Wstęp
Czy istnieje związek między wprowadzeniem na rynek smartfonów w 2007 roku, upadkiem banku Lehman Brothers rok później, kłopotami klasy średniej, wirusem z Wuhan i szturmem na Kapitol 6 stycznia 2021 roku? Tak, to wszystko zjawiska składające się na zupełnie nową sytuację, w której znaleźliśmy się dziś jako społeczeństwa zachodnie. A istotną nowością tej sytuacji jest pojawienie się - na gruzach dawnej prawicowej polityki - nowej, alternatywnej prawicy (alt-prawicy), polityki tożsamościowej czy polityki masowej, bo różnie się ją określa.
Stawiam w tej książce tezę, że główne zasady, na których oparta była myśl prawicowa czy konserwatywna, w ostatnich latach uległy znaczącej erozji. Prawica (nie tylko zresztą ona) znalazła się w sytuacji, w której to, co stanowiło o jej tożsamości, wyparowało, podobnie jak cały stary porządek świata. Owszem, można iść do muzeum, zobaczyć, jak kiedyś wyglądały mieszkania, domy, stroje, ale potem wychodzimy na ulicę - i wszystko jest inne, nowe, nie przypomina niczego, co znali nasi dziadkowie. A wraz z rewolucją technologiczną zmiany nieustannie przyspieszają.
Część prawicy poszła więc drogą do centrum - tak zrobiły zachodnioeuropejskie chadecje, tracąc jednak wyrazistość. Inna część uznała, że trzeba przyjąć do wiadomości przemiany cywilizacyjne i to właśnie budując na nich, stworzyć nową, masową, tożsamościową politykę, której głównym wyróżnikiem jest radykalizm. I tak trwa dziś wojna o duszę prawicy, o jej tożsamość. Wojna, od której zależą nie tylko losy poszczególnych państw zachodnich, lecz także ogólnie pojęta wiara w cywilizację zachodnią, w zachodni projekt, oparty na specyficznej mieszance poszanowania praw człowieka, dobrobytu i porządku społecznego.
Ale stawką tej wojny jest również los samej demokracji, zarówno demokracji liberalnej, jak i pewnego pomysłu odwołującego się do spektrum idei - od Arystotelesa, poprzez Rzymian, chrześcijaństwo i rewolucję francuską aż po lekcje wyciągnięte z totalitaryzmów XX wieku. Która z tych alternatyw prawicy będzie górą? Jaki model polityczny wygra? Czym w ogóle była, jest i może być prawica? A może istnieje dla prawicy jakaś inna, trzecia droga? Na te właśnie pytania szukam odpowiedzi w tej książce.
Czy warto je w ogóle stawiać? Wydaje mi się, że tak. Bo mimo że koniec podziału na prawicę i lewicę ogłaszano już wielokrotnie, wciąż w jakiś sposób wyznacza on naszą przestrzeń polityczną. Jeśli uznamy lewicowość i prawicowość nie tyle za zbiory pewnych określonych poglądów, ile raczej za zestawy pewnych wrażliwości, to one ciągle istnieją, wciąż ludzie mają skłonności, by myśleć bardziej o porządku albo bardziej o równości, bardziej o bezpieczeństwie albo bardziej o niezależności, bardziej o losie lokalnej wspólnoty albo bardziej o sobie jako obywatelach świata, dla których liczy się los całej planety. Dlatego, choć przez stulecia zmieniały się odpowiedzi na pytania o to, co organizuje nasze myślenie o państwie, społeczeństwie, prawie czy gospodarce, nadal te pytania zadajemy. I warto je zadawać. Mam nadzieję, że uda mi się przekonać do tego czytelników tej książki.
* * *
Nie rości ona sobie prawa do bycia wykładem z historii myśli politycznej. Pewne wątki w niej pominąłem, pewne uprościłem, inne nakreśliłem zbyt grubą kreską, ale czytelnikom chciałem zaproponować przede wszystkim trzy myśli do rozważenia. Po pierwsze, jak to się stało, że prawica dziś znalazła się w takim, a nie innym miejscu. Miejscu - moim zdaniem - kryzysowym. Po drugie, poszukiwałem tego, co uznaję za istotę myślenia w kategoriach prawicy czy konserwatyzmu. Stąd arbitralność odwołań do różnych szkół czy tradycji filozoficznych i politycznych. Po trzecie wreszcie, uważam, że warto zadać sobie pytanie o to, co prawica ma dziś do powiedzenia w wielu ważnych kwestiach dotyczących współczesności.
Z jednej strony bowiem szkoły prawicowa i lewicowa odpowiadają na pytania o to, co w człowieku stałe, z drugiej zaś muszą się odnajdywać w nieustannie zmieniającej się rzeczywistości, w której cały nasz świat przechodzi coraz szybszą rewolucję technologiczną - jej symbolami niech będą właśnie upadek Lehman Brothers, smartfon, pandemia i szturm na Kapitol. Dlatego prawica powinna zmierzyć się ze współczesnością, z nowymi wyzwaniami, a nie zachowywać się, jakby świat skończył się ćwierć tysiąclecia temu wraz z rewolucją francuską, i tylko płakać nad minionym ładem.
Rozdział pierwszy
Skąd w ogóle wzięła się prawica, czyli prawicowa genealogia
Prawica - podobnie jak lewica - nie jest żadnym spójnym systemem politycznym, a raczej zbiorem nurtów politycznych, na który składają się konserwatyzm, republikanizm, kapitalizm i wiele innych. Nazwa odnosi się do czasów rewolucji francuskiej i utrzymywała się przez cały XIX wiek. W drugiej połowie XVIII wieku członkowie francuskiego Zgromadzenia Narodowego zasiadali po dwóch różnych stronach. Prawą zajmowała arystokracja i kler, wspierając monarchię, lewą zaś - ich przeciwnicy, opowiadający się za zmianami społecznymi. Ale chodziło o coś więcej niż miejsce w sali obrad. Przedstawiciele prawicy byli przekonani, że w życiu społecznym powinien istnieć pewien porządek, którego wyrazem jest choćby społeczna hierarchia z królem na czele - stąd monarchizm stanowił w XIX wieku silny nurt prawicy, oczywiście wśród narodów posiadających własne państwo. Narody, które go nie miały - a przypomnijmy, że wówczas w europejskich imperiach rodziła się świadomość narodowa - szukały innych źródeł owego porządku.
Część prawicy opierała się na Kościele, również będącym pewną hierarchią. Inni skłaniali się ku nacjonalizmowi, uważając, że narody to naturalne wspólnoty polityczne, które organizują się w celu zaspokojenia potrzeb swoich członków. Problemem nacjonalizmu jednak stało się stopniowe stawianie narodu nad jednostką.
Poszukiwanie porządku w Grecji
Czy istnieje ustrój idealny
Abraham, Mojżesz i Jezus, czyli Jahwe Bogiem porządku
Renesansowa rewolucja w myśleniu o państwie
Nowe myślenie na Wyspach Brytyjskich
Rewolucja francuska i narodziny nowoczesnego konserwatyzmu
Między rewolucją a reakcją
Lekcje z Ameryki
Moda na nacjonalizm
U źródeł geopolityki
W poszukiwaniu silnego państwa
Antykomunizm dominuje prawicę
Społeczne nauczanie Kościoła i narodziny chadecji
Wnioski z polskiej historii
Rozdział drugi
Prawica na rozdrożach
Myśl prawicowa i konserwatywna oparta jest, jak starałem się pokazać w poprzednim rozdziale, na przekonaniu o istnieniu pewnego ładu. Można go odkryć za pomocą rozumowych dociekań lub szukać w mądrości przekazanej nam w przeszłości. Tylko że to, co się wydawało oczywiste przez stulecia czy nawet tysiąclecia, teraz nagle przestało takie być.
W ostatnich wiekach średniowiecza na przykład ceny przez stulecia pozostawały niezmienne, nie znano więc pojęcia inflacji. Rolnictwo uprawiano przez dziesięciolecia w taki sam sposób, jakiego wnuka uczył dziadek. Podobnie rzemiosła terminator uczył się od mistrza i wzorem było doprowadzenie do perfekcji tego, co skopiował od swego nauczyciela. Przez całe lata, jak zauważył ostatnio Marcin Napiórkowski, w myśleniu o świecie, społeczeństwie, polityce czy historii nie posługiwano się kategorią postępu. Świat nie szedł do przodu, według niektórych koncepcji wręcz się cofał. Choć chrześcijaństwo wprowadziło koncepcję czasu linearnego, aż do oświecenia pojmowano czas raczej w starożytnych kategoriach czasu kolistego czy wiecznych powrotów niż jako oś z przyszłością i przeszłością.
Rytm życia wyznaczały pory roku, ludzie się rodzili, dorastali, starzeli i umierali, ale pory roku się powtarzały. Nasze losy były jak meteory rozbłyskujące na chwilę na niebie, na którym jednak dominowała wieczność. A codzienne życie bardzo mocno zależało od cyklów przyrody: od powodzi, spiekoty i mrozów. W takim świecie znacznie łatwiej było wierzyć w istnienie jakiegoś ustalonego przez Stwórcę porządku.
Dziś jednak nasz świat wygląda zupełnie inaczej. Cykliczność przyrody dla większości mieszkańców Zachodu, Polski to raczej scenografia życia, a nie jego treść. Ta zaś jest coraz bardziej uzależniona od zmian technologicznych. Jedne zawody odchodzą w przeszłość, powstają nowe, które są w stanie zniknąć w ciągu kilku kolejnych lat. Świat zmienia się w tempie, jakiego nie obserwowano jeszcze nigdy w historii. Rodzice mają kłopot, by zrozumieć otoczenie, w jakim przyszło im wychowywać własne dzieci. Wszechobecność technologii i urządzeń elektronicznych, podłączanie do Internetu już nie tylko komputerów, ale wręcz wszystkich urządzeń w domu sprawia, że przemiany pędzą z zawrotną prędkością.
Nowoczesność oznacza płynną - by zacytować słynnego polskiego socjologa Zygmunta Baumana - rzeczywistość. Nie ma w niej nic stałego, wszystkie dogmaty i aksjomaty można w każdej chwili zakwestionować. Również punkty odniesienia nieustannie się zmieniają. Wszelkie instytucje, do których odwoływali się prawicowi czy konserwatywni filozofowie, ulegają nieustannym i bardzo szybkim przekształceniom.
Kryzys rodziny, kryzys religijności
Do czego jest potrzebna religia w XXI wieku
Jan Paweł II i upadek znaczenia Kościoła
Postchrześcijańska Europa, postchrześcijańska Unia Europejska
Kryzys ekonomiczny zdefiniował polityczne okoliczności XXI wieku
Uberyzacja gospodarki i wiara w kapitalizm
Słabość klasy średniej uderza w wiarę w państwo i demokrację
Powszechny kryzys zaufania
Bolesny cios w globalizację
Wojna, klimat i globalizacja
Polaryzacja zmienia zasady gry w polityce
Od feudalizmu do egalitaryzmu
Rewolucja medialna i technologiczna
Świat zmediatyzowany
Czy technologie zmieniają ludzką naturę
Polityka bez wspólnoty jest niemożliwa
Rewolucja masowej polityki tożsamości
Marksistowska rewolucja na prawicy
Na pohybel globalizacji i organizacjom międzynarodowym
W kole wiecznego czasu
Siła negatywnych emocji
Gniew i oburzenie
Tożsamość a platformy społecznościowe
Mit moralnego upadku Zachodu
Wojna z globalnym ociepleniem, wojna z klimatyzmem
Bitwa o duszę prawicy