Rozdział 1. Czym jest inicjatywa?
Pewien człowiek żył w biedzie. Mało zarabiał, z kilkorgiem dzieci mieszkał w ciasnym, niszczejącym domu bez żadnych wygód. Marzył o tym, żeby w jakiś sposób zdobyć pieniądze. Dzięki nim mógłby wyremontować dom, wykształcić i wyposażyć dzieci, a sobie i żonie zapewnić wygodną przyszłość. Był przekonany, że może się tak stać tylko dzięki wygranej na loterii, więc modlił się o to codziennie. Prośby słane do nieba nie przynosiły rezultatu. Mijał dzień za dniem, tydzień za tygodniem, modlitwy były coraz żarliwsze... i nic. Wreszcie któregoś dnia z nieba rozległ się głos zniecierpliwionego Boga: "Człowieku, daj mi szansę! Kup los!".
Ten znany dowcip wydaje się nam zabawny, ale jeśli dłużej się nad nim zastanowimy, to dojdziemy do wniosku, że niezwykle często "nie kupujemy losu", czyli nie robimy nic, by zrealizować swoje plany. Potem mamy pretensje do Boga czy innej siły wyższej, do otaczających nas ludzi lub po prostu do "niesprzyjających okoliczności".
Ktoś z moich znajomych opowiedział mi historię o mężczyźnie, który przez dwadzieścia lat za każdym razem, gdy słyszał opowieść o czyichś podróżach, mówił: "Ja też bym tak chciał. Pasjonują mnie obce kraje. Chciałbym oglądać inne krajobrazy, poznawać inną kulturę, inaczej myślących i żyjących ludzi. Gdybym mógł, to jeszcze dziś zapakowałbym się do samolotu i poleciał na drugi koniec świata".
Wreszcie ktoś go zapytał: "Dlaczego tego nie zrobisz?" Odpowiedział: "Nie mam na to pieniędzy. Nie znam języka. Nie mam paszportu. Nie mam z kim pojechać". Przez dwa dziesięciolecia nie podjął żadnej próby, żeby zdobyć pieniądze na wyjazd, nauczyć się języka, wyrobić sobie paszport i poszukać towarzyszy podróży.
Czego mu zabrakło? Przecież miał marzenie, które nosił w sobie kilkadziesiąt lat! Mało tego, doskonale wiedział, co trzeba zrobić. Niestety, nic z tego nie wyszło, ponieważ... zabrakło mu INICJATYWY.
Według definicji Władysława Kopalińskiego inicjatywa to pomysł do realizacji, wystąpienie z propozycją, ale też impuls do działania, pomysłowość, przedsiębiorczość, projekt. Według Słownika języka polskiego PWN inicjatywa to propozycja realizacji jakiegoś pomysłu, a często też pierwsze działania mające na celu jego realizację. Inicjatywa to chęć zrobienia czegoś. Zgodnie ze Słownikiem frazeologicznym języka polskiego Stanisława Skorupki pojęcie inicjatywy może łączyć się z określeniami: śmiała i twórcza. Można coś zrobić z czyjejś inicjatywy, mieć lub wykazywać inicjatywę, wystąpić z inicjatywą. Zwróć uwagę na słowa, jakich użyto w tych definicjach: śmiała i twórcza; pomysł, pomysłowość, przedsiębiorczość, impuls do działania.
Młodzi ludzie, pytani o skojarzenia z analizowanym słowem, wskazali, że o inicjatywie możemy mówić, jeśli jest podjęta dobrowolnie, powinna mieć jakiś cel, a inicjator musi sam mocno wierzyć w jej użyteczność i musi być gotowy do włączenia się w jej realizację, najlepiej jeśli tej realizacji będzie przewodził.
Jak widać, pojęciu INICJATYWA towarzyszą wyłącznie pozytywne określenia. I rzeczywiście, używamy go niemal wyłącznie w pozytywnym kontekście. Wyobraźmy sobie takie zdanie: "Trzej mężczyźni z własnej inicjatywy okradli bank". Nie pasuje. Chyba że wyraz "inicjatywa" został użyty w sensie ironicznym.
Czym zatem jest inicjatywa? Oto pełna definicja tego pojęcia sformułowana na podstawie tego, co do tej pory przedstawiłem:
INICJATYWA to pomysł wraz z chęcią jego zrealizowania tak dużą, że przeistacza się w działanie. Inicjatywa ma wiele cech, które towarzyszą jej nieodłącznie - najważniejsze z nich to: śmiałość i kreatywność, celowość i dobrowolność.
Jako przykład przywołam przypowieść Spencera Johnsona, której bohaterami jest para ludzi, Zastałek i Bojałek, oraz para myszy, Nos i Pędziwiatr. W którymś momencie okazuje się, że kończy im się zasób sera (ser jest tu symbolem dobrostanu, czegoś, co wydaje się stałe i niezmienne). Gdy Nos i Pędziwiatr orientują się, że w miejscu, z którego czerpali ser, teraz go nie ma, wyruszają w drogę, żeby znaleźć nowy, natomiast Zastałek i Bojałek (zwrócimy uwagę na nieprzypadkowe nazwiska) szukają winnych i narzekają. To oczywiście nie zmienia ich sytuacji, nie posuwa ich ani o krok do przodu. Zmiana w ich życiu może nastąpić jedynie wtedy, gdy zaczną postępować inaczej, czyli WYKAŻĄ INICJATYWĘ. To jedyna droga, żeby znaleźć "nowy ser"!
?