PSYCHOLOGIA OSZUKIWANIA. Jak oszukujemy i jesteśmy oszukiwani - Kamil Zieliński

Kup książkę

59.90 zł
35.94 zł (35,94 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Wstęp

KŁAMIESZ I OSZUKUJESZ!

Brawurowy początek, prawda? Zdecydowanie nie powinno się obrażać swoich czytelników. A już w szczególności nie we wstępie do książki, której przeczytanie dopiero rozważają. Ale uwierz mi, moim zamiarem wcale nie jest obrażanie kogokolwiek.

Paradoksalnie w książce na temat kłamstw i oszustw chcę być szczery i rozpocząć od powiedzenia... prawdy.

Nie idzie mi najlepiej budowanie miłej relacji z czytelnikami, prawda?

Ale rzeczywistość jest taka, że KŁAMIESZ I OSZUKUJESZ!

Nie cały czas, prawdopodobnie nie jest to patologiczne (chociaż o tym nieco później), prawdopodobnie nie robisz też tego zawodowo (tego nie wiem na pewno i o tym też później), ale KŁAMIESZ I OSZUKUJESZ!

Ja też.

I zdarza się, że rzeczywiście nazywasz to kłamstwem.

Zapewne nieco rzadziej oszustwem. Zakładam jednak, że najczęściej ściemnianiem, wciskaniem kitu, naginaniem prawdy, sprytem, zaradnością, półprawdą, kolorowaniem rzeczywistości, mijaniem się z prawdą czy... brakiem taktu, uprzejmością, dobrymi manierami, skromnością, komplementowaniem, byciem miłym(-łą) albo autoprezentacją czy chęcią niemartwienia kogoś swoimi problemami.

Wiesz dobrze, że ta lista mogłaby być zdecydowanie dłuższa, prawda?

Nie przejmuj się jednak. Kłamiesz, bo jesteś człowiekiem. Homo sapiens! A ludzie kłamią[1]. Tak, serialowy doktor House miał rację - wszyscy to robimy.

Pewnie właśnie z tego powodu książek o kłamstwie napisano wiele. I część z nich jest naprawdę dobra! Część - będę uprzejmy - zdecydowanie mniej. Ale ta książka nie pasuje do żadnej z tych kategorii. Bo nie jest wyłącznie o kłamstwie. Wiem, że to może zabrzmieć trochę górnolotnie, ale - jak rapował Łona - warto patrzeć szerzej[2]. I właśnie to, jeśli chodzi o psychologię oszukiwania, robię w tej książce.

Książka, którą trzymasz w rękach, nie skupia się tylko na jednym rodzaju oszukiwania. Patrzę w niej na tę sprawę zdecydowanie szerzej i opisuję przeróżne metody wprowadzania w błąd - od kłamania, przez fake newsy i dezinformację, po oszustwa (te zawodowe, te amatorskie i te skierowane na siebie samych, czyli tzw. autooszustwa).

To właśnie jest sedno tej książki: pełny przegląd metod oszukiwania, jakich dopuszcza się człowiek. W dobrym i złym celu. Z dobrymi i ze złymi intencjami. Z niską i czasem przerażająco wysoką skutecznością.

Co więc znajdziesz w tej książce?

W części I zajmiemy się kłamstwem. Dowiesz się, jak często kłamiemy (spoiler: częściej, niż Ci się wydaje), poznasz różne definicje i rodzaje kłamstw, a także motywy, które nami kierują, gdy to robimy. Przyjrzymy się też zjawiskom psychologicznym, które pomagają nam kłamać, a czasem nawet każą nam poklepać się po plecach za dobrze wykonaną ściemę. Na deser - poznasz różne metody rozpoznawania kłamstwa. I przekonasz się, że wcale nie wystarczy zauważyć, że ktoś patrzy w lewo albo drapie się po nosie.

W części II opowiem Ci o dezinformacji i fake newsach. Bo to też forma oszukiwania - dziś szczególnie ważna, choć wcale nie tak nowa, jak nam się wydaje. Dowiesz się, czy rzeczywiście żyjemy w epoce postprawdy, jak działa efekt śpiocha i dlaczego pewne bzdury zostają z nami na dłużej niż prawdziwe informacje. Nauczę Cię też, jak rozpoznawać fake newsy, jak nie wpaść w pułapkę pseudonauki i czym różni się nauka od fake science. Rozprawimy się także z kilkoma pop-psychologicznymi mitami, w które być może wierzysz, i przejdziemy przez krótki trening krytycznego myślenia - które, jak zobaczysz, przydaje się nie tylko w internecie.

W części III bezpardonowo wejdziemy na terytorium oszustów - tych zawodowych, przebiegłych, bezwzględnych i tych, którzy siedzą... w Twojej głowie. Dowiesz się, jak działa psychologia oszusta, i poznasz najczęstsze techniki naciągania ludzi. Dowiesz się również, jak się bronić - w końcu o to właśnie chodzi w tej części: warto nauczyć się tego wszystkiego, by nie ułatwiać oszustom życia. W kolejnych rozdziałach poznasz historie 10 wybranych mistrzów kanciarstwa: od Franka Abagnale'a po Czesława Śliwę. Zastanowimy się, co doprowadziło ich do wybrania ścieżki oszustwa, a także czego nas te historie mogą nauczyć. Ale nie skończymy na tym! Opowiem Ci również o autooszustwach, czyli o tym, jak sami siebie robimy w konia. Syndrom oszusta, licencja moralna, filtr mediów społecznościowych, wspomnienia, które nigdy się nie wydarzyły - wszystko to sprawia, że jesteśmy nie tylko ofiarami cudzych manipulacji, ale też własnych.

Zacznijmy więc podróż po niesamowitej krainie psychologii oszukiwania. To wyjątkowa okazja, by znaleźć się w niej w bezpieczny i pouczający sposób. Jesteś na pokładzie?

