Jak pokonać lęk i ataki paniki - Dr Rita Santos

Kup ebooka

34.99 zł
15.75 zł (15,75 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Wprowadzenie

Za­pewne nie bez po­wodu się­gną­łeś po tę książkę. Te­mat ata­ków pa­niki wy­dał ci się in­te­re­su­jący, po­nie­waż albo sam ich do­świad­czasz, albo bo­ryka się z nimi ktoś, kogo znasz. Być może tylko sły­sza­łeś o nich i chcesz zgłę­bić to za­gad­nie­nie, choć nie zdzi­wi­ła­bym się, gdy­byś jed­nak do­świad­czał ich oso­bi­ście - wraz z to­wa­rzy­szą­cym im nie­po­ko­jem czy sta­nami lę­ko­wymi - i dzięki tej książce chciał le­piej je zro­zu­mieć.

Każdy z nas w róż­nych mo­men­tach ży­cia od­czuwa i bę­dzie od­czu­wać nie­pew­ność. Po­ja­wia się ona pod­czas eg­za­mi­nów czy wi­zyty u den­ty­sty, tuż przed za­strzy­kiem, w trak­cie prze­mó­wie­nia bądź wy­stą­pie­nia pu­blicz­nego, a także wtedy, gdy staje się w czy­jejś obro­nie, robi pier­cing lub prosi prze­ło­żo­nego o pod­wyżkę. Nie­po­kój czy na­wet ner­wo­wość są w ta­kich sy­tu­acjach cał­ko­wi­cie nor­malne i z re­guły po­tra­fimy so­bie z nimi po­ra­dzić. Le­piej lub go­rzej, ale jed­nak po­tra­fimy.

Ataki pa­niki są czymś in­nym.

Już samo słowo "pa­nika" bu­dzi prze­ra­że­nie. Ter­min "atak pa­niki" brzmi jesz­cze groź­niej: w końcu to - do­słow­nie! - atak pa­niki. Go­rzej być nie może, prawda? Nie­któ­rzy lu­dzie opi­sują to uczu­cie jako "wy­prawę do pie­kła i z po­wro­tem", inni zaś po­rów­nują je do za­ła­ma­nia ner­wo­wego.

Cza­sami atak pa­niki po­ja­wia się bez żad­nego wy­raź­nego po­wodu. Czu­jesz się wtedy bez­silny i po­zba­wiony kon­troli nad wła­snym ży­ciem, a związki, praca i hobby scho­dzą na dal­szy plan. Rzą­dzi tobą strach, do­świad­czasz także lęku przed przy­czy­nami i kon­se­kwen­cjami tego ataku. Twój "tryb prze­trwa­nia" włą­cza się i nie wiesz (oraz nie po­tra­fisz się do­wie­dzieć), jak go po­now­nie wy­łą­czyć. Czu­jesz, że utkną­łeś w miej­scu, i to w nie­zbyt do­brym.

Wiele osób do­świad­czy w ży­ciu przy­naj­mniej jed­nego ataku pa­niki, a nie­mało zmie­rzy się z nim kil­ku­krot­nie.

Przede wszyst­kim mu­sisz za­pa­mię­tać, że nie je­steś sam. Se­rio! Wiele osób do­świad­czy w ży­ciu przy­naj­mniej jed­nego ataku pa­niki, a nie­mało zmie­rzy się z nim kil­ku­krot­nie (w tym ja)[1]. Cza­sami za­po­mi­namy, że lęk jest cał­ko­wi­cie nor­mal­nym zja­wi­skiem i od­grywa ważną rolę w pra­wi­dło­wym funk­cjo­no­wa­niu or­ga­ni­zmu. Do­świad­cza­nie go ra­zem z in­nymi uczu­ciami ozna­cza, że pod wzglę­dem emo­cjo­nal­nym je­ste­śmy w pełni sprawni. Pro­blemy po­ja­wiają się, gdy ów lęk bie­rze górę nad wszyst­kimi in­nymi do­zna­niami.

Mam na­dzieję, że w tym wła­śnie miej­scu ni­niej­sza książka przyj­dzie ci z po­mocą. Chcę za jej po­śred­nic­twem po­móc ci zro­zu­mieć swoje emo­cje ze szcze­gól­nym uwzględ­nie­niem lęku. Za­mie­rzam wy­tłu­ma­czyć, w jaki spo­sób ob­ja­wia się on w po­staci ata­ków pa­niki, a także wy­ja­śnić zna­cze­nie emo­cji i pod­po­wie­dzieć, jak so­bie z nimi ra­dzić. Książka ma uła­twić ci po­zna­nie lęku i na­wią­za­nie z nim no­wej re­la­cji. Re­la­cji ba­zu­ją­cej na ak­cep­ta­cji, która okaże się wzmac­nia­jąca i nie bę­dzie cię ogra­ni­czała, która po­zwoli ci od­zy­skać kon­trolę nad ży­ciem i być może sprawi, że sta­nie się ono lep­sze. Oparte na głęb­szej i do­kład­niej­szej zna­jo­mo­ści sie­bie oraz swo­ich emo­cji.

Do­świad­cze­nie ataku pa­niki stwa­rza oka­zję do zro­zu­mie­nia i za­ak­cep­to­wa­nia swo­ich emo­cji, co w dłuż­szym okre­sie wzmac­nia czło­wieka i może przy­nieść mu liczne ko­rzy­ści. Prze­cho­dze­nie przez ta­kie sy­tu­acje po­zwala nie tylko le­piej zro­zu­mieć sie­bie, lecz także bar­dziej so­bie za­ufać i stać się od­por­niej­szym emo­cjo­nal­nie.

Do­świad­cze­nie pa­niki po­zwala nie tylko le­piej zro­zu­mieć sie­bie, lecz także bar­dziej so­bie za­ufać i stać się od­por­niej­szym emo­cjo­nal­nie.

Dlaczego napisałam tę książkę

Od pew­nego czasu chcia­łam po­dzie­lić się swoją wie­dzą na te­mat sta­nów lę­ko­wych i ata­ków pa­niki. Opi­sać wszystko, czego się na­uczy­łam i co za­ob­ser­wo­wa­łam. Je­stem psy­cho­lożką kli­niczną od po­nad dwóch de­kad. Nie­mal od po­czątku ka­riery za­wo­do­wej in­te­re­suję się lę­kiem, jego prze­ja­wami i wpły­wem na czło­wieka. Pra­co­wa­łam w wielu ośrod­kach kli­nicz­nych ta­kich jak szpi­tale psy­chia­tryczne, stu­denc­kie cen­tra po­mocy psy­cho­lo­gicz­nej i or­ga­ni­za­cje cha­ry­ta­tywne, współ­pra­co­wa­łam z Na­ro­dową Służbą Zdro­wia, pro­wa­dzi­łam także pry­watną prak­tykę. Swoją drogę za­wo­dową wy­bra­łam już na stu­diach, kiedy za­ję­łam się przy­pa­dło­ściami zwią­za­nymi z lę­kiem. Po­tem ukoń­czy­łam kilka kur­sów po­dy­plo­mo­wych, które kon­cen­tro­wały się na zro­zu­mie­niu na­tury za­bu­rzeń lę­ko­wych i ich le­cze­niu. Po­nie­waż za­wsze ważne były dla mnie wie­dza i szu­ka­nie od­po­wie­dzi, dla­czego jedne me­tody ra­dze­nia so­bie z pro­ble­mami dzia­łają, a inne nie, po­świę­ci­łam się pracy w in­sty­tu­cjach aka­de­mic­kich. Zro­bi­łam ma­gi­ste­rium i dok­to­rat, pro­wa­dzi­łam ba­da­nia nad lę­kiem. Moja praca na­dal mnie fa­scy­nuje. Uwiel­biam to, co ro­bię.

In­te­re­su­jące jest to, że lęk, bę­dąc nie­zwy­kle ważną emo­cją, cza­sami oka­zuje się szko­dliwy. A jed­nak lu­dzie so­bie z nim ra­dzą, po­znają go bli­żej i znaj­dują mo­ty­wa­cję do od­zy­ska­nia rów­no­wagi ży­cio­wej. Dzięki ba­da­niu sta­nów lę­ko­wych i spo­tka­niom z oso­bami ma­ją­cymi ta­kie do­świad­cze­nia moja praca stała się jesz­cze bar­dziej sa­tys­fak­cjo­nu­jąca. Na­uczy­łam się wiele o so­bie i in­nych. Zro­zu­mia­łam, jak bar­dzo przy­datna jest umie­jęt­ność sta­wia­nia so­bie wy­zwań.

Lęk jest nie­zwy­kle ważną emo­cją, choć jed­no­cze­śnie może być szko­dliwy dla czło­wieka.

