Wprowadzenie
Celem książki jest pogłębienie badań nowego fenomenu w gospodarce rynkowej - platform cyfrowych. Autor przyjął jako główną perspektywę instytucjonalną, łączącą punkty widzenia ekonomii i prawa, a w szczególności konkurencji i regulacji. Książka stanowi kontynuację zainteresowań naukowych autora prawem nowych technologii, z perspektywy interdyscyplinarnego, systemowego ujęcia tej problematyki. W obszarze omawianych tematów jest dorobek ekonomii instytucjonalnej, oceny skutków regulacji, a zwłaszcza ekonomicznej analizy prawa. W poprzednich latach autor badał fenomen FinTechów, technologii rozproszonego rejestru (blockchain), a także zarządzania przez algorytmy. Obecnie powstała praca poszerzająca badania w kierunku monografii platform cyfrowych, w których skupiają się wszystkie powyższe problemy: zarządzania przez algorytmy, automatyzacji i robotyzacji, BigTechów i FinTechów, sztucznej inteligencji, uczenia maszynowego, analityki danych (Big Data i cloud computing), baz danych, DLT blockchain, internetu rzeczy.
W gospodarce globalnej kluczowe miejsce zajmuje kilka dużych platform technologicznych (nazwanych BigTechami). Platformy te zapewniają korzyści użytkownikom i są źródłem cennych innowacji. Przechwytują jednak rosnącą część wartości ekonomicznej i w efekcie kształtują kierunki rozwoju gospodarki. Technologie, które dawały nadzieję na demokratyzację w gospodarce, są źródłem zagrożenia. Istnieją obawy, że gospodarka ulegnie większej monopolizacji, a BigTechy zagrożą demokracji. Platformy konkurują za pomocą aktywów sieciowych, które rozwinęły się na dużą skalę w innym otoczeniu rynkowym, aby przebudować strukturę konkurencyjną innych sektorów w taki sposób, żeby opierała się nie tylko na produktach, lecz także na sieci.
Powstaje problem, co robić, aby model biznesowy platform był nie tylko innowacyjny, lecz także społecznie odpowiedzialny, spójny z koncepcją zrównoważonego rozwoju. Rewolucja cyfrowa przeplata się z obietnicą wzmocnienia pozycji użytkownika. Jednak wzrost scentralizowany, komercyjne korzystanie z pracy i wiedzy innych osób w ramach crowdsourcingu podważają zasadność tej narracji. Gospodarka współdzielenia (sharing economy) stała się powszechna na całym świecie jako innowacyjny model biznesowy usług. Jednak niektóre symptomy społecznie nieodpowiedzialnych praktyk w gospodarce skłoniły krytyków do podważania zasadności tego modelu. Kwestie prawne, podatkowe i dotyczące prawa pracy, lobbingu, a także problemy nierówności społecznych i braków w ochronie konsumenta i pracownika są kluczowe dla klimatu zaufania do gospodarki platform. Można przypuszczać, że komunikacja w ramach społecznej odpowiedzialności biznesu (CSR) może pomóc platformom gospodarki współdzielenia zarządzać kwestionowaną reputacją.
Platformy tworzące struktury wokół sieci (integratorzy sieci) tworzą wartość przez pętlę wartości, a nie tylko łańcuch wartości. Wynika to częściowo z nowych rynków, zwanych rynkami wielostronnymi, na których klientami firmy są zarówno osoby fizyczne, jak i przedsiębiorcy. W klasycznej gospodarce wartość przepływa przez prosty łańcuch od dostawców dostarczających surowce do korporacji, która przekształca je w produkty. Produkty są następnie sprzedawane konsumentom, głównie za pośrednictwem detalistów. Jest to typowa forma skoncentrowanego rynku, na którym większość wartości powstaje w jednym miejscu. W gospodarce sieciowej wartość jest wytwarzana w pętli wartości. Platformy przechwytują każdą jednostkę wartości utworzoną przez produkty lub użytkowników, następnie ją przekształcają, aby ulepszać produkty, a na koniec redystrybuują ją z powrotem do użytkowników.
Google tworzy wartość dla użytkowników, zapewniając im dostęp do niemal nieskończonego i oszczędzającego czas źródła informacji. Google przechwytuje wartość tych użytkowników, agregując dane na temat korzystania z ich produktów. Te informacje są wykorzystywane do ulepszania wyszukiwarki jako całości i do dostosowywania przyszłych badań do użytkowników, zwiększając w ten sposób tworzenie wartości. Google rejestruje również czas użytkowników w formie ich uwagi. Powstaje sui generis "rynek uwagi".
