Wprowadzenie
Badania na temat emocji prowadziło wielu znamienitych autorów, takich
jak psycholożka i badaczka Barbara Fredrickson, psycholog i pisarz
Martin Seligman, profesor i psycholog Ed Diener oraz wielu innych.
Chociaż nie istnieje jednomyślna zgoda co do tego, które z nich są
pozytywne (czy to emocje, czy postawy), podążając za badaczami,
sklasyfikowałem te emocje spośród wielu istniejących, które sam uważam
za pozytywne.
Zazwyczaj pozytywne emocje sprawiają, że się uśmiechamy i stajemy
bardziej towarzyscy. Otoczenie postrzega to jako zaproszenie do
zbliżenia się i chęć nawiązania z nami relacji. Ten, kto potrafi w taki
sposób reagować, staje się osobą powszechnie lubianą.
Martin Seligman i Mihály Csíkszentmihály1 dokonali
pewnej istotnej klasyfikacji emocji. Podzielili je na sfery dotyczące
przeszłości, teraźniejszości i przyszłości. W kontekście przyszłości
wymienili optymizm, nadzieję, wiarę i zaufanie. Te związane z teraźniejszością to radość, spokój, entuzjazm, euforia, przyjemność oraz
najważniejsze z nich: tzw. flow, czyli optymalne doświadczenie,
obejmujące szczęście, postrzeganą kompetencję oraz wewnętrzne
zainteresowanie wykonywaną działalnością. Co do przeszłości, pozytywne
emocje obejmują satysfakcję, zadowolenie, spełnienie osobiste, dumę i spokój. Te trzy aspekty emocjonalne są różne i niekoniecznie ze sobą
związane2.
Przeszłość: satysfakcja, zadowolenie, spełnienie osobiste, duma i spokój
Teraźniejszość: radość, spokój, entuzjazm, euforia, przyjemność,
flow (szczęście)
Przyszłość: optymizm, nadzieja, wiara i zaufanie
Ludzie to istoty emocjonalne, a emocje przenikają całe nasze istnienie,
zawsze dążąc do wyładowania i wyrażenia przez słowo, twórczość czy
działanie. Często są naszymi okularami, przez które postrzegamy
rzeczywistość, gdyż odbieramy ją zgodnie z naszym dominującym stanem
emocjonalnym.
Emocja to stan uczuciowy, który pojawia się nagle i trwa chwilę; stanowi
osobistą reakcję na daną okoliczność. Jeśli jestem szczęśliwy, będę
interpretować różne sytuacje w sposób radosny; jeśli jestem smutny,
zrobię to melancholijnie. Emocje mogą także działać jak kompas
przyciągający wspomnienia o podobnym zabarwieniu. Mają moc przyciągania
wspomnień i budowania interpretacji wszystkiego, co nam się przytrafia,
a także przyspieszania lub zwalniania upływu czasu. Kiedy dobrze się
bawimy, czas pędzi; kiedy czymś się martwimy lub jesteśmy znudzeni, czas
zdaje się stać w miejscu; kiedy jesteśmy zakochani, czas staje się
wiecznością, nie istnieje miejsce ani odległość; i tak dalej...
W psychologii mówimy, że "to, czego nie wypowiedzą usta, wypowie ciało".
Ile emocji powstrzymywanych, tłamszonych i tłumionych próbuje za wszelką
cenę wydostać się na powierzchnię? Rodzą się w naszym ciele i całe
obejmują. Nawet kumulują się w konkretnych miejscach, stąd wyrażenia
takie, jak: "mam gulę w gardle", "żołądek mi się ściska" czy "czuję
motyle w brzuchu". Emocje wzbogacają nasze życie, ponieważ zawsze, gdy
jedna się kończy, zaczyna się kolejna. Całe nasze istnienie jest
przesycone emocjami: nasze relacje, zabawy, projekty, frustracje.
Wszystko jest przepełnione naszymi uczuciami. Dziś już z całą pewnością
wiadomo, że rozum i emocje "rozmawiają ze sobą" i współpracują, grają w jednej drużynie; między nimi nie ma sprzeczności, komunikują się i uzupełniają. Wiadomo także, że emocje mają rytm, czas trwania lub
intensywność, które zmieniają się w zależności od naszych doświadczeń.
