1 Ang. Here we are - stąd brzmiąca podobnie nazwa krainy "Aerwiar" - przyp. tłum.
2 Zebza zyskała wielką popularność w kranie Skree w 356 roku w Trzeciej Epoce. To gra boiskowa, rozgrywana za pomocą ogromnych rzutek (wyrzucanych wysoko w powietrze przez drużynę atakującą), kija (w kształcie płaskiej deski z rączką) i trzech kamieni. Niestety, kontuzje były tak liczne, że ze względu na oburzenie społeczne gra została zakazana. W 372 roku odkryto, że można grać w bezpieczniejszą wersję gry, zastępując gigan-
tyczne rzutki miotłami. Pełne zasady i głębsze wejrzenie w fascynującą i krwawą historię zebzy można znaleźć w artykule Gra, Krew i Pot autorstwa Vintcha Trizbecka (Wydawnictwo Trzy Widelce, Valberg, 3 / 423).
3 Bip Thwainbly, Chrupanie skunka (data i wydawca nieznane).
4 "Z Legendy o Górach Zatopionych", klasycznego, skreańskiego wiersza. Późniejsza wersja tej opowieści została wydrukowana w książce Eezaka Fenchera Wielka historia najsmutniejszych pieśni. Patrz strona 335 w załącznikach.
5 Glipwood przez lata bardzo się rozwinęło i obecnie stanowiło nieco większe skupisko domków, częściowo dzięki turystyce napędzanej przez festyn z okazji Święta Smoków. Willibur Smalls, To wydarzyło się w Skree (Torrboro, Skree: Wydawnictwo Rzeka Blapp, 3 /402).
6 Graniobieżcy to samotnicza rasa, zamieszkująca głównie góry Dang. Mają ogromną słabość do wszelkiego rodzaju owoców, w dowolnej postaci, czy to zerwanych z drzewa, czy zapiekanych w chrupiącym cieście. Z tego powodu są głównymi wrogami mieszkańców Zielonych Dolin, którzy uprawiają różnego rodzaju owoce. Każdego roku roje graniobieżców schodzą z północnych zboczy gór Killridge i kradną je z Dolin. Mówi się, że dopóki nie jesteś owocem, graniobieżca cię nie zje. Ponieważ w Wielkiej Wojnie nie pojawiała się bezpośrednio kwestia owoców, graniobieżcy oczywiście zachowali neutralność. Padovan A'Mally, Plaga Dolin (Ban Rona, Zielone Doliny: Grupa Iphreny, 3 /111).
7 Aby móc pielić ogród motyką, Podo musiał wypełnić Formularz Pozwolenia na Pielenie Ogrodu, a następnie Formularz Pozwolenia na Użycie Motyki. Gdyby narzędzie nie zostało zwrócone do zachodu słońca, to kara byłaby zbyt surowa, by wspominać o niejw tej radosnej części opowieści. Patrz strona 337 i 338 w załącznikach.
8 Zachwycający sport, w którym każda drużyna próbuje przejąć piłkę i strzelić gola, nie używając w żaden sposób stóp - nawet do poruszania się. B'funerous Hwerq, Gotowi, na miejsca, szub! Życie pośród rozgrywek (Trzy Widelce, Skree: Wydawnictwo Vanntz-Delue, 3 /400).
9 Obowiązki Blaggusa jako burmistrza obejmowały między innymi wydawanie lokalnej prasy, która obecnie drukowała różnorakie formularze komendanta Gnorma na pozwolenie korzystania z narzędzi. Jako że Blaggus miał obsesję na punkcie papierkowej roboty i utrzymywania porządku, to bardzo mu to pasowało. Ustalał także, którzy mieszkańcy Glipwood mają przygotowywać posiłki dla Fangów w danym tygodniu, kto ma sprzątać baraki i składać oficjalne podania do komendanta Gnorma w imieniu tych mieszkańców, którzy chcą podróżować do Torrboro. Sześć lat wcześniej najmłodsza córka Blaggusa została porwana przez Czarny Powóz i Gnorm zmuszał go do pracy, grożąc mu odebraniem pozostałych dwóch synów. Wiedząc o tym, mieszkańcy Glipwood nie przypisywali burmistrzowi złych intencji.
