Recenzje: Sztuka osiągania zysku

Na ile sposobów twoja firma może zarabiać pieniądze? Jeśli sądzisz, że twoja wyobraźnia kończy się na jednym, to nie martw się. Tak zwykle bywa. Tymczasem takich modeli biznesu istnieje co najmniej 23 -- taka bowiem liczba została omówiona w książce "Sztuka osiągania zysku".

Szczerze nie rozumiem dlaczego ta książka nie jest podstawową lekturą na studiach biznesowych. Każdy właściciel biznesu i każdy prezes (i kandydat na prezesa) powinien znać ją na pamięć. Powinien znać na pamięć te 23 modele zarabiania pieniędzy na pamięć. I umieć z nich korzystać.

Książka ma formę opowieści -- uczeń przychodzi do mistrza po naukę na temat trudnej sztuki zarabiania korporacyjnych pieniędzy. Wraz z uczniem odkrywamy nowe tajemnice budowania biznesów przynoszących zysk. Jakże inaczej to wygląda od szarpania się i kombinacji, które znamy z otaczającej nas gospodarczej rzeczywistości.

Od razu cię uprzedzę, że nie wystarczy pojedyncze przeczytanie tej książki. To dopiero początek. Potem zacznij czytać pojedynczymi rozdziałami. Pobaw się w eksperymenty myślowe -- jak wyglądałaby moja firma, gdyby zorganizować ją według modelu tego, a jak gdyby użyć modelu tamtego.

Potem wpadniesz na pomysł, że można by połączyć kilka modeli w jeden. Super. Jasne, że można. Ile pieniędzy na tym można zarobić? Mnóstwo mnóstwa mnóstw. I jeszcze trochę.

Książka ta nie miała jakiegoś wielkiego rozgłosu w Polsce, co daje ci przewagę. Kup egzemplarz i zamień w realną kasę. Setki innych przedsiębiorców nie wie o tej książce. Wyprzedzenie ich będzie proste, ale i bardzo bardzo miłe. Zwłaszcza jeśli będziesz mieć przed oczami wydruk z konta bankowego.

Miłego kombinowania.

e-biznes.pl Mariusz Ludwiński; 08/2007

"Sztuka osiągania zysku" to najmłodsza z przetłumaczonych na polski publikacji Adriana Slowotzkyego oraz jego współpracowników. Najwcześniej publikacjami tego piszącego konsultanta i doradcy zainteresowało się Polskie Wydawnictwo Ekonomiczne (2000 wydanie oryginalne 1997).

Po nim "pałeczkę" w "publikacyjnej sztafecie" przejęło Wydawnictwo Helion publikując "Od zastoju do rozwoju. Strategie trwałego wzrostu" (2006 wydanie oryginalne 2000.). Obecnie "bieg" kontynuuje "Sztuka osiągania zysku" (2007 wydanie oryginalne 2002). Autor chce wylansować wydawniczą markę "Osiągania zysku" wzorem serii książek "Gueriila (Partyzancki) marketing", "Publikacji dla opornych" czy "Książek dla żółtodziobów (głupków!)".

Zdaniem Slawotzkyego i jego piszących przyjaciół jedną z godnych uwagi firm jest "Intel". Książki tego TIMU propagują również inne studia firmowych przypadków, a autorzy uogólniają je w zrozumiałe, choć, jak dla mnie, chwilami zbyt proste modele. O szefach firm piszą, że są przywódcami kiedy skupiają się rzeczywiście na kliencie. Nie da się ukryć, że liderów biznesu dobierają w sposób przekonujący, a modele, mimo uproszczeń, warte są poznania.

"Sztuka zysku" uczy poprzez prezentację piętnastu modeli strategicznych działalności. Są one przekazane czytelnikom inną metodą niż w wcześniejszych publikacjach. Przez opowieści, które opisują wizyty u Mistrza (przyjaciela czytelnika) Zhao.

Książkę polecam, ale radzę pamiętać o cienkiej linii pomiędzy edukacją a celowym warunkowaniem czytelnika. O tym co nam potrzebne z podawanych zaleceń, musimy decydować sami! Nie każdy, z nas, będzie gwiazdorem zarządzania jak wmawiają nam biznesowi "spindoktorzy".

Personel i Zarządzanie Andrzej Budzyk; 05/2007

Zamknij