Platformy cyfrowe są zróżnicowane pod względem struktur i funkcji. Google i Facebook to platformy cyfrowe, które oferują wyszukiwanie i media społecznościowe, ale także zapewniają infrastrukturę, na której inne platformy są zbudowane. Amazon jest rynkiem online, podobnie jak Etsy czy eBay. Amazon Web Services zapewnia infrastrukturę oraz narzędzia, dzięki którym inni mogą działać na platformie. Airbnb i Uber używają tych nowych, dostępnych narzędzi chmury do wymuszania głębokich zmian w różnych zasiedziałych firmach. Razem powodują reorganizację szerokiej gamy rynków, a ostatecznie tworzenie wartości. Platformy cyfrowe są trudnym obiektem badawczym ze względu na ich rozproszony charakter i powiązanie z instytucjami, rynkami i technologiami. Nowe wyzwania badawcze powstają w wyniku wykładniczo rosnącej skali innowacji platform i złożoności architektur platform oraz rozprzestrzeniania platform cyfrowych w wielu różnych branżach.
W badaniu platform cyfrowych należy brać pod uwagę cztery kluczowe elementy: po pierwsze - definicję platform jako rynków dwu- i wielostronnych; po drugie - rozwój technologii oraz czynniki behawioralne; po trzecie - pojawiające się modele biznesowe; i po czwarte - dynamikę platformy. Teoria projektowania platform cyfrowych uwzględnia przede wszystkim wspieranie społeczności internetowych. Identyfikuje sposoby, w jakie platformy cyfrowe mogą skutecznie wspierać interakcje społeczne w społecznościach internetowych. W świetle analizy platform cyfrowych, w tym Twittera, Wikipedii i Liquidfeedback można wyróżnić trzy elementy architektury platformy cyfrowej (rdzeń, interfejsy i uzupełnienia). Powinny one wspólnie wspierać skojarzenie trzech różnych rodzajów struktur interakcji społecznych społeczności online (dzielenie się informacjami, współpracę i wspólne działania).
Rosnąca ekspansja biznesowa platform mediów społecznościowych zmienia ich tożsamość i przekształca praktyki sieci, udostępniania danych i treści, z którymi media społecznościowe są powiązane. Na przykładzie ewolucji platformy TripAdvisor można śledzić mutacje na trzech etapach, które określa się jako: wyszukiwarkę, platformę mediów społecznościowych i ekosystem usług kompleksowych. Składają się na to: wzorce typów danych, funkcjonalności technologicznych i określonych konfiguracji aktorów, które prowadzą do powstania ekosystemu usług kompleksowych. Wskazuje się na znaczenie usług, które rozwijają się jako opłacalne handlowo i stale aktualizowane pakiety danych z różnorodnych i dynamicznych źródeł. Takie usługi właśnie są niezbędne do powstania układu komplementarności, który leży u podstaw tworzenia ekosystemu.
Istniejące w różnych formach platformy w gospodarce cyfrowej są szczególnie ważne jako pośrednicy informacyjni. Użytkownicy wyszukujący, porównujący i oceniający informacje np. w sieciach społecznościowych otwierają nowe możliwości komunikacji. Inne platformy oferują treści takie jak muzyka, filmy lub wiadomości. Powstają nowe możliwości inicjowania i przetwarzania transakcji: konsumenci między sobą (np. na wirtualnych pchlich targach lub w "dzieleniu się" dobrami lub usługami) lub między konsumentami a firmami (platformy e-commerce) bądź między sprzedawcą a nabywcą (e-aukcje).
Pod wieloma względami platformy oferują nowe możliwości interakcji i uczestnictwa. Można obniżyć bariery wejścia, aby otworzyć społeczeństwo i gospodarkę, i pogłębiać jednolity rynek europejski. Powstaje natomiast problem równości konkurencji, w kontekście podobnych usług pochodzących od zasiedziałych dostawców. Platformy są zazwyczaj otwarte dla wszystkich, niezależnie od podmiotu i lokalizacji, w której się znajduje firma lub osoba fizyczna. Swoboda i warunki dostępu są jednak badane pod kątem niedyskryminacji. W każdym razie punkt ciężkości przenosi się na różne formy dostępu do dóbr i usług, zamiast własności czy posiadania (gospodarka współdzielenia).