10 Wielu Skreańczyków wątpiło w to, czy legendarna wyspa Anniera w ogóle istniała. Smutna to prawda, że niektórzy ludzie wierzą w coś jedynie wtedy, gdy ujrzą to na własne oczy. Przykładowo pewnego wieczoru w tawernie Shaggy'ego Bandy Impstead przez wiele godzin przekonywał, że nie istnieje coś takiego jak wiatr, ponieważ on go nie widział. Tej samej zimy wiatr zerwał dach z jego chaty. Mimo to Bandy zdania nie zmienił.
11 Legendy Aerwiar to zbiór opowiadań o Twórcy i Początkach Rzeczy. Na przykład te o pierwszym zdaniu Dwayne'a do Gladys czy o Pierwszych Ludziach są dobrze znane we wszystkich krainach Aerwiar. Wśród tych legend znajdują się także tragedie o Willu i Zaginionej Recepturze, Głębi Holoré (o uzdrawiających kamieniach, które Stwórca zakopał w ziemi) i wczesna wersja Upadku Yurgena. Te legendy znajdowały się niegdyś w starych księgach, które wedle podań zostały spisane przez samego Stwórcę i przekazane Dwayne'owi na przechowanie, ale te stare księgi - razem z kamieniami Holoré, słynną recepturą Willa na krem z kury i górami Yurgena - zaginęły.
12 Nie wiadomo dokładnie, jakie są początki fletoharfy. Każda kultura w Aerwiar twierdzi, że wynalazła ten instrument i każda posiada sporo dowodów na poparcie swoich twierdzeń. Opisy dźwięków fletoharfy pojawiają się już w pismach Hzyknacha z końca Pierwszej Epoki.
13 Według Wielkiej historii najsmutniejszych pieśni Eezaka Fenchera (Torrboro, Skree: Wydawnictwo Rzeka Blapp, 3 /113) Lanric i Rube byli sobie bliscy niczym bracia, ale obydwaj zakochali się w tej samej dziewczynie, pannie imieniem Illia. Armulyn śpiewał o tym, z jaką zaciekłą wrogością walczyli ze sobą o to, kto poprosi ją o rękę, aż wreszcie postanowili pojechać do jej domu na zielonych wzgórzach i poprosić, by sama wybrała, za którego z nich pragnie wyjść. Gdy dotarli na miejsce, okazało się, że już wyszła za mąż za ich kuzyna Douga, i bracia odjechali, rozpaczając nad swoją głupotą.
14 Szlak Płetwinów istniał, jeszcze zanim Podo przyszedł na świat. Jego rodzice, Edd i Yamsa Helmerowie, planowali wykorzystać fakt, że ich chata leży tak blisko morza, i łowić z klifów ryby. Edd wyciął w zaroślach ścieżkę, kupił skrzynkę żyłki wędkarskiej od kupca z Lamendron (którego nazwę zmieniono później na Fort Lamendron), przymocował na haczyku przerażonego robaka i opuścił żyłkę do Morza Ciemności. Już samo opuszczanie haczyka do wody zajęło mu sporą część poranka, a oczywiście Edd nie mógł widzieć ze swojej wysokości, czy haczyk z przynętą zanurzył się już w wodzie, czy nie. O zmierzchu Edd poczuł napięcie na żyłce i zaczął kręcić kołowrotkiem, by wyciągnąć swoją zdobycz. Tuż po północy wyciągnął niewielkiego płetwina. Yamsa nie była szczęśliwa, że w środku nocy Edd obudził ją okrzykami zwycięstwa ani że czyścił, przyrządzał i jadł swoją rybkę. Następnego dnia stwierdził, że skoro podjął się tak dużego wysiłku dla jednej rybki, to równie dobrze może złowić kilka. Kupił zatem szpulę linki od tego samego kupca z Lamendron, przywiązał ją do sieci i ponownie spędził cały ranek, opuszczając sieć do morza. Tym razem przyczepił linkę do pary wołów i zaprzągł je do wyciągania połowu. O zachodzie słońca woły były wycieńczone, a złowione ryby znajdowały się dopiero w połowie wysokości klifu. Edd uwiązał linę i pozwolił sieci zwisać przez całą noc. Następnego dnia rano znowu zaprzągł woły do pracy. W południe udało mu się wyciągnąć nad krawędź klifu i ułożyć na twardej ziemi sieć pełną płetwinów, małych rekinów, szczypników i kałamarnic. Nawet Yamsa musiała przyznać, że to był dobry połów. Przez kolejne trzy tygodnie jedli wyłącznie ryby - z ciastkami na śniadanie, kanapki rybne na drugie śniadanie i smażoną rybę na obiad. Zjedli tyle ryb, że obydwoje się pochorowali i potem zawsze na widok ryby zbierało im się na mdłości. Edd już nigdy nie łowił z klifów, ale ścieżka, po której jego woły wciągały ciężką sieć, jest tam do dzisiaj.
