Świetna książka. Omawia po kolei 30 różnych technik manipulacji, które można zastosować w bardzo wielu różnych sytuacjach. Opisane techniki są na różnym poziomie zaawansowania, począwszy od mowy ciała a skończywszy na hipnozie. Po przeczytaniu jej stałem się bardziej wyczulony na otaczające mnie manipulacje w których sam stałem się ofiarą, a przez to, że je wyczuwam mogę się przed nimi skuteczniej bronić. Polecam książkę, uważam że powinien przeczytać ją każdy człowiek, bo nieznajomość technik stawia nas w roli ofiary.
Piotr Kołodziejczyk
Jak wskazuje tytuł książki - posługiwanie się retoryką tego typu powinno byś surowo zakazane. Dzięki temu jest jednak niezwykle ciekawe, zobaczymy wiele technik.. niekoniecznie do manipulacji, a również do scalania grupy i poprawiania naszego kontaktu z nią. Książkę czyta się jak powieść - zastanawiamy się co pojawi się na kolejnej stronie - nie jest to ciężka książka biznesowa. Podsumowując, warto posiadać tą książkę, dokładnie przeczytać i zaznaczyć najważniejsze fragmenty i następnie ją schować by nikt nie był świadomy o posiadanej przez nas wiedzy :)
Paweł Lenart
Wąż, żmija, czy cokolwiek to jest, rozpełza się po okładce. Dla kogoś takiego jak ja, kogoś z ofidiofobią, to skuteczny odstraszasz i powód by tej książki nie ruszać. Ale wewnątrz znajduje się coś zakazanego, jak mówi nam tytuł. Z jednej strony lęk, z drugiej ciekawość. Na szczęście to drugie zwyciężyło i niepewnie wzięłam książkę do rąk. Nie żałuję. Autorką książki jest Gloria Beck - filozof, germanistka, specjalistka ds. pracy oraz pedagog dorosłych. Podczas seminariów wciąż była zasypywana pytaniami na temat manipulacji. To zainspirowało ją do napisania książki. Już na wstępnie dowiadujemy się, że nie powinniśmy przywiązywać się emocjonalnie do innych, gdyż to utrudnia działanie. Jesteśmy mniej skuteczni gdy na kimś nam zależy. Nie ma tu wahania, owijania w bawełnę. Wszystko jest podane konkretnie i pewnie. „Ofiara” - tylko tym jest dla nas inna osoba, której użyjemy by dotrzeć do celu. Może się to wydać okrutne, ale dużo w tym prawdy. Manipulujemy sobą nawzajem codziennie, nieraz nawet nie zdając sobie z tego sprawy. Czas wreszcie robić to świadomie. Skuteczniej niż dotychczas. Podręcznik. To słowo od razu przywodzi na myśl wspomnienie szkoły. Jednak kojarzy się również z usystematyzowaną wiedzą. Tak jest i tutaj. Panuje tu ład i porządek, co rzadko się zdarza w tego typu publikacjach. Na samym początku opisany jest sposób korzystania z książki. Następnie wymienione techniki manipulacji. Nie rozsypane byle jak, tylko podzielone na kategorie w taki sposób, byś szybko mógł odnaleźć to, co w danej chwili jest Ci potrzebne. Przykładowo: chcesz umówić się z kobietą. Przeglądasz kategorie i jest: „Wprowadzić kogoś w określony nastrój” i dalej, „żeby zażądać określonego zachowania”. Mamy tutaj dwie opcje: technikę manipulacji słownej i technikę współczucia. Wybieramy to, co nam najbardziej odpowiada, i do dzieła! Jak wybrać technikę? Nic prostszego. Każda jest opisana dokładnie i szczegółowo. W dodatku wzbogacona o przykłady. Każda z nich znajduje się w osobnym rozdziale. Zawiera opis, cele które można dzięki niej osiągnąć, informacje jak działa. A także „wybór osoby docelowej” czyli mówiąc prościej, wytłumaczenie kto nadaje się na naszą ofiarę. Dla tych, którzy mają dylemat w kwestii etyki, została stworzona „skala etycznych wątpliwości”. Techniki oznaczone są w skali od 1 do 10. Pod nimi wymienione są punkty nad czym należy się zastanowić, jak np. „wykorzystywanie czyjegoś zaufania”. Ale spokojnie, są też techniki, które mają zero punktów, dzięki czemu nie są krzywdzące. Sama konstrukcja książki i to, że nie trzeba jej czytać po kolei sprawia, że trudno się od niej oderwać. Gdy natomiast zagłębimy się w jej treść, ciężko będzie nam ją wyrwać z rąk. Wąż z okładki przestał być dla mnie straszny, wręcz się z nim zaprzyjaźniłam, gdyż jest to najlepsza książka jaką ostatnio przeczytałam. I nawet jeśli nie chcesz manipulować, warto sięgnąć po tą pozycję, chociażby po to, abyś po raz kolejny nie stał się czyjąś ofiarą. Bo może nie zdajesz sobie z tego sprawy, ale już niejednokrotnie nią byłeś.
