Tytuł książki „Dupkologia, czyli nauka rozpychania się łokciami” przywołuje różnorakie skojarzenia i kiedy pierwszy raz go zobaczyłem, na mojej twarzy pojawił się szeroki uśmiech. Trudno było mi traktować tę pozycję inaczej niż z przymrużeniem oka. Ale uwaga! Już na samym początku lektury autorzy wyjaśniają, kim jest dla nich „dupek”. To ktoś pewny siebie, zrównoważony, asertywny, szczery (czasem aż do bólu!), twardy, towarzyski, inteligentny i atrakcyjny. Nigdy chamski! Kto w takim razie nie chciałby się nim stać? Chyba tylko ten, kto już nim jest... Czego uczy książka? Tego, jak te cechy w sobie wyrobić - w końcu każda zmiana jest możliwa. Po co? Po to, abyś to Ty awansował w pracy, a nie kolega z biurka obok, który niewiele umie, non stop się obija, całymi dniami „cwaniakuje”, a mimo to jest nagradzany. Po to, abyś Ty miał większe powodzenie u kobiet niż wspomniany już kolega. Również po to, abyś zaczął realizować wreszcie własne cele, których pragniesz TY, a nie inni ludzie. W książce znajdziesz 10 nakazań, których musisz zacząć przestrzegać, jeśli chcesz sobie zasłużyć na miano dupka. Poznasz sławnych dupków, tych historycznych oraz obecnie żyjących, z których powinieneś brać przykład. Dowiesz się, jak przyrządzać popularne drinki, bowiem każdy prawdziwy dupek musi to wiedzieć. Po co? Zajrzyj do książki... napisanej lekkim językiem i z dużą dawką humoru, co sprawia, że świetnie się ją czyta. Jeśli jeszcze nie zdecydowałeś, czy chcesz zostać dupkiem, to po przeczytaniu tej książki nie będziesz mieć wątpliwości.
; Kamil Sadkowski

Chcesz być wreszcie skuteczny, atrakcyjny i wejść do grona tych, którzy się liczą? Więc zostań dupkiem. To dupki rządzą światem - obwieszczają trzej dosyć niezwykli autorzy „D*pkologii, czyli nauki rozpychania się łokciami”. Są to Steven B. Green, aktor i scenarzysta (także komik), Dennis LaValle, nauczyciel aktorstwa w Hollywood, i Chrir Illuminati piszący do portali internetowych dla mężczyzn.
Jest to przewrotna książeczka pełna wulgaryzmów i niewybrednych sformułowań. Gdyby nie sposób, w jaki jest napisana - a napisana jest, by wyglądała jak kpina z tradycyjnego poradnika - można by ją uznać za typowy podręcznik asertywnego zachowania oraz robienia dobrego wrażenia w pracy i towarzystwie. Jednak w związku z jej niewątpliwie nietypową stylistyką („Najlepiej ubiera się manekin na wystawie sklepowej. Weź z niego przykład”) nadaje się wyłącznie dla tych, których mocny język i poruszanie niektórych tematów nie razi. Jeśli ktoś zniechęci się do czytania, może zafundować sobie drinka, korzystając z przepisów podanych na końcu książki.
rp.pl; ele, 2010-12-16
.. Ironiczny poradnik, z którego każdy mężczyzna dowie się, jak z przeciętniaka zostać... dupkiem. Lecz dla autorów "Dupkologii" dupek to ktoś pewny siebie, mistrz w zaciąganiu kobiet do łóżka, prezentujący wyższą formę świadomości.
