PRZEDMOWA
W dziewiątej klasie po raz pierwszy
poszłam na zajęcia jogi. Od tamtej pory nie przestał mnie intrygować
związek umysłu z ciałem -?do tego stopnia, że w pierwszym zdaniu swojego
podania na studia medyczne napisałam: "Chcę studiować połączenie umysłu,
ciała i duszy". Intencja ta zaprowadziła mnie na szkolenia z neurologii,
neurologii behawioralnej oraz z psychiatrii -?w poszukiwaniu
zrozumienia, jak praktyka jogi wpływa na nasze samopoczucie oraz jak
może być przydatna w leczeniu chorób psychicznych, a dokładniej:
depresji.
Od dawna interesuję się dylematem, który uważam za swego rodzaju
kwadraturę koła, czyli usiłuję zrozumieć filozofię jogi, przyglądając
jej się przez soczewkę zachodniej nauki. Wychodzę z założenia, że jeżeli
zarówno jedna, jak i druga dyscyplina ma rację, nie powinny być ze sobą
w konflikcie. Niezmiernie się cieszę, że Liz Owen, utalentowana
instruktorka jogi oraz moja wieloletnia współpracownica, a także jej
wspólniczka i prawa ręka specjalizująca się w pisaniu Holly Lebowitz
Rossi skorzystały z okazji, aby zintegrować zachodnie badania naukowe z filozofią i praktyką jogi, a rezultaty tego przedstawić w zrozumiałej
książce, która może pomóc ludziom wyjść z depresji i ze stanów lękowych.
W trakcie trzech badań naukowych, które prowadziłam wspólnie z Liz,
ułożyłyśmy dokładny protokół próby klinicznej analizujący, jakie pozycje
jogi (które uznaje się za pomocne w leczeniu depresji) mają wpływ na
zdrowie pacjentów. Uczestnicy naszego pierwszego badania nie mieli
zdiagnozowanej depresji, natomiast w drugim brały udział osoby z zaburzeniami depresyjnymi. Trzecie badanie było randomizowaną,
kontrolowaną próbą, w której porównano efekty wspomagania terapii
antydepresyjnej jogą z taką samą terapią wspomaganą programem
zorganizowanych marszów. We wszystkich badaniach korzystałyśmy z rezonansu magnetycznego (MRI) do pomiarów zmian chemicznych w mózgu
przed i po praktyce jogi. Pozwoliło nam to zaobserwować poprawę nastroju
u zdrowej populacji oraz zredukowanie objawów choroby u osób z depresją.
Niniejsza książka jest praktycznym podręcznikiem opartym na programie,
który opracowałyśmy z Liz. Dzięki ponad dziesięcioletniej współpracy z Liz miałam przywilej i zaszczyt poznać wiele wspaniałych instruktorek
jogi o wysokich kwalifikacjach. Była wśród nich Patricia Walden,
ekspertka w jodze Iyengara o międzynarodowej renomie i zwolenniczka
wykorzystywania jogi w leczeniu depresji.
Choć według moich obserwacji w różnych szkołach jogi jest więcej
wspólnych cech niż różnic, do naszych badań wybrałam jogę Iyengara.
Instruktorzy tego stylu muszą przejść przez rygorystyczne szkolenia i certyfikację, dzięki czemu zdobywają wysokie kwalifikacje oraz umieją
modyfikować pozycje tak, aby mógł je wykonać każdy uczeń. Często
wykorzystują przy tym pomoce, na przykład koce czy klocki. Dzięki temu
protokół, który opracowałyśmy z Liz, może być wykorzystany przez
odbiorców na różnych poziomach zaawansowania i ma potencjał, aby pomóc
dużej liczbie osób.