Platformy cyfrowe można oceniać jako nowy, przełomowy model biznesu. Platformy mają cechy organizacji uczącej się. Umożliwia to software zawierający sztuczną inteligencję. Im więcej rodzajów aktywności i im większa liczba użytkowników na platformie, tym większe efekty uczenia się. Istnieją różne podziały platform cyfrowych, np. na publiczne i prywatne czy też platformy hybrydowe, kojarzące elementy cyfrowe i analogowe. Nieco inne cechy mają platformy handlowe (eBay, Amazon) oraz portale społecznościowe (Facebook, WhatsApp). Należy w tym kontekście wymienić również serwisy wyszukiwawcze i porównawcze czy ratingowe (LinkedIn), systemy zaliczane do gospodarki współdzielenia (AirBnB, Uber) czy serwisy transakcyjne i systemy płatności (Pay Pal). Cechy platform cyfrowych mają także niewątpliwie systemy oparte na technologii blockchain (np. Ethereum).
Platformy cyfrowe mają cechy dwu- i wielostronnych rynków, charakteryzują się pośrednimi efektami sieciowymi (różne grupy użytkowników są wzajemnie współzależne) i efektami skali, a także tworzeniem wartości dodanej, która nie jest prostą sumą wkładów użytkowników. Pojawia się efekt zbliżony do synergii (nanokonkurencja). Wszystko to powoduje, że platforma może mieć cechy podobne do monopolu, gdyż jej wpływ na rynek jest większy niż wynika to tylko z udziału rynkowego. Kluczowa jest także ocena kryteriów dostępu, wiązania klientów i łatwości przestawienia się (wyjścia) użytkownika z platformy, czyli konkurencji substytucyjnej. W kontekście platform BigTechów powstaje nowe pojęcie: sprawiedliwości dostępu. To nowe pojęcie nie jest jednak tożsame z pojęciem sprawiedliwości społecznej.
Platformy często występują w podwójnej roli: pośrednika dla innych podmiotów e-commerce i sprzedawcy podobnych produktów na własny rachunek. Władzę na rynku wyszukiwarek próbuje się rozszerzyć na inne rynki, a w wynikach wyszukiwania preferować własne serwisy tematyczne (sprawy: Google Shopping i Google Android). Podwójna rola operatora całego rynku (gatekeeper) i potężnego sprzedawcy-konkurenta stwarza idealne warunki i zachęty do praktyk dyskryminacyjnych (Amazon). Z kolei w serwisach społecznościowych na plan pierwszy wysuwa się ochrona prywatności, która pozostawia wiele do życzenia.
Cyfryzacja przekształca wszystkie branże. Tworzy nowy model wykorzystania platform internetowych jako pośredników dla rynków dwu- i wielostronnych. Platformy cyfrowe wykazują wszystkie cechy sektorów sieciowych: efekty sieciowe, wydajność, skala, koncentracja, siła rynkowa itp. Zaangażowanie platform internetowych w sektorach sieciowych przynosi korzyści konsumentom poprzez zaspokajanie potrzeb, często skutecznie i przy niskich kosztach. Platformy robią to, częściowo wykorzystując dostęp do istniejących infrastruktur sieciowych, które w erze cyfryzacji często są niezbędne dla całej gospodarki (np. chmura narodowa, narodowe centrum cyberbezpieczeństwa).
Każda z platform GAFA czy BAT jest zaangażowana w ogromną dywersyfikację działalności w zakresie oprogramowania, sprzętu i przede wszystkim inwestycji, dzięki badaniom, rozwojowi i przejęciom. Wszystko to sprawia, że są idealnie przygotowane do czerpania korzyści z sektorów gospodarki przyszłości opartych na technologii. Te giganty, które zawdzięczają swój sukces rozwojowi internetu, stale się rozwijają, rozszerzając swoją działalność na sztuczną inteligencję, głębokie uczenie się, autonomiczne pojazdy itd. Nie można twierdzić, że w ramach GAFA nie ma konkurencji. Konkurencja jest przesłanką niskich cen, wysokiej jakości i szybkich innowacji. Charakterystyczne dla platform jest to, że konkurują ze sobą na wielu różnych rynkach, od oprogramowania operacyjnego po sieci społecznościowe i technologie wyszukiwania.
