POLITYKA
Chiński system polityczny - sui generis
Bogdan Góralczyk
Geneza socjalizmu o chińskiej specyfice
Reformy zainicjowane w grudniu 1978 roku na III plenarnym posiedzeniu Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii Chin (KC KPCh) ograniczyły się w gruncie rzeczy do zmiany jednego podstawowego azymutu: dotychczasową walkę klasową traktowaną jako polityczny priorytet i konstytutywny fundament maoizmu, czyli chińskiej wersji marksizmu-leninizmu, zamieniono w inną walkę - o wzrost gospodarczy (a przy tym odideologizowanie nadmiernie upolitycznionego życia)1. Innymi słowy, rewolucję polityczną i ideowy ferwor zamieniono w rewolucję gospodarczą i ostrożny, wyważony pragmatyzm. Natomiast "rewolucja gospodarcza" polegała w gruncie rzeczy na stopniowym, eksperymentalnym i rozważnym odchodzeniu od powszechnego kolektywizmu i przechodzeniu do eksperymentów z gospodarką rynkową. A jednak, jak już wiemy, zapoczątkowane w ten sposób reformy przyniosły ze sobą rewolucyjne wręcz zmiany oraz powrót Chin do pozycji mocarstwa, którym kiedyś - przed wiekami - były.
Ten ówczesny impuls reformatorski wynikał z kilku zasadniczych powodów:
- tragicznej spuścizny dominacji "idei Mao Zedonga" (Mao Zedong sixiang), na Zachodzie powszechnie zwanych maoizmem, a więc chińską odmianą marksizmu-leninizmu, a w szczególności jego "lewackiego2 odchylenia", na które złożyły się - dewastujące dla rozwoju państwa i społeczeństwa - osobiście zainicjowane przez Mao koncepcje Wielkiego skoku (da yue jin, 1958-1961) oraz "rewolucji kulturalnej" (wenhua da geming, 1966-1976), w ramach których liczyła się tylko polityczna wola oraz ideologiczny ferwor, a nie gospodarczy rozwój czy faktyczna modernizacja kraju;
- powrotu do władzy tych członków KPCh, którzy w latach "rewolucji" byli prześladowani, począwszy od wizjonera nowych reform, Deng Xiaopinga, którzy w latach zesłania lub odosobnienia uświadomili sobie, jak wysoki jest koszt prowadzonego dotychczas rewolucyjnego kursu;
- świadomości potencjału Chin, ich ogromnego dorobku cywilizacyjnego oraz uświadomienia sobie faktu, iż podczas gdy mieszkańcy ChRL w czasie "wielkiego skoku" umierali z głodu, ich "pobratymcy" (tongbao) w Hongkongu czy na Tajwanie, podobnie jak Chińczycy w diasporze (huaqiao), mieli się doskonale i rozwijali się w sposób bezprecedensowy w dziejach;
- świadomości zacofania ChRL, czego Deng Xiaoping doświadczył szczególnie podczas swych podróży przed rozpoczęciem reform do Japonii oraz do - chińskiego z natury - Singapuru3, który dość szybko obrano sobie za wzór.
W punkcie wyjścia procesu transformacji i reform kluczowe znaczenie miało to, że proces zapoczątkowano w kraju autarkicznym, dotychczas odizolowanym od zewnętrznego świata, a w sensie polityki wewnętrznej ortodoksyjnie marksistowsko-leninowskim, czyli po prostu totalitarnym4, w ramach reżimu "o chińskiej specyfice", tzn. bardziej niż klasykom marksizmu i stalinizmu podporządkowanego ideom maoistowskim, czyli ideokracji wymieszanej z pogardą dla własności i rynku. Były one rewolucyjne tak w wymiarze polityki wewnętrznej (szczególnie w okresie "lewackiego odchylenia"), jak też zewnętrznej, uwidocznionej najbardziej w ramach teorii Trzech światów oraz światowej rewolucji5. Chiny maoistowskie nie tylko chciały odrzucić wszystkie "starocie", zanegować całą cywilizację i tradycję konfucjańską u siebie, ale także eksportować rewolucję (w przypadku Kambodży reżimu Pol Pota w dużej mierze nawet się to udało), zamiast kapitałów czy towarów, których wówczas nie miały.
Drugi punkt wyjściowy miał nie mniejsze znaczenie: reformy zainicjowano w kraju, w którym wówczas aż 84% społeczeństwa zamieszkiwało na wsi, na ogół w niebywałej biedzie6, co oznaczało, że tak jak w wymiarze prawno-ustrojowym był to realny socjalizm czy ortodoksyjny komunizm/maoizm, tak w wymiarze praktycznym i fizycznym była to nadal cywilizacja chłopska, agrarna, z elementami feudalizmu oraz masowym przeludnieniem i (ukrytym) bezrobociem, szczególnie na wsi7.
Pierwotnie, na bardzo krótko, nawiązano do sformułowanej jeszcze przed "rewolucją kulturalną", w 1965 roku, koncepcji ówczesnego premiera Zhou Enlaia, mówiącej o konieczności dokonania "czterech modernizacji" (si ge xiandaihua): rolnictwa, przemysłu, obrony narodowej oraz nauki i oświaty. W początkowej fali politycznego otwarcia reżimu, dotychczas całkowicie zamkniętego i totalitarnego, tzn. takiego, w którym rządził strach, a jednostka nie miała żadnych praw, doszło również do ideowej i światopoglądowej odwilży. Mieszkańcy Pekinu, a przede wszystkim intelektualiści oraz młodzież, która wróciła z wygnania na wieś, zaczęła krytykować system i domagać się jego rozluźnienia. Powstał słynny "mur demokracji" przy alei Xidan w stolicy8, a jeden z aktywnych uczestników ruchu prodemokratycznego, wówczas 28-letni elektryk z pekińskiego ZOO, Wei Jingsheng, wystąpił pod koniec 1978 roku z postulatem dokonania "piątej modernizacji - demokratyzacji"9.
Jednakże w odpowiedzi na ten postulat główny przywódca i reformator, Deng Xiaoping, natychmiast przeszedł do kontrofensywy i raczkującego dysydenta uwięził na 15 lat, a sam w marcu 1979 roku wyszedł z ideowym postulatem narzucenia reformującemu się już państwu "czterech podstawowych zasad" (si xiang jinben yuanze), czyli nakazał utrzymywanie w ChRL: 1) drogi socjalizmu, 2) dyktatury proletariatu, 3) kierowniczej roli KPCh, 4) zasad marksizmu-leninizmu oraz idei Mao Zedonga10. Formuły te wprowadzono następnie do preambuły Konstytucji ChRL i obowiązują one do dziś.
