Kody QR zabijają małe kotki! Jak zrazić klientów, zniechęcić pracowników i podkopać fundamenty swojego biznesu - Scott Stratten, Alison Kramer

Kup ebooka

37.00 zł
18.50 zł (18,50 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Rozdział 2. Nikt ich nie lubi

Nawet Twoje zagubione zwierzątko

Nikt nie lubi kodów QR.

O ile nie sprzedajesz kodów QR, o ile nie zapłaciłeś właśnie za to, by kod QR pojawił się w Twojej reklamie, o ile nie ściągnąłeś przed chwilą aplikacji do odczytywania kodów QR i nie przekonałeś się jeszcze, jak frustrująca może być próba jej wykorzystania, nie jesteś osobą, która mogłaby polubić kody QR.

Nikt nie lubi z nich korzystać. Nawet piesek, który właśnie Ci się zgubił.

Powyższy obrazek przedstawia reklamę zawieszki na obrożę dla psa opatrzonej kodem QR, która pomoże Ci odnaleźć Twoje zaginione zwierzę.

Po zeskanowaniu kodu z zawieszki przeniesiesz się na stronę z informacjami o zaginionych zwierzętach. Na pierwszy rzut oka pomysł wydaje się niezły, prawda? Wszyscy chcemy mieć pewność, że nasz cenny mopsik albo bezwłosy sfinks się odnajdą. (A tak na poważnie: jak można spośród 80 znanych ras kotów wybrać sobie właśnie taką? Bezwłosego kota godnego służby u szatana?).

Pozwól, że coś wyjaśnię.

85% ludzi posiada telefony komórkowe. 50% telefonów komórkowych ma możliwość skanowania kodów QR. 17% ludzi skanowało już kody QR. 50% ludzi zdołało zeskanować kod QR i zrobi to ponownie.

Oznacza to, że 3,6% ludzi skanuje kody QR.

99% ludzi jest w stanie zadzwonić ze swojego telefonu (wariancja na poziomie 1%).

Może więc lepiej byłoby zamieścić na zawieszce coś innego? Na przykład numer telefonu?

Nie zdarzyło się, żeby ktoś kiedyś spojrzał na 9-cyfrowy numer telefonu i nie wiedział, co z nim zrobić.

Rozumiem, że z punktu widzenia tej firmy koszt i skalowalność centrum obsługi telefonicznej w zestawieniu z kosztami obsługi strony internetowej jest dużym problemem. Ale jeśli prawie nikt nie skanuje kodów QR, to naprawdę znikome są szanse, że Twoje zwierzę zostanie odnalezione dzięki temu, iż ktoś zeskanował kod QR z zawieszki przymocowanej do jego obroży.

Cały ten rozdział dotyczy serdecznie znienawidzonych przez nas wszystkich posunięć różnego rodzaju firm.

Mały kotek umiera...

...za każdym razem, gdy ktoś wysyła Ci e-mail zajmujący dwie linijki.

Z podpisem, który nie mieści się w piętnastu.

Scott Stratten

Tel.: 1-888-580-9969

E-mail: [email protected]

Twitter: www.twitter.com/unmarketing

Facebook: https://www.facebook.com/UnMarketing

LinkedIn: http://www.linkedin.com/in/unmarketing

Pinterest: http://pinterest.com/unmarketing

YouTube: http://www.youtube.com/user/stratola

Instagram: http://instagram.com/unmarketing

Google+: https://plus.google.com/u/0/102469951620293509326/posts

MySpace: http://myspace.com/stratola

"inspirujący cytat"

kod QR do innej strony kontaktowej...

Zaklinanie deszczu

Mam dwie rady dla firm, które mimo wszystko chcą umieszczać ulotki za wycieraczkami.