Sta­ram się stale po­sze­rzać swoją wie­dzę o lęku i dzie­lić się nią za­równo z ludźmi, któ­rych ta kwe­stia in­te­re­suje, jak i z tymi, któ­rzy mie­rzą się z po­dob­nymi pro­ble­mami. Mam na­dzieję, że moje do­świad­cze­nie, pa­sja i praca po­mogą im zro­zu­mieć to zja­wi­sko i na­uczyć się, jak ra­dzić so­bie z lę­kiem i ata­kami pa­niki.

Podejście stosowane w tej książce

Nie lu­bię kom­pli­ko­wać sy­tu­acji. Jed­nak ra­dze­nie so­bie z emo­cjami i nada­wa­nie im sensu nie za­wsze jest ła­twe. Cza­sami oka­zuje się nie­zwy­kle zło­żone, wręcz przy­tła­cza­jące. Ataki pa­niki by­wają trudne do zro­zu­mie­nia, bo kiedy je­ste­śmy czymś prze­ra­żeni, sku­piamy się na bez­pie­czeń­stwie i nie pró­bu­jemy ana­li­zo­wać swo­jego po­ło­że­nia. Lęk spra­wia, że emo­cje za­czy­nają ry­wa­li­zo­wać z na­szą wie­dzą o da­nej sy­tu­acji. Moim zda­niem warto spoj­rzeć na taką ry­wa­li­za­cję jak na bi­twę po­mię­dzy dwiema wro­gimi ar­miami. Po jed­nej stro­nie staje ar­mia wie­dzy i do­świad­cze­nia - nasz ra­cjo­nalny umysł od­po­wie­dzialny za po­dej­mo­wa­nie de­cy­zji. Po dru­giej - ar­mia od­czuć, wra­żeń i emo­cji - czę­sto ir­ra­cjo­nal­nych, nie­uza­sad­nio­nych i nie­po­ko­ją­cych. W trak­cie ta­kiego star­cia nie­łat­wo wy­brać wła­ściwą stronę. Na­sze od­czu­cia stają się zbyt in­ten­sywne i przy­tła­cza­jące. Nie­po­kój czy stany lę­kowe spra­wiają, że czu­jemy po­trzebę chro­nie­nia sie­bie, pod­ję­cia walki o prze­trwa­nie. Mniej uwagi po­świę­camy temu, co fak­tycz­nie wiemy. Dzieje się to au­to­ma­tycz­nie - nie wy­bie­ramy tej strony świa­do­mie. Nie po­dej­mu­jemy kon­kret­nej de­cy­zji.

Kiedy się cze­goś bo­imy, czę­sto mamy wra­że­nie, że na­sze emo­cje ry­wa­li­zują z na­szą świa­do­mo­ścią.

Dzięki tej książce masz szansę zro­zu­mieć, co dzieje się pod­czas ataku pa­niki. Na­uczysz się do­strze­gać bi­twę to­czącą się mię­dzy ar­mią wie­dzy a si­łami od­czuć. Do­wiesz się, dla­czego w przy­padku braku świa­do­mej re­ak­cji twoja wie­dza prze­staje mieć zna­cze­nie. Zwra­casz się wów­czas ku emo­cjom z cha­rak­te­ry­stycz­nymi dla nich spo­so­bami uni­ka­nia trud­no­ści oraz stra­te­giami ra­dze­nia so­bie z pro­ble­mami.

W ko­lej­nych roz­dzia­łach prze­ana­li­zu­jemy, dla­czego osta­tecz­nie po­rzu­casz wie­dzę i opo­wia­dasz się po stro­nie emo­cji. Tym sa­mym na twoim oso­bi­stym polu bi­twy to od­czu­cia zdo­by­wają prze­wagę i stają się z cza­sem tak po­tężne, że przej­mują kon­trolę nad two­imi dzia­ła­niami. Twoje stra­te­gie ra­tun­kowe prze­stają sku­tecz­nie tłu­mić ból i lęk, za­miast tego stają się nisz­czące.

Oprócz próby wy­ja­śnie­nia i po­ka­za­nia sensu star­cia wie­dzy z od­czu­ciami ni­niej­sza książka od­kryje przed tobą tajny ar­se­nał sku­tecz­nych broni. Po­każe ci, jak przy wspar­ciu wie­dzy zy­skać prze­wagę w walce ze szko­dli­wymi emo­cjami.

Głów­nym ce­lem przy­świe­ca­ją­cym po­wsta­niu tej książki jest więc po­sze­rze­nie two­jej wie­dzy, ale także po­pra­wie­nie jej re­la­cji z od­czu­ciami i pod­pi­sa­nie trak­tatu po­ko­jo­wego na to­czą­cej się woj­nie. Dzięki temu wy­co­fy­wa­nie się, uni­ka­nie pro­ble­mów czy wdra­ża­nie stra­te­gii ra­tun­ko­wych nie bę­dzie już ko­nieczne. Wie­dza i emo­cje mogą ze sobą ko­eg­zy­sto­wać. Mo­żesz od­zy­skać kon­trolę nad swoim ży­ciem i znacz­nie po­pra­wić jego ja­kość.

Jak korzystać z tej książki

Książka krok po kroku prze­pro­wa­dzi cię przez pro­ces, pod­czas któ­rego uświa­do­misz so­bie, dla­czego zna­la­złeś się na polu bi­twy. Do­wiesz się też, jak zna­leźć ar­se­nał sku­tecz­nych broni i jak pod­pi­sać wspo­mniany trak­tat po­ko­jowy.

Roz­dział 1 wy­ja­śnia, czym są lęk i ataki pa­niki, jak czę­sto wy­stę­pują i w jaki spo­sób wpły­wają na lu­dzi. Po­znasz rów­nież symp­tomy po­prze­dza­jące atak, od­kry­jesz to­wa­rzy­szące mu emo­cje i zro­zu­miesz, dla­czego z nie­groź­nego do­świad­cze­nia może się on prze­kształ­cić w po­ważny pro­blem. Spró­bu­jesz rów­nież usta­lić, co może wy­wo­ły­wać go u cie­bie.

Roz­dział 2 po­może ci zro­zu­mieć fi­zjo­lo­gię stra­chu, lęku i pa­niki. Jed­no­cze­śnie nada tym emo­cjom kon­tekst i wy­ja­śni funk­cję, jaką peł­nią w or­ga­ni­zmie. Do­wiesz się wresz­cie, że in­ter­pre­ta­cja do­znań to­wa­rzy­szą­cych ata­kowi może za­równo go spo­tę­go­wać, jak i zła­go­dzić jego skutki.

Dzięki roz­dzia­łowi 3 prze­ana­li­zu­jesz swoją re­ak­cję na atak pa­niki. Przy oka­zji po­znasz in­stynk­towne za­cho­wa­nia, za po­mocą któ­rych lu­dzie pró­bują so­bie ra­dzić, a także za­po­bie­gać ko­lej­nym ata­kom. Zba­damy, czy rze­czy­wi­ście są one sku­teczne, a także od­kry­jemy rzą­dzące nimi sche­maty.

W roz­dziale 4 spró­bu­jesz wy­pra­co­wać wła­sną stra­te­gię ra­dze­nia so­bie z lę­kiem. Przede wszyst­kim uświa­do­misz so­bie, że z pro­ble­mami nie warto mie­rzyć się sa­memu. Na­leży po­szu­kać wspar­cia, po­pro­sić o po­moc ro­dzinę czy przy­ja­ciół. Waż­nym kro­kiem bę­dzie rów­nież prze­ana­li­zo­wa­nie sy­tu­acji, pod­czas któ­rych po­ja­wiają się ataki. Roz­dział uzbroi cię w tech­niki umoż­li­wia­jące zmianę per­spek­tywy i spoj­rze­nia na pro­blem od in­nej strony. Dzięki temu bę­dziesz mógł za­ak­cep­to­wać swoje emo­cje i ogra­ni­czyć na­tu­ralne re­ak­cje, ja­kie im to­wa­rzy­szą.

Spró­bu­jesz za­ak­cep­to­wać swoje emo­cje i ogra­ni­czyć na­tu­ralne re­ak­cje, ja­kie im to­wa­rzy­szą.

Wresz­cie w roz­dziale 5 po­znasz zna­cze­nie sa­mo­opieki i do­wiesz się, dla­czego ataki pa­niki mogą ją utrud­nić. Po­znasz rów­nież me­tody po­pra­wie­nia jej ja­ko­ści i na­uczysz się ak­cep­to­wać sie­bie, a także szu­kać lep­szych me­tod ra­dze­nia so­bie z lę­kiem i skut­kami ata­ków pa­niki. Od­kry­jesz wresz­cie, że wzmoc­nią cię już same próby zro­zu­mie­nia sie­bie i swo­jego lęku.

Jak wykorzystywać ćwiczenia z tej książki

Do wy­gry­wa­nia wo­jen po­trzeba wie­dzy, stra­te­gii, broni i prak­tyki. Ni­niej­sza książka za­wiera sze­reg ćwi­czeń, które po­zwolą ci je wy­pra­co­wać i tym sa­mym zwięk­szyć swoje szanse w walce. Za­chę­cam do ak­tyw­nego po­sze­rza­nia za­war­tych w tym po­rad­niku in­for­ma­cji i do­sto­so­wy­wa­nia ćwi­czeń do wła­snych po­trzeb.

Zdo­by­wa­nie wie­dzy, opra­co­wy­wa­nie i te­sto­wa­nie stra­te­gii oraz wy­bie­ra­nie od­po­wied­niej broni nie za­wsze jest pro­ce­sem pro­stym czy przy­jem­nym, a nie­które za­da­nia mogą oka­zać się dużo bar­dziej skom­pli­ko­wane od in­nych. Klu­czem jest mo­ty­wa­cja, więc mam na­dzieję, że ci jej nie za­brak­nie. Za­chę­cam je­dy­nie do trak­to­wa­nia sie­bie z wy­ro­zu­mia­ło­ścią.

Tu nie da się po­peł­nić błędu, gdyż ćwi­cze­nia nie są czę­ścią eg­za­minu. Sta­no­wią ele­ment pro­cesu ucze­nia się, po­rząd­ko­wa­nia wie­dzy, iden­ty­fi­ko­wa­nia swo­ich moc­nych stron, zdo­by­wa­nia no­wych umie­jęt­no­ści i zgłę­bia­nia swo­ich od­czuć. Bądź dla sie­bie życz­liwy, po­nie­waż wszyst­kie te dzia­ła­nia pro­wa­dzą cię do celu. Dzięki nim zdo­bę­dziesz nowe umie­jęt­no­ści i od­kry­jesz, że masz szansę od­nieść suk­ces na polu bi­twy.

Ćwi­cze­nia za­warte w tej książce po­mogą ci zi­den­ty­fi­ko­wać swoje mocne strony, zdo­być nowe umie­jęt­no­ści i zgłę­bić swoje od­czu­cia.

Do do­ku­men­to­wa­nia po­dróży przez tę książkę mo­żesz wy­ko­rzy­stać no­tat­nik lub ostat­nie strony.

Nie­raz bę­dziemy od­wo­ły­wać się do po­przed­nich ćwi­czeń i stop­niowo two­rzyć co­raz lep­szy ob­raz ata­ków pa­niki, z któ­rymi się zma­gasz, oraz stra­te­gii umoż­li­wia­ją­cych po­ra­dze­nie so­bie z nimi.

Uwagi od autorki

W tej książce znajdziesz przy­kłady ilu­stru­jące ataki pa­niki i opi­su­jące prze­ży­cia do­świad­cza­ją­cych ich lu­dzi. W trak­cie ka­riery za­wo­do­wej pra­co­wa­łam z wie­loma ta­kimi oso­bami - za­miesz­czone tu hi­sto­rie mają źró­dło w po­dej­mo­wa­nych przez nich pró­bach zro­zu­mie­nia swo­ich emo­cji i zmo­dy­fi­ko­wa­nia to­wa­rzy­szą­cych im od­czuć. Na­zwi­ska bo­ha­te­rów i szcze­góły tych opo­wie­ści są ze zro­zu­mia­łych po­wo­dów fik­cyjne.

Uwaga: ta książka nie ma cha­rak­teru na­uko­wego. Opiera się na moim do­świad­cze­niu kli­nicz­nym i wie­dzy zdo­by­tej w pracy aka­de­mic­kiej, a za­tem ba­zuje na ba­da­niach na­uko­wych i prak­tyce po­twier­dzo­nej efek­tami. Nie mu­sisz tym sa­mym po­sia­dać wy­kształ­ce­nia me­dycz­nego lub aka­de­mic­kiego, aby zro­zu­mieć jej treść.

Za­nim przej­dziemy da­lej i roz­pocz­niemy tę wspólną po­dróż, chcia­ła­bym ży­czyć ci po­wo­dze­nia. Mam na­dzieję, że za­miesz­czone tu­taj rady uznasz za po­mocne i że już w trak­cie na­szej wy­prawy po­czu­jesz się sil­niej­szy. Li­czę, że po­sze­rzysz wie­dzę o so­bie, po­znasz swój po­ten­cjał i za­czniesz wie­rzyć w moż­li­wość kon­tro­lo­wa­nia swo­jego ży­cia bez względu na to, jak się w da­nym mo­men­cie czu­jesz. Będę przy to­bie na każ­dym eta­pie tej drogi.

[1] de Jonge P., Ro­est A.M., Lim C.C.W., Flo­re­scu S.E., Bro­met E., Stein D. et al., Cross-na­tio­nal epi­de­mio­logy of pa­nic di­sor­der and pa­nic at­tacks in the world men­tal he­alth su­rveys, "De­pres­sion and Anxiety" 2016, 33, 1155-1177; de Jonge P., Ro­est A.M., Lim C.C.W, Le­vin­son D. & Scott K.M., Pa­nic di­sor­der and pa­nic at­tacks [in:] eds. K.M. Scott, P. de Jonge, D.J. Stein & R.C. Kes­sler, Men­tal Di­sor­ders Aro­und the World: Facts and Fi­gu­res from the WHO World Men­tal He­alth Su­rveys, Cam­bridge Uni­ver­sity Press, Cam­bridge 2018.

Rozdział 1

Czy panika rządzi twoim życiem?

Czym jest atak paniki

Li­te­ra­tura me­dyczna i na­ukowa zaj­muje się ata­kami pa­niki od lat, ich opisy można zna­leźć w tek­stach na­wet z XVI wieku. Jed­nakże do­piero nie­dawno po­świę­cono im tyle uwagi, na ile w rze­czy­wi­sto­ści za­słu­gują.

W la­tach 80. ubie­głego wieku na­uka i me­dy­cyna nie tylko zwró­ciły uwagę na ataki pa­niki, lecz także zgłę­biły ich zna­cze­nie. Mniej wię­cej w tym sa­mym cza­sie rów­nież lęk za­czął wzbu­dzać za­in­te­re­so­wa­nie ba­da­czy. Stop­niowo gro­ma­dzono wie­dzę na ten te­mat, a po kil­ku­dzie­się­ciu la­tach pro­wa­dze­nia ana­liz do­ty­czą­cych ata­ków pa­niki za­równo od strony bio­lo­gicz­nej, jak i psy­cho­lo­gicz­nej, opra­co­wano ich pierw­sze de­fi­ni­cje.

Naj­now­szą z nich opu­bli­ko­wano w Kry­te­riach dia­gno­stycz­nych za­bu­rzeń psy­chicz­nych DSM-5, pod­ręcz­niku opi­su­ją­cym zja­wi­ska zwią­zane ze zdro­wiem psy­chicz­nym, nie­zwy­kle po­pu­lar­nym wśród psy­cho­lo­gów, psy­chia­trów i in­nych le­ka­rzy. Atak pa­niki zo­stał zde­fi­nio­wany tam jako "na­gły przy­pływ sil­nego lęku lub dys­kom­fortu, który osiąga kul­mi­na­cję w ciągu mi­nut"[1].

Atak pa­niki to "na­gły przy­pływ sil­nego lęku lub dys­kom­fortu, który osiąga kul­mi­na­cję w ciągu mi­nut".

Pod­czas ataku pa­niki po­ja­wiają się przy­naj­mniej cztery spo­śród na­stę­pu­ją­cych symp­to­mów:

pal­pi­ta­cje, ko­ła­ta­nie serca lub przy­spie­szona ak­cja serca, po­ce­nie się, drże­nie mię­śni lub trzę­sie­nie się, wra­że­nie dła­wie­nia się, nud­no­ści lub dys­kom­fort w ja­mie brzusz­nej, dresz­cze lub uczu­cie go­rąca, de­re­ali­za­cja (uczu­cie od­re­al­nie­nia) lub de­per­so­na­li­za­cja (uczu­cie ode­rwa­nia od sie­bie), braku tchu lub dusz­no­ści, ból lub dys­kom­fort w klatce pier­sio­wej, za­wroty głowy, za­bu­rze­nia rów­no­wagi, świa­tło­wstręt lub uczu­cie utraty przy­tom­no­ści, obawa przed utratą kon­troli lub "sza­leń­stwem", pa­re­ste­zja (drę­twie­nie lub mro­wie­nie), lęk przed śmier­cią.

Ana­li­zu­jąc przed­sta­wioną li­stę, ła­two za­uwa­żyć, że ob­jawy mogą być za­równo po­znaw­cze (wtedy do­ty­czą my­śli), jak i fi­zy­kalne (wiążą się wów­czas z do­zna­niami cie­le­snymi).

Zda­niem au­to­rów pod­ręcz­nika, aby na­zwać nie­po­ko­jący epi­zod ata­kiem pa­niki, wy­stą­pić mu­szą co naj­mniej cztery spo­śród wy­mie­nio­nych ob­ja­wów. Je­śli jest ich mniej, mó­wimy o ata­kach pa­niki o ogra­ni­czo­nych ob­ja­wach, które mimo wszystko na­dal są nie­po­ko­jące i szko­dliwe dla do­świad­cza­ją­cych ich osób.

Co istotne, aby uznać ob­jawy za prze­jaw ataku pa­niki, ich przy­czyną nie może być sy­tu­acja sta­no­wiąca re­alne za­gro­że­nie. Przy­kła­dowo - je­żeli je­dziesz 300 km na go­dzinę i od­czu­wasz pa­niczny strach z po­wodu gro­żą­cego ci wy­padku, nie do­świad­czasz ataku pa­niki, po­nie­waż twoje obawy wy­ni­kają z praw­do­po­dob­nego sce­na­riu­sza.

Warto w tym mo­men­cie za­zna­czyć, że ob­jawy po­znaw­cze (my­śli), ta­kie jak lęk przed śmier­cią, utratą kon­troli nad cia­łem lub wręcz "sza­leń­stwem", są po­tocz­nymi okre­śle­niami uży­wa­nymi przez lu­dzi do opi­sy­wa­nia swo­ich do­świad­czeń i nie są ter­mi­nami dia­gno­stycz­nymi ani też nie są sto­so­wane do oce­nia­nia tych zja­wisk.

Pod­czas ataku mogą wy­stę­po­wać rów­nież inne ob­jawy, któ­rych jed­nak nie można uznać za ty­powe. Wśród nich znaj­dziemy mię­dzy in­nymi:

su­chość w ustach, bóle głowy, płacz, krzyk, tin­ni­tus (szumy i dzwo­nie­nia uszne), na­pię­cia mię­śniowe i bóle (np. karku).

Czym atak paniki różni się od niepokoju

Atak pa­niki jest z re­guły silny, wy­raźny i osiąga naj­więk­szą in­ten­syw­ność (tzw. szczyt) w ciągu za­le­d­wie kilku mi­nut. Tym wła­śnie różni się od zwy­kłego nie­po­koju. W efek­cie lu­dzie mogą od­czu­wać nie­po­kój przez cały dzień, a na­stęp­nie do­świad­czyć ataku pa­niki, ale także od­czu­wać nie­po­kój przez cały dzień i nie do­świad­czyć ataku pa­niki.

Jak to jest mieć atak paniki

Ataki pa­niki mogą na­ra­stać stop­niowo, po­cząw­szy od ła­god­nego lęku lub nie­po­koju, ale mogą też po­ja­wić się na­gle, bez wcze­śniej­szego ostrze­że­nia czy ja­kie­go­kol­wiek sy­gnału. Mogą na­wet nie być zwią­zane z żadną kon­kretną, ła­twą do za­uwa­że­nia przy­czyną.

Do­świad­cze­nie to u więk­szo­ści lu­dzi wy­daje się prze­bie­gać w po­dobny spo­sób, cho­ciaż każdy z nas bę­dzie opi­sy­wał je ina­czej. W końcu nie­któ­rzy z nas są bar­dziej wraż­liwi na wy­brane do­zna­nia i to wła­śnie je le­piej za­pa­mię­tują, i na nich się sku­piają. Ty mo­żesz od­no­to­wać przy­spie­szone bi­cie serca lub za­uwa­żyć zmiany w od­dy­cha­niu, spo­cić się, wresz­cie czuć się roz­trzę­siony. Ja na­to­miast mogę być roz­ko­ja­rzona, mieć za­wroty głowy lub zimne poty i mdło­ści. Tak czy ina­czej, wszyst­kie te od­czu­cia mają jedną wspólną ce­chę: są wy­jąt­kowo nie­przy­jemne. Spro­wa­dzają się do wra­że­nia, że za chwilę do­sta­niesz za­wału, że za­raz ze­mdle­jesz, za­cho­ru­jesz, stra­cisz kon­trolę nad sobą lub na­wet umrzesz. To wra­że­nie jest tak re­alne, jakby te wszyst­kie rze­czy fak­tycz­nie miały się wy­da­rzyć.

Co ozna­czają te ob­jawy? Skąd się biorą? Co nie­do­brego się dzieje? To lo­giczne py­ta­nia, na które za­zwy­czaj nie można zna­leźć lo­gicz­nej od­po­wie­dzi.

Co zro­zu­miałe, z cza­sem za­czy­nasz się bać sa­mych ata­ków pa­niki i wszyst­kich tych strasz­nych do­znań, które się z nimi wiążą. Nie jest prze­sadą stwier­dze­nie, że mie­wają one wy­nisz­cza­jący wpływ na na­sze sa­mo­po­czu­cie, a na­wet zdro­wie psy­chiczne. Cza­sami, po do­świad­cze­niu jed­nego czy kilku ata­ków, twoje ży­cie zmie­nia się nie do po­zna­nia. Nie­ocze­ki­wa­nie scho­dzisz z wy­bra­nej przez sie­bie ścieżki i od­kry­wasz, że po­dą­żasz tą wy­zna­czoną przez lęk i wolę prze­trwa­nia. Nie pa­trzysz już w ten sam spo­sób na ota­cza­jący cię świat i ina­czej po­strze­gasz to, co związki mię­dzy­ludz­kie mają ci do za­ofe­ro­wa­nia.

Po pro­stu za­czy­nasz kon­cen­tro­wać się na so­bie i na tym, co czu­jesz lub co mo­żesz czuć. Mó­wiąc kon­kret­niej, sku­piasz się na uni­ka­niu ata­ków pa­niki i zwią­za­nych z nimi do­znań. Po­świę­casz sporo czasu na za­sta­na­wia­nie się, co może sta­no­wić dla cie­bie za­gro­że­nie i wy­wo­łać ko­lejny atak. Two­imi dzia­ła­niami kie­ruje obawa przed tym, co może się wy­da­rzyć, przy czym nie są to po­zy­tywne rze­czy, ra­czej prze­ra­ża­jące i szko­dliwe. Za­czyna rzą­dzić tobą lęk przed utratą kon­troli lub na­wet przed śmier­cią. Nie po­zna­jesz już sie­bie, a twoja pew­ność sie­bie za­nika.

Je­śli re­gu­lar­nie do­świad­czasz ata­ków pa­niki, two­imi dzia­ła­niami kie­ruje obawa przed tym co może się wy­da­rzyć.

Po pew­nym cza­sie za­czy­nasz od­kry­wać spo­soby ak­tyw­nego za­po­bie­ga­nia za­gro­że­niu, a ro­bisz to, two­rząc me­cha­ni­zmy ochronne na­zy­wane rów­nież "za­cho­wa­niami ochron­nymi". Tym za­cho­wa­niom przyj­rzymy się bli­żej w roz­dziale 3. Z cza­sem roz­wija się w to­bie rów­nież strach przed lę­kiem. To prawda: nie­ustan­nie bo­isz się od­czu­wać lęk!

ĆWICZENIE 1: Określ objawy swojego ataku paniki

Za­cznij za­pi­sy­wać swoją po­dróż w no­tat­niku i od­naj­dy­wać w swo­ich do­świad­cze­niach to, czego się do­wia­du­jesz.

Po­myśl o do­zna­niach fi­zycz­nych, które to­wa­rzy­szyły ci pod­czas ataku pa­niki. Które z nich je­steś w sta­nie zi­den­ty­fi­ko­wać?

Przej­rzyj li­stę symp­to­mów ataku pa­niki i za­pisz w swoim ze­szy­cie, które z głów­nych ob­ja­wów od­czu­wa­łeś.

Upew­nij się, że za­no­to­wa­łeś wszyst­kie z nich, i pod­kreśl te wy­stę­pu­jące naj­czę­ściej oraz te, które wy­dają się naj­bar­dziej nie­bez­pieczne, ko­rzy­sta­jąc z po­niż­szej ta­belki jako sza­blonu.

Przy każ­dym ob­ja­wie na­pisz, dla­czego go nie lu­bisz, co on dla cie­bie ozna­cza i ja­kie - twoim zda­niem - mogą być kon­se­kwen­cje jego po­ja­wie­nia się. Przy­kła­dowo:

Doznanie fizyczne

Dlaczego go nie lubisz? / Co oznacza? / Jakie może mieć konsekwencje?

Nudności.

Czuję się nie­do­brze i pró­buję nie zwy­mio­to­wać. Bo je­śli zwy­mio­tuję, stracę nad sobą kon­trolę - to bę­dzie ja­kiś kosz­mar!

To ćwi­cze­nie jest istotne. Sta­nowi pierw­szy krok na dro­dze do zro­zu­mie­nia swo­ich prze­żyć zwią­za­nych z ata­kiem pa­niki.

Uwa­żam, że nie mo­żemy zmie­nić cze­goś, czego tak na­prawdę nie ro­zu­miemy, dla­tego prze­ana­li­zo­wa­nie swo­ich do­świad­czeń ma klu­czowe zna­cze­nie.

Dzięki temu ćwi­cze­niu zi­den­ty­fi­ku­jesz fi­zyczne od­czu­cia, któ­rych się bo­isz i z któ­rymi się zma­gasz. Nie są one przy­jemne, więc od­bie­rasz je jako szko­dliwe i prze­ra­ża­jące.

Od­nie­siemy się do tego ćwi­cze­nia w ćwi­cze­niu 4 przy oma­wia­niu zna­cze­nia tego, w jaki spo­sób in­ter­pre­tu­jesz swoje ataki pa­niki.

Co może wywoływać ataki paniki

Każdy do­świad­cza pa­niki w nieco inny spo­sób. Także przy­czyny jej wy­stę­po­wa­nia róż­nią się w za­leż­no­ści od osoby. Czę­sto ataki po­ja­wiają się w przy­pad­ko­wych sy­tu­acjach, po­zor­nie bez po­wodu. Przy­kła­dowo nie­któ­rzy lu­dzie opi­sują ataki pa­niki, któ­rych do­świad­czyli we śnie pod­czas nie­spo­koj­nych nocy. Nie­któ­rzy na­wet bu­dzą się w ich trak­cie. Inni zma­gają się z ata­kami pod­czas co­dzien­nej ak­tyw­no­ści lub na­wet wy­ko­ny­wa­nia nie­któ­rych czyn­no­ści (np. oglą­da­nia te­le­wi­zji, pi­cia al­ko­holu czy za­ży­wa­nia nar­ko­ty­ków). Ataki mogą się rów­nież po­ja­wiać w kon­kret­nych sy­tu­acjach lub miej­scach (np. pod­czas jazdy sa­mo­cho­dem, na wy­so­ko­ści, w skle­pie, na ru­cho­mych scho­dach czy w obec­no­ści zwie­rząt).

Ataki pa­niki mogą być wy­zwa­lane nie tylko przez kon­kretne sy­tu­acje czy miej­sca, lecz także przez kon­kretne do­zna­nia fi­zyczne, jak rów­nież prze­wi­dy­wa­nie ja­kichś wy­da­rzeń lub wręcz samo my­śle­nie o ataku pa­niki.

Sytuacje i miejsca

Nie­które osoby są bar­dziej po­datne na ataki pa­niki, kiedy znaj­dują się w okre­ślo­nych sy­tu­acjach i miej­scach. Zda­rza się to choćby wtedy, gdy:

czują się uwię­zieni w ja­kimś miej­scu (np. w win­dzie, ki­nie, po­ciągu, sa­mo­lo­cie itp.); otrzy­mali złe wia­do­mo­ści; po­kłó­cili się z kimś; do­świad­czają po­waż­nej zmiany ży­cio­wej; byli świad­kami ja­kiejś nie­przy­jem­nej sy­tu­acji; znaj­dują się w szcze­gól­nie stre­su­ją­cym miej­scu (dla każ­dego ozna­cza to coś in­nego), np. w skle­pie, ko­lejce do kasy, w tłoku; prze­by­wają gdzieś sami.

Doznania fizyczne

U nie­któ­rych osób ataki pa­niki wy­stę­pują po za­uwa­że­niu okre­ślo­nych ob­ja­wów fi­zycz­nych lub od­czu­wa­niu kon­kret­nych do­znań cie­le­snych. Przy­kła­dowo uczu­cie przy­spie­szo­nego bi­cia serca może wy­wo­łać strach przed za­wa­łem, a za­wroty głowy - przed omdle­niem.

Przewidywanie zagrożeń

Ataki pa­niki mogą po­ja­wić się rów­nież w wy­niku prze­wi­dy­wa­nia wy­da­rzeń, sy­tu­acji lub oko­licz­no­ści obar­czo­nych ry­zy­kiem po­rażki (np. wy­stą­pie­nie pu­bliczne, eg­za­min w szkole lub na uczelni, ope­ra­cja chi­rur­giczna, wi­zyta u den­ty­sty, a na­wet wyj­ście na ko­la­cję z przy­ja­ciółmi). Rów­nież spo­dzie­wa­nie się ko­lej­nego ataku pa­niki bywa czyn­ni­kiem wy­zwa­la­ją­cym.

Myślenie o ataku paniki

My­śle­nie o pa­nice może ją wy­wo­łać. U nie­któ­rych osób ana­li­zo­wa­nie, roz­ma­wia­nie, a na­wet słu­cha­nie o ataku pa­niki nie­sie ze sobą ry­zyko wy­wo­ła­nia ta­kiego epi­zodu. Pra­co­wa­łam z pa­cjen­tami, któ­rym trudno było opi­sać swoje do­świad­cze­nia z lę­kiem i pa­niką. Pod­czas opo­wia­da­nia o nich po­trze­bo­wali re­gu­lar­nych przerw.

Doświadczenia indywidualne

Przyj­rzyjmy się kilku przy­kła­dom tego, jak lu­dzie opi­sują swoje ataki pa­niki i co je u nich wy­zwala. Zwróć uwagę, czy któ­reś z tych do­świad­czeń przy­po­mina twoje.

U Al­freda miało to zwią­zek z sy­tu­acją, z którą więk­szość z nas mie­rzy się pod­czas po­dróży:

Je­cha­łem do pracy lon­dyń­skim me­trem i ma­szy­ni­sta ogło­sił, że na chwilę za­trzy­mamy się na czer­wo­nym świe­tle. Po­czu­łem się za­nie­po­ko­jony i uwię­ziony, bo nie mia­łem moż­li­wo­ści wy­do­sta­nia się z wa­gonu. Czu­łem, że moje serce przy­spie­sza i cią­gle spraw­dza­łem puls. Serce biło mi szybko, na­prawdę szybko. Co­raz szyb­ciej. Pró­bo­wa­łem kon­tro­lo­wać swój od­dech i się uspo­koić.

Thea szu­kała su­kienki na we­sele, gdy na­gle za­częła się po­cić. Zro­biło jej się go­rąco i od­czu­wała mdło­ści:

W ustach po­ja­wiła się su­chość. Wszystko za­częło mi prze­szka­dzać: świa­tła, sto­jaki z ubra­niami, twa­rze lu­dzi, au­ten­tycz­nie wszystko. Wy­bra­łam su­kienkę i na­wet nie chcia­łam jej przy­mie­rzać, od razu po­szłam za­pła­cić. Strasz­li­wie się po­ci­łam, trzę­słam się, mia­łam su­cho w ustach, czu­łam ko­ła­ta­nie serca i z tru­dem od­dy­cha­łam. Wy­da­wało mi się, że od­ry­wam się od wła­snego ciała i tracę kon­takt z oto­cze­niem. To było straszne!

Aisha była w pracy, kiedy na­gle za­uwa­żyła, że jej serce przy­spie­sza:

Biło co­raz szyb­ciej i po­my­śla­łam, że coś jest ze mną nie tak. Usia­dłam i za­czę­łam ob­ser­wo­wać swój stan. Nic się nie zmie­niało, od­dy­cha­łam szybko, po­ci­łam się i od­czu­wa­łam nie­po­ko­jący ból w ra­mie­niu. My­śla­łam, że za chwilę będę miała za­wał, więc po­pro­si­łam o po­moc. Mój kie­row­nik we­zwał ka­retkę, która za­brała mnie do szpi­tala.

So­phia nie po­tra­fiła po­dać żad­nego po­wodu, który wy­wo­łał atak pa­niki:

Tego dnia go­to­wa­łam, co za­wsze mnie re­lak­suje, a także po­zwala na roz­my­śla­nia. Nie­ocze­ki­wa­nie za­uwa­ży­łam, że pła­czę, a moje serce przy­spie­sza.

Czu­łam ucisk w klatce pier­sio­wej, od­dy­cha­łam bar­dzo szybko i z tru­dem ła­pa­łam po­wie­trze. Mia­łam su­cho w ustach, le­dwo sta­łam na no­gach i krę­ciło mi się w gło­wie. Prze­cho­dziły przeze mnie fale zimna i go­rąca.

Choć to bar­dzo różne sy­tu­acje, daje się za­uwa­żyć pe­wien wzór. Każde z tych do­świad­czeń obej­muje:

Do­zna­nia fi­zyczne, które są na­głe, nie­przy­jemne i po­wo­dują dys­kom­fort. My­śli o tym, że dzieje się coś nie­bez­piecz­nego. Próby po­ra­dze­nia so­bie z sy­tu­acją lub wy­bra­nie ucieczki.

U nie­któ­rych osób ataki pro­wa­dzą do zmiany stylu ży­cia, co jest od­po­wie­dzią na obawę czy na­wet strach przed wy­stą­pie­niem ko­lej­nego epi­zodu.

Tom miał atak pa­niki, gdy ro­dzina za­py­tała go o plany na przy­szłość. Te­raz unika nie tylko ta­kich roz­mów, lecz także wszel­kich prób kon­fron­ta­cji.

Do­pro­wa­dziło to do tego, że uni­kam roz­mów z oso­bami, które są mo­imi prze­ło­żo­nymi lub które po­dzi­wiam. Czuję, że je­śli po­ja­wią się kwe­stie sporne, będę miał atak pa­niki.

Opi­sane sy­tu­acje nie wy­czer­pują li­sty moż­li­wych do­świad­czeń zwią­za­nych z nie­po­ko­ją­cymi epi­zo­dami.

Ataki pa­niki mogą po­ja­wić się bo­wiem za­równo u osób spo­koj­nych i zre­lak­so­wa­nych (jak w przy­padku So­phii), jak i u osób czymś za­nie­po­ko­jo­nych (jak w przy­padku Al­freda). W tym dru­gim przy­padku atak pa­niki na­kłada się na ist­nie­jący nie­po­kój i za­czyna się od uczu­cia na­głego dys­kom­fortu. Po za­koń­cze­niu ta­kiego trud­nego do­świad­cze­nia na­stę­puje po­wrót do stanu po­przed­niego, a więc spo­koju bądź za­nie­po­ko­je­nia.

Spodziewane lub niespodziewane

Ataki pa­niki można okre­ślić jako spo­dzie­wane lub nie­spo­dzie­wane.

Kiedy atak pa­niki po­ja­wia się w na­stęp­stwie wy­raź­nego lub czy­tel­nego sy­gnału lub wy­zwa­la­cza (tj. sy­tu­acji, pod­czas któ­rej za­zwy­czaj po­ja­wiają się ataki pa­niki), jest on uwa­żany za spo­dzie­wany. Kiedy atak pa­niki wy­stę­puje bez ja­snego lub czy­tel­nego sy­gnału czy wy­zwa­la­cza, jest uwa­żany za nie­spo­dzie­wany. Przy­kła­dowo nie­któ­rzy lu­dzie bu­dzą się ze snu pod­czas ataku - mówi się wów­czas, że do­świad­czyli nie­spo­dzie­wa­nego noc­nego na­padu pa­nicz­nego.

Ba­da­nia wy­ka­zały, że spo­dzie­wane ataki pa­niki wy­stę­pują trzy do czte­rech razy czę­ściej niż nie­spo­dzie­wane[2].

ĆWICZENIE 2: Zidentyfikuj swoje wyzwalacze

Roz­po­zna­nie wy­zwa­la­czy to ko­lejny istotny krok w stronę peł­nego zro­zu­mie­nia cha­rak­teru swo­ich ata­ków pa­niki. Dla­tego re­zul­taty tego ćwi­cze­nia za­pisz w no­tat­niku.

Co wy­zwala twoją ar­mię od­czuć? Czy jest to kon­kretna sy­tu­acja lub miej­sce? A może okre­ślone od­czu­cie fi­zyczne? Czy cho­dzi o ocze­ki­wa­nie na ja­kieś wy­da­rze­nia lub sy­tu­acje? Ja­kąś myśl? A może wszystko to ra­zem?

Wy­pisz tyle wy­zwa­la­czy, ile udało ci się zi­den­ty­fi­ko­wać. Nie ma do­brych ani złych od­po­wie­dzi. Cho­dzi o twój kon­kretny przy­pa­dek, który może być prze­cież bar­dzo spe­cy­ficzny.

Po zi­den­ty­fi­ko­wa­niu wy­zwa­la­czy za­pisz (jak w przy­kła­do­wej ta­belce po­ni­żej), co twoim zda­niem mo­głoby się stać, gdy­byś zna­lazł się w po­dob­nej sy­tu­acji lub się jej spo­dzie­wał, ewen­tu­al­nie do­świad­czył okre­ślo­nych wra­żeń fi­zycz­nych.

Wy­zwa­lacz

Co może się zdarzyć, kiedy się pojawi

Utknąłem w tunelu metra.

Je­śli po­ciąg się za­trzyma, nie będę w sta­nie wy­do­stać się na ze­wnątrz, nie będę mógł od­dy­chać i w efek­cie ze­mdleję.

Zna­la­złem się w za­tło­czo­nym skle­pie.

Je­śli tłum jest duży, po­czuję się uwię­ziony i stracę nad sobą kon­trolę.

To ćwi­cze­nie jest na­prawdę ważne. Prze­by­łeś ko­lejny etap swo­jej po­dróży ku zro­zu­mie­niu swo­ich do­świad­czeń zwią­za­nych z pa­niką.

Usta­li­łeś już, ja­kie do­zna­nia fi­zyczne jej to­wa­rzy­szą (w po­przed­nim ćwi­cze­niu), a te­raz wiesz już, co może ją wy­zwo­lić.

Twoja ar­mia wie­dzy jest co­raz le­piej przy­go­to­wana do tego, aby sta­wić czoła ar­mii od­czuć. Do tego ćwi­cze­nia jesz­cze w tej książce po­wró­cimy.

Jak częste są ataki paniki

Warto so­bie uświa­do­mić, że ataki pa­niki są czymś bar­dzo po­wszech­nym. Wy­daje się, że nieco czę­ściej wy­stę­pują u ko­biet niż u męż­czyzn, na­to­miast ich po­ja­wie­nie się, ob­jawy i czyn­niki wy­zwa­la­jące są ta­kie same nie­za­leż­nie od płci. Ostat­nie ba­da­nia prze­pro­wa­dzone w 25 kra­jach świata wy­ka­zały, że 13,3% lu­dzi w pew­nym mo­men­cie swo­jego ży­cia do­świad­czy ataku pa­niki[3].

W tym sa­mym ba­da­niu stwier­dzono, że ist­nieją okre­ślone czyn­niki, które wpły­wają na częst­sze wy­stę­po­wa­nie ata­ków pa­niki. To mię­dzy in­nymi:

wiek po­ni­żej 60 lat, by­cie na­sto­lat­kiem, bez­ro­bo­cie lub nie­peł­no­spraw­ność, roz­wód, se­pa­ra­cja, wdo­wień­stwo, ni­skie wy­kształ­ce­nie lub ni­skie do­chody w go­spo­dar­stwie do­mo­wym.

13,3% lu­dzi w pew­nym mo­men­cie swo­jego ży­cia do­świad­czy ataku pa­niki.

Na­pady pa­niki mogą wią­zać się z nie­któ­rymi scho­rze­niami, cho­ciażby cho­ro­bami serca, układu od­de­cho­wego i układu po­kar­mo­wego, za­bu­rze­niami błęd­nika, a także z wie­loma in­nymi pro­ble­mami psy­chicz­nymi, ta­kimi jak:

za­bu­rze­nia zwią­zane z lę­kiem (za­bu­rze­nia lę­kowe, fo­bie spo­łeczne, hi­po­chon­dria, za­bu­rze­nia ob­se­syjno-kom­pul­sywne, ze­spół stresu po­ura­zo­wego, fo­bie spe­cy­ficzne i ze­społy lęku uogól­nio­nego), za­bu­rze­nia na­stroju (de­pre­sja, cho­roba dwu­bie­gu­nowa), za­bu­rze­nia od­ży­wia­nia, za­bu­rze­nia oso­bo­wo­ści, za­bu­rze­nia psy­cho­tyczne, za­bu­rze­nia zwią­zane z uży­wa­niem róż­nych sub­stan­cji.

Nawracające ataki paniki

Ataki pa­niki nie są przy­jemne i mogą mieć po­ważne skutki, zwłasz­cza je­śli re­gu­lar­nie się po­wta­rzają - a dzieje się tak w dwóch przy­pad­kach na trzy. Szcze­gól­nie nie­po­ko­jące wy­daje się to, że na­ukowcy wiążą ta­kie epi­zody z wyż­szym praw­do­po­do­bień­stwem wy­stą­pie­nia prób sa­mo­bój­czych i my­śli su­icy­dal­nych (my­śli o sa­mo­bój­stwie), i to na­wet po uwzględ­nie­niu in­nych trud­no­ści czy czyn­ni­ków zwięk­sza­ją­cych owo ry­zyko[4]. Je­śli masz my­śli sa­mo­bój­cze, po­szu­kaj po­mocy. Wię­cej in­for­ma­cji na te­mat przy­dat­nych ad­re­sów i te­le­fo­nów znaj­dziesz na końcu książki.

Dwie spo­śród trzech osób ma­ją­cych za sobą atak pa­niki do­świad­czy epi­zo­dów na­wra­ca­ją­cych.

Nie­zwy­kle ważne wy­daje się zro­zu­mie­nie, jak prze­biega atak. Po­wi­nie­neś wie­dzieć, co się wtedy dzieje w twoim or­ga­ni­zmie i gło­wie, a także po­znać zna­cze­nie prze­bie­ga­ją­cych wów­czas pro­ce­sów. Kiedy je zro­zu­miesz, za­czniesz wy­ko­rzy­sty­wać zdo­bytą w ten spo­sób wie­dzę do za­pla­no­wa­nia ko­lej­nych dzia­łań. A wszystko po to, by za­cząć wresz­cie usu­wać prze­szkody z drogi i w kon­se­kwen­cji od­zy­skać kon­trolę nad swoim ży­ciem.

Wiedza kontra odczucia

Pa­mię­tasz tę wojnę, o któ­rej wspo­mnia­łam we wstę­pie? Bi­twę mię­dzy ar­miami wie­dzy i od­czuć? Naj­wyż­szy czas, aby ten kon­flikt wresz­cie do­biegł końca! Po­trze­bu­jesz spraw­nej ar­mii wie­dzy, która zdoła po­ko­nać kon­tro­lu­jącą cię ar­mię od­czuć. Ko­lej­nym kro­kiem bę­dzie pod­pi­sa­nie przez nie trak­tatu po­ko­jo­wego i po­wrót do ist­nie­nia w ko­re­la­cji - a więc współ­pracy i przy­jaźni.

Naj­pierw jed­nak mu­sisz zro­zu­mieć, z czym tak na­prawdę się mie­rzysz.

[1] Ame­ri­can Psy­chia­tric As­so­cia­tion, Kry­te­ria dia­gno­styczne za­bu­rzeń psy­chicz­nych DSM-5, Edra Urban & Part­ner, Wro­cław 2018, str. 261.

[2] de Jonge P., Ro­est A.M., Lim C.C.W, Le­vin­son D. & Scott K.M., Pa­nic di­sor­der and pa­nic at­tacks [in:] eds. K.M. Scott, P. de Jonge, D.J. Stein & R.C. Kes­sler, Men­tal Di­sor­ders Aro­und the World: Facts and Fi­gu­res from the WHO World Men­tal He­alth Su­rveys, Cam­bridge Uni­ver­sity Press, Cam­bridge 2018.

[3] de Jonge P., Ro­est A.M., Lim C.C.W., Flo­re­scu S.E., Bro­met E., Stein D. et al., Cross-na­tio­nal epi­de­mio­logy of pa­nic di­sor­der and pa­nic at­tacks in the world men­tal he­alth su­rveys, "De­pres­sion and Anxiety" 2016, 33, 1155-1177.

[4] de Jonge P., Ro­est A.M., Lim C.C.W, Le­vin­son D. & Scott K.M., Pa­nic di­sor­der and pa­nic at­tacks [in:] eds. K.M. Scott, P. de Jonge, D.J. Stein & R.C. Kes­sler, Men­tal Di­sor­ders Aro­und the World: Facts and Fi­gu­res from the WHO World Men­tal He­alth Su­rveys, Cam­bridge Uni­ver­sity Press, Cam­bridge 2018.

Podziękowania

Ni­czego nie osiąga się sa­mot­nie. Jest tak wiele ele­men­tów suk­cesu - nie wy­star­czy, by ciężka praca i odro­bina szczę­ścia szły ręka w rękę. Za­równo w przy­padku więk­szo­ści lu­dzi, jak i mnie sa­mej.

Ciężko pra­co­wa­łam, aby móc ro­bić to, co chcę ro­bić, sku­piać się na swo­jej pa­sji, a także dzie­lić się wie­dzą i do­świad­cze­niem pod­czas pracy kli­nicz­nej, na­uko­wej i edu­ka­cyj­nej. Mam to szczę­ście, że mogę po­le­gać na swo­jej ro­dzi­nie. To ona jest dla mnie opar­ciem. Moi ro­dzice, sio­stra, sio­strze­nice, a te­raz także moja wła­sna ro­dzina nu­kle­arna: mąż, jego matka i moje dziecko. Dzięki nim wszystko jest moż­liwe, bo są przy mnie i wspie­rają mnie bez względu na wszystko. Tak więc dzię­kuję Ce­sa­rowi, Fer­nan­dzie, Ines, Tiago, Car­lot­cie, Alice, Mat­towi, Sha­ron i Toby'emu. By­ła­bym ni­czym bez was i bez do­świad­czeń, które z wami dzielę.

Szcze­gólne po­dzię­ko­wa­nia na­leżą się mo­jemu mę­żowi, Mat­towi, który jest moim wspar­ciem, moją opoką oraz przy­ja­cie­lem na do­bre i złe. Wresz­cie re­dak­to­rem tej pracy. Bra­kuje mi słów, aby wy­ra­zić wdzięcz­ność.

Chcia­ła­bym rów­nież po­dzię­ko­wać mo­jej przy­ja­ciółce He­ledd za to, że za­wsze jest przy mnie, a także ko­le­gom i zna­jo­mym po fa­chu, dzięki któ­rym czuję się do­ce­niana oraz szano­wana w pracy. Bar­dzo dzię­kuję rów­nież Ri­cie Woo i Mi­cha­elowi Wor­rel­lowi, z któ­rymi dys­ku­sje i żarty uwiel­biam i ogrom­nie ce­nię.

Nie zdo­ła­ła­bym na­pi­sać tej książki bez pa­cjen­tów, któ­rzy na­dają sens mo­jej pracy. Dzię­kuję, że dzie­li­cie się swoim ży­ciem i że kro­czy­cie ze mną drogą od­kry­wa­nia, zro­zu­mie­nia i wy­zdro­wie­nia. Moje ży­cie bez was nie by­łoby ta­kie samo.

Chcia­ła­bym wy­ra­zić uzna­nie dla ogrom­nego wkładu, jaki praca na­ukow­ców, ba­da­czy i kli­ni­cy­stów z tej dzie­dziny wnio­sła w roz­wój mo­jej ka­riery i prak­tyki kli­nicz­nej. Swoją wdzięcz­ność kie­ruję do au­to­rów wy­bit­nych prac, w tym Jo­na­thana S. Abra­mo­witza, Gor­dona J.G. Asmund­sona, Mar­tina M. An­tony'ego, Da­vida H. Bar­lowa, Aarona T. Becka, Ja­mesa Ben­netta-Levy'ego, Tho­masa D. Bor­ko­veca, Da­vida A. Clarka, Da­vida M. Clarka, An­to­nio Da­másio, Gra­hama C.L. Da­veya, Edny B. Foa, Den­nisa Gre­en­be­gera, Pe­tera Langa, Ro­berta L. Le­ahy'ego, Jo­se­pha Le­do­uxa, Arne Öh­mana, Larsa-Görana Östa, Chri­stine Pur­don, Stan­leya J. Rach­mana, Ro­nalda M. Ra­pee, Paula M. Sal­ko­vskisa, Ro­berta Sa­pol­sky'ego, Ga­ila S. Ste­ke­tee, Ste­vena Tay­lora i Da­vida Ve­ale'a.

Bibliografia

Ame­ri­can Psy­chia­tric As­so­cia­tion, Kry­te­ria dia­gno­styczne we­dług DSM-IV-TR, Edra Urban & Part­ner, Wro­cław 2010.

Ame­ri­can Psy­chia­tric As­so­cia­tion, Kry­te­ria dia­gno­styczne za­bu­rzeń psy­chicz­nych DSM-5, Edra Urban & Part­ner, Wro­cław 2018.

Ban­de­low B., Do­mschke K. & Bal­dwin D.S., Pa­nic di­sor­der and Ago­ra­pho­bia (Oxford Psy­chia­try Li­brary), Oxford Uni­ver­sity Press, Oxford 2014.

Bar­low D.H., Unra­vel­ling the my­ste­ries of anxiety and its di­sor­ders from the per­spec­tive of emo­tion the­ory, "Ame­ri­can Psy­cho­lo­gist" 2000, 55, 1247-1263.

Bar­low D.H., Anxiety and its di­sor­ders: The na­ture and tre­at­ment of anxiety and pa­nic, The Gu­il­ford Press, New York 2002.

Beck A.T., Emery G. & Gre­en­berg R.L., Anxiety di­sor­ders and pho­bias: a co­gni­tive per­spec­tive, Ba­sic Bo­oks, New York 1985.

Bor­ko­vec T.D., The na­ture, func­tions, and ori­gins of worry [in:] eds. G.C.L. Da­vey & F. Tal­lis, Wor­ry­ing: Per­spec­ti­ves on the­ory, as­ses­sment, and tre­at­ment, Wi­ley, New York 1994.

Bor­ko­vec T.D., Day W.J. & Sto­ber J., Worry: A co­gni­tive phe­no­me­non in­ti­ma­tely lin­ked to af­fec­tive, phy­sio­lo­gi­cal and in­ter­per­so­nal be­ha­viour pro­ces­ses, "Co­gni­tive The­rapy and Re­se­arch" 1998, 22, 561-576.

Bo­swell J.F., Thomp­son-Hol­lands J., Far­chione T.J. & Bar­low B.H., In­to­le­rance of un­cer­ta­inty: A com­mon fac­tor in the tre­at­ment of emo­tio­nal di­sor­ders, "Jo­ur­nal of Cli­ni­cal Psy­cho­logy" 2013, 69, 630-645.

Brown T.A. & Cash T.F., The phe­no­me­non of non-cli­ni­cal pa­nic: pa­ra­me­ters of pa­nic, fear, and avo­idance, "Jo­ur­nal of Anxiety Di­sor­ders" 1990, 4, 15-29.

Clark D.M., Pa­nic di­sor­der: from the­ory to the­rapy [in:] eds. P.M. Sal­ko­vskis, Fron­tiers of co­gni­tive the­rapy, Gu­il­ford Press, New York 1996, 318-344.

Clark D.M., Anxiety Di­sor­ders: Why they per­sist and how to treat them, "Be­ha­viour Re­se­arch and The­rapy" 1999, 37, 5-27.

Clark A.D. & Beck A.T., Co­gni­tive The­rapy of Anxiety Di­sor­ders: Science and Prac­tice, Gu­il­ford Press, New York 2010.

Clark D.M. & Sal­ko­vskis P.M., Pa­nic Di­sor­der [in:] eds. K. Haw­ton, P.M. Sal­ko­vskis, J. Kirk & D.M. Clark, Co­gni­tive Be­ha­viour The­rapy: A Prac­ti­cal Gu­ide, 2nd ed., Oxford Uni­ver­sity Press.

Cra­ske M.G., Mil­ler P.P., Ro­tunda R. & Bar­low D.H., A de­scrip­tive re­port of fe­atu­res of in­i­tial une­xpec­ted pa­nic at­tacks in mi­ni­mal and exten­sive avo­iders, "Be­ha­viour Re­se­arch and The­rapy" 1990, 28, 395-400.

Da­vey G.C.L., Pho­bias: A Hand­book of The­ory, Re­se­arch and Tre­at­ment, Wi­ley and Sons, Chi­che­ster 1997.

Foa E.B. & Ko­zak M.J., Emo­tio­nal pro­ces­sing of fear: Expo­sure to cor­rec­tive in­for­ma­tion, "Psy­cho­lo­gi­cal Bul­le­tin" 1986, 99, 20-35.

de Jonge P., Ro­est A.M., Lim C.C.W., Flo­re­scu S.E., Bro­met E., Stein D. et al., Cross-na­tio­nal epi­de­mio­logy of pa­nic di­sor­der and pa­nic at­tacks in the world men­tal he­alth su­rveys, "De­pres­sion and Anxiety" 2016, 33, 1155-1177.

de Jonge P., Ro­est A.M., Lim C.C.W, Le­vin­son D. & Scott K.M., Pa­nic di­sor­der and pa­nic at­tacks [in:] eds. K.M. Scott, P. de Jonge, D.J. Stein & R.C. Kes­sler, Men­tal Di­sor­ders Aro­und the World: Facts and Fi­gu­res from the WHO World Men­tal He­alth Su­rveys, Cam­bridge Uni­ver­sity Press, Cam­bridge 2018.

Ke­nardy J., Fried L., Kra­emer H.C. & Tay­lor C.B., Psy­cho­lo­gi­cal pre­cur­sors of pa­nic at­tacks, "Bri­tish Jo­ur­nal of Psy­chia­try" 1992, 160, 668-673.

Kes­sler R.C., Chiu W.T., Dem­ler O. & Wal­ters E.E., Li­fe­time pre­va­lence and age-of-on­set di­stri­bu­tions of the DSM-IV di­sor­ders in the Na­tio­nal Co­mor­bi­dity Su­rvey Re­pli­ca­tion, "Ar­chi­ves of Ge­ne­ral Psy­chia­try" 2005, 62, 593-602.

Ku­sh­ner M.G., Kru­eger R., Frye B., Pe­ter­son J., Epi­de­mio­lo­gi­cal per­spec­ti­ves on co-oc­cur­ring anxiety di­sor­der and sub­stance use di­sor­der [in:] eds. S.H. Ste­wart, P.J. Con­rod, Anxiety and Sub­stance Use Di­sor­ders: The Vi­cious Cycle of Co­mor­bi­dity, Sprin­ger, New York 2008.

Lang P.J., Da­vis M., Ohman A., Fear and Anxiety: Ani­mal mo­dels and hu­man co­gni­tive psy­cho­phy­sio­logy, "Jo­ur­nal of Af­fec­tive Di­sor­ders" 2000, 61, 137-159.

Le­Doux J., Anxious: The Mo­dern Mind in the Age of Anxiety, One­world Pu­bli­ca­tions, Lon­don 2015.

Le­Doux J., Fear and the brain: Where have we been, and where are we go­ing?, "Bio­lo­gi­cal Psy­chia­try" 1998, 44, 1229-1238.

Le­Doux J., Mózg emo­cjo­nalny. Ta­jem­ni­cze pod­stawy ży­cia emo­cjo­nal­nego, tłum. An­drzej Jan­kow­ski, Me­dia Ro­dzina, Po­znań 2000.

Lo­Bue V. & De­Lo­ache J.S., De­tec­ting the snake in the grass. At­ten­tion to fear-re­le­vant sti­muli by adults and young chil­dren, "Psy­cho­lo­gi­cal Science" 2008, 19, 284-289.

Öh­man A., Strach i lęk z per­spek­tywy ewo­lu­cyj­nej, po­znaw­czej i kli­nicz­nej [w:] red. M. Le­wis & J.M., Psy­cho­lo­gia emo­cji, Gdań­skie Wy­daw­nic­two Psy­cho­lo­giczne, Gdańsk 2005.

Öh­man A., Of sna­kes and fa­ces: An evo­lu­tio­nary per­spec­tive on the psy­cho­logy of fear, "Scan­di­na­vian Jo­ur­nal of Psy­cho­logy" 2009, 50, 543-552.

Öh­man A. & Mi­neka S., Fe­ars, pho­bias, and pre­pa­red­ness: To­ward an evo­lved mo­dule of fear and fear le­ar­ning, "Psy­cho­lo­gi­cal Re­view" 2001, 108, 483-522.

Öh­man A. & So­ares J.J.F., Un­con­scious anxiety: Pho­bic re­spon­ses to ma­sked sti­muli, "Jo­ur­nal of Ab­nor­mal Psy­cho­logy" 1994, 103, 231-240.

Ols­son A. & Phelps E.A., So­cial le­ar­ning of fear, "Na­ture Neu­ro­science" 2007, 10, 1095-1102.

Porto P.R., Oli­ve­ira L., Mari J., Vol­chan E., Fi­gu­eira I. & Ven­tura P., Does co­gni­tive be­ha­vio­ral the­rapy change the brain? A sys­te­ma­tic re­view of neu­ro­ima­ging in anxiety di­sor­ders, "Jo­ur­nal of Neu­rop­sy­chia­try and Cli­ni­cal Neu­ro­scien­ces" 2009, 21, 114-125.

Sal­ko­vskis P.M., The im­por­tance of be­ha­viour in the ma­in­ten­ance of pa­nic and anxiety, "Be­ha­vio­ural Psy­cho­the­rapy" 1991, 19, 6-19.

Sa­polky R., Za­cho­wuj się. Jak bio­lo­gia wy­do­bywa z nas to, co naj­gor­sze, i to, co naj­lep­sze, tłum. Piotr Szym­czak, Me­dia Ro­dzina, Po­znań 2021.

Se­lig­man M.E.P., Pho­bias and pre­pa­red­ness, "Be­ha­viour The­rapy" 1971, 2, 307-320.

Wolpe J., The Prac­tice of Be­ha­vior The­rapy, Per­ga­mon Press, New York 1969.

Wolpe J. & La­za­rus A.A., Be­ha­vior the­rapy Tech­ni­ques: A Gu­ide to the Tre­at­ment of Neu­ro­ses, Per­ga­mon Press, New York 1966.