Rozdział 1. O zdrowiu ciała i ducha, a także o pokrzepiającym śnie
Czym jest zdrowie?
Kto pisze książki o zdrowiu? Lekarze lub pisarze. Większość książek pisanych przez lekarzy jest niestrawna. A pisarze nie mają wiedzy o zdrowiu, oprócz potocznej. Dlatego najlepiej to wychodzi, gdy o zdrowiu pisze zespół złożony z lekarza i pisarza. W pewnym zakresie uważamy się za uczniów profesora Juliana Aleksandrowicza. Niemniej bardziej nastawiamy się na rozwiązania praktyczne - praktyczne wdrożenie wiedzy.
A oto kilka myśli profesora Juliana Aleksandrowicza, wyrażonych w książce Nie ma nieuleczalnie chorych, a dotyczących tego, co od samego początku przyświeca nam przy pisaniu naszej książki - nierozerwalnego związku wymiaru cielesnego i pierwiastka duchowego w dążeniu do pełnego zdrowia.
Trzeba dokładnie poznać świat i ludzi oraz dążyć do tego, aby zmienić świat na lepszy - uważa profesor. Należy widzieć nie organ, narząd, a całego człowieka, i to człowieka, na którego wpływa środowisko, w którym on żyje. Przeżycia estetyczne sprzyjają subiektywnemu poczuciu zdrowia - a zatem mając nawet chwilowo chore lub ułomne ciało, można być zdrowym. Tworzenie wypełnia duchową pustkę, przez tworzenie twórca świadczy dobro innym. Psychologia i psychoterapia to nieodłączne części medycyny. Mistrzem penetrowania tajników duszy ludzkiej jest pisarz, a zatem pisarz może być najlepszym sojusznikiem lekarza. Wzbogacając medycynę o zdobycze humanistyczne, można wyprowadzić ją z kryzysu. Kryzys ekologiczny spowodowany jest kryzysem etycznym. Każdy z nas ponosi odpowiedzialność za świat, nikt nie może się od tej odpowiedzialności uchylić. Takie myśli zawiera książka profesora Aleksandrowicza (choć nie jest to dosłowny cytat). To staramy się naszą działalnością i naszą książką wprowadzać w życie.
Rozdział "Sojusz literatury z medycyną" w książce profesora to mistrzostwo świata. Książka ukazała się w roku 1982. Już wtedy profesor postulował, aby do programu studiów na uczelniach medycznych włączyć dyscypliny estetyczne. Pisał, że sztuka, a zwłaszcza literatura jest najlepszym sojusznikiem lekarza w walce o zdrowie pacjenta. Że przeżycia estetyczne pacjenta, szczególnie pacjenta, który zaczyna tworzyć sztukę, a nie tylko ją konsumuje, mogą zapoczątkować cuda w procesie zdrowienia. Lekarz jutra powinien być obdarzony twórczą wyobraźnią. Wyobraźnia jest bardzo potrzebna nie tylko artystom i uczonym - także politykom, administratorom społecznym (czyli urzędnikom!) oraz właśnie lekarzom. I niezrównane, krótkie ujęcie istoty zdrowia przez profesora: zdrowie jest sprawnością psychofizyczną.
Wypowiadając przedstawione wyżej myśli, profesor Aleksandrowicz jawi się jako nie tylko wielki lekarz, lecz również jako filozof - miłośnik mądrości.
A oto co powiedziała nam Teresa Kudyba, filmowiec, producent telewizyjny (TressFilm), jedna z pierwszych Czytelniczek naszej książki, jeszcze na etapie jej tworzenia:
Zanim się "nawróciłam" na zdrową dietę, w wieku 26 lat zachorowałam na uporczywą arytmię serca. Po wielu miesiącach leżenia w jednym, drugim i trzecim szpitalu, gdzie szpikowali mnie dawką kilkunastu tabletek dziennie, powypadały mi włosy, a ręce trzęsły mi się jak galareta. Wtedy cudem trafiłam do mądrego lekarza, który przyjął mnie do szpitala - dosłownie z ulicy, bez skierowania. Tam profesor Julian Aleksandrowicz (dziś już nieżyjący) spojrzał podczas obchodu na historię choroby i zdiagnozował jej źródło jednym słowem: "magnesium". Wszystkie trujące mój organizm farmaceutyki wylądowały tego dnia w koszu na śmieci. Minęło 25 lat, arytmia nie wróciła. Jestem tym, co jem.
Wizjonerski "Doktor Twardy", wyprzedzający o lata świetlne swoją epokę, profesor Aleksandrowicz to ikona polskiej medycyny holistycznej.
W pełni zgadzamy się z tym, co mówi pani Teresa. Kontynuujemy w tej książce idee profesora, a także doktor Budwig i innych.
Czym jest zdrowie?
Ludzie przeważnie używają tego słowa w węższym znaczeniu. Mówimy: "Ten to ma zdrowie!", "zdrowy jak ryba", "zdrowy jak byk", "końskie zdrowie". Ryba jest symbolem wolności od chorób. Byk - witalności i siły. Koń - wytrzymałości i odporności.