Agnieszka Pilecka
Niech myślą, że są od Ciebie sprytniejsi. Niech myślą, że z Tobą wygrywają. Niech myślą, że nad sobą panują. A jednocześnie niech odgrywają role w scenariuszu, który Ty napiszesz.
Ludzie wchodzą w role błyskawicznie i nieświadomie. Stwórz im odpowiednią grę, a będą posłusznie wykonywać rozkazy wydawane niewidzialną ręką manipulacji. Już najwyższy czas, byś to Ty przejął stery otaczającego świata. Być może myślisz, że takich książek nie powinno się wydawać. Że manipulacja jest brudna i nieetyczna. Owszem -- ale jest też piekielnie skuteczna.
trade marketer 03/2008
Czytając tę książkę, będziemy mieli okazję zapoznać się z najróżniejszymi technikami manipulowania ludźmi. Już same tytuły wywiadów, które prowadziła autorka, budzą zaciekawienie, ale i przerażenie. Bo czy można nie mieć mieszanych uczuć, słuchając o „technikach mobbingu dla każdego” czy też „kierowaniu i motywowaniu za pomocą obrazów wroga”? może to budzić konsternację dopóki nie uświadomimy sobie, że przecież codziennie manipulujemy i jesteśmy manipulowaniu. Manipulujemy, strojąc się na randkę; jesteśmy manipulowani gdy robimy coś, na co nie mamy ochoty. Dla tych, którzy chcieliby zgłębić rozmaite techniki i wywierania presji, odwracania uwagi czy wreszcie przywiązania kogoś do siebie, Gloria Beck poukładała je w kolejności alfabetycznej, a także według celów, które chcielibyśmy osiągnąć. Warto jednak zadać pytanie, czy manipulacja jest nieetyczna? Oczywiście, że tak, lecz równocześnie jest ogromnie skuteczna. Możemy przecież na swej drodze spotkać przeciwnika, którego nie będziemy mogli pokonać bez stosowania manipulacji, czyli po prostu ciosów poniżej pasa. Czy w takiej sytuacji lepiej dać się pokonać? Odpowiadając na to pytanie, każdy musi zmierzyć się z własnym sumieniem i wrażliwością.
Eurostudent as, 09/2007
Ten poradnik z pewnością ci się w życiu przyda. Obojętnie, czy pracujesz w urzędzie, biurze, szkole czy innym zakładzie pracy. Wszędzie tam, gdzie otaczają cię ludzie, współpracownicy, masz do czynienie z bardziej lub mniej świadomą manipulacją z ich strony. Jeśli czujesz się "owcą", możesz wykorzystać tę książkę w obronie własnej. Jeśli "tygrysem" -- dla udoskonalenie technik oddziaływania na środowisko.
"Zakazana retoryka. Podręcznik manipulacji", wydany przez Onepress, to nie owijający niczego w bawełnę przepis na przetrwanie w świecie, gdzie trwa nieustanny "wyścig szczurów". Gloria Beck, wychodząc z założenia, że codziennie wszyscy manipulujemy sobą wzajemnie, prezentuje listę technik oddziaływania na innych. "Ten, kto jest atakowany za pomocą nieczystych metod" -- uświadamia czytelnikowi -- "pozostanie ze swoim uczciwym zachowaniem daleko w tyle".
Po teoretycznym wstępie, autorka przechodzi do konkretów, czyli prezentacji technik, pozwalających m.in. wzmocnić jedność grupy lub własną pozycję, odwracających czyjąś uwagę, wywierających na kimś wrażenie czy... wzbudzających agresję i prowokujących do ataku. Beck nie ukrywa, że znaczna część propozycji może być "moralnie dwuznaczna". Uprzedzając zarzuty, każdą z technik umieszcza na "skali wątpliwości etycznych". Czy ktoś zainteresuje się tym wskaźnikiem, czy jedynie siłą oddziaływania -- to już jego rzecz...