Ludzie szybko przyzwyczajają się do pozytywnych emocji. Jeśli to, co
robimy, sprawia nam radość, po pewnym czasie odczuwamy maksimum radości.
Nie jesteśmy w stanie doświadczać jej więcej, wykonując tę samą
czynność, nawet jeśli zajmujemy się nią częściej lub bardziej
intensywnie. Dlatego też ważne jest różnicowanie i poszerzanie
doświadczeń, które wywołują te emocje.
Jedno z najistotniejszych odkryć w tej dziedzinie mówi, że pozytywne
emocje doprowadzają do poszerzenia repertuaru zasobów psychologicznych
człowieka. Wspomnieliśmy już, że człowiek ma skłonność do
przyzwyczajania się (habituacji), co sprawia, że łatwo dostosowuje się
do pewnych przyjemności i emocji. Oznacza to, że jeśli często
doświadczamy pozytywnych emocji, intensywność ich odbierania słabnie.
Stąd ważna jest różnorodność doświadczeń. Innymi słowy, silniej
odczuwamy pozytywne emocje, gdy poszerzamy nasze doświadczenia, a nie
gdy je ograniczamy do jednej czy dwóch przyjemności.
Pozytywne emocje mają fundamentalne znaczenie dla ewolucji, ponieważ
poszerzają intelektualne, fizyczne i społeczne zasoby jednostek, czyniąc
je bardziej trwałymi i zwiększając rezerwy, z których mogą one korzystać
w obliczu zagrożeń lub wówczas, gdy pojawiają się sprzyjające
okoliczności. Kiedy ludzie doświadczają pozytywnych uczuć, zmienia się
ich sposób myślenia i działania, a przez optymalizację własnych zasobów
na poziomie fizycznym, psychologicznym i społecznym zwiększa się
gotowość do działania w określonych sytuacjach3. Niektórzy
eksperci twierdzą również, że pozytywne emocje pozwalają kreatywnie
rozwiązywać problemy, podejmować lepsze decyzje itp.
Inną formą doświadczania pozytywnych emocji jest praktykowanie
savoring, czyli "smakowania", które polega na wspominaniu konkretnych
sytuacji po to, by ponownie poczuć te same emocje. Nasze wspomnienia
mają ogromną moc. Wszyscy chętnie "smakujemy" przeszłość, spotykając się
z przyjaciółmi czy bliskimi i wspominając to, co razem przeżyliśmy, lub
drobne przyjemności, którymi kiedyś się cieszyliśmy. Jednak równie
istotne jest czerpanie radości z prostych czynności, takich jak spacer,
rozmowa czy kawa z kimś, czyje towarzystwo lubimy.
Tak więc pozytywne emocje nie są czymś, czego doświadczamy przypadkowo;
można je pielęgnować, generując sytuacje, w których się pojawiają.
Doświadczanie pozytywnych emocji nie oznacza, że przestajemy odczuwać
złość, strach, niepokój czy smutek, ponieważ wszystkie emocje są częścią
ludzkiego doświadczenia. Różnica polega na tym, że ten, kto je
pielęgnuje, zazwyczaj ma poczucie celu, pragnienie osobistego rozwoju.
Ponadto, dzięki temu, że ma do siebie zaufanie, nawiązuje zdrowe relacje
z innymi. Pomimo kryzysów, przez które przechodzi w życiu, cieszy się
dobrym samopoczuciem. Niektóre z tych koncepcji zostały omówione w mojej
książce Autoboicot (Autobojkot).
Zapraszam do lektury, dzięki której będziesz mógł zidentyfikować emocje
dominujące w twoim życiu lub, przeciwnie, rozważyć, jakich emocji warto
doświadczać, ponieważ przyniosą ci znacznie zdrowszą, bardziej pozytywną
równowagę emocjonalną. Zaczynamy?
