Holokaust. (Nie)odrobiona lekcja historii - Robert Szuchta, Piotr Trojański

Kup ebooka

36.00 zł
23.40 zł (23,40 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

I. Ży­dow­ska toż­sa­mość

Kim są Ży­dzi? Jak wy­glą­dają? Ilu ich jest? Gdzie miesz­kają? To nie są ła­twe py­ta­nia. Trudno wska­zać jed­no­znaczne kry­te­ria, ta­kie jak rasa, grupa et­niczna czy re­li­gia, któ­rym można by ich bez pro­blemu przy­po­rząd­ko­wać. Czy jest za­tem ja­kiś spo­sób, aby ich wszyst­kich ra­zem opi­sać? Kim wła­ści­wie są Ży­dzi?

Za­gad­nie­nie ży­dow­skiej toż­sa­mo­ści, wbrew po­zo­rom, wy­daje się py­ta­niem za­ska­ku­jąco no­wym. W śre­dnio­wie­czu na przy­kład ni­komu nie przy­szłoby do głowy, że ist­nieje taka kwe­stia. Przez wieki prak­ty­ko­wa­nie re­li­gii moj­że­szo­wej wy­zna­czało, kto jest Ży­dem, a odej­ście od jej za­sad po­wo­do­wało utratę toż­sa­mo­ści ży­dow­skiej. Tak więc przez cały okres wie­ków śred­nich, a na­wet znacz­nie dłu­żej, Ży­dzi nie mieli pro­blemu ze zi­den­ty­fi­ko­wa­niem swo­jej toż­sa­mo­ści. Tra­dy­cja wy­raź­nie od­dzie­lała Ży­dów od ota­cza­ją­cego ich świata. O przy­na­leż­no­ści do spo­łecz­no­ści ży­dow­skiej prze­są­dzały za­sady da­to­wane jesz­cze na czasy rzym­skie. Zgod­nie z nimi dziecko ży­dow­skiej matki było Ży­dem, nie było nim na­to­miast dziecko ży­dow­skiego ojca i nie­ży­dow­skiej matki, do­póki for­mal­nie nie prze­szło na ju­da­izm. Za­sada ta cią­gle obo­wią­zuje w Izra­elu i nie­któ­rych ży­dow­skich wspól­no­tach na świe­cie. Sy­tu­acja za­częła się zmie­niać w końcu XVIII w., kiedy to roz­po­czął się pro­ces eman­cy­pa­cji Ży­dów, zwany ży­dow­skim oświe­ce­niem lub ha­skalą[1].

Pocz­tówka z po­czątku XX w. wy­ra­ża­jąca nie­pew­ność ży­dow­skiej toż­sa­mo­ści. Kim są Ży­dzi? Na­ro­do­wo­ścią czy wy­zna­niem? Kim mają się stać we współ­cze­snym świe­cie? Czy będą w sta­nie prze­trwać, za­cho­wu­jąc przy tym swoją toż­sa­mość? Czy zo­staną za­ak­cep­to­wani, je­śli zde­cy­dują się na asy­mi­la­cję? Czy jest ta­kie miej­sce na świe­cie, w któ­rym mogą żyć spo­koj­nie i bez­piecz­nie? Czy dla ist­nie­nia na­rodu ko­nieczne jest po­sia­da­nie wła­snego pań­stwa? Na te i wiele in­nych py­tań do­ty­czą­cych ży­dow­skiej toż­sa­mo­ści do dziś nie mamy jed­no­znacz­nej od­po­wie­dzi.

Dzięki pra­wom, stop­niowo im nada­wa­nym, Ży­dzi mo­gli się czuć oby­wa­te­lami państw, w któ­rych żyli, a na­wet ca­łego świata. Oświe­ce­nie uwol­niło Ży­dów od ko­niecz­no­ści ży­cia w get­cie; Ży­dzi otwo­rzyli się na no­wo­cze­sną kul­turę. Uni­wer­salne prawo, zgod­nie z któ­rym wszy­scy lu­dzie po­winni być trak­to­wani jed­na­kowo, kwe­stio­no­wało po­wszechne wśród lud­no­ści ży­dow­skiej prze­ko­na­nie o by­ciu "na­ro­dem wy­bra­nym". Ży­dzi otrzy­mali peł­nię praw oby­wa­tel­skich, ale w za­mian mu­sieli po­rzu­cić swoją od­mien­ność i au­to­no­mię. Re­li­gia nie była już au­to­ma­tycz­nym wy­znacz­ni­kiem przy­na­leż­no­ści, sta­wała się sprawą "pry­watną", kwe­stią in­dy­wi­du­al­nego wy­boru. Ro­dzący się w XIX w. an­ty­se­mi­tyzm (zo­bacz rozdz. 1.2.) z jed­nej strony po­wo­do­wał od­ra­dza­nie się daw­nej ży­dow­skiej toż­sa­mo­ści, z dru­giej - osła­bie­nie iden­ty­fi­ka­cji z ży­dow­ską wspól­notą oraz pro­ces za­tra­ca­nia lub ukry­wa­nia ży­dow­skich ko­rzeni przez wta­pia­nie się w ota­cza­jący świat.

MOJ­ŻESZ MEN­DELS­SON (1729-1786) - oj­ciec ży­dow­skiego oświe­ce­nia. Po­cho­dził z Des­sau w Pru­sach, był księ­ga­rzem, tłu­ma­czem i fi­lo­zo­fem. Dzia­łał w Ber­li­nie, gdzie osiadł po uzy­ska­niu od Fry­de­ryka II Wiel­kiego in­dy­wi­du­al­nego przy­wi­leju ze­zwa­la­ją­cego na osie­dle­nie się w tym mie­ście. Sku­pił wo­kół sie­bie grupę oświe­co­nych Ży­dów dą­żą­cych do uzy­ska­nia rów­no­upraw­nie­nia. W jed­nym ze swych dzieł, na­pi­sa­nych w ję­zyku nie­miec­kim, da­wał Ży­dom ta­kie oto rady: "Do­sto­so­wuj­cie się do oby­cza­jów i po­rządku pa­nu­ją­cego w kraju, w któ­rym za­miesz­ku­je­cie, oraz trwaj­cie nie­zmien­nie przy wie­rze swo­ich przod­ków. Zno­ście to po­dwójne jarzmo, jak tylko po­tra­fi­cie. Nie­wąt­pli­wie nie bę­dzie rze­czą ła­twą po­go­dze­nie obo­wiąz­ków oby­wa­tel­skich z za­cho­wa­niem na­ka­zów re­li­gij­nych, tym bar­dziej że w dzi­siej­szych cza­sach trzy­ma­nie się prze­pi­sów re­li­gij­nych jest - w prze­ci­wień­stwie do cza­sów daw­niej­szych - szcze­gól­nie uciąż­liwe...".

- Na czym we­dług Moj­że­sza Men­dels­sona miała po­le­gać asy­mi­la­cja Ży­dów?

- Na ja­kie trud­no­ści pro­cesu asy­mi­la­cji wska­zy­wał Men­dels­son?

Ko­lej­nym czyn­ni­kiem de­ter­mi­nu­ją­cym współ­cze­sną ży­dow­ską toż­sa­mość była idea po­sia­da­nia wła­snego pań­stwa na­ro­do­wego oraz po­wrotu Ży­dów do Sy­jonu.

Ruch sy­jo­ni­styczny[2] po­strze­gał kwe­stię świa­do­mo­ści ży­dow­skiej w ka­te­go­riach na­ro­do­wych, a nie re­li­gij­nych i kul­tu­ro­wych jak do tej pory. Sy­jo­ni­ści uwa­żali, że Ży­dzi mu­szą zbu­do­wać na ba­zie ję­zyka he­braj­skiego[3] no­wo­cze­sny na­ród, który utwo­rzy swe pań­stwo, za­pew­nia­jące im prawa i bez­pie­czeń­stwo. Rów­no­upraw­nie­nie i asy­mi­la­cja - te dwa na­czelne ha­sła oświe­ce­nio­wej mo­der­ni­za­cji nie zdo­łały ochro­nić Ży­dów przed co­raz groź­niej­szym an­ty­se­mi­ty­zmem.

Po­mimo znacz­nych róż­nic re­gio­nal­nych XIX w. przy­niósł Ży­dom eu­ro­pej­skim rów­no­upraw­nie­nie. Na­stą­piło także wi­doczne zmniej­sze­nie się zna­cze­nia re­li­gii w ży­ciu co­dzien­nym. Ży­dzi za­częli się in­te­gro­wać ze spo­łe­czeń­stwami, wśród któ­rych żyli od wie­ków. Dla wielu z nich toż­sa­mość ży­dow­ska na­bie­rała cha­rak­teru świec­kiej oraz na­ro­do­wej świa­do­mo­ści.

TEO­DOR HERZL (Be­nia­min Zeew, 1860-1904) - uro­dził się w Pesz­cie (współ­cze­śnie dziel­nica miesz­ka­niowa Bu­da­pesztu) w ro­dzi­nie za­moż­nego kupca. Po śmierci sio­stry Pauli i cho­ro­bie matki prze­niósł się z oj­cem do Wied­nia, gdzie ukoń­czył stu­dia praw­ni­cze i roz­po­czął apli­ka­cję sę­dziow­ską, zaj­mo­wał się też dra­ma­to­pi­sar­stwem i dzien­ni­kar­stwem. Współ­pra­co­wał z wie­loma nie­miec­kimi i au­striac­kimi ga­ze­tami, a w la­tach 90. XIX w. zo­stał pa­ry­skim ko­re­spon­den­tem wie­deń­skiej "Neue Freie Presse", dla któ­rej re­la­cjo­no­wał gło­śną wtedy we Fran­cji sprawę Drey­fusa. To ta wła­śnie sprawa ra­dy­kal­nie zmie­niła jego po­gląd na an­ty­se­mi­tyzm. Roz­po­czął wtedy pracę nad, jak to póź­niej na­zwał, sy­jo­ni­stycz­nym dzien­ni­kiem, w któ­rym opra­co­wy­wał pro­jekty utwo­rze­nia pań­stwa ży­dow­skiego. W 1896 r. opu­bli­ko­wał bro­szurkę pt. Pań­stwo ży­dow­skie (Der Ju­den­staad), sta­jąc się twórcą ide­olo­gii sy­jo­ni­zmu.

Pod ko­niec XIX w. co­raz po­pu­lar­niej­sza sta­wała się sy­jo­ni­styczna idea po­wrotu Ży­dów do swo­jej daw­nej oj­czy­zny. Dla­tego w la­tach 80. tego stu­le­cia do Pa­le­styny za­częli na­pły­wać Ży­dzi z ca­łego świata. Do końca XIX w. liczba lud­no­ści ży­dow­skiej zwięk­szyła się tam pra­wie sze­ścio­krot­nie z 12 000 w 1839 r. do 70 000 w 1900 r. W ciągu na­stęp­nego stu­le­cia ko­lejne fale emi­gra­cji (alije) spra­wiły, że w 1940 r. liczba Ży­dów w Pa­le­sty­nie osią­gnęła 459 000. Taki był efekt dzia­łal­no­ści mię­dzy­na­ro­do­wego ru­chu sy­jo­ni­stycz­nego, któ­rego za­ło­ży­cie­lem i pierw­szym przy­wódcą był Teo­dor Herzl.

Prze­ka­zy­wa­nie z po­ko­le­nia na po­ko­le­nie oby­cza­jów, prze­ko­nań, za­sad wiary i po­stę­po­wa­nia za­wsze od­gry­wało wśród Ży­dów bar­dzo ważną rolę. Re­li­gia moj­że­szowa wy­ma­gała od wy­znaw­ców sza­cunku dla tra­dy­cji oraz jej kul­ty­wo­wa­nia. Święta, ob­rzędy i oby­czaje ży­dow­skie, któ­rych ro­do­wód sięga cza­sów bi­blij­nych, po­zwa­lały Ży­dom na za­cho­wa­nie swej toż­sa­mo­ści. Kształ­to­wały się one w wa­run­kach po­głę­bia­ją­cej się izo­la­cji od oto­cze­nia, przez co przy­czy­niły się do po­wsta­nia spe­cy­ficz­nej kul­tury ży­dow­skiej.

Owe święta, ob­rzędy i oby­czaje, choć w więk­szo­ści mają ro­do­wód rol­ni­czy, upa­mięt­niają też różne wy­da­rze­nia z dzie­jów na­rodu. W ży­dow­skich ry­tu­ałach i ob­rzę­dach hi­sto­ria jest wszech­obecna. Dla­tego jej zna­jo­mość wy­daje się ko­nieczna dla peł­nego ich zro­zu­mie­nia.

Święta ży­dow­skie można po­dzie­lić na dwie główne ka­te­go­rie: na­ka­zane przez Pię­ciok­siąg i te do­dane póź­niej. Do naj­waż­niej­szych na­leżą: Sza­bat, Jom Ki­pur (Dzień Po­jed­na­nia), Su­kot (Święto Sza­ła­sów), Pe­sach (Pas­cha), Cha­nuka (Święto Świa­teł), Rosz ha-Szana (Nowy Rok) i Pu­rim (Święto Lo­sów), Sza­wuot (Święto Zbio­rów lub Żniw). Po­nie­waż ka­len­darz ży­dow­ski jest ka­len­da­rzem księ­ży­cowo-sło­necz­nym, w któ­rym do­sto­so­wa­nie roku księ­ży­co­wego do ka­len­da­rza sło­necz­nego za­cho­dzi w cy­klach 19-let­nich, dla­tego daty świąt ży­dow­skich w ka­len­da­rzu gre­go­riań­skim są ru­chome. Ob­chody świąt miały swoją oprawę mu­zyczną i pla­styczną, in­spi­ro­wały twór­czość lu­dową, Od­gry­wały też ważną rolę w kształ­to­wa­niu toż­sa­mo­ści ży­dow­skiej nie­za­leż­nie od miej­sca osie­dle­nia Ży­dów.

Za­sta­nów się

- Jaki wpływ na kształ­to­wa­nie się no­wo­cze­snej świa­do­mo­ści na­ro­do­wej Ży­dów miała ha­skala?

Za­pra­szamy do za­kupu peł­nej wer­sji książki

Warto wie­dzieć

[1] HA­SKALA (z hebr. oświe­ce­nie, wy­kształ­ce­nie) - ter­min okre­śla­jący ruch pro­pa­gu­jący mo­der­ni­za­cję, akul­tu­ra­cję i in­te­gra­cję Ży­dów z lud­no­ścią kraju osie­dle­nia w la­tach ok. 1750-1880 w Eu­ro­pie Za­chod­niej i Środ­ko­wej. Ha­skala pro­pa­go­wała od­ro­dze­nie kul­tu­ralne i spo­łeczne Ży­dów po­przez roz­wój na­uki, fi­lo­zo­fii, re­formę szkol­nic­twa, zbli­że­nie do kul­tury kra­jów, w któ­rych żyli, po­pie­rała eman­cy­pa­cję, wpły­wała na roz­wój prasy i li­te­ra­tury ży­dow­skiej, za­po­cząt­ko­wała ruch asy­mi­la­cyjny. W Pol­sce głów­nymi przed­sta­wi­cie­lami ha­skali byli Chaim Ze­lig Sło­nim­ski i Abra­ham Ja­kub Sztern. Zwo­len­ni­ków ha­skali na­zy­wano ma­ski­lami.
[2] SY­JO­NIZM - ruch po­li­tyczny po­wstały w XIX w., który po­stu­lo­wał na­ro­dowe od­ro­dze­nie Ży­dów oraz utwo­rze­nie pań­stwa ży­dow­skiego. Po raz pierw­szy użył tego ter­minu Na­tan Birn­baum w pracy pt. Selb­ste­man­zi­pa­tion (Sa­mo­eman­cy­pa­cja) w 1890 r., ale za ojca du­cho­wego sy­jo­ni­zmu po­li­tycz­nego ucho­dzi wie­deń­ski dzien­ni­karz Teo­dor Herzl.
[3] JĘ­ZYK HE­BRAJ­SKI - pod­sta­wowy ję­zyk uży­wany obec­nie przez Ży­dów. He­braj­ski, o tra­dy­cji pi­śmien­ni­czej się­ga­ją­cej XII w. p.n.e., przez wiele stu­leci - od III do poł. XIX w. - był głów­nie ję­zy­kiem li­tur­gii sy­na­go­gal­nej, świę­tych ksiąg, szkol­nic­twa i li­te­ra­tury re­li­gijno-fi­lo­zo­ficz­nej. W XIX w. dzia­ła­cze, głów­nie ze śro­do­wisk ha­skali, a póź­niej także sy­jo­ni­stycz­nych, uno­wo­cze­śnili słow­nic­two i przy­wró­cili mu sta­tus ży­wego ję­zyka. W Pol­sce, Niem­czech i Ro­sji wy­da­wano ory­gi­nalne utwory he­braj­skie i tłu­ma­cze­nia li­te­ra­tury eu­ro­pej­skiej. Roz­wój ję­zyka he­braj­skiego po­zo­sta­wał w bez­po­śred­nim związku z kon­cep­cją od­ro­dze­nia pań­stwa ży­dow­skiego w Pa­le­sty­nie. Sy­jo­ni­ści zde­cy­do­wali bo­wiem, iż bę­dzie on ję­zy­kiem urzę­do­wym przy­szłej oj­czy­zny Ży­dów. Tak też się stało, gdy w 1948 r. po­wstało pań­stwo Izrael. Wśród Ży­dów za­miesz­ku­ją­cych różne kraje Eu­ropy roz­wi­nęły się jed­nak pod wpły­wem oto­cze­nia także inne ję­zyki ży­dow­skie. Naj­bar­dziej znane to la­dino[4] oraz ji­dysz[5].
[4] LA­DINO - je­den z ję­zy­ków ży­dow­skich ukształ­to­wany w śre­dnio­wie­czu na te­re­nie Hisz­pa­nii. Po­wstał na ba­zie ję­zyka he­braj­skiego i ka­sty­lij­skiego, za­pi­sy­wany jest al­fa­be­tem he­braj­skim. Po­słu­gi­wali się nim Ży­dzi se­far­dyj­scy wy­pę­dzeni z Hisz­pa­nii w 1492 r., któ­rzy na­stęp­nie osie­dli w Afryce pół­noc­nej, Eu­ro­pie po­łu­dnio­wej (wy­brzeża Mo­rza Śród­ziem­nego) i Bli­skim Wscho­dzie, two­rząc w tym ję­zyku po­ezję świecką i re­li­gijną, li­te­ra­turę dla ko­biet, bajki dla dzieci. Do cza­sów Ho­lo­kau­stu jed­nym z waż­niej­szych ośrod­ków ję­zyka la­dino były Sa­lo­niki w Gre­cji.
[5] JI­DYSZ - po­cząt­ków tego ję­zyka na­leży szu­kać ok. 1000 lat temu na te­re­nie Nad­re­nii. U pod­staw ji­dysz leżą dia­lekty nie­miec­kie, za­wie­rał on jed­nak wiele ele­men­tów he­braj­skich i był za­pi­sy­wany za po­mocą al­fa­betu he­braj­skiego. Prze­ło­mo­wym okre­sem w jego roz­woju były wieki XIV i XV. Wtedy - wraz z wielką emi­gra­cją Ży­dów na wschód - na­stą­pił roz­pad ji­dysz na za­chodni (stop­niowo za­nik­nął) i wschodni, który po wzbo­ga­ce­niu go o ele­menty sło­wiań­skie dał pod­stawy dzi­siej­szemu ję­zy­kowi stan­dar­do­wemu. Co naj­mniej od XV w. ji­dysz był ję­zy­kiem po­tocz­nym pol­skich Ży­dów. Po­słu­gi­wali się nim także Ży­dzi z kra­jów nie­miec­kich, Eu­ropy Środ­ko­wej i Wschod­niej (Asz­ke­na­zyj­czycy). Ji­dysz jest ję­zy­kiem bo­ga­tej li­te­ra­tury. Naj­star­szy za­by­tek ję­zyka ji­dysz na te­re­nie Nie­miec po­cho­dzi z XII w. W XVI w. po­pu­larne były trans­kryp­cje na ji­dysz nie­miec­kiej li­te­ra­tury lu­do­wej, a także utwory słu­żące po­mocą w czy­ta­niu i ro­zu­mie­niu tek­stów bi­blij­nych. Wtedy też uka­zały się pierw­sze prze­kłady Bi­blii na ji­dysz. No­wo­żytna li­te­ra­tura ji­dysz swoje po­czątki ma w okre­sie oświe­ce­nia. Przez wieki ji­dysz był co­dzien­nym ję­zy­kiem sze­ro­kich mas ży­dow­skich w Eu­ro­pie Środ­kowo-Wschod­niej. Przed II wojną świa­tową po­słu­gi­wało się nim ok. 11 mln Ży­dów w świe­cie. Obec­nie jest on ję­zy­kiem po­tocz­nym je­dy­nie dla nie­któ­rych grup cha­sydz­kich w Sta­nach Zjed­no­czo­nych i Izra­elu.
Do­fi­nan­so­wano ze środ­ków Mi­ni­stra Kul­tury i Dzie­dzic­twa Na­ro­do­wego w ra­mach za­da­nia "80. Rocz­nica Po­wsta­nia w Get­cie War­szaw­skim".
Mu­zeum Getta War­szaw­skiego do­ło­żyło wszel­kich sta­rań, by od­szu­kać wszyst­kich wła­ści­cieli praw au­tor­skich lub pod­mio­tów upraw­nio­nych do fo­to­gra­fii wy­ko­rzy­sta­nych w pu­bli­ka­cji. W przy­padku ewen­tu­al­nych nie­ja­sno­ści Mu­zeum Getta War­szaw­skiego za­pew­nia, że prawa wszyst­kich osób będą re­spek­to­wane, i w ta­kiej sy­tu­acji prosi o skon­tak­to­wa­nie się z se­kre­ta­ria­tem na­szej in­sty­tu­cji: mu­[email protected].
? by the Au­thors, War­saw Ghetto Mu­seum and To­wa­rzy­stwo Au­to­rów i Wy­daw­ców Prac Na­uko­wych Uni­ver­si­tas
Re­cen­zenci prof. dr hab. An­drzej Żbi­kow­ski dr To­masz Kranz dr Wie­sława Mły­nar­czyk
Re­dak­cja Elż­bieta Lew­czuk
Ko­rekta Agnieszka Zręda
Pro­jekt gra­ficzny okładki, skład, ła­ma­nie, mapy i przy­go­to­wa­nie zdjęć do druku Kuba Ma­ria Ma­zur­kie­wicz
Opieka re­dak­cyjna ze strony MGW dr Ha­lina Po­stek, dr Mar­tyna Grądzka-Re­jak
Kwe­renda fo­to­gra­ficzna Mi­chał Mar­tosz
ISBN Mu­zeum Getta War­szaw­skiego 978-83-967694-7-3
ISBN To­wa­rzy­stwa Au­to­rów i Wy­daw­ców Prac Na­uko­wych Uni­ver­si­tas 978-83-242405-2-4
e-ISBN Mu­zeum Getta War­szaw­skiego 978-83-967694-8-0
e-ISBN To­wa­rzy­stwa Au­to­rów i Wy­daw­ców Prac Na­uko­wych Uni­ver­si­tas 978-83-242675-6-9
Kon­wer­sja: eLi­tera s.c.

Wstęp

Ho­lo­kaust i Szoa to ter­miny uży­wane za­mien­nie dla okre­śle­nia tego sa­mego wy­da­rze­nia, które w szcze­gólny spo­sób na­zna­czyło hi­sto­rię XX w. Obec­nie w Pol­sce po­wszech­nie sto­so­wany jest także ter­min "Za­głada".

Ho­lo­kaust był zor­ga­ni­zo­wa­nym i sfi­nan­so­wa­nym przez pań­stwo nie­miec­kie bez­pre­ce­den­so­wym przy­pad­kiem lu­do­bój­stwa. Obej­mo­wał sys­te­ma­tyczne prze­śla­do­wa­nia i mor­do­wa­nie Ży­dów przez na­zi­stow­skie Niemcy, ich so­jusz­ni­ków i ko­la­bo­ran­tów w la­tach 1933-1945. Apo­geum tych dzia­łań przy­pa­dło na okres II wojny świa­to­wej. Dla­tego wy­da­rze­nie to, a zwłasz­cza na­zi­stow­skie prze­śla­do­wa­nia i ma­sowe mordy po­peł­niane na róż­nych gru­pach lud­no­ści sta­no­wią istotny dla zro­zu­mie­nia Za­głady kon­tekst hi­sto­ryczny.

Na­leży pod­kre­ślić, że nie­mieccy na­zi­ści dą­żyli do cał­ko­wi­tego uni­ce­stwie­nia na­rodu ży­dow­skiego, jego kul­tury i tra­dy­cji. Główną mo­ty­wa­cją dla Za­głady był an­ty­se­mi­tyzm i na­zi­stow­ska ide­olo­gia ra­si­stow­ska. Dla ide­olo­gów na­zi­stow­skich i wy­ko­naw­ców lu­do­bój­stwa Ży­dów eu­ro­pej­skich klu­czowe było jed­nak nie to, kto się po­czu­wał do ży­dow­skiej toż­sa­mo­ści, ale to, kogo na­zi­ści uwa­żali za Żyda. Mię­dzy 1933 a 1941 r. na­zi­stow­skie Niemcy wpro­wa­dzały po­li­tykę ro­sną­cych re­pre­sji i prze­śla­do­wań, które po­zba­wiały Ży­dów i Ży­dówki ich praw i mie­nia, styg­ma­ty­zo­wały i wy­klu­czały ze wspól­noty oby­wa­tel­skiej, a wkrótce i ludz­kiej.

Na­zi­stow­ski pro­jekt "osta­tecz­nego roz­wią­za­nia kwe­stii ży­dow­skiej" (niem. En­dlösung der Ju­den frage) - jak eu­fe­mi­stycz­nie na­zwali go Niemcy - miał do­pro­wa­dzić do usu­nię­cia Ży­dów z "nie­miec­kiej prze­strzeni ży­cio­wej". Wojna ozna­czała dla Ży­dów od­izo­lo­wa­nie od świata ze­wnętrz­nego. Spo­łecz­no­ści ży­dow­skie stło­czono w wy­zna­cza­nych przez Niem­ców ob­sza­rach miast i mia­ste­czek. Oprawcy na­wią­zy­wali w ten spo­sób do zna­nej od dawna w Eu­ro­pie tra­dy­cji ży­dow­skiego getta. Wraz z agre­sją na ZSRR w czerwcu 1941 r. po­li­tyka ta roz­wi­nęła się w kom­plek­sową, sys­te­ma­tyczną za­gładę wszyst­kich Ży­dów.

Na­zi­stow­skie Niemcy pla­no­wały wy­mor­do­wa­nie ca­łej ży­dow­skiej spo­łecz­no­ści w Eu­ro­pie, a osta­tecz­nie i na świe­cie. Rów­no­le­gle z ma­sową eks­ter­mi­na­cją mi­lio­nów Ży­dów, któ­rzy byli roz­strze­li­wani, mi­liony in­nych trans­por­to­wano po­cią­gami to­wa­ro­wymi do obo­zów za­głady - prze­my­sło­wych obiek­tów, w któ­rych ofiary ga­zo­wano na śmierć. Pod­czas ca­łego pro­cesu re­je­stra­cji, ob­ławy, od­prawy do po­cią­gów i wresz­cie de­por­ta­cji do ośrod­ków za­głady oprawcy ukry­wali przed ofia­rami ich osta­teczny los. Re­ali­za­cję tych zbrod­ni­czych dzia­łań na­zi­stow­skiego pań­stwa nie­miec­kiego prze­ciwko eu­ro­pej­skim Ży­dom uła­twiły im mil­cząca po­stawa du­żej czę­ści Niem­ców, ale także czę­ści in­nych na­ro­dów, w tym z kra­jów oku­po­wa­nych, lub oka­zane przez nich wspar­cie. W efek­cie do końca wojny w 1945 r. ok. 6 mln ży­dow­skich dzieci, ko­biet i męż­czyzn zo­stało za­mor­do­wa­nych.

Na­szą książkę za­ty­tu­ło­wa­li­śmy "Ho­lo­kaust - (nie)od­ro­biona lek­cja hi­sto­rii". Sta­wia­jąc to py­ta­nie, chcemy za­chę­cić Czy­tel­nika do re­flek­sji na te­mat na­uki pły­ną­cej z Ho­lo­kau­stu dla współ­cze­snego czło­wieka. Do próby zna­le­zie­nia od­po­wie­dzi na py­ta­nie, dla­czego po II woj­nie świa­to­wej do­szło do ko­lej­nych przy­pad­ków lu­do­bój­stwa i czy wie­dza na te­mat Za­głady może po­móc w ich za­po­bie­ga­niu w przy­szło­ści.

Książka ta na­wią­zuje te­ma­tycz­nie do na­szej pu­bli­ka­cji sprzed lat pt. "Ho­lo­kaust - zro­zu­mieć dla­czego". Ma ona układ chro­no­lo­giczny, który po­zwala na re­flek­sję nad tym, jak to się stało, że jedni lu­dzie przez wieki mó­wili in­nym: "Nie mo­że­cie wy­zna­wać swo­jej re­li­gii", na­stęp­nie "Nie mo­że­cie miesz­kać mię­dzy nami", aż wresz­cie: "Nie mo­że­cie żyć, nie je­ste­ście ludźmi".

Po­dzie­lona zo­stała na cztery czę­ści: "Swoi czy obcy?", "Droga do lu­do­bój­stwa", "Osta­teczne roz­wią­za­nie", "Wo­bec Za­głady". Układ taki ma na celu przed­sta­wie­nie Za­głady w szer­szym kon­tek­ście hi­sto­rycz­nym i uka­za­nie ży­cia Ży­dów za­równo przed tym tra­gicz­nym okre­sem, jak i po nim. Po­ka­za­nie, kim były ofiary, oraz pod­kre­śle­nie, jaką stratę Eu­ropa i świat po­nio­sły w wy­niku Ho­lo­kau­stu.

Ma­jąc na uwa­dze to, że głów­nymi Czy­tel­ni­kami tej książki będą ucznio­wie, stu­denci i na­uczy­ciele, po­sta­no­wi­li­śmy opa­trzyć ją ob­szerną obu­dową dy­dak­tyczną, która ma za za­da­nie zwró­cić uwagę na wiele aspek­tów tak pro­cesu Za­głady, jak i jej dłu­go­fa­lo­wych kon­se­kwen­cji. Dla uła­twie­nia wy­dzie­lone zo­stały za­gad­nie­nia do dys­ku­sji w for­mie blo­ków "Ana­liza - in­ter­pre­ta­cja - re­flek­sja", py­tań ukie­run­ko­wa­nych na upo­rząd­ko­wa­nie wie­dzy "Za­sta­nów się" oraz jej pod­su­mo­wa­nie i po­głę­bie­nie: "Blok ćwi­cze­niowy" i "Ka­len­da­rium". Po­nadto zo­stały ob­ja­śnione pod­sta­wowe ter­miny i za­miesz­czone bio­gramy. Tekst au­tor­ski wzbo­ga­cony zo­stał o bo­gaty ma­te­riał uzu­peł­nia­jący i ilu­stra­cyjny: frag­menty tek­stów źró­dło­wych z po­le­ce­niami do ich ana­lizy, zdję­cia z roz­bu­do­wa­nymi pod­pi­sami, a także mapy. Do po­głę­bie­nia wie­dzy po­mocne będą Bi­blio­gra­fia oraz kody QR od­sy­ła­jące do mul­ti­me­dial­nych ma­te­ria­łów Mu­zeum Getta War­szaw­skiego.

Po­dob­nie jak współ­cze­śni ba­da­cze uwa­żamy, że świat, w któ­rym ży­jemy, w któ­rym żyją na­sze uczen­nice i nasi ucznio­wie, nie jest wolny od za­gro­żeń, ja­kie wy­stą­piły dzie­siątki lat temu, do­pro­wa­dza­jąc do zbrodni Ho­lo­kau­stu. Czego się na­uczy­li­śmy, jaką lek­cję wy­nie­śli­śmy ze stu­dio­wa­nia Ho­lo­kau­stu, co zro­zu­mie­li­śmy z tego, co mó­wiły do nas ofiary na­zi­stow­skiego lu­do­bój­stwa? Je­śli ta książka po­może Wam zna­leźć od­po­wie­dzi na te i wiele in­nych py­tań, uznamy, że speł­ni­li­śmy swoje za­da­nie jako na­uczy­ciele i au­to­rzy. Ży­czymy Wam uważ­nej i mą­drej lek­tury.

Au­to­rzy