Dziennik Łódzki n; 05-11-2007
To książka co najmniej kontrowersyjna. Z iście niemiecką skrupulatnością autorka sklasyfikowała w niej 30 technik werbalnej manipulacji. Niektóre z nich są stare jak świat, a przynajmniej jak "Sztuka retoryki" Arystotelesa, inne czerpią z dorobku chociażby Roberta Cialdiniego, część z nich to efekt wyraźnej fascynacji autorki programowaniem neurolingwistycznym czy wręcz hipnozą.
W tytule wyraźnie zaznaczono, że ksiązka jest podręcznikiem manipulacji -- jednak uczciwiej byłoby nazwać ją swoistym katalogiem technik manipulowania. Każdą z nich opisano według tego samego, stałego klucza, przy czym najważniejszą częścią omówienia jest skrócony instruktaż stosowania danej techniki z podanymi konkretnymi przykładami sformułowań i sposobami prowadzenia rozmowy.
Na jego końcu znajduje się przedstawiony na graficznej skali i pełniący funkcję listka figowego wykres wątpliwości etycznej danej techniki. Obawiam się jednak, że sama ksiązka -- gdyby ją ustawić na takiej skali -- zajęłaby cały zakres etycznych wątpliwości.
Po pierwsze, czy możliwe jest nauczenie -- a taką przecież funkcję pełnią podręczniki -- na około 330 stronach mnóstwa skomplikowanych nieraz technik? Po drugie, sama etyka uczenia tego rodzaju działania. Wprawdzie autorka broni się tu sprytnym chwytem znanym każdemu handlarzowi broni -- "sprzedaję broń, żebyś nie stał się ofiarą uzbrojonego napastnika" -- jednak utożsamianie szlachetnej sztuki retoryki z manipulacją i kłamstwem to lekkie nadużycie. Po trzecie, opisy technik: przykładem prawdziwej lubości, z jaką autorka opisuje niektóre techniki może być hipnoza.
Co zrobić, żeby ofiara wykonała polecenie? Przekaż groźną sugestię, czyli cytując autorkę, powiedź ofierze: "Poczujesz ostry ból głowy, jeżeli chociażby spróbujesz stawić opór moim poleceniom. Jeżeli mimo to dalej będziesz oporny, twój mózg odmówi posłuszeństwa. Głowa wypełni się krwią, a czaszka pęknie. Upadniesz i już się nie podniesiesz".
Boję się, być może naiwnie, że po utożsamieniu omawianej książki z piarem etyka naszej branży w oczach otoczenia upadnie i już się więcej nie poruszy.
Piar.pl dr Jacek Trębecki; 08-09/2007
Zadziwiająca jest umiejętność stosowania w praktyce metod i sposobów zalecanych w tej książce demonstrowana nam codziennie przez przedstawicieli naszej "klasy politycznej". Jakże często swoim działaniem potwierdzają oni skuteczność retoryki omawianej w "podręczniku" Glorii Beck. Czy jednak mimo tej skuteczności nasze władze oświatowe mogłyby z czystym sumieniem polecić książkę jako lekturę w szkołach, no może za wyjątkiem szkół "służb specjalnych"?
"Podręcznik manipulacji" krok po kroku wprowadza czytelnika w arkana "włamywania się do ludzkich umysłów" przy zastosowaniu metod, które dotychczas surowo zakazane były przez pedagogów jak i religie. No, ale może nadchodzą już czasy, kiedy w "wyścigu szczurów" przestaje być potrzebna uczciwość i taki relikt jak "fair play", a tablice z dziesięciorgiem przykazań stają się wyłącznie obiektem muzealnym. Ciarki przechodzą po plecach na myśl, co stałoby się gdyby wszyscy chcieli wprowadzać w życie te wskazówki i zalecenia.
A jednak, mimo tych przykrych myśli nachodzących przy lekturze "podręcznika", trzeba przyznać, że jest to książka bardzo cenna, jeśli potraktuje się ją jako przestrogę przed niebezpieczeństwami i zagrożeniami, jakie czekają na człowieka poczciwego.
ML Książki R-KS; 08/2007