Gdzie idziesz Europo? - Andrzej Budziński

Kup ebooka

30.50 zł

-
Proszę czekać

Co oznacza termin Europa?

Poruszając problemu pochodzenia Europy musimy wiedzieć, że początki naszego Kontynentu nie są jedynie zakorzenione w chrześcijaństwie, ale także w kulturze Starożytnej Grecji i Cesarstwa rzymskiego. To z nich pochodzi limfa, która daje życie kulturze europejskiej. Nie można zrozumieć mentalności Europy i jej mieszkańców bez zrozumienia tych trzech protoplastów cywilizacji europejskiej. Europa - część świata nazywana zwykle kontynentem leżąca na półkuli północnej, na pograniczu półkuli wschodniej i zachodniej, której część kontynentalna stanowi wraz z Azją kontynent Eurazję. Nazwa Europy wywodzi się z greckiego słowa ?????? (Europe) i zwykle poprzez łacińską formę Europa weszło do niemal wszystkich języków świata. Używane jest też określenie Stary Kontynent. Europę tradycyjnie uważa się za kontynent, co podkreśla jej odrębny od Azji charakter kulturowy, jednak z geograficznego punktu widzenia jest to nieprawidłowe. Niekiedy Europę (tak jak Półwysep Indyjski) nazywa się subkontynentem, co jest poprawne pod względem geologicznym [7] .

Etymologia samego terminu ?????? jest niejasna. Być może pochodzi ono od ??????? (europos), co znaczy tyle, co "łagodnie wznoszący się" , lub też od asyryjskiego "ereb" - "zachód" , "tam, gdzie zachodzi słońce" . Inne teorie wywodzą pochodzenia nazwy od semickiego słowa oznaczającego "ciemny" [8] . Etymologia nie jest pewna, czy jest pochodzenia semickiego, czy też greckiego. W każdym bądź razie, od czasów starożytnych odnosiło się do zachodniej części znanego świata.

Słowo "Europa" jest mitologiczne, nie tylko ze względu na jego pochodzenie, ale także z powodu cienia tajemnicy, która jest w nim ukryta. Kontynent europejski wziął nazwę z mitologii greckiej. Europa to imię mitycznej córki króla Tyru, w której zakochał się Zeus. Zauroczony piękną ziemianką porwał ją i uniósł na największą grecką wyspę - Kretę. Z ich związku urodzili się Sarpedonte, Radamanto i słynny Minos, który został królem Krety, gdzie dał początek temu, co jest kolebką cywilizacji europejskiej. Kiedy po raz pierwszy użyto imienia mitologicznej bohaterki dla nazwania kontynentu europejskiego? Nie wiadomo. Sugeruje nam to, że Europa w naszym w zrozumieniu, w czasach starożytnych nie istniała. W VIII w. p.n.e. nazwa Europa używana była do określenia obszaru północnej Grecji, później nieznane wówczas bliżej ziemie na północ od Hellady. Następnie opatrzono tą nazwą tereny od Morza Czarnego po Gibraltar. Żyjący na przełomie V i IV w. p.n.e. słynny lekarz Hipokrates oraz filozof Izokrates wyraźnie oddzielali Europę od Azji, podkreślając różnice w stylu życia między niezależnymi i wolnymi Grekami a żyjącymi pod despotycznymi rządami Persami. Sformułowanie Europa związane było z różnicami politycznymi a nie terytorialnymi. Nie było one jednak często używane w starożytności. Popularniejszy był podział świata na terytoria barbarzyńskie i na ziemie zamieszkane przez Greków, a później należące do wielkiego Imperium rzymskiego [9] ...

[1]

Akcja antychrześcijańska jest działaniem złożonym, bo wymierzone jest przeciwko Bogu, wierze, dobru społecznemu. Jednym słowem przeciwko wszystkiemu, co obejmuje ludzkie życie i przeciw człowiekowi samemu.

[2]

O rewolucji seksualnej, homolobby i odejściu od Tradycji. Benedykt XVI o przyczynach kryzysu Kościoła. https://www.pch24.pl/benedykt-xvi-o-przyczynach-kryzysu-kosciola--pelny-tekst-po-polsku-,67491,i.html (01.05.2019).

[3]

Por. Henryk Sienkiewicz herbu Oszyk, ur. 5 maja 1846 w Woli Okrzejskiej, zm. 15 listopada 1916 w Vevey. Polski nowelista, powieściopisarz i publicysta; laureat Nagrody Nobla w dziedzinie literatury (1905) za całokształt twórczości, jeden z najpopularniejszych polskich pisarzy przełomu XIX i XX w. https://pl.wikipedia.org/wiki/Henryk_Sienkiewicz (01.05.2019).

[4]

Konstantyn I Wielki, łac. Gaius Flavius Valerius Constantinus (ur. 27 lutego ok. 272 w Niszu w dzisiejszej Serbii, zm. 22 maja 337)-cesarz rzymski od 306 roku, święty Kościoła prawosławnego. Był synem cesarza Konstancjusza Chlorusa i św. Heleny. W drodze do jedynowładztwa w cesarstwie pokonał w wojnach domowych Maksencjusza i Licyniusza. Z sukcesami walczył przeciwko plemionom barbarzyńskim: Frankom, Alamanom, Wizygotom i Sarmatom. Przekształcił dawną grecką kolonię Byzantion w nową siedzibę cesarza - Konstantynopol, który przez ponad tysiąc lat był stolicą cesarstwa wschodniego. Przeprowadził liczne reformy, które ukształtowały nowe formy ustroju społecznego, ekonomicznego i politycznego w państwie, za jego rządów imperium przeżywało krótkotrwały okres świetności. https://pl.wikipedia.org/wiki/Konstantyn_I_Wielki (16.05.2019).

[5]

Edykt mediolański (łac. Edictum Mediolanense) - edykt ogłoszony wspólnie przez cesarza zachodniej części Imperium rzymskiego Konstantyna Wielkiego oraz cesarza wschodniej części Licyniusza w 313 roku w Mediolanie. Zaprowadzał wolność wyznania wiary w Cesarstwie Rzymskim. Od tej pory chrześcijanie bez przeszkód mogli wyznawać swoją religię. Na mocy edyktu nastąpił zwrot budynków i gruntów kościelnych gminom chrześcijańskim. https://pl.wikipedia.org/wiki/Edykt_mediola%C5%84ski (05.05.2019).

[6]

"pasterzy w Kościele"-używam tego zwrotu, aby podkreślić, że nie są oni Pasterzami Kościoła w zrozumieniu J 10,11-15: "11 Ja jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz daje życie swoje za owce. 12 Najemnik zaś i ten, kto nie jest pasterzem, którego owce nie są własnością, widząc nadchodzącego wilka, opuszcza owce i ucieka, a wilk je porywa i rozprasza; 13 dlatego, że jest najemnikiem i nie zależy mu na owcach. 14 Ja jestem dobrym pasterzem i znam owce moje, a moje Mnie znają, 15 podobnie jak Mnie zna Ojciec, a Ja znam Ojca. Życie moje oddaję za owce".

[7]

Por. https://pl.wikipedia.org/wiki/Europa (05.05.2019).

[8]

Lech Leciejewicz, Nowa postać świata. Narodziny średniowiecznej cywilizacji europejskiej. Wrocław, Wydawnictwo Uniwersytetu Wrocławskiego, 2007, s. 9-10.

[9]

Por. https://sciaga.pl/tekst/39587-40-historia_europy (16.05.2019).

Deklaracja Schumana 2017

Robert Schuman 10 wzywa do budowy Wspólnoty Narodów Europy w Kulturze, Nauce, Gospodarce, Polityce opartej na tradycji chrześcijańskiej. "Wspólnota Narodów Europy jest konsekwencją koncepcji i myśli Roberta Schumana. Nie chciał on unii ani quasi-państwa: "Moja idea nie polega na tym, aby połączyć kraje w celu stworzenia superpaństwa. Nasze kraje europejskie są historyczną rzeczywistością. Z psychologicznego punktu widzenia byłoby to niemożliwe i nierozsądne, aby się ich pozbyć. Ich różnorodność jest dobrą rzeczą i nie ma sensu, aby je usuwać lub dokonywać zrównywania lub unifikacji" (Robert Schuman)

I. Preambuła

W związku z 60 rocznicą utworzenia Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej państwa Europy i liderzy z Brukseli dyskutują kierunki w jakich ma iść Europa. Od 7 lutego 1992 r., kiedy powstała Unia Europejska będąca w swej koncepcji modelem superpaństwa i zaprzeczeniem idei Roberta Schumana, obserwujemy szereg negatywnych procesów i narastającej niechęci obywateli państw europejskich do takiego kursu, jaki przyjmuje Bruksela. Brexit i inne poważne symptomy niezgody na odchodzenie od idei Roberta Schumana są ostatecznym sygnałem alarmowym, aby zmienić funkcjonujący kierunek.

Niepokojące jest to, że na szczycie w Rzymie 25 marca 2017 r. europejscy politycy w ogóle nie nawiązali do Roberta Schumana, co można odebrać jako ignorowanie jego idei, które doprowadziły do "cudu" długotrwałego pokoju, utrzymującego się w Europie w okresie, jaki nie był spotykany od wielu wieków. Trwający proces beatyfikacyjny Roberta Schumana jest bardzo ważnym przypomnieniem znaczenia wartości jego idei dla Europy i świata.

Dzisiaj, w rocznicę podpisania Traktatów Rzymskich, wszyscy politycy, którzy milcząco przechodzą obok idei Schumana, nie tylko przekreślają jego wizję, ale także niszczą owoce, jakie zrodziły się z pojednania dokonanego według jego koncepcji. Dlatego dzisiaj sam Schuman woła ponownie: "Europo wróć do korzeni!" Z nim wołamy także my i wszyscy, dla których Europa była, jest i ma być Europą ukształtowaną przez 2000 lat chrześcijaństwa.

Obecny kryzys w Europie, kryzys dzieła pojednania i jednoczenia Kontynentu, wynika z porzucenia wizji Ojców Założycieli, zwłaszcza artykułowanych przez Roberta Schumana i przyjęcia modelu integracji sprzecznego z fundamentalnymi wartościami założycielskimi: chrześcijaństwem, wolnością, solidarnością, różnorodnością i patriotyzmem. Po śmierci Roberta Schumana przestano realizować jego myśli i cele, a wręcz rozpoczęto działania przeciwne prowadzące do stopniowej destrukcji, której następujące, negatywne skutki oglądamy z coraz większym natężeniem: ideologiczny sekularyzm, oligarchizacja i ograniczanie wolności, antysolidarnościowy dyktat silnych, administracyjno - biurokratyczna uniformizacja, promocja kosmopolityzmu i wykorzenienia Europejczyków z ich rodzimych kultur narodowych. "II Deklaracja Schumana 2017" ma za zadanie przypomnieć głos Schumana i wezwać do powrotu do korzeni, a także zjednoczyć ludzi dobrej woli wokół faktycznych celów i podejścia Roberta Schumana, który niejako chce "zmartwychwstać" i przywrócić Europie jej znakomity wizerunek i kondycję. W ramach prezentowanej Deklaracji przypominamy odrzucane lub podważane dziś filary Wspólnoty Narodów Europy oraz kierunki zmian, jakie należy podjąć, aby powrócić do Europy zgodnej z wizją Ojców Założycieli.

II. Uzasadnienie

Robert Schuman stając w obliczu szerzącego się zła i jego straszliwych skutków w pierwszej i drugiej wojnie światowej stał się pokornym Sługą Bożym podejmując trud pojednania 3 narodów przez dzieła, które umożliwiły znoszenie powstałych granic nienawiści między narodami, tworzenie braterskiej przyjaźni między ludźmi i przebaczanie wyrządzonych krzywd.

9 maja 1950 r. w swojej deklaracji Robert Schuman koncentruje się na przekształceniu stosunków gospodarczych w Europie w taki sposób, aby służyły one pokojowi nie tylko na kontynencie europejskim, ale także na świecie.

Konsekwencją "Deklaracji Schumana" było powstanie 18 kwietnia 1951 r. Wspólnoty Węgla i Stali, która neutralizowała ryzyko kolejnych wojen. 25 marca 1957 r. w oparciu o Traktaty chrześcijanie powołana została Europejska Wspólnota Gospodarcza (EWG), której zakres koncentrował się na sprawach gospodarczych. Powstanie EWG było ważnym krokiem w kierunku zaangażowania Europy na rzecz pokoju.

Wdrożenie postanowień Traktatu rzymskiego następowało przez kilka kolejnych lat. Jeszcze w trakcie wstępnej fazy rozwoju Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej 4 września 1963 r. umiera Robert Schuman. Można rzec, że odszedł on nie kończąc swojego dzieła, jako, że miało ono polegać na budowie Europy Wspólnoty Narodów jako wspólnoty ducha opartej na fundamentach chrześcijańskich. Zmiana relacji gospodarczych w ramach EWG miała według Schumana stanowić tylko pewien fragment w realizacji ostatecznego celu budowania jedności, solidarności i pokoju w Europie i na świecie.

Po 1963 r., czyli po śmierci Schumana, dokonuje się rozwój EWG, do której w 1973 r. przystępuje także Wielka Brytania. Od tego czasu nie widać kontynuacji wizji i myśli Roberta Schumana. Mamy wręcz do czynienia z kierunkiem odwrotnym, tzn. ze zmierzaniem do superpaństwa, z prymatem tworzenia instytucji nad budową relacji, z przeciwstawianiem się wartościom chrześcijańskim, czyli wartościom stricte europejskim oraz z niszczeniem ducha patriotyzmu jako miłości do ziemi ojczystej.

Ostatecznie 7 lutego 1992 r. powstaje Traktat z Maastricht ustanawiający Unię Europejską. Jest to akt jawnie stający w sprzeczności z koncepcją, ideami i myślami Roberta Schumana. Schuman nigdy nie mówił o Unii nie będącej Wspólnotą Narodów. Unia to pierwsza faza budowy superpaństwa, przed czym Schuman przestrzegał. Unia w obecnej postaci pod pewnymi względami przypomina systemy totalitarne, które jak wiemy stawiały ideologiczne cele systemu ponad celami narodu, człowieka i obywatela, krępując ich wolność. Robert Schuman wskazywał, że każdy system społeczny, władza cywilna i władza kościelna, mając rolę służebną wobec człowieka, powinny tworzyć warunki dla realizacji prawdziwej wolności człowieka, który otrzymał ją od Boga. W wolności bowiem może rozwijać się prawdziwa miłość między ludźmi, prowadząc do poszanowania między narodami i do wzajemnej służby. "To chrześcijaństwo pierwsze uwydatniło równość wszystkich ludzi bez względu na przynależność klasową i rasową oraz upowszechniło, podług reguły świętego Benedykta ora et labora, moralność pracy zakładającą, iż obowiązek wykonywania tejże staje się służbą na rzecz Bożego dzieła stworzenia" (Robert Schuman).

III. Filary wspólnoty narodów Europy

1. Chrześcijaństwo

Nie byłoby Europy bez hebrajskiego Dekalogu, greckiej filozofii i sztuki, rzymskiego prawa i myśli republikańskiej. Ale to chrześcijaństwo jest duszą Europy. To ono ukształtowało Europę taką, jaką znamy. Jej żywotność, kreatywność i rozwój zależą od twórczej łączności z jej chrześcijańskimi korzeniami. Tak jak ciało bez duszy jest martwe, tak Europa bez chrześcijaństwa nie ma przyszłości. Jakiekolwiek próby ograniczania aktywnej i twórczej obecności kościołów i chrześcijan w sferze publicznej i w wolnej debacie publicznej są działaniami antyeuropejskimi, niszczącymi jedność naszego kontynentu, pozbawiającymi go wymiaru duchowego i w konsekwencji prowadzącymi do obumierania wolności i solidarności oraz rodzenia się przemocy i fanatyzmu, jakie rodzą współczesne ideologie. "Demokracja [w Europie] będzie chrześcijańska albo nie będzie jej wcale. Demokracja antychrześcijańska byłaby karykaturą zmierzającą do pogrążenia się w tyranii lub w anarchii. Stanowisko demokraty może być określone w ten sposób: nie może on zaakceptować tego, że państwo systematycznie ignoruje rzeczywistość religijną, że przeciwstawia jej stronniczość graniczącą z wrogością lub pogardą. Państwo nie może nie uznawać, bez krzywdy i szkody wyrządzonej sobie, niezwykłej skuteczności natchnienia religijnego w praktykowaniu cnót obywatelskich, w tak koniecznej obronie przeciw siłom rozkładu społecznego, które wszędzie działają." (Robert Schuman)

2. Wolność

Wolność jest najcenniejszym klejnotem w skarbcu europejskich wartości. Rodziła się w bólach, w długim i skomplikowanym procesie historycznym, zawsze krucha, wymagająca obrony przed despotyzmem i anarchią. Wolność narodów wyraża się w demokracji, czyli "rządach ludu, przez lud i dla ludu" (Abraham Lincoln). Natomiast wolność człowieka to jego niezbywalne, naturalne, dane przez Stwórcę prawo. Przejawia się szczególnie w wolności sumienia i wyznania, wolności słowa i zgromadzeń, wolności zrzeszania się. Stopniowe, acz zauważalne ograniczanie wolności narodów i wolności obywatelskich przez instytucje europejskie i niektóre państwa wspólnoty to wielkie zagrożenie dla zjednoczonej Europy. "W rzeczywistości nie można stosować terminu "demokracja" do ustroju, który odmawia uznania istnienia narodu, to znaczy żyjącej wspólnoty, będącej w posiadaniu własnej, autentycznej spuścizny, mającej swoje dążenia i własne posłannictwo, które chce wypełniać w całkowitej wolności; nie można odnosić go do reżimu, który odrzuca samą ideę wolności i odpowiedzialności osobistej, który przemocą tłumi odmienne tendencje i oceny, określając je mianem zbrodniczych dewiacji. (...) W prawdziwej demokracji istnieje tylko jedno ograniczenie dla wolności: podstawy państwa i społeczeństwa muszą być zabezpieczone przed przemocą i niszczycielskimi zamiarami." (Robert Schuman)

3. Solidarność

Solidarność jest przeciwieństwem egoizmu w wymiarze indywidualnym, społecznym i narodowym. Wyrasta ona z ewangelicznego przesłania miłości, pokoju i braterstwa. Jest wielką wartością leżącą u samych podstaw projektu jednoczenia Europy. Człowiek solidarny z dotkniętym nieszczęściem sąsiadem, członkowie klasy średniej solidarni ze swoimi uboższymi współobywatelami, w końcu narody solidarne z innymi narodami w budowaniu prawdziwej wspólnoty, gdzie dobro każdego, choćby najmniejszego i ubogiego narodu, jest tak samo ważne, jak dobro narodów licznych i zamożnych. Mniej lub bardziej zawoalowany dyktat silnych i bogatych państw Europy uderza w sam fundament projektu zjednoczeniowego. Oznacza śmierć wspólnoty i powrót do złowieszczej ery egoizmów narodowych. "Konsekwencją współzależności pomiędzy narodami jest to, że nie da się pozostać obojętnym wobec szczęścia i nieszczęścia wielu ludzi. Myślący Europejczyk nie może się cieszyć lub być złośliwym w obliczu nieszczęścia bliźniego swego i wszyscy powinniśmy jednoczyć się na dobre i złe, znosząc wspólny los i niosąc solidarnie wspólne ciężary." (Robert Schuman) "Nigdy nie dość powtarzać, że zjednoczenie Europy nie dokona się ani wyłącznie, ani przede wszystkim dzięki instytucjom europejskim; ich powstanie poprzedzi rozwój myśli i poczucia solidarności." (Robert Schuman)

4. Różnorodność

Europa nigdy nie była, nie jest i nie będzie jednolita. Różnorodność kultur, zwyczajów, tradycji narodowych, regionalnych, lokalnych, etnicznych, religijnych, gospodarczych i prawnych to wielkie bogactwo i siła Europy. Narody Europy z całą ich specyfiką są dla siebie darem, a jako wspólnota są niepowtarzalną jakością i siłą w skali całego globu. Tę różnorodność należy z wielką pieczołowitością chronić, wspierać i rozwijać. Zjednoczeni w różnorodności. Wszelkie próby znoszenia różnic i specyfiki narodów oraz biurokratycznie i administracyjnie narzucanie kulturowej uniformizacji w imię utopijnych ideologii prowadzą do niszczenia Europy i zadają gwałt podstawowym wartościom europejskim, jakimi są wolność narodów i ich solidarność. "Moja idea nie polega na tym, aby połączyć kraje w celu stworzenia superpaństwa. Nasze kraje europejskie są historyczną rzeczywistością. Z psychologicznego punktu widzenia byłoby to niemożliwe i nierozsądne, aby się ich pozbyć. Ich różnorodność jest dobrą rzeczą i nie ma sensu, aby je usuwać lub dokonywać zrównywania lub unifikacji." (Robert Schuman)

5. Patriotyzm

Patriotyzm to miłość ojczyzny, jej języka, kultury, tradycji i historii. Jest przeciwieństwem zarówno kosmopolityzmu, jak i nacjonalizmu. Europejskość organicznie wyrasta z tożsamości narodowych i bez nich nie istnieje. Jednocześnie przekracza owe tożsamości, wychodząc ku wspólnocie ponadnarodowej. Dlatego ani kosmopolita, ani nacjonalista nie jest i nie może być Europejczykiem w najgłębszym tego słowa znaczeniu. Pielęgnowanie patriotyzmu w krajach Europy to najskuteczniejsze antidotum na odradzające się nacjonalizmy i separatyzmy oraz wielkie wsparcie w budowaniu europejskiej jedności. Zaś walka z patriotyzmem to niszczenie wspólnoty, burzenie wspólnego europejskiego domu. "Polityka europejska na pewno nie może stać w sprzeczności z patriotycznymi ideałami. Powinna ona zachęcać wszystkich do szczególnego i prawdziwego umiłowania swojej ojczyzny, co będzie sprzyjać rozwijaniu miłości, która jako taka ze swojej natury nie będzie działać na niekorzyść innych krajów. Takie podejście prowadzić będzie do osiągnięcia jedności z pełnym zachowaniem różnorodności" (Robert Schuman)

IV. Odezwa do obywateli Europy

Zwracamy się do tych wszystkich obywateli Europy, którzy czują się dumni z europejskiego dziedzictwa i tęsknią za tym, by przywrócić wspólnotę i jedność europejską opartą na naszej przebogatej europejskiej kulturze, której źródła rozpoznajemy w starożytnej Grecji, z jej umiłowaniem piękna, prawdy i cnoty, w starożytnym Rzymie, z jego wielkim i wciąż aktualnym wkładem cywilizacyjnym w postaci idei republikańskiej oraz rzymskiego prawa, oraz w chrześcijaństwie, jako źródle prawdziwej wolności i solidarności między ludźmi.

Są wśród nas tacy, którzy nazywają się chrześcijanami i tacy, którzy już tak o sobie nie mówią, ale przynajmniej doceniają wkład chrześcijaństwa w budowę cywilizacji europejskiej. Wystarczy przejść się ulicami europejskich miast, odwiedzić zabytki czy muzea i staje się oczywiste, że bez chrześcijańskiego fundamentu żadna z uniwersalnych-jak je dziś zwykliśmy nazywać-wartości, nie stałaby się trwałym elementem naszej kultury, mentalności oraz nie tworzyłaby naszego sposobu codziennego życia. Jeśli i Ty dostrzegasz, że te fundamenty są dziś niszczone oraz, że-z początku może nawet atrakcyjnie wyglądające ideologie sekularyzmu, kosmopolityzmu i poprawności politycznej-prowadzą do destrukcji Europy i europejskiej wspólnoty, to dołącz do nas.

Już dziś widać w tak wielu europejskich krajach, że osłabienie europejskiej kultury, próba zastąpienia jej sztuczną konstrukcją przypominającą Wieżę Babel, prowadzi do tego, iż obserwujemy ze smutkiem, że wspólnota europejskich narodów coraz bardziej chwieje się w posadach, a my - Europejczycy - stajemy się dla siebie coraz bardziej obcy i zaczynamy się czuć obco we własnym domu.

Brak granic, swoboda przepływu towarów i ludzi, wspólna waluta nie wystarczą do zbudowania trwałej wspólnoty - to mówił już ponad 60 lat temu Robert Schuman, ojciec współzałożyciel zjednoczonej Europy! Do tego potrzeba nam wspólnoty kulturowej, a jedynym spoiwem mogącym nas na trwale połączyć, tak jak łączyło nas przez całe wieki - jest chrześcijaństwo, choćby w sferze kultury i życia publicznego, jeśli już nie dla wszystkich jako osobisty wybór Chrystusa i relacja z Nim.

Jeśli nie oprzemy się ponownie na chrześcijańskiej kulturze, to chyba nie ma już wątpliwości, że zastąpi ją inna, obca Europie kultura, którą szanujemy, ale która sprzeciwia się temu, co stanowi dla nas najwyższą wartość, ponieważ odbiera ona człowiekowi wolność, ten wielki Boży dar dla tych, co w niego wierzą i ogromną wartość dla tych, którzy tej wiary nie podzielają. I - przy wszystkich różnicach - jakie nas dziś w Europie dzielą - to umiłowanie wolności jest naszym wielkim spoiwem. Może być też wielkim darem dla ludzi z innych kultur, którzy z Europą pragną związać swoją przyszłość, w pełni akceptując przy tym jej dziedzictwo, kulturę i tradycję.

Nie dajmy sobie odebrać prawdziwej Europy z jej przebogatą i wspaniałą kulturą. Wstańmy i walczmy o demokratyczne zmiany, które przywrócą elementarny ład cywilizacyjny w naszych europejskich ojczyznach oraz pozwolą budować wspólnotę europejską opartą na chrześcijaństwie, wolności, solidarności, różnorodności i patriotyzmie.

V. Proponowane kierunki zmian

1. Unia Europejska powinna być przekształcona we Wspólnotę Narodów Europy.

2. Należy powrócić do pierwotnego rozumienia polityki jako roztropnej służby dobru wspólnemu i wdrożyć kodeks etyczny polityka jako męża zaufania publicznego.

3. Głównym priorytetem instytucji wspólnotowych powinno być ułatwianie i wspieranie budowania relacji między obywatelami poszczególnych państw na wszelkich możliwych poziomach i na wszelkie możliwe sposoby w sferze kultury, edukacji, nauki, gospodarki, religii i życia społecznego.

4. Kraje Wspólnoty powinny mieć całkowitą swobodę w ustalaniu wewnętrznych reguł prawa, poza niezbędnym pakietem minimum, który będzie funkcjonalną podstawą Wspólnoty i będzie przyjęty przez wszystkich członków jednomyślnie.

5. Należy ustalić obszary wspólnego zarządzania na jasno określonych zasadach, które zakładają zarówno brak hegemonii największych państw, jak i anarchizacji przez prawo veta, w tym przede wszystkim dotyczącym wspólnej polityki naukowej, energetycznej oraz obronnej.

6. Trzeba stworzyć silne prawo antymonopolowe, które będzie aktywnie niwelować dominację ponadnarodowych korporacji, z zachowaniem prawa suwerenności prawnej każdego państwa Wspólnoty w stosunku do korporacji.

7. Instytucje wspólnotowe powinny mieć charakter służebny zamiast władczego.

8. Należy postawić akcent na równomierny rozkład ośrodków badawczych w całej Europie oraz pełny dostęp do ich efektów dla wszystkich członków Wspólnoty.

9. Koniecznym jest zagwarantowanie kształtowania spraw światopoglądowych przez poszczególne kraje, z przyznaniem, że fundamentem kultury europejskiej jest chrześcijaństwo.

10. Fundusze wspólnotowe powinny być przeznaczone głównie na niwelację nierówności w rozwoju infrastrukturalnym poszczególnych krajów i regionów Wspólnoty.

11. Instytucje wspólnotowe powinny wspierać kulturę i tradycję chrześcijańską na forum europejskim i światowym.

12. Solidarność gospodarcza musi być podstawą budowania relacji ekonomicznych między narodami Europy.

13. Wspólnota powinna dążyć do zagwarantowania każdemu człowiekowi niezbywalnego, naturalnego prawa do życia.

[1]

Instytut Myśli Schumana ul. Chmielna 2 lok. 31 02-020 Warszawa Tel: 575 990 686 Tel: 570 990 686 www.IMSchuman.com; www.GrupySchumana.eu

Wprowadzenie

Faktem historycznym jest, że Europa przez wiele stuleci była motorem rozwoju świata i zostawiła w nim swoje niezatarte piętno, pozytywne i obok niego także to negatywne. Jest to piętno, które odzwierciedla prawdę o samym człowieku, zgodną z jego naturą po grzechu pierworodnym. Znajduje się on w stanie "rozdarcia" między dobrem i złem i jest zdolny do czynienia jednego jak i drugiego. Od czego to zależy? Od tego kogo słucha i za kim podąża. Niestety wyborów nie ma wiele. Tylko dwa. Może wybrać albo dobro albo zło, to znaczy Boga lub szatana. W zależności od tego, kogo wybierze będą zależały także jego czyny, co ma także wielki wpływ na rozwój i moralność społeczeństwa. Mówi nam o tym Jezus: "43 Nie jest dobrym drzewem to, które wydaje zły owoc, ani złym drzewem to, które wydaje dobry owoc. 44 Po owocu bowiem poznaje się każde drzewo; nie zrywa się fig z ciernia ani z krzaka jeżyny nie zbiera się winogron. 45 Dobry człowiek z dobrego skarbca swego serca wydobywa dobro, a zły człowiek ze złego skarbca wydobywa zło. Bo z obfitości serca mówią jego usta" (Łk 6,43-45) . Jak więc widzimy drogi są dwie. Nie ma trzeciej możliwości. Chociaż wielu chciałoby taką możliwość: zatrzymać się pomiędzy w stanie zawieszenia między dobrem i złem, być nijakim i obmyć dłonie od odpowiedzialności. Taką postawę, czym ona jest, wyjaśnia nam Jezus: "37 Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi" (Mt 5,37) . Potwierdzenie tego znajdziemy także w Apokalipsie: "15 Znam twoje czyny, że ani zimny, ani gorący nie jesteś. Obyś był zimny albo gorący! 16 A tak, skoro jesteś letni i ani gorący, ani zimny, chcę cię wyrzucić z mych ust" (Ap 3,15-16) . Chęć powstrzymania się i nijakości jest niczym innym jak popieraniem zła. Człowiek nie może nie wybrać, nawet jeżeli powstrzyma się od decyzji, bo powstrzymując się już wybrał.

Obserwując to, co dzieje się w Europie na wszystkich poziomach życia: religijnym, politycznym, społecznym, ekonomicznym, edukacyjnym, rodzinnym, nie mamy wątpliwości w jakim kierunku zmierza społeczeństwo europejskie, często nieświadome, kierowane przez zwolenników antychrześcijaństwa [1] . W sposób doskonały wyjaśnia nam to papież Benedykt XVI: "Społeczeństwo bez Boga - społeczeństwo, które nie zna Go i traktuje Go jako nieistniejącego - jest społeczeństwem, które gubi swoją miarę. W naszych czasach ukuto powiedzenie: Bóg umarł. Kiedy Bóg faktycznie umiera w społeczeństwie, staje się ono wolne - zapewniano nas. W rzeczywistości śmierć Boga w społeczeństwie także oznacza koniec wolności, ponieważ to, co umiera jest celem, który zapewnia orientację. I ponieważ znika busola, która wskazuje nam właściwy kierunek, ucząc nas odróżniania dobra od zła. Społeczeństwo Zachodu jest społeczeństwem, w którym Bóg jest nieobecny w sferze publicznej i nie ma nic, co mógłby mu zaoferować. I dlatego jest to społeczeństwo, w którym miara człowieczeństwa jest coraz bardziej gubiona. W indywidualnych punktach staje się nagle jasne, że to, co złe i niszczy człowieka, stało się rzeczą naturalną" [2] .

Z pewnością każdy Polak zna wybitne dzieło jednego z najbardziej znanych polskich pisarzy przełomu XIX i XX wieku, Henryka Sienkiewicza [3] , pod tytułem "Quo Vadis" . N ależy ono do najwybitniejszych i najpoczytniejszych dzieł polskiej literatury. Właśnie to dzieło było natchnieniem do nadania tytułu tej książki: "Gdzie idziesz Europo?" .

Akcja powieści napisanej przez Sienkiewicza rozgrywa się w Rzymie, 34 lata po śmierci Chrystusa, w czasie panowania cesarza Nerona i u początku prześladowań chrześcijan, które trwało przez trzy wieki i zakończyło się za sprawą imperatora Konstantyna Wielkiego [4] , który w 313 roku wydał Edykt Mediolański, w który ogłosił wolność wyznania wiary chrześcijańskiej w Cesarstwie Rzymskim [5] . Tytuł utworu ,,Quo vadis" nawiązuje do jednego z ostatnich epizodów opisanych w książce. Ścigany z rozkazu Nerona apostoł Piotr, postanawia opuścić Wieczne Miasto i prześladowanych współwyznawców, aby "ratować własne życie" . Na drodze Appijskiej, krocząc, wraz z pacholęciem Nazariuszem ku równinom Kampanii, objawia mu się Chrystus. Pełen trwogi, ale i radości Piotr pada na kolana przed Zbawcą i pyta: ,,Quo vadis, Domine?" (Dokąd idziesz, Panie?) . Do jego uszu dochodzi smutny, ale i słodki głos Jezusa: ,,Gdy ty opuszczasz lud mój, do Rzymu idę, by mnie ukrzyżowano raz wtóry" . Apostoł doskonale rozumie sens tego wyrzutu, bez słów podnosi się i odważnie zawraca w kierunku Rzymu. Nazariusz, który towarzyszył Piotrowi zwraca się do niego z tym samym pytaniem: ,,Quo vadis, Domine?" . Do Rzymu - odpowiada Apostoł. Wiemy, że w Rzymie oddał swoje życie umierają na krzyżu a Chrystusa.

W spotkaniu z Jezusem Piotr rozumie sens Jego słów: "23 Potem mówił do wszystkich: Jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje! 24 Bo kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, ten je zachowa. 25 Bo cóż za korzyść ma człowiek, jeśli cały świat zyska, a siebie zatraci lub szkodę poniesie?" (Łk 9,23-25). Scena ta ma wymiar symboliczny. Pierwszy papież pojmuje, że do końca musi pozostać wierny Chrystusowi, swojemu powołaniu i powierzonemu mu Ludowi Bożemu: "11 Ja jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz daje życie swoje za owce. 12 Najemnik zaś i ten, kto nie jest pasterzem, którego owce nie są własnością, widząc nadchodzącego wilka, opuszcza owce i ucieka, a wilk je porywa i rozprasza; 13 dlatego, że jest najemnikiem i nie zależy mu na owcach. 14 Ja jestem dobrym pasterzem i znam owce moje, a moje Mnie znają, 15 podobnie jak Mnie zna Ojciec, a Ja znam Ojca. Życie moje oddaję za owce. 16 Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni. I te muszę przyprowadzić i będą słuchać głosu mego, i nastanie jedna owczarnia, jeden pasterz. 17 Dlatego miłuje Mnie Ojciec, bo Ja życie moje oddaję, aby je [potem] znów odzyskać. 18 Nikt Mi go nie zabiera, lecz Ja od siebie je oddaję. Mam moc je oddać i mam moc je znów odzyskać. Taki nakaz otrzymałem od mojego Ojca" (J 10,11-18) .

Męczeńska śmierć św. Piotra i pierwszych chrześcijan nie jest końcem, ale początkiem chrześcijaństwa w Europie, tak jak śmierć Syna Bożego nie jest końcem, ale początkiem Kościoła, który jest w drodze ku zbawieniu wiecznemu. Śmierć bowiem w oczach Bożych nie jest końcem ale początkiem. Źródłem i siłą wiary chrześcijańskiej jest Krew Chrystusa i męczenników. Była ona konieczna, by stary, pogański świat nasycił się swym okrucieństwem i ustąpił miejsca nowemu - potężnej cywilizacji Boga na ziemi.

Tytułowe pytanie "Gdzie idziesz Europo?" ma wymiar uniwersalny i ponadczasowy. Może być zadane każdemu człowiekowi z osobna i zarazem całemu społeczeństwu europejskiemu, bo przecież wszyscy do czegoś zmierzamy, niekoniecznie uświadamiając to sobie. W tej sytuacji warto zadać sobie pytanie: "Quo vadis homine?" (Dokąd idziesz człowieku?) . Te słowa uderzają w każdego z nas z osobna i całe społeczeństwo, zmuszając do zatrzymania się w życiowym pędzie, zastanowienia się i dania odważnej i szczerej odpowiedzi. Odpowiadając na to pytanie może się okazać, że podążamy w złym kierunku. W takiej sytuacji, w obliczu Prawdy, dla dobra osobistego i całego społeczeństwa, należałoby się zatrzymać i zawrócić z niewłaściwej drogi, tak jak to uczynił Piotr.

"Dokąd idziesz Europo?" Oto pytanie - problem tej książki, która pragnie pobudzić nas, poprzez analizę dzisiejszej rzeczywistości, do zastanowienia się nad tym, w jakim kierunku zmierza dzisiejsza Europa. Wydaje się, że postawa św. Piotra "ucieczki, by ratować własne życie" , jest obecna w postawie społeczeństwa europejskiego, które oddala się od chrześcijańskich korzeni swojego pochodzenia, wręcz zaprzeczając im. Dotyczy to także postawy wielu chrześcijan, polityków a nawet licznej grupy pasterzy Kościoła Katolickiego, którzy chcąc "ratować Kościół" wyrzekają się prawdy Pisma Świętego i Tradycji Kościoła. W ten sposób, niestety, niszczą Kościół stając się zgorszeniem, oddalając wielu ludzi od Chrystusa. Na nieszczęście Kościoła dla wielu "pasterzy w Kościele" [6] narzędziem do dialogu nie jest Słowo Boże i Tradycja Kościoła, ale polityka, dyplomacja i zdrowy ludzki rozsądek. W tym sensie są najemnikami, opuszczają owce i uciekają, a wilk je porywa i rozprasza; dlatego, że są najemnikami i nie zależy im na owcach (por. J 10,11-15).

Doskonałym przykładem, który ukazuje, że Pasterze Kościoła mogą oddalić wierzących od Wspólnoty jest opowiadanie o "Uczniach z Emaus" . Jesteśmy przyzwyczajeni rozumieć to zdarzenie jako objawienia się Jezusa dwóm uczniom po swoim zmartwychwstaniu w czasie Eucharystii: "13 Tego samego dnia dwaj z nich byli w drodze do wsi, zwanej Emaus, oddalonej sześćdziesiąt stadiów od Jerozolimy. 14 Rozmawiali oni z sobą o tym wszystkim, co się wydarzyło. 15 Gdy tak rozmawiali i rozprawiali z sobą, sam Jezus przybliżył się i szedł z nimi. 16 Lecz oczy ich były niejako na uwięzi, tak że Go nie poznali. 17 On zaś ich zapytał: Cóż to za rozmowy prowadzicie z sobą w drodze? Zatrzymali się smutni. 18 A jeden z nich, imieniem Kleofas, odpowiedział Mu: Ty jesteś chyba jedynym z przebywających w Jerozolimie, który nie wie, co się tam w tych dniach stało. 19 Zapytał ich: Cóż takiego? Odpowiedzieli Mu: To, co się stało z Jezusem Nazarejczykiem, który był prorokiem potężnym w czynie i słowie wobec Boga i całego ludu; 20 jak arcykapłani i nasi przywódcy wydali Go na śmierć i ukrzyżowali. 21 A myśmy się spodziewali, że On właśnie miał wyzwolić Izraela. Tak, a po tym wszystkim dziś już trzeci dzień, jak się to stało. 22 Nadto jeszcze niektóre z naszych kobiet przeraziły nas: były rano u grobu, 23 a nie znalazłszy Jego ciała, wróciły i opowiedziały, że miały widzenie aniołów, którzy zapewniają, iż On żyje. 24 Poszli niektórzy z naszych do grobu i zastali wszystko tak, jak kobiety opowiadały, ale Jego nie widzieli. 25 Na to On rzekł do nich: O nierozumni, jak nieskore są wasze serca do wierzenia we wszystko, co powiedzieli prorocy! 26 Czyż Mesjasz nie miał tego cierpieć, aby wejść do swej chwały? 27 I zaczynając od Mojżesza poprzez wszystkich proroków wykładał im, co we wszystkich Pismach odnosiło się do Niego. 28 Tak przybliżyli się do wsi, do której zdążali, a On okazywał, jakoby miał iść dalej. 29 Lecz przymusili Go, mówiąc: Zostań z nami, gdyż ma się ku wieczorowi i dzień się już nachylił. Wszedł więc, aby zostać z nimi. 30 Gdy zajął z nimi miejsce u stołu, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał go i dawał im. 31 Wtedy oczy im się otworzyły i poznali Go, lecz On zniknął im z oczu. 32 I mówili nawzajem do siebie: Czy serce nie pałało w nas, kiedy rozmawiał z nami w drodze i Pisma nam wyjaśniał?33 W tej samej godzinie wybrali się i wrócili do Jerozolimy. Tam zastali zebranych Jedenastu i innych z nimi, 34 którzy im oznajmili: Pan rzeczywiście zmartwychwstał i ukazał się Szymonowi. 35 Oni również opowiadali, co ich spotkało w drodze, i jak Go poznali przy łamaniu chleba" (Łk 24,13-35) . Spójrzmy jednak na to zdarzenie z innego punktu widzenia i zadajmy pytanie o przyczynę: dlaczego dwaj uczniowie uciekają z Jerozolimy? Co ich skłoniło do tego, oczywiście poza lękiem przed prześladowaniem? Oto odpowiedź: " 19 Zapytał ich (Jezus): Cóż takiego? Odpowiedzieli Mu: To, co się stało z Jezusem Nazarejczykiem, który był prorokiem potężnym w czynie i słowie wobec Boga i całego ludu; 20 jak arcykapłani i nasi przywódcy wydali Go na śmierć i ukrzyżowali . 21 A myśmy się spodziewali, że On właśnie miał wyzwolić Izraela . Oto właściwa przyczyna: " jak arcykapłani i nasi przywódcy wydali Go na śmierć i ukrzyżowali" . Nie rozpoznali w Jezusie Mesjasza. Co więcej wydali Go na śmierć. Taka postawę Pasterzy Kościoła, którzy negują albo fałszują Ewangelię, można często spotkać w Kościele. Oni są często przyczyną oddalania się ludzi od Chrystusa i Kościoła. Są oni arcykapłani przywódcami, którzy wydają Chrystusa na śmierć i Go krzyżują , i razem z Nim krzyżują także Kościół i chrześcijan.