15 Burmistrz Blaggus złamał swoją przysięgę w drodze powrotnej do miasteczka.
16 To nie jest pewne, ale większość badaczy jest zgodnych, że tak brzmiała pieśń, którą Leeli Igiby zaśpiewała na klifach tamtego wieczoru. Holoré to pradawny wyraz mający kilka znaczeń. Najczęściej znaczy "zapomnieć coś zrobić, nie wiedząc, co to miało być". Na przykład: Przez całą podróż Fooma ogarniało holoré, ale gdy wrócił do domu i jego żona cały czas czekała na frontowych schodach, zrozumiał, o czym zapomniał. Słowa holoré używa się, opisując zapach spalonych ciasteczek czy jakąś początkowo dobrą rzecz, która niespodziewanie skwaśniała, na przykład: Kiedy Foom zdał sobie sprawę, że zapomniał zabrać żony ze sobą, jego trzydniowy wyjazd stał się holoré. Pradawne znaczenie tego wyrazu, które najprawdopodobniej pojawia się w pieśni, oznacza kamienie umieszczone głęboko w ziemi przez Stwórcę w momencie stwarzania Aerwiar. Według Legend Aerwiar moc tych kamieni utrzymuje na świecie życie i rozwój. Zakłada się, że działają w ten sam sposób, co Woda z Pierwszej Studni. Znaczenie holoél jest niepewne, ale najprawdopodobniej też ma związek z ciasteczkami.
17 Kiedy mieszkańcy miasteczka łamali prawo lub bez powodu bywali aresztowani przez Fangów, to trafiali do więzienia, gdzie byli bici przez Gnorma i jego żołnierzy. W takim przypadku mieszkańcy Glipwood uważali to za wielką przychylność losu, a po wypuszczeniu więźnia (o ile był przytomny) jego rodzina i przyjaciele gratulowali mu i zachowywali się, jakby wygrał jakąś nagrodę. Jeśli ktoś nie miał tyle szczęścia, by w jego przypadku skończyło się tylko na więzieniu i torturach, Gnorm wysyłał kruka po Czarny Powóz.
18 Statki i rekiny to gra podwórkowa, której Skreańczycy nauczyli się od kupców z Zielonych Dolin. Zwyczajowo dzieci grają rolę statków, a dorośli - rekinów. Gra zaczyna się, kiedy rekin mówi do statków: "Rrrraaaa!", co przyjmuje się za dźwięk rekina, jaki wydałby, gdyby nie był morskim stworzeniem. Wtedy statki uciekają przed nim jak szalone. Jeżeli jeden z nich zostanie złapany, to zostaje wytarzany w piachu i siłą wyłaskotany. Ta brutalna prostota jest typowa dla gier wymyślonych przez mieszkańców Dolin. Inna popularna gra nazywa się po prostu "łomot".
19 Kobiety w Skree miały podobną słabość do biżuterii, ale były mniej skłonne do zabijania, aby ją zdobyć.
20 Z tych Baimingtonów z Torrboro, którzy szczycili się, że jeden z ich przodków ukuł powiedzenie: "zwinny jak dwutonowe ciasto torfowe". Baimingtonowie skrupulatnie używali tego powiedzonka w każdej rozmowie, w jakiej brali udział.
