Recenzje: Karaoke Capitalism. Zarządzanie dla ludzkości

Dwóch łysych, odzianych w czarne skóry Szwedów-okularników, będących doktorami ekonomii ze Sztokholmu popełniło pokręconą książkę. Pokręconość tego dzieła składa się z pokręconości formy, treści i autorów.


Od razu obwołano ich "nowym pokoleniem europejskich guru zarządzania", chociaż na konferencjach byli również w Stanach. Może tam nikt nie chciał ich słuchać


Książka jest zwyczajna, nudnawa i mało odkrywcza, ale oryginalna. Czy w związku z tym każdy wykładowca nauk społecznych, który swoją wiedzę i poglądy przedstawia w zabawny sposób, mógłby się wypromować na guru biznesu Chyba tak. Znamy takich, którzy wykreowali się bez pomocy Tymochowicza na nic nie wnoszące gwiazdy polskiej politologii.


Do rzeczy. Dobrze, że "Karaoke Capitalism" jest "odjazdowy", a nie sztampowy. Fajnie, że zrozumiałym i przyjemnym językiem autorzy prowadzą wykład o współczesnej gospodarce i powołują się przy tym (w przypisach) zarówno na źródła naukowe, jak i prasę ekonomiczną. Widać, że krążenie idei postępuje: o podobnych zjawiskach co Nordstrom i Ridderstrale pisze Lester Thurow w "Powiększaniu bogactwa" (wcześniejsze niż "Karaoke.") i Chris Anderson w "Długim ogonie" (późniejsze). Miło jest odnajdywać i porównywać te same wątki u różnych ekonomistów. Czy jednak coś wielkiego z tego wynika?


Na okładce czytamy: "Autorzy widzą świat jako kosmopolityczny klub. Każdy ma nieskończoną swobodę wyboru. Każdy może wziąć mikrofon i wyrazić swoje "ja". W tym świecie tylko wyobraźnia i innowacja pozwalają społeczeństwom, organizacjom i jednostkom wybić się z tłumu. To świat, w którym wolny wybór może przewrócić wszystko do góry nogami. Jeśli wątpisz, że ten świat jest prawdziwy, pomyśl o tym: obecnie najlepszy raper jest biały, Dania wysłała miniaturową łódź podwodną na wojnę prowadzoną na pustyni, a ubogie niegdyś kraje stają się silne z dnia na dzień. Ta książka jest zbiorem raportów z biznesowej linii frontu. Znajdziesz tu nowe pomysły i odmienne spojrzenie na znane fakty. Odkryjesz miejsca, w które nie sięga wzrok. Ridderstrale i Nordström zachęcą Cię do myślenia i stawiania nowych pytań. Dowiesz się:
jak są obalane stare zasady -- wieże z kości słoniowej; jak anomalie stają się normalnością; jak pokonywać "tych, którzy mają" -- rewolucja talentu; jak pękają ekonomiczne bańki mydlane; jak powstają monopole przyszłości; jak emocje przenikają świat biznesu i kto na tym zyskuje; dlaczego czasy pomnikowych korporacji kończą się."


Tego się nie dowiedziałem, a szkoda. Nad białym raperem i czarnym golfistą oraz tą łodzią na pustyni warto by się zastanowić głębiej, zamiast czytać tą książkę.

humanistyka20.blogspot.com KOT MATEUSZ, 18/03/2010

Szukając słów autorów podsumowujących ideę książki wybrałem następujące zdanie: "Możemy zadowolić się śpiewaniem cudzych słów do cudzej melodii i rytmu albo uwolnić się od monotonii piosenek, które zostały już wyśpiewane - kopiować lub tworzyć!"

Wyróżnianie się i mówienie własnym głosem jako warunek konieczny do osiągnięcia sukcesu - życia dającego poczucie szczęścia, zadowolenia oraz satysfakcji nie jest oryginalną wizją autorów. Innowacja i innowatorzy lub szerzej "przedsiębiorcy" jako czynnik i sprawcy rozwoju przedsiębiorczej (postępowej) gospodarki występują w dorobku takich mistrzów biznesu jak Peter F. Drucker od połowy lat osiemdziesiątych.

W "Karaoke Capitalizm" wartością dodaną do przesłania poprzedników jest to, że książka inspiruje do samodzielnego myślenia. Opisywany świat nie jest pokazany "w czasie rzeczywistym". Jest "echem" rzeczywistości z przed trzech lub więcej lat więc czytelnik może dokonać konfrontacji oczekiwań autorów z tym co go współcześnie otacza. Książka niesie w sobie otrzeżenie:
"Nie ma sensu żywić nadziei, że tysiące tysięcy utalentowanych ludzi będzie wpadało na nowe pomysły, jeśli nie będą w stanie się ze sobą porozumieć!"

Warto przeczytać tę publikację by samodzielnie stwierdzić, czy po przeczytaniu zbliżymy się do wzajemnego lepszego rozumienia gdzie się znajdujemy.
Metafora biznesu w postaci monety z eksploatacją na rewersie i kreacją na awersie jest pociągająca, ale któż wie czy prawdziwa?

Personel i Zarządzanie Andrzej Budzyk; 03/06

Zamknij