[1] Co interesujące, badania wykazują, że inne zwierzęta też to robią. Jednak to my - ludzie - wznieśliśmy oszukiwanie na wyżyny profesjonalizmu.

[2] Odwołanie do piosenki rapera Łony pt. Patrz szerzej.

Część I Kłamstwo

Poniższe zdanie to prawda.

Powyższe zdanie to kłamstwo.

Być wolnym, to móc nie kłamać.

Vannevar Bush

Statystyki kłamstwa

Szukając odpowiedzi na pytanie: Jak często kłamiemy?, możemy znaleźć dane, według których codziennie dopuszczamy się aż 200 kłamstw! Przerażające, prawda?!

Statystyki te jednak mogą okazać się nomen omen kłamstwem, ponieważ nie sposób znaleźć poważnego źródła tych danych.

Bez większych problemów znaleźć można natomiast źródło danych, według którego kłamiemy około raz-dwa razy dziennie, ponadto zdecydowanie częściej z powodów egoistycznych niż altruistycznych[1]. To klasyczne badanie Belli DePaulo z 1996 roku[2]. Dwa kłamstwa dziennie to zdecydowanie mniej niż 200, a to mogłoby wzmacniać wiarę w prawdomówną ludzkość.

Ale te statystyki prawdopodobnie również nie są prawdziwe. Zwyczajnie trudno jest dobrze zbadać częstotliwość kłamania. Wspomniane wyliczenia to zwykłe szacunki oparte na deklaracjach uczestników badań dzienniczkowych, które polegają na prowadzeniu dzienników i zaznaczaniu w nich każdego dnia częstotliwości dopuszczania się nieprawdy. Badania te zakładają więc, że ludzie w szczery sposób będą przyznawać się badaczom do oszukiwania. Badacze natomiast będą musieli uwierzyć, że osoby badane mówią prawdę, ponieważ nie mają narzędzi, by zweryfikować to, czy osoba badana przypadkiem nieco nie koloryzuje lub się nie wybiela. Wspominałem już, że ludzie kłamią, prawda? To jak na razie nasz jedyny pewnik.

Kiedy opisujemy statystyki dotyczące kłamstw, warto odnieść się do opinii społecznej na ten temat. Dane znaleźć możemy w raporcie Instytutu Finansów pt. Zaufanie Polaków w życiu prywatnym i zawodowym[3] z 2023 roku. Według raportu przebadani Polacy najbardziej ufają rodzinie (91% ufających), następnie przyjaciołom (85%), znajomym (67%) i osobom, które spotykają w życiu codziennym (47%). Przedstawiciele zawodów cieszących się największym zaufaniem wśród przebadanym Polaków to kolejno: lekarze (72% ufających), pielęgniarki (71%), strażacy (68%) oraz rolnicy (66%). Współpracownikom ufa 69% przebadanych Polaków, a 15% nie ufa. Zaufanie jest więc ograniczone, ale jednak dominujące nad nieufnością.

Sprawdźmy teraz, co wykazują statystyki na temat różnych środków komunikacji służących przekazywaniu kłamstwa oraz osób, do których kłamstwo jest kierowane. Okazuje się, że drobnych kłamstw w stylu bardzo mi przykro, że się spóźniłem znacznie częściej używamy względem osób dalszych albo nieznajomych niż bliższych. Natomiast kłamstwa o znacznie większym kalibrze, dotyczące np. zdrady czy choroby, częściej kierowane są do osób z kręgu najbliższych - rodziny i przyjaciół. Ponadto znacznie częściej kłamiemy podczas nienagrywanych rozmów online niż przy nagrywanych lub w kontakcie bezpośrednim. Najrzadziej w e-mailach i ogólnej korespondencji pisanej. Wynika to prawdopodobnie z faktu zostawiania śladów i poczucia, że ktoś z łatwością będzie mógł wrócić do nagrania lub e-maila i nazwać nas łgarzem.

[1] O kłamstwach egoistycznych i altruistycznych piszę w rozdziale "Rodzaje kłamstwa".

[2] B.M. DePaulo i in., Lying in everyday life, "Journal of Personality and Social Psychology" 1996, 70 (5), s. 979 - 995. https://smg.media.mit.edu/library/DePauloEtAl.LyingEverydayLife.pdf [dostęp: 27.05.2025].

[3] K.A. Obłąkowska, J. Bartak, Zaufanie Polaków w życiu prywatnym i zawodowym, Instytut Finansów, Warszawa 2023. https://infin.gov.pl/wp-content/uploads/2023/08/BR-IS-6-Zaufanie-Polakow-w-zyciu-prywatnym-i-zawodowym.pdf [dostęp: 20.01.2025].

Definicja kłamstwa

Chcąc odpowiedzieć na pytanie: Czym jest kłamstwo?, zaczniemy przewrotnie - od tego, czym kłamstwo na pewno NIE jest.