Rozdział 1. Pozytywna miłość
Rozdział 1
Pozytywna
miłość
Miłość ma wiele definicji
Eksperci, którzy badali pozytywne emocje, opisują miłość jako podstawową
pozytywną emocję, odróżniając ją od radości. Czasami trudno jest
oddzielić czystą emocję samą w sobie, ponieważ ma ona wiele cech, które
upodobniają ją do innych emocji. Tak właśnie jest w przypadku radości i miłości. Pewne aspekty są wspólne dla obu, podczas gdy inne je różnią.
Możemy potwierdzić, że miłość jest jedną z najpotężniejszych emocji,
jakich doświadczają istoty ludzkie. Czasami jednak bywa mylona lub
nadużywana. Dzieje się tak na przykład wówczas, gdy ktoś mówi: "Kradłem
z miłości", "Z miłości znosiłam znęcanie się mojego partnera" albo
"Jestem o ciebie zazdrosny, bo cię kocham". Zwykle mówimy, że robimy coś
z miłości, ale nie zawsze tak jest, ponieważ miłość nie może być
kojarzona z jakimkolwiek złym traktowaniem lub bólem. Miłość, która
łączy radość, szacunek i troskę, jest zawsze dawaniem bez oczekiwania
niczego w zamian. Nigdy nie prowadzi do poniżania czy też ranienia
drugiej osoby. Kiedy od drugiego człowieka wymagamy, by odwdzięczył się
za nasz wysiłek lub za to, co dla niego zrobiliśmy, miłość traci swoją
transcendentną jakość dawania bez oczekiwania czegokolwiek w zamian.
Rany emocjonalne są jednym z problemów, które najbardziej dotykają pary.
Wiele osób mówi: "Miłość to uczucie" lub "Miłość leczy wszystko", i chociaż w rzeczywistości miłość jest czymś więcej, ci, którzy wierzą, że
jest to tylko uczucie, rzutują je na drugą osobę. Miłość nie jest tylko
uczuciem, ale emocją opartą na faktach. To mikromomenty więzi i ciepła,
które dzielimy z inną żywą istotą.
"Miłość nie jest tylko jedną z wielu pozytywnych emocji, które od czasu
do czasu nas ogarniają. Jest większa niż radość, zabawa, wdzięczność czy
nadzieja. Nazywam ją naszą najwyższą emocją. I chociaż wszystkie emocje
są pozytywne i przynoszą korzyści - poszerzają horyzonty umysłowe i poprawiają zdolność rozumowania - te związane z miłością sięgają dalej,
nierzadko w sposób wykładniczy"4.
Miłość jest ostatecznym znaczeniem wszystkiego, co nas otacza. Nie jest
zwykłym uczuciem, jest prawdą, jest radością, jest źródłem wszelkiego
stworzenia.
Rabindranath Tagore
Kochać to dawać i dawać. Jest to wzajemna więź, wzajemna relacja. Kochać
to troszczyć się o drugą osobę, pozwalać sobie kochać i być kochanym.
Można powiedzieć, że ten, kto kogoś kocha, "opiekuje się nim
troskliwie". Dba o jego dobre samopoczucie przez czyny, miłe słowa,
bliskość fizyczną, miło spędzony czas i prezenty. To są języki miłości
przedstawione przez Gary'ego Chapmana w książce Pięć języków miłości.
Autor twierdzi, że miłość można wyrazić pięcioma różnymi językami:
słowami, prezentami, czynami, bliskością fizyczną i obecnością. U każdego człowieka dominuje inny język, który czasami pokrywa się z językiem, którym włada ukochana osoba, a czasami nie. Swoją pracą
Chapman zainspirował wiele osób do uzdrowienia więzi międzyludzkich.
Każdy z nas potrzebuje innego języka miłości, by poczuć się kochanym, i często jest on różny od języka, którym operuje druga osoba. Jeśli więc
wyrażam miłość w moim języku, to bez względu na to, jak wiele uwagi
poświęcam ukochanej osobie, jeśli nie włada ona moim językiem, nie
poczuje się kochana. Dlatego tak ważne jest, aby znać swój język miłości
oraz język tych, którzy tworzą nasz najbardziej intymny krąg. Jest to
jedyny sposób, aby druga osoba czuła się kochana, doceniana, szanowana,
brana pod uwagę w "jej" języku. Chapman wyjaśnia, że mówienie czyimś
językiem miłości jest jak "napełnianie jego emocjonalnego zbiornika".
