Rekomenduję tę książkę!

Poprosiliśmy Mateusza Grzesiaka, dyplomowanego trenera NLP i autora bestsellerowej książki TyMyśl. Inaczej inni zrobią to za Ciebie... o zrecenzowanie ksiażki pt. Biblia NLP. 210 wzorców, metod i strategii programowania neurolingwistycznego autorstwa Shlomo Vaknina.


Biblia NLP. 210 wzorców, metod i strategii programowania neurolingwistycznego


Oto, co na temat Biblii.. sądzi Mateusz:



"Dostałem do ręki Biblię NLP, książkę o tytule stawiającym wysoko poprzeczkę (skoro Biblia, to niech będzie w niej wszystko!) i poproszono mnie o jej recenzję -- czyli opis tego, co myślę na jej temat. Ponieważ to, co ja myślę jest tylko tym, co ja myślę, patrz na moje komentarze przez pryzmat jednej z wielu opcji, a nie obiektywnych sądów. Takich nie ma -- i nigdy nie będzie, szczególnie w multidyscyplinarnej i ciągle ewoluującej dziedzinie wiedzy, jaką jest Programowanie Neurolingwistyczne.


To może najpierw o samym zamyśle -- wydanie tak grubej księgi z intencją opisania dużej ilości technologii w jak najprostszy i metodologiczny sposób uważam za świetny i bardzo przydatny pomysł. Obojętnie, czy masz już duże doświadczenie, czy jesteś początkującym, umieszczenie mnogiej ilości rzetelnych informacji w jednym miejscu ułatwia i pomaga uczyć się nowej wiedzy, a także utrwalać już posiadaną. Pojawia się jakiś problem, masz taką książkę NLP na półce, szukasz techniki i jest prawdopodobne, że znajdziesz odpowiedź; a jeśli chciałbyś rezultat dodatkowo wzmocnić, sięgasz do sąsiednich ćwiczeń i robisz je do skutku. To spis treści pt. "Większość znanych technik NLP w jednym miejscu" i jako taki jest przydatny dla każdego aktualnego i przyszłego miłośnika dyscypliny.


Co jest dobre? To, że książka jest czytelna i prosta w obsłudze -- każde ćwiczenie zawiera procedurę i bez, jak pisze autor, "waty słownej" przeprowadza czytelnika przez kolejne kroki. Dzięki temu wiadomo, co jest czystą techniką i jeśli poznanie jej jest celem, to znajdziesz w tej książce bardzo konkretne przepisy. Jest tego dużo, więc szansa trafienia na rozwiązanie określonego problemu również rośnie, dzięki czemu ta jedna pozycja może zastąpić wiele porozrzucanych po szufladach kartek z ćwiczeniami i zaoszczędzić czas internetowych poszukiwań. Gdy masz problem, informacje zawarte w tej książce na pewno pomogą go rozwiązać. Autor, jak pisze we Wstępie, "przedstawia wzorce w sposób jasny i precyzyjny" i jest to zgodne z rzeczywistością. Są jasne, są łatwe, są precyzyjne i ta technologiczna instrukcja obsługi własnego umysłu spełnia te założenia. Przerobienie w ciągu kilku miesięcy czy nawet roku treści zawartej w tej książce na pewno rozwinie myślenie każdego czytelnika, a dla trenerów i coachów stanowi pomocną ściągawkę i źródło wiedzy przydatnej w pomaganiu klientom. Krótkie i pomocne słowniczki pojęciowe zapoznają początkujących z materiałem.


To, co jest zaletą książki, jest także jej wadą. Współtwórca dyscypliny, Richard Bandler, zawsze zwracał nam, swoim uczniom, uwagę na konieczność budowania w sobie podejścia opartego o to, jak można dobrze się bawić, łatwiej żyć i być szczęśliwszym. Autor Biblii NLP natomiast przy wskazówkach dotyczących pracy z klientem proponuje "zachowywanie się oficjalnie" i "nieżartowanie", ze względu na bycie "autorytetem", przez co nadaje suchy i mechaniczny ton czemuś, co w założeniu twórców ma być przede wszystkim dobrą zabawą. Brakuje metafor wprowadzających, które mogłoby zainstalować w umyśle potrzebne zmiany, zanim klient usiądzie do technik i nadałyby książce bardziej ludzki ton, uczyniły bardziej ciekawą i pod kątem zmian bardziej skuteczną. Jeśli jesteś początkującym, zanim zabierzesz się za lekturę, skorzystaj z pomocy kogoś, kto już zna te techniki i da Ci kilka odczuwalnych przykładów, które przekonają Cię o skuteczności dyscypliny. Bez odpowiednich przekonań i podejścia może być trudniej osiągnąć sukces i dlatego dobrze będzie, jak ktoś Cię poprowadzi, byś zrozumiał ideę. Ideałem jest skończenie podstawowego kursu, czyli Praktyka NLP i wtedy korzystanie z książki będzie o wiele łatwiejsze i bardziej zrozumiałe. Pamiętaj również, by nie zamykać się nigdy ani na jednej technice, ani na jednej dyscyplinie -- dzięki temu nie weźmiesz nieświadomie niektórych przekonań autora (np. "szczęście to przyjemność" -- gdyby tak było, narkomani byliby szczęśliwymi ludźmi), które być może warto przemyśleć. Tak jest z każdą dyscypliną -- świat Mistrza ma być jedną z dodatkowych możliwości, a nie być obiektywną prawdą. Do zrozumienia, że zwiększenie doznań przyjemności nie daje szczęścia, ale jego uzależniającą fasadę, może być potrzebne głębsze zrozumienie życia, a nie wykonanie submodalnościowej techniki. I całe szczęście! Dlatego właśnie Biblia NLP jest jedną z wielu "biblii", które warto mieć.


Polecam i rekomenduję tę książkę trenerom, którzy potrzebują wielu technik w jednym miejscu; uczniom dyscypliny, którzy chcą poznać technologiczną stronę NLP i mają już zbudowane jej zrozumienie dzięki kontaktowi z dobrym trenerem; tym, którzy zaczynają się uczyć NLP i chcą spokojnie, krok po kroku, z wiarą w sukces studiować obsługę własnego umysłu. Mam tę książkę, robię zawarte w niej ćwiczenia i traktuję jako kolejną dobrą pozycję na NLP-erskim rynku. Ma być zbiorem technologii, taka jest i jeśli wiesz, że do technologii potrzeba dobrego technologa, skorzystasz.


Pozdrawiam i miłej lektury


Mateusz Grzesiak,

www.grmg.pl

Master Trener NLP, Psycholog

autor książki: "TyMyśl. Inaczej inni zrobią to za Ciebie..."


TyMyśl. Inaczej zrobią to za Ciebie... Wydanie II


płatności onepress.pl