Joga nie zastąpi leków antydepresyjnych, ale jeśli doda się ją do
kuracji lekami, może ułatwić proces wychodzenia z choroby. W Stanach
Zjednoczonych coraz więcej osób praktykuje jogę. Istnieje też coraz
więcej dowodów na to, że joga pomaga w terapii wielu chorób, a ponadto
poprawia ogólne zdrowie ćwiczących. Z przyjemnością podejmę następne
badania multidyscyplinarne, by potwierdzić wyniki dotychczasowych analiz
i wesprzeć metody włączania jogi do terapii medycznych.
Mam nadzieję, że ta książka będzie dla was zrozumiała i pomocna, a także
spodoba wam się tak jak mnie. Łączy ona odkrycia naukowe Zachodu z filozofią Wschodu. Ma ambicję być przydatnym przewodnikiem praktyki oraz
wyjaśnić, dlaczego praktyka jogi wspiera emocjonalnie zdrowy styl życia.
dr med. Chris C. Streeter,
Boston, w stanie Massachusetts
WPROWADZENIE
Jak korzystać z tej książki?
Życie z depresją i lękami jest
dostatecznie trudnym wyzwaniem -?zadaniem tej książki jest więc
złagodzić twoje objawy, a nie stwarzać dodatkowe obciążenie dla twojego
umysłu. Z tym przesłaniem ułożyłam ją tak, aby -?mam nadzieję -?była
zrozumiała, ciekawa i inspirująca. Zanim przejdziesz do lektury
pierwszego rozdziału, chciałabym ci wyjaśnić strukturę książki, co
pomoże ci jak najlepiej z niej skorzystać.
Po pierwsze, na okładce widzisz nazwiska dwóch autorek, ale dla
ułatwienia postanowiłyśmy posługiwać się zaimkiem "ja" w sensie
zbiorowym.
Kiedy zaczniesz lekturę, zobaczysz, że cztery początkowe rozdziały są
zgrupowane pod hasłem Nauka i joga a zdrowie emocjonalne. W pierwszym
z nich sporządziłam przegląd badań naukowych, które udowadniają, że joga
stanowi potężne narzędzie w drodze do zdrowia emocjonalnego. W swojej
książce Joga na depresję Amy Weintraub nazwała ją skutecznym lekiem
zapobiegawczym2.
W rozdziale 2 oraz 3 analizuję pojęcia filozoficzne, które stanowią
podwaliny naszej wspólnej pracy nad jogą -?od starożytnych pojęć na
temat energii i emocji po wiedzę na temat związków między naszymi
ciałami fizycznymi i umysłowymi. Rozdział 4 przygotuje cię do serii
ćwiczeń jogi, które bezpośrednio skupiają się na osiągnięciu pięciu
celów emocjonalnych. Są to: skupienie na centrum, poczucie sprawczości,
dodanie sobie energii, spokój, równowaga. Taki wstęp przygotuje cię, aby
wejść na matę i skoncentrować się na każdym z tych przymiotów.
Druga część książki, Praktyka jogi na depresję i lęki, zawiera pięć
rozdziałów z praktyką. Każdy z nich łączy się z poszczególnymi emocjami,
wprowadzonymi w rozdziale 4, a także przedstawia sekwencje pozycji jogi
i ćwiczeń oddechowych, które pomogą ci w drodze do emocjonalnego
scalenia. Tłumaczę, jak można je zmodyfikować, aby cały czas ćwiczyć w pełnym komforcie -?w trakcie praktyki nie powinno się odczuwać bólu.
Możesz założyć, że każda sesja zajmie ci od dwudziestu do czterdziestu
pięciu minut, w zależności od twojego tempa, energii, i tego, jak się
akurat czujesz.
Chociaż polecam lekturę książki od deski do deski, rozumiem, że możesz
chcieć jak najszybciej rozpocząć praktykę. W takim przypadku przeczytaj
koniecznie najpierw rozdział 4, aby przygotować się do czekającej cię
jogicznej podróży. Masz możliwość, aby z rozdziałami 1-3 zaznajomić się
oddzielnie od części o praktyce -?pomogą ci one przyswoić sobie
informacje na tematy naukowe i filozoficzne.