GAZETA WYBORCZA - WROCŁAW; 2010-12-02
Tytuł książki „Dupkologia, czyli nauka rozpychania się łokciami” przywołuje różnorakie skojarzenia i kiedy pierwszy raz go zobaczyłem, na mojej twarzy pojawił się szeroki uśmiech. Trudno było mi traktować tę pozycję inaczej niż z przymrużeniem oka. Ale uwaga! Już na samym początku lektury autorzy wyjaśniają, kim jest dla nich „dupek”. To ktoś pewny siebie, zrównoważony, asertywny, szczery (czasem aż do bólu!), twardy, towarzyski, inteligentny i atrakcyjny. Nigdy chamski! Kto w takim razie nie chciałby się nim stać? Chyba tylko ten, kto już nim jest... Czego uczy książka? Tego, jak te cechy w sobie wyrobić - w końcu każda zmiana jest możliwa. Po co? Po to, abyś to Ty awansował w pracy, a nie kolega z biurka obok, który niewiele umie, non stop się obija, całymi dniami „cwaniakuje”, a mimo to jest nagradzany. Po to, abyś Ty miał większe powodzenie u kobiet niż wspomniany już kolega. Również po to, abyś zaczął realizować wreszcie własne cele, których pragniesz TY, a nie inni ludzie. W książce znajdziesz 10 nakazań, których musisz zacząć przestrzegać, jeśli chcesz sobie zasłużyć na miano dupka. Poznasz sławnych dupków, tych historycznych oraz obecnie żyjących, z których powinieneś brać przykład. Dowiesz się, jak przyrządzać popularne drinki, bowiem każdy prawdziwy dupek musi to wiedzieć. Po co? Zajrzyj do książki... napisanej lekkim językiem i z dużą dawką humoru, co sprawia, że świetnie się ją czyta. Jeśli jeszcze nie zdecydowałeś, czy chcesz zostać dupkiem, to po przeczytaniu tej książki nie będziesz mieć wątpliwości.
; Kamil Sadkowski
Jest skuteczny w działaniu. Wygląda atrakcyjnie. Ma rozległą wiedzę i świadomość własnej wartości. Potrafi wpływać na ludzi. Wie, czego chce od życia i nie zawaha się przed użyciem wszelkich dostępnych środków, by swój cel osiągnąć. Jednym słowem - człowiek sukcesu. Zwany też - d*pkiem. Tak w każdym razie określają ten typ człowieka Steven B. Green, Dennis Lavalle i Chris Illuminati, autorzy książki "D*pkologią czyli nauka rozpychania się łokciami", kolejnego na naszym rynku poradnika asertywności. O tyle oryginalnego, że uzmysławiającego czytelnikowi cenę, jaką trzeba zapłacić za sukces. Tą ceną jest właśnie brak społecznego szacunku, doskonale mieszczący się w powszechnie używanym określeniu: d*pek... Oczywiście używanym przez wszystkich nie-d*pków, czyli ludzi nieśmiałych, niepewnych siebie, nie radzących sobie w najprostszych niekiedy sytuacjach. Mówiąc jeszcze inaczej - zazdroszczących d*pkowi sukcesów. Oto prosty przykład d*pkowej strategii i skuteczności, podany przez autorów książki. Staszek siedzi przy barze, bezskutecznie próbując zwrócić na siebie uwagę barmana i zamówić drinka Barman, zajęty rozmową z klientami po drugiej stronie baru, nie zwraca nań najmniejszej uwagi. Staszek dzwoni więc do informacji z prośbą o podanie numeru tejże knajpy. Znów telefonuje, barman podnosi słuchawkę. -Po drugiej stronie baru też są ludzie. Chętnie by się napili, gdyby skończył pan gadać - powiada Staszek, i błyskawicznie otrzymuje upragniony trunek.
