Wstęp
WSTAJE NOWY DZIEŃ
Kamran: Co pani słyszy w swoim umyśle, pomyślawszy o swym lęku? Co mówi
pani głos wewnętrzny? Proszę na chwilę się z nim połączyć; usłyszeć go,
pozwolić mu mówić.
Pacjentka: To jest na ogół związane z sytuacjami "co, jeśli", jak na
przykład: "Co, jeśli powiem coś głupiego i wszyscy będą się ze mnie
śmiać?", albo: "Co, jeśli utknę w pociągu i nie będę mogła wysiąść?".
Kamran: Dziękuję. A słysząc to, co pani widzi w swoich myślach? Czy
pojawiają się jakieś obrazy, podczas gdy pani myśli lub słyszy ten
wewnętrzny dialog?
Pacjentka: Czasami.
Kamran: Jeśli to pomaga, proszę zamknąć oczy i obserwować te dźwięki i obrazy. Co pani widzi?
Pacjentka: Widzę, że dzieje się to, co najgorsze. Ludzie się ze mnie
śmieją, w pociągu wpadam w panikę, czuję, że utknęłam w tłumie... to się
dzieje w moim umyśle.
Kamran: A co pani czuje, widząc i słysząc to wszystko?
Pacjentka: Lęk.
Kamran: Gdzie te wszystkie uczucia lękowe umiejscowione są w pani ciele?
Proszę je przez chwilę poczuć - gdzie je pani odczuwa?
Pacjentka: W żołądku.
Kamran: Proszę opisać, jak te uczucia lęku w żołądku wyglądają, czy coś
się tam porusza.
Pacjentka: To jest jak okrągły węzeł poruszający się, jakby był w pralce. Czasem gdy się budzę, mam już to uczucie w żołądku.
Kamran: OK, pokażę pani, jak pracować z wewnętrznym głosem lęku, jak
powstrzymać pojawiające się w głowie lękowe myśli oraz jak szybko
złagodzić odczucia w żołądku.
Pacjentka: Gdybym wiedziała, jak to zrobić, czułabym się dużo lepiej...
Czułabym się jak kiedyś.
Kamran: Zatem pozwoli pani, że pokażę jak.
METODA
Pracując z lękowym nastawieniem umysłu, najczęściej słyszę od swoich
pacjentów doświadczających lęku: "Chcę się tylko czuć tak jak kiedyś".
Ten wątek wypływa w kolejnych sesjach, tydzień po tygodniu, tak jak w wyżej przytoczonej rozmowie.
Innym zadawanym mi zwykle pytaniem jest: "Skąd pan wiedział, że słyszę
tam głos?". Stwierdzałem to wielokrotnie u różnych osób, a niektóre z nich mówiły nawet: "Myślałem, że tylko ja mam taki niepokojący
wewnętrzny trajkot", lub: "Nie zdawałem sobie sprawy, że ludzie tak dużo
rozmawiają ze sobą w myśli".
Moja odpowiedź zazwyczaj brzmi: "Wszyscy to robimy", gdyż taka jest
prawda. Wszyscy myślimy obrazami i słyszymy wewnętrzne głosy. Jednak
większość ludzi nie słucha tego wewnętrznego monologu ani nie zwraca
uwagi na pojawiające się w głowie obrazy. Są, to są.
Jeśli chcemy w swoim życiu coś zmienić lub naprawić, w tym również
wyeliminować lęk, musimy zacząć od zmiany i naprawienia powstających w głowie myśli. Mają one bardzo realny wpływ na to, jak się czujemy, a w konsekwencji - jak się zachowujemy.
Jestem pewien, że nasze życie wyglądałoby dużo lepiej, gdyby nauczono
nas w szkole rozumieć, jak myślimy, co kształtuje nasze uczucia,
zachowania i to, czego doświadczamy, oraz jak skutecznie zmienić swoje
myślenie, aby czuć się lepiej. To przeważnie nie należy do rzeczy,
których nas uczą. Czy masz lat czternaście, czy osiemdziesiąt, poznanie
swojego umysłu i sposobów pracy z myślami z pewnością pozwoli ci lepiej
posługiwać się rozumem i doświadczać więcej pozytywnych emocji.