W każdym rozdziale poświęconym praktyce znajdziesz "Trzy pytania
przygotowujące do praktyki". Ich celem jest zasiać w tobie ziarna
przemyśleń, refleksji oraz wglądu, które mogą się zmieniać wraz z każdą
pozycją. Rozważenie pytań z początku rozdziałów może być bardzo pomocne.
Po skończeniu praktyki też poproszę cię o chwilę zastanowienia. Praktyka
jogi może tak wpłynąć na twoje myśli i uczucia, że przeżyjesz chwile
prawdziwie odkrywcze.
W całej książce zobaczysz dodatkowe komentarze, które zbiorczo nazwałam
"pogłębioną analizą", gdyż pozwoliły mi podzielić się z tobą smakołykami
informacyjnymi, które według mnie jeszcze lepiej rozjaśnią ci podróż.
Swobodnie korzystaj z tej wiedzy w trakcie przerabiania rozdziałów
praktycznych. Możesz uzupełniać nią swoje zrozumienie przerabianych
emocji albo opuścić te fragmenty i wrócić do nich, kiedy poczujesz, że
opanowałeś główny materiał i już dobrze sobie z nim radzisz.
Podeszłam do tej książki ze zrozumieniem, z empatią i wielkim szacunkiem
dla wyzwania, jakim jest codzienne doświadczanie depresji, lęków lub
jednego i drugiego. Być może rozliczne symptomy depresji czy lęków albo
skutki uboczne leków do tej pory powstrzymywały cię przed podjęciem
praktyki. Mam nadzieję, że na tych stronach znajdziesz swoją drogę do
jogi -?we własnym tempie i w sposób, który odpowiada twoim bieżącym
potrzebom -?a ćwiczenia staną się dla ciebie źródłem wsparcia i spokoju.
ROZDZIAŁ PIERWSZY
PODRÓŻ KU PONOWNEMU SCALENIU
Mahatma Ghandi powiedział kiedyś:
"Przyszłość zależy od tego, co robimy w teraźniejszości". Jeśli czytasz
te słowa w czasie, kiedy zmagasz się z depresją lub lękami, tu i teraz
podjąłeś śmiały i ważny krok. Gorąco wierzę, że twoje postanowienie
rozjaśni ci drogę do pozytywnej przyszłości.
Na czym polega twój akt odwagi? Nie jest niczym złożonym -?to decyzja,
aby wziąć do ręki tę książkę.
Ale nie dajmy się nadmiernie porwać zapałowi. Chociaż chciałabym być
wróżką z bajki, ta książka nie jest czarodziejską różdżką, która na
stałe rozpędzi chmury depresji albo zgniecie spiralę lęków. Żadna
pojedyncza książka nie jest w stanie czegoś takiego dokonać, podobnie
jak nie zrobi tego pojedyncza sesja psychoterapii, recepta, medytacja
prowadzona czy pozycja jogi.
Dlaczego w takim razie otwarcie tej książki jest początkiem aktu
zdrowienia? Jak może ci ona pomóc w drodze do ponownego scalenia,
wyjścia z niewygodnej pułapki depresji i lęków, w której utknąłeś?
Ufam, że odpowiedź zawarta jest w słowach Ghandiego. W jego wypowiedzi
najbardziej uderza mnie, jak ogromnie skomplikowane i wieloaspektowe są
te dwa pojęcia czasu -?"teraźniejszość" i "przyszłość". Nie ma jednego
wyboru ani jednej czynności, które doprowadziłyby nas od jednego punktu
do drugiego. Są za to niezliczone decyzje podejmowane tu i teraz, które
kształtują taką przyszłość, na jaką mamy nadzieję. Moją nadzieją i intencją jest, aby ta książka znalazła się wśród wielu wyborów
prowadzących cię na ścieżkę do lepszego jutra.