Bycia d*pkiem można się nauczyć. Wystarczy przełamanie własnej nieśmiałości i trening. Chcąc zostać d*pkiem, trzeba przede wszystkim szukać trudnych sytuacji, w których można wyliazać się inwencją i nie zrażać się pierwszymi porażkami. Należy też przestrzegać podstawowych zasad, nazwanych przez autorów nakaza-niami d*pka
D*pek najbardziej troszczy się o siebie; zawsze ma rację; rzadko przeprasza; nie przyjmuje do wiadomości czyjejś odmowy; zawsze panuje nad sytuacją; zawsze ma plan; bierze to, co chce; zawsze wygląda dobrze; uczy się na swoich (nielicznych) błędach; wciąż się rozwija Dzięki temu może bezproblemowo obijać się w pracy, zbierając jednocześnie nagrody za niezwykłe osiągnięcia korzysta z życia i cieszy się powodzeniem u kobiet. "D*pek staje się d*pkiem, kiedy w dowolnych okolicznościach potrafi zrobić użytek z nakazań" - piszą wprost autorzy. Bycie d*pkiem jest sztuką, wymaga posiadania (lub wypracowania) tego, co nazywamy esprit. Między innymi po to, by nie zapracować sobie na opinię chama - te dwie postawy dzieli cienka linia Cham "żyje po to, by niszczyć; nie przemyśliwuje swoich czynów, nie zastanawia się nad następstwami swoich słów. Cham myśli tylko o jednej osobie: o sobie samym. Będzie kłamał, oszukiwał, kradł i stosował drogi na skróty, żeby tylko wynieść z każdej sytuacji upragnioną korzyść. Chama nikt nie lubi - nawet jego własna matka" - piszą autorzy. D*pek przeciwnie; jest szczery, niekiedy aż do bólu, ale nikogo nie rani. "Budzi sympatię, więc ludzie do niego ciągną. Nigdy nie stoi z boku. Niezależnie od rangi wydarzenia - imprezy, spotkania przyjęcia - d*pek nie tylko bierze w nim udział, lecz jako pierwszy otrzymuje zaproszenie". Jak to osiągnąć Odwołajmy się do wspomnianego esprit, jakim wykazywały się największe d*pki w historii. Oto przykład przypomniany przez autorów książki, słynna wymiana zdań między Winsto-nem Churchillem, a lady Astor, pierwszą kobietą, która weszła do brytyjskiego parlamentu:
- Winston, pan jest pijany!
- Tak, to prawda, a pani jest brzydka. Tylko, że ja jutro rano będę trzeźwy.
Jak, nie bez racji, twierdzą autorzy, przywołując przykłady z historii (Cheops, Marek Antoniusz, Henryk VIII) - d*pki rządzą światem. "Gdyby nie było d*pków, świat nie dokonałby tak imponujących postępów w dziedzinie sztuki, religii, literatury, architektury czy chociażby w sztuce wojennej oraz w technice zarządzania ludźmi w dążeniu do wyższego celu. Nawet jeśli nie aprobujesz sposobu, w jaki zabierali się do realizacji swoich zamysłów, musisz przyznać, że końcowy rezultat był spektakularny, jeśli nie monumentalny" - piszą.
Czy z tego wszystkiego wynika że każdy z nas powinien zostać d*pkiem Niestety (na szczęście ) nie każdemu jest to dane. I to nie tylko dlategą że wielu ludziom po prostu trudno się przełamać. W końcu wielu z nas spotkało d*upka w swoim najbliższym otoczeniu, reagując nań wręcz alergicznie, i nie chciałoby zapłacić
- wysokiej, przyznajmy - ceny za tak osiągany sukces.
Ale w tej - nie kryjmy - pewnej pogardzie dla d*pków kryje się także spora doza zawiści. Może by więc jednak mimo wszystko spróbować
Dziennik Polski; WŁODZIMIERZ JURASZ, 2010-11-02
Czy spotkałeś kiedyś d*pka? A może jesteś zmuszony obcować z nim, na co dzień w szkole, na uczelni, w pracy albo klubie? Zauważyłeś w nim coś szczególnego? Coś, co jest wspólne dla wszystkich d*pków? Nie? Wszystkich łączy zawsze to samo: dostają to, czego chcą i nie przejmują się tym, co o nich myślisz. Nie zgadzasz się z nimi? Twój problem! Przecież to on ma zawsze rację. W każdej sprawie i na każdy temat …i nie sprzeczaj się z nim, bo i tak przegrasz.
Chcesz się dowiedzieć jak oni to robią? Zakładasz pewnie, że tacy już się urodzili. Nieprawda! To podejście do życia a nie cechy wrodzone. Ty też możesz się tego nauczyć. Też możesz stawiać na swoim, stać się duszą towarzystwa i spełniać swoje marzenia, a przy okazji się nie przepracujesz.
Autorzy z humorem uświadamiają czytelnikowi jak niewiele trzeba żeby odmienić swoje życie i czerpać z niego pełnymi garściami. Co prawda podczas czytania czuć, że książka jest tłumaczona i niektóre żarty nie pasują do języka polskiego, ale pomimo to książka warta polecenia.
Powodzenia na nowej drodze życia.
sfbcc.org.pl; Jakub Mościcki
