30 Dni do Zmian. Dokonaj życiowej metamorfozy w kilka tygodni - Edyta Zając

Kup ebooka

39.90 zł
21.55 zł (19,95 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Część I Tydzień Wyrzucania Zbędnych Rzeczy

Wyrzucanie zbędnych rzeczy - te trzy słowa mogą kojarzyć Ci się jedynie ze sprzątaniem. Żmudnym, męczącym, znienawidzonym porządkowaniem swojego otoczenia. Na szczęście jednak mam dla Ciebie inną propozycję. Dziś chcę namówić Cię do innego spojrzenia na to zagadnienie.

Wyrzucanie zbędnych rzeczy ma duży związek z podejściem terapeutycznym. W psychologii i psychiatrii coraz częściej wspomina się o zaburzeniu osobowości związanym z patologicznym przywiązaniem do przedmiotów - zespole Diogenesa. Osoba, która cierpi na to zaburzenie, zbiera rzeczy niezbędne, skupia się na nich, zaniedbując przy okazji siebie, podstawową higienę osobistą i swoje życie. Często gromadzi przedmioty impulsywnie, mocno się do nich przywiązuje i nie może bez nich żyć. To nie wszystko - zespół Diogenesa zaburza całe życie człowieka, który odcina się od ludzi, zamyka na kontakty z innymi i często ma zaburzenia nastrojów. Trudny i wymagający jest ten zespół Diogenesa.

Mówimy też o syllogomanii - obsesji zbierania, która dotyczyć może każdego z nas. To zaburzenie wiąże się z mocną potrzebą gromadzenia zbędnych i niepotrzebnych rzeczy. Przedmioty dosłownie opanowują przestrzeń chorego, sprawiają, że staje się on niewolnikiem swojego domu i nie ma szans normalnie funkcjonować. Przestrzeń, w której żyje osoba zaburzona, staje się magazynem o wciąż uzupełnianej zawartości.

W obu przypadkach problem osoby dotkniętej odnosi się do rzeczy. Przedmiotów. Tego, co materialne, i tego, co zagraca rzeczywistość. W pewnym momencie życia człowieka przedmioty te zaczęły przejmować kontrolę. I w końcu doprowadziły do jego unieszczęśliwienia.

W obu przypadkach można zastosować terapię, która ma pomóc w uporaniu się z emocjami wiążącymi się z posiadanymi przez chorego przedmiotami. Oprócz przeprowadzania standardowych rozmów, wykonywania ćwiczeń i wykorzystywania narzędzi stosowanych w psychoterapii chory rzeczywiście konfrontuje się ze zgromadzonymi przez siebie rzeczami. Wyrzuca je, krok po kroku. Oczywiście - męczy się, buntuje, cierpi, jest roztrzęsiony, płacze lub histeryzuje. Wachlarz emocji jest dość szeroki.

Nie zawsze jednak przywiązanie do przedmiotów musi wiązać się z zaburzeniem osobowości lub problemami psychicznymi. Bardzo często łączy się raczej z konsumpcyjnym podejściem, które wielu z nas jest bardzo bliskie. Jeśli dostrzegasz, że i Ty masz małą obsesję zbierania rzeczy, pamiętaj, że może to wynikać z wielu przyczyn:

braku doświadczanego w przeszłości - kiedyś mogłeś mieć mniej środków na zapewnienie sobie niektórych przedmiotów, teraz zaczynasz je kolekcjonować; budowania w sobie przeświadczenia, że nagrodą za codzienny wysiłek jest zakup czegoś ładnego, wymarzonego, smacznego lub w ramach promocji; potrzeby udowodnienia sobie i innym, że odnosisz sukcesy (rzeczy materialne stanowią wtedy coś w rodzaju symbolu - samochód, najnowszy telefon, bardzo drogie ubrania); podążania za modą na konsumpcyjny styl życia - niedziele spędzamy w centrach handlowych, nie chcemy pokazywać się w jednej sukience na jednym przyjęciu (choć na szczęście staje się to passé), fotografujemy przedmioty, wydarzenia i miejsca po to, aby pokazać, że nas stać, że mamy środki, że możemy sobie na to pozwolić.

Pierwszy tydzień zmian w projekcie "30 dni do zmian" to czas na głęboką refleksję. Chciałabym, abyś pozwolił sobie na dokonanie kilku przemyśleń, na sprawdzenie, czy to, w jaki sposób wygląda Twoje otoczenie (a w rezultacie całe życie), odpowiada Ci w stu procentach. Nie chcę przecież, abyś godził się na przeżywanie swoich dni w niezadowoleniu. Chcę Twojej satysfakcji z codzienności, chcę Twojej radości życia, jak również doceniania tego, co się dzieje. Pierwszy tydzień zmian to czas na mocną weryfikację tego, co jest. I zrobienie kilku planów na zachwycającą przyszłość. Zachwycającą, czyli taką, która da Ci mnóstwo szczęścia.

Wyrzucanie zbędnych rzeczy wiąże się mocno z podejściem minimalistycznym, które dzisiaj - w czasie konsumpcjonizmu i pogoni za rzeczami - staje się coraz bardziej popularne. Wygląda na to, że ludzie są już zmęczeni tym ciągłym nabywaniem, chwaleniem się, szukaniem nowości i rywalizacją z innymi. Coraz więcej osób chce się zatrzymać, chce spełniać marzenia, osiągać cele, odnosić sukcesy oraz posiadać te rzeczy, które odpowiadają ich preferencjom. I, co brzmi bardzo pocieszająco, wiele osób marzy o tym, aby nie tylko gromadzić, lecz także robić coś dla innych ludzi. W różny sposób - niektórzy skupiają się na pomocy dzieciom w Afryce, inni organizują warsztaty i spotkania dla potrzebujących ludzi w swojej okolicy, jeszcze inni działają charytatywnie, są wolontariuszami, nauczycielami (różnych umiejętności!), budowniczymi (i studni w Sudanie, i relacji w sąsiedztwie). O tak, te zmiany są wyjątkowo dobre.

O minimalizmie słów kilka...

Minimalizm i dążenie do upraszczania swojego życia pojawia się w wielu kulturach, jednak najmocniej widać je w tradycji japońskiej. Wystarczy, że obejrzysz jakiś film prezentujący wnętrze japońskiego domu - od razu zauważysz różnicę. Takie mieszkanie jest zupełnie inne niż większość polskich. Nie znajdziesz w nim zbędnych przedmiotów, nadmiaru mebli, dodatków, ozdób czy tym bardziej śmieci. Cokolwiek przestaje służyć mieszkańcowi domu, jest z niego pospiesznie usuwane. Przyczyna jest prosta: przedmioty zbędne, zniszczone, niepasujące do człowieka zaburzają jego harmonię i uniemożliwiają życie w wolności i szczęściu. Rzeczy, które otaczają każdego z nas, mają znaczenie - każdy drobiazg, element wystroju wnętrza, kolczyk, para okularów, kwiaty w wazonie - ich obecność w naszym otoczeniu powinna być uzasadniona. Z psychologicznego punktu widzenia to podejście ma wielki sens: jeśli nasz świat jest przeładowany (zbyt dużo barw, dźwięków, nadmiar przedmiotów, chaos, mnóstwo obowiązków, gonitwy myśli), człowiek staje się rozchwiany, nie jest produktywny, żyje w stresie i przeżywa mnóstwo negatywnych emocji. Jeśli natomiast otacza nas przewidywalny, zrozumiały i uporządkowany świat, to możemy uaktywnić swoją kreatywność, poznać siebie dokładniej i zyskać mnóstwo czasu (nie trzeba tego wszystkiego sprzątać!). Minimalizm może zatem stać się dobrą inspiracją do wprowadzania zmian w życiu.

Minimalizm w diecie japońskiej

Japończycy od dłuższego czasu mogą cieszyć się mianem jednego z najzdrowszych społeczeństw na świecie. Mniej osób otyłych, mniej chorób, które dziś dziesiątkują między innymi Europę, mniej problemów natury psychicznej i dłuższe życie. Japończycy odżywiają się zdrowo i starają się maksymalnie upraszczać także tę sferę swojego życia. Zauważ - minimalizm pojawia się w każdym aspekcie funkcjonowania Japończyków. Chciałabym dziś zachęcić Cię do zainspirowania się podejściem minimalistycznym i sprawdzenia, czy i Tobie się ono spodoba. Oto kilka zasad minimalistycznego odżywiania rodem z kultur minimalistycznych:

Przygotowywanie posiłków:

Posiłki powinny być proste - a to oznacza, że należy unikać nadmiernie przetworzonych rzeczy - chlebów z dodatkami, które w chlebach być nie powinny, fast foodów, które nie mają w sobie niczego naturalnego. Ponadto korzystamy z produktów sezonowych, zawierających najmniej niezdrowych dodatków - im mniej kombinowania z jedzeniem, tym lepiej. Japoński minimalizm zachęca do jedzenia potraw jak najbardziej naturalnych. Posiłki powinny być łatwe do przygotowania - w Twoim życiu ma znaleźć się czas na realizowanie przeróżnych pomysłów i pewnie nie masz ochoty spędzać dni jedynie w kuchni. Dlatego właśnie, pozostając w duchu minimalistycznym, decyduj się na proste potrawy, łatwe do przyrządzenia i oczywiście zdrowe! Korzystaj z prostych przepisów, często tych tradycyjnych, naturalnych składników i nieskomplikowanych metod przyrządzania (czyli też: im mniej sprzętów w kuchni, tym lepiej). Zdrowa i minimalistyczna dieta to także... unikanie gromadzenia jedzenia - kupuj tylko te produkty, które możesz wykorzystać w najbliższym czasie, decyduj się raczej na świeże smakołyki (im mniej puszkowanego jedzenia, tym lepiej), na naturalnie przygotowane przetwory (dżemy, konfitury, powidła własnej roboty) i startery potraw (własny zakwas na chleb, zakwas na żurek zamiast torebki z zupą itd.). Jeśli to możliwe, decyduj się też na świeże, a nie mrożone ryby, mięso, warzywa czy owoce. Odżywianie minimalistyczne to także samo nastawienie do jedzenia - zamiast zjadać całą tabliczkę byle jakiej czekolady, kupuj lepszą, zdrowszą (minimalistyczny skład) i delektuj się pojedynczymi kawałkami.

Spożywanie posiłków:

Minimalizm w jedzeniu to też unikanie przejadania się - a jest to możliwe dzięki celebrowaniu posiłków, skupianiu się na tym, co wkłada się do ust, delektowaniu się każdym kęsem. Japończycy opanowali sztukę jedzenia do perfekcji (de facto niemal każdą czynność są skłonni traktować jak sztukę). Dzięki zauważaniu tego, że akurat spożywa się posiłek, umożliwia się swojemu organizmowi dostrzeganie stanu najedzenia. Jeśli masz ochotę na minimalistyczne odżywianie, nie jedz do syta - Ci zdrowi Japończycy słyną z tego, że kończą swój posiłek, jeszcze zanim poczują się pełni. Mniejsze porcje i ewentualnie dokładka - japońscy minimaliści jedzą mniej, dlatego nie grozi im otyłość. Dlatego właśnie ich porcje są mniejsze. W razie potrzeby decydują się na dokładkę, ale wciąż pamiętają o tym, aby się nie przejadać. Jedzenie posiłków w domu, a nie w restauracjach - oczywiście z zachowaniem zdrowego rozsądku. Warto zdecydować się na samodzielne przygotowanie lunchu, obiadu czy kolacji (oszczędza się w ten sposób mnóstwo pieniędzy), a potem wybrać się do naprawdę dobrej restauracji, która serwuje zdrowe jedzenie. To, co zostało, zjem później - minimalizm wiąże się z ochroną środowiska, zasobów naturalnych i unikaniem marnowania - także jedzenia. Dlatego zamiast wyrzucać porcję niezjedzonego makaronu, zapakuj ją do pojemnika i wstaw do lodówki. Zjesz ją następnego dnia, oszczędzisz pieniądze, wykorzystasz w stu procentach to, co masz, i nie będziesz marnować jedzenia.

Zauważ - podejście minimalistyczne może dotyczyć każdej sfery Twojego życia. Niekoniecznie musisz się od dziś stać wyznawcą japońskiej filozofii, nie musisz kochać tego, co japońskie, nikt nie każe Ci wyjechać na Wschód czy zmieniać swojej religii. Nie ma takiej potrzeby. Warto jednak, abyś zastanowił się nad czerpaniem z tego minimalistycznego podejścia. Upraszczanie swojego życia, porządkowanie go, ulepszanie różnych sfer i poszukiwanie rozwiązań, które mogą pomóc Ci w przeżywaniu każdego dnia tak, jak chcesz, to ciekawy sposób wprowadzania zmian w życiu. Stań się minimalistą w takim stopniu, jaki Ci odpowiada. Dziś zapraszam Cię do wykonania pierwszego kroku - przeżycia razem ze mną Tygodnia Wyrzucania Zbędnych Rzeczy.

Tydzień Wyrzucania Zbędnych Rzeczy - praktyka

Zmorą wielu osób jest przywiązanie do rzeczy, które tak naprawdę do niczego się nie nadają, są zniszczone, nie da się ich naprawić i do tego przeszkadzają. W ciągu pierwszego tygodnia zmian skupisz się przede wszystkim na jednym: wyrzucaniu wszystkich rzeczy, które zaburzają Twoją harmonię. Umówmy się - gromadzenie przedmiotów brzydkich, zepsutych, zbędnych i męczących wzrok oraz umysł to narażanie się na przeróżne straty. Przede wszystkim tracisz swój cenny czas: przeznaczasz go na to, aby te przedmioty uporządkować, wytrzeć, przełożyć z miejsca na miejsce lub przekopać się przez nie, żeby znaleźć coś, czego akurat potrzebujesz. Ponadto tracisz pieniądze. Jestem pewna, że wiele razy zakupiłeś przedmiot, który już miałeś lub który mógłby być zastąpiony przez coś, co w Twoich zbiorach się znajdowało. Gromadzenie jedzenia to ogromna strata pieniędzy - kupujesz nowe produkty i wyrzucasz te, których termin ważności minął zupełnie przypadkowo i niezauważalnie. To nie koniec. W wyniku zbierania tego wszystkiego tracisz mnóstwo możliwości, przestajesz być kreatywny, nie działasz efektywnie, jesteś przeciążony i wykończony. I, niestety, to Twoja decyzja. Nie sądzę, aby ktoś kazał Ci zbierać tony papieru, śmieci czy innych zbędnych rzeczy. Czy się mylę?