Kłamstwo na pewno nie jest prawdą. To powinno być oczywiste - chyba że wchodzimy w filozoficzne dysputy na temat rodzajów prawdy, jej istnienia i pochodzenia, które na ten moment sobie odpuścimy. Tu pojawia się jednak inna kwestia. Jeśli kłamstwo miałoby być po prostu przeciwieństwem prawdy, to fikcja artystyczna jest kłamstwem. Otóż nie. Fikcja artystyczna - wyrażana w postaci książkowej (powieści, opowiadania, tomiki wierszy itp.), sztuk teatralnych, performansów, filmów czy właściwie jakiegokolwiek innego rodzaju sztuki wymagającej doszukiwania się czegoś więcej i często zrozumienia metafor - nie jest kłamstwem. Dlaczego? Bo wiemy, że nie dzieje się to naprawdę i sami, zwykle z przyjemnością, godzimy się na bycie oszukiwanymi. Nie słyszałem o sytuacji, by podczas oglądania sztuki teatralnej Williama Szekspira pt. Makbet, w momencie gdy tytułowy bohater zabija Dunkana, ktoś z widowni krzyknął: Przecież to kłamstwo! On go wcale nie zabił! Zobaczcie sami, Dunkan żyje! Taka sytuacja nie może być więc klasyfikowana jako kłamstwo. Podobna rzecz ma się z mitami czy opowiastkami ludowymi, w które część ludzi wierzy, mając jednak równocześnie (co wydaje się sprzecznością, ale taka jest właśnie natura ludzka) wiedzę, że są nieprawdziwe. Świetnym przykładem jest film Konopielka[1], w którym mieszkańcy wsi Taplary wierzą w istnienie złotego konia zakopanego na wzgórzu. Ich wiara kłóci się z przekonaniem, że to jednak mit. Chociaż sami uważają, że przed sprawdzeniem powstrzymuje ich diabeł broniący skarbu, w rzeczywistości jest to strach przed tym, że podczas przekopywania wzgórza niczego nie znajdą. Taki to właśnie kot Schrödingera. Chcemy w niego wierzyć, choć wiemy, że go nie ma. Kłamstwem nie jest również pomyłka. Jeśli ktoś wprowadza kogoś w błąd, a jest przekonany, że sam mówi prawdę, nie dopuszcza się kłamstwa, lecz mylenia. I mimo że szkoda może być duża, nie wynika ona w tej sytuacji z kłamstwa, ale ze zbytniej pewności co do przekazywanych (i prawdopodobnie niewystarczająco sprawdzonych) informacji. Kłamstwem nie są również sny i wyobrażenia - choć pełne fikcyjnych obrazów, nie mogą być naturalnie klasyfikowane jako kłamstwo. Każdy z tych przykładów pokazuje, że nie wszystko, co nie jest dosłowną prawdą, jest od razu kłamstwem.

Co więc nim jest?

Parafrazując klasyka, chciałoby się napisać: Jakie jest kłamstwo, każdy widzi. Ale to (znowu) nieprawda. Kłamstwo ma wiele odcieni i odmian. Jest złożone. W przeciwieństwie do prawdy, która jawi się jako przejrzysta i prosta, co wcale nie oznacza łatwa. Już sam Monteskiusz zauważał, że prawda ma tylko jedną twarz. Kłamstwo ma ich wiele. Ponadto kłamstwo jest szybsze i przyjemniejsze od prawdy. Znacie być może twierdzenie: Zanim prawda włoży buty, kłamstwo obiegnie pół świata? To rzeczywiście prawda. Choć przypuszczalnie nieprawdą jest, że autorem stwierdzenia jest Mark Twain, któremu owo hasło przypisuje się w internecie najczęściej. A propos sieci: czytając o kłamstwie, natrafiłem na ciekawy mem w formie rysunku zatytułowanego: Co jest nie tak z tymi ludźmi? Na obrazku widzimy dwa stragany. Do jednego ustawiona jest długa, niekończąca się kolejka. Stragan ten sprzedaje Piękne kłamstwa. Do drugiego straganu nie ma kolejki. Ba! Nikt nawet nie zwraca na niego uwagi! To stragan, w którym sprzedawana jest Niemiła prawda.

Kiedy poszukiwałem definicji kłamstwa w różnorakich źródłach książkowych i internetowych - poległem. Definicji jest od groma! Faktem jest, że wiele z nich wnosi coś nowego. Niejedna pokazuje kłamstwo od innej strony niż poprzednie. Nierzadko też przeczą sobie nawzajem. To nie pomaga w pisaniu książki o tej tematyce. Postanowiłem więc, posiłkując się odnalezionymi definicjami, stworzyć własną, która możliwie szeroko obejmowałaby cały zakres kłamstwa. Nie wiem, czy mi się udało, ocenę zostawiam czytelnikom.

Moja definicja kłamstwa:

Kłamstwo to świadome przekazywanie nieprawdziwej informacji lub fałszywego obrazu rzeczywistości z zamiarem wprowadzenia innych w błąd. Kłamstwo może dotyczyć zarówno drobnych, jak i poważniejszych spraw, a jego celem zazwyczaj jest osiągnięcie jakiejś korzyści lub uniknięcie negatywnych konsekwencji. Ważnym elementem kłamstwa jest intencjonalność - osoba kłamiąca ma świadomość, że jej słowa są niezgodne z prawdą.

W skrócie: kłamstwo to działanie, którego celem jest manipulowanie prawdą, aby wywołać określoną reakcję u innych ludzi lub osiągnąć korzyści kosztem uczciwości.

Definicyjnie szerokie spojrzenie na kłamstwo znajdziemy również w klasycznej książce na ten temat, czyli pracy pt. Kłamstwo i jego wykrywanie w biznesie, polityce i małżeństwie autorstwa Paula Ekmana.

Paul Ekman kładzie duży nacisk na intencje. Według jego definicji, aby doszło do kłamstwa, jedna osoba musi zrobić to rozmyślnie, bez uprzedzenia o posiadaniu takiego zamiaru i bez wyrażonej zgody (lub chęci) przez okłamywanego, by wprowadzić go w błąd. Jak pisze: W wypadku kłamstwa okłamywany nie prosił, aby go zmylić, a kłamca nie uprzedził go, że ma zamiar to zrobić[2]. Kłamstwem nie będzie zatem sztuka teatralna, a kłamcami - aktorzy występujący w tej sztuce. Wszak publiczność sama prosi (przychodząc na spektakl), by ją zmylić, przedstawiając fikcję, która pozwoli jej się dobrze bawić i/lub będzie okazją do refleksji.

Według Paula Ekmana kłamać można na dwa sposoby: przez ukrywanie i przez fałszowanie. Metoda przez ukrywanie polega na zatajeniu posiadanej prawdziwej informacji przy jednoczesnym niemówieniu niczego nieprawdziwego. Fałszowanie wymaga czegoś więcej - to już nie tylko ukrycie prawdy (którą kłamca zna), ale przekazanie dodatkowo informacji fałszywej w taki sposób, jak gdyby była prawdziwa. Paul Ekman twierdzi, że najczęściej, aby kłamstwo się powiodło, zachodzi potrzeba łączenia metody przez ukrywanie z metodą przez fałszowanie. Łatwiejsze jest oczywiście ukrywanie. Po pierwsze, nie ma potrzeby nadwyrężania naszej wyobraźni i wymyślania czegokolwiek. Po drugie, ukrywanie wydaje się łagodniejsze i mniej karygodne niż fałszowanie. Jest zdecydowanie bardziej formą pasywną niż aktywną. Wreszcie po trzecie, ukrywanie jest łatwiejsze do obrony. W końcu nikt nie wie na 100%, co my sobie tam myślimy i co naprawdę wiemy.

Paul Ekman stawia więc na intencję, tym samym posługuje się nieco rozwiniętą koncepcją kłamstwa według św. Augustyna. Chcąc być fair wobec siebie i swoich czytelników, postanowiłem poszukać definicji kłamstwa w jeszcze jednym, znów klasycznym źródle, czyli w Psychologii kłamstwa doktora Tomasza Witkowskiego.

Pod wiele obiecującym tytułem podrozdziału Czym jest kłamstwo? Tomasz Witkowski zwraca uwagę na trzy aspekty: logiczny, językowy i psychologiczno-aktorski. Autor zaznacza jednak, że żaden z nich sam w sobie o kłamstwie nie przesądza. Występowanie dwóch z nich również. Trzech - także! Swój wywód kończy stwierdzeniem: Czytelnik (...) najpewniej poczuje się zawiedziony, bowiem miast wyraźnej definicji kłamstwa uzyskał garść informacji na temat jego aspektów. (...) Niechęć do wyartykułowania definicji bierze się stąd, że ciągle wymyka się ono spod kontroli obciążone nadmierną subiektywnością, a posłużenie (...) się samą intencją jest dalekie od precyzji[3]. I ja się z Tomaszem Witkowskim zgadzam - zarówno w kwestii trudności definicji kłamstwa, jak i zawodu związanego z tym, że i mnie się w pełni satysfakcjonującej definicji znaleźć nie udało.

Udało mi się natomiast znaleźć różnorakie rodzaje kłamstwa przedstawiające wszelakie odcienie tego zjawiska. I choć trudno mówić tutaj o pełnym evidence based, którego zwykłem się usilnie trzymać, to jednak dla szerszego pokazania kłamstwa oraz w związku z trudnościami z jego badaniem, postanowiłem sobie na to pozwolić.

[1] Konopielka (Polska 1981) - polski film w reżyserii Witolda Leszczyńskiego na podstawie powieści Edwarda Redlińskiego pod tym samym tytułem.

[2] P. Ekman, Kłamstwo i jego wykrywanie w biznesie, polityce i małżeństwie, przeł. S.E. Draheim, M. Kowalczyk, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 1997, s. 28 - 29.

[3] T. Witkowski, Psychologia kłamstwa, Moderator, Taszów 2006, s. 63.

Rodzaje kłamstwa

W filmie Kristoffera Rusa pt. Za duży na bajki (Polska 2022) postać grana przez Andrzeja Grabowskiego, określana jako dziadek Waldka, mówi do swojego wnuka (w tej roli Maciej Karaś) o trzech rodzajach kłamstwa: ze strachu, z głupoty i z miłości (który ma być najbardziej bolesny). Często powtarzanym hasłem jest to o kłamstwie, bezczelnym kłamstwie i statystyce, które zwykle przypisuje się Markowi Twainowi, co z kolei podobno jest kłamstwem, bo nie ma dowodów na to, że Mark Twain rzeczywiście tak powiedział.

Oprócz wcześniej opisanych rodzajów kłamstwa przez ukrywanie oraz przez fałszowanie (opisywałem je przy okazji definicji kłamstwa według Paula Ekmana), często napotkać możemy jeszcze inne. Oto one:

- Udawanie - inaczej kłamstwo performatywne lub pozorowane. Jest to rodzaj kłamstwa w działaniu i polega na udawaniu np. że czegoś się nie wie, że się kogoś lubi itp., mimo że jest to nieprawda.

- Kłamstwa z premedytacją - to świadome i zaplanowane kłamstwa, które mają na celu wprowadzenie drugiej osoby w błąd. Osoba kłamiąca często zna konsekwencje swojego działania i jest gotowa je ponieść. Przykładem kłamstwa z premedytacją jest sytuacja, gdy ktoś kłamie, by uniknąć odpowiedzialności za swoje czyny.

- Kłamstwa altruistyczne - wygłaszamy je w imię dobra innych osób lub w celu ochrony ich uczuć, lub interesów. Często są uznawane za białe kłamstwa lub kłamstwa z miłości, ponieważ mają zminimalizować cierpienie lub pomóc w trudnych sytuacjach, w których prawda mogłaby wyrządzić większą krzywdę niż samo kłamstwo.

Kłamstwa altruistyczne to:

- Ukrywanie prawdy, by chronić kogoś przed bólem emocjonalnym - np. kiedy jakaś osoba pyta o to, czy dobrze wypadła, a odpowiedź brzmi: Byłaś świetna!, mimo że nie do końca jest to prawda. Kłamstwo ma na celu ochronę osoby przed poczuciem niepewności lub rozczarowania.

- Kłamstwa w obliczu śmierci lub choroby - jeśli ktoś jest poważnie chory, ale bliscy decydują się ukryć ten fakt przed tą osobą, aby nie wywołać paniki lub spadku nastroju.

- Dobre intencje przy ochronie emocji innych - np. mówienie osobie, która straciła bliskiego, że wszystko będzie dobrze i na pewno się ułoży, nawet kiedy wcale nie wiadomo, co przyniesie przyszłość.

Kłamstwa altruistyczne są kontrowersyjne, ponieważ chociaż mają na celu ochronę kogoś, mogą również prowadzić do długofalowych konsekwencji, takich jak utrata zaufania, jeśli prawda wyjdzie na jaw. Często pojawia się pytanie, czy naprawdę warto chronić kogoś za pomocą kłamstw, czy lepiej stawić czoła trudnej prawdzie.

- Kłamstwa egoistyczne - służą wyłącznie korzyściom osoby kłamiącej, są zwykle połączone lub tożsame z kłamstwem z premedytacją.

- Kłamstwa defensywne - mają na celu ochronę samego siebie przed krytyką, karą czy nieprzyjemnymi konsekwencjami. Osoba kłamiąca może próbować usprawiedliwiać swoje postępowanie lub odwracać uwagę od rzeczywistego problemu.

- Kłamstwa w dobrej wierze - osoba kłamiąca przekonuje siebie, że jej wersja wydarzeń jest prawdziwa, nawet jeśli jest inaczej. Może to wynikać z chęci ochrony innych lub z błędnej interpretacji faktów.

- Kłamstwa manipulacyjne - osoba kłamiąca w sposób przemyślany manipuluje faktami, aby uzyskać kontrolę nad sytuacją lub ludźmi. Często używane w relacjach, w których celem jest wpływanie na zachowanie innych, a najczęściej w polityce.

- Kłamstwa systemowe - to kłamstwa, które są częścią większej struktury, np. w firmach, organizacjach lub państwach. Mogą obejmować zatajanie informacji lub celowe wprowadzanie opinii publicznej w błąd na szeroką skalę.

- Kłamstwa kompulsywne - to kłamstwa, które stają się nawykiem. Osoba kłamie często i bez wyraźnego powodu, a kłamstwa są częścią jej codziennego zachowania. O kłamstwach kompulsywnych oraz tzw. mitomanii piszę w rozdziale "Mitomania (pseudologia)".

- Kłamstwa absurdalne - tzw. wyssane z palca, tak odjechane, że nikt nie wierzy w ich prawdziwość. Zwykle służą do wywoływania zamieszania lub wprowadzania chaosu. Często wykorzystywane w kontekście humorystycznym, np. w stand-upach.

- Kłamstwa przez fałszywą atrybucję - prawdziwie określamy emocję, którą przeżywamy, jednocześnie wskazując na fałszywą przyczynę jej wystąpienia, np. ktoś zrobił coś głupiego i z tego powodu na Twojej twarzy pojawił się solidny uśmiech. Fałszywa atrybucja wystąpi wtedy, gdy na pytanie: Bawi cię to?!, odpowiesz: Nie, nie, przypomniała mi się zabawna sytuacja z dzieciństwa, dlatego się zaśmiałem(-łam).

- Kłamstwa przez fałszywą prawdomówność - ujawniamy prawdę, ale w taki sposób, że okłamywany nie jest w stanie jej rozpoznać i zostaje zmylony. W tym celu używa się często przesadnych określeń lub humorystycznego obśmiania tematu, przykładowo: No, no, zdradziłem cię, pewnie to już setny raz. Dziwne, że dopiero teraz się zorientowałaś!

- Kłamstwa z użyciem półprawdy - chodzi o ujawnienie części prawdy w taki sposób, by skierować uwagę okłamywanego na inne tory. Półprawda często związana jest z techniką manipulacji zwaną czerwony śledź, która polega na skierowaniu uwagi drugiej strony na inny, wygodniejszy dla nadawcy, tor, np. Afery u nas w partii? Oczywiście, zdarzają się wszędzie, to niestety czynnik ludzki. Ale proszę zwrócić uwagę na partię opozycyjną, tam to dopiero są afery!

- Kłamstwa przez podstęp błędnego wnioskowania - metoda podobna lub wymienna z fałszywą prawdomównością. Używamy trików logicznych, które mają spowodować, że druga strona wyciągnie takie wnioski, na których nam zależy, a prawda pozostanie w cieniu, np. No tak, tak, bo ja mam oczywiście tyyyle czasu, tyyyle pieniędzy i tyyyle energii, żeby mieć romans.

- Kłamstwo przez minimalizowanie - rodzaj kłamstwa, które polega na umniejszaniu znaczenia lub skali pewnej sytuacji, zdarzenia czy problemu, aby złagodzić reakcję innych osób lub zminimalizować negatywne emocje związane z daną sprawą. Celem tego rodzaju kłamstwa jest zmniejszenie wagi problemu lub sytuacji, co ma na celu uspokojenie drugiej strony lub oszczędzenie jej zbytniego stresu i niepokoju.

Przykłady kłamstwa przez minimalizowanie:

- Zatajanie pełnych konsekwencji sytuacji - np. jeśli ktoś popełnił błąd w pracy, może powiedzieć: To nic wielkiego, wszyscy się czasem mylą, zamiast przyznać, że błąd miał poważne konsekwencje. Celem jest redukowanie wrażenia, że dzieje się coś naprawdę poważnego, nawet jeśli tak nie jest.

- Minimalizowanie problemów emocjonalnych - np. osoba, która jest w złym stanie psychicznym, może powiedzieć: Wszystko okej, nic się nie stało, mimo że w rzeczywistości zmaga się z trudnościami. Kłamstwo to ma na celu unikanie zmartwień u innych osób, odsuwanie od siebie uwagi i skrywanie swoich prawdziwych uczuć.

- Umniejszanie powagi sytuacji w relacjach międzyludzkich - np. ktoś, kto zataił ważną rzecz przed partnerem, może stwierdzić: To nic takiego, naprawdę nie ma czym się przejmować po to, by uniknąć konfrontacji lub wyjaśniania sytuacji.

- Kłamstwo przez minimalizowanie jest częste, ponieważ ludzie zwykle chcą oszczędzić sobie kłopotów lub się obawiają, że konfrontacja z całą prawdą może wywołać niepotrzebny stres, ból lub konflikt. Z drugiej strony, takie kłamstwa mogą prowadzić do niedomówień, utraty zaufania lub pogłębienia problemu, który w rzeczywistości wymaga rozwiązania.

- Kłamstwo przez maksymalizowanie - przeciwieństwo kłamstwa przez minimalizowanie. Polega na wyolbrzymianiu lub przesadnym podkreślaniu wagi, skali lub konsekwencji jakiejś sytuacji, jakiegoś problemu czy zdarzenia, aby zwiększyć wagę sprawy lub wywołać silniejszą reakcję, niż ma to miejsce w rzeczywistości. Tego rodzaju kłamstwa mają na celu wywieranie większego wrażenia na osobach, które są adresatami tych informacji. Często używa się ich, by wzbudzać współczucie, przyciągać uwagę, a czasem też uzyskiwać korzyści.

Przykłady kłamstwa przez maksymalizowanie:

- Przesadne opisywanie problemów zdrowotnych - np. osoba, która czuje się lekko przeziębiona, może powiedzieć: Czuję się strasznie, mam chyba grypę, jest mi naprawdę bardzo źle! Choć w rzeczywistości objawy nie są uciążliwe, kłamstwo wyolbrzymia skalę problemu, aby wzbudzić większe współczucie. NIE, WCALE NIE DOTYCZY TO PRZEZIĘBIONYCH MĘŻCZYZN. MY NAPRAWDĘ WTEDY UMIERAMY I TYLKO NASZA MĘSKOŚĆ POZWALA NAM WYJŚĆ Z TYCH CHORÓB BEZ SZWANKU.

- Przesadne relacjonowanie wydarzeń - np. osoba, która prowadziła drobną kłótnię, może powiedzieć: To była katastrofa - całkowicie mnie zignorowali, nikt nie słuchał, musiałem(-łam) się wydzierać, żeby mnie zauważyli!, mimo że sytuacja nie była aż tak dramatyczna. Takie kłamstwo może być stosowane, aby zwiększyć poczucie krzywdy.

- Wyolbrzymianie trudności w życiu osobistym - np. ktoś, kto ma chwilowe problemy finansowe, może powiedzieć: Jestem na skraju bankructwa, już nic nie mogę zrobić. Nie wiem, jak przeżyję następny miesiąc!, mimo że w rzeczywistości nie jest to aż tak poważna sytuacja, a problemy można rozwiązać w sposób mniej dramatyczny.

- Używanie przesady w opisywaniu sukcesów - czasem kłamstwo przez maksymalizowanie jest stosowane, aby wyolbrzymić swoje osiągnięcia, np. ktoś, kto dostał pozytywną opinię od szefa, może powiedzieć: Szef był zachwycony moją pracą - powiedział, że to była najlepsza prezentacja, jaką kiedykolwiek widział. Czuję, że wkrótce zaproponuje mi dołączenie do zarządu!

- Kłamstwo przez normalizowanie - polega na przedstawianiu sytuacji, zachowań lub zdarzeń, które w rzeczywistości są nietypowe, niezdrowe lub nieakceptowalne, jako coś całkowicie zwykłego, powszechnego i akceptowalnego - normalnego. Celem tego rodzaju kłamstwa jest minimalizowanie nieprawidłowości lub negatywnych konsekwencji danej sytuacji, by wydawała się ona normalna, naturalna. Osoba stosująca takie kłamstwo stara się usprawiedliwiać coś, co w rzeczywistości może być problematyczne, by uniknąć konfrontacji, oceny lub krytyki.

Przykłady kłamstwa przez normalizowanie:

- Bagatelizowanie toksycznych relacji - osoba, która doświadcza przemocy emocjonalnej lub manipulacji w związku, może powiedzieć: To normalne, że czasami się kłócimy, każdy związek ma swoje trudności, mimo że problem w tej relacji jest poważniejszy i wymaga rozwiązania, a przemoc jest absolutnie nieakceptowalna.

- Usprawiedliwianie złego zachowania - kiedy ktoś regularnie kłamie, oszukuje lub w inny sposób łamie zasady, może mówić: Wszyscy tak robią, to po prostu część życia, nie ma sensu się tym przejmować. Celem jest przekonanie innych, że takie zachowanie jest powszechne i nie ma w nim nic złego.

- Tolerowanie niezdrowych nawyków - osoba, która ma problemy z uzależnieniem, może twierdzić: Piję alkohol, ale to nic takiego, przecież wszyscy piją w weekendy.

- Usprawiedliwianie złych decyzji finansowych - kiedy ktoś wydaje pieniądze w sposób nieodpowiedzialny, może powiedzieć: Teraz wszyscy tak żyją, muszę pozwolić sobie na przyjemności, a kredyty to przecież normalna część dorosłego życia, minimalizując w ten sposób powagę sytuacji.

- Ukrywanie problemów zdrowotnych - osoba, która ignoruje objawy poważnej choroby, może mówić: To normalne, że czasami czuję się zmęczona, wszyscy tak mają, muszę tylko odpocząć, zrzucając w ten sposób z siebie odpowiedzialność za swoje zdrowie i minimalizując potrzebę konsultacji z lekarzem.

Dlaczego ludzie stosują kłamstwa przez normalizowanie?

- Unikanie konfrontacji - ludzie mogą czuć, że trudno im przyznać się do problemów, więc starają się je wtopić w ogólną rzeczywistość, przekonując siebie i innych, że są one częścią codziennego życia.

- Minimalizowanie poczucia winy - normalizowanie nieakceptowalnych lub destrukcyjnych zachowań sprawia, że osoba nie czuje się odpowiedzialna za swoje działania, bo w jej odczuciu nie robi niczego nadzwyczajnego.

- Tłumaczenie swoich działań - niektórzy ludzie stosują ten rodzaj kłamstwa, by zyskać akceptację społeczną, np. usprawiedliwiają uzależnienie lub niewłaściwe postawy.

- Wzmacnianie poczucia przynależności - normalizowanie może także wynikać z chęci wtopienia się w grupę, szczególnie gdy inni zachowują się w sposób podobny, a nie chcemy wyróżniać się z tłumu.

Skutki kłamstwa przez normalizowanie:

- Utrzymywanie niezdrowych wzorców - takie kłamstwo może prowadzić do pogłębiania problemów, ponieważ ignorowanie rzeczywistych trudności może opóźniać podjęcie potrzebnej interwencji lub leczenia.

- Zamrażanie rozwoju osobistego - kiedy zachowanie zostaje uznane za normalne, nie ma potrzeby podejmowania działań naprawczych, co utrudnia osobisty rozwój i poprawę jakości życia.

- Tolerowanie szkodliwych zachowań - normalizowanie destrukcyjnych postaw może prowadzić do tolerowania toksycznych lub nieetycznych zachowań, co może negatywnie wpłynąć na relacje z innymi.

Kłamstwo przez normalizowanie jest szczególnie niebezpieczne, ponieważ może prowadzić do utrwalenia problemów, które mogłyby zostać rozwiązane, gdyby zostały uświadomione i gdyby podjęto działania. Zwykle wiąże się to z unikaniem konfrontacji z rzeczywistością, a długofalowo prowadzi do pogłębiania problemów, które nie zostały zidentyfikowane.

Ciekawym pomysłem obrazującym różne rodzaje nieprawdy jest koncepcja kolorów kłamstw. Koncepcja ta odnosi się do różnych typów kłamstw, które różnią się w zależności od celu, intencji oraz konsekwencji. Często kłamstwa te są klasyfikowane według odcieni, które odzwierciedlają ich moralne lub etyczne aspekty.

- Białe kłamstwo - najłagodniejszy typ kłamstwa. Jest stosowane w celu ochrony innych przed niepotrzebnym bólem, rozczarowaniem lub niewłaściwymi emocjami. Białe kłamstwo zwykle nie jest postrzegane jako zło, ponieważ nie ma na celu wyrządzenia szkody, lecz raczej ochronę innych. Przykładem jest powiedzenie komuś, że prezent jest piękny, mimo że nie jesteś nim zachwycony(-na), po to, by nie sprawić darczyńcy przykrości.

Moralność: zwykle uznawane za mniej szkodliwe, choć niektóre osoby mogą uważać, że nawet białe kłamstwo może naruszać zaufanie.

- Szare kłamstwo - zdecydowanie bardziej złożone niż białe, ponieważ może mieć zarówno pozytywne, jak i negatywne konsekwencje. Jego intencje mogą być mieszane, a motywacja nie jest jednoznacznie pozytywna ani negatywna. Może być stosowane w trudniejszych sytuacjach, gdy prawda może być trudna do zaakceptowania lub niewłaściwa do ujawnienia. Przykładem szarego kłamstwa jest powiedzenie komuś, że to nie jest wielki problem w sytuacji, która w rzeczywistości jest nieco bardziej skomplikowana.

Moralność: trudniejsze do oceny niż białe kłamstwo, ponieważ zależy od kontekstu i skutków. Może wprowadzać w błąd, ale czasami jest używane, by unikać większego chaosu.

- Czarne kłamstwo - jest wyraźnie nieetyczne i ma na celu oszustwo, manipulację lub wprowadzenie innych w błąd, często w celu osiągnięcia osobistych korzyści. To kłamstwo ma potencjał do wyrządzania poważnej szkody lub krzywdy, zarówno emocjonalnej, jak i materialnej. Przykładem czarnego kłamstwa może być niemające związku z prawdą stwierdzenie: Twoja siostra ukradła pieniądze z twojego portfela, widziałem, jak to robiła lub Znalazłem twoje dane bankowe i teraz mam dostęp do twojego konta. Jeśli nie zapłacisz mi teraz, to stracisz wszystkie pieniądze.

Moralność: zdecydowanie nieakceptowalne w większości kultur i systemów prawnych. Czarne kłamstwa mogą prowadzić do poważnych konsekwencji i są powszechnie uznawane za niemoralne.

- Czerwone kłamstwo - kłamstwo używane w celu ochrony siebie lub innych przed poważnymi konsekwencjami. Może wiązać się jednak z poczuciem winy. Takie kłamstwo jest często stosowane w sytuacjach kryzysowych, w których ujawnienie prawdy mogłoby prowadzić do dużych problemów lub zniszczenia reputacji. Przykładem czerwonego kłamstwa może być ukrywanie swojej odpowiedzialności za błąd, który spowodowałby poważne konsekwencje, takie jak np. zwolnienie z pracy, lub kłamstwo w obronie bliskiej osoby, która popełniła przestępstwo, by pomóc jej uniknąć kary.

Moralność: zwykle oceniane jako niemoralne, ale może być uznawane za usprawiedliwione w pewnych sytuacjach, np. gdy intencją jest ochrona kogoś, a nie własna korzyść.

- Zielone kłamstwo - odnosi się do kłamstw, które są motywowane troską o środowisko lub dobro społeczne. Celem takich kłamstw jest poprawienie sytuacji lub rozwiązanie problemu, który ma znaczenie ekologiczne lub społeczne, nawet jeśli rozwiązanie to nie jest w pełni zgodne z rzeczywistością. Przykładem zielonego kłamstwa może być fałszywe informowanie o znakomitych efektach kampanii proekologicznej w celu zwiększenia jej popularności lub twierdzenie, że firma wdraża ekologiczne rozwiązania, podczas gdy w rzeczywistości są one tylko częściowo lub symbolicznie ekologiczne.

Moralność: może być uznane za moralne, jeśli kłamstwo ma na celu promowanie dobrych intencji, np. ochronę środowiska, ale w długim okresie może też prowadzić do nieuczciwości.

- Niebieskie kłamstwo - związane z manipulowaniem faktami w celu realizacji celu społecznego, często z intencją wywarcia wpływu na opinię publiczną. Może być używane przez polityków, media czy organizacje, by przekonać społeczeństwo do pewnych działań lub idei. Przykładem może być zachowanie polityka, który przedstawia swoje działania jako bardziej skuteczne, niż są w rzeczywistości, oraz manipulowanie danymi w celu przedstawienia pewnej grupy albo idei w lepszym świetle.

Moralność: takie kłamstwo jest nieetyczne, ponieważ ma na celu wprowadzenie opinii publicznej w błąd, ale może być postrzegane jako akceptowalne, jeśli prowadzi do osiągnięcia wyższego dobra.

- Purpurowe kłamstwo - szczególnie perfidne kłamstwo mające na celu osiągnięcie osobistej przewagi lub zysku kosztem innych. Może dotyczyć wyłącznie sytuacji, w których osoba kłamie w sposób skrajnie manipulacyjny, aby uzyskać coś, co się jej nie należy. Przykładem może być zachowanie handlowca, który opowiadając o konkurencji, ma na celu zrujnowanie jej reputacji, przejęcie klienta lub pozycji na rynku, albo działanie kogoś, kto celowo wprowadza innych w błąd, by uzyskać korzyści finansowe lub społeczne.

Moralność: zdecydowanie nieetyczny typ kłamstwa, który może prowadzić do poważnych szkód.

Jak widzisz, rodzajów kłamstw jest multum, a samo kłamstwo zdecydowanie niejedno ma imię. Między innymi z tego powodu tak trudno jednogłośnie zdefiniować kłamstwo. Podobnie trudno mówić wyłącznie o jego nieetycznym charakterze. Mówi się nawet, że gdyby nagle wszyscy ludzie utracili zdolność kłamania, na świecie byłoby jeszcze więcej konfliktów. A wyobraź sobie, że w tym świecie nieumiejących kłamać ludzi, znalazłby się ktoś, kto miałby taką umiejętność. Brzmi jak supermoc. W tym wydaniu kłamstwo wydaje się... adaptacyjne - choć bywa niemoralne i nieetyczne - i niewątpliwie takie jest.

Motywy kłamstwa

Kłamanie to złożone zjawisko, które wynika z wielu czynników psychologicznych, społecznych i emocjonalnych. Część z powodów kłamania wypływa wprost z rodzajów kłamstwa - tak jest na przykład w przypadku kłamstwa altruistycznego. Mówi się również, że powodów kłamania jest tyle, ile jest kłamców. I to może być prawda, przecież każdy powód może mieć swoje bardzo indywidualne podłoże.

Powody kłamstw są najczęściej dzielone na dwie kategorie. To klasyczny podział zaproponowany przez wspomnianą już wcześniej Bellę DePaulo, według której kłamać możemy, gdy jesteśmy zorientowani na nas samych lub na innych.

Kłamstwa zorientowane na nas samych mają przynieść korzyść samemu kłamcy, przykładowo pomóc mu uniknąć kary czy poprawić jego wizerunek.

Kłamstwa zorientowane na innych mają chronić ludzi z otoczenia kłamiącego, np. bliskich czy współpracowników.

Według Belli DePaulo ponad połowa codziennych, raczej błahych kłamstw jest zorientowana na kłamiącego. Istotne jest, że ich celem często nie jest uzyskanie czegoś konkretnego, a autopromocja - zaprezentowanie siebie jako osoby lepszej, mądrzejszej, ciekawszej. Na innych ukierunkowana jest mniej więcej jedna czwarta codziennych kłamstw.

Warto zaznaczyć, że powody kłamstwa zależą zwykle również od ich kontekstu. Może to być przykładowo świadoma decyzja, reakcja na stresującą sytuację lub próba obrony siebie i swojego ja . Najczęstszymi powodami kłamstwa, oprócz tych zaproponowanych przez Bellę DePaulo, a wymienianymi w literaturze dotyczącej kłamania, są:

- Ochrona siebie

Ludzie kłamią, aby unikać konsekwencji swoich działań. Często jest to próba ochrony przed karą, utratą reputacji czy innymi nieprzyjemnymi sytuacjami, np. kłamstwo o spóźnieniu w pracy, by nie zostać ukaranym.

- Ochrona innych

Kłamstwa mogą być stosowane, by oszczędzać innym osobom przykrości. Często w takich przypadkach chodzi o białe kłamstwa , np. kiedy ktoś mówi, że podoba mu się prezent, by nie zranić uczuć obdarowującego.

- Zachowanie wizerunku

Ludzie kłamią, aby utrzymać lub poprawić swój wizerunek w oczach innych. Przykładem może być kłamstwo o swoich osiągnięciach, sukcesach zawodowych czy posiadanych umiejętnościach.

- Uzyskanie korzyści

Kłamstwo może być narzędziem zdobywania przewagi lub korzyści materialnych, emocjonalnych, społecznych czy finansowych. Może to obejmować manipulację, oszustwa lub fałszowanie informacji, by realizować określone cele.

- Unikanie konfliktów

Ludzie często kłamią, by unikać konfrontacji lub wybuchów emocjonalnych. Może to dotyczyć sytuacji, w których prawda mogłaby prowadzić do sporów, kłótni lub napięć w relacjach interpersonalnych.

- Poczucie niepewności

Kłamstwo może być wynikiem niskiej samooceny lub braku pewności siebie. Osoby, które czują się niepewnie w jakiejś sytuacji, mogą kłamać, by ukryć swoje lęki lub niedoskonałości przed innymi.

- Manipulacja i kontrola

Niektórzy ludzie kłamią, aby manipulować innymi i osiągać własne cele. Kłamstwo w tym przypadku jest narzędziem kontroli, które ma na celu wpłynięcie na zachowanie lub decyzje innych osób.

- Zachowanie przyzwyczajeń