Zarabiaj tyle, ile możesz; oszczędzaj tyle, ile możesz; dawaj tyle, ile
możesz.
John Wesley
Kochać to także dawać, nie oczekując niczego w zamian. Na przykład jeśli
zapraszam cię na kolację, a potem oczekuję, że zrobisz to samo, taka
postawa oznacza "ja daję tobie, a ty dajesz mnie", ale to nie jest
miłość.
Jeśli komuś pomagam i złoszczę się, ponieważ nawet mi nie podziękował,
to nie była miłość, ponieważ czekałem na jego podziękowania. Często
rodzice wypominają dzieciom: "Rzuciłem wszystko, nawet pracę, aby się
tobą opiekować"; skoro jednak pojawia się wypominanie czy skarga, ów akt
oddania przestaje być aktem miłości. Kiedy nauczymy się inaczej potrzeć
na miłość, zaczniemy ją o wiele bardziej cenić. Zazwyczaj wówczas
decydujemy się nadać jej szczególne miejsce w naszym życiu. Kiedy
doświadczamy pozytywnej miłości, czerpiemy przyjemność z dawania, a sama
miłość sprawia, że jesteśmy szczęśliwi.
Moglibyśmy zatem powiedzieć, że miłość można definiować na wiele różnych
sposobów oraz że wiąże się ona z rozmaitymi czynami i emocjami. Możemy
stwierdzić, że kochać to dawać i dawać oraz że miłość jest wzajemną
relacją, której niezwykle ważnym elementem jest troska o drugiego
człowieka.
To wygląda jak miłość, ale nią nie jest
Wiele osób uważa, że pewne zachowania lub postawy są synonimami miłości,
ale w rzeczywistości tak nie jest. Przyjrzyjmy się kilku błędnym
założeniom:
a. Zazdrość to nie miłość
Bycie zazdrosnym oznacza traktowanie drugiej osoby jako własności, a tym
samym jej uprzedmiotowienie. Osoba zazdrosna często mówi: "Należysz do
mnie i boję się, że cię stracę lub że mnie porzucisz". Zazdrość to nie
miłość, ale kontrola i manipulacja.
b. Zakochanie to nie miłość
Każdy z nas od czasu do czasu się zakochuje. Opowiadamy o tym wszystkim
dookoła i mocno wierzymy, że to prawdziwa miłość. Tymczasem zauroczenie
nie jest miłością, ale idealizacją. Kiedy się zakochujemy, wyolbrzymiamy
zalety i minimalizujemy wady drugiej osoby. Wierzymy, że jest ona
wyjątkowa, niepowtarzalna, cudowna. Musimy zatem pamiętać, że
zauroczenie jest ślepe, podczas gdy miłość widzi. Co widzi miłość?
Wszystko, czego nie dostrzegło zauroczenie! To ostatnie jest stanem
psychobiologicznym, który pojawia się nagle. Nikt nie mówi: "Pojutrze
się zakocham". Dopiero gdy mija zauroczenie i rodzi się miłość,
pojawiają się negocjacje.
c. Pożądanie to nie miłość
Ten, kto eksponuje jedynie swoje ciało i ukrywa prawdziwą osobowość,
pragnie, by na niego patrzono, by go pożądano, by za nim tęskniono.
Czasami w ten sposób sam siebie uprzedmiotawia. Co to oznacza? Oznacza
to, że stawia siebie w pozycji przedmiotu: nie ceni i zaniedbuje siebie
lub po prostu uważa, że cała jego wartość opiera się na wartości jego
ciała.
Na czym więc polega miłość?
W towarzystwie innej osoby lub bez niej, odizolowana lub otoczona
tłumem, miłość jest pokarmem, który odżywia całą naszą istotę, każdą
naszą komórkę. Wszyscy pragniemy doświadczać prawdziwej i pozytywnej
więzi z innymi ludźmi. Istoty ludzkie potrzebują kochać i być kochane, i wszyscy na tę miłość zasługujemy. Miłość nas dotyka, otula, pociesza,
buduje; dlatego otrzymywanie jej zawsze ma moc terapeutyczną. Jednakże
miłość bywa też toksyczna. Przez tak pojmowaną miłość chorujemy, dlatego
tak ważne jest, byśmy rozumieli, na czym polega miłość pozytywna.