Filip: Kilka słów o mnie. Moi rodzice pochodzą z Kresów Wschodnich. Tato ze wsi, mama z małego miasteczka, takiego, w którym spora część mieszkańców trochę gospodarzyła na roli, miała konia, krowę, świnie, kury - żeby mieć żywność na własne potrzeby. Takie to były czasy - dobre przedwojenne czasy. Do czego zmierzam? Otóż mój dziadek ze strony mamy też miał konia - klacz Lodę. Mama mówiła mi - i to pamiętam jak dziś - że koń nigdy się nie kładzie, chyba że jest chory. Jak jest zdrowy, nie kładzie się ani w dzień, ani w nocy, śpi na stojąco. Dlatego w moją wyobraźnię na zawsze zapadł koń jako symbol wytrzymałości, odporności na trud i zmęczenie, zdolności do trudnej, ciężkiej, długotrwałej pracy. Tak rozumiem "końskie zdrowie".
Zatem w węższym znaczeniu zdrowie to zdrowe ciało, wolność od chorób, odporność na choroby - przeziębienia, infekcje - wytrzymałość, zdolność do długotrwałego wysiłku.
A w szerokim znaczeniu? Zdrowie to zdrowy duch i zdrowe ciało. I w takiej właśnie kolejności. Teraz lekarze już wiedzą (co Hindusi, Chińczycy i inni starożytni wiedzieli tysiące lat temu), że podłożem większości chorób jest nadmierny i długotrwały stres. Stres umiarkowany i krótkotrwały jest błogosławieństwem - mobilizuje, wyzwala siły, sprawia, że jesteś twórczy i gotowy przenosić góry. Stres zbyt silny i trwający latami może powodować bezsenność, depresję, choroby somatyczne, czyli cielesne, prowadzić do alkoholizmu, narkomanii, chorób psychicznych i samobójstw.
W szerokim znaczeniu zdrowie to również spokój wewnętrzny, dobrostan, równowaga, radość istnienia, energia duszy, umysłu i ciała. Człowiek to CUD - ciało, umysł, dusza. A jeśli uznamy inną kolejność za właściwą - wyjdzie DUC: dusza, umysł, ciało. W zdrowym ciele zdrowy duch, albo inaczej: zdrowy duch uzdrawia ciało (rysunek 1.1).
Rysunek 1.1. Zdrowy duch i zdrowe ciało
Doktor Pokrywka: Według Światowej Organizacji Zdrowia człowiekiem zdrowym jest ten, kto żyje w stanie nie tylko pełnego komfortu psychicznego, ale także dobrostanu emocjonalnego, czyli w stanie szczęścia.
Naszym celem było napisanie książki ujmującej szeroko i wszechstronnie połączenie zdrowia ciała i spokoju wewnętrznego. Aby ją napisać, stworzyliśmy sojusz umysłów: lekarza i pisarza (który jest też trenerem biznesu).
W książce w różnych miejscach pojawiają się też osoby, które są pacjentami doktora Pokrywki lub przyjaciółmi Filipa. Te osoby to Sabina, Radek, Julia, Zygmunt i Jurek.
Wprowadź to w życie
- Dbaj o swój rozwój duchowy.
- Dąż do osiągnięcia równowagi w życiu - równowagi pomiędzy duszą i ciałem, pracą i zabawą, karierą zawodową i życiem rodzinnym.
- Utrzymuj wysoki poziom energii duszy, umysłu i ciała.
Czas na refleksję
Prawo cykli - powtarzające się okresy pogody ducha i niepokoju, wyższego i niższego poziomu życiowej energii - w większym lub mniejszym stopniu dotyczy każdego. U jednych takie wahania formy ciała i duszy są ledwie zauważalne, u innych są to na przemian Himalaje euforii i dno rozpaczy.
Jak osiągnąć niezmącony niczym hart ducha, spokój wewnętrzny zachowywany niezależnie od zewnętrznych zdarzeń?
Im wyższe góry przeszkód piętrzą się przed Tobą, tym większe możliwości się pojawiają. Potrzeba tylko wyobraźni, wiary i odwagi. Wyobraźni, aby te możliwości dostrzec. Wiary, aby uwierzyć w ich realność. Odwagi, aby pokonać lęk i zwątpienie.
Pokrzepiający sen
Zdrowy, głęboki i pokrzepiający sen to podstawa dobrego samopoczucia i wysokiego poziomu energii każdego dnia.
Co trzeci Polak cierpi na bezsenność. Wieczorem długo nie może zasnąć albo budzi się w środku nocy i dalej już nie śpi. Albo śpi niespokojnie, ma sen podobny do płytkiej drzemki. Kiedy można to nazwać bezsennością? Gdy na drugi dzień czujesz się rozbity, zdołowany, nie idzie Ci praca, nie możesz się skoncentrować, wszystko Cię drażni. Można wstawać o 3, 4 nad ranem i czuć się znakomicie przez cały dzień. Wszystko zależy od dwóch rzeczy - o której kładziesz się spać i jakie jest Twoje indywidualne zapotrzebowanie na sen.
Większość dorosłych ludzi potrzebuje 7,5 - 8 godzin snu na dobę. Są wyjątki. Sofia Loren powiedziała kiedyś, że swoją utrzymującą się tak długo młodość i urodę zawdzięcza temu, że sypia regularnie 9 godzin na dobę. Obserwuj swój organizm i sam stwierdź, ile snu potrzebujesz, aby czuć się dobrze. Gdy obudzisz się bez budzika, oblicz, ile godzin przespałeś. Tyle właśnie snu potrzebuje Twój organizm (chyba że poprzedniej nocy nie spałeś i teraz odsypiasz).
Dzieci potrzebują dużo więcej snu. Niemowlę śpi na okrągło. Dziecko w młodszych klasach szkoły podstawowej potrzebuje 10 - 11 godzin snu, w starszych klasach podstawówki 9 - 10 godzin, w gimnazjum i liceum - 8 - 9 godzin. Dzieci za mało śpią i dlatego często chorują. Chroniczne niewyspanie zmniejsza naturalną odporność organizmu.
Ważną rzeczą jest pora snu. Przedstawimy tu trzy modele.
1. Wielu studentów (i nie tylko studentów) funkcjonuje według takiego modelu: uczą się lub imprezują do 3 w nocy, potem śpią do 11 - 12 w dzień.
2. Idealnie dopasowany do zegara biologicznego człowieka jest model stosowany w dawnych i niektórych współczesnych klasztorach. Mnisi mają ciszę nocną od 19, zasypiają nie później jak o 21 i wstają około 3 rano. Model bardzo dobry dla twórców. Godziny od 3 rano do 11 przed południem są najlepsze dla pracy twórczej.
3. Wiele osób dbających o swoje dobre samopoczucie i wysoki poziom energii kładzie się spać o 22 wieczorem i wstaje o 6 rano.
Model drugi, choć dla zdrowia idealny, jest trudny do zastosowania, trudny do pogodzenia z życiem rodzinnym i towarzyskim. Dlatego zalecamy kompromisowy model trzeci. Godziny snu przed trzecią rano są najwartościowsze (dla regeneracji mózgu i całego organizmu), a w tym modelu jest 5 takich godzin. Sen w tych najlepszych godzinach jest około dwa razy bardziej regenerujący niż w godzinach pozostałych.
Oczywiście jest wiele możliwości pośrednich. My zachęcamy, abyś wybrał model trzeci jako optymalny w dzisiejszych czasach, w warunkach, gdy życie zawodowe i towarzyskie narzuca nam swoje wymogi.
Jak zapewnić sobie głęboki i zdrowy sen?
1. Popracuj fizycznie w ciągu dnia lub poświęć godzinę - dwie na sport. Chodzi o to, aby codziennie umiarkowanie zmęczyć się fizycznie.
2. Zjedz lekką kolację między godziną 18 i 19.
3. Czas po kolacji przeznacz na relaks i wyciszenie organizmu przed snem.
4. Śpij w temperaturze 17 - 19 stopni Celsjusza.
5. Codziennie przewietrz pokój przed snem, w lecie śpij przy otwartym oknie.
6. Zastosowanie wieczorem właściwie podanej dawki magnezu pogłębia sen.
Wprowadź to w życie
- Śpij 7,5 - 8 godzin na dobę.
- Zadbaj o to, aby Twoje dzieci chodziły spać wystarczająco wcześnie (w zależności od wieku - o 19, 20 lub 21).
- Nie jedz wieczorem mięsa i ciężkostrawnych potraw.
- Pójdź przed snem na dość długi spacer.
Czas na refleksję
Wieczorny spacer nieczynną drogą, prowadzącą przez ogromny kompleks leśny, położony w środku dość dużego miasta. To takie szczególne miejsce - dookoła w oddali dzielnice, osiedla, a tutaj las, góry, staw. Wzdłuż nieczynnej drogi las jest wycięty, więc widok jest rozległy. Ciemne wierzchołki gór na tle trochę jaśniejszego nieba. Księżyc, gwiazdy. Nikogo oprócz Ciebie, Twojej żony i Waszego psa. Chwila relaksu, zadumy, poezji, zachwytu nad pięknem świata i urodą życia. Chwila ukojenia przed snem. Idziecie, trzymając się za ręce, rozmawiacie o minionym dniu, o dzieciach, o ludziach, z którymi łączą Was więzy przyjaźni. Wielki, wielki spokój. Spokój gór widocznych dookoła, spokój nieba, spokój cichych odgłosów miasta słyszanych z oddali, jakby przez mgłę. I to miejsce, gdzie droga idzie górą, a w oddali, w dole, dwie największe dzielnice miasta - morze świateł, domy, kominy, wieże kościołów. Co robią tam ludzie w domach? Czy są szczęśliwi? Życzycie im, aby byli szczęśliwi każdego dnia.
Radość istnienia to stan naturalny, który powstaje spontanicznie. Pochodzi ona z Twojego wnętrza, a nie z okoliczności zewnętrznych.