Mądre inwestowanie według Warrena Buffetta. 350 rad i sentencji geniusza inwestycji - Robert L. Bloch

Kup ebooka

38.00 zł
30.40 zł (30,40 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Mia­łem szczę­ście spo­tkać War­rena Buf­fetta po­nad dzie­sięć lat temu, kiedy zo­stał głów­nym udzia­łow­cem H&R Block, przed­się­bior­stwa zaj­mu­ją­cego się roz­li­cze­niami po­dat­ko­wymi, któ­rego współ­za­ło­ży­cie­lem w 1955 roku był mój oj­ciec, Henry Bloch.

War­ren i mój oj­ciec mają ze sobą wiele wspól­nego jako przed­się­biorcy. Oby­dwaj uro­dzili się przed II wojną świa­tową na Środ­ko­wym Za­cho­dzie i wy­wo­dzili się z ro­dzin klasy śred­niej. Są ludźmi bar­dzo mocno stą­pa­ją­cymi po ziemi, uczci­wymi i ob­da­rzo­nymi zdro­wym roz­sąd­kiem. W biz­ne­sie i in­we­sty­cjach obaj bez wąt­pie­nia bar­dziej się cie­szą "pro­ce­sem niż re­zul­ta­tami".

Za­sady in­we­sty­cyjne Buf­fetta są "pro­ste, stare i jest ich za­le­d­wie kilka". Po­dob­nie jak w wy­padku mo­jego ojca suk­ces War­rena wy­nika w znacz­nej mie­rze z jego oso­bo­wo­ści, cha­rak­teru oraz go­to­wo­ści do na­uki i do na­ucza­nia in­nych. Na po­stawę na­uczy­ciela on sam wska­zuje jako na ten spo­śród wielu swo­ich wy­bit­nych przy­mio­tów, który naj­bar­dziej by mu od­po­wia­dał jako to, co po nim zo­sta­nie za­pa­mię­tane.

Ostat­nio ja uczy­ni­łem War­rena swoim na­uczy­cie­lem i men­to­rem, wczy­tu­jąc się w jego naj­słyn­niej­sze wy­po­wie­dzi i wie­lo­krot­nie do nich po­wra­ca­jąc, aż stały się czę­ścią mnie.

To on sam, czyli "Wy­rocz­nia z Omaha", stwier­dził: "Le­piej spę­dzać czas z ludźmi lep­szymi od cie­bie. Wy­bierz współ­pra­cow­ni­ków, któ­rych za­cho­wa­nie jest lep­sze niż twoje, a za­czniesz po­dą­żać w tym kie­runku". Jako in­we­sto­rzy wszy­scy po­win­ni­śmy zmie­rzać w kie­runku War­rena.

Opu­bli­ko­wano dzie­siątki ksią­żek, które pró­bo­wały uchwy­cić istotę fi­lo­zo­fii i oso­bo­wo­ści War­rena Buf­fetta; ni­czyje słowa nie po­tra­fią tak na­prawdę opi­sać tego nie­sa­mo­wi­tego czło­wieka... może z wy­jąt­kiem jego wła­snych słów. Buf­fett przed­stawi Buf­fetta le­piej niż kto­kol­wiek inny. Jako że ni­gdy nie na­pi­sał au­to­bio­gra­fii, jego wy­po­wie­dzi przy­to­czone w tej książce po­zo­stają naj­bar­dziej bez­po­śred­nim i nie­prze­fil­tro­wa­nym źró­dłem, ja­kie mamy.

Po prze­ży­ciu kilka razy bessy War­ren na­uczył się trzy­mać ob­ra­nego kursu i gdy w trud­nych cza­sach inni in­we­sto­rzy wy­prze­da­wali ak­cje lub po­now­nie roz­wa­żali wła­sne stra­te­gie, on trwał przy swo­ich za­sa­dach in­we­sty­cyj­nych.

Wła­śnie ta­kie spraw­dzone w prak­tyce zdy­scy­pli­no­wa­nie jest istot­nym ele­men­tem osią­gnię­cia suk­cesu przez in­we­stora. Ta książka po­mo­gła mi stać się bar­dziej zdy­scy­pli­no­wa­nym in­we­sto­rem.

Je­stem głę­boko prze­świad­czony, że ta książka rów­nież to­bie po­może nie tylko w więk­szym zdy­scy­pli­no­wa­niu, ale i w RA­CJO­NAL­NYM, OPTY­MI­STYCZ­NYM i DŁU­GO­TER­MI­NO­WYM IN­WE­STO­WA­NIU.

To je­dyny w swoim ro­dzaju akt hoj­no­ści, kiedy War­ren Buf­fett dzieli się swoim ge­niu­szem z in­dy­wi­du­al­nym in­we­sto­rem!

Ro­bert L. Bloch

Uwaga: Je­stem za­szczy­cony, że War­ren Buf­fett udzie­lił mi pi­sem­nej zgody na wy­ko­rzy­sta­nie jego in­spi­ru­ją­cych wy­po­wie­dzi w tej pu­bli­ka­cji.

Ame­ryka ob­fi­tuje w moż­li­wo­ści.

W świe­cie biz­nesu lu­sterko wsteczne za­wsze jest wy­raź­niej­sze niż przed­nia szyba.

Ame­ry­kań­ski biz­nes bę­dzie so­bie świet­nie ra­dził w przy­szło­ści. A ak­cje będą się roz­wi­jały rów­nie pew­nie, po­nie­waż ich los jest zwią­zany z wy­ni­kami biz­ne­so­wymi. Oczy­wi­ście po­ja­wią się okre­sowe spadki, ale in­we­sto­rzy i me­ne­dże­ro­wie uczest­ni­czą w grze, która w znacz­nym stop­niu ob­raca się na ich ko­rzyść. (In­deks Dow Jo­nesa wzrósł z 66 do 11 497 w XX w., to zdu­mie­wa­jący wzrost o 17 320%, który zma­te­ria­li­zo­wał się po­mimo czte­rech kosz­tow­nych wo­jen, Wiel­kiego Kry­zysu i wielu re­ce­sji. A nie za­po­mi­najmy, że przez całe stu­le­cie ak­cjo­na­riu­sze otrzy­my­wali znaczne dy­wi­dendy).

Ry­zyko wy­nika z nie­zro­zu­mie­nia tego, co się robi.

Po­nie­waż pod­sta­wowa gra jest tak ko­rzystna, Char­lie[1] i ja uwa­żamy, że to straszny błąd pró­bo­wać ją roz­huś­tać, za­wie­rza­jąc kar­tom ta­rota, prze­wi­dy­wa­niom "eks­per­tów" bądź przy­pły­wom i od­pły­wom ak­tyw­no­ści go­spo­dar­czej. Ry­zyko wy­pad­nię­cia z gry jest ogromne w po­rów­na­niu z pod­ję­ciem ry­zyka, by w niej po­zo­stać.

Na­sze do­świad­cze­nia ze świeżo upie­czo­nymi ab­sol­wen­tami MBA nie były wspa­niałe... Trudno na­uczyć no­wego psa sta­rych sztu­czek.

Spójrz na fluk­tu­acje ryn­kowe jak na przy­ja­ciela, a nie wroga; czerp zy­ski z głu­poty, za­miast w niej uczest­ni­czyć.

Bę­dziesz po­dą­żać w tym kie­runku, co osoby, któ­rymi się ota­czasz. Dla­tego tak ważne jest, by ota­czać się ludźmi lep­szymi od sie­bie. Przy­ja­ciele, któ­rych zdo­bę­dziesz, ukształ­tują cie­bie i to, jak przej­dziesz przez ży­cie. Znajdź do­brych przy­ja­ciół, za­trzy­maj ich przy so­bie na za­wsze, ale niech to będą lu­dzie, któ­rych rów­nie mocno po­dzi­wiasz, jak lu­bisz.

Aby szybko prze­pły­nąć 100 me­trów, le­piej pły­nąć z prą­dem niż pra­co­wać nad sty­lem.

Za­pra­szamy do za­kupu peł­nej wer­sji książki