Prawdziwa miłość nie polega na dawaniu pluszowego misia, dedykowaniu
piosenki lub aktualizowaniu statusu "związek" na Facebooku (chociaż tego
typu zachowania mogą być też przejawami miłości). Miłość może zblednąć,
osłabnąć czy przestać istnieć, ale może też się wzmagać. Pielęgnowana
miłość opiera się na szacunku i służbie drugiemu człowiekowi. Jest w stanie przezwyciężyć rozmaite niesprzyjające okoliczności, z którymi
często musimy się mierzyć. Robienie czegoś z miłości oznacza
podejmowanie wysiłku, inwestowanie, staranie się, nie oczekując
czegokolwiek w zamian.
Wszyscy możemy kochać i być kochani, ale pamiętajmy, że nie jest to
uczucie, ale postawa wobec siebie nawzajem, która czyni nas jednością i prowadzi do wzajemnej troski i szacunku. Ludzie są istotami kochającymi,
miłość zawsze więc uzdrawia.
Miłość jest radością dobrych, odbiciem mądrych, zachwytem
niedowiarków.
Platon
Miłość zawsze jest miłością samego siebie oraz drugiej osoby
Prawdziwa miłość ma dwa oblicza, zgodnie z powiedzeniem: "Kochaj
bliźniego jak siebie samego". Musimy kochać innych w taki sam sposób, w jaki kochamy siebie: nie kochać ich bardziej i nie kochać ich mniej, nie
kochać innych zamiast siebie. Jeśli kochamy tylko innych, to nie mamy do
czynienia z miłością. Podobnie jeśli kochamy tylko siebie. Prawdziwa
miłość ma dwóch bohaterów: drugą osobę i mnie. Ten, kto kocha drugą
osobę, ale nie kocha sam siebie, staje się osobą "afektywnie anemiczną",
ponieważ jest zmęczony i zgorzkniały. Ten, kto myśli tylko o innych,
wykazuje się nadmiarem empatii. Na przykład należy uczyć dzieci
dzielenia się zabawkami i rozwijania umiejętności społecznych, aby
potrafiły wchodzić w relacje z rówieśnikami, bawić się, grać itp. Jednak
jeśli będziemy tego od nich oczekiwać w pierwszych latach życia - kiedy
są zbyt małe - dzieci nie będą potrafiły zrozumieć naszej prośby. Musimy
unikać skrajności. Jeśli zawsze skupiamy się na drugiej osobie, a nie na
sobie, mamy do czynienia z nadmierną empatią. Jeśli zaś skupiamy się
tylko na sobie, a drugi człowiek dla nas nie istnieje, będzie to przejaw
nadmiaru egoizmu. Nauczmy się dbać o siebie i cieszyć się sobą, a następnie uczmy się dzielić z innymi. Można więc powiedzieć, że
prawdziwa miłość jest zawsze dwukierunkowa: kocham siebie, aby kochać
ciebie; dbam o siebie, dbam o ciebie.
Kochać siebie to początek przygody, która trwa całe życie.
Oscar Wilde
Co to znaczy kochać innych?
Czy wiesz, że nasze zdrowie poprawia się, gdy nasze ciało jest karmione
pozytywnymi rzeczami, którymi dzielimy się z innymi? W konsekwencji całe
środowisko człowieka staje się bardziej zrównoważone i pełne miłości.
Kochać innych oznacza:
Odczuwać
empatię. Empatia to zdolność, którą musimy rozwijać w ciągu
naszego życia. To umiejętność postawienia się na miejscu drugiego
człowieka. Bycie empatycznym oznacza "postawienie się w czyjejś
sytuacji". Kiedy naprawdę kochamy, myślimy o tym, jak byśmy się czuli,
gdyby ktoś zrobił nam to, co sami zamierzamy zrobić.
Być
dobrym. Dobry człowiek dba o to, by nie utrudniać życia innym.