Sprawdźmy zatem, co się wydarzy, gdy podejmiesz kolejną decyzję i postanowisz usunąć ze swojego otoczenia to, co Ci nie służy. W ciągu pierwszego tygodnia zmian musisz wyrzucić wszystkie rzeczy, które zaburzają Twoją harmonię.

Zmiana w otoczeniu wywołuje zmianę w nas samych, więc wyobraź sobie, jak to będzie, gdy zmniejszysz chaos i nieporządek w swoim domu.

Mam dla Ciebie dwie zasady, które będą obowiązywać podczas Tygodnia Wyrzucania Zbędnych Rzeczy:

1. Codziennie wyrzucasz co najmniej jedną niepotrzebną rzecz - niepotrzebna rzecz to taka, która jest zniszczona, nie da się jej sprzedać ani oddać, po prostu przeszkadza.

2. Jeśli nie do końca wiesz, co z daną rzeczą zrobić, zastanów się, czy możesz zmienić ją w jakiś sposób tak, aby ci jeszcze służyła. Ja oddałam swoje spodnie do krawcowej - zrobiła z nich cudo, które prawdopodobnie będzie moim ulubionym elementem garderoby!

Od czego zacząć?

Rzeczy do wyrzucenia mogą być wszędzie. Jeśli tylko zauważysz w swoim otoczeniu coś, co nie nadaje się już do użytku, nie wahaj się i od razu umieść to w koszu. Jeśli będziesz mieć wątpliwości - pamiętaj, że przywracanie harmonii Twojemu otoczeniu zmieni w Tobie bardzo dużo. Warto jednak zacząć działać bardziej systematycznie i po kolei zająć się przeglądaniem całego swojego dobytku.

Przeszukaj szafę z ubraniami - które rzeczy są zniszczone? Czy można je jeszcze naprawić? Czy lepiej odłożyć na inny sezon? Może coś przerobisz? Jeśli któraś rzecz nie budzi żadnych nadziei, nie wahaj się - jej miejsce jest w koszu. Pamiętaj również o butach, szalach, dodatkach. To wszystko stanowi część Twojej szafy - skontroluj to. Jeśli wciąż nie jesteś przekonany, zastanów się, jakie wywarłbyś wrażenie w tym ubraniu, gdyby zobaczył Cię w nim Twój przyszły pracodawca lub miłość Twojego życia. Robisz dobre wrażenie?

Ubrania są po to, aby nam służyć - nie odwrotnie. Choć często kusi nas pozostawienie niektórych części garderoby po to, aby chodzić w nich "po domu", nie wpadaj w taką pułapkę. Skończy się na tym, że Twoja szafa będzie przepełniona rzeczami do noszenia "po domu", a Ty nigdy nie będziesz czuć się pewnie w swoich ubraniach. Pozbądź się sentymentów i zadbaj o to, aby Twoja garderoba odzwierciedlała to, jak kochasz i szanujesz siebie. Chcesz dokonać wielkich, życiowych zmian, prawda? Dlatego właśnie postaraj się usunąć ze swojej szafy wszystkie te rzeczy, które w stu procentach nie odzwierciedlają tego, jak chcesz wyglądać. Obawiasz się, że będziesz miał za mało ubrań? Spójrz na to w inny sposób - dzięki usunięciu rzeczy, w których wyglądasz źle, zawsze będziesz miał na sobie świetnie wyglądające rzeczy. Zasługujesz na to - jeśli nie teraz, to kiedy udowodnisz to sobie?

Sprawdź wszystkie kosmetyki i produkty do pielęgnacji, jakie tylko posiadasz - tusze do rzęs, stare perfumy, balsamy, odżywki, pędzle do makijażu, grzebienie. Skontroluj wszystko, co masz. Nie miej litości - jeśli jakaś rzecz jest zniszczona, zużyta lub nie wygląda już zachęcająco, wyrzuć ją. To samo dotyczy wszelkich spinek, wsuwek i innych przedmiotów do stylizacji. Wiesz dobrze, że rozciągnięte gumki do włosów nie są używane, po co więc je trzymasz? Wyrzuć je!

Często w naszych łazienkach jest zbyt wiele nigdy niewykorzystywanych przedmiotów. Od kosmetyków po narzędzia do stylizacji. To przykre - nadmiar rzeczy w wielu przypadkach sprawia, że po prostu nie mamy ochoty korzystać z tego wszystkiego. Często stajemy się ślepi na dodatki, które przecież kupujemy w ogromnych ilościach, na balsamy, które mogłyby zapewnić nam gładką i piękną skórę, na szczotki, grzebienie czy odżywki, które zagwarantowałyby nam wspaniałe fryzury. Jeśli ograniczysz posiadane przedmioty tylko do tych, których będziesz używać, prawdopodobnie skupisz się na tym, aby w końcu je wykorzystać. Pozostaw zatem sobie jeden grzebień, jedną szczotkę, jedną suszarkę, tylko te ładne i przydatne ozdoby. Resztę rzeczy wyrzuć, oddaj lub sprzedaj.

Zrób porządek z gazetami, czasopismami i broszurami - jeśli kolekcjonujesz jakieś magazyny, pamiętaj, że za niewielkie pieniądze możesz je zbindować. Zabezpieczysz je, ułożysz chronologicznie, tak że z pewnością będą wyglądały bardziej zachęcająco. Te gazety czy broszury, które po prostu "masz", możesz przejrzeć i w razie potrzeby sfotografować jakąś stronę (uporządkujesz w ten sposób na przykład przepisy w folderze w swoim komputerze, zamiast zaśmiecać dom). Resztę wyrzuć bez sentymentów. Nawet nie wiesz, jaką frajdę odczuwa się wtedy, gdy wszystko w naszym domu ma swoje miejsce.

Doskonałym sposobem na porządkowanie czasopism jest korzystanie z pudeł lub pojemników, które usuną je z pola widzenia. Jeśli zatem nie traktujesz kilkuset wydań ulubionej gazety jako dekoracji pokoju, pozwól, aby znikły. I zaznaczam: tutaj też pozbądź się sentymentów. Pozostaw tylko te czasopisma, które mają dla Ciebie realną wartość, wiążą się z Twoim rozwojem lub pasją. Zastanów się także nad tym, czy rzeczywiście kiedykolwiek zajrzysz do któregoś wydania. Zaglądasz?

Wyrzuć wszystkie papierki - zajrzyj do torby (torebki), szuflad, miejsc, w których zwykle gromadzisz stare bilety, paragony. Nie są Ci potrzebne.

Dobrze byłoby, gdybyś na czas wyrabiania w sobie nawyku wyrzucania tego, co niepotrzebne, przygotował kilka koszy na śmieci do każdego z pomieszczeń w swoim domu. Owszem będziesz krok po kroku usuwał zbędne rzeczy z każdego miejsca, ale możesz sam siebie uczyć pozbywania się tych męczących drobiazgów (głównie przeróżnych papierków). Ustaw zatem w każdym pomieszczeniu kosz, pudełko po butach, reklamówkę na te małe śmieci i za każdym razem, kiedy zauważysz coś niepotrzebnego, wyrzuć bez zastanawiania się.

Przejrzyj wszystkie miejsca, w których pracujesz, a także (jeśli posiadasz) sprawdź samochód. Co możesz wyrzucić? Co nie jest już potrzebne?

Miejsce pracy powinno nastrajać Cię do działania. Wspierać Cię w codziennych wysiłkach. Sprawiać, że osiągasz cele i realizujesz marzenia. Nie pozwól zatem na to, aby zbędne przedmioty wysysały Twoją energię. Oprócz posprzątania miejsca pracy (i samochodu) zadbaj też o to, aby przed każdym kolejnym dniem pracy raz jeszcze uporządkować tę przestrzeń. Najlepiej, gdyby na Twoim biurku (w pokoju) nie było przedmiotów, które mogłyby Cię rozpraszać.

Zrób obchód - to metoda niezawodna. Weź ze sobą kartkę papieru i skontroluj każdy kąt w domu. Sprawdź, czy w tych miejscach znajdują się rzeczy do wyrzucenia. Dodatkowo połącz to zadanie z innym: na kartce napisz, co warto zrobić w tych miejscach. Coś poprawić, przykręcić, posprzątać - cel: otaczająca Cię przestrzeń powinna być Ci przyjazna.

W Tygodniu Wyrzucania Zbędnych Rzeczy nie chodzi tylko o pozbywanie się przedmiotów. Chodzi o coś więcej - między innymi o kreowanie wokół Ciebie takiej przestrzeni, która sprawia, że czujesz się wspaniale. Nie zapominaj zatem o planowaniu tego, jak ma wyglądać Twoje wymarzone miejsce.

Zastanów się: Co jest niepotrzebne? Co możesz wystawić na Allegro lub oddać komuś, bo w Twoim domu tworzy to chaos? A może są rzeczy niepotrzebne, zniszczone, nie do naprawienia? Wyrzuć je. Wyrzuć zniszczone kubki, które nie mają ucha, są poobijane i nie robią dobrego wrażenia. Zadbaj o siebie i przekonaj się, jak to jest, gdy całe nasze otoczenie wyraża nasz szacunek. Do siebie.

Zasługujesz na to, aby Twoje otoczenie świadczyło o tym, jaki jesteś. A właściwie - jakiekolwiek ono jest, świadczy o Tobie i o tym, jak traktujesz siebie. Jeśli korzystasz tylko ze zniszczonych rzeczy, a te lepsze, ładniejsze, te, o które dbasz, chowasz głęboko do szafki lub udostępniasz tylko gościom, czy nie oznacza to według Ciebie, że nie jesteś wystarczająco dobry, aby z nich korzystać? Niby dlaczego?

Kilka trików niezbędnych w tym tygodniu

Fotografie zdają egzamin

Prawdopodobnie w Twoim domu jest mnóstwo rzeczy, które po prostu są i kiedyś mogłyby się przydać. Nie chcesz ich wyrzucać - to przepisy, które zbierasz od lat, wycinasz z gazet, porządkujesz i raz na rok przeglądasz. To inspiracje związane ze zmianą Twojego stylu ubierania (czy je też umieszczasz w segregatorze?), broszury, ulotki i inne rzeczy zajmujące mnóstwo miejsca. Często też - robią bałagan. Wysypują się, wywołują uczucie zmęczenia i wrażenie chaosu. Musisz znaleźć chwilę, aby je uporządkować, znów ułożyć, utrzymać w ryzach. To trochę bez sensu, nie uważasz? Zamiast służyć Ci, wszystkie te rzeczy sprawiają, że marnujesz czas. Cenny czas, który mógłbyś przeznaczyć na realizację marzeń lub spędzenie miłych chwil z kimś wyjątkowym. Zastanów się zatem nad rozwiązaniem, które może nie tylko ułatwić Ci korzystanie z tych wszystkich inspiracji, ale i sprawić, że Twój dom będzie uporządkowany.

Jakie to rozwiązanie?

Rób zdjęcia. Przygotuj sobie dobrą herbatę, usiądź wygodnie na podłodze, rozłóż swoje skarby i zrób zdjęcia wszystkim przepisom, pomysłom, ulotkom i broszurom, które kiedyś pewnie wykorzystasz.

Uporządkuj materiały. Utwórz w swoim komputerze foldery na wykonane zdjęcia i od razu zadbaj o porządek. Zamiast jednego folderu Gotowanie utwórz kilka: Zupy, Ciasta, Przekąski czy jakiekolwiek inne na coś, co znalazło się w Twoich papierowych zbiorach. Tak postępuj z każdym innym tematem. Jeśli zbierałeś pomysły na podróże i wyrywałeś artykuły z gazet, przygotuj swoje archiwum dokładnie (Do przeczytania, Historia, Anegdoty, Potrzebne do wyjazdu do..., Podróż życia itd.). Te rzeczy mają Ci służyć, więc uporządkuj je tak, abyś mógł z nich korzystać bez najmniejszych kłopotów.

Dzięki fotografowaniu inspiracji, zamiast trzymania ich w wielkich pudłach lub segregatorach, łatwiej będzie Ci korzystać z nich, a także błyskawicznie znajdziesz coś nowego, gdy tylko będziesz miał taką potrzebę. Ponadto możesz zapomnieć o kurzu, który osiada na papierach i zniechęca do poszukiwania nowych pomysłów w zebranych stosach.

Jeden notes do wszystkiego

Wyrzucanie zbędnych rzeczy dotyczy nie tylko porządkowania skarbów. Zajmij się też swoimi notatkami i zacznij stosować tylko jeden notes do sporządzania wszystkich notatek. Zapełniaj notes aż do ostatniej kartki - nie pozwalaj sobie na notowanie czegokolwiek na setkach małych karteluszek. Dlaczego? Gwarantuję Ci: jeśli ograniczysz się do tego jednego zeszytu, z dużym prawdopodobieństwem można powiedzieć, że nie zapomnisz o swoich notatkach. Znasz te chwile zawodu, kiedy okazuje się, że na realizację niektórych zapisanych przez Ciebie pomysłów jest już za późno?

Jeden notes na wszystkie aktualne notatki oszczędza też czas i wpływa na zmniejszenie ilości noszonych przez Ciebie rzeczy - wystarczy, że będziesz miał przy sobie właśnie ten notatnik, a z większą lekkością (dosłownie) będziesz mógł realizować różne zadania. Kiedy tylko Twój zeszyt będzie już zapełniony, przejrzyj go dokładnie - z jakiegoś powodu zapisywałeś te wszystkie rzeczy, prawda? Nie pozwól zatem, aby żadna zanotowana przez Ciebie sprawa nie została zakończona. Tytuły filmów, które zapisałeś, wpisz na osobną listę, numery telefonów - do telefonu, pomysły - przemyśl je, zapomnij o nich lub zastosuj. Korzystaj z tego, co wypracowałeś dzięki notesowi.

Półka na otwarte kosmetyki

Wygospodaruj w łazience półkę na te kosmetyki, które już zostały otwarte. Zasada jest bardzo prosta: zamiast kupować kolejne produkty i ulegać promocjom, robisz zakupy dopiero wtedy, gdy wykończysz wszystkie opakowania, jakie masz w domu. Świetnie - oszczędzasz pieniądze, nie robisz zapasów i chronisz się przed stratą pieniędzy (kosmetyki mogą się przeterminować!).

