Rozdział 2. Budowanie wytrwałości a marzenia
Dla każdego podążającego w określonym kierunku człowieka istotny jest konkretny cel. A zatem osoby wytrwałe, na przykład sportowcy, doskonale wiedzą, dokąd zmierzają, a świadomość tego jest ich paliwem. Co więcej, osoby wytrwałe wiedzą, dlaczego podążają daną drogą, liczą się z koniecznością wyrzeczeń i włożonego w tę drogę wysiłku. Kim jest człowiek wytrwały? Kimś, kto posiada jasną wizję celu i wierzy, że zasługuje na jego osiągnięcie.
Wszyscy wytrwali ludzie, jakich znam, mają odwagę marzyć, ale przykładają do swych pragnień właściwą miarę. Dlaczego tacy są?
Być może nie pozwolili sobie wmówić, że marzenia niosą jedynie rozczarowania. Może nie chcieli poprzestawać na tym, co im przynosi los, tak jak większość ludzi, tylko zapragnęli wybić się ponad przeciętność?
Ustalmy zatem, dlaczego marzenia są paliwem dla działania, dla wytrwałego znoszenia przeciwności. Marzenie to wyobrażanie sobie siebie jako kogoś, kim chcielibyśmy być, lub jako kogoś, kto już posiada to, co chcielibyśmy mieć. Marzyciel widzi siebie jako osobę, która postępuje w pewien określony sposób. Na całym świecie zawody policjanta, strażaka, sędziego, ratownika czy lekarza są otaczane dużym szacunkiem. Czyż nie jest tak, że w rodzinach, gdzie któreś z rodziców wykonuje ten zawód, dzieci także podświadomie marzą o tej profesji?
Jeśli mają predyspozycje do tego, to już w młodości wyznaczają sobie pewne pośrednie cele, aby jak najszybciej stać się tym kimś z marzeń. Widzenie szczegółowego obrazu siebie, takiego jakim chcielibyśmy być, już od dzieciństwa pozwala zdobyć energię do tego, aby w końcu zostać na przykład ratownikiem, który może ocalić ludzkie życie.
Wierzę, że marzenia są najskuteczniejszym sposobem na wyrobienie w sobie wytrwałości w dążeniu do celu. Przekonałem się o tym wielokrotnie. To, że trzymasz w ręku napisaną przeze mnie książkę, oznacza, że jedno z moich marzeń, które pielęgnowałem od ponad 15 lat, właśnie się spełniło.
W Polsce w wielu środowiskach człowiek ambitny, wytrwale realizujący marzenia, musi być przygotowany na wiele przykrości. W niektórych środowiskach ludzie uważają, że posiadanie marzeń jest co najmniej nierozsądne. Spotkałem nawet takich, którzy gardzą osobami mającymi odważne marzenia, gdyż uważają, że to tylko bujanie w obłokach - jak mówią, życie trzeba "jakoś" przeżyć, twardo stąpając po ziemi. Właśnie pod wpływem takich opinii część z nas rezygnuje z ujawniania własnych marzeń. Oczywiście z czasem marzyciel może zyskać szacunek, ale początki bywają trudne. Tak zwani realiści, którzy twardo stąpają po ziemi, mogą zniechęcać innych, często także własne dzieci, do snucia marzeń.
A zatem odważ się marzyć - bądź w tym ekspertem. Pomyśl o tym, kim chcesz być i dlaczego. Podświadomość sama zrobi swoje, czyli ukierunkuje Twoją koncentrację na sprawy, które mają przybliżyć Cię do realizacji marzeń.
Zachęcam do analizy życia konkretnych ludzi wytrwałych, których marzenia mogą wydać się zaskakujące i wręcz niemożliwe do spełnienia.
"Miał po prostu szczęście..." - taki komentarz na pewno słyszałeś nie raz. Jak zauważyłem, mówi się tak o ludziach, którzy coś osiągnęli dzięki wytrwałości i determinacji. To dowód na to, że są ludzie, którzy nie wierzą w moc swego myślenia i działania. Uważam jednak, że są po prostu ignorantami w tej dziedzinie, bo przecież jest wiele wspaniałych przykładów na to, że marzenia mają ogromną moc.
Ludzie niepełnosprawni wspinają się na wyżyny w dziedzinach, w których nikt przy zdrowych zmysłach nie wróżyłby im najmniejszego sukcesu. Choćby Jan Mela, polski polarnik, najmłodszy w historii zdobywca biegunów północnego i południowego. Jednocześnie jest on pierwszym niepełnosprawnym, który dokonał takiego wyczynu. Mela stracił lewe podudzie i prawe przedramię w wyniku porażenia prądem, którego doznał w wieku 13 lat. W dwa lata po wypadku nawiązał kontakt z Markiem Kamińskim, znanym polskim polarnikiem i podróżnikiem, z którym potem odbył wyprawę i zdobył oba bieguny Ziemi. W 2009 roku Mela wspiął się także na Elbrus - najwyższy szczyt Kaukazu, razem z grupą innych niepełnosprawnych. Założył fundację Poza Horyzonty, która wpiera niepełnosprawnych w realizacji ich marzeń. Mela jest współautorem programu podróżniczego Między biegunami emitowanego w Radiu Kraków. Warto przytoczyć tu wypowiedź polarnika na temat pokonywania barier, która jest częścią przesłania jego fundacji: "W naszym życiu cały czas mamy przed sobą różne horyzonty - horyzonty wyobraźni, horyzonty możliwości. Jesteśmy otoczeni barierami, choć w rzeczywistości większość z nich znajduje się tylko w naszej głowie. Gdy uznajemy coś za niemożliwe, stawiamy sobie barierę, której nie przejdziemy. My chcemy przenosić siebie i innych poza horyzonty, pokazywać, że nie ma rzeczy niemożliwych"1.
Natalia Partyka, obecnie jedna z najlepszych tenisistek stołowych w Polsce i Europie, osiągnęła tę pozycję, mimo że urodziła się bez prawego przedramienia. Trenowała wytrwale od 7 roku życia, nie ustawała w dążeniu do osiągnięcia mistrzowskiej formy, chociaż przez niepełnosprawność musiała zapewne starać się o wiele bardziej niż jej zdrowe koleżanki. Dzięki wytrwałości udało się jej zdobyć wiele medali w zawodach na szczeblu krajowym i światowym. Grała zarówno z niepełnosprawnymi, jak i pełnosprawnymi przeciwniczkami. Tak opowiada o swoim dążeniu do sukcesów sportowych: "Tenis stołowy jest moją największą pasją i tak naprawdę nie wyobrażam sobie życia bez celuloidowej piłeczki. Mimo tego, że sport to wiele wyrzeczeń i dni spędzonych poza domem, nigdy nie żałowałam, że zaczęłam trenować, ponieważ wszystkie lata spędzone na treningach i turniejach wiele mnie nauczyły. Gra sprawia mi dużo radości i satysfakcji i mam nadzieję, że w następnych latach mojej kariery ping-pong nadal będzie mnie bawić"2.
Zbigniew Sajkiewicz w dzieciństwie przeszedł chorobę Heinego-Medina. Mimo tego, dzięki ogromnej wytrwałości i samodyscyplinie, stał się jednym z najlepszych niepełnosprawnych pływaków w Polsce. Jest znany także na świecie: w swoim dorobku ma m.in. dwa medale igrzysk paraolimpijskich, dziesiątki pucharów i dyplomów pływackich mistrzostw Polski i Europy. Jego prawdziwą pasją jest pływanie długodystansowe. Na co dzień pracuje jako technik komputerowy i udaje mu się godzić to zajęcie z karierą sportową. O swojej największej pasji mówi: "Pływanie w jeziorach, w morzach stało się moją pasją. Moim marzeniem jest pokonanie Kanału La Manche, ale nie w jednym, lecz w dwóch kierunkach. To byłby wyczyn".
Kiedy poddajemy się wpływowi marzeń i wyznaczamy cele, wytrwałość pojawia się jako ich owoc. Zatem za przykładem tych osób rozpocznijmy rozmyślać o własnej przyszłości w kategorii celów i odważmy się marzyć.
?