1. Nie róbcie tego w deszczu.

2. W ogóle tego nie róbcie.

Tak też można odpowiedzieć

Uprzeć się na czcionkę

Och, wiem

Nie sposób przecenić liczby bezużytecznych inspirujących cytatów zamieszczanych w mediach społecznościowych. Ten jednak przebija wszystkie. Nie tylko jest kompletnie bezużyteczny, ale zamieszczający go człowiek cytuje samego siebie jako autora i umieszcza dopisek "Udostępnij". Najwyraźniej zobaczył gdzieś, że prosząc ludzi, by coś udostępniali, zwiększasz prawdopodobieństwo, że rzeczywiście to zrobią. To boli...

BCC to nowe abecadło

Nie rób tego.

Problemem jest nie tylko to, że wysyłasz ludziom spam, ale też to, że umieszczasz adresy ich wszystkich w polu Do:.

Ten e-mail miał ponad 500 adresatów. I zgadnij, co oni wszyscy zrobili, by powstrzymać dalsze spamowanie?

Owszem, skorzystali z opcji Odpowiedz wszystkim.

SEO w wymiarze społecznościowym

Uznawanie Google+ za niesamowity serwis społecznościowy ze względu na to, że jego zawartość jest dobrze indeksowana przez wyszukiwarkę, przypomina chodzenie na spotkania i konferencje, których uczestnicy ograniczają swoje wypowiedzi do słów kluczowych.

Sekret oszałamiającej popularności Twojej ksiąrzki lub bloga

Zrób tylko jakiś błąd8.

Droga donikąd

Najnowsze doroczne badanie reakcji firm na zgłoszenia potencjalnych klientów przeprowadzone przez InsideSales.com na próbie 696 przedsiębiorstw zamieszczających online formularze zgłoszeniowe dla klientów dowiodło, że pierwszy telefon do osoby, która wyraziła zainteresowanie produktami firmy, sprzedawcy wykonywali przeciętnie po upływie 39 godzin od zgłoszenia.

Kolejna niepokojąca informacja: prawie 36% sprzedawców poddanych badaniu w ogóle nie odpowiedziało w okresie dwóch tygodni, w ciągu których trwało badanie9.

Nigdy, przenigdy

Koledzy, posłuchajcie uważnie.

Nigdy, przenigdy nie zakładajcie, że ona jest w ciąży.

O ile nie powie Wam tego otwarcie albo nie zobaczycie główki...

Przyczepcie ogon tym osłom

Pinterest zyskał popularność nie ze względu na agentów nieruchomości przyczepiających tam swoje pozowane zdjęcia budujące wizerunek marki.

Ci faceci posunęli się jeszcze dalej w swoim prostactwie, zlecając innym polubienie i dalsze udostępnianie swoich wizerunków, by zyskać fałszywą popularność.

Niektórzy pośrednicy handlu nieruchomościami ranią mnie do głębi.

Proszę, udowodnij, że w Twojej firmie nie myślą

Nawet David Copperfield i Anatolij Kaszpirowski razem wzięci nie zdołaliby potęgą swych umysłów odszyfrować tego captcha.

Niespecjalna okazja

Nie wydaje mi się, by rabat 0% pozwolił mi cokolwiek zaoszczędzić...

Najczęściej na próżno

Ludzie ciągle pytają: "Z jaką częstotliwością najlepiej wysyłać newslettery?".

Najlepiej wysyłać newslettery wówczas, gdy ma się coś wartościowego do przekazania. Jeśli nie oferujesz odbiorcom żadnej wartości, przestaną czytać.

Istnieją trzy możliwe reakcje na e-mail: można przeczytać od razu, przeczytać później lub skasować. "Przeczytam później" jest eufemistycznym odpowiednikiem "nie przeczytam później, ale wpadnę na to przypadkiem za trzy miesiące, poczuję wyrzuty sumienia, szybko skasuję i będę udawać, że nigdy nie dostałem".

Postaraj się wylądować w pierwszej kategorii.

Bratobójczy ogień

Kiedyś jakiś mężczyzna zadzwonił do mojego biura z pytaniem, dlaczego wyrzuciłem go z grona znajomych na Facebooku.

Sam fakt, że do mnie zadzwonił w tej sprawie, powinien być wystarczającą odpowiedzią na to pytanie.

Możemy się zmienić

Urocze. Kanadyjska poczta sprokurowała ten elaborat, by namówić mnie na to, żebym mimo wcześniejszego wyraźnego zastrzeżenia zechciał wyrazić zgodę na otrzymywanie takich "ważnych przesyłek" jak ulotki, gazetki reklamowe, kupony rabatowe, katalogi sklepów, apele organizacji dobroczynnych i próbki produktów.

Wygląda na to, że właśnie zrezygnowałem z usług Canada Post.

Wyrażone opinie

"Wyrażane opinie są moimi własnymi" to najgroźniejsza deklaracja w mediach społecznościowych.

Twoi pracownicy tworzą Twoją markę. Wszystko, co mówią i udostępniają, może mieć i ma wpływ na Twoją firmę.

Jak na Ambasadora Szczęścia ten facet nie sprawia wrażenia szczególnie sympatycznego.

e-mamy

Są dwa gatunki ludzi, których naprawdę nie należy wkurzać: maniacy technologii i matki.

A jeśli matka jest jednocześnie maniakiem technologii...

Uciekaj!

Modne zamieszki

Kenneth musi się nauczyć, że nie wszystkie informacje z najnowszych wiadomości powinny służyć do osiągania zysku.

Złoto w kategorii Product Placement

- Mam świetny pomysł na reklamę!

- Przerabialiśmy już autobusy, billboardy, pokrowce na dzbanki z herbatą i gazety! Nie mam pojęcia, co jeszcze można wymyślić.

- Pisuary!

- To... STRZAŁ w dziesiątkę! Nie sposób nie zwrócić uwagi!10

Fatalna obsługa klienta

Bogu dzięki, że nie jest konieczne wpisanie numeru telefonu!

Najwyraźniej wszystkie pozostałe informacje - imię, nazwisko, adres poczty elektronicznej, rodzaj wykorzystywanego produktu i adres zamieszkania - są niezbędne, by móc porozmawiać online z pracownikiem obsługi klienta.

Mały kotek umiera...

...za każdym razem, gdy ktoś zamieszcza na Twitterze informację o wartości swoich indeksów Klout lub Kred wyrażających liczbowo oddziaływanie danej osoby na innych w sieciach społecznościowych.

Wpływ na innych jest pojęciem subiektywnym i nie da się go wyrazić liczbowo.

Wysiądź na następnym przystanku

Zeskanuj kod i sprawdź, jaki jest obecnie czas oczekiwania na miejsce na oddziale urazowym dla nagłych przypadków w Centrum Medycznym w Atlancie.

Informacja będzie jak znalazł, bo właśnie wjechałeś w tył autobusu!

Nie udawaj dobrych manier

Zamówienie kawy czy zapłacenie rachunku zajmuje tylko 30 sekund. Będziemy wdzięczni, jeśli na ten krótki moment odłożysz telefon.

Nie sposób zerwać kontaktów

Łatwiej jest zwrócić do sklepu używaną bieliznę niż usunąć kogoś z kontaktów na LinkedInie.

Ręce opadają

Pomińmy już fakt, że to zaproszenie na wieczór dla singli zostało opatrzone zdjęciem dłoni, co jakoś nie daje nadziei na spotkanie tego wieczoru swojej drugiej połówki, bo skojarzenia singla z dłonią są raczej jednoznaczne...

Jeśli porównasz liczbę osób, które potwierdziły udział w tym spotkaniu (3), z liczbą osób, które nie odpowiedziały na zaproszenie (4552), zrozumiesz, jak udało nam się zniszczyć wydarzenie na Facebooku.

Jeśli nie kierujesz swojego wydarzenia do grupy osób dobrze określonej geograficznie i demograficznie, nie zapraszaj na nie przez Facebooka.

Idź do domu, telefonie - jesteś pijany

Jeśli już nawet Twój telefon twierdzi, że jesteś pod wpływem środków odurzających i powinieneś się poważnie zastanowić, czy chcesz wysłać wiadomość będącą niepokojącym połączeniem miłości, nienawiści, wyzwisk i jęku złamanego serca, to znaczy, że powinieneś przyjąć do wiadomości, iż po godzinie 20.00 z Twojego telefonu nie wyjdzie na pewno nic dobrego.

Nienawiść do samego siebie

Amerykańskie Stowarzyszenie Telemarketerów we własnej siedzibie kategorycznie zakazuje prowadzenia jakiejkolwiek działalności handlowej.

Wygląda na to, że nawet telemarketerzy nie lubią telemarketerów.

Mały kotek umiera...

...za każdym razem, gdy jakiś koleś pisze w komentarzu pod materiałem wideo promującym mój wykład, że powinienem ubierać się staranniej, jeśli chcę być traktowany poważnie w biznesie.

Sprawdziłem jego profil. Publicznie zalajkował siedem serwisów pornograficznych.

I to ja zachowuję się niestosownie.

Nawijka społecznościowa

Nic nie ujawnia zaangażowania równie mocno jak poczucie winy.

Budzi zaufanie

(PRAWDOPODOBNIE SPAM) MSN Update

[email protected]

Wysłane: Pon 27/08/2012 16:49

Do: e-mail Scotta

Szanowny Panie,

Pana skrzynka poczty elektronicznej zostanie skasowana, jeśli nie udzieli Pan następujących informacji:

Imię i nazwisko:

Numer ubezpieczenia społecznego:

Data urodzenia:

Nazwisko panieńskie matki:

E-mail:

Nazwa banku:

Prosimy o bezzwłoczną odpowiedź.

Zespół ds. aktualizacji kont poczty elektronicznej

* * *

Wygląda to raczej jak test na inteligencję.

Koniec Twittera

Gdyby istnieli trzej jeźdźcy mediów społecznościowych, wyglądaliby właśnie tak. A ten produkt oferuje Ci wszystkich trzech jednocześnie!

Nie musisz tam być. Nie musisz wybierać, kogo chcesz obserwować.

Gratis dostajesz opcję zaprzestania obserwowania wszystkich, którzy nie korzystają aktywnie z Twittera (czyli takich gości jak Ty).

To będzie koniec Twittera.

Twoja prywatność należy do nas

W grudniu 2012 roku Randi Zuckerberg zamieściła na Twitterze post, w którym narzekała, że ktoś zamieścił w internecie prywatne zdjęcia jej rodziny.

Randi Zuckerberg... Siostra faceta, który jest właścicielem i sprzedawcą wszystkich informacji zamieszczanych przez nas na Facebooku - serwisie znanym z nieustannie zmieniających się i mało przejrzystych ustawień prywatności.

Ujmijmy to w ten sposób: jej tweet nie spotkał się ze zrozumieniem.

Zbyt duża przejrzystość

Wciąż jest mi trudno spojrzeć Jayowi w oczy11.

Warstwa społecznościowa

Liczbę użytkowników Google+ określa się na podstawie liczby użytkowników konta Google. Google utrzymuje, że serwis społecznościowy jest kolejną warstwą czy w każdym razie częścią ich strony.

A zatem za każdym razem, gdy korzystasz z YouTube'a, wyszukiwarki Google, Gmaila, kalendarza lub dowolnej innej strony czy usługi, które są częścią imperium Google, przy czym jesteś zalogowany na swoje konto Google, liczy się to jako przypadek korzystania z serwisu Google+.

A jeśli założyłeś nowe konto Gmail po uruchomieniu Google+? To również liczy się jako logowanie do Google+, nawet jeśli nigdy nie utworzyłeś swojego profilu na Google+.

Długi slajd na prezentacji

Mały kotek umiera...

...za każdym razem, gdy wymawiasz trzy najgorsze słowa, które może usłyszeć klient proszący Cię o pomoc w rozwiązaniu problemu: "Takie mamy zasady".

Mordowanie marki

Po tym, jak zaproponowali mi swój produkt za dwie trzecie ceny, a następnie zeszli o kolejne 20%, czekałem już tylko na trzecią reklamę, w której zadeklarują, że dopłacą mi dolara, bylebym tylko to wziął.

Mały kotek umiera...

...za każdym razem, gdy cytujesz w mediach społecznościowych samego siebie lub dołączasz swój cytat w podpisie maila - łącznie z imieniem i nazwiskiem autora.

- Scott Stratten

Walka z miłośnikami jedzenia

Wyczyścili przynajmniej najbardziej istotną część

Rozpowszechnienie kodów QR na ciężarówkach sięgnęło rozmiarów epidemii. Popatrzcie tylko: oto piękny, świeży okaz upolowany na wolności. Czy kierowcy ciężarówek naprawdę spędzają tyle czasu na wzajemnym skanowaniu kodów QR ze swoich pojazdów?

Głosujcie na najbardziej irytującą osobę

Większość głosowań organizowanych w mediach społecznościowych ma na celu wykorzystanie naszych baz znajomych w celu zwiększenia ruchu na danej stronie.

Wygrywa wyłącznie ta strona.

My wszyscy przegrywamy, nieustannie nagabywani o oddanie głosu.

Wygląda na to, że czasopisma nadal przynoszą zyski

Susan,

w numerze z 4 lutego opublikowaliśmy wywiad z Tobą. Twój tekst uważam za bardzo ciekawy i merytoryczny. Zajrzałam później na Twoją stronę i byłam oszołomiona liczbą realizowanych przez Ciebie projektów. Gratulacje!

Chciałabym przekazać Ci informacje na temat naszych usług przedruku. To doskonały sposób, by dodatkowo wykorzystać medialny rozgłos.

Za niewielką opłatą Twój artykuł zostanie profesjonalnie przedrukowany i opatrzony logo. Reprinty artykułów można wykorzystać w celach marketingowych, na targach, w materiałach promocyjnych i sprzedażowych oraz w materiałach kierowanych do dziennikarzy.

Za zaledwie 295 dolarów przygotujemy reprint w formacie PDF, który można następnie reprodukować w nieograniczonej liczbie kopii i wykorzystywać we wszelkiego rodzaju działaniach promocyjnych.

Cykl realizacji zlecenia zamyka się zazwyczaj w okresie dwóch tygodni. Faktura zostanie wystawiona po wykonaniu zlecenia.

W załączniku znajdziesz przykład reprintów wykonanych przez nas ostatnio dla firmy, która została opisana w Daily Herald Business Ledger.

Daj mi znać, proszę, czy chciałabyś skorzystać z tej możliwości.

Pozdrawiam

***

Nie wiem, co gorsze: pobieranie od kogoś opłaty za przygotowanie wycinka prasowego z jego własnym tekstem czy fakt, że przygotowanie PDF-a zajmuje tej firmie dwa tygodnie?

Kukułcze jaja

Jedyną zaletą LinkedIna jest funkcjonalność grup. Możliwość prowadzenia dyskusji z kolegami po fachu i osobami podzielającymi podobne poglądy jest niesamowita. Niestety, prowadzenie jednej z tych grup oznacza nieustanną walkę ze spamem kryjącym się pod postacią pozornie rzetelnych artykułów. Na pewno się z nimi spotykasz. Ktoś zamieszcza post zaczynający się od słów: "Pomyślałem, że to może was zainteresować!" albo "Mam nadzieję, że to wywoła dyskusję!", a następnie publikuje na dziesięciu różnych grupach artykuł będący stekiem wywołujących mdłości bzdur, którego celem jest skłonienie Cię do odwiedzenia bloga lub profilu autora. Chcesz wywołać dyskusję? Sformułuj pytanie i poproś o wypowiedzi innych. Ciebie akurat nikt nie pytał o zdanie.

8 Rysunek wykorzystany za zgodą www.shoeboxblog.com/.

9 Jan Johnson, The Great Marketing/Sales Disconnect: Industry Study Reveals 36% of Leads Never Called, Forbes.com, 27 lipca 2012, http://bit.ly/UnLeads.

10 Zdjęcie nadesłane przez Juliena Smitha i wykorzystane za zgodą autora.

11 Happy Pets to jedna z wielu gier społecznościowych, w które gra się na Facebooku. Jeśli nie grasz w takie gry, chciałbym zostać Twoim znajomym.