Może w tej chwili masz niewiele lub nie masz wcale świadomości swoich
myśli i nie potrafisz z nimi pracować. Może lepiej wiesz, jak posługiwać
się smartfonem niż własnym umysłem. Dobra wiadomość jest taka, że możesz
się tego nauczyć, a ja będę twoim przewodnikiem.
PROGRAMOWANIE NEUROLINGWISTYCZNE
Mój trening i metody opisane w tej książce koncentrują się wokół zasad
programowania neurolingwistycznego (NLP), opartego na przekonaniu, iż
umysł wpływa bezpośrednio na ciało. A więc na początek zagłębimy się
nieco w NLP.
NLP pozwala nam zrozumieć strukturę własnych myśli i rozpoznać konkretne
myśli, które powodują, że myślimy, czujemy i zachowujemy się w określony
sposób. Gdy to zrozumiemy, będziemy w stanie analizować, zmieniać,
poprawiać, a nawet proponować nowe wzorce myślowe, by osiągać pożądany
skutek.
"Neuro" odnosi się do naszych zmysłów i tego, jak przyjmujemy swoje
osobiste doświadczenia pochodzące z widzenia, słyszenia, odczuwania
dotykiem czy nawet węchem i smakiem w każdym momencie, w trakcie każdego
doświadczania. Czynniki zmysłowe są następnie przekładane na "czynnik
językowy", czyli "język umysłu". Jest to treść naszych myśli oraz słowa
i język używane przez nas do komunikowania w naszej głowie o naszej
sytuacji i o tym, czego doświadczamy w życiu. "Programowanie" dotyczy
wzorców, jakimi posługujemy się w naszym myśleniu, które następnie
wpływa na nasze zachowania i na to, co w życiu osiągamy. NLP można
traktować jako "instrukcję użytkowania" umysłu! Gdy poznamy i zrozumiemy
ten język, możemy pracować nad zmianą końcowych efektów.
Dla przykładu, ktoś może iść ulicą, zobaczyć zbliżającego się doń psa
(neuro), usłyszeć w myślach głos mówiący mniej więcej: "ten pies wygląda
przerażająco" (czynnik językowy), co prowadzi do tego, że odczuwa strach
lub panikę, więc przechodzi na drugą stronę ulicy (program), aby uniknąć
spotkania ze zwierzęciem.
Przykładem postawy lękowej będzie osoba myśląca o spotkaniu towarzyskim
mającym się odbyć tego dnia wieczorem i wyobrażająca sobie za pomocą
obrazów w głowie wszystko, co może pójść nie tak (neuro). Oprócz tych
obrazów może też słyszeć w myślach głos wewnętrzny, powtarzający wciąż:
"Dzisiejszy wieczór będzie klęską" (czynnik językowy). W rezultacie
czuje napięcie w całym ciele i postanawia nie iść na spotkanie
(program).
Aby metoda NLP odniosła skutek, ważne jest rzeczywiste zrozumienie
subiektywnego doświadczenia przez tę osobę jej własnej sytuacji. W mojej
pracy z ludźmi staram się dokładnie zagłębić w to, "jak" dana osoba
myśli, aby rozpoznać, "co" składa się na jej myśli i "jak" potem te
myśli kształtują jej uczucia i zachowanie. By naprawdę to wychwycić,
zadaję pytania bezpośrednie, tak jak w rozmowie na początku tego
rozdziału. Gdy już to wszystko wiem, mogę znaleźć najlepszą dla nich
terapię, wykorzystując odpowiednie zabiegi, narzędzia i techniki, które
pozwolą im bardziej kontrolować własne myśli. To ostatecznie zmniejszy
ich lęk, a zwiększy samokontrolę i wewnętrzny spokój.
O CZYM JEST TA KSIĄŻKA
W książce podzielę się swoją metodą i takim jej dostosowaniem, aby każdy
mógł ją łatwo praktykować w domu. Chciałbym, żebyście traktowali ją
całkowicie jako swoje własne antidotum na lęk: coś, do czego możecie się
zwrócić w razie potrzeby, co przygotuje was na odparcie i przezwyciężenie lęku w przyszłości. Ta książka i to, jak jej używacie,
będzie specyficzna dla waszej sytuacji, waszego doświadczenia i waszych
potrzeb, a więc będziecie czymś w rodzaju alchemików waszego antidotum!