Interfejsy API są potężną dźwignią dla tradycyjnych firm chcących wejść na rynek i prosperować w świecie zdominowanym przez GAFA, BAT czy tzw. jednorożców (unicorns) czyli NATU (Netflix, Airbnb, Tesla i Uber), dynamicznych startupów o wartości przekraczającej miliard USD, którzy głęboko zmienili sposób produkcji, udostępniania i dystrybucji towarów i usług. Nowi gracze mają jedną wspólną cechę: wszyscy mają strukturę sieci, łączącą osoby fizyczne, firmy, informacje, oprogramowanie, usługi lub towary.
Pierwszą cechą firm platformowych reprezentowanych przez GAFA jest sukcesywne pojawianie się i szybki rozwój komplementarnych technologii, takich jak półprzewodniki, sieci komunikacyjne i sztuczna inteligencja. Drugą cechą jest sposób, w jaki na korzyść platformy działają patenty i inna własność intelektualna będące w gestii innych firm, którym rzadko mogą zapewnić przewagę rynkową, ponieważ wielorakie połączenia złożone wzmacniają się między komplementarnymi technologiami. Trzecia cecha to "dwu- i wielostronny rynek", czyli struktura rynku, w której platforma łączy grupy klientów i dostawców powiązanych z różnymi rynkami.
Dzięki platformom cyfrowym badania i rozwój technologii uzupełniających oraz rozwój powiązanych produktów i usług przebiegają równolegle. Dlatego kluczem do sukcesu jest ciągłe zaangażowanie w rozwój nowych funkcjonalności i usług. Konkurencja między firmami platformowymi nie jest konkurencją na rynku, podobnie jak konkurencja cenowa, ale często jest konkurencją o rynek, gdzie tylko dana platforma jako pierwsza oferuje nowe produkty i usługi. Ponadto platformy można postrzegać jako angażujące się w rywalizację o uwagę, dążenie do przyciągnięcia użytkowników za pośrednictwem bezpłatnych usług i reklamy na dużą skalę, a także w konkurencję ramową, co oznacza wysiłek wywierania wpływu na ramy preferencji konsumenckich i podejmowania decyzji z wykorzystaniem wiedzy psychologicznej i ekonomii behawioralnej.
Platformy konkurują wokół osi innowacji. Ten aspekt należy postrzegać w pozytywnym świetle. Jednak efekty sieciowe i korzyści skali sprzyjają koncentracji danych na platformach, a ich wpływ rozciąga się na zachowanie i sposób myślenia jednostek. Należy zwrócić uwagę nie tylko na dominację ekonomiczną przedsiębiorstw platformowych, lecz także na ich rosnącą siłę polityczną i społeczną. W zależności od tego, jak postrzegane są te wzajemne funkcje i mechanizmy, podejścia do odpowiedniej polityki konkurencji i polityki regulacyjnej będą się różnić.
Platforma cyfrowa to model biznesowy, który tworzy wartość przez ułatwianie wymiany między dwiema lub więcej współzależnymi grupami, np. konsumentami i producentami. Aby umożliwić te wymiany, platformy wykorzystują i tworzą duże, skalowalne sieci użytkowników i zasobów, do których można uzyskać dostęp na żądanie. "Ekosystemy platformowe" - to firmy, które budują sieci online i pozwalają im się rozwijać poza wąskimi granicami korporacji - a zatem zmieniają nasze myślenie o modelach biznesowych.
Platformy cyfrowe można traktować jako nowy instrument koordynacji, gdyż - paradoksalnie - w dobie cyfryzacji zwiększa się niepewność i ryzyko, m.in. w efekcie rozproszenia i decentralizacji działalności gospodarczej. Logika platformy - to nowa forma cyfrowej organizacji rynku, która pomaga uporządkować hierarchicznie internet. Platformy regulują dostęp i określają jego reguły. Nadzieje na demokratyzację i uczestnictwo w internecie również są podważone przez logikę platformy. Społeczeństwo sieci (network society) jest coraz bardziej zorganizowane "z góry" - właśnie przez działania platform cyfrowych. Skoro platformy stają się źródłem prywatnej regulacji i samoregulacji, same powinny podlegać w pewnej mierze regulacji publicznej.