Nie chodzi o pozostawanie w cieniu innych, jak niektórzy sądzą, ale o ułatwianie im życia. Altruizm jest tym samym co życzliwość i polega na
rezygnacji z czegoś, aby dać to komuś innemu, nie dlatego, że druga
osoba da nam coś w zamian, ale dlatego, że decydujemy się to oddać.
Co to znaczy kochać samego siebie?
Kochanie siebie oznacza pragnienie i radość. Jeśli czegoś pożądamy,
bardzo mocno tego pragniemy, robimy wszystko, aby to zdobyć, a następnie
się tym cieszymy. Tymczasem ludzie często mają to, czego pragną, ale nie
potrafią się cieszyć tym, co osiągnęli. Życie nie zaczyna się od
kochania innych, ale od kochania, szanowania i pielęgnowania siebie.
Dlatego tak ważne jest, byś zwracał uwagę na swoje pragnienia. Nie
odkładaj tego, co chcesz osiągnąć. Naucz się cieszyć wszystkim bez
poczucia winy: wtedy i tylko wtedy będziesz w stanie prawdziwie kochać i będziesz mieć zdrowe relacje z innymi.
Paradoks miłości polega na tym, by być sobą, nie przestając być
dwojgiem.
Erich Fromm
Dobre życie jest inspirowane miłością i kierowane wiedzą.
Bertrand Russell
Miłowanie bliźniego jak siebie samego tworzy równowagę. Za każdym razem,
gdy robisz coś dla kogoś innego, zrób to także dla siebie; i za każdym
razem, gdy dajesz coś sobie, planuj dać to komuś innemu.
W moim życiu jest coś dla innych, gdy zaczynam od siebie.
Życie nie zaczyna się od kochania innych, ale od kochania siebie i powiedzenia: "Pragnę tego". Tylko wtedy, gdy zadbasz o siebie, będziesz
w stanie pomóc innym. Są chwile, które należą tylko do ciebie, są
rzeczy, które musisz sobie dać. Kochaj siebie, dbaj o siebie i szanuj
siebie, ponieważ tylko wtedy, gdy zadbasz o siebie, będziesz w stanie
dać to samo innym.
Kto kocha siebie, ten kocha. Kto nie kocha siebie, nie kocha.
Miłość jako doświadczenie transcendentne
Kiedy studiujemy biografie mistyków lub osób wierzących, które
doświadczyły zjednoczenia z boskością, odkrywamy, że piszą o tym
przeżyciu jako o czymś wyjątkowym i nie do opisania, czego nie może
zrozumieć ten, kto go nie doświadczył, ale może ten, komu było to dane.
Mówią, że ta miłość w niczym nie przypomina ludzkiej miłości; definicja
różni się od tych, które znajdujemy u niektórych uczonych i filozofów.
Nietzsche powiedział: miłość to poczucie własności lub tego, co chcemy
uczynić własnym.
Według Platona miłość polega na tym, że ten, kto kocha, nie będzie
kochać prostego piękna; będzie się koncentrował na poszukiwaniu piękna
tego, kogo kocha. Z drugiej strony "miłość platoniczna" dotyczy tego, co
fizycznie piękne; ktoś idealizuje i wierzy, że miłość jest
nieosiągalna5.
Sokrates w Uczcie zdefiniował miłość jako pragnienie wzbudzenia
piękna6.
Dla Ericha Fromma miłość jest aktywną siłą, która pokonuje dzielące
ludzi przeszkody i jednoczy ich z innymi; miłość pozwala przezwyciężyć
poczucie izolacji.
Doktor Rafael Bisquerra w swojej książce Wielka księga emocji
twierdzi, że miłość jest najbardziej złożoną emocją, jaka
istnieje7.
Ale Paweł z Tarsu dał nam najbardziej jasną definicję miłości: "Miłość
cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku,
nie unosi się pychą; nie dopuszcza się bezwstydu, nie szuka swego, nie
unosi się gniewem, nie pamięta złego; nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą. Wszystko znosi,
wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma.
[...]"8.
O czym pisał Paweł z Tarsu? O miłości boskiej: najbardziej pozytywnej,
jaka istnieje. Nie ma ona nic wspólnego z ludzką miłością. Czasami
myślimy, że Boża miłość jest jak ludzka miłość, tylko lepsza. Wyobrażamy
sobie, że Bóg kocha nas trochę bardziej, niż sami jesteśmy w stanie
kochać. Tymczasem Boża miłość nie jest w niczym podobna do ludzkiej.