Przesłanie lidera i wizjonera reform było oczywiste: Chiny mają pozostać we władzy KPCh, będą państwem socjalistycznym o systemie scentralizowanym oraz dyktaturą, albowiem postulaty ówczesnych, rodzących się opozycjonistów, domagających się demokracji, mogłyby jedynie - zdaniem doświadczonego, urodzonego w 1904 roku Denga - ponownie zamienić Chiny w "ławicę lotnych piasków", a przyszłość kraju postawić przed widmem chaosu i anarchii, jak było przez "stulecie narodowego poniżenia"11 przed dojściem KPCh do władzy. W ocenie Deng Xiaopinga, jedyna "demokracja" jaką sobie można na terenie ChRL wyobrazić, to "tylko demokracja socjalistyczna, zwana też demokracją ludową, a nie burżuazyjna demokracja, oparta na indywidualizmie. Demokracja ludowa wiąże się nierozłącznie z dyktaturą oraz centralizmem... W ustroju tym interesy indywidualne są podporządkowane interesom zbiorowym, interesy cząstkowe muszą być podporządkowane interesom ogólnym, a doraźne interesy - interesom długofalowym"12.
Deng Xiaoping od początku sprawowania niepodzielnej władzy, a więc od grudnia 1978 roku, podważył podstawowe kanony maoizmu, a więc koncepcje "permanentnej rewolucji" oraz walki klasowej, którą zastąpił inną walką - o wzrost gospodarczy oraz modernizację państwa i dobrobyt obywateli. Zarazem jednak konsekwentnie odrzucał koncepcje zachodnie, w tym trójpodziału władzy oraz demokracji parlamentarnej, jako "nieadekwatne dla Chin". Równocześnie jako pierwszy zaoferował w połowie 1984 roku hasło budowy "socjalizmu o chińskiej specyfice" (Zhongguo te se de shehuizhuyi)13, który jednak jako oficjalny program partii oraz nazwę ustroju panującego w państwie ogłoszono dopiero na XIII Zjeździe KPCh w październiku 1987 roku, a uczynił to ówczesny sekretarz generalny partii, Zhao Ziyang14.
Idea dojrzewała długo, gdyż trzeba było pokonać ogromny opór natury ideologicznej w aparacie partyjnym, ale też z tego podstawowego względu, że wyłonione po 1978 roku nowe, pragmatyczne kierownictwo państwa legitymowało się jedynie trzeźwymi, wręcz "przyziemnymi" zasadami: "nieważne, czy kot jest biały, czy czarny, ważne żeby łowił myszy" (bu guan hei mao bai mao, neng zhuo laoshu jiu shi hao mao), "poszukiwać prawdy w faktach" (shishi jiu shi) czy "iść przez rzekę czując kamienie pod stopami" (mozhe shitou guo he). Nie zaprezentowało natomiast żadnej dojrzałej teorii i strategii (których dopiero poszukiwało). Postawiło na reformy stopniowe, ostrożne, gradualizm - i rozpoczęło je na wsi (tak kazała pragmatyka: chodziło o 84% mieszkańców). To dlatego właśnie zmiany rozpoczęto od odejścia od koncepcji komun ludowych na rzecz programu indywidualnej odpowiedzialności za pracę (bao chan, dao hu), w ten sposób rozpoczynając "złotą epokę" w historii chińskiego rolnictwa15.
Szybko, już w lecie 1979 roku, odstąpiono też od programu "czterech modernizacji", na rzecz - obowiązującego formalnie do dziś - kursu "refom i otwarcia na świat" (gaige, kaifang). Przy czym "reformy" (gaige) rozumiano podobnie jak po kilku latach uczyniono to w ZSRR pod kierownictwem Michaiła Gorbaczowa, a więc utożsamiano je jedynie z pierestrojką i reformami nade wszystko gospodarczymi, a nie głasnostią (po chińsku zwaną toumingdu), czyli zmianami w wymiarze ideowym czy w sensie ustrojowego poluzowania. Dwie próby takich zmian, czyli masowe kampanie "duchowego skażenia" oraz "burżuazyjnej liberalizacji", zakończyły się ich bezwzględnym stłumieniem przez władze16. System otwierał się coraz mocniej w sensie ekonomicznym (cztery specjalne strefy ekonomiczne utworzone w lecie 1979 roku do eksperymentowania z rozwiązaniami rynkowymi jesienią 1984 roku poszerzono o dalsze 14, wzdłuż całego wybrzeża, dodając jeszcze do nich całą wyspę Hajnan na południu kraju). Nie otwierał się natomiast w wymiarze ideologiczno-politycznym, nadal podporządkowanym "czterem podstawowym zasadom" Denga.
Jednakże, jak się okazało, zastosowane rozwiązania nawet w sensie ekonomicznym były jedynie połowiczne. Nie zdecydowano się na przykład na takie (ideologicznie) śmiałe decyzje, jak zamykanie nierentownych zakładów pracy czy uznanie bezrobocia. Nadal była to gospodarka bardziej planowa niż rynkowa. Co gorsza, wprowadzono dostęp - dla wybranych, głównie członków KPCh - do twardej waluty, co sprzyjało z jednej strony inflacji, a z drugiej niespotykanemu dotąd rozwarstwieniu dochodowemu.
W efekcie, na wcześniejszy ferment intelektualny nałożył się ferment o podłożu socjalnym. A ten doprowadził do masowych protestów i burzliwych wydarzeń wiosną 1989 roku, których krwawe zakończenie w ogromnej mierze podważyło dotychczasową wiarę w KPCh i zmusiło przywódców do głębokich przewartościowań oraz zamiany pojmowania "socjalizmu o chińskiej specyfice". W pierwotnej wersji miał być on niczym innym, jak formalno-prawnym usankcjonowaniem "czterech podstawowych zasad" Deng Xiaopinga, a więc zakładał utrzymywanie socjalizmu, dominacji państwa i gospodarki planowej17 oraz pełnej politycznej kontroli ze strony KPCh. Przy czym, w ówczesnym rozumieniu, Deng Xiaoping ukuł do niego kreatywne, całkowicie sprzeczne z duchem maoizmu zasady, zgodnie z którymi "socjalizm nie oznacza biedy", a "bogacenie się nie jest powodem do wstydu". Zarazem Deng tak właśnie wyjaśniał swoje rozumienie "socjalizmu" w porównaniu do kapitalizmu i "systemu burżuazyjnego".