Przez wiele lat obserwowałem, jak techniki te były skutecznie stosowane
przez pacjentów, którzy podejmowali się szczególnej, poleconej im pracy
i aktywnie ją wykonywali wtedy i tam, gdzie była konieczna.
Ten poradnik składa się z trzech części:
I. Samoświadomość
II. Samodzielne działanie
III. Nowe ja
Pierwsza część książki, Samoświadomość, pełni funkcję dogłębnej
konsultacji osobistej i zbadania indywidualnego, subiektywnego
doświadczenia lęku, jakimi zazwyczaj rozpoczynam początkowe sesje
terapeutyczne.
W tej części pomogę wam rozwinąć w sobie większą świadomość własnego
sposobu myślenia, tego, jak budujecie myśli i jakim typem myśliciela
jesteście. Poznacie typowe dla was objawy lęku i wszelkie wzorce lękowe
oraz na czym macie się skupić, czytając tę książkę. Nauczę was, jak stać
się bardziej świadomym siebie w obecnej chwili, co pozwoli wam z rozmysłem odsunąć uwagę od natrętnej gonitwy myśli, a umiejętność tę
zyskacie na całe życie. Przedstawię również szczegółowo typowe objawy
lęku, mentalne i fizyczne wzorce lękowe oraz powiązanie ciała z umysłem.
Część pod tytułem Samodzielne działanie wypełnią metody, narzędzia i techniki, które można stosować w każdym czasie i miejscu, aby poprawić
swój sposób myślenia i odczuwania.
W ostatniej części, Nowe ja, zajmę się przyszłością i pokażę, w jaki
sposób wykorzystać uzyskaną wiedzę i proponowane narzędzia w codziennym
życiu.
JAK KORZYSTAĆ Z TEJ KSIĄŻKI
Zalecam przestudiowanie każdej części książki powoli i dokładnie. Lęk.
Oswój go ma działać podobnie jak moje sesje terapeutyczne:
przeprowadzić czytelnika przez cały proces pracy ze swoim lękiem.
Lekarz przepisuje kurację antybiotykową trwającą określoną liczbę dni i trzeba ją stosować od początku do końca. Ominięcie dawki lub
niedokończenie kuracji antybiotykiem prawdopodobnie nie da oczekiwanego
rezultatu. Zapoznając się dokładnie z treścią książki od początku do
końca, tak-że się upewnimy, że nie ominęliśmy jakiejś informacji będącej
ważnym elementem dla naszego osobistego antidotum!
Wiem z doświadczenia, jak ważne jest zbudowanie nawykowych wzorców
myślenia, które pracują dla was, i bardzo zachęcam do codziennej pracy
nad swoim umysłem. Umocni to waszą zdolność do myślenia w taki sposób,
że szybko zmienicie na lepsze swoje samopoczucie. Gdy chcemy się nauczyć
prowadzić samochód lub jeździć na rowerze, na ogół uczymy się kolejnych
kroków. Na przykład aby samochód ruszył, trzeba sprawdzić lusterka,
włożyć kluczyk do stacyjki, upewnić się, że jest na jałowym biegu;
dopiero potem można go uruchomić. Poszczególne kroki stają się
nieświadomym nawykiem i nie musimy już się zastanawiać, co trzeba
zrobić. Prowadzenie samochodu szybko staje się czynnością nawykową. Od
najmłodszych lat każda nauka - chodzenia, pisania i czytania, grania na
instrumencie, uczenie się jakiegoś przedmiotu czy posługiwania się
jakimś urządzeniem - wymaga zawsze nauki, praktyki i powtarzania. Chciałbym, żebyście w ten sam sposób podchodzili do tej
książki, stosując ją poradnik tak często, jak to konieczne, ale też
każdego dnia jako profilaktykę, aż będzie wam to przychodziło całkiem
naturalnie.
Od konsultacji, poprzez analizę i podjęcie działania, do
odpowiedzialności za siebie - w osobistym kontakcie lub za pomocą tej
książki - tylko dzięki wzięciu odpowiedzialności za siebie skorzystacie
z metod, które zgodnie z moim najlepszym doświadczeniem pozwolą wam
wypracować efekty w swoim życiu. Wykorzystajcie tę okazję do pogłębienia
wiedzy o sobie i samoświadomości oraz szerokich możliwości zbudowania w sobie na nowo samokontroli.
Zapalenie lampy dla zdrowia psychicznego
Czy umiesz się posługiwać aplikacjami mediów społecznościowych? Czy
potrafisz wysłać wiadomość przez WhatsApp? A czy wiesz, jak myśleć, żeby
przestać odczuwać lęk?
Jak się domyślam, na pierwsze dwa pytania odpowiedzieliście "tak", a na
trzecie "nie". Takie odpowiedzi otrzymywałem na ogół, zadając te pytania
pojedynczym osobom i całym salom słuchaczy, gdy chciałem się dowiedzieć,
jakie działanie najłatwiej im przychodzi. Radzenie sobie z lękiem i ogólne poprawianie zdrowia psychicznego wydaje się dziedziną, w której
ludzie nie wiedzą, jak postępować. Po raz pierwszy uświadomiłem sobie
społeczny wymiar tego zjawiska, gdy zwróciłem się z tymi pytaniami do
słuchaczy na żywo na Festiwalu Umysł Ciało Duch w Londynie.
Było to wiosną 2019 roku. Miałem wykład na temat: jak radzić sobie z codziennymi wyzwaniami dla zdrowia psychicznego, takimi jak lęk,
depresja czy stres. W programie imprezy było uzdrawianie kryształami,
szamanizm, śpiewanie mantr i olejki konopne, więc sądziłem, że mam
możliwość wypełnienia pewnej luki, przedstawiając temat związany ze
zdrowiem psychicznym. Propozycja mojego wykładu została przyjęta i zostałem włączony do programu wystąpień na scenie na żywo. Nie byłem
zaskoczony na widok pełnej widowni, gdy tam wszedłem. Na tle wykładów o rozmawianiu z aniołami czy kursach cudów byłem niczym kropla nauki o zdrowiu psychicznym w morzu terapii alternatywnych.
Trzymając kilkaset osób w oczekiwaniu, aż zacznę, przebiegłem myślami
przygotowane notatki, o czym zamierzam powiedzieć zebranej w tej
przestrzeni i czasie widowni. Czułem się pewnie, swobodnie, gotów do
zajęcia miejsca na podium. Ludzie gawędzili ze sobą, część patrzyła w telefony, scrollując, inni robili selfie, zabijając czas. Były tam osoby
w różnym wieku, kobiety i mężczyźni, jak również garstka dzieci, zapewne
po to zabranych w tym dniu, żeby poznały klimat Festiwalu Umysł Ciało
Duch. Nadszedł czas, by rozpocząć, więc wszedłem po trzech stopniach na
małą scenę. Trzymałem już mikrofon w ręku, a widownia wciąż pozostawała
w swoim świecie. Moim celem było przykucie ich uwagi. Mogłoby się
zdawać, że to łatwe: jesteś na scenie, a widownia jest po to, by cię
słuchać. Lecz ja chciałem od nich czegoś więcej niż słuchanie. Chciałem,
żeby rozumieli, żeby szukali w sobie tego, czym się z nimi dzielę.
Postanowiłem się przedstawić i od razu zadać trzy proste pytania. Miałem
wtedy szansę zaangażować ich uwagę, by w pełni uczestniczyli i naprawdę
słuchali tego, co mówię.
- Dziękuję za dołączenie tutaj w tak piękny wiosenny poranek - zacząłem,
rozglądając się po sali i widząc, jak oczy ludzi, ich uwaga i świadomość
zwróciły się w moim kierunku. - Nazywam się Kamran Bedi, jestem
praktykującym trenerem zdrowia psychicznego. Pracuję z ludźmi w dziedzinie lęków i zespołu stresu pourazowego.
Pełny obraz w krótkiej zapowiedzi, po czym zarzuciłem przynętę.
- Chciałbym zacząć od zadania wam wszystkim kilku prostych pytań.
Weszło jeszcze więcej ludzi i teraz przy drzwiach, a także za ostatnim
rzędem zebrał się mały tłumek.
- Gdyby państwo mogli podnieść rękę w odpowiedzi, abym mógł w pełni
poznać reakcję każdego na moje pytania, wówczas będę mógł się z wami
dziś i tutaj podzielić swoją najlepszą wiedzą profesjonalną z intencją
nauczenia was i zainspirowania.
Zadałem pierwsze pytanie:
- Dobrze, zastanówcie się, proszę, kto z was potrafi się posługiwać
telefonem komórkowym. Proszę o podniesienie ręki wysoko, żebym wyraźnie
widział tych, którzy to opanowali.
Cała sala podniosła ręce.
- Świetnie, dziękuję.
Przyszedł czas na drugie pytanie:
- Proszę o podniesienie ręki w górę, kto wie, jak używać Facebooka lub
Instagrama.
Prawie cała sala nadal trzymała ręce w górze. Czułem, że wszyscy już są
ze mną, z pełną uwagą słuchając, jak się przedstawiam i zadaję pytania.
Potem nagle energia sali się zmieniła.
Zadałem ostatnie pytanie:
- Kto wie, jak posługiwać się swoim umysłem?
Cała armia rąk i twarzy przede mną opadła w dół jak przekłute baloniki i trwało to krócej niż wypowiedzenie słowa "lęk". Ludzie spuścili oczy i patrzyli w podłogę. Na niektórych twarzach pojawiło się zmieszanie.
Kilka osób rozejrzało się po sali, by zobaczyć rezultat, i oto
rzeczywistość przedstawiała się klarownie: ludzie w różnym wieku, o różnym wykształceniu, wywodzący się z różnych kultur i mający różne
doświadczenia życiowe odpowiedzieli jednym głosem: "Nie, nie wiem, jak
posługiwać się swoim umysłem".
Ponieważ jednak pytanie to nie jest całkiem jasne i można na nie
odpowiedzieć rozmaicie, postarałem się je nieco bardziej doprecyzować.
- Mówiąc o posługiwaniu się umysłem, mam szczególnie na myśli, czy
wiecie, jak uchronić się od uczucia lęku, stresu, depresji lub
obniżonego nastroju za pomocą myślenia.
Kilka rąk uniosło się nieśmiało, sygnalizując "tak", a ja ciągnąłem
dalej swój wykład.
Jako zawodowy terapeuta często słyszę zwierzenia dotyczące szczególnie
trudnych doświadczeń związanych z lękiem, a nawet zespołem stresu
pourazowego. Ludzie skarżą się też niekiedy na brak wiary w siebie,
niską samoocenę i nagromadzenie przeżyć, wskutek których czują się
niezdolni iść do przodu w życiu. Tak wielu żyje na skraju wytrzymałości,
w lęku. Często nadmiernie i w nieskończoność rozmyślają o najgorszych
scenariuszach, jakie mogą się zdarzyć, a to sprawia, że czują lęk. Widzę
również powtarzający się u ludzi wzorzec walki o kontrolę nad myślami i emocjami lękowymi, które żyją i rozsadzają ich od wewnątrz.
Uświadomiłem sobie wtedy na scenie, a potem jeszcze wielokrotnie,
zadając te same pytania różnym widowniom, że nasze społeczeństwo wie,
jak posługiwać się aplikacjami, korzystać z telefonów, wysyłać
wiadomości i komunikować się w sieci, a wciąż zmaga się ze zrozumieniem,
jak działa ich własny umysł, i nie wie, jak się nim posługiwać. Jako
profesjonalista uważam, że jedną z większych napotykanych przez ludzi
trudności związanych z lękiem jest szczegółowe lub choćby pobieżne
opisanie tego, co czują wewnątrz. Na ogół toczą wewnętrzną walkę, gdy
próbują się bardziej otworzyć na swoje uczucia. Czy to wobec przyjaciół,
kolegów, rodziny, czy nawet wobec mnie, zaczynają przeważnie od
rozpostarcia parasola ochronnego w rodzaju: "Czuję się dobrze", "Mogłoby
być lepiej" lub: "Czuję lęk". Jeśli w ogóle zaczynają. Jest im trudno
wyrazić to słowami, a co dopiero opisać w szczegółach, jaki odczuwają w sobie ból i wewnętrzne zmaganie. Zadanie zrozumienia, przyjrzenia się i być może jeszcze przekazania komuś, jak pracuje nasz umysł, bywa tak
samo deprymujące jak doświadczanie lęku.
Jak opisać uczucie, że jest się na skraju wytrzymałości nerwowej, aby
inni zrozumieli, że odczuwamy tak życie niemal przez cały czas?
Wyrażenie w kilku prostych zdaniach nieustannego poczucia braku
motywacji, letargu i emocjonalnego wyczerpania może być trudnym
zadaniem, zwłaszcza gdy sami siebie do końca nie rozumiemy. Wiem bardzo
dobrze z doświadczeń osobistych i zawodowych, że może to naprawdę
przytłaczać.
Z naukowego punktu widzenia lęk zaczyna się w umyśle od naszych myśli,
które następnie oddziałują na autonomiczny układ nerwowy. Dzieli się on
na dwie podstawowe czę-ści: układ sympatyczny i parasympatyczny. Układ
nerwowy sympatyczny, gdy czuje zagrożenie, odpowiednio rozsyła energię,
szykując ciało i umysł do reakcji "uciekaj lub walcz". "Zagrożenie" może
być zewnętrzne, w sytuacjach i okolicznościach zdarzających się ciągle w życiu, lub wewnętrzne, w postaci tworzonych przez nas myśli. Bez względu
na to, czy zagrożenie jest realne czy nie, ciało reaguje, jakby było
realne, przygotowując się albo do stawienia temu czoła (walka), albo do
oddalenia się najszybciej, jak to możliwe (ucieczka). Więcej na temat
fizycznej reakcji na lęk znajdziecie na stronie 68.
W tym samym czasie układ parasympatyczny stara się uspokoić ciało,
pomaga skupić się, zrelaksować i trawić oraz powrócić do stanu
normalności. Obie funkcje autonomicznego układu nerwowego powinny
współpracować harmonijnie, lecz gdy ktoś doświadcza zbyt dużo stresu,
zmartwienia, negatywnego myślenia i odczuwa lęk, może się nadmiernie
aktywizować strona sympatyczna, co skutkuje brakiem zrównoważenia układu
nerwowego. Życie w ciągłym napięciu bez żadnego powodu wywołuje
odczuwalne objawy fizyczne lęku i może różnie wpłynąć na stan naszego
zdrowia. Gdy układ nerwowy pozostaje wciąż w stanie pełnej gotowości, z czasem możemy doświadczać wszystkich takich objawów, jak bezsenność,
zmęczenie, problemy z trawieniem, problemy skórne oraz zmienność
nastrojów i zmiany w osobowości.
O MNIE
Jednym z głównych celów napisania przeze mnie tej książki jest to,
abyście jasno zrozumieli, czym jest wasz lęk, jak powstaje i jakie są
różne sposoby radzenia sobie z nim. W dużej mierze wiedzę, którą chcę
się z wami podzielić, zawdzięczam swemu wykształceniu i doświadczeniu
zawodowemu w tej dziedzinie, ale także własnemu, osobistemu
doświadczeniu skrajnego lęku w bardzo wczesnym życiu. Czy potraficie
przekazać, co czujecie, lecz macie wrażenie, że nikt was nie słucha, nie
rozumie i nie odnosi się do tego, czy też trudno jest wam samym pojąć
ten ciężar, który was w środku gniecie? Moim celem jest wam pomóc
zrozumieć, zainspirować was do podjęcia działania i odczucia zmian,
jakich możecie dokonać dla siebie pod moim kierunkiem. Jest tak,
ponieważ sam doznałem lęku, zanim zostałem profesjonalnym terapeutą.
Doświadczyłem ogromu lęku, nie mając żadnej pomocy i zmagając się z tym
wewnętrznie sam, dlatego wiem, jak trudno jest sobie z nim poradzić.
Poprzez tę książkę chciałbym wskazać wam drogę do znalezienia i wypróbowania różnych możliwości uzyskania większego spokoju wewnętrznego
i lepszej kontroli nad umysłem oraz emocjami.
Można być bardzo wykształconym w swojej dziedzinie lub niezwykle
doświadczonym w barwnych życiowych lekcjach. Mając dwadzieścia parę lat,
odkryłem pewien brakujący kawałek układanki w moim życiu. Patrząc wstecz
na swoje młode lata, widzę, w którym momencie mój umysł i myśli tworzyły
własny odrębny byt. Czasami siedziałem, cierpliwie wsłuchując się w swoje myśli i obserwując je, jakbym był lokatorem zajmującym miejsce i przestrzeń we własnej głowie. Otaczały mnie myśli, których nie
zapraszałem, i chwilami czułem się niekomfortowo w towarzystwie tego, co
było ich treścią. Zasadniczo miałem wtedy łatwe życie, a to przesadne
myślenie zwykle zdarzało się, gdy wieczorem leżałem w łóżku. Mój umysł
pełen był aspiracji. Myślałem i marzyłem o życiu, jakiego pragnąłem, o tym, co chciałbym przeżyć, a potem spokojnie zasypiałem. Wiele lat
później spostrzegłem, że ton i narracja dotyczące mnie i życia w ogóle,
jakie pojawiały się w moich myślach, stały się bardziej negatywne.
Zaczynało to być męczące i nie dało się od tego uciec. Schematy myślowe,
których powoli coraz bardziej nienawidziłem, zaczęły się regularnie
powtarzać, podobnie jak uczucia, jakie mnie w ich efekcie ogarniały.
Szybko znalazłem pomoc w poradnikach książkowych. Nie tylko odkryłem
różne sposoby ukierunkowywania i zmieniania myśli, ale także codziennie
medytowałem i wkrótce zacząłem praktykować różne dyscypliny pracy z ciałem i umysłem. Rozwój osobisty i odkrywanie siebie pozwoliły mi
chłonąć rzeczy, o których wtedy nawet nie wiedziałem, że są możliwe.
Inwestowanie czasu w umysł i emocje, poza moim szkoleniem zawodowym,
pozwoliło mi na ponaddziesięcioletnią wyprawę w samorozwój. Efekty
przyniosły lektura książek na temat NLP (programowania
neurolingwistycznego) oraz praktyka medytacji prowadzonych na YouTubie.
Owoce mojej pracy pozwalają mi teraz rozwijać się i dzielić je z ludźmi,
z którymi pracuję zawodowo.
Pracując indywidualnie z pacjentami online i w gabinecie, spotkałem
tysiące ludzi borykających się z doświadczaniem lęku. Fakt ujrzenia
blisko dwustu osób zgromadzonych w jednym czasie i miejscu,
odpowiadających, że nie wiedzą, jak posługiwać się umysłem, uświadomił
mi możliwość katastroficznej pandemii trudnych wyzwań dla zdrowia
psychicznego, jaka może pewnego dnia dotknąć miliony ludzi na całym
świecie - zarówno młodych, jak i starych.
Moje doświadczenia osobiste i zawodowe przekonały mnie, iż rzeczywiście
może być trudno opisać komuś, co czujemy w środku. Może to wywołać
jeszcze większy dyskomfort emocjonalny. Jednak w mojej opinii ważne
jest, aby unaocznić, że zmiana i uleczenie są możliwe i dostępne dla
każdego. Obecnie mamy możliwość sami spróbować nauczyć się różnych
sposobów wspomagania umysłu, dzięki którym można odnaleźć spokój
wewnętrzny, zwiększyć samoświadomość i kontrolę nad sobą. Gdy
doświadczymy siły działania samopomocy, samokształcenie staje się czymś,
co robimy codziennie, i nie musi to zabierać dużo czasu. Już od dziś
możecie poświęcić trochę czasu spędzanego na bezcelowym przewijaniu
ekranu smartfona na to, by poprawić swoje zdrowie psychiczne i emocjonalne. Nie musicie cierpieć w milczeniu tak jak ja, gdy byłem
młodszy, gdyż możecie się nauczyć komunikować ze sobą bezgłośnie, lecz
skutecznie, poprzez własne myśli, aby myśleć i czuć się lepiej.
Zapewniam, że pozwoli wam to doświadczyć uczucia odprężenia umysłu i emocji, co prowadzi do zwiększenia efektywności kontrolowania siebie.
Następuje zmiana w odbieraniu życia na bardziej swobodne i pozytywne.
Możecie już teraz przyjąć taką postawę, podnosząc rękę i deklarując: "Od
teraz uczę się wielu sposobów kierowania swoimi myślami i emocjami, by
pomóc sobie w zmniejszeniu lęku". Przechodząc z pozycji ofiary własnych
myśli na pozycję badacza własnego umysłu, umożliwiasz przekształcenie
swojego życia, w którym czujesz się ograniczony, osiągając taki sposób
myślenia, który da ci poczucie braku ograniczeń.
Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki