Recenzje:
Biblia copywritingu zaintrygowała mnie od początku. Zawsze czułam, że mam z tym kłopot. Że dobrze się czuję w konwencji tekstu informacyjnego, ale gdy mam stworzyć tekst sprzedażowy, to po prostu nie potrafię.Nie do końca wiem, jak zachęcić kogoś do kupna a do tego zrobić to tak, aby miało to, mówiąc słowami mojego Taty, "ręce i nogi". I równocześnie zachowywało poziom. Niewielka książeczka Darka Puzyrkiewicza, specjalisty tekstów sprzedażowych, może tutaj pomóc. Biblia copywritingu zachęca do samodzielności w tym zakresie, prezentuje swoje techniki i popiera je licznymi przykładami z praktyki zawodowej. Przykładami zarówno złymi, jak i dobrymi. Autor pokazuje mechanizmy perswazji najczęściej stosowane w komunikacji reklamowej. Uczy, jak wywołać konkretne emocje i nakłonić odbiorców do podjęcia pożądanego przez nas działania. Przypomina, że najważniejsze w pisaniu dobrych tekstów są tak naprawdę trzy rzeczy: wiara w produkt, wiara w siebie oraz chęć porozumienia się z klientem. Zanotowałam sobie kilka rzeczy, z którymi najbardziej się utożsamiam: - Przede wszystkim dużo czytaj – to powtarza się również we wszelkiego rodzaju książkach o pisaniu powieści. Jeśli chcesz pisać, musisz dużo czytać. Autor czyta 1-2 książki tygodniowo, u mnie jest podobnie; - Stosuj “metodę trzech kapeluszy” – najpierw napisz tekst, potem patrz na niego pod kątem przydatności dla biznesu, a potem dopiero redaguj; - Pisz do konkretnej osoby – poszukaj wśród znajomych osoby, która jest przedstawicielem grupy docelowej produktu, o którym opowiadasz, i napisz tekst, tak jakbyś pisał do niej; - Inspiruj się nagłówkami w tabloidach – jeśli chcesz stworzyć ulotkę marketingową czy reklamę, nagłówki tabloidowe oferują sprawdzone sposoby przyciągnięcia uwagi. To zaledwie niewielka część tego, co zawiera Biblia copywriter. Jej siłą są uporządkowane zasady rozpracowywania potrzeb klienta z jednej strony, mocnych stron produktu z drugiej, a następnie zasady konstruowania przekonującej narracji o tym produkcie. Książeczka przyda się zatem praktykom, którzy tworzą teksty marketingowe wszelkiego typu: od reklam po ulotki czy broszury produktowe.

annamiotk.pl Anna Miotk; 2017-05-23


Dobry tekst sprzedaje. W ?Biblii copywritingu" znajdziesz bezcenne informacje o tym jak takie teksty pisać. Zobaczysz, co wywołuje konkretne emocje i zdecydowane reakcje, jakie narzędzia warto wykorzystać w konkretnych sytuacjach i jak można nakłonić czytelników do podjęcia działań. Co więcej, ta książka w całości opiera się na przykładach z życia wziętych - odsłania dobre i złe strategie, które autor stosował przy różnych kampaniach reklamowych. Słowo daję, zyski rosną!

Trade Marketer


Zacznę od tego, iż “Biblia Copywritingu” Darka Puzyrkiewicza to pozycja, o której nie mogę powiedzieć, że jest tak wciągająca, iż czyta się ją na raz. Jednak nie zrozum mnie źle, w tym przypadku nie jest to wada - wręcz przeciwnie - to ogromna zaleta tej książki. Porównam to do jedzenia tortu. Zjedzenie całego na raz jest nie do przetrawienia, jednak czym innym jest smakowanie go kawałek po kawałku - to sprawia ogromną przyjemność. Z Biblią Copywritingu miałam podobnie. Praktyczna wiedza - bez lania wody W tej książce znajdziesz wiele praktycznych rad oraz wymagających zadań do odrobienia. Metody i narzędzia, jakie Darek Puzyrkiewicz podaje, są absolutnym “must have”, gdy dążysz do poprawy jakości tworzonych tekstów. Niezależnie od tego, czy dopiero zaczynasz przygodę z pisaniem, czy jesteś już zaawansowanym copywriterem. Najbardziej do gustu przypadła mi metoda tzw. trzech kapeluszy. Polega ona na trzech podejściach do tekstu. Pierwsze kapelusz oznacza wyrzucenie z siebie wszystkich możliwych myśli na dany tematprzez okres 30 minut. Drugi kapelusz jaki należy założyć to kapelusz analityka biznesowego - czyli zwrócenie uwagi na to co będzie miało wartość z poprzedniego podejścia. Trzeci kapelusz to Pan redaktor - czyli czas na stworzenie ciekawego tekstu z notatek, które powstały wcześniej. Metoda ta ogromnie ułatwia proces twórczy, pozwala zaoszczędzić czas i na nowo rozbudza kreatywność. Marlboro Man był kobietą? Kolejna zaleta książki to przykłady, które obrazują czytelnikowi, jak ważna jest umiejętność docierania z odpowiednim przekazem do odpowiednich ludzi/grupy docelowej. Case z “Biblii Copywritingu”, który najbardziej zapadł mi w pamięć to case papierosów Marlboro. To idealny przykład na to, jak słowa i odpowiednio przygotowana kreacja mogą prowadzić do całkiem nowych skojarzeń z produktem. Przechodząc do meritum. Czy wiesz, że na początku swojej drogi marketingowej, grupą docelową papierosów Marlboro były kobiety. Tak - to były damskie papierosy. Mi też było w to ciężko uwierzyć, aż musiałam się skonsultować z “Wujkiem Google”. Oto, co ukazało się moim oczom. Jednak koncern Philip Morris, po różnych zawirowaniach rynkowych, postanowił zmienić strategię promocji i stworzyć słynnego po dziś dzień - Marlboro Man. Czyż papierosy Marlboro nie kojarzą się nam właśnie z Dzikim Zachodem i kowbojem na koniu, który w przerwie, puszcza sobie dymka? To tylko jeden z przykładów, jak obraz i słowa plasują się w naszej głowie. To z kolei świetnie uświadamia, jak trudne zadanie stoi przed marketingowcami i copywriterami - to oni muszą umiejętnie dotrzeć do podświadomości odbiorców, by osiągnąć tak spektakularny efekt. Zachowaj umiar Kto nie ma tendencji do rozpisywania się, niech pierwszy rzuci kamień (skoro to recenzja “Biblii Copywritingu”, to nawiązania muszą być :) ) Darek Puzyrkiewicz pokazuje, jak skrócić tekst, tak by zawierał naprawdę niezbędne informacje. Przykład “Odpowiedz na tego e-maila, klikając link pod tym tekstem, a otrzymasz dostęp do materiału wideo”. A przecież wystarczy krótkie zdanie: “Chcesz zobaczyć wideo? Kliknij link” Microsoft zbadał średni czas, przez który internauci są w stanie skupić swoją uwagę na odbieranej treści. To jedynie 8 sekund! Po przeczytaniu tej książki zrozumiałam, że sztuką jest takie pisanie, że po redakcji tekstu możesz powiedzieć sobie: “nic dodać, nic ująć”. Umiejętności copywriterskie a email marketing Umiejętność pisania dobrych tekstów reklamowych doskonale sprawdza się w email marketingu. Dlaczego? Zadaj sobie proste pytanie: czy tytuł maila to nie jest właśnie krótki tekst reklamowy? Należy zmieścić się w kilku słowach, by zachęcić subskrybenta do otwarcia wiadomości i zapoznania się z nią. Dlatego też jeśli zajmujesz się marketingiem warto zaglądnąć po garść inspiracji do książki Darka Puzyrkiewicza. Dzięki niej będziesz wystrzegał się słów, nazwanych przez autora “seryjnymi zabójcami reklamy”. W zamian za to dowiesz się, jak stworzyć emocjonalny przekaz, który trafia w sedno potrzeb odbiorcy. Podsumowanie: recenzja Biblii Copywritingu Będąc content designerem, praca ze słowem jest moją codziennością, więc przyznaję, że książka jest dla dużą dawką inspiracji. Mam nadzieję, że gdy czarna dziura wchłonie moją kreatywność, zaglądnę do “Biblii Copywritingu” i na nowo odnajdę tkwiące we mnie pokłady twórczości :) Jednak po czasie dochodzę do wniosku, że książka ta jest dla wszystkich, którzy chcą lepiej wypromować swoje produkty. Od marketingowców, przez osoby prowadzące małą firmę, po handlowców, którzy - nie inaczej jak słowem - przyciągają klientów. Zatem jeśli chcesz skuteczniej docierać do swoich potencjalnych klientów, to ta pozycja powinna spełnić Twoje oczekiwania.

Blog Freshmail Gajoch Renata