Opinie:

6
(75%)
5
(12%)
4
(12%)
3
(0%)
2
(0%)
1
(0%)
Opinie czytelników (liczba ocen: 8)
Średnia ocen: 5.5

Nawyk samodyscypliny. Zaprogramuj wewnętrznego stróża:

Ocena : 6 Ocena książki 2011-12-07

Marek

Wspaniała książka, która szeroko omawia problem odkładania działania i podaje praktyczne rozwiązania, które można zastosować od zaraz i zadziałają. Chcę zaznaczyć, że okładka książki oraz opisy na okładce nie pokazują prawdziwej wartości książki i moim zdaniem jest ona źle zaprezentowana. Książka jest podręcznikiem, który podaje przyczyny powstawania problemów z brakiem samodyscypliny oraz skuteczne sposoby ich rozwiązania. Jeśli szukasz SKUTECZNYCH metod, które pomogą Ci pokonać trudności z odkładaniem działania, zarządzaniem czasem, planowaniem to wszystko to znajdziesz w tej książce. Zamiast tekstu w stylu "Po prostu zrób to" lub "Działaj!" podane są metody, które mają podstawy psychologiczne - dokładnie wyjaśniają dlaczego odkładasz działanie i jak pokonać ten problem. Gorąco polecam wszystkim, a w szczególności tym, którzy mają problem z perfekcjonizmem.

Ocena : 6 Ocena książki 2011-03-15

bez podpisu

Według mnie najlepsza tego typu książka na rynku.

Ocena : 6 Ocena książki 2009-12-29

Adam

Jestem zadowolony z publikacji. Przedstawiono w niej przykład, jak sobie radzić z "odkładaniem rzeczy na później". Podano w niej wiele praktycznych przykładów, np. odwrócony harmonogram, odpowiednie nastawienie do wykonywanych czynności, jak rozmawiać z "samym sobą" itd. Polecam książkę wszystkim tym, którzy chcieliby sobie uporządkować swoje życie zawodowe i znaleźć czas na życie prywatne (co w dzisiejszych czasach jest bardzo trudne)...

Ocena : 6 Ocena książki 2011-09-13

Piotr Sienkiewicz

Dzięki tej książce udało mi się rozpocząć dawno odkładane działania. Sporo zadań zakończyłem.

Ocena : 6 Ocena książki 2011-11-28

bez podpisu

Brakujący element w układance osobista efektywność!

Ocena : 6 Ocena książki 2009-01-30

emwu

"Nawyk samodyscypliny" to książka o tym dlaczego odkładamy działanie i jak sobie z tym poradzić (dosłowne tłumaczenie oryginalnego tytułu brzmiałoby raczej: "Nawyk bycia teraz: jak poradzić sobie z odkładaniem działania i cieszyć się rozrywka bez poczucia winy"). Autor unika rad w stylu "podziel sobie zadania na ważne i nieważne oraz pilne i niepilne" itp - tylko schodzi do prawdziwych przyczyn problemu - dlaczego odkładamy działanie. Może to być np. lęk przed porażka, lub lęk przed zmianami jakie przyniesie ze sobą sukces, albo frustracja i brak szacunku dla przełożonych itp. Autor wyjaśnia jak podjąć i przejąć odpowiedzialność za swój czas (w pracy i poza nią) by stać się "człowiekiem czynu". Mi w każdym razie ta książka wiele dała. Szczerze polecam.

Ocena : 4 Ocena książki 2010-08-23

lookanio

Z założenie jestem sceptyczny wobec wszelkich poradników typu "pomóż sobie sam" wszelkiej maści "specjalistów" od wszystkiego, takich jak B. Tracy... Ta książka o dziwo jest naprawdę przydatna i pomocna, choć charakteru poradnika nie można jej odmówić. Po pierwsze autor nie jest samozwańczym guru, lecz akademikiem z praktyką. Niektóre rozw. są naprawdę b. trafne i przydatne. Inne oczywiście mniej, wręcz trywialne. W każdym razie polecam! Moja ocena 4/6. No właśnie... dlaczego tylko 4? Otóż książka jest FATALNIE przetłumaczona. Taki stan rzeczy, byłbym w stanie przeboleć u jakiegoś ochotnika, początkującego tłumacza, pracującego społecznie. Ale nie u osoby, która wzięła za to pieniądze - nieważne czy małe czy duże; podjęła się pracy i powinna wykonać ją rzetelnie i solidnie. Helion natomiast nie powinien dopuścić takiego (przepraszam za słowa) gniota do druku! Przykład? B. proszę: "Kiedy to Ty decydujesz o [...] wyjeździe na stację gazową[...]" (s. 82) Czy ktoś używa takiego zwrotu? Słyszał ktoś, żeby jechać na stację gazową? I nie mówimy o pracownikach PGNiG :-) Niemal w każdym słown. można znaleźć: gas station - AM stacja benzynowa. Przepraszam ale taki związek frazeol. powinien być znany już licealiście... A to nie jedyny "rodzynek" w tym "cieście" :-( Poza tym, czytając niektóre fragmenty, można odnieść wrażenie, iż książkę tłumaczył jakiś elektroniczny translator a nie człowiek. Zwyczajnie nie wiadomo co autor, a raczej tłumaczka, ma na myśli. W każdym razie jeśli ktoś zna j. ang. na poziome choćby FCE polecam lekturę w oryginale... o kilka klas lepiej przyswajalna. A Helion zachęcam do wydania 2-ego, poprawionego wydania, bo ta książka oraz czytelnicy na to zasługują!

Zamknij