Powrót do merytokracji
Przełom - mentalny i ideowy - nastąpił jednak nie pod wpływem traumy i kończącej ją tragedii na placu Tian'anmen wiosną 1989 roku, lecz po rozpadzie ZSRR w grudniu 1991 roku. A to dlatego, że sędziwy, wówczas już 88-letni Deng Xiaoping, doskonale pamiętał hasło przymusowo wbijane do głów członkom KPCh i całemu społeczeństwu w latach 50. mijającego stulecia (co robił zresztą sam jako sekretarz generalny KC KPCh): "Związek Radziecki dziś, to nasze jutro". Toteż w sytuacji, gdy Związku Radzieckiego zabrakło, sam Deng oraz otaczający go reformatorzy uświadomili sobie, że kontynuacja reform takich jak po grudniu 1978 roku jest drogą donikąd, a KPCh może łatwo podzielić losy KPZR.
Deng stanął więc wówczas, w początkach 1992 roku, przed klasycznym dylematem: jak zmienić wszystko, by wszystko zostało "po staremu", tzn. jakich dokonać zmian, by KPCh nie tylko nie zniknęła ze sceny, ale zachowała władzę i kontrolę nad państwem oraz procesem modernizacji. Z tych kalkulacji wyłoniły się dwie strategie, będące zarazem testamentem tego polityka (zmarł w kwietniu 1997 roku, przez ostatnie pięć lat życia znikając ze sceny).
Pierwsza przyjęła formę tzw. Konstytucji 28 chińskich znaków (ershiba xiangfa), a sprowadzała się do kilku zasad czy nakazów dla członków KPCh i rządzących elit. Deng radził swoim następcom, by "nie wysuwali się przed szereg", "nie zasiadali w pierwszych rzędach", "nie pretendowali do roli lidera (w świecie)", "chłodno obserwowali" zachodzące zmiany, a nade wszystko "skrywali swoje zamiary i powoli budowali potęgę". I to właśnie ta ostatnia, buddyjska zresztą z rodowodu formuła - taoguang yanghui - nadała nazwę całej tej strategii, nazwanej koncepcją powolnego, cichego odbudowywania potęgi Chin, bez zwracania niczyjej uwagi. Przez dwie dekady była ona objęta obowiązkowym konsensusem w stosunkach z partnerami zagranicznymi, określała relacje Chin z zagranicą.
Druga z zaproponowanych przez Deng Xiaopinga strategii nie była tak rozbudowana i tak "chińska" w treści, jak poprzednia, za to miała - jak się okazało - jeszcze większe skutki: dla Chin, a z czasem dla świata. Rozumiejąc, że po rozpadzie ZSRR i wcześniej bloku wschodniego nie ma już bloku państw socjalistycznych, na świecie (może poza KRL-D i Kubą, bo Wietnam i Laos poszły ścieżką chińskich reform) pozostał jedynie kapitalizm. Uświadomiono sobie, choć nie bez wielkich oporów, co Deng musiał przełamywać, że kontynuowanie reform takich jak w poprzedniej dekadzie grozi członkom KPCh podzieleniem losów sowieckich komunistów, tzn. zejściem ich ze sceny.
Deng postanowił - po pierwsze - włączyć liczącą ponad miliard mieszkańców ChRL w rynki globalne i globalizację (co oznaczało: w reguły gospodarki rynkowej i kapitalizmu), a po drugie - i dla nas tutaj ważniejsze - zmienić charakter funkcjonowania obowiązujących w państwie instytucji oraz mechanizmów. W tym celu do proponowanej już u progu reform zasady stałego odświeżania i odmładzania rządzących kadr kierowniczych państwa, czyli formuły kolejnych, nakładających się na siebie i czerpiących z doświadczeń poprzedników "generacji przywódców", a zarazem w celu zagwarantowania stabilności systemu politycznego poprzez formułę zbiorowego kierownictwa w państwie, polecił swoim następcom korzystać z doświadczeń "czterech małych smoków" (si xiao long), w tym przede wszystkim Singapuru, w sposobie rządzenia państwem.
Mając na uwadze te strategiczne dyrektywy, "trzecia generacja przywódców" (pierwszą byli założyciele KPCh: Mao Zedong, Zhou Enlai, Liu Shaoqi, sam Deng, drugą reformatorzy z lat 80.), czyli szef partii Jiang Zemin oraz rzutki premier i "car chińskiej gospodarki" Zhu Rongji, przy zachowaniu "czterech podstawowych zasad" oraz rudymentów systemu komunistycznego (nazwa partii, czerwona flaga, sierp i młot, czy Międzynarodówka jako hymn KPCh) wkomponowali do sytemu sprawowania władzy jak najbardziej konfucjańskie z rodowodu zasady hierarchii, paternalizmu, a przede wszystkim merytokracji, rozumianej - tak jak w Singapurze - jako rządy światłych, dobrze przygotowanych i należycie wykształconych elit. Nie tyle był to już więc "socjalizm o chińskiej specyfice", ile - przy zachowaniu jego pierwotnej nazwy - nader odmienny system polityczny: równie daleki od zasad "rewolucyjnego" maoizmu jak poprzednik, ale zarazem hierarchiczny i niedemokratyczny z natury jak one.
Patrząc bliżej, najważniejsze zasady systemu, który dojrzał w latach 90., już po odejściu z aktywności politycznej Deng Xiaopinga, wyglądały następująco:
- Głównemu przywódcy, czy nawet Wodzowi w państwie, funkcjonującemu na zasadzie primus inter pares, czyli dotychczasowemu sekretarzowi generalnemu KPCh, nadano też stanowisko Przewodniczącego ChRL, na Zachodzie zwanego Prezydentem, a więc głowy państwa - a tę przywódcy na świecie mogli już bez problemów i oporów przyjmować. Ponadto sprawuje on jeszcze trzecią, ważną funkcję - przewodniczącego Komisji Wojskowej przy KC KPCh, czyli głównodowodzącego armią. Z racji tego, że nowego sekretarza generalnego Partii zawsze wybiera jej zjazd, z reguły w listopadzie, a nowego Przewodniczącego ChRL, czyli głowę państwa, obradujące jedynie raz w roku, w początkach marca, Ogólnochińskie Zgromadzenie Przedstawicieli Ludowych (OZPL), czyli parlament, wyłania się pewna niejasność, od kiedy dokładnie sprawuje on władzę. Faktycznie przedstawia się to następująco: Xi Jinping jest szefem partii od listopada 2012, a głową państwa od marca 2013 roku. Dlatego częste jest podawanie przy jego nazwisku: rządzi od 2012/13 roku, a - jak widać - sprawuje kontrolę nad państwem, rządzącą partią oraz armią.
- Przy Naczelnym Wodzu, korzystającym z "trzech kapeluszy" - głowy państwa, szefa partii i głównodowodzącego armią, jak dawniej w Cesarstwie, stawia się Głównego Wykonawcę, czyli premiera. W istocie rządzi więc tandem. Silny Wódz wspierany jest przez potężnego, prowadzącego reformy i administrującego państwem premiera. Dlatego niemal jednym tchem wymienia się duety czy pary: Hu Yaobang, Zhao Ziyang w latach 80., Jiang Zemin, Zhu Rongqi w dekadzie następnej, itd.
- Doskonale znający z autopsji pojęcie "stu lat narodowego poniżenia" (bai nian guo chi), ciężko doświadczony Deng Xiaoping, jak ognia unikający powrotu do "zawieruchy" (luan) i destabilizacji, o czym często wspominał, a równocześnie nie chcąc powrotu Cesarstwa, a jeszcze bardziej kultu jednostki, którego osobiście też tak mocno doświadczył, zadbał o to, by na czele państwa stanęła nie tyle jednostka, co wybrany zespół, swego rodzaju Zbiorowy Cesarz. Nadano mu formalną nazwę: Stały Komitet Biura Politycznego KC KPCh. Początkowo był dziewięcioosobowy, teraz składa się z siedmiu członków. Jest to gremium faktycznie Chinami rządzące. Nie do końca przejrzyście, bo jak tam zapadają decyzje, nigdy do końca nie wiadomo, jako że ani stenogramy, ani nawet komunikaty z jego obrad, publicznie nie są ujawniane. Wiadomo jednak - i to jest oczywiste - że jest to gremium podejmujące wszystkie najważniejsze decyzje w państwie - nie 25-osobowe Biuro Polityczne (kiedyś naczelny organ w państwach realnego socjalizmu) czy liczący ponad 300 członków KC KPCh.
- Dojście na sam szczyt, do grona Zbiorowego Cesarza, nie jest łatwe. Wcześniej trzeba przejść przez co najmniej dwie kadencje na stanowiskach kierowniczych na niższych szczeblach: gubernatora prowincji, mera dużego miasta itd. Innymi słowy, przypadku nie ma, żadnych "helikopterów", czyli osób gwałtownie wspinających się po szczeblach władzy (ostatnim z nich był Wang Hongwen, jeden z członków niesławnej "bandy czworga" (si ren bang) w końcówce rządów Mao). Obecny Wódz, Xi Jinping, przed zajęciem głównej roli w państwie był gubernatorem w prowincjach Fujian i Zhejiang, a także merem Szanghaju. To ogromny bagaż doświadczenia, którego nie można kwestionować.
- Zasiadanie w najwyższym gremium, w szeregach Zbiorowego Cesarza, jest ograniczone do dwóch 5-letnich kadencji. Obowiązuje przymusowa rotacja. Po tych dwóch, albo tylko jednej kadencji, dana osoba idzie na emeryturę jako sędziwy mąż stanu, nie pisze pamiętników jak amerykańscy prezydenci, nie udziela się publicznie, niczego publicznie nie komentuje, ograniczając się jedynie - robił to dość długo Jiang Zemin - do zakulisowych działań i wpływów. Stateczni i dostojni Mężowie Stanu pojawiają się jedynie przy ceremonialnych okazjach - paradzie czy przyjęciu z okazji święta narodowego lub jakiejś okrągłej rocznicy.
- Stały Komitet narzuca swoim członkom jeszcze jeden wymóg: można w nim zasiadać tylko do wieku 68 lat, potem przychodzi gilotyna. Tzn. jeśli członek tego Komitetu dojdzie do tego wieku w trakcie swej kadencji, to naturalnie dokończy urzędowanie i kadencję, ale nawet gdyby miał możność kontynuowania jej, ze względu na wiek będzie z tego wykluczony18.
Na podstawie dokładnie takich zasad dokonano dwukrotnej tranzycji władzy, na przełomie lat 2002/2003, kiedy rządy objęła "czwarta generacja przywódców", tandem Hu Jintao - Wen Jiabao, oraz na przełomie lat 2012/2013, gdy do władzy doszła obecna ekipa Xi Jinpinga, która z kolei znowu dokonała istotnych zmian w systemie.
Zanim jeszcze do nich przejdziemy, spróbujmy wskazać, jak funkcjonował przyjęty system, jakie były jego zalety i wady. Inaczej mówiąc, co wniosły do chińskiego systemu politycznego rządy "trzeciej" i "czwartej generacji przywódców" (di san dai, di si dai), by trzymać się tej oficjalnie przyjętej w ChRL nomenklatury? Wydaje się, że najważniejsze z punktu widzenia zasad funkcjonowania państwa oraz efektywności systemu politycznego tej "nowej merytokracji" były następujące zasady:
- utrzymywanie gradualizmu, czyli ostrożnych, wprowadzanych stopniowo i eksperymentalnie zmian;
- trzeźwe eksploatowanie istniejącego w chińskim DNA ducha przedsiębiorczości i zaradności w celu pomnażania dochodów i dobrobytu, przy stałym pilnowaniu, by te cechy nie znajdowały ujścia w sferze politycznej czy duchowej;
- Ponieważ żar wiary w komunizm, za epoki Mao autentyczny lub napędzany strachem, a w latach pierwszej dekady refom jeszcze nader widoczny, czego dowodziły zażarte debaty o charakter dominującego w państwie socjalizmu, po wydarzeniach na placu Tian'anmen wiosną 1989 roku się wypalił, władze postanowiły wykorzystać do swych celów dwa nowe ideowe narzędzia: nacjonalizm (rosnący w miarę jak Chiny coraz bardziej gospodarczo rosły) oraz powrót do paternalistycznego i hierarchicznego z ducha konfucjanizmu oraz dawnej chińskiej tradycji, tej sprzed epoki Mao oraz rządów KPCh.