Najtrudniejszym aspektem wprowadzania zmian w swoim życiu (w obszarze rzeczy materialnych) jest oczywiście unikanie kupowania. Pamiętaj: promocje zawsze będą, jeśli nie w tym sklepie, to w innym. Takie są realia rynku - sklepy walczą o klientów i robią promocje po to, aby przyciągnąć ich do siebie. Zauważ - to nie sklep robi Ci łaskę, że stawia na półkę dezodorant tańszy o 2 zł. To Ty zapewniasz sklepowi byt, decydując się na zakup. Nie bądź zatem niewolnikiem promocji, ale wykorzystuj je do własnych celów.

Robocze pudło lub roboczy koszyk

Porządkowanie kolejnych pomieszczeń w domu będzie wymagało pewnego wysiłku - nastaw się na to i nie poddawaj. Bez względu, które pomieszczenie chcesz dokładnie wysprzątać, przygotuj sobie roboczy koszyk ułatwiający Ci pracę. Podczas porządkowania wrzucaj do niego wszystko to, co nie powinno znajdować się w danym pomieszczeniu. Chcesz przykładu? Jeśli zajmujesz się kuchnią, usuń z niej nie tylko niepotrzebne rzeczy, ale i te drobiazgi, których miejsce jest gdzieś indziej. Ładowarka do telefonu, gumki do włosów, żel pod prysznic - zostały znalezione przez Ciebie w kuchni? Jak najszybciej wrzuć do pudełka, a na końcu po prostu odłóż wszystkie te rzeczy na swoje miejsce. Ładowarkę do telefonu - do szuflady, gumki do włosów - do kosmetyczki, żel pod prysznic - do łazienki. Musisz wykazać się konsekwencją: odkładanie rzeczy na swoje miejsce jest niezbędne.

Dzięki temu zaoszczędzisz mnóstwo czasu - nie będziesz kursować z kuchni do łazienki i szybko uporasz się z nadmiarem przedmiotów.

Ważne: jeśli wykorzystanie roboczego koszyka ma rzeczywiście odnieść skutek, koniecznie opróżniaj go codziennie. Wystarczy, że odłożysz na miejsce każdy przedmiot, który wrzuciłeś do koszyka. Jeśli nie wyrobisz w sobie tego nawyku, stworzysz kolejny stos. Nawet jeśli już zakończysz proces oczyszczania domu, zachęcam Cię do pozostawienia koszyka na posterunku. Zawsze znajdzie się coś, co trzeba przenieść gdzieś indziej - korzystając z koszyka, zachowasz porządek.

Torba na rzeczy do oddania

Jeśli część przedmiotów chcesz komuś oddać (na przykład mamie, młodszemu rodzeństwu), wrzuć je do podróżnej torby lub reklamówki. Podczas porządkowania kolejnych części mieszkania będziesz ją uzupełniać, a w końcu przekażesz komuś, kto wykorzysta zgromadzone przedmioty.

Zwróć jednak uwagę na jedną podstawową rzecz: nie przekazuj innym osobom zniszczonych przedmiotów, poplamionych ubrań, brzydkich dodatków czy ozdób. To sugeruje, że nie masz dla tych osób szacunku, jak również że chętnie obdarujesz je bylejakością. Nie każdy będzie umiał Ci odmówić. Zmieniamy nastawienie do innych - jeśli już chcemy im coś dać, dbamy o jakość rzeczy, a także o ich estetykę.

Zacznij używać tego, co masz

To chyba żadne odkrycie, prawda? Wygląda jednak na to, że większość osób nie korzysta z przedmiotów, które tak namiętnie kupuje. Zamiast korzystać z kosmetyków, ubrań, notesów, długopisów i całej masy innych rzeczy, gromadzimy je, upychamy, wyrzucamy lub przekładamy z miejsca na miejsce. Spróbuj zadziałać nieco inaczej i po prostu korzystaj z tego, co masz. Jeśli w Twojej kuchni jest mnóstwo przypraw, zacznij ulepszać swoje potrawy, przejrzyj książki z przepisami, poeksperymentuj, pobaw się nimi. Kto wie, co odkryjesz? Jeśli w łazience masz 300 balsamów do ciała i mnóstwo kolorowych szminek, zadbaj o siebie bardziej i używaj ich codziennie. Po coś je kupujesz!

Dzięki zwykłemu używaniu nabytych przedmiotów także wprowadzasz w swoje życie porządek - w prosty sposób. Ale to nie wszystko - otwarcie się na prawdziwe wykorzystywanie dóbr zgromadzonych w domu pomaga w przekraczaniu własnych granic, doświadczaniu strefy komfortu i wychodzeniu poza nią. Wygrzebanie z szuflady błyszczyka w mocnym kolorze może zadziałać jak magiczna różdżka - oprócz tego, że nastawiasz się na kreowanie bardziej wyrazistego wizerunku, dodatkowo pokonujesz wstyd, ograniczenia, a także nabierasz dystansu do tego, co powiedzą ludzie. Każdy wykorzystany przedmiot znaleziony w domu może służyć Ci do rozwoju i poznawania samego siebie.

Zrób plan wykorzystania zasobów

W Twojej kuchni może być mnóstwo produktów wciąż nadających się do wykorzystania. Po prostu zrobiłeś mnóstwo zapasów i wyrzucenie ich do kosza byłoby co najmniej stratą pieniędzy. Straciłbyś też czas, który przeznaczyłeś na znalezienie tych rzeczy, ale co najważniejsze - okazję do spróbowania czegoś nowego. Postaw zatem przed sobą zadanie i zastanów się nad znalezieniem możliwości wykorzystania tych produktów, które szkoda Ci wyrzucić. W sieci znajdziesz mnóstwo inspiracji, pomysłów, gotowych przepisów - niekoniecznie musisz sam je tworzyć. Zauważ, że dzięki temu wszystkie te rzeczy znikną w końcu z Twojego domu.

Planowanie tego typu może być świetnym źródłem motywacji - poszukaj pomysłów, a potem precyzyjne określ, kiedy je wykorzystasz. Otwórz się na nowe doświadczenia, a jeśli któraś z rzeczy jednak nie może być przez Ciebie wykorzystana - pozbądź się jej. Po prostu nie pozwól, aby pozostawała w Twoim domu i zagracała rzeczywistość.

Przygotuj się na przeszkody w tym tygodniu

Dokonywanie zmian w swoim życiu, szczególnie tych przełomowych, nie będzie łatwe. To długotrwały proces, podczas którego musisz zmierzyć się ze swoimi przekonaniami, nawykami (często szkodliwymi), nastawieniem do świata i ludzi, jak również z emocjami. Nie może być łatwo - nagle wychodzisz ze swojej strefy komfortu i robisz rewolucję. Mimo tego, że bardzo pragniesz tych zmian, Twój umysł - przyzwyczajony do pewnych rzeczy, zachowań i stylu życia - będzie się buntował. To jak najbardziej normalne i może wiązać się z czymś, co psychologowie nazywają ekonomią poznawczą. W każdej minucie Twój mózg jest bombardowany potężną ilością informacji: z Twojego ciała, z procesów myślowych; pojawiają się pomysły, coś słyszysz, coś poczułeś, coś sobie przypomniałeś. To nie wszystko - jest też śpiew ptaków za oknem, huk powodowany przez robotników remontujących drogę, może Twój sąsiad odkurza, a w tle wiruje pralka. Informacje, informacje, informacje. Do zwariowania. Dlatego właśnie Twój umysł stara się jak najbardziej zminimalizować ilość czasu i energii przeznaczanych na przetwarzanie tych wszystkich bodźców. Dlatego właśnie możesz nie słyszeć śpiewającego ptaka do momentu, aż się na tym skupisz. Dlatego właśnie zapominasz o bólu głowy, gdy jesteś bardzo zajęty lub rozmawiasz z inną osobą. I wreszcie - dlatego Twój umysł mówi stanowcze "nie!" zmianom, które mu proponujesz. To wymaga wysiłku, energii, skupienia na kolejnej dawce informacji. Stąd też przeszkody, które pojawiają się w głowie każdego z nas w obliczu dokonywania zmian. Na szczęście mogę Cię pocieszyć - jeśli powalczysz z własnymi wymówkami, w końcu Twój umysł przyzwyczai się do zmian.

Oto lista najczęstszych przeszkód, jakie mogą pojawić się w Tygodniu Wyrzucania Zbędnych Rzeczy. To coś standardowego i oczywiście coś, z czym można powalczyć. Jeśli któraś z wymówek pojawi się u Ciebie, potraktuj ją jak wyzwanie i sprawdź, jak szybko uda Ci się przekonać samego siebie, że możesz zmienić swoje życie. Mimo to.

A co, jeśli to mi się jeszcze przyda?

Ta wymówka jest jak mantra dla wielu osób - szczególnie dla tych, które boją się zmiany (a może nie wierzą w nią?). Jeśli uda Ci się przezwyciężyć myślenie rasowego chomika, z pewnością uda Ci się także dokonać zmiany. Przede wszystkim przestań traktować przedmioty jak pomniki czy motywatory. Jeśli dany element ubioru nie był przez Ciebie noszony dłużej niż przez pół roku, przestań się łudzić, że schudniesz, przytyjesz, zmienisz swoją sylwetkę. Czas na pozbycie się reliktów przeszłości i otwarcie się na zmiany. Jeżeli rzeczywiście uda Ci się coś zrobić ze swoim ciałem, to znajdziesz nowe, wspaniałe i pasujące do Twojego nowego życia ubrania i dodatki. Zachęcam Cię jednocześnie do stworzenia specjalnego pudełka, które pomoże Ci w wyrzucaniu zbędnych rzeczy. Ponadto daj sobie więcej czasu - jeśli któraś strefa w Twoim domu wydaje Ci się trudna do przejrzenia i uporządkowania, zajmij się nią później, skup się na innym miejscu. Wkrótce dostrzeżesz, jak wspaniałe zmiany zachodzą w tych posprzątanych i "odgruzowanych" częściach domu. I co dzieje się w Tobie.

Pudełko posiłkowe - to jeden pojemnik, który może być zapełniony przez Ciebie różnymi przedmiotami. Bądź jednak ostrożny i wkładaj do pudełka tylko te rzeczy, które w przyszłości naprawdę mogą być wykorzystane. Za 8 tygodni sprawdź raz jeszcze zawartość pudełka i zdecyduj, czy przedmioty zostają, czy może w końcu czas się z nimi rozstać.

Nawet jeśli wyrzucę część rzeczy, inne natychmiast "robią" bałagan

Rzeczy obejmują panowanie nad domem wtedy, gdy nie mają swojego własnego "domu". Rozwiązanie jest bardzo proste: znajdź dla każdego przedmiotu "dom" - jego własne miejsce. Masz regały na książki, segregatory na dokumenty, słoik na paragony, które chcesz przejrzeć. Jeśli każda rzecz będzie miała swoje miejsce, z łatwością utrzymasz porządek.

Zasada "domu" dla każdej rzeczy zdaje egzamin tylko wtedy, gdy... rzeczywiście ją stosujemy. Nie ulegaj zatem i przed każdym zakupem zastanów się, czy kolejny przedmiot ma gdzie mieszkać. Czy może położysz go na półce, gdzie będzie byle jak czekał na swoją kolej? Wykorzystaj tę zasadę i przygotuj się na stworzenie przestrzeni dla:

Produktów spożywczych - możesz przesypać groch, mąkę czy przyprawy do osobnych pojemników i słoiczków, a potem samodzielnie stworzyć piękne etykiety zachęcające do korzystania z tego, co masz w kuchni. Rzeczy "na święta i okazje" - serwetki wielkanocne, świeczki urodzinowe i ozdoby świąteczne mogą mieć swoje miejsce w jednym pudełku. Nie tylko zyskasz porządek, lecz także będziesz miał w razie potrzeby wszystko pod ręką. I będziesz przygotowany na każdą okazję - wystarczy zajrzeć do pudełka i sprawdzić, czy czegoś nam nie brakuje na kolejną imprezę. Notesów, zeszytów, karteczek i wszelkich innych (niepopisanych!) papierowych pomocy. Zadbaj o to, aby znalazły się w jednym miejscu, na przykład w tekturowym pudełku. Dzięki temu przede wszystkim zaczniesz korzystać z tego, co masz w domu, a także - przestaniesz kupować kolejne rzeczy. Jeszcze piszących długopisów, ołówków, markerów i pisaków - możesz kupić w sklepie z dodatkami do domu niewielką, podłużną, ozdobną osłonkę na doniczkę i wrzucić tam przybory, których będziesz używać. Efekt doskonały - jest ładnie, możesz z łatwością gromadzić swoje długopisy, przenosić je z miejsca na miejsce. Pamiętaj jednak o tym, że przy okazji porządkowania tych rzeczy warto zastanowić się, czy rzeczywiście potrzebujesz 100 niebieskich długopisów. Może wybierzesz z tej wielkiej puli kilka (oczywiście te, które najbardziej Ci się podobają), a resztę komuś przekażesz lub zaniesiesz do biura? Zwróć uwagę na to, że każdy przedmiot, który posiadasz, kreuje Twoją rzeczywistość i codzienność. Wybierając te ulubione, dbasz o siebie i wspierasz swoją kreatywność. Produktów do makijażu, pielęgnacji paznokci - jeśli wszystkie te rzeczy będą pogrupowane i przejrzane, prawdopodobnie będzie Ci nie tylko łatwiej odnaleźć potrzebne przedmioty - sprzątanie domu jest o wiele łatwiejsze, gdy po prostu wiemy, do którego pudełka wrzucamy lakiery do paznokci, gdzie są błyszczyki i w którym miejscu znajdują się wszystkie rzeczy do domowego spa. Zadbaj zatem o osobne pojemniki na te rzeczy - możesz wykorzystać organizery dostępne w wielu sklepach, jak również tekturowe pudełka lub inne przedmioty. Świetnie sprawdzają się niewielkie kosmetyczki, które po pierwsze - gromadzą skarby, a po drugie - ograniczają miejsce na chomikowanie niezliczonej ilości produktów, które nigdy nie będą używane.

Podczas Tygodnia Wyrzucania Zbędnych Rzeczy skupiasz się prawdopodobnie na jednej czynności: na usuwaniu przedmiotów, które już nie będą "mieszkały" w Twoim domu. Dodatkowo zachęcam Cię do stworzenia systemu przechowywania rzeczy, które w Twoim otoczeniu po prostu muszą pozostać i tworzą Twój świat. Na system ten składają się:

Pojemniki, pudełka - choć wielu minimalistów nie zachęca do posiadania takich rzeczy, wydaje mi się to po prostu praktyczne i pomocne. Nie usuniesz ze swojego świata wszystkiego, co materialne. Dlatego musisz jakoś utrzymać porządek w swoich rzeczach. Pudełka (różnej wielkości) mogą stać na półkach, w szafach lub innych miejscach w domu, ale mogą także tworzyć przydatne przegródki w szufladach czy szafkach. Wieszaki na ścianę - dobrze byłoby, gdybyś zaopatrzył się w solidne wieszaki, które nie urywają się pod najmniejszym ciężarem. Te, jedynie podklejane, często spadają i nie spełniają w ogóle swojej funkcji. Na wieszakach możesz zawieszać nie tylko ubrania, szlafroki czy ręczniki, ale także suszarkę do włosów, deskę do krojenia, klucze, plecaki, torebki, a nawet ozdoby. Przegródki do szuflad - to doskonałe rozwiązanie, które pomaga w porządkowaniu drobiazgów: sztućców, przyborów do pisania, nakrętek od napojów (może akurat je zbierasz), rurek do drinków, wykałaczek itd. Warto dopasować taką przegródkę możliwie jak najdokładniej po to, aby nie irytować się latającym wnętrzem szuflady. Jeśli masz nietypową szufladę, znajdź niewielkie pojemniczki, które zapełnią Ci luki w niej i utrzymają przegródki w miejscu. Słoiki na drobiazgi, ale także na pieniądze, ciastka, chrupki czy paluszki. Używanie słoików to doskonały sposób porządkowania tego typu przedmiotów. Możesz do jednego słoika wrzucić paragony, które jeszcze chcesz przejrzeć, rzeczy, których używasz do ozdabiania potraw, wstążeczki, gumki recepturki, monety pozostałe Ci po ostatnich zakupach (kto wie, ile nazbierasz?!). Zasada podstawowa: nie mieszaj ze sobą różnych grup produktów - jeśli tego potrzebujesz, opisz słoiki. Maty antypoślizgowe do szuflad - te szczególnie przydają się w kuchni. W wielu sklepach można znaleźć kolorowe maty służące do utrzymywania w miejscu przedmiotów, które wkładamy do szuflady. To rozwiązanie sprawdza się w przypadku, kiedy trudno nam znaleźć przegródki pasujące rozmiarem do naszych mebli. Najczęściej tego typu maty są proste do przycięcia i dopasowania, a później ułatwiają utrzymywanie porządku w szufladach. Pamiętaj jednak, że nie ma na świecie takiej maty, która pomoże w przypadku zagracenia szuflady niepotrzebnymi rzeczami. Etykiety, które ułatwiają adaptację do każdej sytuacji (nie tylko Tobie!). Pudełek, szuflad, pojemników i wieszaków może być mnóstwo - zadbaj zatem o stworzenie etykiet, które pomogą wszystkim domownikom nauczyć się nowych zasad. Oznaczenia takie zrobisz samodzielnie (na przykład korzystając z tektury, pisaków czy drukarki) lub możesz je kupić. Przyczep je do pojemników, opisz półki w szafkach i ułatwiaj sobie działanie. Zasady znane wszystkim domownikom - możesz sprzątać i porządkować całe tygodnie, ale jeśli nikt w Twoim domu nie będzie miał pojęcia o tym, co się zmienia, nie przyniesie to pożądanego efektu. Jeśli chcesz, aby porządek był utrzymany, znajdź chwilę na spisanie zasad obowiązujących od dziś w Twoim domu - w każdej ze sfer, nad którą pracowałeś w tym tygodniu lub będziesz pracować w kolejnych tygodniach. W przeciwnym razie co wieczór będziesz przypominać o posprzątaniu zabawek w salonie, ułożeniu gazet na stoliku, włączeniu zmywarki czy cotygodniowej akcji sprzątania. A jeśli nie będziesz przypominać, po prostu będziesz robić wszystko sam. Chyba nie o to chodzi.

Nie mam czasu

Szczerze mówiąc... masz tyle czasu, ile każdy inny człowiek na ziemi. Może źle go wykorzystujesz? Do pracy nad czasem jeszcze dojdziemy. Teraz skup się na znalezieniu chwili na to, aby przejrzeć tak wiele swoich rzeczy, jak możesz. To zależy tylko od Ciebie - zmiany nie pojawią się nagle, nie dojdzie do nich bez Twojego udziału. Jeśli zatem chcesz odmienić swoje życie, znajdziesz na to czas.

Masz mnóstwo czasu - być może na razie zajmują Ci go te wszystkie przedmioty, którymi się otaczasz? Sam wiesz, jak długo trzeba szukać zagubionych dokumentów czy materiałów odstawionych nie wiadomo gdzie. Wiesz pewnie również, że próby utrzymania względnego porządku w pomieszczeniu zapełnionym po brzegi rzeczami zajmują mnóstwo czasu. Zrobienie totalnej selekcji sprawi, że uzyskasz kontrolę także nad swoim czasem.

Wiele osób podejmujących odważne decyzje związane z porządkowaniem swojej przestrzeni sprząta też świat swoich zobowiązań. Wyobraź sobie, jak wiele czasu zyskałbyś, gdybyś zrezygnował z niektórych obowiązków. Pomyśl, jak wspaniale mogłoby być, gdybyś zajmował się przede wszystkim tym, co uwielbiasz. Czy w Twoim świecie zobowiązań są takie obowiązki, których nie musisz wypełniać - i w związku tym, z których możesz zrezygnować?

Sentymenty

Walka z nimi może okazać się najtrudniejsza. Nie zdziw się zatem, że będziesz miał ochotę zatrzymać 90% rzeczy, które w rzeczywistości nadają się jedynie do wyrzucenia. To część Ciebie i prawdopodobnie czujesz z nimi silny związek. Część rzeczy będzie kojarzyć Ci się z wyjątkowymi wspomnieniami, część będzie Cię przestrzegać (na przykład spodnie o kilka rozmiarów za duże), a inne zwyczajnie są z Tobą tak długo, że trudno jest się z nimi rozstać.

Myślę, że czas pozbyć się sentymentów. Kiedy rozpoczynałeś ten projekt - "30 dni do zmian" - chciałeś jednego: zmiany. Prawdziwa zmiana nadejdzie wtedy, gdy zrobisz coś innego niż do tej pory. Pożegnasz się z przeszłością, starym Ja, dawnymi nawykami. Odmienisz swoje otoczenie. Pozbędziesz się rzeczy, które przeszkadzały Ci w byciu kreatywnym. I stworzysz nowe, bardzo sprzyjające miejsce. Jeśli zdecydujesz się uprzątnąć ze swojego życia to, co było, zrobisz miejsce na nowe wspomnienia.

Jeśli tego potrzebujesz, wykorzystaj też kilka trików, które pomogą Ci z przedmiotami wzbudzającymi Twój sentyment:

Zrób zdjęcie - zachowasz przedmioty na dłużej w swojej pamięci, a nie w domu. Jeśli masz ochotę, możesz z czasem przygotować wyjątkowy album składający się z niewielkich zdjęć pokazujących Twoje rzeczy. Dokonuj zmian krok po kroku - jeśli nie potrafisz od razu uporać się z sentymentalnymi przedmiotami, rób to powoli. Zamiast zmagać się z wszystkimi pamiątkami, przeznacz na to tylko pół godziny w ciągu dnia (potem zajmij się czymś innym). Przygotuj jedno pudło, w którym zatrzymasz te najważniejsze rzeczy - choć minimaliści absolutnie zabraniają trzymania się przeszłości, każdy z nas ma takie drobiazgi, które dobrze byłoby zatrzymać. Miłosny liścik, ślubna ozdoba - nie chcę tych rzeczy wyrzucać, bo sprawia mi przyjemność oglądanie ich od czasu do czasu. Warto jednak zdecydować się na jeden pojemnik, który będzie skarbnicą. Postaraj się wrzucać do niego tylko te rzeczy, które chciałbyś pokazać swoim wnukom, gdy już będziesz miał te 97 lat. Pozwól sobie na dłuższe przechowywanie - rzeczy, z którymi jesteśmy emocjonalnie związani są czymś innym, wartościowym, często potrzebnym. Z niektórymi z nich trudno się rozstać, trudno zakończyć niektóre tematy. W porządku - nie bądź aż tak brutalny dla siebie i pozwól sobie na chwilę oddechu. Stwórz osobne miejsce (najlepiej znów pudełko) - umieścisz w nim te przedmioty, które wciąż są dla Ciebie ważne, ale może KIEDYŚ się ich pozbędziesz. Odstaw je na strych, połóż na najwyższej półce. Jeśli przez rok nie zajrzałeś do pudełka, nie zatrzymałeś się na chwilę nad tymi przedmiotami, zrozum, że czas się ich pozbyć. Nie przechowuj negatywnych emocji - niestety wiele osób ma skłonność do samobiczowania się. Właśnie dlatego zatrzymujemy rzeczy wywołujące nasz gniew, smutek, złe wspomnienia, niekiedy przypominające o traumatycznych wydarzeniach. Czy w Twoich zbiorach też są takie przedmioty? Pozbądź się ich natychmiast, a jeśli wciąż czujesz opór, to porozmawiaj z kimś na temat tych wydarzeń, o których wciąż przypominają Ci otaczające Cię przedmioty. Czas skończyć z przeszłością, która Cię hamuje i dręczy.

Mój dom będzie pusty

Tak, wiem, lubisz rzeczy. Zastanów się jednak nad tym, czy rzeczywiście chcesz, aby bałagan, nieporządek, zbędne, brzydkie, zniszczone rzeczy stanowiły podstawową dekorację Twojego domu. Serio? Czy nie lepiej byłoby mieć wokół siebie tylko ładne, dobrze kojarzące się rzeczy? Czy nie przyjemniej byłoby otaczać się nie ilością, a jakością? Owszem po pierwszym tygodniu zmian możesz w domu czuć pustkę, ale przygotuj się na to, że wkrótce wypełni się on nową energią, która z tych zmian pochodzi.

Tydzień Wyrzucania Zbędnych Rzeczy. Ćwiczenia rozwojowe na każdy dzień zmiany

Ten tydzień jest dość intensywny. Musisz zmierzyć się z różnymi zmianami, przeprowadzić selekcję swoich rzeczy, pomyśleć nad tym, czego pragniesz, i pozbywać się przedmiotów, które dotąd towarzyszyły Ci każdego dnia. To dużo. Jestem pewna, że jeśli skupisz się na działaniu, już po tych pierwszych dniach zauważysz zmianę w swoim życiu. Powód jest prosty: zacząłeś coś robić. Działasz inaczej. Działasz w celu dokonania odmiany i w końcu zauważasz efekty. To budujące i wyjątkowe uczucie.

Nie chcę jednak, aby pierwszy tydzień projektu wiązał się tylko z bieganiem po domu ze ścierką i śmietnikiem. Choć to ważny element odmiany, chcę też, abyś zajął się tym, co dzieje się w Tobie, i rozpoczął pracę nad swoimi marzeniami, osiąganiem sukcesów, realizowaniem nawet tych bardzo odważnych celów. Chcę też, abyś popracował nad kilkoma aspektami swojego życia, które często wymagają dopieszczenia i szczególnej uwagi. Teraz, właśnie w trakcie 30 najbliższych dni, jest na to czas. Idealny moment. Dokonajmy tej zmiany w stu procentach.

Każdy dzień projektu to nie tylko działania związane z głównym tematem danego tygodnia, ale także zadanie dnia - rozwijające, wskazujące Ci nowe drogi działania, wpływające na schematy, w których żyjesz, i delikatnie wyciągające Cię ze strefy komfortu. Znajdź chwilę na to, aby popracować nad realizacją tych kroków. Najlepiej byłoby, gdybyś postarał się wykonać zadanie jak najwcześniej. Potraktuj lekturę moich instrukcji jako poranną inspirację i przejdź przez dzień razem z kolejną próbą rewolucji.

Krok 1. "Lista stu celów"

Wykonanie tego zadania jest jednym z najważniejszych kroków w stronę odmiany. Jeżeli rzeczywiście chcesz ruszyć z miejsca (ale w nieco inną stronę niż dotychczas), potrzebujesz informacji. Informacji od siebie samego. "Lista stu celów" to narzędzie, dzięki któremu zapiszesz swoje plany, marzenia, jak również pragnienia ukryte głęboko i być może niechcące ujrzeć światła dziennego.

Bez względu na to, czy wcześniej spisałeś jakąkolwiek listę swoich celów, tę skonstruuj raz jeszcze. To od niej zależy Twoja zmiana. W krótkim czasie przekonasz się, jak wiele rzeczy działa na Twoją korzyść i jak blisko znajdują się Twoje cele. Uwolnij swoją kreatywność i poświęć odpowiednią ilość czasu na stworzenie tej bardzo ważnej listy.

Najpierw przygotuj sobie specjalny notatnik lub zeszyt - będziesz w nim wykonywać pewne ćwiczenia, do których zachęcać Cię będę w trakcie tego miesiąca. Upewnij się, że nie jesteś głodny, usiądź w wygodnym i cichym miejscu (koniecznie w samotności!) i wypisz wszystkie swoje cele i marzenia.

Zasada jest bardzo prosta: zadanie nie będzie skończone, aż nie dojdziesz do 100 celów. Wysil się. Uwierz, że da się je dokończyć. Wyobraź sobie, że nic Cię nie ogranicza, tak naprawdę możesz zrealizować wszystko. W każdym momencie Twojego życia może się coś odmienić - co byś wtedy zrobił? jak uszczęśliwiłbyś samego siebie?

Zadanie będzie jeszcze łatwiejsze, jeśli spróbujesz dopasować swoje cele i marzenia do tych kilku obszarów:

kariera

zdrowie i uroda

związki/relacje/rodzina

umiejętności

miejsca do odwiedzenia

rzeczy do doświadczenia

sprawy materialne

własny rozwój

hobby

Pamiętaj, że nie możesz w żadnym razie oceniać tych marzeń i celów. Nie zastanawiaj się nad tym, czy coś się uda czy nie, czy masz szanse na zrobienie danej rzeczy - po prostu zapisz 100 celów. To wszystko, co musisz zrobić.

To zadanie jest wyjątkowo zajmujące, jednak zachęcam Cię do zrealizowania go od razu. Postaraj się nie odkładać tego na następny dzień.

Krok 2. Zidentyfikuj swoje strefy eksperckie

"30 dni do zmian" to projekt bardzo wymagający dla każdego, kto podejmie się jego realizacji. Niezwykle trudno jest zrezygnować ze znanego sobie stylu życia, z dotychczasowych przyzwyczajeń czy zwykłych nawyków, które stały się częścią nas i wydają się nie do wykorzenienia.

Zdarza się jednak tak, że coś w życiu nam nie odpowiada. Pewne rzeczy się udają, pojawiają się jakieś sukcesy, niczego nam nie brakuje, ale jednak... coś jest nie tak. Albo wręcz przeciwnie - nic nie układa się po naszej myśli, marzymy o innym życiu, pragniemy zmian już, zaraz! Pytanie jest bardzo proste: jak to zrobić?

Zmiany nie następują od razu. Jeśli mają być trwałe, mają odmienić cokolwiek w naszej rzeczywistości, to proces ten powinien trwać dłużej. Wyobraź sobie kurę, która wysiaduje jaja - aby pisklę dojrzało, potrzeba wielu dni, atencji, zaangażowania i pełnej koncentracji na zadaniu. Traktuj siebie jak to pisklę - zadbaj o siebie.

Zadanie pierwszego tygodnia zmian jest bardzo proste - zaczynasz kontrolować swoje otoczenie i wyrzucasz codziennie co najmniej jedną rzecz. Okazuje się, że im więcej niezbędnych rzeczy wyeliminujemy z naszego otoczenia, tym lepiej. Oprócz opanowania bałaganu czy chaosu zyskujemy o wiele więcej - przekonasz się o tym już wkrótce.

Zadanie dnia drugiego zajmuje niewiele czasu. Tak jak każde z działań w pierwszym tygodniu zmian to działanie pozwoli Ci uświadomić sobie pewne rzeczy i otworzy drzwi do nowego, pięknego życia. Twojego Życia. Dziś chcę, abyś zajął się swoimi strefami rozwoju i strefami eksperckimi - dostrzegł, nad czym możesz jeszcze popracować, co ulepszyć, jakie umiejętności zdobyć, a także zauważył, w czym jesteś doskonały.

Strefa rozwoju to ta część Twojego życia, która wymaga poprawy. Każdy z nas ma kilka lub kilkanaście takich obszarów, pytanie tylko, co z nimi robimy. Właśnie - strefy rozwoju są pod Twoją kontrolą. Możesz zrobić wiele rzeczy, wykonać kilka ruchów, ulepszyć swoje życie. To od Ciebie zależy, czy cokolwiek się zmieni - zmiany zachodzące w strefie rozwoju zależą wyłącznie od Twojej decyzji.

To nie znajduje się w strefie rozwoju:

nastawienie i emocje innych ludzi (to ich decyzja, w jaki sposób się zachowują); zachowania, słowa, reakcje innych osób; motywy innych ludzi; oczekiwania innych wobec Ciebie.

Do stref rozwoju może należeć:

sposób spędzania czasu (to Ty decydujesz, jak dysponujesz czasem); to, jak odpowiadasz innym: intonacja głosu, mowa ciała, język; Twoja wiara we własne siły; sposób reagowania na wydarzenia; to, jak się przygotujesz (do dnia, rozmowy, trudnego spotkania, egzaminu, porodu); to, jak interpretujesz to, co się dzieje; Twoje wykształcenie, wygląd, zachowanie; to, jak często myślisz o przeszłości; to, ile czasu spędzasz na pozytywnym odbieraniu rzeczywistości.

Skorzystaj znów z notatnika rozwojowego. Zastanów się i wypisz wszystkie możliwe obszary (w Twoim życiu, Tobie), które chciałbyś zmienić i ulepszyć. Co Ci nie odpowiada w stu procentach? Co mogłoby być jeszcze bardziej dopracowane? Pamiętaj, że poprawa może dotyczyć każdej dziedziny Twojego życia - także kwestii związanych z wyglądem. Przeznacz na to trochę czasu - uświadomienie sobie tego, co tak naprawdę pragniemy zmienić lub ulepszyć, jest pierwszym krokiem do sukcesu. Osoby, które tego nie wiedzą, zawsze pozostaną w tym samym miejscu.

Kolejnym etapem tego ćwiczenia jest zastanowienie się nad własnymi strefami eksperckimi. Pomyśl o tym, które z Twoich umiejętności są wyjątkowe. Co potrafisz robić lepiej niż inni? Czy wiesz więcej niż inni na jakiś temat?

Pomyśl też o tym, jakie dziedziny życia byłyby Twoimi wymarzonymi sferami eksperckimi. Co chciałbyś wiedzieć? W czym chciałbyś być autorytetem? Nie oceniaj swoich pomysłów, jedynie stwórz listę wyjątkowych umiejętności, które chciałbyś posiadać. Wyobraź sobie, że nie ma na świecie rzeczy, która mogłaby Cię ograniczać - jakim ekspertem chciałbyś być?

Krok 3. Zaplanuj realizację marzeń

Pierwszy tydzień w ramach projektu "30 dni do zmian" nie tylko czyści nasze szafki z niepotrzebnych przedmiotów, ale także porządkuje nasz umysł. Największe zmiany są możliwe jedynie wtedy, gdy chaos w głowie jest opanowany, cele określone a marzenia przypomniane.

Spisanie 100 celów na kartce jednak nie wystarczy. Jeszcze raz spójrz na swoją "Listę stu celów" z pierwszego ćwiczenia w tym tygodniu. Jest dość obszerna, wymagała od Ciebie cierpliwości, kreatywności i otwartego umysłu. Patrząc jednak na nią, jesteś w stanie powiedzieć: "Tak, z chęcią dokonam tych wszystkich rzeczy". Powiedz to na głos właśnie teraz. Usłysz te słowa i przejdź do kolejnego zadania w pierwszym tygodniu wielkich zmian.

Zadanie, które proponuję Ci dzisiaj, przybliży Cię do realizacji Twoich celów. W ciągu 12 miesięcy osiągniesz więcej niż dotychczas. W ciągu 30 dni zauważysz mnóstwo możliwości w swoim otoczeniu i przekonasz się, jak niewiele wysiłku zmienia wszystko.

Spójrz teraz, proszę, na kalendarz, który obejmuje następne 12 miesięcy. Najlepiej by było, gdybyś na jednej stronie zobaczył całą dwunastkę. Gdzie będziesz za rok? Co będziesz wtedy robić? Czy przybliżysz się do marzeń? Czy 12 miesięcy to dużo?

Weź teraz do ręki kartkę z Twoimi celami z "Listy stu celów". Wybierz trzy cele związane z pracą zawodową, karierą, dwa dotyczące związków z innymi ludźmi, cztery związane z Twoim samorozwojem (języki, praca magisterska, nawiązywanie kontaktów ze specjalistami z Twojej dziedziny, nauka pływania) i dwa odnoszące się do trybu Twojego życia.

Teraz, korzystając oczywiście z kalendarza, określ dokładną datę realizacji każdego z tych celów. Pomyśl bardzo logicznie - na co potrzebujesz więcej czasu, a na co mniej. Ustal, kiedy dokładnie cel powinien zostać zrealizowany. Bądź ambitny. Rozważ wszystko i koniecznie zapisz to w swoim rozwojowym notatniku

Ostatni krok jest banalny. Masz przed sobą jedynie 11 celów. Wiesz, kiedy musisz je zrealizować. Teraz tylko określ najbliższe możliwe działanie, które przybliży Cię do realizacji każdego z nich. Pamiętaj - pierwsze fizyczne działanie, takie jak "przejrzenie oferty kursów językowych", "pójście do biblioteki w celu skserowania materiałów", "zrobienie zakupów na kolację". Tak, to niewiele, maleńki krok naprzód, ale szybko przekonasz się, jak Twoje marzenia stają się rzeczywistością. Kiedy określisz działania, wykonaj je tak szybko, jak tylko możesz. Nawet teraz!

Bardzo ważne jest jeszcze jedno: kiedy tylko zrealizujesz kolejny maciupeńki cel, postaw sobie następny, odpowiadając przy tym na pytanie: jaki jest kolejny krok, żeby doprowadzić sprawę do końca?

Wskazówki:

Zachęcam Cię do zakupu dużego kalendarza ściennego pokazującego całe 12 miesięcy. Zaznacz na nim ważne dla Twoich celów daty i miej go w zasięgu wzroku. Dzięki temu będziesz mógł śledzić swoje postępy i w razie potrzeby napędzać się do działania. 11 celów, które wyznaczyłeś w tym kroku, to istotny moment wprowadzania ważnych życiowych zmian. To Twoje najważniejsze cele - ale nie jedyne. Idź dalej i stawiaj przed sobą kolejne wyzwania, rób dodatkowe plany i działaj. Tworzenie wizji na kolejnych 12 miesięcy to nie wszystko. Postaraj się raz w miesiącu ustalać plany na najbliższe tygodnie - związane z rozwojem, karierą, ale także z codziennością i cieszeniem się życiem. Pozwoli Ci to utrzymywać motywację na wysokim poziomie i doda energii.

Krok 4. Czas porządkowania, czas oddawania, czas sprzedawania

Za Tobą cztery dni wyrzucania zbędnych rzeczy. To może być jedno z bardziej oczyszczających doświadczeń w Twoim życiu. Pozbędziesz się wszechogarniającego chaosu, a w rezultacie zadbasz o porządek w swojej głowie. Jestem przekonana, że w trakcie usuwania ze swojej przestrzeni zbędnych rzeczy znalazłeś mnóstwo takich, których nie chcesz wyrzucać do kosza. Niezniszczone ubrania, bibeloty, które nie mają już u Ciebie miejsca, dodatki, ozdoby i mnóstwo innych przedmiotów. Wyrzucanie ich wydaje Ci się przestępstwem? Zadbaj o to, aby ktoś inny z nich skorzystał. Opcji masz mnóstwo.

Idealnym rozwiązaniem podczas Tygodnia Wyrzucania Zbędnych Rzeczy jest zorganizowanie domowej wyprzedaży. Masz dużo możliwości - możesz wykorzystać internet (jeśli masz blog, zamieść specjalne posty o wyprzedaży, umieść odpowiednie foldery na Facebooku, wyślij maile do znajomych z informacjami o niepotrzebnych Ci już przedmiotach). Możesz również zrobić bardziej tradycyjną wyprzedaż - zrób coś dobrego do jedzenia, zaparz herbatę i zaproś innych do oglądania tego, co masz w swoich zbiorach.

Przygotowanie domowej wyprzedaży:

Na wyprzedaż przekazuj odpowiednie przedmioty - nie wiem, czy jest coś bardziej zniechęcającego do zakupów niż stosy zniszczonych, brzydkich przedmiotów, które bez wahania nazwałabym śmieciami. Pogódź się z tym - nie sprzedasz każdej rzeczy, której chcesz się pozbyć. Ludzie chcący zajrzeć do Twoich zbiorów poszukują przedmiotów będących w świetnym stanie, nienoszących śladów używania i mających atrakcyjną cenę. Dlatego przekaż na swoją wyprzedaż jedynie te rzeczy, które są zachęcające, piękne, użyteczne, mają urok lub zachwycają. Nikt nie chce śmieci. Wystawiaj przedmioty za odpowiednią cenę - przede wszystkim pamiętaj o tym, że domowa wyprzedaż to żaden sposób na biznes. Nie spodziewaj się fortuny, ogromnych wpływów na konto ani totalnej odmiany swojej sytuacji finansowej. Nie o to chodzi. Domowa wyprzedaż ma podstawowy cel: rzeczy, które sprzedajesz, się nie marnują. Mogą służyć innym ludziom. I co najważniejsze dla Ciebie: pozbywasz się przedmiotów zagracających Twoją przestrzeń, a w rezultacie - Twój umysł. Pamiętając o tym, określaj ceny swoich przedmiotów. Nie przesadzaj z wysokością opłat - miej w głowie jedno: jeśli ktoś będzie chciał nabyć używane rzeczy, pójdzie do lumpeksu. Z pewnością nie zapłaci za czyjeś rzeczy takich pieniędzy jak w sklepie - za nowe. Zrób dobre wrażenie - ważnym aspektem sprzedaży swoich skarbów jest estetyka całego procesu. Wygląd się liczy - istotne jest wrażenie, jakie robią rzeczy, które chcesz sprzedać. Zadbaj zatem o: Same przedmioty, które sprzedajesz - muszą być czyste, pozbawione plam, naprawione. Jeśli sprzedajesz książki, sprawdź, czy nie mają w sobie starych papierków, notatek czy zakładek. Są popisane? O tym z pewnością musisz powiedzieć swoim klientom. Prezentację produktów - jeśli robisz wyprzedaż online, przeznacz trochę czasu na przygotowanie odpowiednich zdjęć. Rób fotografie w świetle dziennym, nie używaj flesza, postaraj się, aby rzeczy były umieszczone na białym tle (to robi doskonałe wrażenie i pozwala dostrzec cechy przedmiotów). Informacje o produktach - jeśli sprzedajesz ubrania, wynotuj informacje o rozmiarach i materiałach. Sprzedając książki, możesz podać daty wydania, dodatkowe informacje, a nawet linki do opisów internetowych (jeśli sprzedajesz online). Powinieneś być transparentny - musisz mówić wprost o swoich produktach, a z pewnością uzyskasz lepsze efekty sprzedażowe. Sposób realizacji zakupów - pamiętaj, że to tylko domowa wyprzedaż. Nie komplikuj - zadbaj o to, aby osoby, które chcą zrobić u Ciebie zakupy, nie miały z tym najmniejszego kłopotu. Najprostszym wyjściem jest napisanie w łatwo dostępnym miejscu maksymalnie pięciu zasad robienia zakupów u Ciebie (określ: do kiedy trwa wyprzedaż, w jaki sposób można się z Tobą skontaktować - jeśli sprzedajesz online, czy rezerwujesz przedmioty, czy też trzeba się decydować na zakup od razu, czy wysyłasz rzeczy pocztą, ile kosztuje wysyłka itd.). Pamiętaj - prosto. Odpowiednią reakcję z Twojej strony - ujmę to tak: to Ty pozbywasz się swoich rzeczy. Osoby, które wyrażają zainteresowanie nimi, robią Ci łaskę. One rozdają karty. Dlatego właśnie Twoją rolą jest reagowanie na maile, pytania i telefony wiążące się z wyprzedażą. Tak szybko, jak to możliwe. Dostosuj się, bądź uśmiechnięty, zadowolony i chętny do udzielania wszystkich możliwych odpowiedzi na każde pytanie. Jeśli prowadzisz sprzedaż online, nie pozwalaj sobie na ciszę trwającą dłużej niż 4 - 6 godzin. Ludzie się niecierpliwią - nawet jeśli sprzedajesz cuda.