Platformy cyfrowe reorganizują rynki, restrukturyzują siłę roboczą i redefiniują zakres konkurencji. Ci nowi pośrednicy przekształcają tworzenie wartości, struktury przemysłowe i działalność innowacyjną, które wkrótce przyniosą największe zmiany w okresie powojennym. Platformy mają władzę nad członkami swojego ekosystemu, ponieważ algorytmy kształtują zachęty użytkowników do wywoływania określonych reakcji. Rodzi to pytanie, czy firmy nieplatformowe zostaną pokonane przez takie firmy jak Amazon i Google, które mają znaczące zalety: ogromne centra danych i zdolność do przenoszenia ruchu online. Odpowiedź jest warunkowa, ale jej istnienie wywiera presję na państwo, aby przyjęło rolę regulacyjną.
Wiele platform próbuje przyciągnąć dostawców technologii czy usług komplementarnych, chcąc stać się bardziej wartościowymi dla innych uczestników. Dla małych i średnich firm stają się atrakcyjne, ponieważ oferują podstawową infrastrukturę, przydatne zasoby graniczne i dostęp do swoich ekosystemów. Oprócz bezpośrednich zalet, wiele różnorodnych komplementariuszy wprowadza korzyści przez innowacje, ponieważ znajdują nowe potrzeby i odkrywają sposoby ich zaspokajania, podkreślają rolę innowacji uzupełniających przez platformy; znaczną wartość można dodać przez tanie i szybkie kombinacje istniejących podstawowych elementów.
Na rynkach platform budowanie wartości dla technologii platform nowej generacji jest bardziej złożone niż zwykłe wykorzystywanie efektów sieciowych. Wiodące platformy nowej generacji stoją przed poważnymi wyzwaniami nie tylko w zakresie mobilizowania uzupełniających się innowacji, lecz jeszcze bardziej w zwiększaniu wartości w okresie, gdy rynek startuje. Dopuszczenie do platformy innowacyjnych partnerów może pomóc przezwyciężyć inercję i mobilizować komplementarne innowacje do generowania wartości dla użytkowników we wczesnym stadium rozwoju ekosystemu. Jednak dalsze stosowanie tych strategii na późniejszych etapach może nie pomóc platformie w pokonaniu konkurentów; gdyż może zmniejszyć zarówno różnorodność, jak i jakość dodanych elementów. Wydaje się, że są to ważne odkrycia dla teorii konkurencji platform i teorii nieciągłości technologicznej.
Technologia nowej generacji zapewnia użytkownikom nową, zaawansowaną funkcjonalność, która często powoduje, że dotychczasowe technologie stają się przestarzałe, co otwiera nowe, innowacyjne możliwości dla nowych rywali. Główne korzyści mogą przynieść liderzy technologii, ale w przypadku technologii platform, które wymagają komplementarnych innowacji ze strony zewnętrznych komplementariuszy, aby stworzyć wartość dla użytkowników, korzyści te są ograniczone przez trudność w zapewnieniu komplementarnych elementów w danej sytuacji rynkowej.
Można skonstatować ewolucyjną perspektywę w historii mediów społecznościowych i prześledzić ewolucję Facebooka od "platformy jako usługi" do kategorii "platformy jako infrastruktury". Platformy mediów społecznościowych, takie jak Facebook, zmieniają się nieustannie na poziomie architektury platformy, interfejsów, zasad i reguł zarządzania. Badając ewolucję programowalności Facebooka i partnerstw z innymi firmami, można zauważyć dynamikę rozwoju i granice platformy. Na pierwszym planie trzeba zanotować działania uzupełniające platformy w zakresie równoważnych ekspansji i zdolności dostosowywania się do zmieniających się potrzeb użytkowników i innych elementów "dynamiki środowiska", integracji czy osadzania się w innych dziedzinach, takich jak reklama, marketing i publikowanie treści. Możliwość traktowania Facebooka jako sui generis infrastruktury rzutuje również na problem zarządzania otwartością i ocenę dostępności z perspektywy prawa konkurencji.
Ciekawa wydaje się koncepcja "znaczącej nierównowagi", która wykracza poza analizę udziału rynkowego i rynkowej pozycji dominującej, mając w polu widzenia kwestię realnego dostępu do platformy. Znacząca nierównowaga jest standardem prawnym mającym na celu ocenę, czy klauzula umowna jest nieuczciwa. Mamy tu do czynienia z pograniczem prawa antymonopolowego i prawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Definicje i testy dominacji gospodarczej różnią się ogromnie w zależności od specyfiki konkretnego rynku.
Dlatego proponuje się nową miarę dominacji: "koszt wykluczenia" (CoE). Współczynnik CoE mierzy koszt wykluczenia z określonej platformy firmy lub osoby fizycznej. Gdy koszt ten jest wystarczająco wysoki, należy założyć, że kontrolowana firma jest dominująca oraz że władza rynkowa i wpływ społeczny firm o wysokim współczynniku CoE wymaga ukierunkowania - regulacji w celu promowania konkurencji i ochrony konsumentów. Pojawia się pytanie, czy koncepcja nadużycia zależności gospodarczej może okazać się cenną alternatywą w przypadku odmowy przez przedsiębiorstwa niedominujące udzielenia dostępu do danych przedsiębiorstwom o słabszej sile przetargowej.
Sharing economy to modyfikacja klasycznej gospodarki, gdzie istotą dostępu do dóbr lub usług jest nabycie własności oparte na cenie, natomiast w ekonomii dzielenia się dostęp wynika także z relacji społecznych, wymiany niekoniecznie bazującej na cenie. Można tutaj analizować wiele platform sieciowych, gdzie dostęp opiera się na wymianie różnych usług czy np. warunkiem dostępu jest przekazanie danych osobowych, a więc rezygnacja z części prywatności czy dostarczenie w jakiejś postaci user-generated content. Dostęp do świadczenia danej usługi musi brać pod uwagę kontekst prawny np. przewozu osób taksówkami (problem równych reguł gry konkurencyjnej, ochrony konsumenta kupującego usługę).
Kluczowe są czynniki instytucjonalne, zwłaszcza w kontekście funkcjonowania platform cyfrowych (czyli w istocie BigTechów). Są tutaj liczne aspekty związane m.in. z problematyką własności i dostępu (np. współpraca banków czy BigTechów z FinTechami - niewielkimi startupami polega często na możliwości dostępu do infrastruktur i praw własności intelektualnej, np. w formie licencji lub na gruncie innych umów: blockchain, algorytmy itp.). Wstępują także liczne apekty prawa konkurencji, konsumenta, ochrony prywatności i cyberbezpieczeństwa i in. Z perspektywy prawa konkurencji kluczowy jest problem licencjonowania na warunkach uczciwych, rozsądnych i niedyskryminacyjnych (FRAND), aby nie narażać się na zarzuty ze strony organów antymonopolowych.
Problem dostępu, a nie własności w sensie prawnym, obejmuje także problematykę danych i baz danych. W przypadku danych nie chodzi jednak o nadanie im ochrony analogicznej do prawa własności, a raczej o regulowanie prawa dostępu do danych. Sukces gospodarki cyfrowej opartej na danych, konkurencyjność i innowacyjność zależą bowiem od możliwie szerokiego dostępu do wielkich zbiorów danych. Zbyt silna ochrona danych i baz danych mogłaby być szkodliwa dla gospodarki (koncepcja essential facility w prawie konkurencji), a nawet prowadzić do powstania nowych monopoli. Ciekawym problemem jest także rozwiązywanie sprzeczności między ogromną władzą rynkową prywatnych, globalnych BigTechów, która również wpływa na demokrację, a brakiem ich legitymacji demokratycznej.
Demokracja to dynamiczny proces, na który technologia ma ogromny wpływ. Debata na temat relacji technologii, demokracji i prawa nie jest czymś nowym. Rozwój sztucznej inteligencji wymaga nowego rodzaju etyki, kierującej się zasadami ostrożności. Wraz z nowymi technologiami pojawiają się liczne zagrożenia dla demokracji. W celu utrzymania demokracji pojawia się konieczność interakcji bezpośredniej obywateli. Nie jest łatwo dostrzec pozytywny wpływ nowych technologii na demokrację. W internecie czytamy, co chcemy i co pasuje do naszego punktu widzenia. Użytkownicy mogą znaleźć w nim wszystko. Oparty jest na algorytmach mających na celu utrzymanie nas w sieci tak długo, jak to tylko możliwe. Natomiast dobra gazeta konfrontuje nas z informacjami, których nie chcemy słyszeć czy widzieć, podważających nasze przekonania[1].