- Podstawowym mankamentem stała się natomiast dość powszechnie odczuwana pustka ideowa oraz zastąpienie całego systemu wartości zaledwie jednym, ale znamiennym pojęciem: kultem pieniądza, zwanym baijinzhuyi. Wielkie kapitały przyszły do Chin dopiero wraz z otwarciem się ChRL na globalizację, a więc po 1992 roku, a w raz z nim pojawiły się masowa korupcja oraz uwłaszczenie nomenklatury, a także dochodowe i materialne rozwarstwienie, którym nie zdołały zapobiec hasła "harmonijnego społeczeństwa", forsowane - w duchu jak najbardziej konfucjańskim - przez tandem Hu Jintao - Wen Jiabao w dekadzie 2002-12.
Powrót do socjalizmu czy maoizmu?
"Piąta generacja przywódców" (di wu dai) z Xi Jinpingiem na czele miała pełną świadomość istniejących mankamentów, toteż wystąpiła z bezprecedensową co do skali i zakresu akcją zwalczania korupcji19, która z czasem nabrała tak ogromnych rozmiarów, iż przez wielu krytyków została - przynajmniej częściowo - utożsamiona także z eliminacją politycznych przeciwników obecnych władz.
Tacy przeciwnicy pojawili się nawet w szeregach KPCh, albowiem Xi Jinping natychmiast po dojściu do władzy zerwał z poprzednimi strategiami w duchu "28 znaków" Deng Xiaopinga i zamiast obowiązującej przez dwie poprzednie dekady strategii low profile, zarysował wizję Chin śmiałych, odważnych i asertywnych. Już pierwszy publiczny - i zarazem polityczny - akt, czyli pojawienie się nowego Stałego Komitetu Biura KC KPCh tuż po wyborze, pod koniec listopada 2012 roku, na wystawie fotograficznej poświęconej - co znamienne - "stu latom narodowego poniżenia" (a w chińskiej cywilizacji niemal wszystko jest znakiem i symbolem) - było dowodem, iż zachodzi kolejna zasadnicza zmiana. Tym bardziej, że Xi Jinping właśnie wtedy niejako podpisał się pod hasłem "chińskiego marzenia" (Zhongguo meng)20, po angielsku zwanego Chinese Dream, co było jasną konotacją wiążącą je z American Dream; wskazał je jako kierunek strategiczny.
Po dwóch latach to "marzenie" wypełniono bardziej konkretną treścią, ale też w iście chiński, zawoalowany sposób. Uznano, że "chińskie marzenie" to nic innego, jak realizacja "dwóch celów na stulecie" (liangge yibai nian: - ?????)21. Konkretnie oznacza to: 1) zmianę modelu rozwojowego w ChRL z dotychczas obowiązującego, opartego na eksporcie, na nowy, zbudowany na kwitnącym rynku wewnętrznym oraz klasie średniej, co ma się dokonać na stulecie istnienia KPCh, czyli do 1 lipca 2021 roku22; 2) na stulecie istnienia ChRL, czyli do 1 października 2049 roku, ChRL ma być ponownie wielką, kwitnącą cywilizacją, jak niegdyś przed wiekami, w ramach postulowanego "wielkiego renesansu narodu chińskiego"23. Do nich w referacie programowym na XIX Zjeździe KPCh w październiku 2017 roku Xi Jinping dodał jeszcze, jako integralną część nadchodzącego "chińskiego renesansu", konieczność zbudowania w Chinach do roku 2035 społeczeństwa innowacyjnego.
Co więcej, a co znaczące dla naszych tutaj rozważań, w wyniku decyzji na tym zjeździe dokonano dwóch bardzo istotnych korekt w ramach wypracowanego już, opisanego wyżej, systemu merytokratycznego. Na sesji OZPL w marcu 2018 roku Xi Jinpingowi zniesiono wymóg sprawowania władzy tylko przez dwie kadencje, i zamieniono go na czas nieokreślony (w domyśle: nawet dożywotni), a niezwykle zasłużonemu w walce z korupcją członkowi Stałego Komitetu Wang Qishanowi utworzono i wzmocniono instytucjonalnie stanowisko wiceprezydenta, mimo że przekroczył on już 68 lat (ur. 1948) - chociaż bez członkostwa w Stałym Komitecie.
Te decyzje, razem wziąwszy, świadczyły nie tylko o odejściu od strategii taoguang yanghui Deng Xiaopinga, ale też od tak mocno forsowanej przez niego koncepcji zbiorowego kierownictwa na rzecz - ponownie - rządów jednoosobowych, bowiem Xi Jinping zajmował też coraz więcej stanowisk kierowniczych w państwie, z czasem zyskując - złośliwy, ale uzasadniony - przydomek "przewodniczącego do wszystkiego"24. Odezwał się trafnie sformułowany przez Francisa Fukuyamę "syndrom cesarza"25, który wywołał (zrozumiałą) krytykę na Zachodzie, ale także spory oraz głosy niezadowolenia w ChRL, a nawet w szeregach KPCh.
Próba przyspieszenia powstania "społeczeństwa umiarkowanego dobrobytu", czyli nowego modelu rozwojowego opartego na klasie średniej, na przełomie lat 2014 i 2015, zakończona trzema krachami na chińskich giełdach i utratą prawie biliona dolarów na ich indeksach, co poskutkowało też utratą wielkich oszczędności - a nierzadko i całego majątku - ponad 80 mln obywateli ChRL, podważyła wiarę w nieomylność władz KPCh, bodaj w jeszcze większym - a na pewno szerszym - zakresie, aniżeli po krwawym stłumieniu wydarzeń Pekińskiej Wiosny 1989.
Widoczny powrót do centralizacji władzy i rządów jednoosobowych skłania wielu zewnętrznych obserwatorów, także u nas26, do przyjęcia tezy, że Chiny wracają do idei maoistowsko-stalinowskich. Przy czym warto zwrócić uwagę na ustalenia Cheng Li, bodaj najwnikliwszego obserwatora chińskiej sceny politycznej na Zachodzie, którego zdaniem tak jak w bliskim kręgu przewodniczącego Xi znaleźli się liberałowie gospodarczy, jak przykładowo główny negocjator w trudnych rozmowach z USA, Liu He, tak w sensie politycznym otaczają go albo ideologowie, jak Wang Huning, albo polityczne jastrzębie, jak Liu Yuan czy Chen Xi. Natomiast ideowa czy programowa opozycja jest relatywnie słaba i sprowadza się tylko do dwóch członków Biura Politycznego: Hu Chunhua i Wang Yanga oraz prezentującego na ogół dość liberalne poglądy premiera Li Keqianga27.
Do tej zewnętrznej krytyki w dużym stopniu przyczynia się też fakt, iż Chiny na drodze transformacji wyrosły na drugą gospodarkę świata, pozbyły się większości symptomów bolejącego państwa rozwijającego się, i ponownie pretendują - otwarcie - do miana wielkiego ośrodka cywilizacyjnego w skali globalnej. Sprawiło to, iż - co zrozumiałe - "obudził się" dotychczasowy hegemon, USA, w obawie przed utratą swojej dominującej pozycji. Poprzednie cztery dekady zaangażowania zastąpiono na przełomie lat 2017 i 2018 nową erą "strategicznej rywalizacji"28, a dość skuteczne - przynajmniej w pierwszej fazie - radzenie sobie Chin z koronawirusem COVID-19, w przeciwieństwie do USA i wielu państw Zachodu, sprawiło, że już wcześniej rozpoczęta wojna handlowa, w styczniu 2020 roku jedynie zawieszona, przeobraziła się w wojnę propagandową, w ramach której trudniej będzie przebić się z obiektywną prawdą.
Jest jednak faktem, że początkowe milczenie Xi Jinpinga i najwyższych władz w Pekinie w kwestii wybuchu epidemii w Wuhanie nałożyło się na odczuwalną centralizację władzy oraz narastające rygory w ramach systemu (bo pojawił się brak zaufania do władz), co wywołało spory ferment, a nawet - rzadkie w przypadku sytemu autorytarnego - otwarte głosy o charakterze dysydenckim na terenie ChRL29. Świadczy to o tym, że dokonujące się zmiany systemu politycznego, narastające w jego ramach centralizacja i monopolizacja władzy (z wyraźnym osłabieniem premiera Li Keqianga, a więc formalnie osoby numer dwa w reżimie, bo trudno już teraz mówić o "tandemie"), wywołują spory ferment nawet w kierownictwie państwa oraz wśród elit intelektualnych. Trudno przewidzieć, do czego to jeszcze doprowadzi, ale sytuacja pod tym względem jest jak najbardziej dynamiczna.
Tym samym nie do wszystkich przemawia, wyraźnie odczuwalny w propagandzie, powrót do kultu jednostki i polityki mocarstwowości. Natomiast odczuwalna i rosnąca centralizacja decyzji, przy ograniczaniu swobód obywatelskich (choć nie w wymiarze gospodarczym) budzi kontrowersje, które przełamują nawet coraz bardziej surowe ramy reżimu autorytarnego. Najwyraźniej nie do wszystkich obywateli ChRL dociera przesłanie obecnych władz (czytaj: Xi Jinpinga), że ich celem jest budowa kwitnącego państwa socjalistycznego i rozwiniętej socjalistycznej cywilizacji.
Konkluzje
Chiński system polityczny, formalnie zwany "socjalizmem o chińskiej specyfice", jest trudny do jednoznacznego zdefiniowania. Ulega on bowiem - opisanej w tym tekście - dynamice, a ponadto, co nie mniej istotne, wywodzi się z tamtejszego kręgu kulturowego, gdzie buduje się przyszłość i skuteczne rozwiązania nie tyle na zero-jedynkowej opozycji, jak na Zachodzie, lecz wprost przeciwnie, na konwergencji i spajaniu przeciwieństw, jak w formule yin i yang, pierwiastka męskiego i żeńskiego, aktywnego i biernego, jasnego i ciemnego. Stąd też, podczas gdy na Zachodzie panuje dość powszechne przekonanie o tym, że nie ma trzeciej drogi - jest albo kapitalizm, albo socjalizm - tak w Chinach połączono je w jedno, przynajmniej w wymiarze gospodarczym.
Podobne rozwiązanie zastosowano też w latach 90. poprzedniego stulecia w ramach obowiązującego systemu politycznego, łącząc sztafaż i dekoracje oraz częściowo ideologię realnego socjalizmu z zasadami (też niedemokratycznego) hierarchicznego i paternalistycznego z natury konfucjanizmu. W efekcie mamy do czynienia w ChRL z systemem autorytarnym (chociaż już nie totalitarnym, jak w epoce Mao, bo dano obywatelom wolność gospodarowania, swobodę podróżowania, wysłania swych dzieci na studia zagranicą itp.). Jednakże ciekawy pomysł wizjonera reform Deng Xiaopinga, ofiary "rewolucji kulturalnej" i jednoosobowych rządów, polegający na tym, by odrzucić "syndrom cesarza" i zastąpić go kolektywnym kierownictwem, pod rządami obecnej ekipy pod wodzą Xi Jinpinga został bardzo mocno podważony. Nie ulega wątpliwości, że nastąpił konserwatywny zwrot na rzecz państwa i systemu jeszcze silniej scentralizowanego, a zarazem zideologizowanego, bardziej opartego na (optymistycznych) wizjach niż twardych konkretach (jak było poprzednio, od 1978 roku). Mamy więc obecnie w ChRL więcej ideologii, a mniej pragmatyzmu, co niektórych obserwatorów chińskiej sceny skłania nawet do uformowania tezy mówiącej o "powrocie do Chin maoistowskich" (czy nawet "stalinowskich").
To istotna zmiana, albowiem siłą sprawczą, wyjaśniającą bezprecedensowe w dziejach powszechnych chińskie sukcesy gospodarcze (częściowo także technologiczne i inne), udokumentowane przeciętnym rocznym wzrostem PKB w wysokości 9,8% w okresie 1978-2012, było przede wszystkim pragmatyczne podejście do dokonywanych zmian, ucieczka od ideologii, ostrożność i rozsądek. Xi Jinping po dojściu do władzy proponuje powrót do ideologii, forsuje hasła "socjalizmu", a równocześnie dramatycznie personalizuje władzę i autorytet, centralizuje i narzuca partii i całemu państwu rządy jednostkowe. Na tę chwilę trudno jeszcze przesądzić, czy zwyciężą forsowane przez niego wizje "chińskiego marzenia", "wielkiego renesansu" oraz "dwóch (a w zasadzie trzech) celów na stulecie" (co będzie, w zrozumiały sposób, budziło też opór za granicą, w tym w USA), czy też do głosu dojdą jednak jego przeciwnicy, pragnący nadal trzymać się trzeźwej, pragmatycznej i ostrożnej linii Deng Xiaopinga.
Ci, którzy w tym sporze (nie otwartym, ale jednak odczuwalnym) zwyciężą, będą definiowali dalszą ewolucję "socjalizmu o chińskiej specyfice". Albowiem alternatyw w postaci demokracji parlamentarnej czy burżuazyjnej demokracji jak na tę chwilę na horyzoncie brakuje, a niektórzy intelektualiści w ChRL mówią raczej o powrocie do tradycji oraz konfucjanizmu30, a nie demokracji w jakimkolwiek zachodnim rozumieniu. Innymi słowy, mamy w ChRL do czynienia w systemem politycznym sui generis, specyficznym dla tamtejszych uwarunkowań i zrozumiałym tylko w tamtejszym kontekście kulturowym. W takim znaczeniu trudno spodziewać się "eksportu" tamtejszego systemu gdziekolwiek indziej, nawet w Azji Wschodniej (gdzie Japonia, Korea Południowa czy Tajwan to demokracje, nieco specyficzne, ale jednak demokracje). Rządząca Chinami kontynentalnymi KPCh, bardziej lub mniej dyktatorsko i autorytarnie, takiego scenariusza nie przewiduje31. A alternatywy, na tę przynajmniej chwilę, nigdzie nie widać.
Bibliografia (wybrane pozycje)
Bogusz M., Jakóbowski J., Komunistyczna Partia Chin i jej państwo. Konserwatywny zwrot Xi Jinpinga, Raport Ośrodka Studiów Wschodnich, Warszawa, 18 września 2019.
Deng Xiaoping, Chińska droga do socjalizmu, Książka i Wiedza, Warszawa 1988.
Economy E., The Third Revolution. Xi Jinping and the New Chinese State, Oxford University Press, Oxford 2018.
Garside R., Coming Alive. China After Mao, McGraw-Hill Book Co., New York-San Francisco 1981.
Góralczyk B., Pekińska Wiosna 1989. Narodziny chińskiego ruchu demokratycznego, Familia, Warszawa 1999.
Góralczyk B., Wielki Renesans. Chińska transformacja i jej konsekwencje, Wydawnictwo Akademickie Dialog, Warszawa 2018.
Huang Yasheng, Capitalism with Chinese Characteristics: Entrepreneurship and the State, Cambridge University Press 2008.
Li Cheng, Chinese Politics in the Xi Jinping Era. Reassessing Collective Leadership, The Brookings Institution, Washington 2016.
Liu Mingfu, The China Dream. Great Power Thinking & Strategic Posture in the Post-American Era, CN Times Books, New York 2015.
Naughton B., Growing Out of the Plan. Chinese Economic Reform 1978-1993, Cambridge University Press 1995.
Pei Mingxin, China's Crony Capitalism. The Dynamics of Regime Decay, Harvard University Press, Cambridge 2016.
Rudd K., The Avoidable War. Reflections on U.S. - China Relations and the End of Strategic Engagement, Asia Society, New York-Washington, January 2019.
Tálas B., Economic Reforms and Political Reform Attempts in China 1979-1989, Springer Verlag, Heidelberg-New York-London 1991.
Vogel E., Deng Xiaoping and the Transformation of China, Belknap-Harvard University Press, Boston-New York 2013.
Walicki A., Marksizm i skok do królestwa wolności. Dzieje komunistycznej utopii, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 1996.
Wei Jingsheng, The Courage to Stand Alone. Letters from Prison and Other Writings, Penguin Books, London 1998.
Xi Jinping, The Governance of China, Foreign Languages Press, Beijing 2015.
Zhang Weiwei, The China Wave. Rise of a Civilizational State, World Century, New Jersey 2012.
Zhao Ziyang, Prisoner of the State: The Secret Journal of Zhao Ziyang, Simon&Schuster, New York-London 2009.
Przypisy:
1 Pełny tekst końcowego komunikatu z plenum: http://www.bjreview.com/Special_Reports/2018/ 40th_Anniversary_of_Reform_and_Opening_up/Timeline/201806/t20180626_800133641.html [data dostępu: 11.04.2020]. Analiza pierwszego roku zmian po zainicjowaniu reform ze strony ówczesnego ambasadora Francji: https://digitalarchive.wilsoncenter.org/document/208263 [data dostępu: 11.04.2020].
2 Używam tu terminu - dziś mocno skompromitowanego - "lewacki", a nie "lewicowy", bo takie też, skrajne, były rządy w Chinach późnej epoki Mao.
3 O jego wizycie w tym państwie-mieście w dniach 12-14 listopada 1978 roku zob. E. Vogel, Deng Xiaoping and the Transformation of China, Belknap-Harvard University Press, Boston-New York 2013, s. 287-291.
4 Totalitaryzm dobrze zdefiniował Andrzej Walicki, podając trzy odmienne użycia tego terminu. Przy czym do Chin i maoizmu najbardziej pasował totalitaryzm idei oraz charakteru państwa, wykluczającego jakąkolwiek wolność czy prywatność. A. Walicki, Marksizm i skok do królestwa wolności. Dzieje komunistycznej utopii, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 1996, s. 404.
5 K. Makowski, Świat według Mao Zedonga. Doktrynalne podstawy chińskiej polityki zagranicznej (1949-1976), Dom Wydawniczy Duet, Toruń 2005, s. 150-186.
6 B. Tálas, Economic Reforms and Political Reform Attempts in China 1979-1989, Springer Verlag, Heidelberg- New York-London 1991, s. 61-64.
7 Znakomitym dowodem jest ważny film Michelangelo Antonioniego Cina (Zhongguo) z 1972 roku, którego reżyser miał możność trafić na chińską wieś, a tam widzimy setki chłopów bez pracy, gapiących się w niewidzianą dotychczas ekipę obcokrajowców i kamerę. Do zobaczenia tutaj: https://www.youtube.com/watch?v=Z9tAd_-2AoM [data dostępu: 10.04.2020].
8 Zdecydowanie najlepsza praca na ten temat, jaka kiedykolwiek powstała: R. Garside, Coming Alive. China After Mao, McGraw-Hill Book Co., New York-San Francisco 1981.
9 Wei Jingsheng, The Courage to Stand Alone. Letters from Prison and Other Writings, Penguin Books, London 1998. Tekst o "piątej modernizacji - demokracji": s. 199-212.
10 Deng Xiaoping, Chińska droga do socjalizmu, Książka i Wiedza, Warszawa 1988, s. 106.
11 Bai nian guochi - chodzi o okres destabilizacji i wewnętrznego rozprzężenia oraz zewnętrznej agresji i nacisków w latach 1842-1949, od wojen opiumowych aż do dojścia komunistów do władzy.
12 Deng Xiaoping, Chińska droga..., op. cit., s. 117
14 Jego referat oraz ważne materiały towarzyszące: https://massline.org/PekingReview/PR1987/PR1987-45.pdf [data dostępu: 11.04.2020].
15 Huang Yasheng, Capitalism with Chinese Characteristics: Entrepreneurship and the State, Cambridge University Press, Cambridge 2008, s. 88 i 104.
16 B. Góralczyk, Pekińska Wiosna 1989. Narodziny chińskiego ruchu demokratycznego, Familia, Warszawa 1999, s. 70-86 (duchowe skażenie) oraz s. 87-102 (burżuazyjna liberalizacja).
17 Bodaj najlepsza praca zachodnia na ten temat: B. Naughton, Growing Out of the Plan. Chinese Economic Reform 1978-1993, Cambridge University Press, Cambridge 1995.
18 Na podstawie: B. Góralczyk, Wielki Renesans. Chińska transformacja i jej konsekwencje, Wydawnictwo Akademickie Dialog, Warszawa 2018, s. 194-196.
19 Najwnikliwsze dotychczas studium zagadnienia: Pei Mingxin, China's Crony Capitalism. The Dynamics of Regime Decay, Harvard University Press, Cambridge 2016.
20 Pierwszy wystąpił z nim publicznie, w styczniu 2010 roku, płk Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej Liu Mingfu, w książce zatytułowanej Zhongguo meng, która miała niezliczoną liczbę wydań. Wersja angielska, nie do końca tożsama z chińskim oryginałem: Liu Mingfu, The China Dream. Great Power Thinking & Strategic Posture in the Post-American Era, CN Times Books, New York 2015.
21 Tak dokładnie tłumaczy się to zagadnienie w chińskiej popularnej encyklopedii internetowej Baidu, gdzie "chiński sen to dwa cele na stulecie": https://baike.baidu.com/item/%E4%B8%A4%E4%B8%AA%E4%B8%80%E7%99%BE%E5%B9%B4/4272808?fr=aladdin [data dostępu: 11.04.2020].
22 Ma to być tzw. społeczeństwo umiarkowanego dobrobytu (xiaokang shehui: ????), co jednak wychodzi poza niniejsze rozważania.
23 Zhongua minzu weida fuxing: ????????. Szerzej na ten temat: B. Góralczyk, Wielki Renesans..., op. cit., s. 364-368.
24 E. Economy, The Third Revolution. Xi Jinping and the New Chinese State, Oxford University Press, Oxford 2018, s. 22-27. Autorka nazywa nawet ten okres "trzecią rewolucją", po maoistowskiej i dengowskiej.
25 Zob. dialog Fukuyamy ze znanym intelektualistą wspierającym władze ChRL, Zhang Weiweiem. Pełny tekst: https://www.guancha.cn/Observer/2012_02_20_66253.shtml [data dostępu: 11.04.2020]. Obszerne fragmenty w jednej z prac: Zhang Weiwei, The China Wave. Rise of a Civilizational State, World Century, New Jersey 2012, s. 152-175.
26 M. Bogusz, J. Jakóbowski, Komunistyczna Partia Chin i jej państwo. Konserwatywny zwrot Xi Jinpinga, Raport Ośrodka Studiów Wschodnich, Warszawa, 18 września 2019.
27 Cheng Li, Chinese Politics in the Xi Jinping Era. Reassessing Collective Leadership, The Brookings Institution, Washington 2016, s. 321-33 oraz 377.
28 K. Rudd, The Avoidable War. Reflections on U.S. - China Relations and the End of Strategic Engagement, Asia Society, New York-Washington, January 2019. Tekst dostępny w wersji PDF: https://asiasociety.org/sites/default/files/2019-01/The%20Avoidable%20War%20-%20Full%20Report.pdf [data dostępu: 11.04.2020].
29 Chodzi o dwóch profesorów, Xu Zhiyonga i Xu Zhangrona (zob. https://www.chinafile.com/reporting-opinion/viewpoint/dear-chairman-xi-its-time-you-go oraz https://www.chinafile.com/reporting-opinion/viewpoint/viral-alarm-when-fury-overcomes-fear) oraz dewelopera Ren Zhiqianga, blisko powiązanego np. z Wang Qishanem, do niedawna członka KC KPCh, który - podobnie jak poprzednicy - natychmiast popadł w poważne kłopoty, otrzymując zarzuty o "poważne naruszenie prawa i dyscypliny": https://www.scmp.com/news/china/politics/article/3078858/chinese-critic-ren-zhiqiang-under-investigation-communist-party [data dostępu (do wszystkich trzech): 15.04.2020].
30 Powrót do tradycji, czy raczej "chińskich korzeni" (guo qing), B. Góralczyk, zob. Wielki Renesans..., op. cit. Powrót do zmodyfikowanego konfucjanizmu najbardziej forsuje Jiang Qing. Zob. jego: A Confucian Constitutional Order. How China's Ancient Past Can Shape Its Political Future, Princeton University Press, Princeton 2013.
31 Chociaż warto odnotować, że Zhao Ziyang w nagranych w areszcie domowym pod koniec życia pamiętnikach opowiedział się za demokracją parlamentarną, a jego wspomnienia chińskie elity znają. Prisoner of the State: The Secret Journal of Zhao Ziyang, Simon&Schuster, New York-London 2009, s. 270.