Podsumowanie wyprzedaży:

Nie jest ważne, jak bardzo wzbogacisz się na wyprzedaży - istotne jest to, że w Twoim otoczeniu już nie ma tych wszystkich rzeczy, które zagracały nie tylko Twoją przestrzeń, ale i myśli. Uwolniłeś się od przedmiotów i masz idealną okazję do stworzenia sobie bardziej sprzyjających warunków. Gratuluję!

Jeśli udało Ci się uzyskać jakiekolwiek dodatkowe środki ze sprzedaży, postaraj się powstrzymać przed wydawaniem tych pieniędzy. To bonus, prawda? Zamiast myśleć o tym, jak zastąpisz tamte, niepotrzebne przedmioty nowymi, schowaj te pieniądze. Wrzuć do skarbonki, zainwestuj, przelej na konto oszczędnościowe. Podstawą sukcesu w czasie Tygodnia Wyrzucania Zbędnych Rzeczy jest nie tylko sprzątanie w domu. To również powstrzymywanie się przed manią kupowania, gromadzenia, magazynowania i zbierania rzeczy, które wprowadzają nas w ten nieprzyjemny stan chaosu.

Krok 5. Zapanuj nad swoimi finansami

Podczas generalnego remontu swojego życia nie powinniśmy zapominać o żadnym aspekcie naszej egzystencji. W pierwszym tygodniu zmian porządkujemy dokładnie wszystko: wyrzucamy zbędne przedmioty, szukamy śmieci w szafkach i szufladach biurka, bez zbędnych sentymentów segregujemy ubrania, buty, kosmetyki i przybory do pielęgnacji ciała. Sprawdzamy też biżuterię i dodatki: na jedną kupkę odkładamy rzeczy do naprawy, na drugą - rzeczy do śmieci, a na kolejną te, które chętnie komuś sprzedamy lub oddamy. Sam fakt porządkowania rzeczy materialnych zmienia w nas wiele - czujemy się uwolnieni i często też z większą uwagą robimy zakupy.

Temat pieniędzy nie może zostać zapomniany. Któż z nas nie pragnie dojść do takiego momentu w życiu, gdy pieniądze nie stanowią już żadnego problemu? Nie trzeba oszczędzać ani wybierać z listy zakupów tylko kilku wymarzonych rzeczy. Kiedy można sobie pozwolić dosłownie na wszystko. Okazuje się, że droga do osiągnięcia wspomnianego stanu wcale nie jest taka trudna. Wystarczy wyrobić w sobie kilka podstawowych nawyków, tak aby miały wpływ na nasz tryb życia, a niezależność finansowa się pojawi!

Pamiętaj, że bogactwo to stan umysłu, a nie konta. Osoby bogate to takie, które robią w swoim życiu dokładnie to, czego chcą - wykonują wymarzony zawód, spotykają się z ludźmi, z którymi chcą się spotykać, rozwijają swoje, a nie czyjeś pasje - są pełni satysfakcji i szczęścia bez względu na różne wydarzenia, jakie dzieją się w ich życiu. Pieniądze mogą ułatwić osiągnięcie stanu bogactwa umysłowego.

Zanim przejdziemy do konkretnego zadania na dzisiaj oraz skupimy się na nawyku, który powinieneś w sobie wyrobić, pozwól, że przypomnę Ci kilka zdań wypowiedzianych przez znakomitego psychoterapeutę, Paula McKenny - eksperta w dziedzinie bogacenia się:

Im bardziej akceptujesz bogactwo innych, tym szybciej będzie się powiększało twoje bogactwo.

Jeśli nie lubisz tych, którzy mają pieniądze, trudno ci będzie stać się jednym z nich.

W cokolwiek zdecydujesz się uwierzyć, ważne, byś pamiętał, że skupianie się na tym, czego ci brak, nasili ten brak; skoncentrowanie się na tym, ile możesz osiągać w przyszłości, da ci poczucie większych możliwości i bogactwa.

Przypominaj sobie te zdania za każdym razem, kiedy zwątpisz w swoje możliwości. Wiele rzeczy w naszym życiu to wynik pozytywnego nastawienia.

Dzień nr 5 w naszym programie odmiany życia ma przebiegać pod hasłem "I ja mogę być bogatszy!". Pierwszym zadaniem na dziś jest stworzenie systemu kontroli wydatków. Choć zdawać się to może wielu osobom zbędnym działaniem, badania wykazały, że osoby bogate panują nad swoimi pieniędzmi - wiedzą (co do grosza!), ile wydali w danym miesiącu. Są w stanie określić, na jakie przyjemności mogą pozwolić sobie w danym tygodniu, i co najważniejsze - mądrze kupują. Te przemyślane wyniki są efektem właśnie kontroli wydatków oraz... wiedzy o tym, co ma się w domu! Przejście etapu porządkowania swojej sfery materialnej pozwala stworzyć system, dzięki któremu będziemy kontrolować to, co kupujemy, i to, na co musimy wydawać pieniądze.

Jeśli chcesz zacząć panować nad swoimi pieniędzmi, wypróbuj taki sposób: utwórz arkusz kalkulacyjny (lub przygotuj rubryki w specjalnym zeszycie), w którym będziesz zapisywać wszystkie swoje miesięczne wydatki. Jest jednak kilka zasad:

W arkuszu musisz zapisywać wszystkie swoje wydatki. Nieważne, czy otrzymałeś w pracy premię, za którą postanowiłeś kupić sobie coś wyjątkowego, czy dostałeś od rodziców pieniądze, które przeznaczysz na nowe buty. Arkusz kalkulacyjny ma obrazować każdą wydaną kwotę po to, abyś wiedział, na jakim poziomie lubisz żyć. Jeśli zdecydujesz się pomijać niektóre koszty, system nie będzie wzbudzał Twojego zaufania i zrezygnujesz z zapisywania swoich wydatków. A przecież taka kontrola to szansa na sukces! Zbieraj wszystkie możliwe paragony, bilety autobusowe, bilety do kina, a potem (co najmniej raz w tygodniu) usiądź ze swoim arkuszem i uzupełnij odpowiednie rubryki. Pamiętaj też o tych wydatkach, których nie masz na paragonach: puszka pepsi w drodze do pracy, gazeta w kiosku, opłata za parking. Nawet najmniejsze wydatki są istotne. Wyobraź sobie, że codziennie kupujesz batonik, który kosztuje 1,00 zł. W ciągu roku uzbiera się kwota 365 zł! To wcale nie mało. Dzięki świadomości, na co wydajesz pieniądze, w razie potrzeby sprawdzisz, na czym możesz zaoszczędzić. Podczas zapisywania kosztów zakupów zrobionych w większych sklepach koniecznie przeanalizuj paragony. Jeśli kupiłeś samą żywność, wydaną kwotę zapisz w rubryce Zakupy spożywcze. Jeśli jednak zakupiłeś coś do domu, jakieś kosmetyki lub alkohol na najbliższą imprezę, zamieść te dane w innych rubrykach. Dzięki temu dowiesz się, ile miesięcznie wydajesz na żywność, a ile - na życie towarzyskie. Okazuje się, że regularne, cotygodniowe zakupy spożywcze mogą dać Ci większą kontrolę nad wydatkami. Sporządzaj listę zakupów (po wcześniejszym ustaleniu menu na każdy dzień) i kupuj tylko to, co masz na niej. Postaraj się określić z góry budżet na zakupy spożywcze. Umieść kwotę i nazwę sklepu w swoim arkuszu - po miesiącu określisz, gdzie zakupy są najbardziej korzystne, i dowiesz się, czy dany budżet sprawia, że Twoja dieta jest dla Ciebie satysfakcjonująca.

Proponowane rubryki, które należy wypełniać, to:

Zakupy spożywcze - wpisz w arkuszu datę, miejsce zakupów i dokładną kwotę, jaką przeznaczyłeś na żywność. Jeśli na Twoim paragonie są inne produkty, wykreśl je, odejmij od ogólnej kwoty cenę żywności i umieść ją w odpowiednim miejscu. Podobnie postępuj, jeśli kupiłeś alkohol na sobotnią imprezę, kosmetyki do włosów czy cokolwiek innego. Zakupy spożywcze to kolumna, w której zapisujesz tylko koszty żywieniowe. Ubiór/rzeczy dodatkowe - to kolumna, w której uwzględniasz każdy zakupiony dodatek, każdą rzecz do ubrania, bez względu na to, czy robiłeś zakupy w butiku Prady, czy w second-handzie. Wpisz dokładną kwotę i napisz, co kupiłeś. Dzięki temu określisz swoje miesięczne wydatki poniesione na takie rzeczy. Kosmetyki/rzeczy do domu/wyposażenie - kolumna, w której zapisujesz wszystkie wydatki związane z pielęgnacją: tusze do rzęs, lakiery, płyny po goleniu. Nie zapominaj też o drobnych wydatkach dotyczących domu, takich jak worki na śmieci czy środek na mole. Bez względu na cenę tych produktów zapisuj wszystkie kwoty, określ, co kupiłeś, i zapisz datę. Jeśli kupiłeś coś związanego z wyposażeniem domu, nabyłeś odkurzacz, prostownicę lub nowe lampy - zapisz to. Luźne wydatki - to wszelkie batoniki "na drogę", kanapki na lunch czy bilety autobusowe. Nie zapomnij o drobnych kwotach, które wydajesz każdego dnia. Aby łatwiej było Ci określić, ile pieniędzy wydałeś na przejazdy, po prostu zatrzymuj bilety, a po tygodniu zsumuj odpowiednią kwotę. Ważne jest też, żebyś zapisywał, na co wydałeś dane pieniądze. Być może okaże się, że opłaca się bardziej kupić bilet miesięczny, niż wydawać na jednorazowe przejazdy. Rachunki - to miejsce do zapisywania wszystkich wydatków stałych, takich jak: czynsz, media, opłaty za telefony czy abonamenty. Bez względu na to, czy jesteś na czyimś utrzymaniu czy nie, taka kolumna będzie dla Ciebie pomocna - z łatwością określisz swoje koszty stałe i będziesz mógł sprawdzać, jak rozkładają się one w poszczególnych miesiącach. Rozrywka - zapisuj tutaj wszystkie wydatki związane z życiem towarzyskim, wyjściami, spotkaniami czy imprezami. W tym miejscu zapisuj też koszty przygotowań do tych spotkań (na przykład zakupy, które zrobiłeś z ich okazji). Ta rubryka znakomicie pokazuje rozmiary Twoich wydatków i może też być pomocna, jeśli życie towarzyskie pochłania zbyt duże sumy pieniędzy. Dowiesz się, z jakich kosztów możesz zrezygnować, i będziesz mógł określić, na co Cię stać w danym miesiącu. Zapisz koniecznie, na co dokładnie wydałeś pieniądze.

Arkusz ten może być oczywiście poszerzony o kolejne kolumny, takie jak: Wydatki na samochód, Paliwo, Akcje charytatywne, Opłaty związane z wykształceniem itd. Wszystko zależy od Twojego trybu życia.

Ważnym aspektem tworzenia takiego arkusza jest sumowanie wydatków. Zobacz, czarno na białym, jak wyglądają Twoje wydatki, i zastanów się nad tym, czy rzeczywiście potrzebujesz tych wszystkich rzeczy. Może często decydujesz się na drobiazgi, które tylko na nowo zagracają Twoją przestrzeń? Może kupujesz niezdrową żywność, która rujnuje Twoje zdrowie? Twój styl wydawania pieniędzy w dużej mierze decyduje o Twoim stylu życia.

Krok 6. Wyrzucanie zobowiązań

Prawdopodobnie masz mnóstwo na głowie. O tak, pracujesz do upadłego, aby pogodzić ze sobą różne zadania i obowiązki, pamiętasz o złożeniu życzeń wszystkim znajomym, spędzasz mnóstwo czasu na portalach społecznościowych tylko dlatego, że chcesz znać każdą pojawiającą się informację. Do tego próbujesz dbać o siebie, ćwiczyć i zdrowo się odżywiać, robisz zakupy, sprzątasz mieszkanie, czasem robisz pranie, a nawet włączasz żelazko. Dobrze byłoby też, gdybyś nauczył się tych siedmiu języków obcych jeszcze w tym roku, dokończył studia podyplomowe, wyrobił kilka certyfikatów i przeczytał stos gazet i książek piętrzących się na Twoim stoliku. Czy aby na pewno? Czy wszystkie zobowiązania, z którymi żyjesz, rzeczywiście powinny zabierać Twój czas? Czy pojawianie się w tych wszystkich miejscach jest Ci potrzebne? Czy musisz być ekspertem w tak wielu dziedzinach?

Może nadeszła w końcu odpowiednia chwila na zrobienie porządków też w sferze własnych zobowiązań?

Przyjmowanie na siebie zbyt wielu obowiązków nie jest niczym nienaturalnym - dotyczy to niemal każdego człowieka. Chcemy więcej - osiągnięć, dobrych emocji; chcemy czuć, że dajemy sobie radę i jesteśmy kompetentni. Dla wielu z nas zupełnie normalne jest to, że jesteśmy wciąż zajęci, zmęczeni, żonglujemy setkami zadań do wykonania i oczekujemy na weekend jak na zbawienie.

Chciałabym teraz, żebyś wyobraził sobie inną sytuację. Zwykły dzień. Budzisz się rano - nie jesteś zmęczony, nie narzekasz na dzwoniący budzik, ale wstajesz w pełni sił. Czujesz, że to będzie dobry, doskonały dzień. Zjadasz śniadanie, może pozwalasz sobie na chwilę inspirującej lektury, wykonujesz kilka ćwiczeń. I zaczynasz pracę - jakakolwiek by ona była. Uwielbiasz to, co robisz, czujesz, że to wszystko ma sens i daje Ci mnóstwo radości i satysfakcji. Wygląda na to, że w swojej pracy w idealny sposób wykorzystujesz swoje talenty. To jest to - nie nudzisz się, nie uciekasz w wirtualny świat, nie męczysz się. Po prostu działasz i towarzyszy Ci to wyjątkowe poczucie szczęścia i zadowolenia z siebie. Po pracy zajmujesz się swoim hobby, może zaczynasz myśleć o kolejnym inspirującym Cię projekcie lub wyzwaniu, pogłębiasz relacje z innymi. Nie tracisz czasu na bzdury, które za 10 czy 15 lat nie będą miały najmniejszego sensu. Robisz to, co ma dla Ciebie znaczenie. Robisz to, co zmienia i ulepsza Ciebie. Robisz to, co sprawia, że Twoje marzenia stają się rzeczywistością. Kiedy patrzę na Ciebie, widzę, jak bardzo jesteś szczęśliwy. Chyba trochę Ci zazdroszczę. Kiedy ja biegam jak szalona, próbując ogarnąć swój życiowy kierat, Ty żyjesz.

Zobowiązania są wszystkim tym, co postanowiłeś (obiecałeś) zrobić. Obowiązki domowe, rodzinne, związane z dziećmi, budowaniem relacji, rozwojem zawodowym, wykonywaniem pracy, prozą życia. Zobowiązania to wszystko to, co musisz zrobić z różnych powodów. "Musisz", ponieważ to Ty podjąłeś decyzję o wykonaniu tych działań. Choć ktoś mógł Ci je zaproponować, nakazać, narzucić, to Ty się zgodziłeś. Zobowiązania są Twoje i teraz czas zastanowić się nad tym, co z nimi zrobisz. Czy pozostaniesz przy realizacji wszystkich, czy może dokonasz diagnozy i podejmiesz nowe decyzje? Tym razem te związane z rezygnacją z podjętych zobowiązań.

Diagnoza (za pomocą arkusza diagnozy zobowiązań)

Jeśli masz zająć się dzisiaj robieniem porządku w swoich zobowiązaniach, dobrze byłoby, gdybyś przede wszystkim skonfrontował się z tym, co dzieje się w Twoim życiu. Czymkolwiek się zajmujesz, wszystko to tworzy Twoje życie - to chyba żadna niespodzianka, prawda? Okazuje się jednak, że wiele osób, wykonując codzienne obowiązki, liczy na to, że gdy wreszcie się z nimi upora, zacznie żyć tak, jak chce. Jeśli tylko uporają się z tą górą koszul czekających na prasowanie, będą realizować pasję. Jeśli tylko nauczą się porządkować przestrzeń, będą zajmować się spełnianiem swoich marzeń. Gdy tylko skończą kolejne kursy lub studia, zaczną zarabiać prawdziwe pieniądze. Większość tych osób nie bierze jednak pod uwagę jednego - jeśli ilość zobowiązań będzie wciąż taka sama, nigdy się z nich nie wywiążą. Dlaczego? Bo jest tego po prostu za dużo.

Czas na diagnozę własnych zobowiązań - w dalszej części znajdziesz specjalny arkusz, który pozwoli Ci popracować nad tą sferą i może stać się dla Ciebie pierwszym krokiem do zrobienia porządków w swoim życiu. Przeznacz na jego wypełnienie tyle czasu, ile potrzebujesz - to ważne, abyś zastanowił się nad nim i podjął nowe decyzje. Jeśli już dziś zdecydujesz się zrezygnować z niektórych zobowiązań, przerzucisz je na kogoś innego lub zastanowisz się, czy można w jakiś sposób usprawnić zarządzanie zobowiązaniami, to zyskasz nie tylko mnóstwo czasu - otrzymasz coś więcej: zwolnisz, skupisz się na tym, co kochasz robić, i poczujesz większy spokój ducha. Sprawdź, jak to jest.

Arkusz - wyrzucanie zobowiązań

Konfrontacja z tym, czym obecnie się zajmujesz, i podjęcie decyzji, które ze zobowiązań są dla Ciebie odpowiednie, a które sprawiają jedynie, że jesteś wciąż nieziemsko zajęty - to klucz do sukcesu. Przygotowałam dla Ciebie specjalny arkusz, dzięki któremu z łatwością przeprowadzisz kompletną analizę swojej aktualnej sytuacji. Przeznacz na zrobienie tego ćwiczenia około 30 minut. Potrzebujesz czasu na refleksje, a decyzje, które będą zmieniać Twoje dotychczasowe życie, nie mogą być podjęte bez zastanowienia. To ważny dla Ciebie moment - prawdopodobnie właśnie teraz dokonasz najistotniejszych, rewolucyjnych zmian.

Sfera: rozwój zawodowy

To ważna sfera, bez względu na to, czy pracujesz, jesteś na emeryturze, zajmujesz się dzieckiem, czy jesteś w jakiejkolwiek innej sytuacji uniemożliwiającej Ci pracę. Rozwój zawodowy to ta sfera, którą powinieneś od czasu do czasu eksplorować, nad którą warto się zastanowić, która powinna mieć dla Ciebie znaczenie. Praca - czy to z pasji, czy z obowiązku - jest ważnym czynnikiem tworzącym zadowolonego z życia człowieka.

Czas zastanowić się nad zobowiązaniami, które masz właśnie w tej sferze. Owszem, codziennie możesz pracować po kilkanaście godzin, i to Twoje zobowiązanie numer jeden. Poza wypełnianiem zwykłych obowiązków wiele osób realizuje się w tej sferze na inne sposoby. Często robi to bez zastanowienia się nad skutkami czy sensem brania na siebie kolejnych obowiązków. Pomyśl zatem o tym, co bierzesz na siebie, i odpowiedz na pytania znajdujące się w tabeli.

Sfera: rozwój zawodowy

Muszę/ powinienem

Opis

Czy mogę z tego zrezygnować?

Czy mogę się tym z kimś podzielić?

Co mi to daje?

Co mi to zabiera?

           
Sfera: dom

Gdzieś mieszkasz, prawda? Pomyśl zatem o tym, jakie zobowiązania są na Twojej głowie. Co musisz zrobić? Z jaką regularnością? Przeznacz trochę czasu na zastanowienie się nad wszystkimi domowymi obowiązkami: pranie, prasowanie, mycie okien, generalne porządki, mycie podłóg - robisz wszystko samodzielnie czy może z kimś dzielisz się obowiązkami? Czy możesz delegować niektóre zadania? Czy ktoś może z Tobą wykonywać te działania? Może jest coś, czego nie trzeba robić tak często lub w ogóle nie trzeba robić? Dom jest bardzo ważnym elementem naszego życia - musi być przyjazny, czysty i uporządkowany, ale też nie może być twierdzą, w której zamykasz się po to, aby sprzątać.

Sfera: dom

Muszę/ powinienem

Opis

Czy mogę z tego zrezygnować?

Czy mogę się tym z kimś podzielić?

Co mi to daje?

Co mi to zabiera?

           
Sfera: dodatkowa działalność

Możesz być tym typem człowieka, który jeszcze nie zdecydował, co go pasjonuje. Możesz być tym typem człowieka, który uwielbia angażować się w milion projektów tylko po to, aby... czuć, że coś robi. Jest wszędzie. Działa. Jest taki aktywny. Niestety okazuje się, że im więcej srok łapiesz za ogon, tym masz mniejszą szansę stania się ekspertem w jakiejś dziedzinie. Stajesz się jedynie zajętym człowiekiem. Osoby, które Cię znają, mogą mieć problem z określeniem Ciebie w kilku słowach (i niestety to nie jest komplement). Człowiek robiący milion rzeczy naraz może czasem inspirować, ale też często sprawia wrażenie osoby chaotycznej, niepewnej tego, czego chce w życiu. Jeśli zatem zdecydujesz się usystematyzować i ustalić to, jakie sfery dodatkowej działalności chcesz realizować, masz szansę stworzyć spójny wizerunek.

Pamiętaj: czas pozbyć się sentymentów. Realizacja projektu "30 dni do zmian" to ta chwila, w której możesz dokonać wspaniałej rewolucji w swoim życiu. Dlatego właśnie, zastanawiając się nad sferami zobowiązań, spróbuj ograniczyć wszystkie te, które tylko zajmują Twój czas. Jeśli przeznaczasz na coś swoje cenne chwile, zdecyduj, aby były to obowiązki przynoszące Ci jakieś korzyści (emocjonalne, finansowe, duchowe, relacyjne). Bez sentymentów. Rezygnacja z niektórych rzeczy nie jest wcale taka zła!

Sfera: dodatkowa działalność

Muszę/ powinienem

Opis

Czy mogę z tego zrezygnować?

Czy mogę się tym z kimś podzielić?

Co mi to daje?

Co mi to zabiera?

Przydatna wskazówka:

Kiedy tylko zauważysz, że wciąż realizujesz zobowiązanie, które niekoniecznie dobrze wpływa na Ciebie (nie przynosi dobrych efektów), jak również na pełne wykorzystanie Twojego czasu czy potencjału, zrezygnuj z niego. Zadzwoń do osoby, z którą jesteś umówiony, napisz maila - i miej wciąż w głowie, że robisz to wszystko dla siebie, dla własnej satysfakcji, a także dlatego, że chcesz wykorzystywać swoje talenty na sto procent. Obawiasz się reakcji? Nie chcesz myśleć o tym, jakie pozostawisz po sobie wrażenie. Przestań! To czas na Twoje decyzje - jeśli przedstawisz swoje stanowisko w odpowiedni sposób, zastosujesz zasady savoir-vivre'u, ale jednocześnie podziękujesz za dotychczasową współpracę - będziesz szczery i asertywny.

Zauważ, że ten właśnie krok może być jednym z najbardziej przełomowych w Twoim procesie zmian. Oto podejmujesz decyzje i stwierdzasz, że niektóre z Twoich zobowiązań już nie pasują do nowej wizji satysfakcjonującego Cię życia. To zupełnie normalne - każdy z nas się zmienia. Mamy nowe plany, marzenia, pomysły na siebie i chcemy czegoś innego. Czasem zmieniamy swoje życie diametralnie, a czasem krok po kroku. Mamy ochotę inaczej spędzać czas, w głowie rodzi się zupełnie nowy pomysł na biznes, działamy w innych obszarach i odkrywamy talenty, o które nawet siebie nie podejrzewaliśmy. Czy w takiej sytuacji nasze zobowiązania mają w ogóle szansę zaistnieć w naszym życiu? Nie mają, one także muszą się pozmieniać. Dlatego właśnie zamiast stresować się tym, że i tutaj musisz przeprowadzić rewolucję, potraktuj to jako coś wyjątkowo dobrego. Prawdopodobnie wkrótce Twoje życie (i zobowiązania!) będą Cię jedynie cieszyć i inspirować. Mniej stresów.

Krok 7. Zaplanuj ambitnie swoje zyski

Idealnym rozwiązaniem byłoby, gdybyś wypełnił swoje życie przede wszystkim przeżyciami, nowymi doświadczeniami, emocjami i wspomnieniami, a nie przedmiotami. Byłoby wspaniale, gdybyś cieszył się życiem i spędzał je tak, jak o tym marzysz. Gdyby udawało Ci się tak układać swoje dni, abyś pracował tylko nad tym, co kochasz. Gdybyś oddawał się realizowaniu pasji i z tego właśnie żył. O tak, byłoby doskonale.

Dziś ostatni dzień pierwszego tygodnia zmian. Pracowaliśmy wspólnie nad Twoją życiową rewolucją kilka dni, żyliśmy przez ten czas w duchu minimalizmu, pozbywaliśmy się zbędnych rzeczy i porządkowaliśmy otoczenie. Przyświecał nam podstawowy cel: sprawić, aby to, co znajduje się wokół nas, było tym, o czym marzymy. Doprowadzić do tego, aby rzeczy materialne inspirowały Cię, cieszyły oko, zachwycały, a nie zagracały Twojej rzeczywistości. Choć za Tobą mnóstwo pracy, nie chcę Cię odzierać ze złudzeń - prawdopodobnie przed Tobą jeszcze długa droga. Odgracanie swojego świata, pozbywanie się zbędnych rzeczy i robienie miejsca tylko na te przedmioty, które są w stu procentach satysfakcjonujące, to proces. Długotrwały proces, ale bardzo inspirujący.

Choć niezmiennie będę namawiać Cię do kreowania swojego otoczenia w duchu minimalizmu, chcę też zachęcić Cię do stawiania przed sobą kolejnych wyzwań - tym razem tych związanych z wolnością finansową. Dzień siódmy Tygodnia Wyrzucania Zbędnych Rzeczy to idealny moment na pracę nad tym zagadnieniem. Masz za sobą kilka dni odgruzowywania, prawdopodobnie zorganizowałeś domową wyprzedaż, może już oddałeś niektóre rzeczy potrzebującym, książki trafiły w dobre ręce (na przykład do bibliotek), a Ty czujesz, że panujesz nad tym, co posiadasz. Zrobiłeś w swoim świecie miejsce na rzeczy doskonałej jakości, wspaniałe - takie, które kiedyś były (a może wciąż są) w sferze marzeń trudnych do spełnienia.

Spójrz raz jeszcze na "Listę stu celów", którą utworzyłeś kilka dni temu. To jest coś! Aż 100 celów, każdy z nich tak ważny, tak ciekawy - wspaniale byłoby je osiągnąć, prawda? Jednak zgodzisz się ze mną, że na liście jest co najmniej kilka celów, które mogą wydawać się nieosiągalne z jednego podstawowego powodu. Nie masz na ich realizację odpowiedniej ilości pieniędzy. Nie masz gotówki, która tak po prostu pokryłaby koszty tych marzeń. I co teraz?

Czy w takiej sytuacji powinieneś (pamiętając o minimalistycznym podejściu do życia) zrezygnować z tego wszystkiego? Wykreślić z listy te wszystkie cele? Powiedzieć "nie" przedmiotom, o których marzyłeś? Chcesz z tego zrezygnować? Bo jeśli nie... to sprawdź, do czego chcę zachęcić Cię właśnie dzisiaj.

***

Ile razy słyszałeś o tym, aby nie wydawać pieniędzy, których jeszcze nie masz. Czy może sam siebie strofowałeś, że już planujesz zakupy, a na koncie jeszcze nie ma tej wymarzonej pierwszej wypłaty. Być może i Ty grzecznie czekałeś na tę magiczną chwilę, aż w końcu przelew pojawił się na koncie i właśnie wtedy zaczynałeś zastanawiać się nad tym, na co wydasz zarobione pieniądze. I w tym momencie zaczyna się szaleństwo. Idziesz na zakupy, wpadasz w amok i kupujesz, kupujesz, kupujesz. Prawdopodobnie też ulegasz typowemu efektowi A co mi tam! (ang. What the hell effect) i stwierdzasz, że wydasz wszystkie drobiazgi, które Ci pozostały. Zobacz, na czym się skupiasz - na wydawaniu, gromadzeniu, chomikowaniu. Na wydawaniu.

Wyobraź sobie inną sytuację - zamiast skrupulatnie planować swoje wydatki, działasz zupełnie inaczej. Kompletnie zmieniasz swoje spojrzenie na świat. Owszem realizujesz mnóstwo przelewów, załatwiasz swoje finansowe zobowiązania i działasz tak, aby nie mieć długów (mam nadzieję!), ale z równą mocą planujesz swoje zyski. I zaznaczam - dodatkowe zyski. Planujesz dodatkowe źródła dochodów, włączasz swoje kreatywne myślenie i zastanawiasz się, co możesz zrobić, aby zapewnić sobie większe wpływy na konto.

Dlaczego?

Z jednego powodu: ponieważ część Twoich marzeń z "Listy stu celów" wymaga nakładów finansowych. I jeszcze jedno: Twój dom, oczyszczony z przedmiotów o niskiej wartości, śmieci, brzydkich i byle jakich rzeczy, może teraz stać się miejscem, w którym skupisz się na jakości i wymarzonych przedmiotach. Mam coś jeszcze: Ty też zasługujesz na świeże kwiaty, zdrowe i wartościowe posiłki, a także na te drobiazgi, które będą budować Twoją zmienioną codzienność. Część z nich uzyskasz za darmo, a za część z nich zapłacisz. Wolność finansowa sprawi, że pozwolisz sobie na nie bez wyrzutów sumienia.

Realizuj swoje cele z "Listy stu celów" razem z plannerem zysków

Przed Tobą zadanie: tym razem nie będziesz skupiał się na tym, jak wiele rachunków masz do zapłacenia. Zostaw to w spokoju. Teraz, zgodnie z myślą, że przybywa nam tego, o czym myślimy najwięcej, pozwól sobie na nieograniczone myślenie o swoich przyszłych zyskach.

1. Dobrze byłoby, gdybyś przygotował dla siebie osobny zeszyt związany z planowaniem dodatkowych dochodów - niech będzie piękny, inspirujący i niech swoim wyglądem zachęca Cię do pracy nad Twoją wolnością finansową.

2. Za każdym razem, kiedy marzy Ci się zakup czegoś dodatkowego, bez względu, czy myślisz o tych butach widzianych ostatnio w galerii, czy o bilecie do Stanów, usiądź wygodnie w fotelu i zacznij kreować swoją wizję dodatkowego dochodu, który umożliwi Ci realizację marzenia.

3. Napisz u góry strony pytanie, które pomoże Ci zmotywować się do działań w danym czasie - sama dziś stworzyłam taki plan i sformułowałam pytanie Jak zarobić na rodzinny wyjazd do Francji we wrześniu?. O tak, marzy mi się to, chciałabym bardzo przeżyć coś innego, inspirującego i nietypowego dla nas. Zauważ, że data realizacji marzenia ma znaczenie - jej wpisanie zapobiega rozpłynięciu się pracy nad celem w czasie.

Ważne jest wpisanie tutaj pytania: bądź zaciekawiony tym, pozwól myślom na swobodny przepływ, zainspiruj się. Jest mnóstwo możliwości!

4. Czas na konkrety. Wiesz, czego chcesz, więc teraz pomyśl, w jaki sposób dodatkowo zarobisz na ten cel w najbliższym miesiącu. Nie myśl o stałych dochodach, które przeznaczasz na codzienność, rachunki, zobowiązania, może na oszczędności i inwestycje. Tych pieniędzy nie ruszaj. Zastanów się na tym, w jaki sposób możesz dorobić.

5. Podziel stronę na dwie części - w jednej z nich wpisz, w jaki sposób będziesz zarabiać w tym miesiącu, a w drugiej - precyzyjnie określoną kwotę.

6. Masz wątpliwości? Nie jesteś pewien na sto procent, że właśnie tyle uda Ci się zarobić? No i co z tego? Jeśli znajdziesz źródło dodatkowego dochodu, znajdziesz też sposób na jego osiągnięcie. Zaczniesz pracować, uaktywnisz się, będziesz dostrzegać mnóstwo okazji. Coś zrobisz i prawdopodobnie uda Ci się osiągnąć cel. Sprawdź swoją własną skuteczność.

Oto kilka sposobów na dodatkowe źródła dochodów:

Garażowa wyprzedaż - może masz na strychu rzeczy, które czekają na nowego właściciela? Zorganizowanie warsztatów związanych z dziedziną, w której jesteś ekspertem (ludzie szukają wiedzy i mogą ją znaleźć u Ciebie!). Tutoring - może znasz jakiś język obcy, potrafisz grać na pianinie lub możesz kogoś czegoś nauczyć podczas rozmów twarzą w twarz? Zorganizuj spotkania, ucz poprzez Skype'a lub daj korepetycje. Pisz - możesz znaleźć mnóstwo opcji związanych z pisaniem artykułów do gazet, na strony WWW lub w innych miejscach. Poszukaj w sieci stron, które zrzeszają freelancerów i pracodawców, i zarabiaj na małych zleceniach. Twórz i sprzedawaj - może masz zdolności artystyczne? Robisz dla siebie biżuterię, malujesz, rzeźbisz, zajmujesz się tworzeniem przepięknych albumów lub zdjęć? Czemu jeszcze nie zarabiasz na tym?

Uwagi:

Dobrze byłoby, gdybyś planował swoje przychody raz w miesiącu. Czemu nie? Wyobraź sobie, jakie efekty mógłbyś osiągać, gdyby udało Ci się z taką regularnością myśleć o zwiększaniu swoich możliwości! Realizacja Twoich celów z "Listy stu celów" (a także wszystkich innych marzeń wymagających wydawania pieniędzy) powinna następować tylko wtedy, kiedy uda Ci się uzyskać dodatkowe przychody, które sobie zaplanowałeś. Nie bierz kredytów, nie zadłużaj się u nikogo, nie oszczędzaj na jedzeniu, żeby osiągać cele. Bez przesady! Zamiast tego mocno popracuj nad tym, aby rzeczywiście zwiększyć dochody i dzięki temu osiągać kolejne cele.

Lista rzeczy do zrobienia w Tygodniu Wyrzucania Zbędnych Rzeczy

Przygotowałam dla Ciebie specjalną listą z mnóstwem czynności, które możesz wykonać w tym tygodniu. Wiem, stawiam przed Tobą wiele zadań, wciąż masz coś do wykonania, a to, co ma się dziać w ramach "30 dni do zmian", jest sporym wysiłkiem. Chcę jednak, abyś pokusił się o zrobienie jak największej liczby rzeczy z prezentowanej listy. Podjąłeś decyzję o wprowadzaniu wielkich zmian w swoim życiu - chcę zatem, abyś włożył w działania maksimum wysiłku i uwagi. Teraz jest na to czas - wkrótce zobaczysz spektakularne efekty swoich działań. Zapraszam i zachęcam. Jestem ciekawa, jak wiele pozycji skreślisz.

1. Uporządkuj lodówkę i usuń z niej wszystkie zepsute warzywa (nawet "trochę" zepsute - pamiętaj, że taka żywność może wywoływać wiele chorób, nawet jeśli zepsuta jest tylko "trochę"), produkty z przekroczoną datą ważności, niezdrowe i niesmaczne. Po co wciąż wciskać w siebie coś, co Ci szkodzi?

2. Nie zapomnij o usunięciu ze swojego zbioru kosmetyków tych, które nie służą Twojemu wyglądowi - jeśli dany krem Cię uczula lub wywołuje zmiany na skórze, nie żyj złudzeniami - to się nie zmieni. Możesz podarować takie kosmetyki komuś innemu lub zwyczajnie wyrzucić do kosza (w razie wątpliwości pomyśl o tym, jak długo musisz walczyć ze zmienioną przez ten kosmetyk skórą).

3. Zrób prawdziwy remanent w swoich dodatkach - zdecyduj się na zatrzymanie tylko tych sztuk biżuterii, szali, butów, które są piękne, dobrze Ci służą i nie są zniszczone. Dodatki określają Twój styl - nie pozwól zatem, aby kojarzył się on z niechlujstwem, zniszczeniami i brzydkimi rzeczami.

4. Jeśli chcesz pozostawić w swojej szafie rzeczy do noszenia "po domu", zadbaj o to, aby były w świetnym stanie - nie akceptuj rzeczy poplamionych, podartych, podziurawionych i zjedzonych przez mole.

5. Przygotuj sobie trzy kosze lub reklamówki, które będą potrzebne Ci w tym tygodniu - na rzeczy do oddania, na książki, które przekażesz do biblioteki (potrzebne Ci te wszystkie lektury?), na rzeczy przeznaczone do sprzedania. Dodaj do tego worek na śmieci i możesz pracować efektywnie.

6. Uporządkuj swój komputer (możesz to zrobić w trakcie wieczornego oglądania TV!) - pozbądź się maksymalnej ilości rzeczy z folderu Pobrane, spróbuj uporządkować foldery ze zdjęciami - nie zapominaj o usunięciu tych zdjęć, które są brzydkie, zamazane lub powtórzone.

7. Przejrzyj swój telefon - uporządkuj kontakty, powyrzucaj stare zdjęcia (lub przenieś do odpowiedniego folderu w komputerze), usuń też te wszystkie niepotrzebne SMS-y, które zaśmiecają Ci telefon.

8. Zdecyduj się na przyjęcie zasady "inbox zero" w swojej skrzynce e-mail. Po pierwsze, pobieraj wszystkie maile do jednej skrzynki lub jednego programu pocztowego - zyskasz mnóstwo czasu. Po drugie, usuń niepotrzebne subskrypcje i newslettery. Po trzecie, staraj się, aby na koniec dnia skrzynka e-mail była pusta.

9. Uporządkuj wszystkie miejsca, w których gromadzisz drobiazgi: fleki z butów, gumki recepturki, zestawy do szycia, guziczki. Zastanów się, które z nich wyrzucisz natychmiast. Resztę podziel na grupy (na przykład do szycia, do naprawiania - też butów, do pakowania) i umieść w odpowiednich pudełeczkach lub koszyczkach.

10. Masz mnóstwo reklamówek - znajdź dla nich miejsce. W wielu sklepach dostępne są specjalne pudła, dzięki którym możesz w estetyczny sposób przechowywać to, co przynosisz razem z zakupami. Zrób też coś dodatkowego: włóż kilka złożonych reklamówek do torebki lub do bagażnika w samochodzie - nie będziesz musiał kupować w sklepie nowych reklamówek, zaoszczędzisz pieniądze i zadbasz o środowisko.

11. Zastanów się, które z tych pocztówek, zaproszeń na śluby i innych papierowych drobiazgów chcesz zatrzymać. Jeśli możesz się ich pozbyć, wyrzuć je natychmiast do kosza. Jeśli je kolekcjonujesz, stwórz odpowiedni system przechowywania. Nie pozwól, aby się wciąż gdzieś plątały.

12. Zrób porządek w kalendarzach i notesach - sensowne jest przechowywanie tylko terminarzy dotyczących aktualnego okresu w życiu; wystarczy Ci jeden notes na adresy czy telefony, jeden wizytownik. Postaraj się nie mieć kilku czy kilkunastu przedmiotów pełniących taką samą funkcję - pogubisz się!

13. Uporządkuj torebkę - bardzo funkcjonalne jest posiadanie jednej kosmetyczki na rzeczy, które zawsze chcesz mieć przy sobie: krem do rąk, kosmetyki, notes, długopis, pastę do zębów, podróżną szczoteczkę itd. Nie tylko zapewnisz sobie porządek w torbie, ale także w razie potrzeby (na przykład szybkiego wyjazdu i konieczności wykorzystania walizki) zabierzesz ze sobą wszystko, co niezbędne.

14. Oddaj wszystkie stare baterie do odpowiedniego punktu i zastanów się nad rezygnacją z nich w ogóle - to zupełnie nieekonomiczne.

15. Zadbaj o produkty sypkie w swojej kuchni - jeśli ich opakowania są otwarte, produkty mogą stracić wiele właściwości, a nawet się zepsuć. Przesyp je do pojemników lub szczelnie zamknij opakowania (świetnie się sprawdzają spinacze do bielizny!).

16. Wyrzuć instrukcje obsługi tych rzeczy, które potrafisz uruchomić. Jeśli tego potrzebujesz, znajdź ich wersje w internecie i umieść w specjalnym folderze w swoim komputerze.

17. Sprawdź daty ważności herbat, kaw i przypraw - jeśli daty są przekroczone, natychmiast wyrzuć te produkty. Nie chcesz chyba jeść potraw i pić wywarów z kurzu? (poza tym: kupuj kolejne produkty tylko wtedy, gdy skończą Ci się te, które masz w domu).

18. Przygotuj sobie teczkę na dokumenty, nad którymi obecnie pracujesz. Każdy z nas coś właśnie załatwia - sprawdź, jak to jest, gdy wszystko masz w jednym miejscu.

19. Prowadzisz listy rzeczy do zrobienia? One też potrzebują uporządkowania - wykreśl te, którymi nie chcesz się zajmować, lub te, które już załatwiłeś.

20. Zacznij kombinować - zamiast kupić kolejny pojemnik, spróbuj zrobić jakiś samodzielnie. Potrzebujesz czegoś na waciki kosmetyczne? Wykorzystaj tekturowe pudełko do herbaty, oklej je taśmą dekoracyjną w kolorze pasującym do Twojej łazienki, dodaj ozdobę lub elegancką etykietkę i ciesz się swoimi własnymi rzeczami.