Wszyscy ludzie w jakimś punkcie życia zmagają się z trudnymi emocjami -
niezależnie od tego, czy zdiagnozowano u nich chorobę psychiczną, czy
nie. A choć współczesna kultura zniechęca nas do takich nieprzyjemnych
emocji jak lęk, smutek i złość, w ogólnym spojrzeniu na życie mają one
sens.
Są jednak bezcelowe, jeśli na co dzień nie potrafisz sobie z nimi
radzić. Według danych National Institutes of Health (Narodowych
Instytutów Zdrowia) 21 procent dorosłych Amerykanów -?jedna osoba na
pięć -?w którymś momencie życia doświadcza zaburzeń nastroju. Twoja
podróż do scalenia zaczyna się od szczerej oceny tego, co jest dla
ciebie największym wyzwaniem tu i teraz, w chwili obecnej.
I tu właśnie wkracza joga.
JOGA JAKO NARZĘDZIE, KTÓRYM POSŁUGUJE SIĘ UMYSŁ
Joga, jak wszystkie systemy ludzkich myśli, wierzeń lub czynów, opiera
się na zbiorze nauk, które definiują jej cel i punkt widzenia. Wśród
tekstów na temat jogi znajdują się skompilowane około 400 roku naszej
ery Jogasutry Patańdżalego. Znajdziemy w nich wyjaśnienie tego, co,
jak i dlaczego dzieje się w praktyce, którą obecnie znamy jako jogę.
Rozważmy ten zbiór z perspektywy liczb. Mamy 196 sutr. Trzy traktują o pozycjach ciała, pięć opisuje pracę z oddechem oraz jej skutki.
Pozostałe 188 skupia się na jednym -?jak zrozumieć umysł i ludzkie
doświadczenie świadomości. Celem tych rozważań jest uwolnienie się od
cierpienia.
Czy to nie nadzwyczajne, że fundamenty jogi prawie w całości osadzono w filozofii zdyscyplinowanego umysłu, takiego, który jest zorganizowany,
skupiony, obecny, refleksyjny, wnikliwy i spokojny?
Skoro praktyka jest zakorzeniona w relacji umysłu i ciała, nic dziwnego,
że naukowcy od dziesięcioleci badają związki między jogą a zdrowiem
psychicznym. Setki badań analizowały praktykę jogi oraz zadawały pytania
o jej efektywność. Skupiano się zwłaszcza na "jak" i "dlaczego"
rozważanych przez Patańdżalego w sutrach.
W trakcie lektury tej książki pozwól, aby coraz mocniej zakorzeniała się
w twoim umyśle myśl Ghandiego. Nikt z nas nie zna przyszłości ani nad
nią nie panuje, ale jeśli dokonamy wyboru, aby zainwestować czas w chwilę obecną, możemy stabilnie stąpać ku zdrowiu, scaleniu i swojemu
autentycznemu ja.
CO SPRAWIA, ŻE TA KSIĄŻKA JEST "OPARTA NA DOWODACH"?
W ciągu trzydziestu lat uczenia jogi wielokrotnie widziałam, jak
praktyka zmienia życie moich uczniów -?na stałe i dogłębnie. Widziałam,
jak ból przekształca się w spokój, jak brak elastyczności zmienia się w gibkość, jak ludzie otwierają oczy na własne ciała oraz zaczynają
postrzegać siebie na nowo, przemienionych. Uczyłam studentów college'u,
przyszłe matki, ludzi z zespołem chronicznego zmęczenia, skoliozą czy ze
stwardnieniem rozsianym; miałam uczniów zmagających się z długotrwałymi
wyzwaniami: od zaburzeń oddechowych po kłopoty z wagą, od bólów po
depresję oraz stany lękowe.
Kiedy w roku 2006 poznałam dr Streeter, profesorkę psychiatrii i neurologii w Boston University School of Medicine, otrzymałam szansę na
jeszcze bardziej wnikliwe przyjrzenie się temu, co już wiedziałam -
praktyka jogi ma dobroczynny wpływ na ludzi, niezależnie od tego, jak
bardzo dopiekło im życie.
Dr Streeter zaprosiła mnie do współpracy przy serii badań naukowych nad
wpływem jogi na zdrowie psychiczne. W ciągu lat, które minęły od tamtej
pory, poszerzyłam swoją wiedzę na temat wszelkich "jak" i "dlaczego" na
przestrzeni wieków zaprzątających uwagę filozofów i naukowców.
Kiedy zostałam współpracownicą dr Streeter, miała ona już na koncie
nieco badań na ten temat, między innymi obiecujące studium pilotażowe, w którym udowodniono, że w mózgach osób praktykujących jogę podnosi się
stężenie związku chemicznego o nazwie kwas gamma-aminomasłowy (jeśli ta
nazwa cię przeraża, nie ma sprawy -?mówi się o nim także po prostu GABA)
i to już po godzinie praktyki pozycji jogi. GABA to neuroprzekaźnik,
który przenosi sygnały z jednego obszaru mózgu do innego. Ma działanie
hamujące w układzie nerwowym, co oznacza, że jeśli przyłączy się do
receptorów w mózgu, sprawi, że komórki mózgowe -?neurony -?mają
utrudnione wydzielanie innych związków chemicznych do organizmu lub
mniej prawdopodobne jest podjęcie przez nie jakichś innych czynności.
Jeśli przyjmowałeś leki antydepresyjne albo to rozważałeś, może
zauważyłeś, że popularną grupę tych leków stanowią selektywne inhibitory
zwrotnego wychwytu serotoniny, zwane SSRI. One także mają działanie
hamujące, ponieważ zwalniają tempo reabsorpcji serotoniny przez neurony
-?jest to inny neuroprzekaźnik, potrzebny nam do panowania nad
nastrojem.
W swoich dalszych badaniach dr Streeter skupiła się na
neuroprzekaźnikach GABA. Badała, jak GABA wpływają na zdrowie psychiczne
i jak joga wpływa na stężenie GABA w organizmie. Podczas trzech
odrębnych badań pełniłam funkcję koordynatorki zespołu nauczycieli jogi.
Naszą mentorką została renomowana nauczycielka jogi Iyengara Patricia
Walden. Opracowaliśmy podręcznik z dokładnie sprecyzowanymi sekwencjami
pozycji jogi i opisem pracy z oddechem. Uczestnicy badań mieli wykonywać
te ćwiczenia podczas dwunastu tygodni praktyki.
Jak się wkrótce dowiesz, wyniki badań okazały się bardzo pozytywne.
Dokonaliśmy przełomowych obserwacji na temat związku między praktyką
jogi a poprawą zdrowia psychicznego. Książka, którą właśnie trzymasz w rękach, jest oparta na praktyce, jaką nasi uczestnicy wykonywali w swojej drodze do zdrowia.
Pogłębiona analiza: Dlaczego joga Iyengara tak dobrze pasowała do
naszych badań?
Kiedy w 2006 roku poznałam dr Streeter, miałam szczęście od prawie
dwudziestu lat uczyć się jogi Iyengara od jednej z wybitnych
nauczycielek tego stylu -?Patricii Walden. Metoda Iyengara jest
powszechnie znana jako system jogi oparty na dokładnym, harmonijnym
ustawieniu ciała. B.K.S. Iyengar (1918-2014) jako pierwszy zaczął
wykorzystywać pomoce do jogi i modyfikował pozycje, aby z dobrodziejstwa
praktyki mogli skorzystać ludzie z ograniczeniami fizycznymi. Opracował
także terapeutyczne zastosowania klasycznej jogi, ponieważ chciał
wspomóc leczenie wielu dolegliwości fizycznych oraz psychicznych -
między innymi depresji i lęków.
Dzięki rozległej wiedzy Walden i Iyengara nauczyłam się o wiele więcej
niż tylko tego, jak harmonizować ciało oraz energię, a także odpowiednio
korzystać z pomocy. Poznałam subtelności pracy z ciałem fizycznym:
takiej, aby zmieniać energię umysłową i emocjonalną w kierunku zdrowia i dobrostanu. Nauczyłam się technik oraz zdobyłam narzędzia, które pomogły
moim uczniom poprawić ogólne samopoczucie dzięki temu, że odkryli w sobie wewnętrzny spokój.
Walden doświadczyła dobroczynnych skutków jogi na własnej skórze: joga
Iyengara także jej pomogła wyjść z klinicznej depresji. Bardzo
zainteresowała się badaniami dr Streeter. Metodę Iyengara wybrano do
tych badań ze względu na to, że konsekwentnie i dokładnie opracowano w niej techniki wykonywania pozycji, a dzięki temu łatwo jest powtarzać je
w kontekście badań naukowych. Walden w końcu przyjęła rolę mentorki
naszego zespołu, a my opracowywaliśmy sekwencje jogi oraz uczyliśmy ich
uczestników badań.
NAUKA O JODZE: SZERSZA PERSPEKTYWA
Naukowcy interesują się jogą od ponad stu lat. Jednak dopiero w latach
siedemdziesiątych dwudziestego wieku wraz z dużym zainteresowaniem
praktyką na Zachodzie pojawiły się fundusze, dzięki którym uruchamiano
coraz więcej badań nad oddziaływaniem jogi na organizm.
Wielokrotnie analizowano pytanie, czy i jak joga wpływa na zdrowie
emocjonalne. Badania omówione w tej książce finansowało Narodowe Centrum
Zdrowia Komplementarnego i Zintegrowanego Narodowych Instytutów Zdrowia.
Opublikowano je w piśmie "Journal of Alternative and Complementary
Medicine", które podlega anonimowym recenzjom specjalistycznym. Jeżeli
czytasz tę książkę, ponieważ cierpisz z powodu depresji, lęków lub obu
tych chorób, miej świadomość, że istotna część setek badań na temat
wpływu jogi na zdrowie psychiczne uzyskała wyniki obiecujące lub
pozytywne.
Dobre badania naukowe osadzone są w dociekliwości, w chęci drążenia
tematu ze zrozumieniem, że uzyskane wyniki doprowadzą do następnych
zagadnień badawczych. Naukowcy skupili badania nad połączeniem między
jogą a zdrowiem psychicznym na kilku sprawach, w tym na wpływie
szybkości oddechu na stres, lęki i depresję, na oddziaływaniu jogi na
zespół stresu pourazowego (PTSD), na różnicach między sposobem reakcji
psychicznej na jogę osób młodszych oraz starszych i na mnóstwie innych
zagadnień. Nawet w czasie, kiedy piszę te słowa, powstają nowe badania.
ZDOBYCZE NAUKI O MÓZGU, NA KTÓRYCH OPARŁYŚMY NASZE BADANIA
Jaki więc wkład wniosła nauka do ogólnej wiedzy o jodze i o zdrowiu
psychicznym? Podsumuję to jednym słowem -?ogromny. Przede wszystkim
zawęziła ogólne pojęcie "umysłu", które tak zaprzątało Patańdżalego, do
zdecydowanie najbardziej skomplikowanego narządu w ludzkim ciele -
mózgu.
Badania dr Streeter zaczęły się od obserwacji, że na depresję, lęki i epilepsję stosuje się leki, które zwiększają aktywność tego, co naukowcy
nazywają systemem GABA -?oraz od wniosku, że symptomy wszystkich trzech
zaburzeń zmniejszają się podczas praktyki jogi. Dr Streeter zastanawiała
się, czy sesja jogi może się wiązać z podwyższeniem poziomu GABA oraz z poprawą nastroju u zdrowych uczestników badań, ponieważ istniało
założenie, że niskie stężenie GABA łączy się z obniżonym nastrojem i większym lękiem. Niektóre badania określają GABA mianem "naturalnego
antydepresantu", ponieważ im więcej mamy tego neuroprzekaźnika, tym
mniej prawdopodobne, że dopadną nas lęki lub depresja.
W celu pogłębienia wiedzy o wpływie GABA na zdrowie psychiczne dr
Streeter postanowiła przyjrzeć się następującemu zagadnieniu: jak i czy
w ogóle praktyka pozycji jogi związana jest ze zmianami w stężeniu GABA?
Pierwsze badanie: Jak joga wpływa na zdrowie emocjonalne w porównaniu
z programem zorganizowanych marszów?
Nasze pierwsze wspólne badanie opublikowano w roku 2010. Trzydzieścioro
czworo uczestników podzielono na dwie grupy -?dziewiętnaścioro ukończyło
program, który polegał na uczęszczaniu na jogę dwa razy w tygodniu, a piętnaścioro także przez dwanaście tygodni dwa razy w tygodniu brało
udział w marszach. Żaden z uczestników nie miał doświadczenia w praktykowaniu jogi ani u nikogo nie zdiagnozowano choroby psychicznej w rodzaju zaburzeń depresyjnych czy zespołu uogólnionego lęku.
Dr Streeter oraz jej zespół naukowców zmierzyli nastrój uczestników za
pomocą dwóch technik. Po pierwsze uczestnicy wypełnili dwa
kwestionariusze samooceny: jeden na temat samopoczucia wywołanego
ćwiczeniami (Exercise-Induced Feeling Inventory -?EFI), a drugi na temat
stanu i cech ich lęku (The State-Trait Anxiety Inventory -?STAI). Po
drugie przeprowadzono badanie ich mózgów za pomocą spektroskopii
rezonansu magnetycznego (MRS). Używa się do tego takiej samej maszyny
jak do rezonansu magnetycznego (MRI), ale dodatkowo uzyskuje się
informacje o składzie biochemicznym poszczególnych części mózgu. Nasze
skany były zaprojektowane na określenie stężeń GABA we wzgórzu: części
mózgu, która ma wysoki poziom GABA oraz jest połączona ze szlakami
modulującymi emocje i myśli w całym centralnym układzie nerwowym.
Uczestnicy zarówno marszów, jak i zajęć jogi w ciągu dwunastu tygodni
trwania badań wypełnili kwestionariusze z samooceną cztery razy. Skany
mózgu zrobiono im trzy razy -?raz przed pierwszymi ćwiczeniami jogi lub
pierwszym marszem oraz dwa razy po zakończeniu dwunastotygodniowej
interwencji: przed ostatnimi zajęciami i po nich.
Wyniki badania były niezwykle pozytywne. Obie grupy doświadczyły poprawy
nastroju, ale tylko grupa praktykująca jogę wykazała wzrost poziomu
GABA. Sugeruje to, że poprawa nastroju związana jest ze wzrostem GABA -
a ta pozytywna współzależność łączy się z praktyką jogi.
Choć wyposażone w tak konkretne dowody, nie byłyśmy jednak jeszcze w stanie udowodnić, że zmiany w poziomie GABA poprawiają nastój. Dr
Streeter postanowiła, że czas zadać następne pytania.
Pogłębiona analiza: autonomiczny układ nerwowy
Nauka o mózgu to dziedzina niezmiernie skomplikowana, więc nie jest moją
intencją szczegółowo cię z nią zaznajomić. Uznałam jednak za słuszne,
aby wyjaśnić ci w tabeli (do której możesz zaglądać, kiedy zechcesz)
fundamentalne zasady, jak z chwili na chwilę funkcjonuje nasz
autonomiczny układ nerwowy (AUN). Potraktuj to jako wstęp do
zrozumienia, czym są jego dwa główne komponenty: współczulny i przywspółczulny układ nerwowy. Odpowiadają one za podstawowe czynności
mózgu, które są niezależne od naszej woli oraz w każdym momencie naszego
życia wnoszą wkład do naszych myśli, uczuć i czynności.