21 TWP - Trzy Wielkie Przedmioty: Słowo, Forma i Pieśń. Niektórzy niezbyt mądrzy ludzie uważają, że istnieje także czwarty Wielki Przedmiot, ale ci matematycy tkwią w godnym pożałowania błędzie.
22 Jej autorem jest Jonathid Choonch Brownman, odkrywca, który jako pierwszy znalazł szlak przez dżunglę Plontsta. Chociaż nikt nie podważał sukcesu samej wyprawy, to wielu kwestionowało prawdziwość twierdzeń Brownmana dotyczących jego odkryć. Gdy w 421 roku wydano jego pamiętniki z podróży, czytelnicy uznali, że większość z nich jest zmyślona. Częściowo dlatego, że Brownman twierdził, iż podczas pobytu w dżungli przez jakiś czas mieszkał w społeczności wiotczaków, które były łagodne i pokojowe, w przeciwieństwie do mięsożernych wiotczaków w krainie Skree. Oburzeni czytelnicy rzucili mu wyzwanie, by przywiózł z dżungli Plontsta jednego z tych "pokojowych" wiotczaków, i Brownman się zgodził. To był ostatni raz, kiedy widziano Jonathida Chooncha Brownmana. Do dzisiaj niektórych wciąż bawi dźwięk jego drugiego imienia.
23 Za pomocą łopaty, którą Podo bladym świtem wypożyczył od burmistrza Blaggusa, po wypełnieniu Formularza Pozwolenia na Przerzucanie Świńskich Bobków. Patrz strona 339 w załącznikach.
24 Wosk glutowy jest zbyt obrzydliwy, by objaśniać go w przypisach.
25 Według Plagi Dolin Padovana A'Mally'ego (Ban Rona, Zielone Doliny: Grupa Iphreny, 3 /111) "Graniobieżcy mają szczególne upodobanie do pomysłowych wierszy, mimo że ich tematem są niemal wyłącznie owoce. Pewnego razu graniobieżca, wolnomyśliciel imieniem Tizrak Rzt, wywołał skandal w tamtejszej kulturze, ponieważ napisał wiersz pod tytułem "Miłość, miłość, miłość nie ma zakończenia" i nawet nie wspomniał w nim o owocach".
26 Patrz załączniki, strona 340, aby zobaczyć próbkę doniosłego dzieła Pembricka.Bahbert Pembrick, Kreaturopedia Pembricka (Ban Rona, Zielone Doliny: Wydawnictwo Graff, 3 /221).
27 Czapliny to wielkie ptaki nieloty, żyjące głównie w zimnym klimacie. W osadzie Kimera na terenie Lodowych Prerii znajduje się słynne ranczo czaplinów, na którym te wielkie ptaki można siodłać, zakładać im uzdy i tresować je tak, by zachowywały się jak konie w południowym Skree. Błoniaste nogi czaplinów są wyposażone w wysuwane pazury, które pomagają ptakom utrzymać się na lodzie i poruszać się w głębokim śniegu. Niekiedy samce rodzą się z dużymi skrzydłami, które pozwalają im na krótkie loty, ale jazda na latającym czaplinie nie jest zbyt rozsądna.
28 Patrz: Prawdopodobnie niedokładna mapa Oskara, strona 341 w załącznikach.
29 Janner zapewne ma na myśli książkę Randolta Mynerqui pod tytułem Pomiędzy rzeką Blapp a zatoką: miasteczko zwane Glipwood (Dugtown, Skree: Wydawnictwo Brook Water, 3 /404). Była to popularna lektura w miasteczku Glipwood częściowo dlatego, że miała tylko siedemnaście stron.