Teresa z Ávili, Ignacy Loyola i Madame Guyon porównywali ludzką miłość
do małej butelki wody, a Bożą - do oceanu. To inny wymiar doświadczania
miłości, miłości, która przekracza granice umysłu, która jest najwyższym
doświadczeniem dostępnym istocie ludzkiej. To prawda, że w małej butelce
jest miejsce na wodę, ale nie na ocean. To prawda, że woda w butelce ma
taką samą naturę jak woda w oceanie, ale jest to tylko próbka. Możemy
powiedzieć, że ludzka miłość oznacza troskę, słuchanie, szacunek,
staranie się o drugą osobę, przytulanie, pomaganie; ale Boża miłość
obejmuje to wszystko i jeszcze więcej, pomnożone do nieskończoności.
Boża miłość jest nieskończona, nie sposób ją analizować; można jej tylko
doświadczyć.
Na przestrzeni lat spotkałem wiele osób, które próbowały wyrazić słowami
to doświadczenie transcendentnej miłości, tak bardzo różne od ludzkiej
miłości. Oto, jak je opisywały:
Ludzka miłość wypełnia nas i pozostawia w nas pustkę. Kochamy i jesteśmy kochani, miłość nas wypełnia, ale zawsze jakaś część nas
pozostaje pusta. Ludzka miłość nigdy nie wypełnia nas całkowicie.
Ludzka miłość jest zmienna: dziś cię kocham, jutro nie; dziś biorę
ślub, jutro się rozstaję i rozpoczynam batalię sądową.
Ludzka miłość jest warunkowa. Mówimy: "Kocham cię, ponieważ dzięki
tobie czuję się szczęśliwy". Jest to równoznaczne z powiedzeniem:
"Kiedy przestaniesz dawać mi szczęście, przestanę cię kochać". "Nie
potrafię żyć bez twojej miłości" oznacza: "Kocham cię, aby nie umrzeć,
ponieważ mi pomagasz, ponieważ dbasz, ponieważ dobrze mnie traktujesz,
ponieważ jesteś czuły, ponieważ mnie szanujesz, ponieważ, ponieważ,
ponieważ, ponieważ...". Miłość między partnerami jest miłością ludzką.
Ludzka miłość to zawsze ja + ty. Miłość Boga jest niewytłumaczalna,
nieporównywalna, niewyczerpana i nieskończona; nie sposób objąć ją
umysłem.
Czy kiedykolwiek zastanawiałeś się, dlaczego w dzisiejszych czasach tak
wielu ludzi ma niską samoocenę? Dlaczego występuje tak wiele problemów
międzyludzkich? Wiele osób, które miały niską samoocenę, borykało się z problemami interpersonalnymi i cierpiały z powodu zmienności miłości,
doświadczywszy boskości, opisują ją jako coś niewysłowionego,
niedającego się opisać słowami, nieograniczonego, niezmierzonego,
istniejącego poza znanymi nam wymiarami czasoprzestrzeni. Jest to
transcendentna miłość, która wypełnia całą osobę, w przeciwieństwie do
miłości religijnej, która jest związana z doktryną, dogmatem, nauczaniem
itp. Nasza ludzka miłość jest zmienna, warunkowa i zależna od
okoliczności. Tymczasem boska miłość po prostu jest, nie kieruje się
żadną logiką i przekracza wszelką wiedzę. Bez względu na to, co zrobisz,
Bóg nie będzie cię kochał bardziej ani mniej. Bóg nie pokochał cię, gdy
się urodziłeś, On pokochał cię, zanim się urodziłeś, ponieważ umiłował
cię przed założeniem świata, kiedy byłeś w Nim. Już wtedy umiłował cię
wieczną miłością, a Jego miłość się nie zmieniła. Jego miłość nie jest
warunkowa. Jego miłość nie zmienia się ze względu na okoliczności lub
nasze zachowanie. Jego miłość jest wieczna i nigdy nie ustaje.
Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki