Mind hacking - Marcin Cichocki

Kup ebooka

74.00 zł
59.20 zł (59,20 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

1Kiedyś po prostu małpy. Teraz wciąż małpy, ale z koszykami

Zacznijmy od minut, godzin i dni. Prawdopodobnie ostatnią dobę starannie podzieliłeś na sen, pracę i rozrywkę. Z dużą dozą prawdopodobieństwa większość twojego czasu wygląda podobnie: praca, rozrywka, sen, być może sport, hobby... I tak w kółko.

Jesteś prawdziwym szczęściarzem - przyszło ci żyć w najlepszych czasach, w jakich ludzkość kiedykolwiek żyła. Nawet pomimo tego, że gdy piszę te słowa, w naszym regionie geograficznym trwa okrutna wojna, której skutki dotykają również ciebie i twoich bliskich, a wszyscy jesteśmy świeżo po dewastującej globalnej pandemii i z trwogą oglądamy najnowsze zdobycze technologii w dziedzinie sztucznej inteligencji.

Być może chwilowo nic nie wskazuje na to, że ludzkość żyje w możliwie najlepszych czasach. Przyjrzyjmy się jednak temu, jak to bywało dawniej.

Rzut oka na przeszłość człowieka

10 lat temu

Zacznijmy od 2013 r. Rok jak rok, nic wartego zapamiętania, prawda? Ale czy wiesz, że to właśnie wtedy, w lutym, spadł meteor czelabiński, co było największą tego typu katastrofą XXI wieku? Ale to jeszcze nie wszystko. Na przełomie maja i czerwca gruchnęła wiadomość, że Edward Snowden ujawnił tajne dokumenty CIA. Doprowadziło to do najgłośniejszego przecieku ściśle tajnych informacji w całej dotychczasowej historii USA. Nadal mało? Piątego września w Berlinie wyzionął ducha ostatni ochroniarz Hitlera.

Z pozytywnych rzeczy - 1 lipca 2013 r. Chorwacja została 28. członkiem Unii Europejskiej.

Spójrzmy jednak na przeszłość z szerszej perspektywy...

XXI wiek

XXI wiek jest wciąż dość młody i w dużej mierze ukształtowany przez ataki z 11 września 2001 r., które ostatecznie doprowadziły do trzeciej wojny w Iraku. Co jeszcze możemy uznać za game changer współczesnej ludzkości? Zdecydowanie są to Facebook i pozostałe media społecznościowe, smartfony, wearables oraz aplikacje mobilne, które całkowicie zawładnęły naszym życiem.

Idźmy dalej.

XX wiek

XX wiek również obfitował w konflikty. Okres ten obejmował dwie wojny światowe oraz zimną wojnę, która trwała prawie całą drugą połowę wieku.

Najstarszą żyjącą osobą na Ziemi jest Misao ?kawa[1]. Urodziła się w 1898 roku, co oznacza, że jej narodziny były bliższe Napoleonowi rządzącemu Europą niż obecnym czasom.

Ostatnie 500 lat

Ostatnia połowa tysiąclecia historii ludzkości przyniosła ogromne zmiany w naszym stylu życia. Industrializacja dała początek nowym ideom i nurtom (nie tylko politycznym), rolnicy stali się robotnikami, wiedza była coraz łatwiej dostępna dzięki masowemu drukowi, telegrafom, radiu i telewizji. A wszystko to w ciągu kilkuset lat!

Ostatnie 1500 lat

Sporo działo się w XV wieku. Kolumb odkrył Amerykę. Upadł Konstantynopol, co oznaczało symboliczny koniec "ciemnych wieków". Ludzie w średniowieczu toczyli nieustanne bitwy o terytoria i prowadzili religijne przepychanki.

Choć ludzkość od zawsze przoduje w zabijaniu, to nie dorasta do pięt czarnej śmierci, znacznie skuteczniejszej niż znane nam wojny - w ciągu sześciu lat zmniejszyła ona populację Europy o ok. jedną czwartą.

Cała zapisana historia ludzkości

Piramidy zostały zbudowane 4500 lat temu, a szczytowy okres Imperium Rzymskiego miał miejsce przed 2000 lat. Dla Rzymian piramidy były tak stare, jak Rzymianie są dla nas dzisiaj.

Co wydarzyło się jeszcze wcześniej?

Rewolucja rolnicza

Zatrzymajmy się tu nieco dłużej. Około 12 000 lat temu miała miejsce rewolucja rolnicza. Nie przesadzę, jeśli stwierdzę, że było to najważniejsze wydarzenie w historii naszego gatunku. Wraz z pierwszymi zbiorami plonów ówcześni ludzie porzucili praktykowany przez setki tysięcy lat (!) sposób życia.

Pierwsze solidne dowody na obecność homo sapiens na mokrym kamieniu zwanym Ziemią pochodzą z doliny Jordanu, gdzie ponad 20 tys. lat temu nasi przodkowie zbierali dziką pszenicę[2].

Początki istnienia gatunku

Nasza historia zaczęła się 6 milionów lat temu, kiedy pewne plemię Hominidów rozdzieliło się i zakończyło związek z małpami człekokształtnymi. Badania DNA dowodzą, że plemiona Homininów, a dokładniej rodzaj Homo i Pan należące do podrodziny Homininae, rozdzieliły się 6,3-5,4 mln lat temu, po trwającej ponad 4 mln lat specjacji (czyli procesie powstawania nowych gatunków)[3].

Jaki z tego wszystkiego wniosek?

Nic się nie działo aż do rewolucji rolniczej

Mimo eksplozji innowacji do czasu rewolucji rolniczej homo sapiens nie poczynili istotnych zmian w rozwoju technologicznym. Współczesny człowiek ewoluował około 200 000 lat temu. Wynika z tego, że przez niemal 190 000 lat ludzka dzienna rutyna sprowadzała się do biegania po krzakach, zbieractwa, polowania i uciekania przed silniejszymi drapieżnikami.

W trakcie tego szalenie długiego okresu u ludzi pojawiały się coraz bardziej złożone relacje społeczne oraz wspólny język, powstawały też różnego rodzaju technologie tworzenia narzędzi i tymczasowych siedlisk. Ludzkość wykształciła również mnóstwo mechanizmów kognitywnych, które tkwią w nas do dziś, mimo że nie musimy już polować z włócznią, spać w mokrej i ciemnej jaskini z innymi współplemieńcami czy obawiać się, że umrzemy od jednego drobnego zadrapania.

Ewolucja biologiczna oraz psychologiczna zwyczajnie nie nadążają za ewolucją technologiczną.

Rozpoczęcie uprawy ziemi było punktem zwrotnym w historii ludzkości - doprowadziło do wielu fundamentalnych zmian.

Uprawa ziemi pozwoliła ludziom osiedlić się na stałe w jednym miejscu. Tak zaczęły powstawać osady, wioski, miasta i imperia. Dzięki temu ludzkość zaczęła mnożyć się na potęgę, strojąc sobie coraz śmielsze żarty z doboru naturalnego. Nowe technologie pojawiały się jak grzyby po deszczu, a komfort życia rósł w zastraszającym tempie. Oczywiście po drodze były zarazy, plagi, wojny i cała masa katastrof naturalnych - ludzie mimo to trwali i się rozwijali.

Dlaczego ludzie zdominowali planetę?

Około 50 000 lat temu nastąpiła tzw. eksplozja innowacji. Według niektórych badaczy jej przyczyną był m.in. niższy poziomu testosteronu u naszych przodków[4]. Badania antropologiczne sugerują, że współczesne ludzkie czaszki mają więcej "żeńskich" cech w porównaniu z wcześniejszymi gatunkami hominidów, takimi jak np. Neandertalczycy. Obejmuje to np. wydatną kość czołową, cieńsze kości jarzmowe i ogólnie subtelniejsze rysy twarzy.

Wspomniana teoria zakłada, że te zmiany obejmują także zachowanie ludzi. Niższe poziomy testosteronu mogą być związane z mniejszą agresją, większą zdolnością do współpracy oraz silniejszym naciskiem na tworzenie więzi społecznych. Skutkiem jest stworzenie środowiska bardziej sprzyjającego wymianie idei, uczeniu się i innowacjom.

Nie jest to jednak jedyna hipoteza dotycząca przyczyn eksplozji innowacji. Warto też zauważyć, że poziom testosteronu to tylko jeden z wielu czynników, które mogły wpłynąć na ewolucję ludzkiego zachowania i kultury.

Prehistoryczne zmiany sprawiły, że ludzkość zaczęła tworzyć bardziej wyrafinowane narzędzia, broń i przedmioty codziennego użytku, a ówczesna kultura stawała się coraz bardziej skomplikowana. Rozwój kulturowy pociągnął za sobą rozkwit społeczny i doprowadził do dalszych zmian.

Bez kultury, języka i społeczeństwa ludzkość nie ruszyłaby do przodu. Nawet jeśli dalibyśmy jaskiniowcowi bardziej zaawansowane narzędzia, to nie wiedziałby, jak zrobić z nich użytek. Zresztą narzędzia - nawet wyjątkowo zaawansowane - wciąż pozostają narzędziami; bez operatora mogą jedynie zbierać kurz.

Prawdziwym orężem naszego gatunku nie były coraz ostrzejsze włócznie czy duże obuchy z obsydianu. Był nim język. To właśnie nim ludzie wyrąbali sobie drogę do współczesności, i to w tak absurdalnie krótkim czasie. Dzięki językowi mogły powstać więzi społeczne oraz zaczątki kultury w obrębie niewielkich grup. Wreszcie mogliśmy wyrwać się z limbo ewolucji i przyspieszyć własny rozwój.

Wspólna mowa pozwoliła na wymianę informacji o otaczającym nas świecie. I choć ówczesnej mowie daleko było do tego, co obecnie rozumiemy jako język, to takie pokrzykiwania, pomruki czy kalambury zacieśniły współpracę międzyludzką.

"Otóż 99 procent historii człowieka, wiemy to na pewno, upłynęło w ustroju zupełnie różnym od opartego na indywidualnej konkurencji. W społeczeństwach paleolitycznych panował ustrój egalitarny, z równym podziałem łupów w małych grupkach łowieckich. W tych grupach nie było żadnych zróżnicowań społecznych, indywidualnego bogacenia się, kładziono nacisk na współpracę. I w tym archaicznym ustroju rozegrał się cały proces ewolucji, aż do wyłonienia się homo sapiens. [...] Jedyny prawdziwy komunizm na dużą skalę jaki znamy"[5].

To właśnie umiejętność współpracy pozwoliła nam przetrwać. Choć nasze ciała są niesamowite, to nie mogą się równać z wilkami, tygrysami, niedźwiedziami czy innymi dużymi drapieżnikami. Mamy niesamowicie rozwinięty układ nerwowy, a nasze zmysły działają na topowym poziomie spośród królestwa zwierząt, nadal jednak są one gorsze od zmysłów organizmów, które stanowiły niegdyś dla ludzi poważne zagrożenie.

Ludzki model współpracy jest również daleki od algorytmicznej współpracy, którą możemy obserwować u mrówek czy pszczół, porozumiewających się za pomocą biochemii. Jesteśmy bardziej elastyczni i łatwo adaptujemy się do zmiennych warunków.

Gdy nasz mózg ewoluował, staliśmy się zdolni do czegoś, co nigdy wcześniej nie miało miejsca. Język, społeczności i kultura pozwoliły nam szybko zdobywać wiedzę o świecie, przekazywać ją z pokolenia na pokolenie i bazować na wiedzy posiadanej przez poprzednie pokolenia.

Mimo eksplozji innowacji pierwsi ludzie przez kolejne 40 000 lat żyli praktycznie w ten sam sposób. Owszem, tworzyli coraz bardziej zaawansowane przedmioty, wykształcali złożone systemy wierzeń, a nawet opracowali zaczątek handlu wymiennego. Niemniej nadal biegali po krzakach za pożywieniem i uciekali przed drapieżnikami.

Obserwując to z perspektywy współczesnego człowieka czerpiącego garściami z dziedzictwa założycieli cywilizacji, łatwo jest popaść w arogancję. Empatycznego podejścia nie ułatwia nam również klątwa wiedzy, o której więcej opowiem w kolejnych rozdziałach.

Zwróć jednak uwagę, że 50 000 lat temu każda jednostka była absolutnym ekspertem od przetrwania. Ówcześni przedstawiciele naszego gatunku znali dokładnie każdy krzaczek na rozległej mentalnej mapie swojego terytorium oraz ogromną liczbę roślin i zwierząt. Umieli tworzyć całkiem skomplikowane narzędzia, a ich wydolność, wytrzymałość i siła zawstydziłyby największych kozaków na twojej siłce. Prowadzili też bogate życie społeczne w obrębie swojego plemienia, a także utrzymywali kontakty handlowe z członkami innych plemion.

Przetrwanie wymagało od nas tak wielu umiejętności, że średnia objętość mózgu ówczesnych ludzi prawdopodobnie była większa od naszej. Zresztą ludzkie mózgi nieprzerwanie kurczą się od tysięcy lat - przy czym u niektórych grup społecznych zdecydowanie szybciej.

Neandertalczycy żyjący kilkadziesiąt tysięcy lat temu mogli pochwalić się mózgami o objętości około 1680 cm3. Dla porównania u przeciętnego homo sapiens było to tylko 1550 cm3. Mózgi współczesnych ludzi mierzą zaledwie 1330 cm3 u kobiet i 1440 cm3 u mężczyzn[6].

Dlaczego ludzkie mózgi maleją? Ilu naukowców, tyle teorii. Według Briana Hare z Duke University Institute for Brain Sciences dzieje się tak ze względu na coraz niższy poziom agresywności. Z kolei dr John Hawks, antropolog z University of Wisconsin, twierdzi, że to kwestia rozwoju ewolucyjnego, dzięki któremu mózg zyskuje większą efektywność przetwarzania informacji.

Jedną z najbardziej prawdopodobnych teorii opracowali David Geary i Drew Bailey z University of Missouri. Argumentują oni, że dzięki rozwojowi cywilizacyjnemu człowiek nie musiał tak się napocić, żeby przetrwać. Zamiast dysponować szerokim wachlarzem wielu różnorodnych umiejętności, ludzkie mózgi mogły więc zacząć się specjalizować[7].

Nie moglibyśmy zatem równać się pod względem fizycznym, zdolności do przetrwania, orientacji w terenie oraz znajomości rzemiosła z prehistorycznymi ludźmi. Niemniej współcześnie, jako sieć społeczeństw, wiemy i umiemy zrobić nieporównywalnie więcej od protoplastów homo sapiens. A wszystko to zawdzięczamy rozwojowi mowy.

Relacje i współpraca - ewolucja na sterydach

Zagłębmy się bardziej w temat relacji, języka i więzi społecznych. Wykształcenie umiejętności współpracy między członkami plemienia pozwoliło ludziom się specjalizować.

Osoby typu one man army, czyli jednostki samowystarczalne, zaczęły przegrywać ze specjalistami o coraz węższych obszarach ekspertyzy. Jeden zaczął specjalizować się w uprawie, drugi w łowiectwie, trzeci w zbieractwie, a czwarty w storytellingu.

Specjalizacja oznaczała pracę lepszymi narzędziami, zdolność do produkcji obfitszych i odporniejszych na choroby plonów czy polowania z większą skutecznością. Dała ona również przedpole do rozkwitu inwencji twórczej.

Zauważ, że mechanizm coraz węższej specjalizacji wciąż trwa, wraz z rozwojem technologii. Jeszcze kilkanaście lat temu (czy "tydzień temu" w gminnych urzędach) każda osoba, która potrafiła obsłużyć komputer, mogła pochwalić się tytułem nadwornego informatyka. Obecnie sektor IT jest tak ogromny i pojemny, że pracuje w nim co najmniej kilkaset różnych zawodów.

Podobnie 5 lat temu mianem copywritera określało się osobę, która po prostu pisała treści wszelakie - kreatywne, edukacyjne, informacyjne, sprzedażowe i marketingowe. Obecnie, szukając eksperta od słów, możemy przebierać wśród: copywriterów, content writerów, web writerów, content designerów, redaktorów, content creatorów, SEO copywriterów (powoli wypieranych przez AI), content editorów, copywriterów kreatywnych, direct response copywriterów, social media content creatorów itp. Oczywiście każde stanowisko możemy jeszcze podzielić według stopnia zaawansowania na juniora, mida i seniora.

Ludzie zaczęli więc się specjalizować. Rolnictwo stawało się wydajniejsze, by karmić coraz większą liczbę ludzi ulokowanych na coraz mniejszym obszarze. Mogło zapewnić przewidywalne, w miarę powtarzalne i relatywnie niezawodne źródło pożywienia. Dzięki temu ludzie w końcu mieli możliwość gromadzenia i przechowywania żywności na dużą skalę.

Silosy z jedzeniem wymagały jednak ochrony przed drapieżnikami i... innymi plemionami. Tak zaczęły wykształcać się struktury obronne oraz społeczne jednostki organizacyjne. A im lepiej społeczności były zorganizowane i zmotywowane do pilnowania zgromadzonego w pocie czoła pożywienia, tym sprawniej się rozwijały.

Rozwój rolnictwa i struktur obronnych pociągnął za sobą rozbudowę całych siedlisk ludzkich. Z wiosek, przez miasta po całe cywilizacje - ludzie zaczęli się organizować w coraz większe grupy społeczne. Większe, skomunikowane grupy społeczne pozwalały skuteczniej przekazywać informacje. I w ten sposób ludzkość znów przyśpieszyła. Postęp stał się wykładniczy.

Około 500 lat temu rozpoczęła się rewolucja naukowa[8]. No i tu nasz gatunek odpiął wrotki.

Uczone małpy, ścisłowiedy

Matematyka, fizyka, astronomia, biologia i chemia całkowicie przewróciły światopogląd ówczesnych ludzi i odkryły przed nimi zupełnie nowy świat. Rozwój nauki prowadził do rewolucji przemysłowej, która stanowi podwaliny współczesności.

Bardziej rozwinięta technologia oznaczała większy komfort życia. Ten z kolei sprawiał, że ludzie nie musieli się martwić (w większości) o pożywienie i miejsce do spania. Zapewnienie podstawowych potrzeb z piramidy Maslowa skutkowało tym, że ludzkość zaczęła mnożyć się na potęgę. Dzięki wysokiemu poziomowi komfortu i bezpieczeństwa miała ona czas na rozwój technologii, nauki, kultury i innych dziedzin. Od tego czasu kolejne rewolucje w coraz większej liczbie dziedzin następowały jedna po drugiej.

Obecnie jednak działa to zgoła inaczej. I choć nadal technologicznie i naukowo nieustannie przyspieszamy, to wydaje się, że zachodnie społeczeństwa weszły w fazę stagnacji, a może i nawet wymierania. Czy nieświadomie powtarzamy eksperyment Calhouna na globalną skalę?

Mysia utopia

Eksperyment Calhouna był serią badań przeprowadzonych przez amerykańskiego psychologa w latach 1960-1970. John B. Calhoun analizował wpływ przeludnienia na zachowanie i psychikę społecznych gryzoni, w szczególności myszy[9].

Badania zostały przeprowadzone na populacji myszy umieszczonych w zamkniętej przestrzeni, gdzie zapewniono im wystarczającą ilość pożywienia i wody oraz bezpieczne schronienie. Początkowo myszy w tej populacji rozwijały się normalnie - tworzyły stabilne społeczności. Jednak gdy populacja gryzoni przekroczyła pewien krytyczny punkt, zaczęły się komplikacje. Niektóre myszy stały się agresywne i terytorialne, a inne wykazywały tendencje do izolacji społecznej i unikały kontaktu z innymi osobnikami. Wystąpiły także inne dziwne zachowania, takie jak kanibalizm, aktywności homoseksualne czy brak opieki nad młodymi.

Te eksperymenty wykazały szkodliwy wpływ przeludnienia na zdrowie psychiczne i relacje w społeczności. Skutki psychologiczne, zwłaszcza w kontekście przeludnionych środowisk zamkniętych, były wysoce niekorzystne i prowadziły do drastycznych zmian w zachowaniu myszy.

Wielu badaczy i psychologów skrytykowało działania Calhouna, twierdząc, że nie można ich bezpośrednio przekładać na ludzką społeczność, ponieważ myszy i ludzie różnią się znacznie w biologii oraz zachowaniu. Mimo to eksperymenty te wciąż pozostają ważnym źródłem w psychologii i socjologii przy rozważaniach dotyczących przeludnienia, izolacji społecznej i wpływu środowiska na zachowanie społeczne.

Jak to wygląda współcześnie?

Dziś żyjemy w czasach największego dobrobytu, jakiego kiedykolwiek doświadczyła ludzkość. Zdaję sobie oczywiście sprawę, że rozdział dóbr i poziom życia znacząco różnią się w zależności od regionu. Przekształciliśmy tę planetę i dostosowaliśmy do swoich potrzeb - od składu atmosfery po terraformację ogromnych obszarów. Nigdy wcześniej my, ludzie, nie żyliśmy w świecie tak wyrafinowanym i dostosowanym do naszych potrzeb jak dziś. Współczesny świat zapewnia nam luksus niemartwienia się o przetrwanie. Nasze potrzeby w większości przypadków są zaspokajane.

Przeciętny uczeń szkoły średniej wie dziś więcej o wszechświecie niż naukowiec kilka wieków temu. Rozświetlamy noc sztucznymi gwiazdami, umieszczamy ludzi w metalowym pudełku na orbicie, byliśmy i planujemy niebawem powrócić na Księżyc. Dzieła naszych rąk jeżdżą i latają po powierzchni innej planety Układu Słonecznego.

A wszystko to udało nam się osiągnąć w niespełna 7500 pokoleń. Mimo to nadal nasze ciała nie różnią się tak bardzo od ciał naszych przodków sprzed 70 000 lat. Oznacza to, że moglibyśmy cofnąć się w przeszłość, wziąć dziecko jednego z jaskiniowców żyjących 70 000 lat temu i bez większych problemów wychować je we współczesnym społeczeństwie tak, aby mogło w nim swobodnie funkcjonować[10].

Współczesny styl życia istnieje przez mniej niż 0,001% historii ludzkości. Nadal jesteśmy małpami. Tyle że ubranymi małpami, które mają koszyk w lewej ręce, w prawej smartfona, a na oczach gogle VR.

I tak w zaledwie 12 000 lat ludzkość przekształca się ze zbieraczy-łowców w gatunek, który stawia pierwsze kroki w kosmosie, jednocześnie ostrząc sobie zęby na kolejną planetę własnego Układu Słonecznego.

Żyjemy w czasie, w którym sztuczna inteligencja, którą stworzyliśmy, zaczyna budzić nie tylko naszą ekscytację, ale i obawy o to, że może przyćmić własnego stwórcę. Podobne wątpliwości pojawiały się ćwierć pikosekundy temu na osi czasu ludzkości, gdy ojciec bomby atomowej - Oppenheimer - przywołał słynną sentencję: "Stałem się Śmiercią, niszczycielem światów".

Mimo zagrożeń trwamy nadal. My, ludzie - w większości mieszkańcy krajów rozwiniętych - wieczorami oglądamy streamowany przez Wi-Fi serial Netflixa na wypasionym telewizorze 4K, gramy na PS VR 2, powstrzymując pawia, i zażarcie deliberujemy z kolejną już wersją Chatu GPT. I jest nam naprawdę fajnie i komfortowo.

Jesteśmy jednak wyjątkową garstką ludzi, którzy mają przywilej żyć we współczesnym świecie. Przez ponad 99,99% historii ludzkości codzienność wyglądała zupełnie inaczej. Rządy i dominacja naszego gatunku na tej planecie są autorytarne i absolutne. Niemniej są to rządy wyjątkowo krótkie oraz kruche.

To była nasza przeszłość. A co niesie przyszłość? Deliberacje na ten temat i wróżenie z fusów zostawię demagogom z YouTube'a. Niemniej, wiedząc, że od rewolucji agrarnej rozwój technologiczny stale przyśpiesza, możemy zadać sobie pytanie: "Jak będzie wyglądało tempo rozwoju technologii za kilka, kilkanaście lat?".

Według mądrych futurologów i badaczy za 20 lat od dziś nasza technologia rozwinie się o milion poziomów. A za 50 stanie się kwadrylion razy bardziej zaawansowana.

Ryc. 1. Estymowany rozwój technologii w ciągu kolejnych 50 lat

Źródło: zasoby serwisu The Emerging Future [data dostępu: 12.04.2023] https://theemergingfuture.com/docs/Speed-Technological-Advancement.pdf

Więc zapnij pasy, bo ta kolejka dopiero się rozpędza.

Przypisy

[1] Misao ?kawa zmarła 1 kwietnia 2015 r., osiągnąwszy wiek 117 lat (przyp. red.).

[2] R. Black, Footprint Discovery Hints at Humans in the Americas More Than 20,000 Years Ago, "Scientific American" [online] https://www.scientificamerican.com/article/footprint-discovery-hints-at-humans-in-the-americas-more-than-20-000-years-ago/ [dostęp: 25.07.2023].

[3] Tamże.

[4] R.L. Cieri. S.E. Churchill, R.G.Franciscus, B. Hare, J. Tan, Craniofacial Feminization, Social Tolerance, and the Origins of Behavioral Modernity, "Current Anthropology" [online] https://www.jstor.org/stable/10.1086/677209 [dostęp: 18.05.2023].

[5] Tadeusz Bielicki, polski antropolog, przewodniczący Wydziału Nauk Biologicznych PAN (przyp. aut).

[6] A. Claxton, M. DeSilva, L. Fannin, J. Traniello, When and Why Did Human Brains Decrease in Size? A New Change-Point Analysis and Insights From Brain Evolution in Ants, "Frontiers in Ecology and Evolution" [online] https://www.frontiersin.org/articles/10.3389/fevo.2021.742639/full [dostęp: 18.05.2023].

[7] I. Filc Redlińska, Mózg człowieka zmniejsza swoje rozmiary, "Rzeczpospolita" [online] https://www.rp.pl/nauka/art14800821-mozg-czlowieka-zmniejsza-swoje-rozmiary [dostęp: 15.05.2023].

[8] S.G. Brush, M.J. Osler, J. Brookes Spencer, Scientific Revolution, "Brittanica" [online] https://www.britannica.com/science/Scientific-Revolution [dostęp: 14.04.2023].

[9] Czy eksperyment Calhouna przewidział przyszłość ludzkości? Koszmar "mysiej utopii", "Focus" [online] https://www.focus.pl/artykul/eksperyment-calhouna-na-czym-polegal-i-co-nam-mowi-o-ludzkosci [dostęp: 22.05.2023].

[10] Co działo się przed historią? Pochodzenie ludzkości, "Kurzgesagt - In a Nutshell" [online] https://www.youtube.com/watch?v=dGiQaabX3_o&t=184s&ab_channel=Kurzgesagt%E2%80%93InaNutshell [dostęp: 3.05.2023].