30 Thorn Torr, wojowniczy król, który zbudował ten pałac na początku Trzeciej Epoki, uwielbiał małe kotki. W każdej iglicy pałacu Torr znajdowały się posążki kociąt w różnych pozycjach. Ze skarpy na północnym brzegu rzeki Blapp można było zobaczyć, że pałac został tak zbudowany, by kształtem przypominał szczęśliwego siedzącego kotka. Najwyższa iglica przypominała ogon, spuszczana krata w bramie - zęby, a zwodzony most był ewidentnie podobny do języka. Przez wieki dynastia Torrów pielęgnowała to niepokojące upodobanie do wszystkiego, co ma związek z kociętami. Potem wybuchła Wielka Wojna i kiedy Fangowie pojmali króla Olimana Torra, zmusili go, by patrzył, jak wszystkie posążki kociąt zostają zburzone i roztrzaskane, jeden za drugim. Kiedy wszystkie kocięta w królestwie zostały umieszczone na tratwie i spuszczone rzeką Blapp, zrozpaczony Oliman Torr upadł na ziemię i umarł. Dla obywateli Torrboro była to jedyna dobra rzecz, jaką Fangowie w życiu zrobili.
31 Yakev Brrz nienawidził wszelkiego znęcania się nad zwierzętami, a przede wszystkim nazywania zwierząt domowych "dziećmi" i przypisywania im ludzkich cech. Pierwsza żona Yakeva, Zaga, tak bardzo ceniła swoje dwa beckitt teriery, że nalegała, by podczas kolacji siedziały z nimi przy stole, a w nocy spały z nimi w nogach łóżka. Yakev, którego umiejętności komunikowania się ze wszelkimi gatunkami zwierząt nie miały sobie równych, nie zdołał przekonać Zagi, że jej "dzieci" nienawidzą ludzkich sposobów odżywiania się i że zdecydowanie wolałyby nie spać w ich łóżku w lawendowych, koronkowych piżamkach. Pewnej feralnej nocy, kiedy Zaga mocno zasnęła, Yakev podszedł na palcach do ich łóżka, ostrożnie wziął Schpoontzy'ego i Kiki w ramiona, wyniósł je na zewnątrz, dobył z rękawa ostry nóż i położył kres ich udręce. To znaczy pociął lawendowe, koronkowe piżamki, zdjął je z uciśnionych psów i wypuścił je na wolność w świetle księżyca. Psy nigdy nie wróciły. Powiadano, że kiedy wieść o wyzwoleniu ich z rąk potężnego Yakeva Brrza rozniosła się wśród psiego rodu, wszędzie, gdzie Yakiew się udał, psy wszelkich ras wyły i z szacunkiem padały na grzbiety. O Zadze nic nie wiadomo.
32 Według książki Szeroki bezkres Stawburna: "Morze Ciemności nie było ciemniejsze od innych oceanów, po których żeglowałem. Nie jestem więc pewien, skąd wzięła się jego nazwa, może z powodu uczucia, które pojawia się, gdy płynie się jego środkiem - uczucia, że można zostać pożartym przez któreś z ogromnych stworzeń żyjących pod wodą. Mogło też wziąć swoją nazwę od wszystkich sztormów, które się na nim zrywają i kopią żeglarza i jego statek jak dziecko piłkę. Każdej nocy pojawia się mgła, która zakrywa gwiazdy i sprawia, że trzeba żeglować w ciemnościach po omacku. Człowiek odnosi wrażenie, że już nigdy nie wróci do domu i że nawet najlepsi kumple na statku tak naprawdę go nie znają ani nie chcą go znać. Może nawet nie zauważyliby, gdyby przechylił się przez burtę i wypadł do wody. Jak tak o tym pomyśleć, to może rzeczywiście jego wody były ciemniejsze niż zwykle".
33 Obecność szczurogonów jaskiniowych w lesie Glipwood może być zaskoczeniem dla uważnego czytelnika, ponieważ w porządnym lesie zwyczajnie nie ma jaskiń. Szczurogony jaskiniowe zostały tak nazwane, ponieważ ich wielkie szare oczy i wydatne poliki są tak szpetne dla oka, że często na widok jednego z nich ludzie myślą sobie: Wolałbym, żeby ten szczurak schował się w jakiejś jaskini, żebym nie musiał na niego patrzeć.
34 Skreańczycy nie wiedzieli, dlaczego żołnierze Fangów byli regularnie przenoszeni z miasta do miasta i co roku każdy regiment wracał statkiem z Fortu Lamendron na kilka tygodni do Dang. Po powrocie do Skree Fangowie chełpili się, że "wspaniale wypoczęli" i przez pierwszych kilka miesięcy byli bardziej wredni niż zwykle.
35 Przepis na glutowsiankę, według źródeł z Dugtown, jest prosty: dwie szklanki mąki, łyżeczka pokruszonej bazylii i cztery litry lepkiego śluzu z nosa dowolnego zwierzęcia. Gotować na małym ogniu, aż zgęstnieje, od czasu do czasu mieszając (lecz jak zebrać wspomniany wcześniej śluz - nie wiadomo).
36 Dougan dol Rona z Zielonych Dolin. Mieszkańcy Dolin znani są przede wszystkim z dwóch rzeczy: owoców i walk. Zielone Doliny to kraina falujących dolin i winnic, uprawianych z miłością przez ich mieszkańców. Owoce z Dolin są dorodniejsze, bardziej soczyste i smaczniejsze niż z pozostałych regionów Aerwiar, częściowo dlatego, że ich gleba jest tak żyzna, a częściowo dlatego, że od tysięcy lat stosują skuteczne metody uprawiania owoców, znane tylko im. Zielone Doliny są również znane z dorocznego festiwalu walk i rozgrywek, zwanego Fynneg Durga. Mężczyźni z Dolin są zawsze porywczy i żywiołowi i równie chętnie się biją, co śmieją. Uważają konkurs na ciosy za rozrywkę na najwyższym poziomie, zwłaszcza jeśli oznacza to utratę zęba lub złamany nos. Kobiety z Dolin słyną z urody i mądrości, co tłumaczyłoby pradawną kulturę walki pośród mężczyzn. Każdy przybysz, który chciałby poślubić kobietę z Zielonych Dolin, jest narażony na okrutne (choć dobroduszne) wyśmiewanie i ma obowiązek wziąć udział w szczególnie brutalnej wersji rozgrywek, Banick Durga, aby zdobyć rękę wybranki. Niezależnie od tego, czy uczestnik pomyślnie przechodzi przez próbę, czy nie, jest nagradzony wielkim owocem. Dougan dol Rona poprosił o rękę Meirabel Lannerty z Dolin i został zmuszony do rywalizacji w Banick Durga o jej rękę. O dziwo, pokonał mężczyzn z Dolin we wszystkich dziesięciu walkach, ale zupełnie przypadkiem zabił brata Meirabel w meczu bokserskim, zadając mu źle wymierzony cios w skroń. Utwór Kołowrót Dougana (kompozytor nieznany) oddaje w piosence zarówno smutek Dougana, że nigdy nie poślubi Meirabel, jak i szybkość, z jaką uciekał przed mężczyznami z Dolin, by ratować życie.
37 Poskramianie straszliwego lasu Rumpole'a Bloge'a (Torrboro, Skree: Wydawnictwo Phute & Phute & Co., 3 /112), porywająca autobiografia opisująca lata jego wędrówki po lesie Glipwood na początku Trzeciej Epoki. Bloge opisuje w niej te krowy jako "kanciaste z sylwetki, z wilgotnym pyskiem i oczami, które na początku wydają się mętne jak miska błota. Biada jednak temu, który zlekceważy śmiercionośny potencjał ukryty w tym bydlęcym tupocie czy żółtawych sztyletach wystających z pyska!O, jak żałuję, że moja najdroższa Molly odrzuciła ostrzeżenia przed przebiegłością zębatej krowy i że ta szablozęba okrutnica ją pożarła!". Patrz strona 340 w załącznikach.
38 W Drugiej Epoce w Zielonych Dolinach wódz Ban Rona imieniem Tombilly zachorował na coś, na co lekarze z Dolin nie mogli znaleźć lekarstwa. Ich wódz nikł w oczach i nie mógł nic jeść, chociaż żona codziennie gotowała mu nowy posiłek. Mędrcy przeszukali krainę w poszukiwaniu potrawy, która wyleczyłaby jego chorobę. Kiedy stara Ma Vorba, zbieraczka nasion, zasugerowała, by zrobić potrawkę z jeżokłapa, wyśmiano ją za głupotę. Mimo to ugotowała ją z dodatkiem zielobuli i ziemniadorów i podała wodzowi Tombilly'emu pod nieobecność żony. Wódz wrócił do zdrowia. Przez lata uważano, że jeżokłapy mają moc uzdrawiania, dopóki nie odkryto, że nieszczęsna żona wodza była najgorszą kucharką, jaką znało Aerwiar, a Tombilly wolał się zagłodzić niż zjeść jej kolejną potrawę. Do dzisiaj podróżnik jedzący wyśmienity posiłek w Zielonych Dolinach może słyszeć, jak ktoś wykrzykuje: "Na Ma Vorbę, smaczne to było!".
39 Ropuchonor chropawy znany jest z tego, że atakuje ludzi, ale nie śmiertelnie. Ofiary jego ataków narzekają na "gąbczaste, śliskie wrażenie", kiedy jego lepki jęzor gwałtownie się do nich przyklei. Jako że ropuchonor chropawy jest bezzębny, mówi się, że jego ugryzienia są dla ofiary "kleiste jak klusek w ustach staruszka".
40 Borszczur jest niebezpieczny nie tylko z powodu swoich długich pazurów, wyszczerbionych zębów czy zadziornego usposobienia. Największą bronią borszczura są jego śmierdzące wzdęcia.
41 To akurat prawda. Przed Wielką Wojną Skreańczycy słyszeli plotki o Gnagu Bezimiennym i o tym, że wężowate stworzenia, trolle i inne zmyślone potwory z dziecięcych koszmarków podbiły zamorskie ziemie Dang, ale nie mogły uwierzyć, że samej krainie Skree grozi jakiekolwiek niebezpieczeństwo. W 442 roku Trzeciej Epoki tysiąc statków, pełnych takich stworzeń, przypłynęło Morze Ciemności do wybrzeży Skree. Powiadano, że okrzyk wojenny Fangów najeźdźców dało się słyszeć w głębi lądu aż do Torrboro. Z nielicznymi wyjątkami Skreańczycy poddali się bez walki.
42 Lodowe Prerie leżą na północ od Gór Kamiennych. Niewielu się tam osiedliło, a nawet jeśli są tam jakieś wioski, to dotarcie do nich jest bardzo trudne, ponieważ nie ma tam dróg. Niektórzy mieszkańcy Lodowych Prerii wyjeżdżali w ciepłe klimaty południowego Skree na wakacje i po powrocie nie byli w stanie odnaleźć swoich domów.
43 Droga do Torrboro była bardzo uczęszczana, zarówno przez ludzi, jak i Fangów. Oddziały Fangów, podróżujące do Fortu Lamendron i z powrotem, maszerowały na północ i zachód od wybrzeża, przez Glipwood i drogą wzdłuż lasu aż do rzeki Blapp. Zakaz wychodzenia po zmroku był surowo przestrzegany, więc Fangowie z rzadka patrolowali tę drogę w nocy. Mieszkańcy podróżujący nocą do Torrboro nie mieli się o co martwić, dopóki nie dotarli do samego miasta, a do tego czasu i tak nadchodził ranek, więc nie wzbudzali podejrzeń. Oczywiście, sąsiedztwo drogi z lasem samo w sobie powodowało trudności, a na niektórych podróżników prawdopodobnie napadły nocne stworzenia Skree.
44 Według Upadku Pierwszej Epoki Frobentine'a Mumna Pierwsza Studnia była ukryta w pobliżu nieotoczonego murami miasta Ulambria, gdzie Dwayne i Gladys rządzili swoim ludem w pokoju, mądrości i obfitości kiepskich potraw. Frobentine uważa, że Ulambria znajdowała się gdzieś na północny wschód od gór Killridge, w samym sercu obecnego lasu Byg'oal. Inne źródła nie zgadzają się z tym twierdzeniem i podają, że Ulambria leżała w dżunglach Plontsta, w królestwie trolli. Wszyscy uczeni są jednak zgodni co do tego, że nazwa miasta Ulambria brzmi ładnie.