszym tomem - postanowiłam się dzielić przestrzenią, jak najbardziej hojnie, którą kreuję swoimi wysiłkami dla kobiet. Po prostu dla człowieka.

Równie przejmująca była relacja dojrzałej nauczycielki, była po próbie samobójczej. Leczy się. Ma trudność w wyrażaniu swoich myśli, bo hamują je leki, zarazem przyznaje, że myśli kłębią się w niej, tylko stłumione (zwracam uwagę na konieczność realizowania właściwych, ludzkich terapii). Nie udało jej się rozwinąć w świecie naukowym przez chorobę. Zarzuca jej otoczenie lenistwo, kiedy zmaga się z depresją. Kobieta wyjaśnia mi, że tylko dodatkowo cierpi przez takie komentarze. Publikuję jej pamiętniki, aby można było zrozumieć, co przeżywa człowiek w chorobie afektywnej dwubiegunowej. Zaznaczam, że to nie wyrok, można osiągnąć stabilizację i dobrze żyć. Nie trzeba się zmagać z poczuciem stale zagrożonego istnienia i poczuciem, że życie jest do niczego, nie ma w sobie żadnej wartości, tylko smutek i ból, niestabilność, niepokój przez nie przemawiają.

Ludzie szukają zrozumienia w sieci i są tam dodatkowo ranieni przez komentarze obcych osób, które nie są w temacie ich życia. Nie mają wiedzy psychologicznej oraz często empatii. Mówię nie rzeczywistości bez wrażliwości.