Współczulny układ nerwowyPrzywspółczulny układ nerwowyPrzygotowuje ciało do aktywności fizycznej i psychicznejOdpowiada za funkcjonowanie organizmu podczas odpoczynkuPrzyspiesza rytm serca i podnosi ciśnienieSpowalnia rytm serca i obniża ciśnienieHamuje trawienieStymuluje trawienieStymuluje wydzielanie takich hormonów stresu jak: adrenalina, kortyzol czy noradrenalinaZarządza mechanizmami "zaangażowania społecznego" mózgu, na przykład mimiką twarzy czy głosemUruchamia reakcję "walcz lub uciekaj"Uruchamia reakcję "rozluźnij się", którą czasem nazywa się także: leż do góry brzuchem i przetrawiaj (
rest and digest) albo -?dbaj i pomagaj (
tend and befriend)
Oba układy wzajemnie się uzupełniają. Układ współczulny odpowiada za
odczucia i reakcje w rodzaju "walcz lub uciekaj", natomiast układ
przywspółczulny za odpoczynek, odnowę i zaangażowanie społeczne. Na
pewno świetnie pamiętasz jakieś przeżycie, które cię zestresowało -
przypuszczalnie przyspieszyły ci oddech i rytm serca, bo włączył się
twój układ współczulny. A teraz przypomnij sobie sytuację, kiedy byłeś
szczęśliwy -?może w miejscu, gdzie czułeś się bezpieczny i rozluźniony -
oddech pewnie ci zwolnił, ponieważ zadziałał układ przywspółczulny.
Zauważ, jak dużą rolę w funkcjonowaniu autonomicznego układu nerwowego
odgrywa oddech. Tak naprawdę układ ten włącza się przy każdym oddechu -
współczulny podczas wdechów, a przywspółczulny podczas wydechów.
Pobudzenie autonomicznego układu nerwowego jest stosowne w czasach
ekstremalnego napięcia. Rośnie poziom hormonów stresu, a ty radzisz
sobie z zagrożeniem. Jednak kiedy ostry kryzys już minie, rytm serca
powinien wrócić do poziomu odpoczynkowego, czyli potrzebny jest stan,
którym steruje układ przywspółczulny. Jeśli to się nie wydarzy, twój
system nerwowy utknie w trybie funkcjonowania stanu współczulnego i nadal będzie nadmiernie aktywny, w podwyższonej gotowości. Kosztem
nadmiernego pobudzenia układu współczulnego mogą być między innymi
depresja, lęki czy zespół stresu pourazowego i chroniczny ból.
Wkrótce poznasz pomocny sposób podejścia do przywspółczulnego układu
nerwowego. Nazywa się go teorią poliwagalną. Jednak na razie weź kilka
głębokich oddechów i zwizualizuj sobie, jak dwie części twojego
autonomicznego układu nerwowego współpracują przy tworzeniu nastroju,
jaki masz w tej chwili. Czy jesteś zestresowany? Rozluźniony? Gdzieś
pośrodku? Spotkaj się ze sobą w punkcie, w którym właśnie się znalazłeś
w swojej podróży do scalenia.
Drugie badanie: Czy w jodze działa zasada im więcej, tym lepiej?
W roku 2007 dr Streeter przeprowadziła badanie pilotażowe, w którym w jednej grupie byli doświadczeni adepci jogi, a w drugiej (w języku
naukowym zwanej grupą kontrolną) osoby niepraktykujące. Po raz pierwszy
sprawdzała, czy praktyka jogi może być powiązana z podwyższeniem poziomu
GABA, chociaż w tamtym badaniu nie mierzono zmiany nastroju podczas
praktyki. Kiedy później pracowałyśmy już razem, było dla nas istotne, że
to wcześniejsze badanie wykazało wzrost poziomu GABA po sześćdziesięciu
minutach wykonywania pozycji jogi. W grupie kontrolnej, która przez
sześćdziesiąt minut czytała, nie odnotowano mierzalnego wzrostu GABA.
Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki